|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
A R C H I W A L N A W I A D O M O Ś Ć |
 |
| |
|
Głupie pytanie - LCD , milekp 19/05/03 08:13 Sorki za pytanie ale powiedzcie czym ścierać kurz na monitorach LCD. Chodzi mi zarówno o rzeczy łatwo dostępne (ścierka, woda) jak i specjalistyczne.
Boję się, że coś na tak delikatnym wyświetlaczu mogę porysować.
I nie żartujcie sobie.
Pamiętajcie też, że nie ma głupich pytań - są głupie odpowiedzi.
Z góry dzięki- Nie ma glupich pytan a tylko odpowiedzi glupie? , bwana 19/05/03 08:32
No to powiedz, czy jak stane nogami na szynach, a rekami zlapie sie trakcji to pojade jak tramwaj?
Jesli sadzisz, ze prosba o nieudzielanie glupich badz zartobliwych odpowiedzi przyniesie oczekiwany skutek, to sie mylisz:-D
A teraz do meritum:
Chyba najlepiej czyscic LCD miekkim sciereczkami, ale takimi, ktore nie zostawiaja po sobie kosmaczy;-D, pylkow, nitek ani zadnych innych farfocli. Na stronie komputronika jest dzial o nazwie kosmetyki czy jakos tak, na pewno znajdziesz tam cos takiego. Na pewno LCD nalezy czyscic bardzo delikatnie (przynajmniej w porownaniu z normalnym, szklanym kineskopem, nawet powlekanym) - byc moze uda Ci sie znalezc takie nawilzane sciereczki, specjalnie do czyszczenia agd - bedziesz mogl uzyc mniej sily do usuniecia np. tlustych sladow (palce).
A, wilgotne, czy nie - czysc przy wylaczonym ekranie.
Moj laptop zniosl dzielnie czyszczenie ekranu kawalkiem papierowego recznika lekko zroszonego woda. Zostalo po tym wprawdzie pare farfocli, ale dalo sie je "wydmuchac";-D
PS. Postaraj sie pisac w temacie wiecej szczegolow, np. "Czym czyscic ekran LCD" - na pewno sie oplaci:)"you don't need your smile when I cut
your throat" - No właśnie - potwierdzasz to o czym piszę , milekp 19/05/03 10:53
pierwsze zdanie za mądre to nie jest. Po drugie nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
Po trzecie dziękuję za odpowiedź udzieloną w dalszej części postu.
Po czwarte - gdybym tak zatytułował swój post jak Ty proponujesz - nikt by nawet go nie otwarł. Nie ma to jak lekka aura tajemniczości ;)))- aura tajemniczosci... nie wiesz chyba o czym piszesz , bwana 19/05/03 12:07
tutaj ludzie sa glownie zorientowani na problem a nie na tanie chwyty reklamowe.
Twoja ocene "pierwszego zdania" przyjmuje bez bolu, bo to cytat ze studenckiego kawalu, wlasnie na temat glupich pytan i glupich odpowiedzi. Co do drugiego zdania i "nie odpowiada sie pytaniem na pytanie" to wytlumacz mi, gdzie "nie odpowiada sie pytaniem na pytanie" - bo tutaj, jak widac, jak najbardziej. w oczywisty sposob przeczysz faktom.
Nadal czekam na odpowiedz i jej uzasadnienie - pojade jak tramwaj, czy nie?
Po trzecie - nie ma za co, po to jest Board."you don't need your smile when I cut
your throat" - Oczywiście, że pojedziesz , milekp 19/05/03 12:36
jeśli będziesz miała w d... urządzenie przetwarzające energię elektryczną w kinetyczną. Satysfakcjonuje Cię tak głupia odpowiedź?
Dwa pierwsze zdania Twojej odpowiedzi - to pytania. Wstawiłaś nawet na ich końcu znak zapytania. Dlatego pisałem, że nie odpowiada się pytaniem na pytanie.
O aurze tajemniczości to był żart (taka buźka na końcu zdania).
Koniec dyskusji.
Jeszcze raz dziękuję za konkretne odpowiedzi a nie próby wymądrzania się.- moze to dla Ciebie za trudne , bwana 19/05/03 12:51
odpowiedz glupia mnie nie satysfakcjonuje, ale, post factum, widze ze bledem bylo oczekiwanie innej.
"Dlatego napisalem, ze nie odpowiada sie pytaniem na pytanie". To ja ponowie swoje: _gdzie_ nie odpowiada sie pytaniem na pytanie? bo tutaj, jak slusznie zauwazyles, jednak sie to robi. dlatego wlasnie przeczysz faktom.
O koncu dyskusji, wybacz, takze nie jestes w stanie zadecydowac, czego dowodem chocby niniejszy post, ale tak, tak, znam ten profil psychologiczny, jest taki cudny.
Wymadrzanie? To Twoje zdanie, ktore szanuje i akceptuje, choc sie z nim nie zgadzam."you don't need your smile when I cut
your throat" - Po co to ciągniesz ....? , milekp 19/05/03 14:07
Próbujesz coś sobie, czy kolegom udowodnić?- Udowodnic? Odpowiadam na Twoje posty, ktore wyraznie sa adresowane do mnie. , bwana 19/05/03 14:22
Jesli juz mamy zadawac sobie pytania, to i ja zapytam - po co stosujesz tyle agresji werbalnej? Na pewno masz argumenty merytoryczne na poparcie swojego punktu widzenia - niech one przemawiaja."you don't need your smile when I cut
your throat"
- widzisz , Massai 19/05/03 13:14
sokratejska metoda dyskusji jak najbardziej umożliwia odpowiadanie pytaniem na pytanie. Wręcz zakłada.
Robisz z igły widły.
Bwana ci ładnie odpowiedziała. Nawet nie opieprzając za brak tematu w temacie. A ty się czepiasz, zamiast podziękować bez grymaszenia....Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
Nigdy mnie nie złapiecie ;-))
- jak chce mieć aurę... , Cezi 19/05/03 12:28
...to idę do bioenergoterapeuty, a nie zaglądam na boarda. Dobry topic, to konkretny topic. Może odpowie mniej osób, ale za to z sensem.
Osobiście czyszczę zestawem EMTEC TFT SCREEN CLEANING, który nabyłem w markcie, co go powinni zabronić, a przecieram częściej Zewą Softis (chust. hig.).
PS. Bwana - full respect!"Silence is sexy" Blixa Bargeld - Do bioenergoterapeuty idzie się , milekp 19/05/03 12:37
zbadać aurę a nie ją dostać. Podobno aurę ma każdy.- What The F*king Difference? , Cezi 19/05/03 12:49
Nie o to wszak chodzi w tej mojej wypowiedzi, ale jak nie jarzysz, to więcej z Tobą nie gadam."Silence is sexy" Blixa Bargeld - Och, jak , milekp 19/05/03 14:05
mi przykro, jak Ty brzydko potrafisz zakląć, taki mądry i inteligentny, siedzący w swoich zapotniałych okularkach przed monitorem. Jak paluszki ze złości stukają Ci w klawiaturę... oj, oj, oj,- czy można , Massai 19/05/03 18:32
prosić admina o dodanie kaefu do boarda?...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
Nigdy mnie nie złapiecie ;-)) - Massai - kazdy organizm potrzebuje maskotki , bwana 19/05/03 19:50
a kazdy zdrowy organizm - pasozyta;-D zeby system immunologiczny sie nie rozleniwil;-D
bwana krwinka;-D"you don't need your smile when I cut
your throat" - huh , Massai 20/05/03 08:13
przypomniał mi sie serial "Było sobie zycie" ;-)))...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
Nigdy mnie nie złapiecie ;-))
- Jak bym się kiedyś zapomniał... , Cezi 19/05/03 20:51
...to mi przypomnijcie koledzy i koleżanki z boardu (i nie liczę tu pewnego 'milekp'), że z tym facetem nie rozmawiam. Dzx."Silence is sexy" Blixa Bargeld - Możesz na , milekp 20/05/03 09:27
mnie liczyć ;))))))))))))))))))))))))
- kurz przeciez sie mocno nie osadza , NimnuL-Redakcja 19/05/03 09:24
zdmuchnij lub po prostu wilgotnym ręcznikiem papierowym i tyle ...Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach. - oj, Nimnul, nie widziales brudnego elsida... , bwana 19/05/03 10:09
moj niegdysiejszy szef jadl kiedys pizze przy moim (a wtedy jego) laptopie i czyszczenia bylo sporo;-D"you don't need your smile when I cut
your throat" - no ale nie mówimy o laptorpie , NimnuL-Redakcja 19/05/03 11:33
i pizzy tylko o stacjonarnym LCD i kurzu ...Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach. - mowimy o LCD upackanym sosem z pizzy, niedomytym i potem zakurzonym , bwana 19/05/03 12:08
a ze LCD byl ekranem akurat laptopa, to juz chyba niewiele zmienia, nie?:)"you don't need your smile when I cut
your throat" - a co to ma wspolnego z głownym tematem posta ? , NimnuL-Redakcja 19/05/03 13:09
bo sie zgubilem ;)Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach. - czesc wspolna: czyszczenie ekranu lcd z kurzu , bwana 19/05/03 13:20
kurz, jak wiadomo, osiada na wszystkim, a szczegolnie na powierzchniach naelektryzowanych. dodatkowo - ma tendencje do przylepiania sie do (bylo nie bylo) tlustych sladow palcow, ktorych na ekranach raczej nie brakuje.
swiezy kurz zetrzec latwo, ale taki "zalepiony" juz zdecydowanie gorzej - a clue to wyczyscic ekran nie uzywajac za duzo sily. podobnie jest w pomieszczeniach w ktorych sie pali papierosy - na wszystkim (w tym na ekranach) powstaje tlusta warstewka do ktorej kurz sie przylepia jak diabli - wiem co mowie:-D"you don't need your smile when I cut
your throat"
- "teraz kliknij na ten plasterek peperoni..." , Massai 19/05/03 13:11
"świetnie... teraz na serek... doskonale, teraz klikamy <tak, chcę sformatować dysk>... potwierdzamy klikając oliwkę."...Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
Nigdy mnie nie złapiecie ;-)) - ;-D , bwana 19/05/03 13:24
formatowanie dysku mogloby byc zwizualizowane jako dostawianie kolejnych sektorow pizzy;-D albo nakladanie kolejnych warstw.
nie chce nawet myslec jak wygladalaby defragmentacja, ze o wirusach nie wspomne;-D"you don't need your smile when I cut
your throat" - oooo , Massai 19/05/03 13:30
rozwijamy pomysł na temat do windy.
przy kopiowaniu zamiast tych kartek lecących dajemy pizzę posypywaną oregano.
Przy kasowaniu zdrapywanie z pizzy widelcem składników.
A formatowanie jako rozwałkowywanie ciasta!
Blędy na dysku to oczywiste - karaluchy ruszające czułkami....Bronchos znaczy Nieujarzmieni...
Nigdy mnie nie złapiecie ;-)) - brakuje odglosow , bwana 19/05/03 19:53
ale mam niewybredny pomysl na czyszczenie smietnika (fonetycznie - recycla;-D) - takie hmmm, jakby to ... ulzenie zoladkowi po podwojnej z serem pod piwo (chodzi mi o ulge gorna, nie dolna;-D)"you don't need your smile when I cut
your throat"
|
|
|
|
 |
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL |
 |
|
|
|