 |
OBECNI NA TPC |
 |
| |
 » cVas 05:58 » @GUTEK@ 05:23 » Soulburne 05:14 » pwil2 04:38 » Fox 02:28 » Carduin 02:05

Dzisiaj przeczytano 16013 postów, wczoraj 72839
 Szybkie ładowanie jest: włączone.
 |
|
 |
 |
 |
|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
A R C H I W A L N A W I A D O M O Ś Ć |
 |
| |
|
Atak dowcipów :) , NimnuL-Redakcja 11/05/03 13:28 http://www.fun.from.hell.pl/...yklym-akademiku.jpg
http://www.fun.from.hell.pl/...01-28/maozostao.jpg
" Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i
ujrzałam naklejkę na zderzak z napisem: " ZATRAB, JEŚLI KOCHASZ
JEZUSA". Akurat byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie
wróciłam ze wstrząsającego występu chóru, po którym odbyły się
gromkie, wspólne modlitwy - więc kupiłam naklejkę i założyłam na
zderzak. Jak dobrze, że to zrobiłam!!!
Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później! Zatrzymałam się na
czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu i pogrążyłam się w
myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry... Nie zauważyłam, że światła
się zmieniły. Jak to dobrze, że ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby
nie zatrąbił, nie zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi
kocha Jezusa! Więc gdy tam siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak
oszalały, potem otworzył okno i krzyknął: " Na miłość boską! Naprzód!
Naprzód! Jezu Chryste, naprzód!" Jakimże oddanym chwalcą Jezusa był
ten człowiek! Potem każdy zaczął trąbić! Wychyliłam się przez okno i
zaczęłam machać i uśmiechać się do tych wszystkich, pełnych miłości
ludzi.
Sama też kilkakrotnie nacisnęłam klakson, by dzielić z nimi tę miłość!
Gdzieś z tyłu musiał być ktoś z Florydy, bo usłyszałam, jak krzyczał
coś o "sunny beach". Ujrzałam innego człowieka, który w zabawny
sposób wymachiwał dłonią, ze środkowym palcem uniesionym do góry. Gdy
zapytałam nastoletniego wnuka, siedzącego z tyłu, co to może znaczyć,
odpowiedział, że to chyba jest jakiś hawajski znak na szczęście, czy
coś takiego. No cóż, nigdy nie spotkałam nikogo z Hawajów, więc
wychyliłam się z okna i też pokazałam mu hawajski znak na szczęście.
Wnuk wybuchnął śmiechem ... Nawet jemu podobało się to religijne
doświadczenie!
Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z
samochodów i zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się
wspólnie pomodlić, lub może zapytać, do jakiego Kościoła należę, ale
właśnie zobaczyłam, że mam zielone światła. Pomachałam więc do
wszystkich sióstr i braci z miłym uśmiechem, po czym przejechałam
przez skrzyżowanie. Zauważyłam, że tylko mój samochód zdążył to
zrobić, bo znowu zmieniły się światła - i poczułam smutek, że muszę
już opuścić tych ludzi, po okazaniu sobie nawzajem tak pięknej
miłości; otworzyłam więc okno i po raz ostatni pokazałam im wszystkim
hawajski znak na szczęście, a potem odjechałam.
Niech Bogu będzie chwała za tych cudownych ludzi!!!"
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie
wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden
dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do
siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały
dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk.
Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem
mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę.
Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia
mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną
wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam
mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak
poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem
z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem
mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić
jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony.
Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby
przynajmniej na ryby...
Pewien profesor mówi do studentów:
- Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie
odpowiedzi.
Na to jeden ze studentów:
- Czy jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma
chwycę się przewodu trakcji, to czy pojadę jak tramwaj?
<ten jest znany i stary, ale na tyle fajny, ze zal nie przypomniec :>
Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował,
wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak, kiedy
matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka
syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka
zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie
wynikną jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i
kiedy byli sami powiedział:
- Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja
jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy.
Tydzień później Justyna pyta się Jaśka:
- Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją
matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie
wzięła, jak myślisz?
Jasiek zdecydował się napisać list do matki:
"Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie
piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy
byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć."
Odpowiedź przyszła parę dni później.
"Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też,
że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała
we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, mama"
Kobieta składa na komisariacie zeznanie w sprawie molestowania
seksualnego. Przesłuchujący ją policjant wypytuje o szczegóły:
- A więc ten mężczyzna panią napastował?
- Napastował?! Nie, on to zrobił na sucho...
- Dlaczego na policyjnych samochodach są białe pasy?
- Żeby policjanci mogli łatwi trafić do klamki.
- A dlaczego policjanci tak długo nie wysiadają z samochodu po
przybyciu na miejsce zdarzenia?
- Bo wewnątrz samochodu nie ma białych pasów.
Mówi policjant do kolegi:
- Wiesz co, ja miałem psa przez 5 lat i mi uciekł.
A kolega na to:
- To jeszcze nic, ja miałem psa przez 15 lat i mi zdechł.
Do leżącego na ławce mężczyzny podchodzą policjanci. Jeden z nich
mówi:
- Dokumenty poproszę.
- Nie mam - odpowiada mężczyzna.
Policjanci na to:
- No to idziemy!
- No to idźcie!
Policjant pyta kolegę:
- Jak rozpoznajesz swoje córki-bliźniaczki?
- Brunetka ma pieprzyk na policzku, a blondynka nie
Dziewica Orleańska postanowiła udać się do piekła, aby nawracać
diabły. Po
tygodniu telefonuje do Pana Boga:
- Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam palić papierosy.
Po tygodniu telefonuje:
- Tu Dziewica Orleańska. Zaczęłam pić wódkę.
Po kolejnym tygodniu dzwoni po raz trzeci:
- Tu Orleańska...
<podsumowując głupawe reklamy>
Facet kładzie zegarek na ziemi, przejeżda go rower, podnosi zegarek,
pokazuje.
Zegarek jest w stanie idealnym.
Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
Kładzie zegarek na szosę, przejeżda po nim ciężarówka, zegarek OK.
Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
Kładzie zegarek na torze kolejowym, przejeżda po nim pociąg, podnosi -
zegarek bez żadnej skazy.
Głos zza kadru: "To jest zegarek firmy Sony".
Kładzie na kamieniu i wali młotkiem. Zegarek rozsypuje się w drobny
mak.
Głos zza kadru: "To jest młotek firmy Bosch".
pozdrawiam i mam nadzieje, że umiliło to Wam kilka minut ;)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach. - Sony produkuje zegarki? , DJopek 11/05/03 13:48
j.w.?- Aha , DJopek 11/05/03 13:48
Kawałki świetne :-) - nie .... , NimnuL-Redakcja 11/05/03 14:28
to mialo byc smieszne - nie ? :)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach. - No niby :-) , DJopek 11/05/03 14:32
Przyznaję że jest śmieszne ale aż zacząłem na stronie SONYiego szukać zegarków ;-)- LOL , NimnuL-Redakcja 11/05/03 14:52
to bylo smieszne ;) ze szukales u Sonego zegarków ... pewnie kiedys cos wypuszcza ... ;)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.
- Smiech Attack ;]]] , evil 11/05/03 13:52
Jak to dobrze, ze jest ktos taki jak NimnuL - wlasnie sie dowiedzialem, ze nie mam z kim na rowerku poszalec, a tu taka niespodzianka - z sekundy na sekunde na mojej buzce pojawil sie usmiech ktory chyba trzeba bedzie usunac operacyjnie ;) nom...zium ;)
---
a tak BTW to pomysl z kremem czekoladowy[temat byl poruszany przy okazji opowiadania o kaszance http://twojepc.pl/...hiwum.php?r=2003&id=40765 ;] sie wszystkim znajomkom spodobal ;)
Teraz to normalnie jestes interkontynentalnym guru ;)))))d: || nie kradnij - rząd nie lubi
konkurencji || :P - hehe ;) , NimnuL-Redakcja 11/05/03 14:56
ciesze sie ze sie podobalo ;) to dla mnie duza nagroda ;)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.
- (O: , JasioWP 11/05/03 14:25
Ujrzałam innego człowieka, który w zabawny
sposób wymachiwał dłonią, ze środkowym palcem uniesionym do góry - to był fuck (trzeci palec) i to znaczy pierdole cię
a wogóle to śmieszne ;)))))- cos jak Jas Fasola , NimnuL-Redakcja 11/05/03 14:54
w duzym miescie ;) tez pozdrawial ludzi srodkowym palcem ;)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach. - chcialbym cos napisac, , tytan 12/05/03 00:21
ale nie moge, poniewaz caly trzese sie ze smiechu. Dowcipy przednie, zreszta jak kazde NimnuL'a. Reasumujac: ROTFL--
"Wciąż w pogoni za lepszej jakości
życiem..."
- buhahaha , Kane 11/05/03 15:03
nie no Jasiu swietnie ze nam wszystkim wytlumaczyles ten palec bo ja przez cale zycie zastanawialem sie co to tak naprawde znaczy :))) NimnuL przy Tobie wysiada normalnie w rozbawianiuPozdro Kane - a najlepsze jest to, ze Jasio , NimnuL-Redakcja 11/05/03 17:39
rozbawia nas niechcący ;))Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.
- a co to znaczy??? , Chrisu 11/05/03 21:13
to co napisałeś... /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\
- To ja dorzucę na temat policjantów: , zartie 11/05/03 17:31
- Dlaczego policjanci tak długo nie przyjeżdżają na wezwanie?
- Bo pasy są dookoła samochodu.Gdybym dostawał złotówkę za każde przekleństwo pod adresem Microsoftu już dawno byłbym milionerem - hehe , NimnuL-Redakcja 11/05/03 17:39
tez dobre ;)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.
- dobre :) , Chrisu 11/05/03 21:13
a 2 pierwsze + Łodka były ;) /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\ - hehe , Chrisu 11/05/03 21:14
łódka jest druga LOL /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\ - łódka , NimnuL-Redakcja 12/05/03 09:46
byla, ale w innej formie ;)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.
|
|
|
|
 |
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL |
 |
|
|
|