|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
A R C H I W A L N A W I A D O M O Ś Ć |
 |
| |
|
dziwna, nieciekawa sytuacja - wieczorny spacer , DeK 30/10/04 00:48 Dzisiaj miałem dziwną i zarazem dosyć dla mnie nie przyjemną sytuację. Mianowicie wyszedłem się przejść z bratem celem oddychnięcia od monitora około godziny 22:30. Idziemy sobie rozmawiamy nagle z drugiej strony ulicy trochę z tyłu odzywa się jakiś głos nawołując prowokacyjnie w stylu "ejjj wyyy, możemy pogadać...ejjj co udajecie że nie słyszycie? " blablabla i takie tam tego typu teksty
Początkowo ignorowaliśmy te zaczepki ale z małymi przerwami powtarzay się w różnej formie, z tego co widziałem były to dwie osoby jedna sporo mniejsza wnioskowałem że dziewczyna co mnie tym bardziej zaskoczyło i pomyślałem że pewnie jakiś szpaner chce zaimponować dziewczynie swoimi prymitywnymi sposobami.
Po pewnym czasie coś we mnie strzeliło odwróciłem się i zawołałem dosyć agresywnie czy ma jakiś problem i czy zawsze zaczepia obcych w ten sposób.
On nie czekając długo przeszedł na drugą stronę ulicy podszedł do nas a ja nie wiedząc czego mam się spodziewać odrobinę zostałem zdezorientowany. Człowiek ów miał mowę dosyć zapijaczoną ale trzymał pion. Po tym jak podszedł chcąc załagodzić sytuacje nie wiedząc czy mu coś nie odbije zapytałem czy zawsze zaczepia obcych ludzi którzy sobie spokojnie idą i rozmawiają.... i tutaj zaczęła się głupawa dyskusja kompletnie od rzeczy ale nie agresywna tak jak bywa zazwyczaj w takich sytuacjach lecz dyskusją prowadząca nie wiadomo dokąd. ON pierdzieli jakieś głupoty jego dziewczyna jak idiotka siedzi po drugiej stronie ulicy na krawężniku....
Jakoś wybrnąłem po 15 minutach stania i dyskutowania z człowiekiem o jego pijackich bzdurach.
Jednak faktem jest to że myślał w miarę logicznie jedynie język sprawiał mu trudności i do końca sam nie wiem czego chciał.
Zapowiadało się dosyć groźnie a ja jestem osobą unikającą takich sytuacji jako dosyć nerwowy a jednocześnie nie nadający się do bitek mam, nie tą mentalność.
Ostatecznie jakoś spławiliśmy człowieka a włąściwie sam się spławił.
Dziwi mnie tym bardziej jego hmm "odwaga" bo mógł źle trafić. W pewnym momencie poczułem jak mój organizm paraliżuje coś co powoduje że zamierasz w bezruchu i nie myślisz racjonalnie nie chce użyć słowa strach bo pewnie on był temu winny ale nie strach sam w sobie tylko bezradność w takich sytuacjach, brak wprawy w postępowaniu z takimi ludźmi niby nas było 2 on 1 ale mimo wszystko wariatów nie brakuje wystarczyło by żeby miał broń i nasza przewaga do niczego.
Jako że jego dziewczyna znudzona i wkurzona zapewne na wybryki jej szpanerskiego chłopaka postanowiła sobie pójść on szybko się niby to pożegnał i pobiegł za nią.
Nie wiem o co mu chodziło wiem za to że z całą pewnością ma wprawę w bijatykach co by tłumaczyło jego odwagę w zaczepce obcych ludzi starszych od niego (26-32).
Nienawidzę takich sytuacji był to wielce nieprzyjemny dzień z tego powodu głównie za przyczyną reakcji mojego organizmu na sytuację z którą nie ma się codziennie styku.
Wybaczcie za przydługawy tekst ale chciałem się wygadać :-/- <.> , Maniak 30/10/04 01:12
W takich sytuacjach sie nie dysktuje :) albo full ignor albo odrazu w pysk lac.Zmień swój podpis na Boardzie - popieram , Ptaszek Bitumiczny 30/10/04 09:09
lepiej lac, to morale przeciwnika leci na pysk a pogadanki to se w dupe mozna wcisnac szczegolnie jak zaczepiajacy palant jest na gazie i trudno mu cokolwiek wytlumaczyc.Skoro z niego taki kozak to bierze pod uwage ze moze zle trafic a jesli nie to poprostu ma pecha.Kierowca Bombowca
A64 3500+ 1Giga 400 GF6800 Samsung 120
giga 913N i inne bajery - Dokladnie tak , Poke 30/10/04 21:49
Taka ta cywilizacja.09 sierpien 2008 - penitentiam agite
- Tia... , Ament 30/10/04 01:15
trzeba uwazac w takich sytuacjach... Najlepiej wychodzic wieczorem po partyjce w CS or something - wtedy masz juz zaprawe i chcac nie chcac trzymasz reke na spuscie:)
A tak powaznie tez mialem juz wiele takich sytuacji w zyciu, chociaz staram sie unikac lazenia wieczorem sam - wole jechac np. po fajki na CPN samochodem itp...
Ale raz mialem taka akcje ze nie moglem dojsc do siebie przez 15 nastepnych minut - po prostu paraliz... Mam sporo kolesi ktorzy ciagna wozy z zagranicy i kiedys podczas urlopu wybralem sie z nimi troche "potanczyc" i przy okazji nabyc pare czesci do swojej Mazdki... Zalatwilismy sprawe pod Monachium, pozniej hotel, imprezka, kobitki lokalne i na drugi dzien go home... 3 kolesi wracalo do Polski A8 a ja z kumplem jego Pajero... Wracalismy juz praktycznie nocaa poniewaz swiezo nabyta A8sema nie byla zbyt pewna to my tym Pajero dalismy troche gazu i mielismy nad nimi jakies 10km przewagi... I tak jedziemy juz po bylym NRD, dosyc pusto na banie a tu nagle wyskakuje dwoch gosci z latarkami, zatrzymuje sie na srodku drogi i macha... Staneli cwaniaki po jednym na kazdym pasie takze koles musial sie zatrzymac bo inaczej by ich przejechal... W tym czasie z za krzaka wyskoczylo 3 nastepnych z bejzbolami i zaczeli wykrzykiwac po niemiecku - dawac kase! itd... Kumpel duzo nie myslac dal po gazie i jedzie prosto na jednego z nich bo nie ma mozliwosci ominiecia... i nagle ten kolo siega za pazuche, wyciaga spluwe i celuje w nasza przednia szybe... I wlasnie w tym momencie mnie sparalizowalo... Szczerze mowiac nie wiedzialem czy to naprawde gnat czy moze tylko plastikowa zabawka ale sam fakt ze gosc zaczal celowac doprowadzil mnie do paralizu:/ 1000 mysli naraz itd... Kumpel zachowal zimna krew, nacisnal mocniej na gaz i tamten sie chyba tez wystraszyl bo odskoczyl na pobocze... Cala akcja trwala moze z 5 sekund ale dla mnie byla to cala wiecznosc... Pierwszy raz w zyciu ktos do mnie celowal i raczej nie bylo to dla zabawy... Widzialem tylko we wstecznym jak tamci groza i wymachuja rekoma... A kumpel - kierowca wzial odpalil sobie fajke i z usmiechem na twarzy powiedzial - Spoko, to normalne tutaj... I
-AMENT-
I - Ty to masz przygody:) , PePe78 30/10/04 12:08
123Z grodu Kraka
- mialam podobna sytuacje jak wracalam z kolezanka , Iza WGK 30/10/04 01:18
z centrum okolo 2 w nocy do nocnego szłyśmy, wracałyśmy z Hubryd w niedzielę. No i napatoczyło się 2 pijanych kolesi w tym jeden stwierdził że jesteśmy takie ładniutkie i fajne i napewno mamy na niego ochotę. Był dość nachalny, zastąpił nam drogę, potem jak doszłyśmy do przystanku jeszcze dolazł do nas i stwierdził "że chce nam wsadzić i bedzie fajnie itd" . Koleżanka młodsza, to jesscze krygując się mówi, że proszę dać nam spokój, że oj nie jesteśmy zainteresowane itd. Mi już nie wierzył, bo raz stwierdziłam że jestem lesbijką a ona to moja girl a potem że jestem mężatką:)) Koleżanka delikatnie a ja jak nie zdecydowanym glosem, takim mrożącym do niego "nie będziemy rozmawiać, nie interesuje nas to, do widzenia", panne pod łapę i spokojnym krokiem zwrot. Nie rozmawiam z terrorystami..brr...How fortunate the man with none ... - no to ja tez cos powiem , wikear 30/10/04 01:45
jakis czas temu z panna szlismy sobie z chinszczyzny (taki spot w Lodzi) i koles stal z panienkami i szpanowal. Mial troszke nogi wystawione za daleko. Moja bejbe sie o nie potknela i koles zamiast powiedziec sorki, czy cos, na reakcje mojej panny ze moglby cos powiedziec powiedzial: Bujaj sie mala! No to nie wyrobilem... Musze tu zaznaczyc ze nerwowy bywam a ostatnio duzo pracuje i malo spie :(... podszedlem do kolesia spokojnie, wiec myslal ze bede z nim dyskutowal. Ja mu na wejscie kose na nogi tak ze sie zsunal z laweczki. I niestety, bo dostalem od mojej panny sluszny opierdziel, zglanowalem kolesia. Lezal a ja go skopalem... :( ponioslo mnie... ale widzac reakcje ludzi dookola, nikt mi nie przeszkodzil, to chyba mu sie nalezalo.. dodam jeszcze ze byl to ABS wiec nie ma czego zalowac... ale reakcje mialem przesadzona znizajac sie do ich poziomu :(
Co nas nie zabija, wzmacnia!- albo Ty, albo Ciebie... , fiber 30/10/04 02:47
pzdr.
P.S: to moje Credo życiowe :)Analiza uryny może wykazać chorobę
jednostki, analiza urny chorobę
społeczeństwa - popieram , Ptaszek Bitumiczny 30/10/04 09:15
w 100% ,u mnie wystepuje totalny brak litosci dla skurwysynowKierowca Bombowca
A64 3500+ 1Giga 400 GF6800 Samsung 120
giga 913N i inne bajery - bravo! , Auror 1/11/04 13:30
gratulacje! nie wiem czy ja bym się na takie coś zdobył ...portnicki.com
+++++++++++++
portnicki@gmail.com
- No właśnie tutaj , DeK 30/10/04 02:00
podziwiam ludzi którzy są w stanie dać w ryj takiej osobie bez analizy, którzy nie mają zahamowań ja cholera mam tą blokadę i pewnie wcześniej bym dostał zanim bym zareagował a po ciosie człowiek wpada w totalną dezorientację i łatwo z nim zrobić wszystko, oczywiście każdy ma granicę w której eksploduje ja swojej nie znam a co innego tłuc się za młodu z bratem wiedząc na ile sobie można pozwolić a co innego z obcym człowiekiem który nie będzie miał żadnych zahamowań czy za silno czy za lekko on już się nastawia żeby cię ubić nie analizuje tego że może ci zrobi krzywdę że możesz znaleźć się na wózku.
Fakt że gdybym miał naturę osoby która w takiej sytuacji bez zastanowienia się dała mu w zęby to jego by to coś nauczyło zapewne drugi raz już by nie zaczepiał ludzi. Ale niestety jestem bezradny w takich sytuacjach jak dziecko a słowami go nie znokautuję ... kurcze może ktoś jakieś korepetycje doszkalające psychikę człowieka w podobnych sytuacjach udziela?:)
Czas na wieczorną medytację....... jestem silny, jestem silny, jestem silny, nikt mi nie podskoczy, nikt mi nie podskoczy.............
Ech przyznam że takie sytuacje doprowadzają u mnie do rozpamiętywania i analizy że można było to przeprowadzic inaczej i totalnego doła że nie umiałem z tego wybrnąć jak należy :-/- Tak DeK , fiber 30/10/04 02:44
...a ja kilka razy w głowę dostałem....
ale to mi pomogło wyzbyć się zahamowań.
pzdr.Analiza uryny może wykazać chorobę
jednostki, analiza urny chorobę
społeczeństwa - nie lam sie gosciu... , bolo 30/10/04 02:46
... - w takiej sytuacji najlepiej od razu sie nastaw, ze dostaniesz w niucha (od tego sie nie umiera) - bo chyba lepiej zaliczyc fange, niz stac jak pizda i sie trzasc ze strachu.
w ostatecznosci nie musisz wcale umiec sie bic - zlap tylko delikwenta za krtan, mocno scisnij, chwile przytrzymaj i wsluchuj sie w jego charczenie - potem juz sobie poradzisz..."ty zaś uczyń tak, abym słów na
wiatr nie rzucał..." - słuszne podejscie do sprawy , McSlavko 30/10/04 08:32
jedyne dobre wyjscie z sytuacji to dac w ryja odrazu, albo ignorowac .... po takim czyms odrazu czmychają jak karaluchy. Sprawdzone, przetestowane.....działa 100%. Ważne, jak są w grupie...to najwiekszemu cwaniakowi trza dac w ryja, nastepnym razem z daleka Cie omijają...albo sciagają..:) ale wtedy znów trzeba dac w ryja jednemu albo dwóm i spokój jest. Przezyłem nieraz taką sytuacje....przez kilka lat młodości nosiło sie długie włosy...to człowiek musiał jakoś sie nauczyc bronic, przyznam szczerze ze dzieki temu niemam teraz zadnych oporów dac w ryja "przed wszystkim". Ot, tak sie jakos nauczyłem i żyje.Powered by 4x4 - oj ta , GULIwer 1/11/04 13:14
włąśnie w woju miałęm sytuacje. Na stołówce miedzy stolikami wymiana zdań no i podchodzi to mnie kolo (skończyły mu się argumenty słowne) i prawie odrazu bam lewy sierp w mój policzek, głowa mi odskoczyła, patrzałki gdzieś poleciały. chwila zastanowienia czy nie było słychać brzeku szkła ... nie ... no to za fraki kolesia i juz miałem nim targnąć ale sie jego kumple od stolika ruszyli i nas rozdzielili dobrze że żaden trep nie widział bo bysmy mieli powyjeżdzane :D I druga sytuacja leze na gałezi (dwu poziomowe łózka) i kolo pode mną się bawi zapaliczniczką i podkład mi osmala to mówie ze 3 razy żeby przestał bo do niego zejde. NIe przestał to zlazłem złapałem wyciągnąłem z wyra (za drugim razem za pierwszym mi się wywinął) i kolo przeleciał z 6 m (szerokość sali) wyrżnął w jedno łózko potem w szafke i wylądował na drugim łózku
Ale przyznam się w szkole jak raz dostałem w pierdol to od tamtego czasu głowa to mój słaby pkt. jak dostane w czache to chwile jestem przyćmiony ale plus włąsnie już mnie nie paraliżuje (jasne odczuwam pewien niepokój ale nie ma blokady jak wtedy, aha i mam stalowe nogi, trzymam się w pionie chocby nie wiem co)
Tak to jestem spokojny duzy facio i unikam konfliktów ale jak mi się agresor załczy to musze się wyładowac i lepiej wtedy nie podchodzić :)I'm only noise on wires
- Maniak Ci dobrze odpowiedział: , fiber 30/10/04 02:42
Takich histori i z racj mojego wieku, i awanturniczego charakteru przeżyłem wiele:
albo ignorujesz i znikasz, albo jesteś w stanie adwersarza zniszczyć i to robisz... alternatywy nie ma i miałeś szczęście bo zabijaka pognał za samiczką.
pzdr.Analiza uryny może wykazać chorobę
jednostki, analiza urny chorobę
społeczeństwa - a moja historia, , deadly 30/10/04 07:30
Przypętał się jakiś dościo i gadka, dawaj kasę, nie chciał dać to mu @%$#^&$()$, że mu się kredki z tornistra rozsypały.
Nogi to mi się raz ugięły jak szarpałem się z trzema gościnami i w pewnym momencie słyszę dawaj kosę, potem w mroku latarni widzę błysk czegoś metalowego. No i żarty się skończyły, na szczęście nie mieli noża tylko klucz sztorcowy 34-36 który im zabrałem, a nogi to miałem z waty jak tym kluczem omyłkowo uderzyłem się w kolano, nie żartuje jak zapierdzieliłem jednego z nich w głowę pad jak much i myślałem że nie żyje ale zaczął się ruszać może nie potrzebnie bo dostał jeszcze raz, pozostali uciekli :( tylko mi ten klucz został na pamiątke i podarta koszula :( spuchnięta warga i miłe wspomnienia że radio z samochodu ocalało.
pzdrlubię robić nic - Teraz wiemy skąd się wzięła Twoja ksywka ;-) , Doczu 30/10/04 08:17
DeK - tak jak mówi fiber - w takich sytuacjach wybierasz - Ty, albo on/oni. Teraz trochę się czasy zmieniły, ale jak byłem młodszy, to gdy było napastników kilku wystarczyło dać w ryj "przywódcy" i reszta nabierała respektu.
W dzisiejszych czasach mozna się nadziać, ale zawsze warto spróbować, zawsze to wyeliminowanie "najmocniejszego ogniwa". Potem jest z górki ;-) - bravo , Ptaszek Bitumiczny 30/10/04 09:20
szacuneczek panie kolego, ja bym pewnie zatlukl gdyby mi jakis chujek ze sprzetem wyskoczyl.Kierowca Bombowca
A64 3500+ 1Giga 400 GF6800 Samsung 120
giga 913N i inne bajery
- ja mialem podobna sytuacje, lecz skonczyla sie nieciekawie.. , turzol 30/10/04 10:07
Otoz wracalem z moja bejbe z imprezki, w poznych godzinach nocnych (ok 3 w nocy). Szlismy sobie spokojnie w strone jej domu. Ja mialem rewelacyjny humorek i co chwila geba mi sie smiala. W trakcie tej przechadzki palilem papierosa. Po chwili ujrzelismy jak jakis kolo stoi na srodku chodnika ze spuszczona glowa - widac bylo, ze napruty. Koles byl duzo szerszy niz dluzszy i ogolnie wzbudzal postrach. Gdy przechodzillismy tuz obok niego on nagle podniosl glowe i zapytal "Masz ku...a fajki?" - jako, ze dziele sie z ludzmi to wyjalem paczke i poczestowalem go - z tym ze wzial sobie 2 papierosy. Na co ja mu, na pelnym luzie i z przymruzeniem oka - "Co jest kurde koles, czemu 2 fajki?" - jakos tak, w kazdym razie nie mialem zlych zamiarow. Nagle ten sie zerwal i rzucil sie na mnie z piesciami...Bylem tak zaskoczony, ze nie zdarzylem zrobic uniku i padlem po pierwszym strzale na glebe :/ - pozniej juz malo pamietam - z tego co mi opowiadala dziewczyna to butowal mnie przez kilka minut - ja zaslonilem odruchowo twarz, zeby nic nie stracic. To oczywiscie NIC, bo takie sytuacje sie zdarzaja, ale bardziej wqrwilo mnie to, ze jak moja bejbe chciala go odtracic to wywinal jej i oberwala porzadnie - tak, ze krew jej sie polala z ucha.
Skonczylo sie to tak, ze wyladowalem w Wojewodzkim - na szczescie bez wiekszych obrazen. Pozniej sie dowiedzialem, ze koles, ktoremu wtedy odje...lo to jest znany na osiedlu jako "swir" - ogolnie typowy koksiarz. Ja zaluje tylko, ze nie bylem w stanie podjac nawet walki, nie wspominajac o zlagodzeniu sytuacji .trance addicted
:B ::KX:: ::ASIO Otachan:: - Czasami po prostu trzeba uwolnic agresję, ... , Muchomor 30/10/04 10:43
... a czasami "siłę" w nogach :-)
Z racji tego, że jestem już starszy to wyrosłem już z tego paralizującego uczucia. Mam dość młodo wyglądającą aparycję i po prostu kiedyś była o jedna "sytuacja" za dużo.
Nie macie pojęcia jak prowokującym jest dla takich chłystków wyglądać (na pierwszy rzut oka) na młodszego od nich. Dodam, że mam trzydziechę i jestem niskiej postury. Za to na pewno nie jestem drobny, a już na pewno potulny!Stary Grzyb :-) Pozdrawia
Boardowiczów - hehe, no właśnie tacy faceci zawsze są najbardziej , Iza WGK 30/10/04 12:44
"wojowniczy" bo całe życie wysłuchiwali "te kurdupel" albo mały i jak chce się przeyż i nie byc na dole trzeba sobie to wywalczyć. Mi się to zawsze kojarzy (wybacz) z dogiem i jamnikiem. Dog weygląda, raz szczeknie i spokój, ale dupa z niego nie pies;) a taki jakmnik to chyba i zagryźć może...:)
No i pozory mylą, chyba bym się mniej bała dużego gościa, czasem tacy są lagodni, a "mali" faceci to czesto mnie zadziwiają - prztestowane:)How fortunate the man with none ... - bo jamnik , McMi21 30/10/04 13:34
to pies mysliwski - stworzony do zabijania :D , a co do kurdupli - sa mali ale zajadli
- wybaczcie , siaraps 30/10/04 11:02
ale czytając niektóre wypowiedzi przypomina mi sie tu pewna znanana postać " Stefek burczymucha" - cytuję - "Ja nikogo się nie boję! Chodźby niedźwiedź ... to dostoję!". i atkie właśnie mam odczucia. chciałbym co niektórych z was zobaczyć w akcji. niektórym to się zdaje, że siedząc godzinami za klawiatura komputera są mistrzami boksu, jiu jitsu czy innych sztuk. drodzy państwo trochę samokrytyki i wyobraźni."dziś to, co wczoraj trwałym było
jutro istnieć przestaje"
dj boom - tak uwazasz? , McSlavko 30/10/04 11:15
hmmm....może i jest kilku bajkopisarzy ale zauwaz ze czasami takie własnie wyjscie to jedyne wyjscie, niestety nie obyło sie bez szwanku, złamany palec:), pęknieta kość czaszki pod prawym oczodołem, ale cos za coś......i naprawde lepiej sie żyje, zdecydowanie to podstawa ...moze czsami troche przeszkadza i w złych sytuacjach sie "uruchamia". Ostatnio swojemu szefowi chciałem przylac bo skrytkował moje działania w sposób dosyc obrażliwy...od tamtej pory jest bardziej wyrozumiały dla mojej osoby...wiec same plusy :)Powered by 4x4 - dokladnie , Ptaszek Bitumiczny 30/10/04 13:14
jak dostaniesz pierwszy wpierdol to przestajesz sie bac i wiesz co otrafi zrobic adrenalina, na drugi raz wiesz jak sie zachowac i najwazniejsze ze sie nie boisz bolu jak za pierwszym razemKierowca Bombowca
A64 3500+ 1Giga 400 GF6800 Samsung 120
giga 913N i inne bajery - tu nie chodzi o wpierdol a , siaraps 30/10/04 19:29
przeliczanie sił na zamiary. poprostu. no i o tych bajkopisarzy. bo niestety nie każdy to bokser. a z drugiej strony w 80% pacjent który się do ciebie stawia musi czuć się pewny, skoro ryzykuje zaczepkę. oczywiście nie znaczy to że akurat nie trafił, bo jak mówi stare przysłowie trafi kosa na kamień."dziś to, co wczoraj trwałym było
jutro istnieć przestaje"
dj boom
- z tym szefem , siaraps 30/10/04 19:26
to czasami jak bym siebie słyszał"dziś to, co wczoraj trwałym było
jutro istnieć przestaje"
dj boom
- Czasami strach naprawde paralizuje , PaKu 30/10/04 11:04
wiem cos o tym, da sie jednak nad nim zapanowac.
W wakacje przytrafila mi sie taka historia. Na pewnym festynie jakis kolo zaczepil mojego kumpla i za nic zlamal mu nos, no to ja bez zastanowienia poszedlem kumplowi na pomoc i tak kolesiowi nastukalem ze nie wiem. Cios za ciosem i gosc nie mial nawet czasu pomyslec o jakiejkolwiek obronie. Porwal mi jedynie koszulke. Pozniej sie dowiedzialem ze ten gosc to taki slynny zabijaka znany w calej okolicy. heh gdybym wczesniej o tym wiedzial to nie wiem jakbym sie zachowal w tej sytuacji czy bym nie stchorzyl. No ale nie taki diabel straszny jak go maluja hehe
Najwazniejsze to sprawnie ocenic sytuacje, jesli widzisz ze jest ich kilku a ty jestes sam to nie ma co sie porywac bo wiadomo ze bedzie ciezko i lepiej brac nogi za pas, alebo grzecznie z nimi porozmawiac. Ale jak pojedynczy dresiarz ci wysakuje, to od razu tzreba walic w morde, a tego sie pewnie nie spodziewa i odejdzie z podkulonym ogonem.bez podpisu - no to musiał być słynny , siaraps 30/10/04 19:32
przynajmniej w moim otoczeniu na słowo "słynny" trzeba zapracować - tzn. dobrze przylać paru gościom i to takim silniejszym."dziś to, co wczoraj trwałym było
jutro istnieć przestaje"
dj boom
- z takim sie nie dyskutuje bo mozna stac do jutra i tylko sobie nerwy szarpac , chris_gd 30/10/04 19:54
albo kolesia olewam i ide dalej albo grzecznie tlumacze, ze ma odejsc np. wypie.... palancie banany prostowac
ps. zawsze mozna tez po ryju dacRyzen 7 3700X@4.3GHz/16GB 3000Mhz/
RTX 2060Super@GPU1600/MEM1900
|
|
|
|
 |
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL |
 |
|
|
|