Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2017
S P R Z Ę T
    

  Logitech Cordless Desktop Optical
 Autor: Jakub Danecki
 Data: 24/09/01

Logitech Cordless Desktop Optical Ilu z nas, czytelników TwojePC, zastanawiało się nad kupnem bezprzewodowej klawiatury do użytku domowego? Czy nie nęcąca wydaje się być idea swobody i pełnego oderwania od niewygodnej pozycji przy biurku? By choć na chwilę usiąść sobie na jakimś wygodniejszym miejscu i zapomnieć o krępujących nas przewodach? Rozwiązaniem może być najnowszy zestaw bezprzewodowy Logitecha, który prezentujemy w naszym teście, zawierający między innymi najnowszą optyczną myszkę bezprzewodową uwalniającą nas od niewygodnej kulki.

Zawartość zestawu

Pokaźnych rozmiarów pudełko skrywa w sobie przede wszystkim gustownie zaprojektowaną, czarną klawiaturę (wraz ze zdejmowaną podstawką pod nadgarstki) oraz myszkę będącą odmianą kolorystyczną Wireless MouseMan Optical, która swoją premierę miała na targach Cebit w marcu tego roku. Oba urządzenia są oczywiście bezprzewodowe. Niezbędnym dodatkiem jest odbiornik radiowy. Do całego zestawu są dołączone oczywiście także baterie (w sumie 6 sztuk R6, zwanych także AA) i płyty CD ze sterownikami. W wersji ostatecznej zestaw na pewno będzie wyposażony w instrukcję (jak zwykle, najprawdopodobniej tylko w wersjach obcojęzycznych).


Z tego pudła pochodzi zestaw

Mysz

Największe moje zaciekawienie budziła myszka. Jest to bowiem niesamowite w swoich założeniach połączenie dwóch technologii: optycznego rozpoznawania przesunięcia myszy nad powierzchnią i transmisji radiowej, która uniezależnia nas od problemów związanych z przewodami plączącymi się po biurku.


Rzut z góry na mysz

Na czym polega zysk z posiadania myszy optycznej? Podstawowym jest całkowite wyeliminowanie problemu dręczącego "kulkowców", jakim jest ciągłe brudzenie się rolek w środku urządzenia. Jedynym miejsce gromadzenia się niewielkich ilości zanieczyszczeń pozostają nóżki, na których opiera się myszka, lecz w żaden sposób nie może to utrudniać poprawnej pracy.

Poza tym, jeżeli zastosowany został sprawny algorytm rozpoznawania obrazów, jednocześnie uzyskujemy możliwość pracy na prawie dowolnej powierzchni. Z oczywistych względów odpadają lustra (ale kto posiada lustro na blacie biurka?) i całkowicie przeźroczyste powierzchnie. W przypadku Logitechów optycznych, z którymi kontakt mam od czasu pojawienia się pierwszego modelu Optical Wheel Mouse, zastosowane technologie są bardzo dobrze dopracowane. Na jednolitej powierzchni drewnianego biurka, na większości podkładek z obrazkami, na kartkach papieru, czy nawet na koszuli, kolanie, czy oparciu od fotela - mysz działała bez zarzutu. Poległa dopiero na wzorzystej podkładce AMD. Objawiało się to rzadkimi, gwałtowanymi skokami kursora myszy w odległy koniec ekranu. Także bardzo gwałtowne ruchy myszy mogą zostać nieprawidłowo rozpoznawane. Jako pocieszenie dodam, ze podobne problemy mają myszki optyczne Microsoft i Dexxa. W bezpośrednim pojedynku zawsze na prowadzenie wysuwa się technologia Logitecha.


Bohaterka złapana z boku

Wróćmy jednak do opisu myszki. W swoim kształcie jest to godny następca słynnego MouseMan'a z rolką. Tak jak tamten model, mysz jest wyposażona w dwa duże przyciski na górze, wygodne i precyzyjne pokrętło połączone z kolejnym przyciskiem, a także dodatkowy przycisk pod kciuk, który został jednak tak zmniejszony, żeby przy podnoszeniu myszy nie występowało zjawisko mimowolnego naciskania - projektant pomyślał o wszystkim. Pozostaje tylko niedosyt związany z jedyną bardzo poważną wadą - myszka istnieje tylko w wersji dla osób praworęcznych i to może dyskwalifikować urządzenie w oczach wielu osób.

Nie była także zaskoczeniem waga urządzenia - 160g w "pełnym rynsztunku" (razem z bateriami) to nie jest mało, ale nie przekracza wagi najcięższej myszki tej firmy - Cordless MouseMan. Jednak przewodowe myszki są bez wątpienia lżejsze.

Kolor myszki jest utrzymany w jasnych i ciemnych szarościach, pokrętło wyraźnie odcina się czernią miedzy lewym i prawym przyciskiem. Spód jest bardzo ciemny, lecz jednocześnie delikatnie, ale nie nachalnie, przeźroczysty. Widać dzięki temu przez boki myszy pracę źródła światła, jednak nie powinno to przeszkadzać w normalnej pracy, nawet w nocy.

Na spodzie urządzenia znajdziemy pokrywkę na dwie baterie R6 (AA), przycisk resetowania połączenia radiowego (jego wciśnięcie wymaga użycia cienkiego narzędzia) i najważniejszy dla nas element - oko mikrokamery wraz z silnym źródłem czerwonego światła, dzięki któremu mysz "widzi", co się pod nią dzieje.


"Oko" myszy

Warto na chwilę zatrzymać się nad tym źródłem światła. W przypadku przewodowych myszy MouseMan Optical i Wheel Mouse działało ono tylko w dwóch trybach: słabszego świecenia, w którym mysz oczekuje na ruch, oraz silniejszym, w którym mysz aktywnie reaguje na ruch myszy po powierzchni. Użyte tu źródło światła jest bardzo silne, więc nie było mowy o bezpośrednim zastosowaniu prezentowanego sposobu działania w myszce bezprzewodowej - baterie wyczerpałyby się w bardzo krótkim czasie.

Logitech zastosował logiczne rozwinięcie dwóch trybów oszczędzania energii i dołożył 3 następne. Pierwsze dwa są porównywalne z urządzeniami bezprzewodowymi. Kolejne polegają na miganiu z różnymi częstościami, w celu ograniczenia zużycia baterii. O ile w przypadku tradycyjnych źródeł światła częste włączanie i wyłączanie może być zabójcze, o tyle zastosowana dioda półprzewodnikowa jest odporna na tego typu metodę działania.

Wynikiem jest całkiem przyzwoity czas pracy na bateriach wynoszący od 3 do 6 miesięcy. Nie jest wiele, w porównaniu ze starszymi modelami kulkowymi, ale pamiętajmy o tym, że użyto to dość energochłonnej technologii optycznej.

Przejdźmy teraz do najcięższego testu - własności trakcyjnych myszki. I tu czeka nas lekkie rozczarowanie. Spójrzmy na tabelkę częstości odświeżania kilku myszek przy podłączeniu przez złącze PS/2. Widać na niej wyraźnie, że o ile technologia optyczna pozwala na osiągnięcie dość wysokiej płynności ruchu, o tyle interfejs radiowy ogranicza pasmo to dość niskiego poziomu, który jest porównywalny ze starymi myszkami na złączu RS (które rekordowo osiągały 80 Hz).

Powiem tak: dawniej posiadanie jakiekolwiek myszki było wielkim wydarzeniem. Jeżeli jednak na rynku jest taki bogaty wybór urządzeń, to można ponarzekać. Mnie najlepiej pracowało się na starym dobrym Pilot+ z częstością 200Hz. To była idealna precyzja ruchów. Jednak wyżej kładę wygodę związaną brakiem kulki, niż te 80Hz spadku precyzji, która właściwie nie jest odczuwalna. Ale gwałtowny spadek poniżej 100Hz jest już wyraźnie odczuwalny. 50Hz wydaje się po chwili pracy z częstością 200Hz jako nieprzyjemne skakanie myszy - po prostu pozycja kursora jest rzadko odświeżana, bo mysz nie potrafi wysyłać więcej informacji o ruchu.

W przypadku najnowszego bezprzewodowego Opticala marzyło mi się, że Logitech przygotuje jakiś nowy interfejs radiowy, który podwyższy komfort pracy i srodze się na tym założeniu zawiodłem - mysz pracuje przy typowym dla radiowej linii produktów Logitecha odświeżaniu - 50Hz.

Nie znaczy to, że mysz nie zapewnia komfortu pracy - wręcz przeciwnie. Na występujących normalnie na biurkach powierzchniach zachowuje się pewnie i bardzo przewidywalnie, lecz nie jest to najwyższy poziom komfortu.

Wartości w tabeli zostały zmierzone przy użyciu programu MouseRate, który zlicza liczbę uaktualnień pozycji kursora myszki na sekundę. W przypadku dwóch pierwszych pozycji konieczne było "podkręcenie" podsystemu przerwań, aby częściej sczytywał informacje o ruchu myszki. Można tego dokonać za pomocą programu PS2Rate. Opcję taką posiadają także starsze myszki Logitecha w oryginalnym sterowniku.

Warto wspomnieć także o sterownikach myszy, które integrują się z Panelem Sterowania i umożliwiają ustawienie wielu opcji dla każdego, z podłączonych urządzeń wskazujących (dobrze się domyślacie, możliwe jest podłączenie więcej, niż jednej myszki). Najciekawszą opcją jest przypisanie pod środkowy klawisz tzw. menu WebWheel, które może znacznie ułatwić poruszanie się po stronach internetowych, choć powiem szczerze - mnie nie przypadło ono do gustu i środkowy klawisz przypisałem sobie do standardowego środkowego klawisza, którego dalsze możliwości eksploatuję z poziomu programu Stilleto/PowerPro (ale to już jest opowieść na inny artykuł).

Klawiatura

Logitech Cordless Keyboard, bo tak brzmi oficjalna nazwa tego urządzenia, jest klawiaturą, o której mogę mówić praktycznie w samych superlatywach. Mogę nawet posunąć się do ryzykowanego sformułowania, że "zakochałem się w niej od pierwszego stuknięcia".


Klawiatura we własnej osobie

Całość jest wykonana z wysokiej jakości materiałów. Klawiatura o opływowych kształtach jest utrzymana w kolorach czerni i szarości, znaki na klawiszach są białe, naniesione na powierzchni klawiszy, wypukłe, co wróży im dużą trwałość. Plastik pokrywający większą część obudowy jest lekko przeźroczysty, ale w sposób tak delikatny, że nie razi. Specjalne elementy zostały wyróżnione jaśniejszą szarością, a klawisze dodatkowe po lewej i prawej stronie otoczono gładkim plastikiem.


A tu jej "plecy"

Na spodzie znajduje się klapka zasłaniająca 4 baterie R6 (AA) oraz łatwo dostępny przycisk Connect, który resetuje połączenie radiowe. Deklarowany czas pracy na bateriach alkalicznych wynosi około roku. Poza tym znajdziemy tu także dwie odchylane nóżki, które projektant umieścił jakby do góry nogami - są one składane nie w dół klawiatury, a do góry. Dzięki temu można je otworzyć jednym palcem nie odwracając klawiatury do góry nogami.


Wyposażona jest w dwie "nóżki"

Uzupełnienie stanowi odczepiana podstawka pod nadgarstki, która jednak nie jest zbyt wygodna, gdy klawiaturę chcemy trzymać na kolanach, jednak na biurku może uchronić nas przed problemami z dłońmi.

Waga urządzenia jest na tę klasę klawiatur - niewielka. Nieco powyżej kilograma żywej wagi nie jest wielkim obciążeniem dla kolan.

Podstawowa część urządzenia to oczywiście typowa klawiatura 105-klawiszowa, w której dolny rząd klawiszy (a przede wszystkim klawisze Windows i spacja) są nieco rozciągnięte w pionie i zaokrąglone. Jednocześnie górny rząd klawiszy funkcyjnych jest nieco niższy od typowego.


Miejsce na baterie

Układ klawiatury odpowiada wszystkim moim wymaganiom co do ergonomii: jest tutaj dostatecznie długa spacja, duży BackSpace i najważniejszy - duży Enter. Dlaczego spacja powinna być duża - nie muszę chyba wyjaśniać. Natomiast wiele osób nie docenia wagi posiadania dużego Entera i dużego BackSpace, a przecież są to jedne z najczęściej wykorzystywanych przycisków i powinny być one łatwo dostępne. Dla mnie klawiaturę może całkiem zdyskwalifikować jednorzędowy Enter i rzadko jestem w stanie zaakceptować pojedynczego BackSpace'a. Na szczęście tutaj taki problem nie występuje.


Klawisze "Enter" oraz "Backspace"

Mimo, że Enter nie ma typowego dla większości innych klawiatur, kształtu odwróconej litery L, której dłuższy bok znajduje się na dole, o tyle postawienie zaraz obok przycisku ze znakiem BackSlash jest bardzo wygodne, zwłaszcza do osób korzystających z Windows. Drugim elementem ergonomii, na który zawsze zwracam uwagę jest dynamika poszczególnych klawiszy. Duża część klawiatur nie ma zauważalnego skoku, przy którym opór, jaki stawia klawisz, gwałtownie spada informując użytkownika w ten sposób, że styk został załączony i klawisz przesłał informację do komputera. A jest, wbrew pozorom, bardzo ważne zjawisko przy szybkim pisaniu na klawiaturze, zwłaszcza bezwzrokowym. Do tej pory wzorem wygody były dla mnie klawiatury firmy BTC, jednak po próbie użycia testowanej klawiatury stwierdziłem, że tak wygodnie to mi się jeszcze nigdy nie pisało.

To jednak nie koniec. Górna część klawiatury została wyposażona w 9 programowanych przycisków, obsługiwanych przez specjalny program Logitech iTouch. Dodatkowe przyciski są domyślne przypisane do różnych stron internetowych, przede wszystkim związanych z firmą Logitech. Możliwe jest każdemu przyciskowi przypisanie uruchomienia programu, wyświetlenia menu podręcznego oraz wystartowanie okna domyślnej przeglądarki z wybranym adresem internetowym. Guziki są bardzo dobrze wykonane i łatwo wyczuć punkt, w którym przycisk uruchamia żądaną opcję.


Poręczne klawisze po prawej...


...oraz po lewej stronie...


... a po środku klawisze multimedialne

Jako kolejny bonus, Logitech wyposażył klawiaturę w blok sterowania aplikacjami multimedialnymi, który znajduje się w górnej części. Składa się on z pokrętła głośności, przycisku wyciszania, przycisku uruchamiania aplikacji multimedialnych, oraz 4 przyciski sterowania - do przodu, do tyłu, start/pauza i stop. Najbardziej mnie zaskoczyło to, jak dobrze zostały one oprogramowane. Integrują się one z systemowym Media Playerem, PowerDVD oraz WinAMP'em. Domyślnie Play uruchamia WinAMP'a i uruchamia pierwszą piosenkę z playlisty. Jeżeli pracujemy w jakiejś aplikacji, to naciśnięcie jednego z przycisków powoduje przesłanie informacji do aplikacji multimedialnej bez wyciągania jej na wierzch. Dzięki temu sterowanie nie przerywa nam normalnej pracy.

Kolejnym gadżetem jest pokrętło po prawej stronie, działające mniej więcej tak, jak pokrętło myszy. Dodatkowo naciśnięcie pokrętła pokazuje menu, w którym można wybrać działania, jakie powoduje kręcenie. Może to być przewijanie okien, zmiana głośności, wybór utworów z listy z danego katalogu, zmiana powiększenia, czy przełączanie aplikacji. Dodatkiem są dwa przyciski. Jeden z nich działa tak ja pozostałe 9 przycisków, natomiast zadania drugiego z nich nie udało mi się odgadnąć.


Pokrętło jak w myszach

Na koniec, obok Escape jest jeszcze jeden niewielki, płaski przycisk, który uruchamia standardowe okno zamykania Windows. Oprogramowanie zapewnia także informację na pasku systemowym dla użytkownika na temat stanu takich przycisków, jak Num Lock, Caps Lock, czy Scroll Lock, gdyż montaż świecących lampek jest nie do pomyślenia na urządzeniu bateryjnym.

Moduł odbiornika

Moduł ten został zapakowany w niewielką, płaską obudowę utrzymaną w kolorach czerni, której górna część jest przeźroczysta i wyraźnie widać przez nią płytkę drukowaną. Na górze obudowy znajduje się przycisk resetowania połączenia radiowego, a z tyłu wychodzi z obudowy pojedynczy przewód, podłączany do portu PS/2 klawiatury oraz USB dla myszy. Do USB dołączona jest przejściówka, umożliwiająca podłączenie myszy do portu PS/2, co jest już tradycją w przypadku wszystkich nowych manipulatorów tej firmy.


Dołączone wtyczki

Jeżeli mówimy o odbiorniku radiowym, nie można nie wspomnieć o zasięgu. I w tym wypadku zostałem mile zaskoczony. Zasięg klawiatury i myszy oscylował wokół 4m w linii prostej (bez przeszkód) w dość ciężkich warunkach radiowych, jakie panują w centrum Warszawy, oraz dodatkowo pogarszanych przez kilka otwartych komputerów pracujących obok i telefonu komórkowego. Jednak przeszkodą nie do przebycia była dwudziestocentymetrowa ściana z cegieł, która oddzielała sąsiedni pokój.


Długo-zasięgowy odbiornik

Dodatkowo należy wspomnieć, że jeżeli wyjdziemy z zasięgu odbiornika i po chwili wrócimy, komunikacja jest natychmiast wznawiana bez żadnego problemu (nie ma konieczności resetowania połączenia). Przycisk connect jest więc właściwie używany tylko przy rozstawianiu urządzenia i można potem o nim zapomnieć.

W przypadku klawiatur bezprzewodowych, duże znaczenie dla administratorów systemów komputerowych może mieć fakt, że transmisję klawiatura-komputer można zakodować (o stanie łącza kodowanego informuje ikonka kłódki znajdująca się na pasku systemowym). Jako ciekawostkę dodam, ze zakodowanie sygnału zwiększało nieco zasięg urządzenia. Generalnie nie zawierzałbym tej technologii swoich haseł, gdyż firma Logitech nie pochwaliła się zastosowanym algorytmem i nie znamy jego skuteczności. Ponieważ każdą klawiaturę bardzo łatwo podsłuchać nawet z dość dużej odległości, pracownicy tajnych służb ani administratorzy poważnych serwerów nie powinni raczej z niej korzystać.

Najważniejsze dane techniczne:

Zalety
  • duży komfort pracy na klawiaturze
  • duży zestaw dobrze oprogramowanych przycisków dodatkowych
  • wysoka jakość materiałów
  • ciekawy wygląd
  • technologia optyczna zastosowana w myszy
Wady
  • wysoka cena zestawu
  • niska częstotliwość odświeżania położenia myszki
  • względnie krótki czas pracy na bateriach myszki
  • mysz występuje tylko w odmianie praworęcznej
Podsumowanie

Logitech Cordless Desktop Optical jest kolejnym urządzeniem tej firmy, na którym się nie zawiodłem. Wysoka jakość wykonania dowodzi, że firma jest specjalistą w swojej dziedzinie i posiada dobrych projektantów zarówno od strony technicznej, jak i estetycznej. W całym zestawie jedynie myszka nie odpowiada moim wysokim wymaganiom co do komfortu pracy, ale mimo to sprawowała bardzo dobrze. Odstraszającym elementem może być jedynie wysoka cena, która mieści się w granicach 500-600 zł, jednak muszę przyznać - zestaw jest jej warty.

  Sprzęt do testów dostarczyła firma:

Megabajt       Megabajt
    
K O M E N T A R Z E
    

  1. Jest cool (autor: Carlos-brak rejestracji | data: 19/12/01 | godz.: 13:43)
    moze mi ktos zasponsoruje taki sprzecik?
    bo niestety troche za drogo dla studenta


  2. Logitech Cordless Destop Optikal (autor: kvahu-brak rejestracji | data: 26/01/02 | godz.: 12:06)
    Jestem pozytywnie zszokowany tym zestawem !!! Chodzi rewelacyjnie,Od momentu kupna mam w domu o 50% wiecej gości!!!

  3. Logitech Cordless Desktop Optical (autor: Cdsee-brak rejestracji | data: 26/02/02 | godz.: 15:25)
    Moim zdaniem wystarczy klawiatura przewodowa (155zł) Rużni się tylko metodą kontroli dzwięku w klaw. multimadialnych. Areszta jest taka sama.

  4. Cikawe (autor: Tigo-brak rejestracji | data: 29/04/02 | godz.: 10:14)
    Zrobiłem sobie prezent w postaci tego zestawu ale cos sie tu nie zgadza wytrzymałosc bateri jest bardzo mała w przypadku myszki miałem max 1 miesiac ale przy dobrych bateriach typu np duracell a przy tanszych juz tylko 2 tygodnie. Klawiatura narazie nie prosi o nowe ale to sie okaze jak długo mam czekac. Tak zestawik oceniam na cool najbardziej podoba mi sie pokretło na głosnosc zmiana na next track i to ze nie ma zadnych kabli.

  5. klawiatka +mycha (autor: caritas-brak rejestracji | data: 24/08/02 | godz.: 15:07)
    a ja dostalem takom z caritasu i sprzedalem za piwko bo mam leprzom betonowam z wykonczeniem drutami kolczastymi heh jest dobra ale klawiasz wcikam mlotkiem 100kilowym ale toprucz tago jest luxxx

  6. baterie ! (autor: bormac-brak rejestracji | data: 25/10/02 | godz.: 17:45)
    U mnie też baterie działają krótko, a to dlatego, że mysz działa i oświetla biurko nawet po wyłączeniu komputera :( Kto wie jak to wyłączyć?

    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2017, TwojePC.PL