Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » PeKa 15:59
 » zgf1 15:57
 » KHot 15:55
 » Wedrowiec 15:52
 » Druzil 15:50
 » matali 15:50
 » Sherif 15:49
 » Mms 15:49
 » 247 15:43
 » malyy 15:37
 » Robek 15:31
 » Kenny 15:24
 » Dexter 15:22
 » jablo 15:18
 » PaKu 15:09
 » Bonifacyz 14:59
 » Liu CAs 14:48
 » rookie 14:45
 » Syzyf 14:44
 » burz 14:34

 Dzisiaj przeczytano
 49185 postów,
 wczoraj 61370

 Szybkie ładowanie
 jest:
włączone.

 
ccc
TwojePC.pl © 2001 - 2026
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

[OT] Ręce które leczą - prawda czy autosugestia ? , NimnuL-Redakcja 19/03/03 09:16
Witam!
Chwila, chwila - zanim podniosą się głosy rzucające "Trollami" czy smiechy to prosze o przeczytanie posta i zastanowienie sie ....

Pamiętacie - kiedyś był program z kolesiem który wyciągał graby i niby leczył ludzi nie tylko w danym pomieszczeniu ale takzeludzi oglądających program. Mozna było sobie program nagrac i "poleczyc" sie w innym terminie ...

Dla mnie to jest niesamowita bzdura, bujda czy jak to inaczje nazwać i dziwie się, że TV w ogóle takie coś wyemitowała.
Interesował się jednak ktoś tym ? nie koniecznie tym tylko przypadkeim ,ale jest wielu energoterapeutów którzy niby leczą poprzez przelecenie po człowieku dłońmi ... Ja w to nie wieze i nie widze tutaj naukowego potwierdzenia.
Jednak moze to ja jestem w błedzie ?
Czy dziaą to na zasadzie autosugestii czy leków placebo gdzie "pacjent" mysląc ze otrzymuje jakis lek (czy tez uzdrowicielską energie od kogos) wytwarza (a w zasadzie jego mózg) przeciwciala lub zwalcza w inny sposob chorobe - to jest udowodnione na pewno na lekach placebo gdzie zdazaly sie przypadki gdzie chory zwalczył guza czy inne powazne skazy .

Inna sprawa - co sądzicie o "wrozkach" .. brzmi to smiesznie ... ale pytam powaznie - czy uwazacie, że takie motywy jak przepowiadanie przyszłosci czy po dotknięciu przedmiotu powiedzenie gdzie własciciel sie znajduje lub co robi moze miec miejsce ?
IMHO - przepowiadanie przyszłosci jest to dosc luzna "dziedzina" gdzie mozna spokojnie improwizowac ... z zebranych pewnych danych da sie niektore fakty odgadnąc ... Są to jednak moim zdaniem zbiegi okolicznosci i nic więcej - nie ma tutaj sił wyzszych ... przynajmniej ja w to nie wieze i poki nie zostanie to udowodnione w logiczny sposob nie jestem w stanie dac wiary w takie szarlataństwa ...

Podsumowując - prosze o zdrową i powazna dyskusje - bo wieze , ze taka moze z Waszym udziałem wyniknąc a jesli ktoś ma zamiar sie nabijac to niech nic nie pisze ...
Pozdrawiam

Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.

  1. polecam koncowa scene , Meteor 19/03/03 09:19
    z "Man on the moon" z Jimem Carey. Dosc dobre przez kontekst tego kim byl bohater filmu podsumowanie tematu :)

    Tak, naleze do grupy trzymajacych
    kierownice i jestem z tego dumny!
    Pzdr. Univega,Author&Meteor

    1. dokladnie - Jim zostal pozbawiony kurczakowego guza;-D , bwana 19/03/03 09:24
      ale sa znane przypadki wyzdrowien po takich "zabiegach" - podejrzewam, ze zachodzi tu takze cos w rodzaju sugestywnego "samoleczenia" organizmu.

      "you don't need your smile when I cut
      your throat"

  2. hmm.... , Master/Pentium 19/03/03 09:33
    1. Co do leczenia ludzi na dystans na tej planecie :) , to jest bzdura energetyczna , załóżmy , że do zmian w ludzkim organizmie wystarczy 0,1 W (organizm pracuje z mocą rzędu 100 W), dla 10000 ludzi "uzdrowiciel" potrzebuję 1 kW !!. Ciekawe jaki ma zasilacz i system chłodzenia :-). Mówiąc w skrócie bzdura.

    2. Co do leczenia bioenergią poprzez dotyk, uważam to raczej za legendę niż prawdę. W ocenie sytuacji znacznie przeszkadza efekt plecebo. Jednak trzeba uznać tu dwie rzeczy. Nie o wszystkim wie nauka, no i dla gościa wyleczonego nie gra roli czy uzdrowiła go jakaś energia czy własna wiara. Ważne , że jest lepiej.

    3. Analogicznie moim zdaniem jest z wrózbami. Ludzki umysł jest podatny na sugestie, zaś przyszłość w pewnym zakresie jednak przewidywalna w sposób konwencjonalny ;). Jednak na 100 % przypadków wróżenia wykluczyć nie jestem w stanie.

    Nie ma tego złego , co by się w gorsze
    obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
    włącz komputer :-)

    1. co do wrozenia ... , NimnuL-Redakcja 19/03/03 11:17
      biore pod mozliwosc cos takiego, ze jesli wrozka "przewidzi" pewna sytuacje to osoba podatna na sugestie moze podswiadomie taka sytuacje wykreowac ... oczywisnie nie w kazdym przypadku, ale w czesi moze tak byc . . .

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

    2. bzdura hmmm mowisz... , Ranx 19/03/03 11:25
      energetyczna...
      hmmmm sa rozne rodzaje energiii. nie o wszystkich wiemy i potrafimy to zdefiniowac...
      zasilacz mowisz.... chlodzenie... hmmm slonce sobie jakos radzi a ma temp kolo 6000 stopni. bez radiatorow.
      wystaczy byc przekaznikiem energii o wysokim stopniu sprawnosci i nie potrzebujesz chlodzenia. nikt nie mowi ze to energia tego faceta.

      o roztramtajdany charkopryszczańcu...

      1. hmm, możliwe , Master/Pentium 19/03/03 13:22
        to może być możliwe. Sprawność przekażnika była by imponująca ale kto wie. Można i tak to rozpatrzyć :)

        Nie ma tego złego , co by się w gorsze
        obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
        włącz komputer :-)

        1. transformatory maja sprawnosc , Ranx 19/03/03 13:28
          od 97 do 99.5% (mowim o transformatorach a nie czyms co ma 15VA:)) to przy sugerowanej mocy ok 1kW strata 2% (srednio) to zaledwie 200W:) do rozproszenia przez cialo w normalnej temperaturze. chyba:))))))

          o roztramtajdany charkopryszczańcu...

          1. 200 jasne.... 20! , Ranx 19/03/03 13:29
            20W mialo byc...
            sroda a juz ze mna kiepsko:)

            o roztramtajdany charkopryszczańcu...

          2. mówimy o większej mocy , Master/Pentium 19/03/03 13:34
            nie cała moc pójdzie do ludzi (rozproszenia, nadajnik nie jest nigdy idealnie kierunkowy, środowisko zawsze w pewnym stopniu tłumi przekaz). Podejrzewałbym raczej sprawność rzędu 99,9 % i więcej. Ale pogdybać sobie można :-)

            Nie ma tego złego , co by się w gorsze
            obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
            włącz komputer :-)

