|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
A R C H I W A L N A W I A D O M O Ś Ć |
 |
| |
|
Idzmy sladami Phillips-a - czyli "You bought it you own it" (odezwa do narodu!) , Okota 26/03/03 17:56 Kupujemy cd jest nasz sa na nim piosenki - sa nasze chcemy je posluchac na mp3 playerze mozemy bo plyta jest nasza!
kupujemy gre - jest nasza, gramy w nia bo jest nasza robimy kopie bezpeczenstwa - bo jest nasza!
kupujemy windowsa - jest nasz itd..
tym dramatycznym wstepem zachecam was wszystkich do (podawania nastepnych przykladow) wystosowania hmmm petycji (ale po dyskusji) do naszego prawodawcy aby on sam wydal jakies konkretne prawo mowiace ze jezeli konsument nabywa dany produkt to on jest jego! (zaraz mnie os znajace sie na prawie zlinczuja...)
a nie jakies licencje...
doszlo przeciez do tego ze jezeli kupisz gierke/program i on nie bedzie dzialal na twoim sprzecie to nie mozna go zwrocic (mozna? no to zachecam sprobojcie)
itd... itp...Dyslektyka błąd nie pyka...
RTS wszechczasów:
Supreme Commander - masz 2 kompy w domu , Chrisu 26/03/03 18:05
masz korzystasz SAM z obydwu (a co taka zachcianka) musisz kupić 2 kopie Windowsa...
Masz 2 windowsy (OEM) i 2 kompy. Pomylisz się przy instalce i zainstalujesz odwrotnie. Łamiesz prawo...
(wiem złe przykłady i sorry, ale to dla mnie jest chore :( ) /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\ - Odwrotne zaistalowanie , Fl@sh 26/03/03 19:38
właściwie chyba się sprowadza do odwrotnego wprowadzenia numeru seryjnego :-) Nieźle.....Sprzedam drewno pod każdą
postacią ;-) GG: 687866
- gre mozesz oddac , NimnuL-Redakcja 26/03/03 18:49
ale tylko pod warunkiem, ze pudelko nie bedzie otwarte, ale zeby sprawdzic czy gra chodzi pudelko musisz otworzyc .. a jak nie otworzysz to mozesz oddac, ale nie wiesz czy dziala ;) wiec otwierasz i wtedy oddać nie mozesz jak dzialac nie bedzie ;)) maslo maslane by sie moglo wydawac ?
no to wklejam artykul z CHIP 3/2003 ...
milego czytania ... mogą być błędy bo to Fine Reader zczytywał ;)
"W licencjach Microsoftu gubi się nawet... Microsoft
Paragraf 22 licencji
Można czasem odnieść wrażenie, że próby w pełni legalnego używania oprogramowania
sygnowanego przez Microsoft przypominają nieco losy Don Kichota. Nic nie jest proste,
a wszystko sprzysięgło się przeciw nam.
• Rok temu (CHIP 3/2002,
•1S6) pisaliśmy o zasadach uży-
wania programów w tzw. wer-
sjach OEM, BOX, NFR itp. Oka-
zuje się jednak, iż nadal wiele
jest tu kwestii spornych lub nie-
precyzyjnych. Zdarza się, że na-
wet przedstawiciele Microsoftu
na te same pytania udzielają...
różnych odpowiedzi na forach in-
ternetowych i w infolinii.
Kupię nośnik...
W ofertach firmach komputero-
wych pojawiła się pozycja - no-
śniki z oprogramowaniem Micro-
softu, ale bez licencji. Sam zakup
takich płyt nie legalizuje korzy-
stania z software'u, ale pozwala
zaoszczędzić sporą kwotę
w przypadku zgubienia własn-
ego egzemplarza. Zamiast bo-
wiem ponownie płacić za licen-
cję, możemy korzystać z już
posiadanej. Czy aby na pewno?
Płyty te, wedle informacji po-t
zyskanej za pośrednictwem in-(
formacji telefonicznej Microso-
ftu, przeznaczone są dla
właścicieli pakietów opartych na
tzw. otwartej licencji Microsoft
i nie mogą być używane przez
zwykłego zjadacza chleba. Co za-
tem powinien zrobić Jan Kowal-
ski, któremu np. skradziono
oprogramowanie? Przede wszyst-
kim nawiązać kontakt z przed-
stawicielstwem Microsoftu.
W chwili, gdy osoba taka jest
w stanie udokumentować fakt
kradzieży (np. notatką policyjną)
oraz przekaże żądane przez Mi-
crosoft dane, ma możliwość
otrzymania nośnika za stosunko-
wo niewielką opłatą - ok. 100 zł.
Choć procedura tłumaczenia
się z okoliczności utraty orygina-
łu Windows czy Office'a może
wydawać się uciążliwa, jej wpro-
wadzenie uznać należy za duży
postęp w porównaniu ze stano-
wiskiem reprezentowanym przez
Microsoft Polska przed kilkuna-
stoma miesiącami. Przekazano
mi wówczas informację, iż jedy-
nym wyjściem z sytuacji jest za-
kup nowej kopii programu.
„jestem legalny"
Tak? A jak to udowodnisz? Licen-
cją? Fakturą? Naklejkami na
komputer? Okazuje się, że jedy-
ny bezpieczny sposób to okaza-
nie wszystkich tych dokumen-
tów. Elementem świadczącym
o legalności software'u są wedle
danych Microsoftu m.in. naklejki
COA. Na firmowej stronie WWW
producent informuje, iż w sytu-
acjach, gdy utracimy certyfikat
autetyczności, „użytkownik (...)
powinien dysponować innymi
dokumentami potwierdzającymi
legalność posiadanego i używa-
nego oprogramowania, takimi
jak umowa licencyjna, oryginal-
ne media instalacyjne, podręcz-
nik użytkownika, faktura zaku-
pu". Winniśmy więc starannie
przechowywać dokumenty po-
twierdzające legalność naszego
programu, zwłaszcza zaś fakturę
zakupu. Teoretycznie rejestracja
produktu ułatwia nam sytuację,
ale odtwarzanie na tej bazie
legalnych podstaw do korzystania
z Okienek może być uciążliwe.
RAI D pełen Okien
„Licencjobiorca może zainstalo-
wać, używać, uzyskiwać dostęp,
wyświetlać i uruchamiać jedną
kopię Produktu na jednym kom-
puterze". Zdanie to znajduje się
w większości umów licencyjnych
firmy Billa Gatesa. Co jednak zro-
bić w sytuacji budowy systemu
wykorzystującego kontroler RAID
pracujący w trybie mirror? Każdy
program zostanie zduplikowany
na dwa dyski twarde. W celu wy-
jaśnienia tych kwestii skontakto-
wałem się z linią informacyjną
firmy, gdzie uzyskałem odpo-
wiedź, że konieczne jest... wyku-
pienie drugiej licencji (sic!).
Kopia (nie)prawna
Sporządzenie backupu danych
może nas narazić na dużo więk-
sze problemy niż hipotetyczna
utrata danych. Teoretycznie na
sporządzenie kopii bezpieczeń-
stwa zezwala nam ustawa o pra-
wie autorskim. Nie dajmy się jed-
nak zwieść! Jeśli to zrobimy,
możemy stać się przestępcami.
Otóż od pracowników polskiego
oddziału Microsoftu można usły-
szeć, jakoby w chwili instalacji
systemu na dysku użytkownik
stawał się posiadaczem dwóch
kopii programu. Pierwszą stano-
wi oczywiście nośnik CD, na któ-
rym znajduje się wersja instala-
cyjna, drugą zaś system na dysku
twardym. Oryginalna płyta staje
się wówczas kopią bezpieczeń-
stwa. Tak uzasadniono zakaz wy-
konywania nawet jednej kopii fir-
mowego CD-ROM-u.
Pliki z rozszerzeniem .CAB
na krążku instalacyjnym nie są
kopią zainstalowanego na dysku
twardym systemu. Tak naprawdę
za pomocą kopii zapasowych na-
leżałoby chronić zarówno krążek
instalacyjny, jak i zainstalowany
oraz skonfigurowany system,
którego szybkie odtwo-
rzenie ma szczególne znaczenie
w przypadku serwerów firmo-
wych. Niestety, zgodnie z oficjal-
ną wykładnią nie możemy zrobić
żadnej z tych rzeczy. Tymczasem
zdaniem profesorów prawa
J. Barty i R. Markiewicza „spo-
rządzenie kopii rezerwowej mo-
że być uznane za zbędne ewen-
tualnie wówczas, gdy producent
programu wiarygodnie zapewnia
natychmiastowe dostarczenie no-
wej kopii programu w przypadku
jej zniszczenia oraz gdy ze
względu na sposób utrwalenia
programu nie istnieje możliwość
uszkodzenia jego egzemplarza".
Pod znakiem zapytania stoi
legalność korzystania z narzędzi
do tworzenia obrazów partycji,
takich jak np. Norton Ghost.
Wątpliwe prawnie są też samo-
dzielnie przygotowywane dyski
startowe, np. dyskietki czy
bootowalne CD-ROM-y.
Interpretacja pojęcia „kopia
bezpieczeństwa" lansowana
przez Microsoft jest w oczywisty
sposób sprzeczna z powszech-
nym rozumieniem tego terminu.
W przypadku kontroli antypirac-
kiej trudno nam będzie wykazać,
że to my mamy rację, a nie poli-
cyjny ekspert, odwołujący się do
oficjalnych wykładni. Racji mo-
żemy dojść dopiero w sądzie, kto
wie, czy nie Najwyższym.
Tajemniczy OEM
Przeszło 8 miesięcy temu zmieni-
ły się podobno zasady sprzedaży
oprogramowania w wersjach
OEM. Podobno, nadal bowiem li-
cencja stanowi, że OEM może
być sprzedawany bądź to z całko-
wicie zmontowanym systemem
komputerowym, bądź z płytą
główną lub procesorem. Tymcza-
sem oficjalna wykładnia dopusz-
cza także powiązanie oprogra-
mowania z dowolnym składni-
kiem sprzętu komputerowego,
niebędącym urządzeniem pery-
feryjnym. Trudno jednak precy-
zyjnie określić, czym są owe
„urządzenie peryferyjne".
Konfuzja i konkluzja
W spornych, kontrowersyjnych
przypadkach można mieć nadzie-
ję, że Microsoft przyjmie bardziej
tolerancyjną, przyjazną dla klien-
ta interpretację. Niestety, nie za-
wsze to wystarczy. Zdarzały się
przypadki, gdy stanowisko policji
i prokuratury było bardziej re-
strykcyjne niż polskiego dystry-
butora. Poszkodowany w takich
sytuacjach bywał oczywiście
użytkownik. Problemem jest też
to, że infolinia Microsoftu udziela
klientom informacji sprzecznych
z oficjalnym stanowiskiem firmy.
Pamiętajmy także, że ustne
zapewnienia nie mają mocy wią-
żącej. Liczy się to, co stanowi
licencja.
Oficjalne stanowisko Microsoftu
krzysztof
JANISZEWSKI
zajmuje się
ochroną
własności
intelektual-
nej w firmie
Microsoft
Kupno samego nośnika
Legalni użytkownicy produk-
tów Microsoftu w większości
przypadków zawsze mieli moż-
liwość zakupu nośników z pro-
gramami. Tu nie nastąpiły żad-
ne zmiany. Zarazem nabycie
samego nośnika oprogramo-
wania nie oznacza nabycia li-
cencji. Zakup nośnika przez
osobę, która nie jest licencjo-
nowanym użytkownikiem pro-
gramu, nie rozwiązuje sprawy
legalności posiadanego sof-
tware'u. W kwestii związanej
z utratą lub uszkodzeniem ory-
ginalnego nośnika stanowisko
Microsoftu również pozostaje
niezmienne. W przypadku wia-
j rygodnego udokumentowania
okoliczności utraty lub uszko-
dzenia nośnika istnieje możli-
wość zakupu nowego nośnika,
jeśli dany produkt nie został
już wycofany ze sprzedaży.
Microsoft zawsze informował,
iż tylko zachowanie wszystkich
elementów składowych orygi-
nalnego pakietu oprogramo-
wania wraz z dowodem zaku-
pu stanowi najpewniejszy do-
wód legalności software'u.
Kopie bezpieczeństwa i RAI D
Microsoft jasno określa liczbę
kopii, z jakich może korzystać
użytkownik. Tego typu zapisy
nie są niczym wyjątkowym na
rynku i nie dotyczą wyłącznie
oprogramowania Microsoftu.
jeśli więc użytkownik korzysta
z programu na dwóch kompu-
terach, stanowisko Microsoftu,
iż w takim przypadku koniecz-
ny jest zakup drugiej licencji,
jest w pełni zgodne z prawem
i przyjęte w obrocie.
Microsoft tworzy oprogra-
mowanie dla wielu grup użyt-
kowników (np. produkty ser-
werowe, aplikacje biurowe,
gry). Dlatego też różne mogą
być licencje na poszczególne
grupy produktów, l tak np.
wersje OEM mogą być sprze-
dawane również bez nośnika,
ale np. pewne gry wymagają
stałej obecności nośnika w na-
pędzie podczas pracy progra-
mu. Prawo sporządzania kopii
zapasowych reguluje ustawa
o prawie autorskim. Artykuł 75
ust. 2 pkt 1 tej ustawy przewi-
duje możliwość sporządzenia
kopii zapasowej (nawet bez
zgody producenta programu),
jeśli jest to niezbędne do ko-
rzystania z programu kompu-
terowego. Ustawa używa wy-
raźnie słowa „niezbędne",
a nie na przykład „praktycz-
ne". Tę niezbędną kopię
w przypadku naszego opro-
gramowania stanowi najczęś-
ciej kopia programu znajdują-
ca się na CD. Należy również
pamiętać, że zgodnie z ustawą
używanie kopii zapasowej
równocześnie z programem
jest niedozwolone.
Różne rodzaje instalacji są
polecane przez Microsoft jako
element bezpieczeństwa lub
zwiększenia niezawodności
produktu. W niektórych przy-
padkach w celu zapewnienia
bezpieczeństwa danych wyko-
rzystywany jest kontroler RAID
pracujący w trybie mirror.
W systemie tym jest zainstalo-
wana i działa wyłącznie jedna
kopia produktu, do której zain-
stalowania i uruchomienia wy-
magana jest jedna licencja
(wyjątkiem są systemy wielo-
procesorowe wymagające li-
cencji na każdy procesor).
W chwili instalacji na dysku
użytkownik staje się posiada-
czem dwóch kopii. Pierwszą
stanowi oczywiście CD z wer-
sją instalacyjną, drugą zaś sys-
tem na naszym dysku. Orygi-
nalna płyta stanowi wówczas
kopię zapasową, sporządze-
nie/posiadanie której jest do-
zwolone bezpośrednio na
podstawie przepisów prawa.
Programy w wersjach OEM
Zgodnie z obecnymi zasada-
mi dystrybucji w systemie
OEM systemy operacyjne mo-
gą być odsprzedawane z cał-
kowicie zmontowanym kom-
puterem lub z nieperyferyjny-
mi komponentami sprzętu
komputerowego, aplikacje
i programy serwerowe mogą
być zaś odsprzedawane wy-
łącznie z pełnym zestawem
komputerowym.
Niektóre pakiety wprowa-
dzone do sprzedaży przed
wejściem w życie powyższych
zasad mogą nadal zawierać
starsze wersje licencji, które
w takiej sytuacji znajdują za-
stosowanie do dystrybucji ta-
kich pakietów.
"
koniec ;)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach. - o ja pierdziele, ale sie rozwleklo ;)) , NimnuL-Redakcja 26/03/03 18:50
ujmując więc krótko ... prawie wszystko co kupisz na tym swiecie jestTwoje. Kupisz samochod, mozesz go rozwalic mlotkirm jeszcze u dealera.
Kupisz dom ? Mozesz go sprzedac dalej . Kupisz myszke komputerową , mozesz dac kotu do zabawy ...
Kupujac jednak programy nie jestes ich wlascicielem. Zaplaciles jedynie za kozystanie z nich (tylko TY). Nosnik i sam program nie jest Twoj. Nie masz prawa go sprzedac, kopiowac, uzywac na wiecej niz innym kompie itd ... to chore ale prawdziiwe i nie sadze aby uleglo to zmianie ... przez co
kwitnie piractwo, bo jak juz wspomnialem - ludzie nie zawsze chca kupic w ciemno gre. Wola sprawdzic czy bedzie chodzic u nich poprawnie (demo nie zawsze odzwierciedla koncowego produktu) wiec biora pirata a jak dziala to juz nie kupia oryginalu bo po co ;)
pozdrawiamGdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach. - To ostatnie , Fl@sh 26/03/03 19:43
to raczej takie wytłumaczenie dla nawiwnych a nie rzeczywisty sposób postępowania :-)
No ale skoro mówisz że płyta z programem nie jest moja... to właściwie w jaki sposób mam wliczyć w to w koszta firmy - jako usługę, a nie jako środki trwałe?Sprzedam drewno pod każdą
postacią ;-) GG: 687866 - takei wytłumaczenie czytalem , NimnuL-Redakcja 26/03/03 19:49
w gazecie ;)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.
- nie no po prostu zalamka.... , Wedrowiec 27/03/03 00:49
o ile dobrze zrozumialem:
mam zainstalowana winde.... posiadam CD'ka z instalka... to juz jakby mam kopie bezpieczenstwa.... o co bedzie jak mi sie plyta zarysowala i w miedzyczasie system padl??? kupic nowa winde?? generalnie wg. mnie to juz ich totalnie powalilo... wymyslaja bezsensowne zasady..... ogolnie przeciez i tak moga udupic 50% uzytkownikow - bo tyle co najmniej ma piraty - ale nie, oni pragna krwi - wiec dowala tym ktorzy zaplacili za legalny soft a pozniej, jak sie uda, to dopipernicza im za to ze mieli 1) plytke z M$ 2) kopie tej plytki 3) zainstalowana winde 4) RAID na tym kompie gdzie zainstalowali 5)6)7)8) backup'y dysku i danych - fajowo - trzeba kupic 7 licencji bo max mozna miec program + jedna kopia... paranoja.... :(
btw co do zakupu samego nosnika- to fajne jest bo od biedy mozna by podciagnac kupienie plyty od pirata pod kupno nosnika- kupilem sobie, zaraz lece kupic licencje - lol :)))))"Widziałem podręczniki
Gdzie jest czarno na białym
Że jesteście po**bani" - dobrze zrozumiales ... , NimnuL-Redakcja 27/03/03 09:02
oryginalny CD to kopia, zainstalowany na dysku to druga ... jak Ci sie plyta uszkodzi to z odpowiednimi dokumentami iudziesz do M$ i kupujesz nosnik za 100zl ... lub nowa winde ;)
to nie jest normaln,e ale tak jest i pewnie sie nei zmieni.Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.
|
|
|
|
 |
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL |
 |
|
|
|