Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » Kenny 14:48
 » ligand17 14:47
 » Dexter 14:47
 » myszon 14:47
 » Bonifacyz 14:45
 » ToM78 14:42
 » Hamsterek 14:40
 » sigi 14:38
 » KHot 14:38
 » Raist 14:36
 » Liu CAs 14:34
 » Guli 14:34
 » Ament 14:31
 » JE Jacaw 14:31
 » dugi 14:26
 » DJopek 14:23
 » MARtiuS 14:21
 » Zbyl 14:14
 » rooter666 14:12
 » GLI 14:01

 Dzisiaj przeczytano
 38719 postów,
 wczoraj 72839

 Szybkie ładowanie
 jest:
włączone.

 
ccc
TwojePC.pl © 2001 - 2026
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

Slub (koscielny) ... jak to się u Was odbywało ? , NimnuL-Redakcja 12/05/03 18:55
Witam!
Moja kobieta czasem cos wspomni i pyta kiedy slub itd ;> ja sie wtedy poce i zmieniam temat chocby o anatomii ddzownic ;>
Na razie jeszcze o slubie mowy nie ma, ale jeszcze ze 2-3 lata i jakieś podejscie się zrobi ... Moja kicia chce jednak koniecznie ślub kościelny , ja nie chce absolutnie .. cywilny mi wystarczy i nie widzie powodu abym brał kościelny skoro jestem niewierzący (ona tez, ale jednak chce miec uroczystosc jak kazda panna ;) i jakos ksiezy nie znosze ... i jakos mam /przynajmniej na razie/ awersje do tej calej wiary ...

Moje pytania :
1. ile chodziliscie z druga połową /ile sie z nia znaliscie/ zanim się szarpneliscie na kajdany ;> (u mnie niedlugo beda 2 lata + te kilka nastepnych lat, powiedzmy bedzie okolo 5 lat chodzenia i jakies 8 znajomosci) .
2. w jakim wieku zawarliscie slub ? (aktualnie ja mam 21 lat a kociak 20) .
3. i najwazniejsze pytanie - czy zawarliście slub koscielny czy tylko cywilny ?
4. czy nie majac slubu koscielnego narazam sie na jakiekolwiek problemy ?

Dzieki i pozdrawiam
Milego wieczoru i nocy ... ja sie tu jutro z rana wturlam zobaczyc co splodziliscie ;)

Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach.

  1. ekskomunika z lokalnej ambony i ewentualne pomowienia o , etranger 12/05/03 18:58
    wszelkiej masci zwyrodnienia seksualne ze strony lokalnego kolka starszych rozancowych :))))
    a tak swoja droga to poczekaj jeszcze z 6 lat

    IStal sie switch:)

  2. nie bylo :))) , capri 12/05/03 19:21
    i cale szczescie...

    Quidquid latine dictum sit,
    altum videtur

  3. O naszych aniołkach i problemach z tym związanych. , Vandhalll 12/05/03 20:31
    Podobno 2 lata to taki standard.
    Mi (ba nam! ) na dniach stuknie drugi roczek.
    Ja tak myślę, że jeśli jest to ta właściwa dziewczyna, to poczeka i 5. A 5 lat to dobra liczba, pozwala się dobrze poznać (pod warunkiem że się człek ze swoją oblubienicą widuję nie tylko przez "chwilę" w ciągu dnia...a ma okazję lepiej ją poznać ... z przeróżnych sytuacjach - baaardzo szeroko pojętych)
    Innny powie, że mu starczy 3...bo więcej się widuję i lepiej się na ludziach wyznaje i ok.
    A przy okazji to 2 lata to minimum...bo z chemicznego punktu widzenia po 1,5 roku człowiek przyzwyczaja się do "chemii" drugiej osoby i zaczyna widzieć nie tylko to, co dobre ale i to co skrywane ;)
    ...a zresztą po co ja się odzywam młody szczyl jestem i nic o życiu nie wiem...:)...tak tylko chciałem pocwaniaczyć.

    A jesli chodzi o ślub kościelny to z księdzem widzisz się tylko godzine, a biesiada (czyt. imprezka) trwa daleko więcej, a jest to świetna okazja by się spotkać z najlepszymi znajomymi i rodziną. A jeśli jeszcze w dodatku panna Twa jest tradycjoinalistką to ślub stawiają jej rodzice a Ty masz kasiorkę od gości.
    No i sprawisz jej przyjemność....

    1. no więc ... , NimnuL-Redakcja 13/05/03 09:26
      5 latek to bedzie jak zaczne sie przymierzac, bo niedlugo stuknie nam 2 lata chodzenia + jeszcze jak wspomnialem 2-3 lata bo po studiach chce sie chajtnac ale dopiero jak bede mial prace i dom ...

      Co do slubu ... imprezki nie moze byc po cywilnym ? mnie mozna zrobic zabawy ? a rodzina panny nie zrobi wesela bo raczej biedni sa wiec bedzie z tym problem i to spory . . .

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

  4. ja sie szykuje na lipiec , Venom79 12/05/03 20:35
    1. 1-go czerwca bedzie 7 lat chodzenia
    2. ja bede mial w lipcu 24 a przyszla zonka 22 ( ale rocznikiem 23 )
    3. koscielny - o innym nie bylo nawet mowy, zarowno z mojej jak i jej strony
    4. problemem moze byc twoja przyszla zona, ktora bedzie ci do konca zycia wypominac brak slubu koscielnego ;)

    pozdrawiam

    Lewy pas to nie kółko różańcowe.

  5. konsekwencji z prawnego punktu widzenia brak , tytan 12/05/03 20:58
    pozostaje jednak strona moralna. Wedlug mnie slub koscielny powinien byc brany z potrzeby ducha, serca, dajmona czy jak tam to nazywacie, a nie pod presja opini osob postronnych. Jezeli nie czujesz potrzeby to nie bierz, rob to co uwazasz za stosowne, wkoncu jestes dorosly:) Problem pojawia sie jednak, gdy druga strona bardzo nalega. W tedy nalezy szczerze porozmawiac, byc moze pojsc na ustepstwo - w koncu malzenstwo to sztuka kompromisu:)
    Reasumujac proponuje pogadac szczerze z olbubienica i nie zwracac uwagi na opinie innych ludzi.

    --
    "Wciąż w pogoni za lepszej jakości
    życiem..."

    1. Zgadzam się, , slanter 12/05/03 21:27
      slub kościelny to dla mnie nie tylko biesiada do rana... Musisz się poważnie zastanowić czy tego chcesz, to nie takie "siup". Zresztą spróbuj ze swoją kobietą porozmawiać - może wypracujecie jakiś kompromis. Przepraszam, że się tak wymądrzam :), w końcu to jeszcze gówniarz jestem. W każdym razie życzę Ci znalezienia najlepszego rozwiązania. pzdr

      owoc żywota twojego je ZUS

    2. tyle, że to jest tak, że , NimnuL-Redakcja 13/05/03 09:26
      ja nie wieze i kosciolem i slubem koscielnym zainetresowany nie jestem , ona tez nie wiezy, do kosciola nie chodzi, ale slub koscielny che miec bo tak wypada, bo to ladne ...

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. Ale jak wspomniałem poniżej... , JE Jacaw 13/05/03 09:57
        ...wprwdzie nie wierzycie, ale przysięgę składacie, a to nie przedszkole i nie wystarczy za plecami skrzyżować paluszki, aby przysięga się nie liczyła.

        Jeśli chcecie szargać swoją wiarygodność to już Wasza sprawa.

        Ja wyznaję staroświecki pogląd, że osoba dorosła i odpowiedzialna powinna ponosić pełną odpowiedzialność za swoje czyny i SŁOWA !!!

        Socjalizm to ustrój, który
        bohatersko walczy z problemami
        nieznanymi w innych ustrojach

        1. tak, ale sama przysiega , NimnuL-Redakcja 13/05/03 10:51
          w slubie cywilnym nie ma nic wspolnego z kosciolem ... a dla mnie odbycie obzadku slubu koscielnego to zwyczajne pozerstwo i nic wiecej ... moglbym tam przysiadz, ze woda jest sucha a czarny dlugopis, niebieski ...

          powiedz mi w czym wiec slub cywilny mialby szargac wiarygodnosc ?

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

          1. Chyba się źle zrozumieliśmy... , JE Jacaw 13/05/03 11:18
            ...jeśli przy ślubie kościelnym przysięgasz rzeczy, których nie zamierzasz dotrzymać lub zakładasz, że możesz ich nie dotrzymać to jest rzucanie słów na wiatr. Więc w takiej sytuacji proponuję ślub cywilny.

            Socjalizm to ustrój, który
            bohatersko walczy z problemami
            nieznanymi w innych ustrojach

            1. no tak , NimnuL-Redakcja 13/05/03 13:44
              nie zrozumielismy sie ...

              Gdyby nie wymyślono elektryczności,
              siedziałbym przed komputerem przy
              świeczkach.

  6. ja tam jeszcze dlugo bede kawalerem :) , Nebuchadnezzar 12/05/03 21:14
    (tak mysle) i tez bardzo daleko mi do katolika, ale jesli chodzi o slub koscielny to uwazam ze warto, chocby tylko dla samej chwili ujrzenia swojej kici w pieknej bialej sukni (ktora zalozy specjalnie dla Ciebie) i dla slow uroczystej przysiegi, ktora sobie zlozycie w obecnosci najblizszych...a to ze bedzie to w kosciele i bedzie sie tam krecil gostek w glupiej czarnej kiecce mozna olac szerokim strumieniem.

    dupa na stołku, morda przy korycie...

    1. Równie dobrze mógłbyś brać , slanter 12/05/03 21:33
      ślub w teatrze. Możesz się wtedy ubrać jak Ci pasuje i nie będziesz się przejmował "gostkiem w głupiej czarnej kiecce". Kościół to dla wielu swięte miejsce ( i to nie ze względu na obecność księdza) i przynajmniej z tego względu należy mu się szacunek. Tylko nie odbierz tego posta jako atak, zwyczajnie dla mnie ślub kościelny to nie przedstawienie odgrywane w ładnych szmatkach... pzdr

      owoc żywota twojego je ZUS

      1. niestety - odebralem to jako atak... ;) , Nebuchadnezzar 12/05/03 21:58
        wcale nie traktuje slubu jako przedstawienia w ladnych szmatkach...grrrr, ogolnie idea slubu podoba mi sie ze wzgledu na to ze dwoje ludzi z nalezyta powaga obiecuje sobie cos bardzo waznego w miejscu ktore jest uwazane za powazne. Ni obawiaj sie, nie zbeszczeszcze tego miejsca nie bede w tym kosciele gwizdal ani plul na posadzke. Szczerze mowiac slub moglbym wziasc w innym miejscu i bez ksiedza, ale obawiam sie ze ze moja zona, moje dzieci (no i ja) beda dyskryminowane i przesladowane przez ksiezy (z organista i koscielnym wlacznie) i tkz. spoleczenstwo katolickie.

        dupa na stołku, morda przy korycie...

        1. Ja napewno nie będę Cię , slanter 12/05/03 23:57
          prześladował, możesz brać ślub gdzie chcesz. Nie podejrzewam Cię także o plucie na posadzkę. Wydaje mi się, że nie jest tak źle z tym dyskryminowaniem - przynajmniej jeśli chodzi o mnie (a chyba należę do społeczeństwa katolickiego, choć wierzę w Boga - nie w księży). Poza tym Kościół to nie tylko budynek, ale przyznaję - czasem zaczynam powątpiewać... Nie denerwuj się, nie chciałem Cię urazić, ale Twój post zabrzmiał trochę niepoważnie. pzdr

          owoc żywota twojego je ZUS

          1. naprawde nie chcialem... , Nebuchadnezzar 13/05/03 19:50
            aby moj post zabrzmial niepowaznie - to bylo niezamierzone i pisale absolutnie powaznie.

            dupa na stołku, morda przy korycie...

        2. A roważyłeś słowa przysięgi małżeńskiej ? , JE Jacaw 13/05/03 10:00
          Tam np. jest coś o nierozerwalności małżeństwa i jeśli dobrze pamiętam to wcześniej trafia się formuła np. o wychowaniu dzieci zgodnie z wiarą katolicką... i według Ciebie można sobie tak rzucać słowa na wiart, a potem mieć je w głębokim poważaniu ?