  3. NimnuLowi się nudzi... , Massai 19/03/03 09:39
    ale okej miało byc na temat.
    Ja tylko o tym leczeniu bo na te wróżki to mi szkoda klawiszy...
    Sam nie wiem co o tym myśleć.
    Racjonalne wykształcenie mówi mi ze to kosmiczna bzdura - ten jakiś realny wpływ bioenergoterapeutów. Jeśli już to placebo...
    Z drugiej strony:
    sam miałem ciekawy przypadek i możliwość obserwowania takiego machera w akcji. Scenka: siedze sobie w Międzyzdrojach w knajpie z żoną, zajadam rybkę (knajpa typ hali wielkiej , jak byliście to wiecie). temp ok30 stopni duszno jak cholera.
    Miałem wtedy 24 lata zdaje się, w każdym razie miedzy 5 a 6 rokiem studiów. No i słysze w pewnym momencie "ŁUP!", walące się ciało na podłogę. Wstaję (takie zboczenie zawodowe, a dokładniej to ustawa mi nakazuje...) i idę pomóc, podchodze oczywiście pani, typowe omdleie naczynioruchowe (z gorąca naczynka się rozszerzyły i ciśnienie spadło do takiego poziomu ze mózg się zdeka niedotlenił. tak pokrótce o etiologii) każdemu może się zdarzyć, jeno u starszch może byc troszkę niebezpieczne. Pani lezy, a tu podchodzi dziwny koleś, takie "oczy miał" ;-).
    No i jest tak - ja tryzmam kobite za rękę, zna czy badaj ąc tętno, a gość łapie za drugą rekę i za kostkę i szeptem do mnie "podładuję troche, dobrze?" Kobieta niekumająca nic, oszołomiona, nie rozumiejąca za bardzo co się mówi.
    Mówię okej... i nagle czuję jak puls powoli zaczyna zwalniać (przy omdleniu jest takie dudududududu) a ciśnienie idzie w góre jak rakieta. Po prostu tętnobyło ledwo wyczuwalne, a potem zaczęło mi podnośić palce na przegubie. Nie wiem jak on to zrobił...
    Moze i są na niebie i ziemi rzeczy o których...

    ...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
    Nigdy mnie nie złapiecie ;-))

    1. ciekawa histroia ... , NimnuL-Redakcja 19/03/03 11:18
      i w sumie moze sklonic do przemyslen i uwierzenia w niektore rzeczy .... ale :
      - uwierzyłbym gdyby ten czlowiek uczynił podobnie z kilkoma osobami a nie z jedną bo mogl byc to zwykły zbieg okolicznosci - zgadza sie ? teoretycznie organizm mogl sam wstac dosc szybko - kazdy czlowiek reaguje indywidualnei i nie ma scislego schematu co do zachowan
      - koles ten mogl po kryjomy wstrzyknąc jakies lekartswo w reke kobiety przez co puls szybko wrocil do normy ? - brzmi to jak spisek .. ale czemu nie ?

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. wiesz , Massai 19/03/03 11:37
        ja jestem strasznym sceptykiem, nie wierze w różne bzdury typu dieta kwaśniewskiego, dieta optymalna, biorezonans magnetyczny, generalnie bioenergoterapeutów uważam za sukinsynów którzy żerują na ludzkim nieszczęściu i naiwności.
        Wielokrotnie miałem do czynienia z pacjentami co to wierzyli w medycynę alternatywną, naturalną, i jakiś jełop im powiedział że "z tym guzkiem to w rzadnym wypadku nie wolno do lekarza", a jak się pogorszyło to umywał ręce, pacjent jak trafiał to już miał takie przerzuty, że nic się nie dało zrobić... jednego takiego to nawet z drugim doktorem posadziliśmy w pierdlu, bo był odpowiedzialny za śmierć człowieka...
        Dwa razy w życiu miałem takie spotkania trzeciego stopnia. Z zasady w ustne relacje nie wierzę, taki ze mnie niewierny Tomasz, muszę sam dotknąć i poczuć.
        Pierwsze to to co opisałem, drugi raz to jak młody byłem tak 17 lat miałem i kumpel mi powiedziął że przyjechał kolo z jakiegoś uzbekistanu na seminarium, uczył nas tai chi, i po seminarium pokazywał nam taką fajną rzecz. Stałem sobie z zamkniętymi oczami, koleś stał za mną i kazał mi się odchylać do tyłu. W pewnym momencie poczułem jego ręce na plecach, więc już sie nie bałem że się wywrócę i odchylałem się dalej. Błędnik mi mówił ze się odchyliłem tak ze 45 stopni od pionu. Kumple stali pod ścianą i tylko rzucali "oooo kurwa!!!!". Potem mi powiedzieli że owszem stał za mną z wyciągnietymi rękami, ale tmiędy nami było tak ze 6 metrów... A ja czułem te jego ręce na plecach!
        Ponoć wisiałem taki odchylony jak charlie chaplin, tylko że on miał specjalne buty... a ja nie! ;-).
        Gość był ciekawy, skończył tam u siebie medycynę, pracował w szpitalu, w pewnym momencie dał sobie spokój i wyjechał do Tybetu na 10 lat. Heh, pokazywał mi swój dyplom lekarza! Uczył się w tym Tybecie medycyny tybetańskiej...
        Chwalił się że umie dużo rzeczy wyleczyć, m.in. krótkowzroczność, ale dupa, mnie nie wyleczył :-(
        Uważam że jak kogoś stać i nie zaniedbuje tradycyjnej terapii, to czemu nie, prosze bardzo, niech sobie chodzi do bioenergoterapeutów, jego sprawa. Jak mu pomogą, to okej, mogą sobie przypisywać sukces, lekarzowi i tak nic po tym. Satysfakcja zawsze pozostaje, a bonusów materialnych z wyleczenia i tak nie ma...

        ...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
        Nigdy mnie nie złapiecie ;-))

        1. Zbiorczo ;) , NimnuL-Redakcja 19/03/03 13:27
          Kolejna ciekawa historia ... trudno jest mi w tym wypadku dopuścic do swiadomości, ze działo sie to za sprawa sił wyzszych ... i doszukiwałbym sie tutaj logicznego wytłumaczenia - oczwiscie sluchajac tego z boku - nei widzac tego trudno jest to jakkolwiek wytłumaczyc ... jednak moze po przeprowadzeniu badan okazałoby sie, ze jednak srodek ciezkosci nie zostal jeszcze przewazony i o wlasnych silach mozna bylo stac ... sam nie wiem ... ciekawe jednak . .
          Co do medycyny alternatywnej to wierze jedynie w pomocność akupunktury jesli mozna zaliczyc to do medycyny alternatywnej ...

          Poke ;) racja ... 0700 ma moc uzdrowicielska nie tylko dla umyslu ale takze dla portfela ;)

          Ranx - tez gdzies czytałem albo oglądałem na Discovery , że piramidy maja nie tylko moc - skupiaja w sobie energie co potwierdzają róznego rodzaju pomiary ale takze ich wymiary, polozenie, dokladnosc konstrudkcji jest niesamowita .. ponoc nie dysponujemy aktualnie taka technologia aby z taka dokladnoscia zbudowac piramidy oraz w takim porzadku na globie je poukladac ... a co dopiero starozytni ? pozatym technika budowy jaka musielui opracowac aby te bloki poukladac i wniesc na takie ogromne wysokosci i zwiesc z duzych odlegslosci byla doprowadzona do perfekcji ... a moze ktos im w tym pomagał ? Bo i takie teorie krąża ze to jakby powiedziec ... kosmici ...

          Wędrowiec - tez uwazam, ze mozliwosci ludzkiego umysłu są niesamowite i problemem jest ich wykozystanie ... sam pamietam jak mialem niedawno wypadek kiedy to do rowu wpadlismy z kolegami ... wszystko dzialo sie chwileczke a ja widzialem wszystko jak w zwolnionym tepie - mialem wrazenie, ze poruszam sie szybciej ... w tym czasie zdazylem kilka razy sie obejzec, wybrac dogodna pozycje i zastanowic sie jeszcze o kilku rzeczach ... a co ciekawe - niedawno mielibysmy znowu wypadek - kolega jadac przez skrzyzowanie z duza predkoscia - gdzies 80-90kmph (mial zielone) a z boku jechal inny samochod, zaczal chamowac - kumpel nawet na hamulec nie przycisnal a ja w tym czasie (ulamek sekundy) przez boczna szybe przeczytalei m zapamietalem ! jego rejestracje, marke samochodu, to, ze hamowal na skreconych kolach, ze dym sie sypal spod opon i moglbym dokladnie opisac wyglad kierowcy - wiec w stresie jak widac ludzki mozg potrafi pracowac duuuzo szybciej . Pomyslec co to by bylo gdyby mozna bylo na zawolanie aktywowac dodatkowe funkcje muzgu ...

          Masai - a jak tłumaczysz to, ze ludzie wracając ze smierci klinicznej mowia o korytarzu ze swiatlem ? Jak to tłumaczyc z punktu widzenia lekarza ? Ja na Discovery ogladalem i mowili, ze nie jest to oczywiscie spowodowane zadnymi silami nadprzyrodzonymi lecz po prostu mozg z braku tlenu zaczyna sie zmieniac - wywoluje to zmiany chemiczne , jakies wyladowania przez co wydaje sie (podswiadomie) ze cos widzimy, jakies swiatlo a to w rzeczywistosci zmiany w mozgu dzialaja na osrodek wzroku ...

          pozdrawiam

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

          1. Osobiście? , Massai 19/03/03 15:50
            moim zdaniem to sa ludzie którzy naczytali się ksiązek i nasłuchali i naoglądali telewizji. I wiedzą że powinni zobaczyć świetlny tunel... tak jak niektórzy potrafią sterowac snem - znaczy przed snem o czyms intensywnie myślisz i ci się to śni...

            ...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
            Nigdy mnie nie złapiecie ;-))

  4. bo to byl overclocker .-) , Deus ex machine 19/03/03 09:59
    i podkrecal .-)

    swoja droga ciekawa historia.

    "Uti non Abuti"

  5. majac w domu mame ktora uprawia , Ranx 19/03/03 11:30
    szeroko nazywane "szamanstwo" moge stwierdzic ze cos w tym musi byc. przede wszystkim potrafi zdiagnozowac miejsce ktore jest chore/bolace. szybko bezbolesnie i dokladnie. uzywa wahadelka czy tez reki. to dziala bo sam przeprowadzalem testy :) nie pomylila sie. skad wie tego nei wiem. ale wie.
    a co do energii to polecam np poczytac artykuly o mocy piramid.
    chyba takie cos nawet na boardzie bylo. arkady fiedler tez cos takiego badal. co to jest i jak dziala tego na razie nikt nie wie. oprocz tego ze dziala.
    pozdrowka

    o roztramtajdany charkopryszczańcu...

    1. Dokladnie , McSet 19/03/03 12:09
      Ktos juz kiedys udowadnial, ze piramidy potrafia [dzieki swej konstrukcji] skupiac energie :)
      To moze dlatego powstaly mity o zyjacych mumiach ;) W ogole z starozytnymi Egipcjanami to ciekawa sprawa - jesli rzeczywsicie piramidy potrafia takie cuda - to ciekawe skad oni o tym wiedzieli :) No chyba, ze mieli takiego pomysla po prostu, zeby zrobic sobie piramidki (nie zdziwilbym sie gdyby tak bylo).

      --
      what's goin' on fails to concern me

  6. ......... , Wedrowiec 19/03/03 11:31
    autosugestia - bo nie wierze w zadne kosmiczne przekazy energii (zwlaszcza z kasety wideo - to jak se puszcze nagranie 100 razy pod rzad to bede najzdrowszy czlowiek na naszej planecie ?? )
    do tego psychika czlowieka jest w stanie dzialac cuda - jezeli w stanie silnego zdenerwowania jest w stanie wysiasc serducho, pojawic sie wysypka to logiczne jest ze i w druga strone jakos to dziala

    co do wrozek - to ja tak samo jak do horoskopow. z kumplami zrobilismy test - usiedlismy i napisalismy sami horoskop po czym przetestowalismy na grupie 10 kolezanek. 5 stwierdzilo (po tygodniu) ze jest zaje*isty, najlepszy jaki czytaly, 3 stwierdzily ze jest spox, sprawdzil sie a tylko 2 stwierdzily ze horoskop jak kazdy inny. Zadna nie powiedziala ze byl do bani! czyli to po prostu kwestia odpowiedniego doboru "przepowiedni" - "spotkasz wysokiego bruneta albo niskiego blondyna" - a pozniej jak laska spotka niskiego bruneta to tylko pamieta ze bylo cos o brunecie i cos ze koles niski:>. Albo : w najblizszym czasie odwiedza cie znajomi... tez kurde odkrycie:>
    Uwazaj na wagi - beda staraly sie zrobic ci krzywde - to juz lol totalny - "beda staraly sie" - no jasne.... niezaleznie od tego co sie stanie przepowiednia nie do obalenia - no bo kto wie, moze jakas waga sie starala....
    podsumowujac : nie wierze w reinkarnacje i podwodne cywilizacje :>

    "Widziałem podręczniki
    Gdzie jest czarno na białym
    Że jesteście po**bani"

    1. co do przepowiedni , Massai 19/03/03 11:49
      to podobało mi się na filmie "Gatunek"
      Był koleś ze zdolnościami parapsychicznymi, wrózbita, taki wielki gruby murzyn o twarzy debila. No i wchodzi do przedziału kolejowego, zabryzgany krwią od sufitu po podłogę, koleś rozgląda się , zamyka oczy, wpada w trans, i mówi "tu stało się coś złego" ... Po kolejnej scence - samochód porzucony na poboczu i mokre ślady stóp na drodze kierujące się do pobliskiego lasku - koleś zamyka oczy, krótki transik, i rzuca "dalej poszła pieszo"... W tym momencie na widowni już totalny brecht, i głosy: "ja też będę wróżbitą!!!!" ;-)))))

      ...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
      Nigdy mnie nie złapiecie ;-))

    2. aha, co do tych przykładów o wpływie psychiki , Massai 19/03/03 12:01
      akurat to co podałeś, jest łatwo wytłumaczalne na bazie fizjologii.
      Ale już na przykład to że człowiek może osiwieć w ciągu jednej nocy po baardzo dużym stresie... widziałem taki przypadek na własne oczy! i nie chodziło o zmycie farby z włosów wieczorem! facet (ok 25-28 lat) przywiózł żonę po wypadku, jemu nic się nie stało a ona trafiła do nas na neurochirurgię w bardzo ciężkim stanie. W dodatku była to wina tego gościa. Całą noc operowaliśmy, a on czekał w szpitalu. Jak go rano zobaczyłem to zdębiałem, siwiuteńki jak gołąb! Nawet broda mu zbielała! Na szczęście udało się ją uratować...
      Mniej czytelny jest wpływ na ogólny stan zdrowia, ale większość lekarzy zgadza się ze on istnieje. Wola walki z chorobą, chęć do życia... to działa nawet przy głupich infekcjach, rany się lepiej i szybciej goją. Nie ma na to praktycznych dowodów, trudno wiarygodnie ocenić nastawienie pacjenta, ale jak się trochę polekarzuje, to można się w niektórych przypadkach zorientować, że coś tu nie gra albo gra za dobrze.

      ...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
      Nigdy mnie nie złapiecie ;-))

  7. Sa rzeczy na Niebie i Ziemi o ktorych nie snilo sie filozofom. , Poke 19/03/03 12:47
    Te rzeczy nie moga sie zaczynac od 0700.

    09 sierpien 2008 - penitentiam agite

  8. To jest potęga sugestii! , Soulburner 19/03/03 12:54
    Nie mam innego wytłumaczenia. Jeśli wróżka mi przepowie, że za tydzień przejedzie mnie pociąg, a ja w to uwierzę - podświadomie będę do tego dążył!
    Tak samo działał pan Zbyszek i jego potężny przekaz energetyczny...

    You must gather your party before
    venturing forth.

  9. mysle ze nie da sie wszystkiego wytlumaczyc , glewik 19/03/03 13:24
    a ludzki mozg pojac dlatego nie wykluczam ze ludzie maja moc uzdrawiania, leczenia czy przepowiadania przyszlosci. jest to sprawka zapewne jakis ukrytych energii o ktorych nie zdajemy sobie sprawy ze istnieja.
    p.s.
    sam przed sylwestrem okolo 14 dni mialem "wizje" tzn jakies mysli mnie naszly i widzialem sama chwile przywitania nowego roku i zobaczylem wniej miedzy innymi snieg. opowiedzialem o tym all moim znajomym i jak sie puzniej okazalo w sylwka spadl snieg :). (wiem ze to nie jest zaden dowod ale ... ).

    Pełnie bytu osiągniemy w nicości
    istenienia. /glewik

    1. hehe ja za to co sylwestra mam wizje , Wedrowiec 19/03/03 13:28
      a nawet na co drugiej imprezie :))))))))))))))))))))))

      "Widziałem podręczniki
      Gdzie jest czarno na białym
      Że jesteście po**bani"

    2. Hehe ;) , NimnuL-Redakcja 19/03/03 13:59
      to ja jadąc tydzien temu samochodem pomyslalem sobie - na drodze bedzie stala sarna .. i co ? kilkaset metrów przez droge faktycznie przechodzila sarna ... ale wytłumaczyłem sobie to po prostu zbiegiem okolicznosci oraz faktem, ze przejezdzalem w tym momencie przez las ...

      Pozdro

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. ale jaka sarna , Xavier 19/03/03 15:34
        bo jesli taka na dwoch nogach to u Ciebie normalne :))

        "ja nie jestem agresywny - agresywność:
        jeden"

        1. ;)) hahahhaa ;) , NimnuL-Redakcja 19/03/03 15:48
          padlem ;))

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

      2. hehe , LooKAS 19/03/03 15:57
        czemu nie jechales ze mna rok temu Nimnul... tez przez las, ciemno... i sarna, tylko ze ja nie wiedzialem, ze ona tam bedzie przechodzic :)

  10. Ja czasami mam... , Chawek 19/03/03 16:10
    ...taki motyw ze sni mi sie jakas sytuacja i jak sie obudze to pamietam tylko znikome czesci snu, pozniej czasami nawet po kilku miesiacach dzieje sie cos i w tym momencie uswiadamiam sobie ze to mi sie kiedys snilo, jest to tak dziwne ze nie potrafie tego w zaden sposób wytłumaczyc...
    Jedno jest pewne, dzieja sie na tym swiecie rzeczy o ktorych nie mamy pojecia a nauka nie jest wstanie ich wytłumaczyc, chociazby wspomniane wczesniej piramidy, nie wierze w to zeby Egipcjanie sami to wybudowali, to jest po prostu niemozliwe, te budowle sa matematycznie idealne, nawet w terazniejszych czasach budowa czegos tak ogromnego ze skalnych bloków przysporzyła by nie lada problemy...
    Nie wierze tez w to ze jestesmy sami we wszechswiecie, moze w naszym ukladzie słonecznym jestesmy sami ale na pewno nie we wszechswiecie...

    Pozdrawiam.
    Sławek M.
    GG# 803782

    1. kiedyś L. Znicz pisał o piramidach , Massai 19/03/03 16:19
      i ponoć ta Cheopsa ma prawie idealnie kanty na cztery strony swiata (znaczy dokładnie północ-południe-wschód-zachód). Do tego stopnia idealnie że niewielki odchył fachowcy tłumacza nie błędem budowniczych, jeno dryfem kontynentalnym.

      ...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
      Nigdy mnie nie złapiecie ;-))

    2. mam to samo , Deus ex machine 19/03/03 17:34
      az sie boje czasami, jak sni mi sie cos strasznego. Kiedys uslyszalem, ze jesli sie opowie komu sen to sie nie spelni, a jesli pozostawi sie go dla siebie to jest szansa.

      Ale czasami strach snic.

      "Uti non Abuti"

    3. cos jak deja vu , NimnuL-Redakcja 19/03/03 17:58
      kiedys o tym pisalismy - sam zaczalem temat ;) fajna dyskusja sie zaczela - proponuje poczytac w archiwum ...

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

  11. Proponuję mały test , zartie 19/03/03 23:16
    Na nitce zawiesić obrączkę, wziąć nitkę w jedną rękę i trzymać swobodnie zwisającą nad otwartą dłonią drugiej ręki, a następnie spróbować wprawić ją w ruch, tak by zataczała okręgi (oczywiście nie poruszając rękoma). To jest możliwe !

    Gdybym dostawał złotówkę za każde przekleństwo pod adresem Microsoftu już dawno byłbym milionerem

    1. ruszanie sila woli:) , Ranx 20/03/03 07:39
      ja nei mowie o matactwach ino ze cos jeszcze z tego ruszania wynika tey.
      za duzo sie "Usterki" naogladales:)

      o roztramtajdany charkopryszczańcu...

      1. nie siłą woli , zartie 20/03/03 09:47
        chodzi o przepływ energii

        Gdybym dostawał złotówkę za każde przekleństwo pod adresem Microsoftu już dawno byłbym milionerem

    2. nie da sie ;) , NimnuL-Redakcja 20/03/03 09:14
      czlowiek stabilnie reki nie utrzyma - nie da sie utrzymac nieruchomo reki a nawet ruchy nieidoczne dla oka moga wprawic wspomniane przez ciebie wahadelko w ruch .

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. Sam w to nie wierzyłem ... , zartie 20/03/03 10:03
        ... dopóki nie spróbowałem.
        Tyle, że u niektórych wahadełko ledwo się rusza, a u innych zatacza okręgi nad całą dłonią.

        Gdybym dostawał złotówkę za każde przekleństwo pod adresem Microsoftu już dawno byłbym milionerem

      2. racja , nie da się , Master/Pentium 20/03/03 10:51
        sterowanie reką jest sterowaniem dynamicznym ze sprzężeniem zwrotnym :-) czyli ręka zawsze wykonuje jakieś ruchy.

        Nie ma tego złego , co by się w gorsze
        obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
        włącz komputer :-)

        1. ty, gdzie , Massai 20/03/03 11:04
          jest to "sterowanie dynamiczne ze sprzeżeniem zwrotnym" ? ;-))
          O sprzężeniu zwrotnym to wim, ale tylko przy przeciążeniach (czyli odruchach ze ścięgien). ale przy sterowaniu? Zaciekawiłes mnie!

          ...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
          Nigdy mnie nie złapiecie ;-))

          1. zwrotne masz przez oczy , Ranx 20/03/03 11:46
            najczesciej:)
            a jak nie to porzez czucie w tym przypadku sily odsrodkowej powodowanej przez krecaca sie obraczke

            o roztramtajdany charkopryszczańcu...

            1. eee coś kręcisz... , Massai 20/03/03 11:56
              sprzężenie zwrotne to odpowiedź na bodziec - jeśli np. bodziec zewnętrzny powoduje napięcie mięśnia to przy dodatnim s.z. mięsień zostaje bardziej napięty, przy ujemnym rozluźniony.
              To o czym mówisz to zwykła świadoma kontrola mięśni.
              Nota bene nie udało mi się ustalić celu dla którego człowiek ma te odruchy ścięgniste. Praktycznie wszystkie funkcje organizmu mają jakies uzasadnienie, czy to fizjologiczne czy to behawioralne.
              Tylko te odruchy ścięgniste nie daja mi spokoju. Pytałem profesorów, oni nie umieli mi tego logicznie wyjaśnić.
              Aha, te odruchy ścięgniste to przy gwałtownym napięciu ścięgna (np. to puknięcie pod kolano) organizm reaguje odruchowym napięciem mięśnia i krótkotrwałym zwiększeniem napięcia ścięgna.
              Daje to bardzo nieprzyjemne sytuacje, przy kopnieciu w achillesa przy napiętej nodze i wytrenowanych mięsniach dochodzi czasem do zerwania tegoż achillesa. Do czego się to może przydać??????? Ma ktoś jakiś pomysł?

              ...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
              Nigdy mnie nie złapiecie ;-))

              1. mnie uczyli , Ranx 20/03/03 13:03
                takoz samo ze jest to odpowiedz na cos. niekoniecznie na bodziec. wystaczy ze idziesz po prostej linie to twoj uklad sprzezenia zwrotnego koryguje twoj ruch po tejze linie bo na pewno bedziesz mial zachwiania albo male odejscia w bok.
                odbywa sie to przez wzrok albo blednik (zachwiania - wyciaganie rak i przechyly) ale w efekcie daje ci mozliwosc przejscia prosto. bez takiej korekcji nie masz szans:)
                i dla mnie to jest sprzezenie zwrotne.
                taki sam system stosowany jest w np w pociskach rakietowych. system nadazny bo obserwujac poziom sygnalu odbitego od np samolotu kieruje pocisk w kierunku celu. mozna to tez rozbijac na bodzce ale po co?:)

                o roztramtajdany charkopryszczańcu...

                1. i dokładnie to miałem na myśłi :) , Master/Pentium 20/03/03 14:11
                  dzięki za bardziej zrozumiałe wyłożenie tematu.

                  Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                  obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                  włącz komputer :-)

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL