|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
A R C H I W A L N A W I A D O M O Ś Ć |
 |
| |
|
[FUN] rozmowa kwalifikacyjna... , XTC 16/03/03 18:42 pewnie stare i wszyscy znają ale tak jakoś wpadłem na to w necie :)
Ciekawy przyklad prowadzenia rekrutacji:
Moge wam powiedziec o co mnie pytala niezbyt urocza ani inteligentna
panienka na rozmowie w GlaxoWellcome. Stanowisko o ktore sie ubiegalem
to
byl specjalista d/s jakosci czyli chemik. Zeby bylo smieszniej pani juz
na
wstepie zanim sie jeszcze nie spotkalismy poprosila zebym jej
przetlumaczyl
swoje cv bo je nieopatrznie zostawilem po angielsku, a biedaczka nie
znala
widocznie tego jezyka. Pytanka szly mniej wiecej tak:
Ona: Jak sie pan dowiedzial o GlaxoWellcome ?
Ja: Nietrudno ja zauwazyc, najwieksza firma w Poznaniu.
Ona: Ale skad pan wie o tym ze szukamy pracownikow ?
Ja: No przeciez daliscie ogloszenie.
Ona: I przeczytal pan ogloszenie w gazecie ?
Ja: Nie, mama mi przeczytala
Ona: Czy interesowal sie pan juz kiedys praca w firmie farmaceutycznej ?
Ja: Tak
Ona: No i co ?
Ja: Z czym?
Ona: Z praca, dlaczego pana nie przyjeli ?
Ja: Bo nie zlozylem podania.
Ona: Dlaczego pan nie zlozyl jak sie pan interesowal ?
Ja: ???????
Ona: A czemu dopiero pan teraz zglasza sie do nas ?
Ja: A kiedy sie mialem zglosic ?
Ona: Wczesniej.
Ja: Kiedy wczesniej ?
Ona: No jak najszybciej
Ja: Przeciez nie bylo ogloszen w prasie, myslalem ze nikogo nie
potrzebujecie.
Ona: Jakie sa pana trzy najwieksze wady i trzy zalety ?
Ja: Tu cos wymienilem
Ona: A nie ukryl pan jeszcze jakichs wad przed nami ???
Ja: (tu mi sie adrenalina podniosla)
Ona: A jakie jest pana hobby ?
Ja : Astronomia.
Ona: Aha, to dlaczego nie poszedl pan na astronomie.
Ja: Bo nie ma takiego kierunku (chcialem powiedziec glupia idiotko),
jest fizyka potem mozna robic specjalizacje.
Ona: Lubi pan pracowac w grupie ?
Ja: Lubie .
Ona: A w jakiej malej czy duzej ?
Ja: W kazdej
Ona (z szelmowskim usmieszkiem): A w sredniej ???
Ja: Czy jestem w ukrytej kamerze ???
itd. itd......
Ta kompletnie nienormlana baba to Milena Kedziora.
Jakbyscie ja kiedys spotkali to idzcie do domu.
==================
Niestety nie moge podac zrodla
PzdrLinux - Hehe :)))))) , DJopek 16/03/03 18:55
Fajne i nie znałem wcześniej :) - fajne.... , fatal 16/03/03 19:01
tylko zsstanawia mnie, czy ta kobieta także miała rozmowę kwalifikacyjną, oraz, czy nie jest to naturalna blondynka :)Nikt nie jest samotnym mając ......
gumową kaczuszkę ;) - a moze poprostu , Outsider 16/03/03 19:23
kandydat nie przypadl jej do gustu i odstawila szopke...Okiełznany Ukierunkowany Twór
Sometimes Informatycznie
zDEspeRowany... - eee - raczej nie ja kiedys mialem , kreciak 16/03/03 20:07
podobna rozmowe kwalifikacyjna w firmie polfactor (faktoringowa zalezna od BRE), prowadzona przez radce prawnego i calkiem podobna byla jak zapytal o 3 wady to myslalem ze padnesi vis pacem para bellum - Rzecz w tym, że teraz niemal zawsze pytają o takie historie: , pippi 16/03/03 20:25
- wymień swoje największe wady,
- wymień swoje największe zalety,
- wymień swoje największe dotychczasowe osiągnięcia
- etc.
Heh, przypomniał mi się w tym momencie fragment któregoś z komiksów o Kajku i Kokoszu... Scena jest taka: Hegemon (a może Kapral?) pyta Ofermę o jego najlepsze cechy. W tym, momencie leci cała litania plusów, z której wynika iż Oferma stanowi jeden wielki samobieżny ideał. Na (gniewne) pytanie - "To co, nie masz żadnych wad?" pada odpowiedź - "Jedną - czasem troszkę kłamię..." Uważam, że jest to patent do zastosowania na rozmowie kwalifikacyjnej całkiem niezły - pod warunkiem, że Wasz interlokutor cechować się będzie poczuciem humoru. Z jakimś nadętym k.....m taka heca nie przejdzie...
- albo w ten sposób sprawdzają... , pippi 16/03/03 19:54
...odporność psychiczną delikwenta/tki. Jak ktoś przeżyje w znośnej kondycji interview z Mileną Kędziorą to się kwalifikuje do następnej rundy rozmów - tym razem (może?) z kimś merytorycznie przygotowanym.- to całkiem niegłupie przypuszczenie :) , Agnes 16/03/03 20:21
odporność na stres sprawdzają i progi tolerancji :)Metafizyka: - Poznaj, proszę, to jest
Fizyk, a to jego Meta... - heh, dowartościowałaś mnie ;-) , pippi 16/03/03 20:26
123 - eeee raczej , kreciak 17/03/03 10:19
wprowadzaja w zycie qmerykanskie rozwiazania nie patrzac ze sa z gruntu obce naszej mentalnosci a sami wprowadzajacy robia to nie;rofesjonalnie, jak sobie przypomne audyt personalny kadry menedzerskiej w mojej starej firmie to normalnie padam ze smiechu jak wynajeci 20 kilkuletni fachowcy - psychologowie z firm zewnetrznych badali przydatnosc ludzi z kilkudziesiecim stazem nie majac pojecia o specyfice ich pracy i zadajac "fachowe" pytania z zakresu bankowosci ktore budzily nagminny smiech - ale coz takie czasysi vis pacem para bellum - niekiedy takie pytania , Massai 17/03/03 12:21
są podchwytliwe...
Wczoraj siostra mi opowiadała jak była na rozmowach w P&G, i ją w pewnym momencie poprosili żeby oceniła ile jest kserokopiarek w Rumunii, naprawdę! zero data given! i bądź tu mądry i pisz wiersze ;-) oczywiście sami nie wiedzieli ile jest, ciekawiło ich jak się do tego zabierze ;-) Ale nieźle wykombinowała ;-) pamiętała tylko ile jest ludności ;-) i coś na podstawie tego wymysliła ;-)...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
Nigdy mnie nie złapiecie ;-))
|
|
|
|
 |
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL |
 |
|
|
|