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

          1. no chwila chwila... , Nebuchadnezzar 13/05/03 19:48
            a kto powiedzial ze rzucam slowa na wiatr, osobiscie przywiazuje olbrzymia uwage do tego co mowie, to co komus obiecam jest dla mnie swiete, a przysiegac to az sie boje bo wiem ze tej przysiegi dotrzymam. Tak jak napisalem: idea slubu podoba mie sie ze wzgledu na to co dwoje ludzi sobie mowi zanim naprade zaczna wspolnie spedzac zycie, a to ze jest tam mowa o wierze katolickiej to imho wielki minus ktory mnie gryzie. Swoje dzieci postaram sie wychowac w wierze katolickiej a jak beda dorosle to beda wierzyly w to co beda chcialy.

            dupa na stołku, morda przy korycie...

            1. Wielki minus ? , JE Jacaw 14/05/03 08:24
              Jeśli tak, to właśnie po to są śluby cywilne. Poza tym pamiętaj, że wcześniej deklarujesz, że jesteś katolikiem... więc jeśli tak naprawdę nim nie jesteś (powtarzam - nie istnieje coś takiego jak katolik niepraktykujący !!!), to już jest oszustwo.

              Oczywiście jest możliwość zawarcia małżeństwa kościelnego, kiedy tylko jedna strona jest wiary katolickiej, więc zawsze można z tego skorzytać.

              Acha! I ode mnie masz gwarancję, że ja nie będę Cię prześladował... a co do społeczeństwa, to ono jest tak katolickie, jak ja jestem muzułmaninem - w Polsce moim zdaniem tak około 10-15% ludzi to są katolicy, następne 75-80% to jest nowe wyznanie jeszcze bez oficjalne nazwy, ale można je scharakteryzować jako "ale-katolicy" (czyli jestem katolikiem, ale...).

              Socjalizm to ustrój, który
              bohatersko walczy z problemami
              nieznanymi w innych ustrojach

    2. ale, ale ... , NimnuL-Redakcja 13/05/03 09:26
      suknia slubna kosztuje kupe kasy i moze nie byc stac jej rodzine na taki wydatek a na pewno bedzie to problemem ... mozna pewnie wypozyczyc ... sie zobaczy ... ale najsmieszniejsze est to, że ja slub koscielny jesli bym chcial brac to bralbym NIE w kosciele lecz na otwartym polu gdzies na trawce jak w filmach hehe ;)

      najbardziej wqrwia mnie jednak fakt, ze klecha ciagnie za to kase i nie mala - w kosciele w moim miescie czarny ma cennik i od slubu jesli sie nie myle ciagnie 500zl ... i nie chodzi mi o kase tylko o fakt, ze to jest jego zasrany obowiazek a nie praca ... i chocby dlatego nie chce brac slubu ...

      sie zobaczy ... na razie jestem na nie ... moze kiedys zmienie zdanie ... nie widze jednak problemu aby nie zrobic mprezki po slubie cywilnym, tak tez przysiege sie sklada, tez mozna w sukni ;)

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. co do cennika... , Nebuchadnezzar 13/05/03 19:59
        to wiem cos o tym (moja siostra brala slub 2 lata temu) i za sama uroczystosc koscielna (nie liczac zapowiedzi 200zl)zaplacila okragla sumke 1000zl a ksiadz potem jeszcze zebral na tace - to bylo 2 lata temu i teraz jest jeszcze drozej. Mam jeszcze inna opowiesc: znajomi moich znajomych nie mieli kasy i chcieli wziasc slub u tego samego ksiedza za darmo (dziewczyna byla w ciazy) to ksiadz powiedzial im ze "za darmo to w Czestochowie daja sluby" o zesz squrrrrrrrr...no i pojechali do Czestochowy. O jebane sie wqurwilem.

        dupa na stołku, morda przy korycie...

        1. ja tam czarnych skurwieli mam dosc , NimnuL-Redakcja 14/05/03 09:14
          juz takie akcje z nimi mialem i z kasa, ze sie zygac chce ...

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

  7. A ja z moją narzeczoną .. , Marcel_27 12/05/03 21:34
    ... całkiem jednogłośnie zdecydowaliśmy, że ślub cywilny nam wystarczy. Po prostu uczciwie podeszliśmy do sprawy - właściwie nic nas z instytucją kościoła nie łączy i stwierdziliśmy, że kościelny ślub to takie "oszukiwanie" na potrzeby gości, którzy chcieliby sobie popłakać w kościele... Wiele osób naciskanych przez rodziny albo przez drugą połówkę się na takie "oszukaństwo" decyduje.

    1. no wlasnie ... , NimnuL-Redakcja 13/05/03 09:25
      to takie male oszustwo ... gdzie czesto ludzie obiecuja sobie cos czego pozniej nie dotrzymuja, bo skad te rozwody itd ?

      a jak pozniej z chrztem dzieci ? nie ma problemow ? pytam z ciekawosci ...



      Brauni - to powiedz mi po co w takim razie brac slub skoro sie nie wiezy ? dla idei ? dla pokazowki ? po co ?

      adje .... z tesciami moze byc problem, bo strasznie koscielni sa ;) wierzacy i w ogole ... oczywiscie katolicy z nich zadni, bo nie postepuja tak jak powinni, ale jednak zaparcie chodza do kosciola i tu moze byc problem ... co do mojej kobiety - mam na nia spory wplyw i nie sadze aby sie stawiala ;)

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

  8. Zawierajac Slub Koscielny wcale nie musisz byc wierzacy!!! , Brauni 12/05/03 23:10
    Jest obrzadek w ktorym jedna ze stron jest niewierzaca (innej wiary) Inna jest wtedy przysiega, nie klekasz, itd.
    Wiec i wilk syty i owca cala :)))

    Br@uNi Polska

  9. Jeśli uzgodnicie, że bez ślubu koscielnego, to w niczym to nie przeszkadza. , adje 12/05/03 23:21
    Musisz sie jednak spodziewać, że teściowie jeśli sobie nie wyobrażają małżeństwa bez ślubu kościelnego, to cały czas w tej sprawie napuszczać będą połowicę. Te podjazdowe szczucia będą wymagały odporności z Twojej strony i przyszłej żony oraz "zepsują Ci sporo krwi". Bedzie też pewien problem np z ochrzczeniem dzieci jeśli Wy się na to zdecydujecie, bo rolę rodziców katolickich będą mysieli przejąć chrzestni. Oczywiście jeśli będą nie ochrzczone to jeśli będą mieli taka potrzebę, to zawsze mogą tego dokonać nawet bedąc dorosłymi.

    Mój kuzyn "złamał się" i wziął slub kościelny, bo w małym miasteczku jeszcze kilka lat temu ślub tylko cywilny nie był akceptowany (z takiego pochodziła żona). Ksiądz zgodził się na taki ślub w którym on występował w charakterze biernego asystenta (nie spowiadał się, nie brał komuni itp., a uczestniczył tylko w obrządku). Widać można i tak.

    "Nasze namiętności często stają się
    naszym nieszczęściem." (Zygmunt Freud)

  10. Ja jestem ateista... , Grolshek 13/05/03 00:06
    ...ale dla mojego pączka...zeby miala ta biala suknie o ktorej marzyla od takiej o... malenkiej zlamalem sie,podrobilem pare podpisow pedalow w sukienkach,z obrzydzeniem wreczylem lapowke czarnemu glupkowi.Dla mojego pączka poszedlbym w ogien.Fakt ze w kosciele nieco parzylo w raciczki i ogonek z chwostem musialem schowac pod kamizelka ale czego sie nie robi dla tej jedynej.

    ***** ***!!!

    1. bez komentarza ... , falcon 13/05/03 08:10
      ...

      ^^

      http://community.webshots.com/
      user/sokolr_blackfalcon

    2. moze kiedys sie zlamie ... , NimnuL-Redakcja 13/05/03 09:25
      na razie to nawet moja luba nie jest w stanie mnie zmusic do obcowania z czarnymi gnojami .... i nie usiluje nawet tego robic ;)

      moze keidys zmienie zdanie choc wartpie ... mozliwe, ze jednak tak jak TY pojde aby moj kiciak byl happy ;)

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

    3. Brawo !!! , JE Jacaw 13/05/03 10:04
      ...i Ty śmiesz teraz nazywać Księży pedałami itp. ? Ty, który robisz sobie z gęby szmatę, dajesz łapówki, podrabiasz podpisy... i w czym Ty jesteś lepszy od tych "czarnych pedałów" ?
      Właśnie taka postawa bardzo mnie zastanawia - nie ma to jak widzieć źdźbło w oku innych, a w swoim belki nie dostrzegać... no bo ja przecież jestem uczciwy i porządny, to inni kradną itd. a ja to jestem święty no może może mam tylko jedną wade...

      Jeszcze raz brawo !!!

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. A dziekuje dziekuje. , Grolshek 13/05/03 11:58
        Mile polechtales moje ego.Mozesz mnie nazywac kim chcesz,przyzwyczailem sie z racji zawodu...A o czarnych pedalach...a zapomnialem jeszcze o pedofilach zdanie mam wyrobione od pogrzebu mojego Ojca.Gdyby nie to ze na board klac nie wypada okreslenia bylyby bardziej dosadne na temat czarnej holoty.Ulamek procenta tej holoty ktora jest w porzadku nie zmieni mojego zdania.Pozdrawia czlowiek o wyrobionych pogladach,nie bojacy sie publicznie ich wypowiadac w przeciwienstwie do tchorzliwej czesci "katolickiego" spoleczenstwa.

        ***** ***!!!

        1. Ja Ciebie nie obrażam... , JE Jacaw 13/05/03 14:08
          ...tylko uczciwie i otwarcie mówię co myśle. Co do księży to masz prawo tak o nich myśleć, ja oczywiście myślę inaczej... i tylko jedno wtrącenie, nie neguję, że na pogrzebie coś było nie tak, ale nie uważasz, że po tym jedym wypadku przypisywanie takich cech wszystkim księżą jest nieco za daleko posuniętą generalizacją ? Osobiście byłem już na kilku pogrzebach w mojej rodzinie (niestety nie mam już żadnego dziadka, ani babci) i to w różnych parafiach i jakoś nie spotkałem się za jakimiś przekrętami.

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

    4. popieram:))) , Ranx 13/05/03 19:36
      zrobilem podobnie:) nie zebym byl bardzo niewierzacy itp...
      po prostu zrobilem to dla zony bo chciala wygladac tak jak wygladala czyli slicznie. warto bylo.
      a ze mnie kosztowalo conieco wiec uwazam ze mam odpuszczone:) jestem cham prostak swinia itp. i dobrze mi z tym:))))))

      o roztramtajdany charkopryszczańcu...

      1. Duze piwo for you... , Grolshek 13/05/03 19:39
        ...bratnia duszo...

        ***** ***!!!

        1. a dzieki:) trza je tylko wypic kiedys:)))) , Ranx 14/05/03 13:12
          pozdrowka:)

          o roztramtajdany charkopryszczańcu...

  11. A co mi tam, powiem co myśle... , JE Jacaw 13/05/03 09:55
    ...uważam, że jeśli Ty i Twoja luba nie jesteście wierzącymi to nie powinniście brać ślubu kościelnego, a dlaczego ? Otóż dlatego:

    1. Skoro to jest sakrament to nie powinno się go brać tylko dlatego, że "ładnie wygląda" - chociaż ten argument dla osób niewierzących może być mało przekonywujący.

    2. Zastanówcie sie, czy chcecie sobie robić z gęby szmatę ? Otóż w przysiędze małżeńskiej jest sformułowanie, że "nie opuszczę Cię, dopóki śmierć nas nie rozłączy" (czy jakoś tak), która to formuła zakłada nierozerwalność małżeństwa. I teraz pomijając kwestie teologiczne itp. oznacza to, że jeśli dopuszczacie możliwość rozwodu to oznacza, że już przy ślubie sami wobec siebie kłamiecie i rzucacie słowa na wiatr.

    A teraz zostawiam to do przemyślenia Wam.

    No, takie jest moje zdanie i całkowicie się z nim zgadzam. :-)

    Socjalizm to ustrój, który
    bohatersko walczy z problemami
    nieznanymi w innych ustrojach

    1. JE Jacaw ma rację ... , falcon 13/05/03 10:31
      ... odpowiedz sobie NimnuL na pytanie po co chcecie brać ślub kościelny?

      a tak na marginesie zawsze możesz się nawrócić .. mówię Ci - piekna sprawa :)

      http://community.webshots.com/
      user/sokolr_blackfalcon

    2. ja wiezacy nie jestem , NimnuL-Redakcja 13/05/03 10:52
      moja kobieta do kosciola stara sie nie chodzic, ksiezy nie lubi, ale w Boga w jakis tam sposob chyba wierzy ... jednak przykladna katoliczka nie jest i w sumie wiary trzyma sie jako tako , bo presja rodziny na niej to wymusza ... rodzine ma katolicka strasznie ...

      1. ja brac slubu koscielnego nie chce i nie jest mi to absolutnie potrzebne, uwazam, ze slub cywilny w zupelnosci mi wystarczy, ale moja kicia jak juz wspomnialem, jak kazda kobieta chce miec slub jak z bajki , byc w sukni slubnej itd ... bo to ladnie, bo tak wypada, bo jej rodzina bedzie nalegac ... ja postaram sie aby do tego nie doszlo i zeby z takich powodow do slubu koscielnego nie doszlo ...

      2. jesli sie ozenie to do rozwodu nie dopuszcze i nie bede o tym nawet myslal - nie wchodzi to w gre ... na pewno nie z mojej strony i wiem, ze i z jej tez nie ... wiec jesli juz zdecyduje sie na slub to przysiega , ze nie opuszcze jej az do smierci nie bedzie klamstwem - jestem z natury wierny i zdecydowany ... aktualnie sadze ze to ta jedyna ... jednak pewnosci nabiore za pewien czas ...

      Pozdrawiam

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. No, więc tak... , JE Jacaw 13/05/03 11:26
        ...nie chodzi mi o to, czy jest ogólnie wierzącym, bo to, że np. wierzysz w krasnoludni nie ma tu nic do rzeczy. Jeśli chcesz brać ślub kościelny (zakładam, że katolicki) to jedna ze stron powinna być katolikiem.

        Katolików nie dzieli się na praktykujących i niepraktykujących, po prostu ten drugi nie jest katolikiem i tyle.
        Nie obchodzi mnie teraz też Twój stosunek do księży, to nie ma nic do rzeczy.

        Kościół Katolicki stawia wiernym pewne wymogi, jeśli ich nie przestrzegasz to nie jesteś katolikiem (możesz być co najwyżej chrześcijaninem lub założysz własny odłam).
        Nie istnieje coś takiego jak: "jestem katolikiem, ale w Kościół nie wierzę i do kościoła nie chodzę, a księży olewam", wtedy nie jesteś katolikiem i kropka, to nie podlega dyskusji !!!

        No, to trochę zszedłem na wątek poboczny... a teraz w sprawie ślubu, jeśli nie dopuszczasz rozwodu, to faktycznie nie rzucasz słów na wiatr, tylko zanim zdecydujesz się na ten krok zapoznaj się z całym tekstem przysięgi i tego co będziesz tak obiecał. Ostatnio byłem na ślubie koleżanki i tam np. była mowa o wychowaniu dzieci po katolicku (czyli np. posyłanie ich do kościoła w niedzielę), więc jeśli to obiecasz, a potem będziesz robił inaczej to... już chyba wiesz co ?

        Socjalizm to ustrój, który
        bohatersko walczy z problemami
        nieznanymi w innych ustrojach

    3. I jeszcze jedno... , JE Jacaw 13/05/03 11:36
      ...zawsze mnie tak zastanawia, że ludzie, którzy narzekają i psioczą na Kościół tak chętnie potem w tym przebrzydłym Kościele biorą śluby. A może byt tak trochę konsekwencji ?

      Np. ja nie wyobrażam sobie, żeby pójść zrobić sobie ślub np. u muzułmanów choćby niewiem jak ładnie ten ślub wyglądał... mam swoją godność i skoro kogoś nie popieram to nie będę potem do niego chodzi na żebry.

      Poza tym czemu Ci wszyscy anty-teiści i ateiści nie zrobią sobie jakiś swoich ładnych obrzędów, czy ktoś im tego zabrania ? Nie lepiej pójść do kościoła, który jeszcze przed chwilą się krytykowało, ładnie pouśmiechać się do księdza, potem wyjść i znów krtytykować, a jeszcze dodatkowo dołożyć kilka rzeczy typu: jaki ten ksiądz był gruby, a ile wziął na ślub, a kwiaty na ołtarzu były przywiędnięte itd.

      A najciekawsze, że potem taka osoba ma czelność mówić, że ten kler (Kościół) taki zakłamany, a ona niby to co ? Aniołek... a czy takie udawanie osoby wierzącej nie jest czasem też zakłamaniem i obłudą ? Fajnie jest krytykować innych, trudniej zobaczyć te same wady u siebie... a najtrudniej do nich się przynać.

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

  12. hm, no to ja chc tak samo wlasnie , Iza WGK 13/05/03 11:13
    Misiaczek nie wierzy a ja tez nie bardzo (choc chyba juz mniej sceptyczna jestem), ale chce miec biala suknie;)

    A powaznie - to jest mimo wszytko marzenie kobiety i jesli ci wszytko jedno i ja kochasz to co za problem??
    Ja tam bede naciskac;) Ale i tak zrobie po swojemu, hehe

    Chce go nie opuscic az do smierci..naprawde. I wole to przysiegac w kosciele niz USC, gdzie moich kochanych najblizszych znaczy to ogromnie duzo...Moja babcia, mama, dziadek - tak kocham ich i jesli mi nie zalezy a im bardzo coz... moja sprawa, mam wolna wole i wybiore sób w kosciele:)

    How fortunate the man with none ...

    1. Tylko pamiętaj... , JE Jacaw 13/05/03 11:29
      ...zapoznaj się wpierw z całym tekstem przysięgi oraz tym co będziesz podczas tego ślubu obiecać i zastanów się czy masz zamiar tych rzeczy dotrzymać, bo jeśli nie... to czym będziecie się różnić od np. tych wszystkich polityków, którzy obiecują a potem niedotrzymują ?

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. nie boj boga;) , Iza WGK 13/05/03 11:35
        Mysle ze jestem leopszym czlowiekiem o wielu katolikow;) A przysiega przysiega. Sadze ze znam jej tresc chocby ze slubow kolezanek:] I mysle ze nie opuszcze go az do smierci;)

        Noz juz czeka jakby cos;))

        A powaznie - mysle ze tak, ale jestem czlowiekiem i nigdy nie mozna miec pewnosci. A wiekszym bolem jest zycie w klamstwie (np nie kochac kogos i trwac w martwym zwiazku) niz uczciwie sie rozstac. Ale nie przewiduje tego:) Badz co badz juz 8 latek ze soba:]]

        How fortunate the man with none ...

        1. To nieistotne... , JE Jacaw 13/05/03 11:41
          ...czy jesteś lepsza od wielu katolików i czy lepiej jest się rozstać niż żyć w matrtym związku, ja mówię o przysiędze, a tak w niej stoi i koniec... jeśli się nie zgadzasz, droga wolna nikt nie każe Ci składać takiej przysięgi. A jak się zapatrujesz na ewentualną obietnicę np. wychowania dzieci w wierze katolickiej ?

          A przy okazji polecam jeszcze przeczytać moje małe uzupełnienie nieco powyżej i jeszcze raz przemyślenie swojej decyzji.

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

          1. Je Jecaw, nie rozumiesz jednej rzeczy , Iza WGK 13/05/03 11:50
            Oprocz tego, ze slub i wiara to wymiar duchowy, to takze jest to czesc KULTURY, tradycji narodowej, i wielowielo pokoleniowego
            Jest to uhonorowanie wychowania przez moich rodzicow. To ze ja nie wierze jest moja sprawa, ale to ze jets to czesc naszych TRADYCJI (tak tak, jak wigilia, jak malowanie pisanek, jak dzielenie sie oplatkiem - to sa tylko symbole, dla katolika znaczace lacznosc z Bogiem, dla POLAKA znaczace kultywowanie rodzinnych tradycji, pieknych, polskich zwyczajow) Wiec ja do sprawy podchodze jako do ciaglosci pieknych tradycji a nie duchowo. Sorki, ale umiem myslec samodzielnie...

            Czasem wg mnie madrzej jest wybrac co inni chca i ja tez po cichu chce...

            How fortunate the man with none ...

            1. Masz rację... , JE Jacaw 13/05/03 12:01
              ...nie rozumię, mnie osobiście mało obchodzi, czy coś jest tradycją czy nie, jeśli mi się nie podoba lub się nie zgadzam. Co do pisanek itp. to nie mają one wymiaru duchowego są w zasadzie świeckim kultę przyczepionym do religijnych świat, natomiast ślub nie jest tradycją, oczywiście biała suknia itp. rzeczy to tylko oprawa... ale jeśli poprzestaniesz tylko na oprawie to mi to nie przeszkadza, ale Ty nie chcesz poprzestać na oprawie, Ty chcesz po prostu skłamać (no choćby księdzu) i uważasz, że tradycja, kultura to usprawiedliwia... no ciekawe podejście ?

              A przy okazji, nie masz czasem wrażenia, że widzisz iż robisz źle, ale próbujesz to postepowanie usprawiedliwić na wszelkie sposoby... a najlepiej wykorzystać do tego celu jakieś górnolotne hasła ?

              To może nasi politycy też są usprawiedliwienie, bo przecież już tradycją wyborów jest, że się składa fałszywe obietnice i mydli ludzią oczy, co ?

              Socjalizm to ustrój, który
              bohatersko walczy z problemami
              nieznanymi w innych ustrojach

              1. heh, no wlasnie tak uwazam , Iza WGK 13/05/03 12:08
                Jej, nie no - ty do tego podchodzisz bojowo widze. Tak, wole powiedziec ksiedzu, ktory dla mnie malo znaczy formulke i cieszyc sie szczesciem mojej rodziny itp niz byc idealistka i zawiesc ich. Sorki, ale chyba wlasnie pokazalam Ci moje priorytety. I nie uwazam ze robie zle. Ja chce slubu, chce tradycji, chce bialej sukni, chce calej tej oprawy zamiast tlumaczyc mojej babci i ja denerwowac. Chce tego i skoro go kocham az do smierci nie bardzo wiem czemu mam sklamac...i czuc sie zle...

                A ze rodzice wychowywali mnie na katolika a ja po rpostu poszlam inna, indywidualna droga nie ich wina. Niech to bedzie dla nich hold...
                Ps. rozumiem ze zgodnie z tradycja czekasz/czekales do pierwszej nocy poslubnej?

                How fortunate the man with none ...

                1. Pomysl Iza...Ty to zrozumiesz... , Grolshek 13/05/03 12:27
                  ...jak ja swojemu ukochanemu Pączkowi mowie:"sluchaj mala,mam swoje poglady nie interesuje mnie ze Twoja i moja rodzina jest katolicka,ze marzylas o tej przepieknej bialej sukni,o tym jedynym dniu gdzie to TY jestes najpiekniejsza...ale wiesz swoich pogladow trzeba sie ZAWSZE trzymac".A zaraz potem ogladac te lzy(bez placzu Pączek jest twarda) w tych piwnych slepkach...Raju to ja juz wole wysluchiwac te dyrdymaly od przedstawiciela LPR ktory tu probuje nam narzucic swoje poglady...

                  ***** ***!!!

                  1. Jeśli już to przedstawiciel UPR'u... , JE Jacaw 13/05/03 12:41
                    ...ale akurat to nie ma nic od rzeczy.
                    Czyli jeśli ten biedny polityk nie chce patrzeć na zawiedzione twarze swoich wyborców, to woli im bajeczki naopowiadać, a niech przez chwilkę radości zasnają, co ?

                    No, cóż ja jest idealistą i wierzę w moje poglądy, a jak jestem do czegoś przekonany to będę tego bronił do upadłego.

                    Socjalizm to ustrój, który
                    bohatersko walczy z problemami
                    nieznanymi w innych ustrojach

                    1. Hm... , Iza WGK 13/05/03 12:57
                      "Czyli jeśli ten biedny polityk nie chce patrzeć na zawiedzione twarze swoich wyborców, to woli im bajeczki naopowiadać, a niech przez chwilkę radości zasnają, co ?"

