|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
A R C H I W A L N A W I A D O M O Ś Ć |
 |
| |
|
pomidor.... , Paterek 22/04/04 10:51 Nie wiem czy bylo (prawdopodobnie tak) ale mam spore zaleglosci na boardzie i postanowilem to umiescic...mam nadzieje ze nikogo nie uraze:)pozr...> Pewien bezrobotny starał się o stanowisko sprzątacza w Microsofcie.
> Dyrektor personelu przyjmuje go i każe zaliczyć test zamiatanie
> podłogi), po czym potwierdza: - Jesteś przyjęty, daj mi twój e-mail,
> wyślę Ci formularz do wypełnienia, oraz datę i godzinę, na którą masz
> się stawić w pracy.
> Zrozpaczony człowiek odpowiada: - Nie mam komputera, ani tym bardziej
> e-mail'a...
> Wtedy personalny mówi mu, że jest mu przykro, ale ponieważ nie ma
> e-mail'a, więc wirtualnie nie istnieje, a ponieważ nie istnieje, więc
> nie może dostać tej pracy.
> Człowiek wychodzi przybity; w kieszeni ma tylko 10 $ i nie wie, co ma
> zrobić...
> Przechodzi koło supermarketu. Postanawia kupić dziesięciokilową skrzynkę
> pomidorów. Potem chodząc od drzwi do drzwi sprzedaje cały towar po
> kilogramie i w ciągu dwóch godzin podwaja swój kapitał. Powtarza te
> transakcje jeszcze trzy razy i wraca do domu z 60 $ w kieszeni.
> Uświadamia sobie, że w ten sposób może z powodzeniem przeżyć.
> Wychodzi z domu coraz wcześniej, wraca coraz pózniej i tak każdego dnia
> pomnaża swój kapitał. Wkrótce kupuje wóz, później ciężarówkę, a po
> jakimś czasie posiada całą kolumnę samochodów dostawczych. Po pięciu
> latach mężczyzna jest właścicielem jednej z największych sieci
> dystrybucyjnych w Stanach. Postanawia zabezpieczyć przyszłość swojej
> rodziny i wykupuje polisę ubezpieczeniową.
> Wzywa agenta ubezpieczeniowego, wybiera polisę i wtedy agent prosi go o
> adres e-mail, aby mógł wysłać mu propozycje kontraktu. Mężczyzna mu
> wtedy, że nie ma e-mail'a. Ciekawe - mówi agent - nie ma pan e-mail'a, a
> zbudował pan to imperium? Niech pan sobie wyobrazi, czego dokonałby,
> gdyby go pan miał!!
>
> Mężczyzna zamyślił się i odpowiada: - Zamiatałbym w Microsofcie!!
> Morał nr 1 tej historii: - internet nie jest rozwiązaniem dla problemów
> twojego życia.
> Morał nr 2 tej historii: - nawet, jeśli nie masz e-mail'a, a pracujesz
> wytrwale, możesz zostać milionerem.
> Morał nr 3 tej historii: - jeśli dostałeś tę historię przez e-mail'a, to
> znaczy, że jesteś bliżej sprzątacza, niż milionera...
> Miłego dnia!What's DEMOCRACY?
Democracy is the freedom to elect our
own dictators... - dobre , CAREK13 22/04/04 11:07
... - jak dla mnie to bylo juz na boardzie , glewik 22/04/04 11:26
:)))Pełnie bytu osiągniemy w nicości
istenienia. /glewik - odnalazlem , glewik 22/04/04 11:28
http://twojepc.pl/...hiwum.php?r=2003&id=38295Pełnie bytu osiągniemy w nicości
istenienia. /glewik - Dawno temu było , NimnuL-Redakcja 22/04/04 11:40
ale fajne jest . . .
To ja zarzuce tekstem . . . jeszcze go nie czytalem, ale ponoc niezly <kąciki ust w górę>
Pewnego dnia, był to jeden z pierwszych dni w nowym liceum,
> zobaczyłem chłopaka z mojej klasy wracającego do domu. Nazywał
> się Kyle. Wyglądało na to, że niósł ze sobą wszystkie książki.
> Pomyślałem sobie: "Dlaczego ktoś, w piątek, miałby nieść do domu
> wszystkie swoje książki? To musi być skończony osioł."
> > Miałem sporo planów na ten weekend (imprezy, mecz futbolowy
> jutro popołudniu), więc wzruszyłem ramionami i poszedłem dalej.
> Kiedy szedłem zobaczyłem grupę dzieciaków biegnących w jego
> stronę. Wpadli na niego, wyrwali mu z rąk wszystkie książki i
> podstawili nogę, tak że wylądował w kurzu. Jego okulary
> poleciały w powietrze i zobaczyłem jak wylądowały w trawie około
> pięciu metrów od niego.
> > Spojrzał w górę i zobaczyłem bezgraniczny smutek w jego
> oczach. Moje serce wyrwało się ku niemu, więc podbiegłem do
> niego,a kiedy czołgał się, rozglądając się wkoło w poszukiwaniu
> swoich okularów, zobaczyłem w jego oczach łzy. Podałem mu
> okulary i powiedziałem:
> > - Ci faceci to dupki. Powinno się im dokopać!
> > Spojrzał na mnie i powiedział:
> > - Hej, dzięki!
> > Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, jeden z tych
> uśmiechów wyrażających prawdziwą wdzięczność. Pomogłem mu
> pozbierać książki i zapytałem gdzie mieszka. Okazało się, że
> mieszka niedaleko mnie, więc zapytałem dlaczego nigdy wcześniej
> go nie widziałem. Powiedział, że wcześniej chodził do szkoły
> prywatnej. Nigdy wcześniej nie kolegowałem się z chłopakiem ze
> szkoły prywatnej. Całą drogę do domu rozmawialiśmy, a ja
> pomogłem mu nieść książki. Okazało się, że był całkiem fajnym
> chłopakiem. Zapytałem czy nie chciałby pograć z moimi
> przyjaciółmi w piłkę. Odpowiedział, że tak. Trzymaliśmy się
> razem przez cały weekend, a im lepiej poznawałem>Kyle'a, tym
> bardziej go lubiłem. Tak samo myśleli o nim moi przyjaciele.
> Nastał poniedziałkowy poranek, a Kyle znów szedł z naręczem
> swoich książek.
> > Zatrzymałem go i powiedziałem:
> > - Jeśli codziennie będziesz nosił te książki, dorobisz się
> niezłych muskułów!
> > Roześmiał się tylko i podał mi połowę książek.
> > W ciągu następnych czterech lat, Kyle i ja bardzo się
> zaprzyjaźniliśmy.
> > Kiedy staliśmy się seniorami, zaczęliśmy myśleć o pójściu na
> studia.
> > Kyle zdecydował się na Georgetown, a ja wybierałem się do Duke.
> > Wiedziałem, że na zawsze pozostaniemy przyjaciółmi i że ta
> odległość nigdy nie będzie problemem. On zamierzał zostać
> lekarzem, a ja chciałem dostać sportowe stypendium. Kyle miał
> wygłosić mowę pożegnalną na zakończeniu roku, więc musiał się
> przygotować. Drażniłem się z nim, mówiąc że jest kujonem. Byłem
> bardzo zadowolony, że to nie ja będę musiał stanąć na podium i
> wygłosić mowę.
> > Na zakończeniu roku, zobaczyłem Kyle'a.
> > Wyglądał wspaniale, był jednym z tych facetów, którzy
> odnaleźli się podczas nauki w szkole. Przybrał na wadze i
> właściwie, to wyglądał dobrze w okularach.
> > Miał więcej randek niż ja i kochały go wszystkie dziewczyny.
> Matko, czasami byłem zazdrosny!
> > Dzisiaj był jeden z tych dni. Widziałem, że denerwował się
> mową. Więc szturchnąłem go w plecy i powiedziałem:
> > - Hej, wielkoludzie! Będziesz wspaniały!
> > Spojrzał na mnie z jednym z tych wyrazów twarzy tym
> wyrażającym wdzięczność) i uśmiechnął się.
> > - Dziękuję - Powiedział.
> > Kiedy rozpoczął swoją mowę, odchrząknął kilka razy izaczął:
> > - Zakończenie roku, jest czasem kiedy dziękujemy ludziom,
> którzy nam pomogli przejść przez te trudne lata. Swoim rodzicom,
> nauczycielom, rodzeństwu, może trenerom... ale najbardziej swoim
> przyjaciołom.. Chcę wam powiedzieć, że bycie przyjacielem jest
> najlepszym darem jaki możecie im dać. Zamierzam opowiedzieć wam
> pewną historię. Spojrzałem z niedowierzaniem na mojego
> przyjaciela, kiedy opowiedział o dniu, kiedy spotkaliśmy się po
> raz pierwszy. Podczas tamtego weekendu zamierzał się zabić.
> Opowiedział w jaki sposób opróżnił swoją szafkę, żeby jego mama
> nie musiała później tego robić, i jak niósł swoje rzeczy do domu.
> > Spojrzał na mnie i uśmiechnął się słabo.
> > - Dzięki Bogu, zostałem uratowany. Mój przyjaciel uratował
> mnie przed zrobieniem tej strasznej rzeczy. Usłyszałem szept
> rozchodzący się po tłumie, kiedy ten przystojny, popularny
> chłopak opowiadał o swojej słabości. Zobaczyłem jego mamę i tatę
> uśmiechających się do mnie w ten sam, pełen wdzięczności sposób.
> > Dopiero wtedy zdałem sobie sprawę z jego głębi.
> > Nigdy nie oceniaj zbyt nisko swoich czynów.
> > Jednym drobnym gestem, możesz odmienić życie innej osoby. Na
> lepsze lub na gorsze.
> >
> > "Przyjaciele są jak anioły, które stawiają nas na nogi, kiedy
> nasze skrzydła zapomniały jak się lata."
> >
> > Nie istnieje żaden początek ani koniec...
> >
> > Dzień wczorajszy jest historią.
> > Dzień jutrzejszy - tajemnicą.
> > Dzisiejszy jest - darem.Gdyby nie wymyślono elektryczności,
siedziałbym przed komputerem przy
świeczkach. - wyslij to do 100 osob a bedziesz mial przyjaciela , bartek_mi 22/04/04 12:04
boze co to za propaganda amwaya?dzisiaj jest jutrzejszym wczoraj - hmm... , d-a-x 22/04/04 12:46
jak się nie podoba to nie czytaj ;), mi tam się podobało :)Montuję bomby, jeżeli zobaczysz, że
uciekam goń mnie! - Eee.... ile razy można to czytać.. , Kenjiro 22/04/04 13:50
jeszcze ktoś w to uwierzy :->pozdrówka
Kenjiro
- a ja już myślalem że zostali mężem i , Chrisu 22/04/04 13:34
mężem i żyli długo i szczęśliwie... /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\ - dokladnie:D , koral 22/04/04 13:47
nie dosc,ze amway, to jeszcze gejowski :)- głodnemu chleb na myśli :P ;))) , d-a-x 22/04/04 17:43
jw.Montuję bomby, jeżeli zobaczysz, że
uciekam goń mnie! - hmmm , koral 22/04/04 18:15
'Całą drogę do domu rozmawialiśmy, a ja pomogłem mu nieść książki. (...)był całkiem fajnym chłopakiem. (...) Trzymaliśmy się (...)przez cały weekend, a im lepiej poznawałem Kyle'a, tym bardziej go lubiłem. Tak samo myśleli o nim moi przyjaciele.'
Kapitanie, co ja moge. wszystko jest czarno na bialym :) w dodatku robili to grupowo.biedak.- hehe , d-a-x 22/04/04 18:21
no nie taki biedak skoro nie popełnił jednak samobójstwa to znaczy, że mu się podobało ;))) hahaMontuję bomby, jeżeli zobaczysz, że
uciekam goń mnie! - bo widzisz , koral 22/04/04 18:27
stad sie wzielo porownanie do amwaya. oni tam tez nie wiedza, co czynia:)
- wydaje mi się ... , Wojtuś 22/04/04 14:17
... że byłby to niezły temat na film obyczajowy :> , ale fajne , takie moralizatorskie i wogóleCzłowiek jest małą zębatką w
skomplikowanej maszynie społeczeństwa.
|
|
|
|
 |
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL |
 |
|
|
|