Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » Liu CAs 15:31
 » KHot 15:27
 » XepeR 15:22
 » abes99 15:19
 » palioza 15:18
 » Sherif 15:15
 » dugi 15:08
 » cVas 15:03
 » yeger 14:56
 » adolphik 14:55
 » ulan 14:54
 » Ament 14:50
 » PaKu 14:50
 » pawcio 14:50
 » Wojtekar 14:47
 » ripek 14:47
 » Kenny 14:38
 » [yureq] 14:35
 » myszon 14:34
 » Kool@ 14:26

 Dzisiaj przeczytano
 24952 postów,
 wczoraj 62174

 Szybkie ładowanie
 jest:
włączone.

 
ccc
TwojePC.pl © 2001 - 2026
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

Idzmy sladami Phillips-a - czyli "You bought it you own it" (odezwa do narodu!) , Okota 26/03/03 17:56
Kupujemy cd jest nasz sa na nim piosenki - sa nasze chcemy je posluchac na mp3 playerze mozemy bo plyta jest nasza!
kupujemy gre - jest nasza, gramy w nia bo jest nasza robimy kopie bezpeczenstwa - bo jest nasza!
kupujemy windowsa - jest nasz itd..
tym dramatycznym wstepem zachecam was wszystkich do (podawania nastepnych przykladow) wystosowania hmmm petycji (ale po dyskusji) do naszego prawodawcy aby on sam wydal jakies konkretne prawo mowiace ze jezeli konsument nabywa dany produkt to on jest jego! (zaraz mnie os znajace sie na prawie zlinczuja...)
a nie jakies licencje...
doszlo przeciez do tego ze jezeli kupisz gierke/program i on nie bedzie dzialal na twoim sprzecie to nie mozna go zwrocic (mozna? no to zachecam sprobojcie)
itd... itp...

Dyslektyka błąd nie pyka...
RTS wszechczasów:
Supreme Commander

  1. masz 2 kompy w domu , Chrisu 26/03/03 18:05
    masz korzystasz SAM z obydwu (a co taka zachcianka) musisz kupić 2 kopie Windowsa...
    Masz 2 windowsy (OEM) i 2 kompy. Pomylisz się przy instalce i zainstalujesz odwrotnie. Łamiesz prawo...
    (wiem złe przykłady i sorry, ale to dla mnie jest chore :( )

    /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

    1. Odwrotne zaistalowanie , Fl@sh 26/03/03 19:38
      właściwie chyba się sprowadza do odwrotnego wprowadzenia numeru seryjnego :-) Nieźle.....

      Sprzedam drewno pod każdą
      postacią ;-) GG: 687866

  2. gre mozesz oddac , NimnuL-Redakcja 26/03/03 18:49
    ale tylko pod warunkiem, ze pudelko nie bedzie otwarte, ale zeby sprawdzic czy gra chodzi pudelko musisz otworzyc .. a jak nie otworzysz to mozesz oddac, ale nie wiesz czy dziala ;) wiec otwierasz i wtedy oddać nie mozesz jak dzialac nie bedzie ;)) maslo maslane by sie moglo wydawac ?
    no to wklejam artykul z CHIP 3/2003 ...
    milego czytania ... mogą być błędy bo to Fine Reader zczytywał ;)

    "W licencjach Microsoftu gubi się nawet... Microsoft
    Paragraf 22 licencji
    Można czasem odnieść wrażenie, że próby w pełni legalnego używania oprogramowania
    sygnowanego przez Microsoft przypominają nieco losy Don Kichota. Nic nie jest proste,
    a wszystko sprzysięgło się przeciw nam.
    • Rok temu (CHIP 3/2002,
    •1S6) pisaliśmy o zasadach uży-
    wania programów w tzw. wer-
    sjach OEM, BOX, NFR itp. Oka-
    zuje się jednak, iż nadal wiele
    jest tu kwestii spornych lub nie-
    precyzyjnych. Zdarza się, że na-
    wet przedstawiciele Microsoftu
    na te same pytania udzielają...
    różnych odpowiedzi na forach in-
    ternetowych i w infolinii.
    Kupię nośnik...
    W ofertach firmach komputero-
    wych pojawiła się pozycja - no-
    śniki z oprogramowaniem Micro-
    softu, ale bez licencji. Sam zakup
    takich płyt nie legalizuje korzy-
    stania z software'u, ale pozwala
    zaoszczędzić sporą kwotę
    w przypadku zgubienia własn-
    ego egzemplarza. Zamiast bo-
    wiem ponownie płacić za licen-
    cję, możemy korzystać z już
    posiadanej. Czy aby na pewno?
    Płyty te, wedle informacji po-t
    zyskanej za pośrednictwem in-(
    formacji telefonicznej Microso-
    ftu, przeznaczone są dla
    właścicieli pakietów opartych na
    tzw. otwartej licencji Microsoft
    i nie mogą być używane przez
    zwykłego zjadacza chleba. Co za-
    tem powinien zrobić Jan Kowal-
    ski, któremu np. skradziono
    oprogramowanie? Przede wszyst-
    kim nawiązać kontakt z przed-
    stawicielstwem Microsoftu.
    W chwili, gdy osoba taka jest
    w stanie udokumentować fakt
    kradzieży (np. notatką policyjną)
    oraz przekaże żądane przez Mi-
    crosoft dane, ma możliwość
    otrzymania nośnika za stosunko-
    wo niewielką opłatą - ok. 100 zł.
    Choć procedura tłumaczenia
    się z okoliczności utraty orygina-
    łu Windows czy Office'a może
    wydawać się uciążliwa, jej wpro-
    wadzenie uznać należy za duży
    postęp w porównaniu ze stano-
    wiskiem reprezentowanym przez
    Microsoft Polska przed kilkuna-
    stoma miesiącami. Przekazano
    mi wówczas informację, iż jedy-
    nym wyjściem z sytuacji jest za-
    kup nowej kopii programu.
    „jestem legalny"
    Tak? A jak to udowodnisz? Licen-
    cją? Fakturą? Naklejkami na
    komputer? Okazuje się, że jedy-
    ny bezpieczny sposób to okaza-
    nie wszystkich tych dokumen-
    tów. Elementem świadczącym
    o legalności software'u są wedle
    danych Microsoftu m.in. naklejki
    COA. Na firmowej stronie WWW
    producent informuje, iż w sytu-
    acjach, gdy utracimy certyfikat
    autetyczności, „użytkownik (...)
    powinien dysponować innymi
    dokumentami potwierdzającymi
    legalność posiadanego i używa-
    nego oprogramowania, takimi
    jak umowa licencyjna, oryginal-
    ne media instalacyjne, podręcz-
    nik użytkownika, faktura zaku-
    pu". Winniśmy więc starannie
    przechowywać dokumenty po-
    twierdzające legalność naszego
    programu, zwłaszcza zaś fakturę
    zakupu. Teoretycznie rejestracja
    produktu ułatwia nam sytuację,
    ale odtwarzanie na tej bazie
    legalnych podstaw do korzystania
    z Okienek może być uciążliwe.
    RAI D pełen Okien
    „Licencjobiorca może zainstalo-
    wać, używać, uzyskiwać dostęp,
    wyświetlać i uruchamiać jedną
    kopię Produktu na jednym kom-
    puterze". Zdanie to znajduje się
    w większości umów licencyjnych
    firmy Billa Gatesa. Co jednak zro-
    bić w sytuacji budowy systemu
    wykorzystującego kontroler RAID
    pracujący w trybie mirror? Każdy
    program zostanie zduplikowany
    na dwa dyski twarde. W celu wy-
    jaśnienia tych kwestii skontakto-
    wałem się z linią informacyjną
    firmy, gdzie uzyskałem odpo-
    wiedź, że konieczne jest... wyku-
    pienie drugiej licencji (sic!).
    Kopia (nie)prawna
    Sporządzenie backupu danych
    może nas narazić na dużo więk-
    sze problemy niż hipotetyczna
    utrata danych. Teoretycznie na
    sporządzenie kopii bezpieczeń-
    stwa zezwala nam ustawa o pra-
    wie autorskim. Nie dajmy się jed-
    nak zwieść! Jeśli to zrobimy,
    możemy stać się przestępcami.
    Otóż od pracowników polskiego
    oddziału Microsoftu można usły-
    szeć, jakoby w chwili instalacji
    systemu na dysku użytkownik
    stawał się posiadaczem dwóch
    kopii programu. Pierwszą stano-
    wi oczywiście nośnik CD, na któ-
    rym znajduje się wersja instala-
    cyjna, drugą zaś system na dysku
    twardym. Oryginalna płyta staje
    się wówczas kopią bezpieczeń-
    stwa. Tak uzasadniono zakaz wy-
    konywania nawet jednej kopii fir-
    mowego CD-ROM-u.
    Pliki z rozszerzeniem .CAB
    na krążku instalacyjnym nie są
    kopią zainstalowanego na dysku
    twardym systemu. Tak naprawdę
    za pomocą kopii zapasowych na-
    leżałoby chronić zarówno krążek
    instalacyjny, jak i zainstalowany
    oraz skonfigurowany system,
    którego szybkie odtwo-
    rzenie ma szczególne znaczenie
    w przypadku serwerów firmo-
    wych. Niestety, zgodnie z oficjal-
    ną wykładnią nie możemy zrobić
    żadnej z tych rzeczy. Tymczasem
    zdaniem profesorów prawa
    J. Barty i R. Markiewicza „spo-
    rządzenie kopii rezerwowej mo-
    że być uznane za zbędne ewen-
    tualnie wówczas, gdy producent
    programu wiarygodnie zapewnia
    natychmiastowe dostarczenie no-
    wej kopii programu w przypadku
    jej zniszczenia oraz gdy ze
    względu na sposób utrwalenia
    programu nie istnieje możliwość
    uszkodzenia jego egzemplarza".
    Pod znakiem zapytania stoi
    legalność korzystania z narzędzi
    do tworzenia obrazów partycji,
    takich jak np. Norton Ghost.
    Wątpliwe prawnie są też samo-
    dzielnie przygotowywane dyski
    startowe, np. dyskietki czy
    bootowalne CD-ROM-y.
    Interpretacja pojęcia „kopia
    bezpieczeństwa" lansowana
    przez Microsoft jest w oczywisty
    sposób sprzeczna z powszech-
    nym rozumieniem tego terminu.
    W przypadku kontroli antypirac-
    kiej trudno nam będzie wykazać,
    że to my mamy rację, a nie poli-
    cyjny ekspert, odwołujący się do
    oficjalnych wykładni. Racji mo-
    żemy dojść dopiero w sądzie, kto
    wie, czy nie Najwyższym.
    Tajemniczy OEM
    Przeszło 8 miesięcy temu zmieni-
    ły się podobno zasady sprzedaży
    oprogramowania w wersjach
    OEM. Podobno, nadal bowiem li-
    cencja stanowi, że OEM może
    być sprzedawany bądź to z całko-
    wicie zmontowanym systemem
    komputerowym, bądź z płytą
    główną lub procesorem. Tymcza-
    sem oficjalna wykładnia dopusz-
    cza także powiązanie oprogra-
    mowania z dowolnym składni-
    kiem sprzętu komputerowego,
    niebędącym urządzeniem pery-
    feryjnym. Trudno jednak precy-
    zyjnie określić, czym są owe
    „urządzenie peryferyjne".
    Konfuzja i konkluzja
    W spornych, kontrowersyjnych
    przypadkach można mieć nadzie-
    ję, że Microsoft przyjmie bardziej
    tolerancyjną, przyjazną dla klien-
    ta interpretację. Niestety, nie za-
    wsze to wystarczy. Zdarzały się
    przypadki, gdy stanowisko policji
    i prokuratury było bardziej re-
    strykcyjne niż polskiego dystry-
    butora. Poszkodowany w takich
    sytuacjach bywał oczywiście
    użytkownik. Problemem jest też
    to, że infolinia Microsoftu udziela
    klientom informacji sprzecznych
    z oficjalnym stanowiskiem firmy.
    Pamiętajmy także, że ustne
    zapewnienia nie mają mocy wią-
    żącej. Liczy się to, co stanowi
    licencja.


    Oficjalne stanowisko Microsoftu
    krzysztof
    JANISZEWSKI
    zajmuje się
    ochroną
    własności
    intelektual-
    nej w firmie
    Microsoft

    Kupno samego nośnika
    Legalni użytkownicy produk-
    tów Microsoftu w większości
    przypadków zawsze mieli moż-
    liwość zakupu nośników z pro-
    gramami. Tu nie nastąpiły żad-
    ne zmiany. Zarazem nabycie
    samego nośnika oprogramo-
    wania nie oznacza nabycia li-
    cencji. Zakup nośnika przez
    osobę, która nie jest licencjo-
    nowanym użytkownikiem pro-
    gramu, nie rozwiązuje sprawy
    legalności posiadanego sof-
    tware'u. W kwestii związanej
    z utratą lub uszkodzeniem ory-
    ginalnego nośnika stanowisko
    Microsoftu również pozostaje
    niezmienne. W przypadku wia-
    j rygodnego udokumentowania
    okoliczności utraty lub uszko-
    dzenia nośnika istnieje możli-
    wość zakupu nowego nośnika,
    jeśli dany produkt nie został
    już wycofany ze sprzedaży.
    Microsoft zawsze informował,
    iż tylko zachowanie wszystkich
    elementów składowych orygi-
    nalnego pakietu oprogramo-
    wania wraz z dowodem zaku-
    pu stanowi najpewniejszy do-
    wód legalności software'u.
    Kopie bezpieczeństwa i RAI D
    Microsoft jasno określa liczbę
    kopii, z jakich może korzystać
    użytkownik. Tego typu zapisy
    nie są niczym wyjątkowym na
    rynku i nie dotyczą wyłącznie
    oprogramowania Microsoftu.
    jeśli więc użytkownik korzysta
    z programu na dwóch kompu-
    terach, stanowisko Microsoftu,
    iż w takim przypadku koniecz-
    ny jest zakup drugiej licencji,
    jest w pełni zgodne z prawem
    i przyjęte w obrocie.
    Microsoft tworzy oprogra-
    mowanie dla wielu grup użyt-
    kowników (np. produkty ser-
    werowe, aplikacje biurowe,
    gry). Dlatego też różne mogą
    być licencje na poszczególne
    grupy produktów, l tak np.
    wersje OEM mogą być sprze-
    dawane również bez nośnika,
    ale np. pewne gry wymagają
    stałej obecności nośnika w na-
    pędzie podczas pracy progra-
    mu. Prawo sporządzania kopii
    zapasowych reguluje ustawa
    o prawie autorskim. Artykuł 75
    ust. 2 pkt 1 tej ustawy przewi-
    duje możliwość sporządzenia
    kopii zapasowej (nawet bez
    zgody producenta programu),
    jeśli jest to niezbędne do ko-
    rzystania z programu kompu-
    terowego. Ustawa używa wy-
    raźnie słowa „niezbędne",
    a nie na przykład „praktycz-
    ne". Tę niezbędną kopię
    w przypadku naszego opro-
    gramowania stanowi najczęś-
    ciej kopia programu znajdują-
    ca się na CD. Należy również
    pamiętać, że zgodnie z ustawą
    używanie kopii zapasowej
    równocześnie z programem
    jest niedozwolone.
    Różne rodzaje instalacji są
    polecane przez Microsoft jako
    element bezpieczeństwa lub
    zwiększenia niezawodności
    produktu. W niektórych przy-
    padkach w celu zapewnienia
    bezpieczeństwa danych wyko-
    rzystywany jest kontroler RAID
    pracujący w trybie mirror.
    W systemie tym jest zainstalo-
    wana i działa wyłącznie jedna
    kopia produktu, do której zain-
    stalowania i uruchomienia wy-
    magana jest jedna licencja
    (wyjątkiem są systemy wielo-
    procesorowe wymagające li-
    cencji na każdy procesor).
    W chwili instalacji na dysku
    użytkownik staje się posiada-
    czem dwóch kopii. Pierwszą
    stanowi oczywiście CD z wer-
    sją instalacyjną, drugą zaś sys-
    tem na naszym dysku. Orygi-
    nalna płyta stanowi wówczas
    kopię zapasową, sporządze-
    nie/posiadanie której jest do-
    zwolone bezpośrednio na
    podstawie przepisów prawa.
    Programy w wersjach OEM
    Zgodnie z obecnymi zasada-
    mi dystrybucji w systemie
    OEM systemy operacyjne mo-
    gą być odsprzedawane z cał-
    kowicie zmontowanym kom-
    puterem lub z nieperyferyjny-
    mi komponentami sprzętu
    komputerowego, aplikacje
    i programy serwerowe mogą
    być zaś odsprzedawane wy-
    łącznie z pełnym zestawem
    komputerowym.
    Niektóre pakiety wprowa-
    dzone do sprzedaży przed
    wejściem w życie powyższych
    zasad mogą nadal zawierać
    starsze wersje licencji, które
    w takiej sytuacji znajdują za-
    stosowanie do dystrybucji ta-
    kich pakietów.
    "

    koniec ;)

    Gdyby nie wymyślono elektryczności,
    siedziałbym przed komputerem przy
    świeczkach.

    1. o ja pierdziele, ale sie rozwleklo ;)) , NimnuL-Redakcja 26/03/03 18:50
      ujmując więc krótko ... prawie wszystko co kupisz na tym swiecie jestTwoje. Kupisz samochod, mozesz go rozwalic mlotkirm jeszcze u dealera.
      Kupisz dom ? Mozesz go sprzedac dalej . Kupisz myszke komputerową , mozesz dac kotu do zabawy ...
      Kupujac jednak programy nie jestes ich wlascicielem. Zaplaciles jedynie za kozystanie z nich (tylko TY). Nosnik i sam program nie jest Twoj. Nie masz prawa go sprzedac, kopiowac, uzywac na wiecej niz innym kompie itd ... to chore ale prawdziiwe i nie sadze aby uleglo to zmianie ... przez co
      kwitnie piractwo, bo jak juz wspomnialem - ludzie nie zawsze chca kupic w ciemno gre. Wola sprawdzic czy bedzie chodzic u nich poprawnie (demo nie zawsze odzwierciedla koncowego produktu) wiec biora pirata a jak dziala to juz nie kupia oryginalu bo po co ;)
      pozdrawiam

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. To ostatnie , Fl@sh 26/03/03 19:43
        to raczej takie wytłumaczenie dla nawiwnych a nie rzeczywisty sposób postępowania :-)
        No ale skoro mówisz że płyta z programem nie jest moja... to właściwie w jaki sposób mam wliczyć w to w koszta firmy - jako usługę, a nie jako środki trwałe?

        Sprzedam drewno pod każdą
        postacią ;-) GG: 687866

        1. takei wytłumaczenie czytalem , NimnuL-Redakcja 26/03/03 19:49
          w gazecie ;)

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

  3. nie no po prostu zalamka.... , Wedrowiec 27/03/03 00:49
    o ile dobrze zrozumialem:
    mam zainstalowana winde.... posiadam CD'ka z instalka... to juz jakby mam kopie bezpieczenstwa.... o co bedzie jak mi sie plyta zarysowala i w miedzyczasie system padl??? kupic nowa winde?? generalnie wg. mnie to juz ich totalnie powalilo... wymyslaja bezsensowne zasady..... ogolnie przeciez i tak moga udupic 50% uzytkownikow - bo tyle co najmniej ma piraty - ale nie, oni pragna krwi - wiec dowala tym ktorzy zaplacili za legalny soft a pozniej, jak sie uda, to dopipernicza im za to ze mieli 1) plytke z M$ 2) kopie tej plytki 3) zainstalowana winde 4) RAID na tym kompie gdzie zainstalowali 5)6)7)8) backup'y dysku i danych - fajowo - trzeba kupic 7 licencji bo max mozna miec program + jedna kopia... paranoja.... :(
    btw co do zakupu samego nosnika- to fajne jest bo od biedy mozna by podciagnac kupienie plyty od pirata pod kupno nosnika- kupilem sobie, zaraz lece kupic licencje - lol :)))))

    "Widziałem podręczniki
    Gdzie jest czarno na białym
    Że jesteście po**bani"

    1. dobrze zrozumiales ... , NimnuL-Redakcja 27/03/03 09:02
      oryginalny CD to kopia, zainstalowany na dysku to druga ... jak Ci sie plyta uszkodzi to z odpowiednimi dokumentami iudziesz do M$ i kupujesz nosnik za 100zl ... lub nowa winde ;)

      to nie jest normaln,e ale tak jest i pewnie sie nei zmieni.

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL