Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Woluminy: większa wydajność dysku pod 2K/XP
    

 

Woluminy: większa wydajność dysku pod 2K/XP


 Autor: Kane | Data: 02/07/03
     

Testy wydajności dysków

No i wreszcie jest. Czas więc na stosowne testy. Muszę przyznać, że miałem sporo wątpliwości co do słuszności tego rozwiązania. Wiadomo, że często coś, co w teorii wygląda na rozwiązanie idealne jest w brutalny sposób weryfikowane przez praktykę. Wszystkie testy wykonywane były na następującym zestawie:
  • System: Windows 2000 Professional + SP3
  • Płyta główna: Epox 8RDA+ (nForce2)
  • Procesor: Athlon XP 1700+ @1800 MHz (fsb 200MHz*9, 1.65V)
  • Pamięci: 2x256 MB TwinMos (M-tec), PC2700 (333MHz), 6 ns
  • Karta graficzna: Leadtek Winfast GeForce4Ti 4200 (250/600)
  • Cdrom: Asus x50
I najważniejsza rzecz - dyski.
  • WD Caviar 80 GB JB (7200 rpm, 8 MB cache) - systemowy, podzielony na dwie partycje NTFS 10 i 70 GB. Nie zakładałem na nim woluminu, służył jako dysk używany do określenia wydajności woluminu rozłożonego.
  • IBM DTLA (7200 rpm) 30 GB - został przekonwertowany do dysku dynamicznego i na jego początku został utworzony wolumin rozłożony wielkości 400 MB. Na pozostałej części przechowywany był backup dysku trzeciego.
  • MAXTOR 4D040H2 (5400 rpm) 40 GB - został przygotowany analogicznie jak IBM. Wolne miejsce pozostało puste. Za dysk podziękowania należą się Ion'owi z boarda, bez którego artykuł ten nie powstałby.
  • IBM DCAS 2 GB SCSI - używany do testów także jako dysk dynamiczny z utworzonym na nim woluminem.
Założenie testu było następujące. Utworzony wolumin rozszerzony na Ibm'ach i Maxtorze postanowiłem testować przy pomocy dysku WD, który bez wątpliwości jest najwydajniejszy z całej czwórki. Na dyskach przed testem została przeprowadzona operacja defragmentacji. Ponieważ plik wymiany ma za zadanie wymieniać dane głównie z pamięcią operacyjną doszedłem do wniosku, iż testy jedynie w oparciu o dysk WD będą niepełne, dlatego też utworzyłem na potrzeby części pomiarów 200 MB ramdysk, który ostatecznie miał odpowiedzieć czy wydajność woluminu jest na tyle duża, iż warto się w ogóle tematem zainteresować. Program, który stosowałem (RamDisk2000Server) pozwalał na utworzenie dysku do 400 MB. Jednak po utworzeniu tak dużego ramdysku na potrzeby systemu pozostałoby tylko 112 MB wolnego ramu, co jest liczbą zdecydowanie za mała i zaburzyłoby wyniki oraz uniemożliwiło wyciągnięcie poprawnych wniosków. Tworząc 200 MB ramdysk pozostało ponad 312 MB do wykorzystania, co jest wg mnie wystarczającą ilością do prawidłowego funkcjonowania systemu.

Na pierwszy ogień poszedł wolumin rozłożony, zbudowany w oparciu o dwa IBM'y. Tutaj właściwie od razu wiadomo było, iż taka operacja skazana jest na niepowodzenie. IBM DCAS jest zdecydowanie za wolny, aby stworzyć jakiś sensowny duet z trzykrotnie szybszym IBM'em DTLA. Nie ma więc sensu tworzyć tego typu kombinacji, w których jeden dysk jest wyraźnie wolniejszy od drugiego.

IBM DCAS

Tak wygląda sytuacja po fizycznym odłączeniu IBM'a DCAS:


IBM DCAS z woluminem - odłączony (kliknij, aby powiększyć)

Niestety w takiej sytuacji system nie pozwala nam na manipulację pozostałymi woluminami. W pierwszej kolejności musimy odłączyć niedziałający wolumin i dopiero po wykonaniu tej czynności możemy wykonywać operacje na pozostałych.

O wiele ciekawiej zapowiadała się para MAXTOR + IBM DTLA. Najpierw jednak kilka krótkich testów tych dysków.

IBM DTLA



MAXTOR



WD JB



Testy dla Maxtora i Ibm'a Dtla przeprowadzone były na niespartycjonowanych (w przypadku HDTacha) i niezapełnionych (w przypadku SiSoft Sandry) dyskach. W przypadku WD ze względu na to, iż nie miałem gdzie zrobić backupu testy przeprowadzone zostały na zapełnionej w 70% pierwszej partycji.

Jak widać praktycznie obydwa dyski użyte do tworzenia woluminu oprócz czasu dostępu (gorszy wynik Maxtora jest oczywisty ze względu na to, iż pracuje on z prędkością 5400 rpm) mają bardzo podobne wyniki. Nie są to jakieś super wydajne konstrukcje, ale podobnie jak w macierzach RAID 0 chodzi o to, aby połączyć dwa tanie, niezbyt wydajne dyski i stworzyć z nich jeden duży, bardzo wydajny. WD odstawia je pod każdym względem, ale to raczej nic zaskakującego.

Nadszedł czas na testy naszego woluminu. Na początku postanowiłem sprawdzić wolumin Sandrą.

Muszę przyznać, że czegoś takiego się nie spodziewałem. Z niedowierzania zrobiłem kilka testów, ale za każdym razem wyniki były bardzo podobne. Ponad 44000 to wynik, który robi wrażenie. Wystarczy porównać to z wynikami poszczególnych dysków i wychodzi na to, że prawie podwoiliśmy wydajność każdego z nich. Jako że nie lubię specjalnie Sandry, gdyż uważam, iż jej testy nie zawsze oddają prawdziwy wzrost wydajności.. Postanowiłem uruchomić PcMarka2002. Wyniki, jakie otrzymałem tylko potwierdziły to, co wcześniej wyliczyła Sandra. Wynik nie jest już tak dobry, ale także zaskakująco wysoki (około 160% wydajności Maxtora).

Postanowiłem także dokonać pomiarów czasu, jaki zajmuje kopiowanie plików między założonym woluminem oraz dyskiem WD i utworzonym przeze mnie ramdyskiem.

Do testów użyłem plików o wielkości 730 MB oraz 200 MB i 5500 plików o łącznej wielkości 200 MB (ze względu na to, iż tyle właśnie miał utworzony przeze mnie ramdysk). W procesie kopiowania uczestniczyła pierwsza partycja dysku WD ze względu na to, że wydajność jej jest wyższa niż wydajność partycji drugiej (zrobiłem jeden test kontrolny, aby to potwierdzić - druga partycja nazywa się WD2). Wolumin roboczo nazywany jest na wykresach SWAP'em.

Jak widać wyniki są bardzo dobre. Kopiowanie z użyciem naszego woluminu i dysku WD jest dużo szybsze niż kopiowanie z użyciem pojedynczych dysków. Otrzymane wyniki podobne są do tych otrzymanych za pomocą Sandry i PcMarka2002.

Znacznie więcej czasu zajmuje kopiowanie z dysku użytego do tworzenia woluminu bezpośrednio na wolumin. Tutaj kilka słów wyjaśnienia. Związane jest to z tym, iż jeden z dysków musi wykonywać jednocześnie operacje odczytu i zapisu. Ale czasy te są i tak dużo krótsze niż czas operacji kopiowania w obrębie każdego z dysków (szczególnie słabo wypadł stary IBM DTLA, którego wewnętrzna prędkość kopiowania pozostawia wiele do życzenia). Niestety tej niedogodności nie da się uniknąć posiadając jedynie dwa dyski (mając trzy, system może znajdować na osobnym dysku niż wolumin ze swapem). Biorąc jednak pod uwagę, iż działanie pliku wymiany polega na współpracy z pamięcią ram (pobieraniu danych i przesyłaniu ich z powrotem) sytuacja taka jak w teście pojawi się tylko wtedy, kiedy intensywnie będziemy używać jednego z dysków i jednocześnie równie intensywnie system będzie wykorzystywał plik wymiany.

Nie trzeba się obawiać spadku wydajności, pomimo iż wyniki tych testów są słabsze niż w przypadku kopiowania z woluminu na WD. Taka sytuacja jest przecież na porządku dziennym u większości użytkowników. Trzymają oni bowiem plik wymiany na tym samym dysku, co system i zainstalowane aplikacje. Lepiej jest jedynie wtedy, kiedy plik wymiany trzymamy na osobnym dysku, na którym nie ma poza nim nic, co system bądź użytkownik mógłby uruchomić (ja takiego rozwiązania nigdy nie widziałem i pewnie nie zobaczę, bo kto normalny dla tych paru procent wydajności cały dysk przeznacza tylko na swapa).

Najbardziej interesowało mnie jednak to jak zmienia się szybkość wymiany danych pomiędzy pamięcią operacyjną a plikiem wymiany. W tym celu zrobiłem pomiary z użyciem stworzonego przeze mnie ramdysku. Wyniki jakie otrzymałem, praktycznie nie wymagają komentarza (ze względu na to, iż pomiary trwały krótko, zrobiłem kilkanaście testów i wyciągnąłem średnią).

Szybkość kopiowania z i do woluminu jest większa nawet niż w przypadku szybkiego dysku WD. Wyjątkowo duże różnice obserwujemy w przypadku kopiowania bardzo dużej ilości małych plików. Wyniki kopiowania z ramu na Maxtora są ponad czterokrotnie gorsze niż z ramu do woluminu. To już robi wrażenie. Zresztą tak samo dobre są wyniki kopiowania z WD do Woluminu w porównaniu z kopiowaniem tej samej ilości plików na Maxtora.

Podsumowanie

Testy mówią same za siebie. Metoda ta idealnie nadaje się do zwiększenia wydajności pliku wymiany. Praktycznie rzecz biorąc, za darmo otrzymujemy przynajmniej 150% wzrost wydajności, który niewątpliwie przełoży się na szybkość działania systemu w czasie intensywnego korzystania z pamięci wirtualnej. Można też w ten sposób, choć trochę zrekompensować sobie mniejszą ilość pamięci Ram. Jest to także idealne rozwiązanie dla osób zajmujących się obróbką video, u których występuje efekt gubienia klatek w czasie przegrywania materiału z kamery. Niestety ze względu na małą ilość czasu, jaki miałem na wykonanie tych wszystkich testów nie udało mi się stwierdzić czy takie rozwiązanie ma realny wpływ na działanie gier (pominąłem także kilka testów z użyciem dysków gdyż wg mnie nic by nie wniosły). Sądzę jednak, że fani 3dmarka raczej nie powinni liczyć na jakiś oszałamiający przyrost punktów, ale bez wątpienia bardziej wymagające gry (szczególnie te bardzo RAMo-żerne) będą chodzić płynnej.

Chciałbym także podkreślić na koniec, iż tworzenie woluminów, jak każda operacja na dyskach twardych, obarczone jest ryzykiem utraty danych, więc wszystko co robicie, robicie na własną odpowiedzialność. Myślę że warto jednak zastanowić się nad tym rozwiązaniem.

poprzednia strona (Na początek teoria)    -   następna strona (Testy wydajności dysków)








Polub TwojePC.pl na Facebooku

Rozdziały: Woluminy: większa wydajność dysku pod 2K/XP
 
 » Na początek teoria
 » Testy wydajności dysków
 » Kliknij, aby zobaczyć cały artykuł na jednej stronie
Wyświetl komentarze do artykułu »