                      Mowiac psychologiczno-socjologicznie...wszytko zalezy od intencji. Nie ma czegos takiego jak filantropizm. Jest to mit, nie ma bezinteresownosci. Ale jesli ja kocham swoja rodzine (polityk nie kocha swoich wyborcow, tylko siebie i chce miec wlasne korzysci, reszta go wali) i chce by byli szczesliwi (nie mowie o ciotkach itp, ale o najblizszych) patrzac na moje szczescie, ktore chce oglosic swiatu...Robie to zgodnie z wielopokoleniowa tradycja i zgodnie ze swoim sumieniem. Wg mnie jestem wporzadku...Klamie jedynie mowiac o Bogu, reszta jest calkowita prawda..
                      A moralnosc katolicka mnie nie dotyczy raczej w tym wypadku.


                      ps. nie mieszaj do wszytkiego polityki, nie zawsze ma odniesienie (w tym wypadku nie ma)

                      How fortunate the man with none ...

                      1. Taa... , JE Jacaw 13/05/03 13:03
                        ...a ja jednak wolę jak czarne jest czarne, a białe białe, a nie jakieś usasadniania psychologiczon-socjologiczne i stwierdzenia typu, że morderca nie jest winien tylko społeczeństwo.
                        Ty tylko kłamiesz o Bogu, a inni tylko kłamią o ..... (wpisać dowolną rzecz), kłamiesz bo Ci tak wygodniej - czy czasem nie postępujesz tak jak ten polityk, bo to Ty chcesz uniknąć kłopotów, bo o wiele trudniej spróbować wytłmaczyc babci jak się sprawy maja... o wiele łatwiej "niewinnie" skłamać. Zasłaniasz się babcią, rodziną itd. a czy czasem po prostu tak Ci nie jest wygodniej i łatwiej ?
                        A politykę nie mieszam to był tylko przykła, który dobrze ilustruje o co mi chodzi, bo jest czytelny dla wszystkich - a Ty nie próbuj zmieniać tematu.

                        Socjalizm to ustrój, który
                        bohatersko walczy z problemami
                        nieznanymi w innych ustrojach

                  2. UPR;) u - ja wlasnie , Iza WGK 13/05/03 12:44
                    dlatego uznaje to za zycoiwy kompromis. Zyje w rodzinie, spoleczenstwie, nie jestem sama i niestety nie moge byc tylko i wylacznie egoistka z wlasnym zdaniem. Po prostu sa rzeczy ktorych nie moge robic, ktorych NIE WOLNO (tabu) robic, i ktore musze zrobic nawet jak mnie glowa boli. To jes dla mnie oczywiste. Nie znaczy to ze mam kiepski kregoslup moralny chyba?

                    No coz:] Ja tez nie wyobrazam sobie sytuacji, ze nie przytulam przez miesiac mojego misia, nie sprzatam bo mnie glowa boli i wogole nie mam zadnej ochoty...chyba od konsekwensji glowa rozboli mnie bardziej;)

                    Albo np ide do pracy po 12 h dziennie - bo mam zasady - placic za siebie i byc niezalezna, ehehe;)

                    How fortunate the man with none ...

                    1. A gdzie jest granica ? , JE Jacaw 13/05/03 12:50
                      No, właśnie tu pojawia się problem z ustawieniem granicy, gdzie można iść na kompromis, a gdzie nie... i potem jak masz szuje w społeczeństwie to się nie dziw, oni po prostu mają nieco dalej przesuniętą granicę niż Ty...

                      Socjalizm to ustrój, który
                      bohatersko walczy z problemami
                      nieznanymi w innych ustrojach

                2. Jakby Ci to powiedzieć... , JE Jacaw 13/05/03 12:48
                  ...nie uważasz, że to po prostu postawa poddawania się ?

                  Socjalizm to ustrój, który
                  bohatersko walczy z problemami
                  nieznanymi w innych ustrojach

                  1. Ciagniemy dalej ??? , Grolshek 13/05/03 12:54
                    Czy dajemy sobie spokoj z pyskowka ???

                    ***** ***!!!

                    1. Ja mogę ciągnąć, tym bardziej, że... , JE Jacaw 13/05/03 12:56
                      ...nie uważam tego za pyskówkę, przynajmniej ja nikogo nie obrażam i staram się argumentować moje opinie.

                      Socjalizm to ustrój, który
                      bohatersko walczy z problemami
                      nieznanymi w innych ustrojach

                      1. Obrazasz mnie i do tego jeszcze... , Grolshek 13/05/03 13:04
                        ...tego nie widzisz...

                        ***** ***!!!

                        1. To powiedz gdzie ? , JE Jacaw 13/05/03 13:08
                          Chciałbym zaznaczyć, że obrażanie kogoś to nie jest mówienie prawdy w oczy. To, że Ci otwarcie powiedziałem kilka przykrych rzeczy nie jest obrażaniem !!!

                          Socjalizm to ustrój, który
                          bohatersko walczy z problemami
                          nieznanymi w innych ustrojach

                          1. Koniec dyskusji. , Grolshek 13/05/03 13:10
                            Nie wnosi juz niczego.

                            ***** ***!!!

            2. Izus jestes wielka po raz kolejny... , Grolshek 13/05/03 12:01
              ...nie daj sie,tlumacz...moze otworza oczy...

              ***** ***!!!

              1. No ciekawe komu tu się powinny oczy otworzyć ? , JE Jacaw 13/05/03 12:05
                Czy naprawdę nie dostrzegacie w takim postepowaniu obłudy, hipokryzji i zakłamania ?

                Jeśli tak to rzeczywiście w Polsce mamy upadek moralności i potem co się dziwić, że jeśli ktoś coś "wynosi" z pracy lub jeździ na gapę autobusem to do głowy mu nie przyjdzie, że to najzwyklejsza kradzież. I czemu ja się dziwię, że w pracy postrzegają mnie jako wariata, bo kiedy przychodzą bilingi to staram się rozliczyć z rozmów prywatnych ?

                Socjalizm to ustrój, który
                bohatersko walczy z problemami
                nieznanymi w innych ustrojach

                1. hm, cale zycie czlowiek robi cos dla kogos , Iza WGK 13/05/03 12:13
                  nie zawsze dla siebie i zgodnie z soba, bo wtedy jest egoista.,,,

                  How fortunate the man with none ...

                2. Rozliczasz powiadasz... , Grolshek 13/05/03 12:21
                  ...aaaa to przepraszam.Wiecej takich powinno byc na swiecie mialbym lzej...tylko wiesz...ciezko sie z idealistami gada.Macie te..no..klapki.Jedna jedyna utarta droga...tacy nudni...po co ja to pisze...nie warto...

                  ***** ***!!!

                  1. No cóż za mało nas idealistów... , JE Jacaw 13/05/03 12:43
                    ...a za dużo takich jak Ty i dlatego ten kraj wygląda tak jak wygląda, bo każdy tylko ciągnie w swoją stronę i błędy widzie tylko u innych... i tak naprawdę to ciekawe, kto tu ma te klapki na oczach ?

                    Socjalizm to ustrój, który
                    bohatersko walczy z problemami
                    nieznanymi w innych ustrojach

                    1. Nie generalizuj , Iza WGK 13/05/03 12:48
                      Nie wszytsko co jest wg Ciebie niemorlane jest zlem wcielonym. Moge sie zalozyc ze zyjac jak zyje, nie kradnac i zyjac etycznie moge byc w swoich oczach dobrym czlowiekiem a to ze ktos inny tak nie sadzi to nie moj problem.


                      Ja na szczescie jestem jeszcze idealistka i potrafie np pracowac za darmo, poswiecic sie dla kogos i walsnie tak robie. A ty?

                      How fortunate the man with none ...

                      1. Nie chodzi o to... , JE Jacaw 13/05/03 12:53
                        ...po pierwsze ja ocenia według siebie, bo niby według kogo innego ? Poza tym mi chodzi przynajmniej o wierność własnym zasadą i jeśli krytykujesz kogoś, że jest hipokryką (a wydaje mi się, że cosik takiego tu na boardzie pisałaś np. o politykach), a następnia sama tak postępujesz, to chyba jest to relatywizm moralny... który ja odrzucam.

                        Socjalizm to ustrój, który
                        bohatersko walczy z problemami
                        nieznanymi w innych ustrojach

                        1. jezuu...koniec bo to jest bez sensu , Iza WGK 13/05/03 13:00
                          Ty uwzasza ze masz racje i cie nie przekonam a ja odwrotnie wiec gadanie i klepianie tutaj jest bez sensu... Czasem daje sie przekonac np kiedys tak bylo w sprawie homos. Ale tutaj mam mocne ugruntowanie ze tak mam robic...

                          Szkoda czasu, bo mimo wszytko duuuzy OT

                          How fortunate the man with none ...

                          1. No cóż jak chcesz... , JE Jacaw 13/05/03 13:10
                            ...skoro masz mocno ugruntowane, ale mam prośbę spróbuj na spokojnie przemyśleć to w domu. Z własnego doświadczenia wiem, że w ferworze dyskusji bardzo trudno kogoś przekonać... najlepiej nad daną dyskusją zastanowić się na spokojnie w domu.
                            Oczywiście dodam jeszcze (nie byłbym sobą gdybym tego nie uczynił), że moje zdanie jest ugruntowane i uargumentowane. :-)

                            Socjalizm to ustrój, który
                            bohatersko walczy z problemami
                            nieznanymi w innych ustrojach

                            1. sluchaj, co jak co, ale , Iza WGK 13/05/03 13:19
                              swoje zycie mam juz poukladane i nie potrzebuje Twoich rad, pordad, moja moiralnosc, etyka ma duzo glebsze korzenie nic kolega z boarda i na szczescie nie przekonales mnie

                              Ja wiem kiedy robie zle i przynajmniej to mowie. Sciagam komisky i mowie ze to kradziez, A ty?

                              How fortunate the man with none ...

                              1. To zależy... , JE Jacaw 13/05/03 14:04
                                ...(przy okazji, miał być koniec), według prawa, tak łąmie prawo autorskie (co też wiele razy mówiłem na boardzie), ale problem w tym, że uważam to prawo za niesprawiedliwe i niemoralne i dlatego według mojej oceny nie robię nic złego.
                                Na boardzie już kilka razy przedstawiałem moje stanowisko w sprawie piractwa, ogólnie: piractwo komercyjne nie, prywatne (niezarobkowe) tak i dlatego nie kupuję nic u piratów na giełdach jak i od kolegów, którzy tym się zajmują.
                                Jeśli chcesz to możemy ten temat ponownie rozwinąć, ale w innym wątku, bo tu ciasno się robi.

                                Socjalizm to ustrój, który
                                bohatersko walczy z problemami
                                nieznanymi w innych ustrojach

  13. Dziękuję Izie WGK i Grolshek za dyskusję... , JE Jacaw 13/05/03 13:18
    ...w razie potrzeby wiecie gdzie mnie szukać. :-)))

    Socjalizm to ustrój, który
    bohatersko walczy z problemami
    nieznanymi w innych ustrojach

    1. Juz dawno tak kulturalnie nie zakonczyla sie... , Grolshek 13/05/03 13:24
      ...dyskusja ludzi o krancowo roznych pogladach.
      Banda z sejmu powinna sie od Nas uczyc...

      ***** ***!!!

      1. racja , NimnuL-Redakcja 13/05/03 13:44
        dokladnie ...

        az milo sie czyta . . .

        Gdyby nie wymyślono elektryczności,
        siedziałbym przed komputerem przy
        świeczkach.

    2. swoja droga jesli Ci powiem ze mam uargumlnetowane , Iza WGK 13/05/03 13:26
      poglady na aborcje (za) to ciekawe czy mi przyznasz racje?

      How fortunate the man with none ...

      1. Jeśli mam uargumlentowane... , JE Jacaw 13/05/03 13:29
        ...to niec, a jeśłi uargumentowane to nie ma sprawy, kiedy zaczynamy ? :-)

        Socjalizm to ustrój, który
        bohatersko walczy z problemami
        nieznanymi w innych ustrojach

        1. No tak... , JE Jacaw 13/05/03 13:29
          ...nabijam się z literówki, a sam napisałem niec, zamiast nic. :-(

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

  14. ale sie ladnie dyskusja rozwinela , NimnuL-Redakcja 13/05/03 13:45
    nie spodziewalem sie ;)

    Gdyby nie wymyślono elektryczności,
    siedziałbym przed komputerem przy
    świeczkach.

    1. No i tradycyjnie... , JE Jacaw 13/05/03 14:05
      ...wszystko przez Ciebie. ;-)))

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. ciesze sie ... , NimnuL-Redakcja 13/05/03 14:36
        a Ty ? :) milo jest pogadac ;)

        Gdyby nie wymyślono elektryczności,
        siedziałbym przed komputerem przy
        świeczkach.

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL