Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » Robek 10:41
 » Arlathan 10:37
 » [yureq] 10:33
 » cVas 10:33
 » Conan Bar 10:30
 » Kenny 10:27
 » nth4 10:27
 » ghost12 10:24
 » Visar 10:20
 » Sherif 10:18
 » Katoda Lt 10:16
 » AfiP 10:04
 » El Vis 09:56
 » malyy 09:50
 » Menah 09:47
 » Ziomek 09:37
 » Star-Ga-T 09:32
 » AdiQ 09:31
 » Dexter 09:29
 » Liu CAs 09:27

 Dzisiaj przeczytano
 21651 postów,
 wczoraj 61370

 Szybkie ładowanie
 jest:
włączone.

 
ccc
TwojePC.pl © 2001 - 2026
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

HL2 - to jakiś koszmar ! , JE Jacaw 24/11/04 03:28
W końcu i ja nie wytrzymałem, mimo, że HL2 na oczy nie widziałem i długo nie zobaczę, bo na moim sprzęcie to mogę sobie go darować, ale do rzeczy.

Tak czytam sobie pytania odnośnie HL2 i dochodzę do wniosku, że HL2 to chyba najdłużej oczekiwana najbardziej zabugowana gra wszechczasów !!! Jak pojawił się Doom 3 to też było trochę problemów (pomija oczywiście problemy typu - jak przejść daną misję, albo co dalej), ale ogólnie raczej problemy techniczne nie występowały. A przy HL2 to co chwila czytam:
- kobieta do windy nie chce wejść (było to przynajmniej 2-3 razy na boardzie),
- problem z nieruchawymi przeciwnikami (coś tam chyba o AI chodziło),
- coś nie tak z teksturami itd.

Przeraziłem się tą grą - odwlekali jej premierę miesiącami (o ile nie latami ;-), więc powinna być dopieszczona, a tu bug na bugu... dodatkowo jak nie masz połączenia z internetem to nici z grania - no to już przegięcie pały, gra po to ma "singla", żeby grać w nią bez sieci ! Naprawdę jestem bardzo zniesmaczony tą grą mimo, że w nią nie grałem.

No to tyle moich żalów, które spowodowane są pewnie też nadmierną dawką tematów HL2 na boardzie. ;-)

Socjalizm to ustrój, który
bohatersko walczy z problemami
nieznanymi w innych ustrojach

  1. eee tam :) , d-a-x 24/11/04 05:58
    ja miałem problem tylko z a.i. :) reszta jak narazie spox, gierka bardzo mi się podoba :D

    Montuję bomby, jeżeli zobaczysz, że
    uciekam goń mnie!

    1. Nie twierdzę, że... , JE Jacaw 24/11/04 08:22
      ...to kiepska gra, jako gra zapewnie jest fajna, ale pod względem technicznym porażka. I jak tu kupować oryginały ?

      Kupujesz grę i od razu pierwszy minus: rejestracja przez internet (a ludzie narzekali, jak XP trzeba było aktywować, ale tam przynajmniej dali możliwość przez telefon)... więc pożyczasz modem (bo w końcu jeszcze nie każdy ma stałkę), a tu gra coś ściąga (na benchmarku opisywali, że trwało to około godziny - wprawdzie w godzinach "szczytu", ale jednak godzinę i przypuszczalnie nie było to połączenie przez modem, więc trudno powiedzieć ile w takim przypadku by to trwało), no więc kolejne złotówki nam "uciekają".
      Wreszcie odpalasz i... no właśnie, kolejna przykra niespodzianka, bo coś nie działa. Więc latasz i dzwonisz (kolejne koszty) po kumplach, szukasz w internecie (znów koszty - jeśli przez modem), znajdujesz rozwiązanie i wreszcie grasz.

      Ale chwila ? Czy tak powinna wyglądać droga osoby, która legalnie nabyła grę ? Czy po to płacę grubą kase, aby potem godzinami coś rejestrować się, ściągać łatki i szukać rozwiązań problemów ?
      I nie ważne, czy gra jest super, po takim potraktowaniu mnie przez producentów chyba w życiu nie kupiłbym już oryginału, bo skoro oni mnie olewają to ja ich też.

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. <.> , Maniak 24/11/04 08:27
        To jeden z powodow dla ktorych nie wyrzucam kasy na oryginaly (wyjatki to gry Blizzarda)
        HL2 owszem gra bardzo fajna ale bardzo zabugowana.

        Zmień swój podpis na Boardzie

  2. grafika OK, zadnych nowosci ... , XCLONE 24/11/04 07:23
    muzyka OK (w sensie "nic nie wali po uszach"), choc mogloby byc wiecej klimatu muzycznego ...
    trudnosc OK - no kurde! zebym 40 minut szukal wyjscia ?! rzadko mi sie takie cos udaje :P jak narazie daje to na 'plus'
    grywalnosc OK - narazie jeszcze nie bylo czegos, co by mnie zniechecilo - z wyjatkiem tej leniwej laski, ale na nia tez sposob znajde ;>

    jak juz ktos napisal - FarCry wyznaczyl nowy kierunek, nowa jakosc gier FPP i teraz juz wiem - suuuuper ciezko bedzie ktoremukolwiek nadchodzacemu produktowi dotrzec tam, gdzie spokojnie spoczywa FarCry ... :)

    co do bug'ow - mysle, ze wiekszosc bylaby nieistotna dla zarejestrowanych wersji gry - jakis autoupdate czy inne mechanizmy i podstawowe problemy sa przeszloscia ... a piractwo musi czekac na zmilowanie crackerow :P

    podsumowujac - narazie nie mialem momentu zniechecenia (1.5h grania, a jestem dopiero na poczatku .. :> )

    --
    Pozdr.
    Artur S.

    The World HAS Changed..
    :P

    1. Niby tak... , JE Jacaw 24/11/04 08:10
      ...ale skoro gra była przez tak długi czas odwlekana, to takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Niestety nie miałem możliwości gry w Doom 3, ale wydaje mi się, że tamta gra (FarCry, chyba też - pomijając już sławną łatkę ;-) była o wiele bardziej "dopieszczona".

      Po tak długim odwlekaniu premiery HL2 powinna po prostu być doszlifowana w najmniejszych detalach... a przynajmniej na tyle, żeby nie trzeba kombinować jak koń pod górkę (tam coś wyedytować w configu i zmienić, tu grę zapisać i załadować ponownie itp.).

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

    2. <.> , Maniak 24/11/04 08:28
      w Twoim poprzednim poscie napisalem Ci rozwiazanie z babka i winda.

      Zmień swój podpis na Boardzie

      1. wiem , XCLONE 24/11/04 11:11
        czytam moje posty i odpowiedzi do nich - spokojna glowa :)
        chodzilo mi o to, ze jeszcze tego nie zrobilem, bo szedlem spac i wykorzystujac wasze wskazowki, na pewno uda mi sie ja zmusic do ruszenia 'dupy' ;))

        --
        Pozdr.
        Artur S.

        The World HAS Changed..
        :P

  3. Hm, jakoś nie zauważyłem żadnych błędów, wręcz , sebtar 24/11/04 08:51
    przeciwnie - gra chodzi na moim starym GF3 bardzo dobrze i wciąga jak bagno. Jak dotąd najdziwniejszy motyw to była zapora z zepsutym kurkiem - ustawiałem jak głupi piramidę z wózeczka i skrzynek żeby przejść przez siatkę a tymczasem wystarczyło strzelić w bekę i wszystko wybuchło ;-) Sceneria gry jest świetna - to miasto wyglądało jak jakieś osiedle w Warszawie na którym kiedyś tam byłem - czekałem tylko aż wyjdą dresy a ja ich z guna ;-)
    Główny minus to uciążliwa instalacja przez tego całego Steama, ale z tego co się zorientowałem to można tam jakieś dodatkowe gry ściągnąć - cuśtam wybrałem i się Codename Gordon ściągać zaczęło, dzisiaj zobaczę co to.
    No jest jeden bug - u mnie działa tylko rozdzielczość 1024x768 i wyższe a jak ustawiam niższą to się wykrzacza - najpewniej to wina starych sterowników ale nie chce mi się ich zmieniać skoro 1024x768 działa dobrze.
    DOOM3 ma chyba jednak bardziej zaawansowaną grafikę, ale chodzi u mnie znacznie wolniej, możliwe też po prostu że HL2 wyłącza więcej bajerów na kartach z DX8 niż DOOM3, nie wiem, jak kupię GF6600 to to ocenię.

    Demokracja to władztwo intrygantów,
    wybieranych przez głupców.

    1. hmm , 0r8 24/11/04 11:41
      to mi sie wlasnie nie podoba. tez ustawialem drabinke z wuzka i skrzynek... a tu dópa! nie da sie przejsc przez plot. grrr
      jeszcze wiekszej nerwicy dostalem kilka chwil wczesniej jak trzeba przejsc przez zlepek desek coby dostac sie do "motorka".
      czemu nie da rady tam wlezc na dach?!?!?
      gra jest tak liniowa do oporu ze... ze... juz sam nie wiem, w kazdym razie bardzo zle ;>

      1. Hmm na dach prawdę mówiąc włazić nie próbowałem... , sebtar 24/11/04 13:16
        ale faktem jest że gros FPP jest generalnie bardzo liniowa bo trudno byłoby zaimplementować wszystkie możliwe reakcje takiego kombinatora jak ja na przykład ;-) na środowisko gry. IMHO to nie ten poziom jeszcze... Z FPPków mniej liniowych to były chyba tylko System Shock obie części i DeusEx ale to właściwie RPG... większość tego typu gier ogranicza się do znajdź klucz/wajchę/zabij potworka aby przejść dalej. A, było jeszcze Shogo które miało alternatywną akcję przez znaczną częśc gry.

        Demokracja to władztwo intrygantów,
        wybieranych przez głupców.

  4. ja natomiast , radas 24/11/04 09:04
    nie kupie oryginala za wiecej niz 100 zeta , imho uwazam ze przesadzaja z tymi zabezpieczeniami wiadomo ze ma to ukrocic piractwo ale tak po prostu zniechecaja do kupna oryginałów , inna sprawa ze ma ona duzo bledow i jakbym wydal 250 zeta za cos co nie chodzi to bym sie wk...

  5. zapomniales dodac ze piszesz o Piracie JE Wacław , Arlathan 24/11/04 09:34
    ja mam oryginal i pierwsze slyzse o:

    - kobieta do windy nie chce wejść (było to przynajmniej 2-3 razy na boardzie),
    - problem z nieruchawymi przeciwnikami (coś tam chyba o AI chodziło),
    - coś nie tak z teksturami itd.

    -
    I Rock. Fact.

    1. przepraszam-nieumyslnie przekrecilem ksywke , Arlathan 24/11/04 09:34
      123

      -
      I Rock. Fact.

    2. Niestety nie jestem w stanie... , JE Jacaw 24/11/04 09:38
      ...stwierdzić, czy problemy są tylko na piratach (bo jak napisałem ja gry nie mam), czy też na oryginałach. Jednak samo konieczność ściągania czegoś tam przez internet już jest dla mnie dużym minusem.

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. tak tak , Karas 24/11/04 11:21
        problemy z AI albo postaciami ,ktore nie chca czegos robic pojawiaja sie tylko na piratach ,bo jest to pewnego rodzaju zabezpieczenie. Co do problemu sciagania ,to juz duzo osob ,ktorzy maja szerokopasmowy internet i ze sciagnieciem nie ma problemu ,zwlaszcza ,ze mozna sobie zrobic backup tego co sie sciagnelo na CD lub DVD. Ja na poczatku dosc sceptycznie podchodzilem do STEAMa ,ale jak juz zaczalem go uzywac i zaczalem grac w HL2 10min po premierze sama idea i dzialanie bardzo mi sie spodobaly.

        Conspiracy Theory...

        1. Skoro tak twierdzisz... , JE Jacaw 24/11/04 12:03
          ...to pewnie masz rację, aczkolwiek nawet w tym wątku ktoś opisał problem z zacinaniem się oryginalnej gry. Jednak opini o tej internetowej rejestracji nie zmienię. :-)

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

          1. hmmm , Karas 24/11/04 12:26
            co do zacinania sie gry to owszem jest bug i bedzie wydany patch ,no ale kazda gra ma bugi ,wiec nie wiem o co ci chodzi. A co do twojej opinii na temat rejestracji to troszke mnie dziwi takie podejscie. Po pierwsze nie jest to system rejestracji ,bo konto na steamie moze zalozyc kazdy ,tylko jest to system aktywacji produktu :P Po drugie dziwi mnie troche fakt ,ze wypowiadasz sie o rzeczy ,ktorej nigdy nie sprobowales. Czesto na to co ludzie pisza w necie trzeba spojrzec z innej strony i sprawdzic samemu lub ostroznie wyciagac wnioski. To jest tak jak z filmami jednemu sie podoba drugiemu nie. Najlepiej samemu obejrzec i ocenic :)

            Conspiracy Theory...

            1. Ale... , JE Jacaw 24/11/04 13:01
              ...mnie nie podoba się sama idea rejestracji, aktywacji, czy jak to tam sobie nazwiesz, przez internet. Po to kupuję m.in. grę, która ma singla, aby nie musieć mieć internetu.
              Idea (podobnie jak pomysły z wymyślnymi zabezpieczeniami) jest do bani i tyle.

              Socjalizm to ustrój, który
              bohatersko walczy z problemami
              nieznanymi w innych ustrojach

              1. Mnie , sebtar 24/11/04 14:15
                też się to nie podoba. Ma to swoje plusy - dodatkowe gry, automatyczne wgrywanie patchy, itp. Ma minusy i to duże - internet wymagany, poza tym kto tak naprawdę wie na 100% co ten Steam poza powiedzmy "statutową działalnością" robi? Muszę się z czystej ciekawości przyjrzeć bliżej działaniu tego programu swoją drogą...

                Demokracja to władztwo intrygantów,
                wybieranych przez głupców.

  6. takie dwie luźne uwagi... , tramway 24/11/04 09:55
    ....bo od dłuższego czasu mnie korci..

    pierwsza...co do ilości błędów...twierdzisz, że po takim czasie gra powinna być doszlifowana i w ogóle...a czy nie zauważyłeś, że wydanie każdej gry to jest ostatnio wyścig z czasem? a dokładnie wyścig z piratami? kiedyś było tak, że przed wydaniem gry wpuszczało się betatesterów spoza firmy....teraz to nie do pomyślenia....każdej gry, zwłaszcza takiej jak half life, trzeba maksymalnie pilnować i musi się to przełożyć na jej jakość....przynajmniej pierwszego wydania...więc ja bym raczej nie winił tu VALVE, ale aktualną rzeczywistość...

    ....druga..śmieszy mnie tłumaczenie typu "nie kupuję oryginałów, bo płacę tyle kasy i mają bugi"...czy jak kupisz badziewny telewizor to przestajesz kupować ze sklepów i kupujesz kradzione? czy jak kupisz dysk z bad sektorami to zaczniesz się rozglądać za jumanymi czy po prostu kupisz innej firmy? dajcie spokój, po cholerę takie głupie tłumaczenia...jedyne co możecie w ten sposób usprawiedliwić to samych przed sobą...

    ...gwoli wyjaśnienia...używałem, używam i zapewne długo jeszcze będę używał piratów...nie jest mi z tym do końca dobrze, ale sami wiecie jak to jest ;-) tyle że...nie szukam dla tego jakichś głupich usprawiedliwień...bo są one zawsze śmieszne...

    to by było tyle luźnych uwag;-) pozdro:-)

    1. Ale... , JE Jacaw 24/11/04 10:21
      ...co mnie to obchodzi, że nie potrafią upilnować gry ? To ich sprawa, zazwyczaj to ich pracownicy robią "przeciek". A może gdyby tyle kasy nie szło na zabezpieczenia to można by obniżyć cene gry i w ten sposób walczyć z piratami ?
      Ostatnio na TwojePC był felieton (jednego z boardowiczów) o piractwie i jak słusznie zauważył autor, wypuszczenie w normalnej cenie Painkiller'a spowodowało, że teraz nawet na stronach z "dyskusyjną" zawartością (torrenty itp.) dostajesz ochrzan za pirata tej gry.
      Poza tym ja nie zgadzam się z obecnym systemem ochrony praw intelektualnch i patentów, ale to całkiem inny wątek. :-)

      A co do telewizora, to mam gwarancję i jak nie działa wyminiam prawda ? A jakoś nie słyszałem o gwarancji na oprogramowanie ? Nie działa Ci gra to trudno, Twój problem - nie możesz iść do producenta z żądaniem naprawy gry lub programu, co więcej nie za bardzo możesz takie oprogramowanie też oddać. Więc analogia moim zdaniem nie trafiona. Dodatkowo, jeśli z powodu wady sprzętu poniesiesz jakieś dodatkowe szkody to masz szansę dostać odszkodowanie, a w przypadku oprogramowania ? Czy jeśli z powodu luk w zabezpieczeniach np. Windowsa dostaniesz od MS odszkodowanie jak stracisz ważne dane ?

      Producenci sprzętu odpowiadają za swoje produkty, a producenci oprogramowania nie. Wprawdzie niekiedy można domagać się zwrotu kasy, jeśli powiedzmy producent zapomniał umieścić na opakowaniu ostrzeżenie, że powiedzmy program jest zabezpieczony i może nie chodzić na wszystkich napędach, jednak jak umieści takie ostrzeżenie to jest bezkarny. Ciekawe co by było, gdyby producent telewizora umieścił ostrzeżenie, że niektóre modele mogą porazić prądem i w związku z tym nie odpowiadałby za takie przypadki ?

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. ...tia... , tramway 24/11/04 12:13
        ...skoro podajesz przykład painkillera...o ile się nie mylę - painkiller kosztował 19,99...a to polska gra...więc twórcy gry mieli polskie zarobki, producent gry miał polskie zarobki, etc...half-life polską grą raczej nie jest...lekko licząc w Stanach zarabia się cztery razy wiecej...więc twórcy gry (producent) liczą na cztery razy większe zarobki...mając to na uwadze zauważ, że cena halfa (jako gry zagranicznej) nie odbiega jakoś strasznie od ceny painkillera...

        ...i nie mów mi, że w Polsce ceny powinny być też polskie..jakoś w przypadku sprzętu RTV-AGD, komputerów i wielu, wielu innych rzeczy nie buntujesz się...a ceny nie różnią się (wiele) od zachodnich...

        ...tak czy siak - nie uznaje tłumaczenia piractwa...dla mnie piractwo (to co ja również uprawiam) jest niczym innym jak powszechnie akceptowanym złodziejstwem...skoro nie odpowiada Ci odpowiedzialność producentów oprogramowania za ich produkty - nie kupuj ich, nikt Ci nie każe...ale nie tłumacz tego, że kradniesz brakiem tej odpowiedzialności...bo to co najmniej obłudne...

        swoją drogą proces przeciw M$ za dziury w oprogramowaniu to bardzo ciekawy pomysł...i całkiem realny (i nie tylko z tego względu, że w Stanach wygrywają nawet palacze z firmami nikotynowymi)...

        pzd

        1. Moim zdaniem... , JE Jacaw 24/11/04 13:11
          ...mądry producent dostsowuje cenę do rynku i o ile w przypadku urządzeń itp. rzeczy niekiedy jest o niemożliwe, bo musiałby iść poniżej kosztów, o tyle w przypadku oprogramowania jest to jak najbardziej możliwe. Jeśli w Polsce HL2 PL będzie za 50 zł, to przecież i tak ktoś z USA jej nie kupi (mimo, że tańsza), bo nie zna języka... a producent i tak zarobi (koszty wydania są niewielkie).

          A z tym złodziejstwiem to problem leży w tym, że ja nie jestem zwolennikiem praw autorskich i patentów, uważam, że nie powinno ich być w ogóle i tyle.

          Co do odpowiedzialności to oczywiście mogę nie kupować, ale chyba się zgodzisz, że producent samochodów powinien odpowiadać też za szkody powstałe w wyniku błędów konstrukcyjnych ? To czemu zgadzasz się na to, aby dla producentów oprogramowania robić tu wyjątek ?
          Osobiście dopuszczam, że w jednym i drugim przypadku możliwa jest rezygnacja z tego prawa (które powinno być domyślne, ale nie obligatoryjne), jednak w takim przypadku producent, czy to samochodu, czy programu musi bardzo wyraźnie zaznaczyć w umowie, że odpowiedzialność za szkody przechodzi na nabywcę.

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

          1. po pierwsze primo... , tramway 24/11/04 13:30
            ...nie powiedziałem, że godzę się na szkody wyrządzane przez producentów oprogramowania...wręcz przeciwnie...sam przeciez przytaknąłem ciekawemu pomysłowi zaskarżenia M$;-)

            ...co do praw autorskich i patentów to powiem tyle - stwórz coś, wymyśl i wtedy się wypowiadaj...ciekawe jakbyś się czuł, gdyby ktoś Cię okradał z Twoich pomysłów...i jakie wtedy byś miał zdanie na temat ochrony praw autorskich...

            1. A Ty... , JE Jacaw 24/11/04 13:41
              ...tworzyłeś grę HL2 ? Nie ? To co się wypowiadasz ? Uwielbiam takie argumenty, są super.

              Kiedyś praw autorskich nie było i jakoś nikt z nimi nie płakał, dopiero potem ktoś wpadł na ten pomysł i od tej pory są to "święte prawa autorskie". Kiedyś ktoś wymyślił koło i jakoś nie kazał sobie płacić za to, że inni też zrobili koła. Kiedyś można było śpiewać dowolną piosenkę i jakoś nikt nie domagał się opłat, a teraz nie wolno nawet radia (które już płaci haracz na rzecz artystów) puścić w sklepie bo Ci się ZAiKS na głowę zwali.
              A mi się to nie podoba i chcę, aby było tak jak dawniej.

              A prawa patentowe to już zupełnie jakaś bzdura - tym bardziej, że nie liczy się kto pierwszy coś wymyślił, ale kto pierwszy to opatentował. Nie mówiąc już o tym, że w wielu przypadkach różni ludzie niezależnie na coś wpadali, więc czemu jednemu z nich należą się jakieś specjalne prawa ?

              Socjalizm to ustrój, który
              bohatersko walczy z problemami
              nieznanymi w innych ustrojach

              1. ...no i co z tego, że nie tworzyłem HL... , tramway 24/11/04 13:49
                ...ale tak się składa, że publikuję takie tam różne rzeczy i to co robię podlega ochronie praw autorskich...więc mniej więcej wiem o czym mówię...

                ...a czy przy swojej wypowiedzi uwzględniłeś to, że konieczność ochrony własności intelektualnej jest znakiem naszych czasów? kiedyś nie było ksero, kiedyś nie było dokumentów elektronicznych, kiedyś nie było tak łatwo ukraść kogoś pomysły...też bym chciał, żeby wiele rzeczy było jak dawniej, ale żyjemy w XXI wieku i nie zmienisz tego choćbyś bardzo chciał...

                1. To z tego... , JE Jacaw 24/11/04 14:06
                  ...że Ty pierwszy dałeś argument, że skoro nic nie stworzyłem to nie mogę się wypowiadać na temat praw autorskich, no więc ja Ci powiedziałem, że skoro nie stworzyłeś HL2 to nie masz prawa się wypowiadać na jego temat zgodnie z Twoją logiką. Twoją nie moją !!!

                  A to teraz "znak czasów" to jakieś tajemne słowo, które wszystko wyjaśnia ? Bo nie kapuję co ma to dowodzić. Dla mnie skopiowanie płytki nie jest kradzieżą, bo nie zabrałem właścicielowi jego rzeczy. Kradzież to jest zabranie komuś jego własności i przez ten czyn właściciel traci możliwość korzystania z tej rzeczy. Ja producentowi gry nic nie zabieram !!! Nawet w słowniku PWN definicja jest taka: "potajemne zabranie cudzej własności, przestępstwo polegające na zabraniu cudzego mienia ruchomego w celu przywłaszczenia"

                  I teraz zwolennicy prawa autorskich dokonują ekwilibrystyki językowo-prawnej, aby podciągnąć piractwo pod kradzież, bo taki czyn zabiera właścicielowi potencjalny dochód. Co już nieco odstaje do definicji kradzieży, a poza tym równie dobrze Ford, mógłby oskarżyć (na powyższej zasadzie) Opla o kradzież, gdyż Opel produkując samochody zabiera Fordowi potencjalny dochód.

                  Socjalizm to ustrój, który
                  bohatersko walczy z problemami
                  nieznanymi w innych ustrojach

                  1. a słyszałeś... , tramway 24/11/04 14:17
                    ...o kradzieży intelektualnej? no, a skoro już jesteśmy przy Słowniku PWN to proponuję zajrzeć dokładniej, a znajdziesz tam kradzież literacką (inaczej plagiat)...od której do kradzieży intelektualnej droga jest bardzo niedaleko...

                    ...co do reszty...cóż...trudno mi przekonywać Ciebie do czegoś co jest dla mnie oczywiste (że piractwo jest swego rodzaju kradzieżą)...powiem tylko tyle - jeśli nie dostrzegasz konieczności ochrony własności intelektualnej, jeśli godzisz się na wolną amerykankę w tej kwestii - mam nadzieję, że nigdy nie dojdzie do tego, ze to Ty będziesz decydował o tych kwestiach...albo podobni do Ciebie...

                    1. No słyszałem... , JE Jacaw 24/11/04 16:49
                      ...tyle, że kradzież intelektualna ma się tak do kradzieży jak krzesło do krzesła elektrycznego. Stary chwyt - do istniejącego słowa dodajemy przymiotnik i zmieniamy całkowicie sens pierowzoru. A plagiat się znacznie od tego różni, bo plagiat jest wtedy, gdy podpisujemy się pod cudzym dziełem i twierdzimy, że to my jesteśmy autorami tego dzieła. Natomiast w przypadku kopiowania np. programu Symantec'a nie twierdzę, że to ja go napisałem.

                      A ja mam nadzieję, że w końcu świat przejrzy na oczy i jeśli nawet nie będzie tak jak ja bym to chciał, to przynajmniej w znacznej mierze te prawa zostaną okrojone. Z tego co wiem to pierwotnie wprowadzenie praw autorskich miało nieco inny cel niż obecnie - miały chronić autora przed wyzyskiem ze strony wydawcy, natomiast nikt nie broniło klientowi danę dzieło kopiować i udostępniać innym. Niestety pod naciskiem wszechmocnego przemysłu muzyczno-filmowo-programowego teraz mamy już kompletne zniewolenie, a oni chcą jeszcze więcej np. ostatnie pomysły z zakazem przewijania reklam w filmach DVD. Jeszcze trochę, a będą decydować gdzie, kiedy i jak wolno mi używać zakupiony przeze mnie produkt.

                      Socjalizm to ustrój, który
                      bohatersko walczy z problemami
                      nieznanymi w innych ustrojach

                2. Konieczność koniecznością a przesada przesadą , sebtar 24/11/04 14:11
                  i wyciąganie kasy z czego tylko się da swoją drogą. Nie dość że ekonomiści hamują postęp techniczny, to teraz będzie to jeszcze prawo patentowe i autorskie. A zważ na to że są państwa które z tego sobie guzik robią i... obudzimy się którejś niedzieli, a tu prezydent USA mówi po chińsku ;-)
                  I tylko po chińsku.

                  Demokracja to władztwo intrygantów,
                  wybieranych przez głupców.

        2. Wytoczenie procesu M$ za dziury w oprogramowaniu , sebtar 24/11/04 13:29
          nie jest wcale realne bo M$ z tego co wiem sobie zastrzegł że za błędy oprogramowania nie odpowiada, zresztą to chyba generalnie o firmy softwarowe chodzi a nie tylko o M$.

          Demokracja to władztwo intrygantów,
          wybieranych przez głupców.

        3. nie zgadles... , metacom 25/11/04 02:58
          ...polacy robili, ale pieniadze wylozyli kanadyjczycy, wiec i oni cieszyli sie zapewne zyskami... poza tym Painkiller zostal wydany na calym swiecie i wcale nie kosztowal 20 zl (w przeliczeniu na dolary), tylko wlasnie 19,99 $... ale zeby nie byc jednostronnym, to dodam, ze Painkiller na zachodzie zostal wydany na TRZECH plytach CD - u nas filmiki sa bardziej skompresowane :(

          Największą sztuczką Szatana jest to,
          że ludzie w niego nie wierzą.

  7. ja powiem tak , Piratez 24/11/04 09:59
    kupilem orginala i nie mialem zadnych problemow
    wiem wiem odrazu rzucca sie na mnie kosy ale jak do tej pory nie ma iso wersji lecz sam rip
    a jak wiadomo rip mozna sobie wlozyc w %!#@%.
    Jedyny problem jaki ma poprawic niedlugo patch jest przycinka przy zmianie lokalizacji.

    btw grze dalbym 10/10 lecz jest za krotka...

  8. Czy to nie zenujace wystawiac ocene , Voytek 24/11/04 10:11
    nie widzac produktu. Ja mam orginal i ZERO problemow
    z gra.

    Intel Core i5k Geforce GTX 550 Ti
    hdd:2000 2000 1000 , 4G ram, Bequiet
    470W

    1. Nie oceniam gry !!! , JE Jacaw 24/11/04 10:24
      Oceniam sposób wykonania technicznego i sposób uruchamiania gry. Jak napisałem gra sama w sobie pewnie fajna.

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

  9. Co ty pierniczysz?? , konto-usuniete1 24/11/04 10:13
    Bledy sa TYLKO w piracie !!! nie slyszalem zeby komus kto ma ORYGINALA babka nie chciala wejsc do windy czy tez byly problemy z AI !! kto ma oryginalna gre i ma te problemy ?
    Macie piraty i sie dziwicie ze sa zjebane ? no ludzie.. pojdzcie po rozum do glowy moze a nie takie bzdury piszecie.

    Nine Inch Nails to jest TO :)
    iRacing Driver :)

    1. Ale nie pisałem tylko o błędach... , JE Jacaw 24/11/04 10:23
      ...pisałem też o systemie uruchamiania gry przez internet.
      Ewentualnie można zrobić ankietę - czy ktoś ma oryginała i czy ma problemy z nią ?

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. U mnie gra zarejestrowala sie w ok 10 -15 min , konto-usuniete1 24/11/04 10:48
        na chello 768/128 - ZERO problemow
        A do aktywacji poprzez net nalezy sie powoli przyzwyczajać wg mnie.. Tylko patrzec jak inni wydawcy i producenci gry pojda sladem ValVe...

        Nine Inch Nails to jest TO :)
        iRacing Driver :)

        1. Na Benchmarku... , JE Jacaw 24/11/04 11:19
          ...podobno szło im to przez godzinę, a nie mam podstaw, aby w to nie wierzyć. Poza tym nie podoba mi się to, nie podoba mi się aktywacja w XP i nie podoba mi się to w HL2.

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

          1. szlo przez 1h , Karas 24/11/04 11:27
            bo przeciez kilkaset tysiecy ludzi sie rzucilo ,zeby gre odblokowac to jak myslisz dlaczego szlo tak wolno ...

            Conspiracy Theory...

            1. No wiem... , JE Jacaw 24/11/04 11:52
              ...ale co mnie to obchodzi, to problem firmy, która wymyśliła taki system. Skoro tak to sobie wymyślili, to mogli to przewidzieć prawda ?

              Socjalizm to ustrój, który
              bohatersko walczy z problemami
              nieznanymi w innych ustrojach

  10. Zadaj sobie takie pytani: , Hitman 24/11/04 10:25
    1.Dlaczego gry mają coraz bardziej wymyslne zabezpieczenia?
    Podpowiedź - popatrz w lustro - ja zresztą też gwoli ścisłości.
    Nie wiń valve za to że mieszkasz w kraju gdzie net jest dobrodziejstwem - jak byś mieszkał w Afryce to byś winił ich za brak prądu i komputerów?
    Każda gra ma bugi jedna mniej druga więcej - ale to akurat załatwi patch - a taki doom 3 wyszedł z zupełnie niedopracowanym enginem i jakoś się do niego nie czepiasz?
    W grze jest ciemno jak w d... u murzyna i chodzi 30 klatek max.
    W dodatku trudniej jest wyłapać wszystkie bugi w grze która nie jest liniowa - bo ciężko czasem wpaść na to co wymyśli dany delikwent i co na czym użyje itp - mówie Ci to jako człowiek z branży...
    Druga sprawa to AI w HF2 przynajmniej jest a to w doomie 3 to nieporozumienie - obcy wyskakuje za pleców Twoich i strzela ot cały AI.

    Teoretycznie okłamywanie samego siebie
    jest niemożliwe. W praktyce robi to
    każdy z nas.

    1. Hmm... , JE Jacaw 24/11/04 10:43
      ...internet nawet w USA nie jest obecny w każdym domu, więc to nie tylko specyfika Polski. Ceny gier (i programów) są nieprzyzwoicie wysokie, a dodatkowo (o czym napisałem powyżej) Twórcy oprogramowania nie ponoszą odpowiedzialności za swoje dzieła.
      Uważam, że nie powinno być ochrony praw autorskich i patentowych, ewentualnie w bardzo niewielkim zakresie... ale to już całkiem inny temat.
      Doom'a 3 nie czepiam się, bo nie widziałem, aby po jego wydaniu tyle osób miało z nim problemy. Oczywiście, rozumię, że do gier wychodzą poprawki, jednak powinny one coś ulepszać, optymalizować lub poprawiać drobne błędy, ale kiedy gra zostaje wydana i nie można w nią grać bo potrzebuje poprawki, to coś jest nie tak. Tak samo źle oceniam wydanie mojej ulubionej serii RPG Heroes IV, która miała poważny błąd z wyciekającą pamięcią - jednak premiera tej gry przynajmniej nie była przez miesiące odkładana.

      HL2 mi właśnie podpadł tym, że termin wydania był strasznie długo przekładany, co sugerowałoby, że gra będzie super dopracowana... a tu pupa. Poza tym jak jeszcze dowiedziałem się o tej "aktywacji" przez interneto to już zupełnie mam złą opinię o wydawcach tej gry (oczywiście nie o samej grze, bo w nią nie grałem).

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. ona jest super dopracowana, , wukillah 24/11/04 11:12
        wiec o co Ci chodzi?
        o steam?

        just d'oh it!

        1. No to skoro tak jest... , JE Jacaw 24/11/04 11:17
          ...to czemu board zmienił się w forum HL2 ? A jeśli steam to jest ta rejestracja przez internet, to też mi się ten pomysł nie podoba, szczególnie, gdy takie coś wprowadził MS w XP to wszyscy na to narzekali... a teraz jest to w HL2 i jakoś nikomu nie przeszkadza.

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

          1. No niezupełnie, ja napisałem przecież że jest to uciążliwe , sebtar 24/11/04 11:38
            i wcale mi się takie sytuacje nie podobają. Całe szczęście że to działa OK, bo wgrywanie w tym wypadku cracka do oryginału byłoby absurdem.

            Demokracja to władztwo intrygantów,
            wybieranych przez głupców.

            1. Faktycznie byłby to absurd... , JE Jacaw 24/11/04 12:06
              ...ale obecna polityka wydawców często do takiego postępowania nakłania. Sam wiem, po sobie, że niekiedy szukam crack'a do oryginalnej gry, bo wkurza mnie, że gra nie chce ruszać bez płytki.

              Socjalizm to ustrój, który
              bohatersko walczy z problemami
              nieznanymi w innych ustrojach

              1. No tak, samemu zdarzało mi sie wgrywać cracki , sebtar 24/11/04 13:03
                do oryginałów które miałem, ale w tym wypadku to jest to bezsens zupełny bo nie pograsz w Counterstrajka ( w sumie nigdy w to nie grałem, trzeba będzie obczaić co to ;-) ) ani nie ściągniesz sobie dodatkowych gier czy czego tam... btw tego Steama nie trzeba wcale cały czas trzymać w pasku, można go spokojnie wyłączyć i uruchamiać tylko na czas gry, więc nie jest tak źle jak by to na pierwszy rzut oka wyglądało.

                Demokracja to władztwo intrygantów,
                wybieranych przez głupców.

      2. w stanach jak chcesz , Hitman 24/11/04 14:16
        to masz internet u nas to łaska TPSA i ceny windowane z braku szerszej konkurencji...
        Twojej opinni o prawach autorskich nieskomentuje - bo nie będe udawadniał po raz enty że za włożony trud i czas należą się profity ...
        Strasznie czepiasz się softu a co z hardwarem - dvd x16 który nieosiąga takich parametrów, grafiki gdzie błędy sprzętowe łata się kolejnymi driverami, płyty główne które chodzą dopiero na którymś tam biosie itp.
        Optymalizacja i poprawianie błędów to - czas mnóstwo potrzebnego czasu - a czas to pieniądz a wyścig trwa ...
        Taki Microsoft wydał miliard dolarów !!! na opracowanie SP2
        powinno Ci to dać obraz ogromu pracy...

        Teoretycznie okłamywanie samego siebie
        jest niemożliwe. W praktyce robi to
        każdy z nas.

        1. U nas teoretycznie też... , JE Jacaw 24/11/04 16:59
          ...w zasadzie w większości przypadków techniczna możliwość jest jakby się uprzeć.

          A czemu niby za włożony trud należą się profity ? Jeśli będę kopał dół, a potem go zasypywał i tak przez 5 dni po 8 godzin to też ktoś ma mi zapłacić ? Autor dobrego programu przecież zarobi, bo go będzie sprzedawał, a jako, że będzie z programem pierwszy na rynku to ma przewagę.

          A czepiam się oprogramowania, bo o nim tu była mowa, poza tym producent sprzętu jednak odpowiada bardziej, bo jeśli z powodu wad konstrukcyjnych zasilacza padnie Ci płyta, to masz szansę dostać odszkodowanie. Oczywiście na drodze sądowej.

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

          1. chyba mieszkasz w dużym mieście , Hitman 25/11/04 10:01
            polecam troche mniejsze miejscowości i zobaczysz co to znaczy monopol i brak konkurencji.
            Jeżeli kopanie dołu zleci Ci ktoś to masz prawo do wynagrodzenia jeżeli zaś robisz to z myślą o zysku - to jest to typowe ryzyko czasowo - finansowe które ponosi każdy przedsiębiorca - produkuje coś co niekoniecznie musi sprzedać może ponieść strate np robiąc migacze do lodówki ;))
            Tak że kopiąc dziury gdzie popadnie nic niezarobisz i jest to oczywiste tak jak ja gdybym napisał soft który wyzywa Cię po zalogowaniu i kasuje losowe pliki.
            Wszystko jest warte tyle ile ktoś jest wstanie za to zapłacić a jeśli Cię nie stać na to to sorry - ale to nie jest powód by kraść - inaczej proponuje qpić dresik w paski i zbierać fanty w przekonaniu że mnie nie stać to komuś zapier...

            Teoretycznie okłamywanie samego siebie
            jest niemożliwe. W praktyce robi to
            każdy z nas.

            1. Niezupełnie... , JE Jacaw 25/11/04 13:36
              ...tzn. mieszkam w Katowicach, ale wiem co to brak konkurencji, bo jestem skazany na TP SA, ale jednak coś jest. Napisałem też teoretycznie. Oczywiście zaporą są tu koszta, ale pewnie i w USA są ludzie, których na to nie stać.

              Co do kradzieży to się nie zgadzam i napisałem o tym w tym wątku. Ja nic nie kradnę, nazywanie piractwa kradzieżą jest naciąganiem nieuprawnionym definicji kradzieży. Kradzież ma wtedy miejsce, gdy zabieram komuś coś i przez ten czyn uniemożliwiam mu korzystanie z tej rzeczy. Skopiowanie programu nie powoduje, że autor go traci... autor traci jedynie domniemane korzyści. Co więcej, są to tylko domniemane korzyści.
              Osobną kwestią jest fakt, czy takie postępowanie (kopiowanie) powinno być legalne (ja uważam, że tak - no chyba, że umowa miedzy sprzedającym i kupującym postanawia coś innego), natomiast bezsprzecznie nie jest to kradzież jak próbują nam to wmówić.

              Socjalizm to ustrój, który
              bohatersko walczy z problemami
              nieznanymi w innych ustrojach

              1. idąc Twoim tokiem myślenia , Hitman 25/11/04 16:04
                dojdziemy do takiego np absurdu że jeden koleś kupi na swiecie orginał i cały świat może z niego korzystać ??
                gratuluje Panu ale ja nie chce żyć w takim świecie - bo tam nie będzie niczego - nikt nie nakręci filmu , nikt nie napisze gry, programu, nie usłysze żadnej muzyki sensownej - słowem marazm w którym nic nikomu nie będzie się chciało robić bo nigdy na tym niezarobi - bo większość będzie wolała skopiować - czemu się nie dziwie no bo po co wtedy qpować cokolwiek...
                Proponuje Ci mały eksperyment stwórz jakiś program, gre, muzyke cokolwiek co będzie wymagało od Ciebie poświecenia mnóstwo czasu - powiedzmy rok - a później ja Ci to ukradne i rozdam wszystkim - ciekawe co wtedy powiesz może zaczniesz mysleć inaczej... Dojdziesz do wniosku że stworzenie czegokolwiek wymaga czasu i pieniędzy niesamowitych pieniędzy bo utrzymanie średniej takiej firmy kosztuje milion euro rocznie - a sprzedaż poprzez piractwo spada - tu nie ma co udowadniać - Odpowiedz mi zatem z czego twórcy mają żyć - bo za każdym produktem kryją się normalni ludzie - mający rodziny, wydatki - marzenia...
                Chyba że każdy kto dla Ciebie nienapierdala kilofem tylko stuka w klawe niepracuje ...

                Teoretycznie okłamywanie samego siebie
                jest niemożliwe. W praktyce robi to
                każdy z nas.

                1. Po pierwsze... , JE Jacaw 25/11/04 18:44
                  ...ja już powiedziałem, nie jest to kradzież !!!

                  A po drugie jakoś przez wieki ludzkość wymyślała, tworzyła itd. a praw autorskich nie było, dziwne prawda ? Może zrób Ty eksperyment i wyobraź sobie na jakim etapie byłaby ludzkość, gdyby od początku były patenty i prawa autorskie np. patent na koło. Dobrze, że Chopin nie miał praw autorskich na swoją muzykę, bo dziś nie można by organizować konkursów Chopinowskich lub obecni muzycy nie mogliby wykorzystywać jego (i innych Twórców) motywów w swoich utworach.

                  A po trzebie: obecnie bardzo mocno rozwija się oprogramowanie OpenSurce i czy to nie dziwne ? Bez patentów, bez prawa autorskich, bez opłat i licencji ? A ostatnio podali, że Novell dzięki Linux'owi (darmowemu) osiągnął zyski. Ciekawe prawda ?

                  Socjalizm to ustrój, który
                  bohatersko walczy z problemami
                  nieznanymi w innych ustrojach

                  1. Mały dodatek... , JE Jacaw 25/11/04 22:55
                    ...polecam przeczytać to:
                    http://www.it-faq.pl/...cle%20View&ItemId=7186

                    Socjalizm to ustrój, który
                    bohatersko walczy z problemami
                    nieznanymi w innych ustrojach

                  2. ile ostatnio skończyłeś , Hitman 26/11/04 11:02
                    darmowych gierek ? oglądłeś darmowych filmów ? muzyki słuchałeś? jestem bardzo ciekaw i co Cię zmusza do kradzieży skoro masz taki szeroki wachlarz darmowego softu ?
                    Fajnie jeżeli coś ktoś robi dla ogółu i zupełnie za darmo - ale ten ktoś ma inne żródło dochodów niż swoje hobby - bo niestety ale za największe nawet uznanie i pochwały nic nie qpisz w sklepie nawet chleba - a jeść trzeba ...
                    A ja się ciesze że są licencje i prawa autorskie - choć bywają przegięte ale to inna historia...
                    Dzięki nim możesz bowiem nagrywać płyty CD DVD korzystać z technologii LCD itd - a gdyby nie było licencji to tylko słyszałbyś o tym co ma rząd i wojsko bo pod strzechy nigdy by to nietrafiło ze względu na koszty... Opracowanie tych technologii kosztowało miliardy dolarów i niedziwota że firmy chciałyby odzyskać te nakłady i rozwijać dalej swoje projekty i to robią dlatego kupując dowolny sprzęt płacisz komuś tantiemy i mnie to pasuje ....
                    Co do muzyki to wybór masz prosty nie kupujesz i olewasz sprawe ewentualnie sam sobie ją tworzysz ;)) - ale nie kradniesz pamiętaj bo nie wiem czemu utarło się stwierdzenie że piractwo to niezłodziejstwo - dla mnie to to samo ...

                    Teoretycznie okłamywanie samego siebie
                    jest niemożliwe. W praktyce robi to
                    każdy z nas.

                    1. No więc... , JE Jacaw 26/11/04 12:04
                      ...z darmowych gier to Enemy Territory cały czas pogrywam.

                      1. Ale co to ma do rzeczy ? Argumentowałeś, że bez praw autorskich nic nie będzie tworzone, więc ja udowadniam Ci, że cały czas tworzone jest oprogramowanie OpenSurce. Polecam czytać tekst ze zrozumieniem, to nie boli !

                      Co więcej można wykazać (o czym wspomina też Twórca Linux'a), że obecne prawa autorskie i patentowe hamują rozwój w wielu dziedzinach. Swego czasu był m.in. na boardzie podawany namiar na artykuł opisujący jakie to trudne jest życie programisty, bo co krok to jakieś przeszkody prawne, patenty i prawa autorskie. Aż strach cokolwiek tworzyć, bo nagle okaże się, że ktoś kiedyś coś opatentował lub jest to podobne do jakiegoś innego dzieła.

                      2. To nie jest kradzież, ile razy Ci mam to jeszcze powtarzać ? Albo merytorycznie udowodnij, że to kradzież, albo przestań traktowac to określenie jako dogmat, bo nim nie jest.
                      Nie kradnę, owszem łamię obowiązujące prawo (nie przeczę), ale uważam, że to prawo jest bezsensowne więc nie mam wyrzutów sumienia.

                      3. No właśnie, że nie mogę sobie bezpiecznie tworzyć, gdyż może się okazać, ża akurat ktoś kiedyś wpadł na podobne rozwiązanie i je opatentował, albo dany kawałek utworu przypomina utwór kogoś tak, o kim nawet nie słyszałem.
                      Właśnie, że wmawia się nam cały czas, że piractwo to kradzież, a to nie jest prawdą - pisałem jaka jest definicja kradzieży. Jak chcesz nazwij sobie to jak Ci się podoba, ale nie naciągaj definicji kradzieży.

                      4. Jak już pisałem, kiedyś nie było tych praw, a świat się rozwijał (jak wspomniałem w pkt. 1 można się kłócić, czy te prawa wspomagają, czy hamują rozwój). Dodatkowo dochodzi teraz do paranoicznych sytuacji, gdzie lobby "twórców" coraz bardziej ogranicza moją swobodę np. walka o zdelegalizowanie P2P, próba wymuszenia na producentach sprzętu wprowadznia zabezpieczeń antypirackich, walka o zakaz przewijania programowego reklam w filmach DVD itp.

                      I na koniec rodzynek: czyli opłaty na rzecz "twórców" przy zakupie sprzętu powielające, przy kopiowaniu, zakupie nośników itp. Te przepisy to już zupełna głupota, bo w zasadzie sa dwie sensowne interpretacje tej sytuacji:
                      - skoro zapłaciłem już "twórcą" to teraz moge kopiować do woli,
                      - kopiowanie dalej jest nielegalne i skoro ZAiKS czerpie korzyści z nielegalnego procederu, to w takim razie należy zamknąć ZAiKS jako organizację przestępczą.

                      Socjalizm to ustrój, który
                      bohatersko walczy z problemami
                      nieznanymi w innych ustrojach

                      1. potrafie czytać zapewniam Cię , Hitman 26/11/04 13:53
                        tylko tobie słabo to idzie - więc zadam pytanie prosto i zwięźle - z czego mają żyć programiści ? skoro w Twoim świecie soft jest za darmo? Czy może twierdzisz że programiści powinni być tylko jak hobbiści i robić all free
                        Co do patentów to masz racje w USA panuje wariactwo w tej dziedzinie i dziwne rzeczy podlegają patentom np kupowanie jednym klickiem itd ale jeżeli ktoś bezczelnie kradnie coś np słynny kodek divx którego opracowanie zajeło n czasu grupie ludzi tworzących algorytmy będące wynikiem lat pracy - a drugi to rozdaje to to jest okey wg Ciebie? postaw się na miejscu któregoś z tej ekipy ..
                        Widze że zachowujesz się jak typowy polaczek (specjalnie z małej litery) zawsze coś kombinuje nigdy nie może poprzestać i co gorsza zawsze dorobi sobie ideologie ...
                        No i mamy sytuacje jaką mamy każdy kradnie tłumacząc sobie że to prawo jest niedoskonałe, że za drogo itd
                        A ja mam pytanie kto broni zarabiać wam wiecej? Śpiewaj, twórz, handluj cokolwiek by zmienić swój status - ale do cholery nie kradnij ...
                        Samym narzekaniem też nic nie zmienisz - weź się do solidnej pracy i zrozumiesz wtedy i docenisz wysiłek innych a przy okazji nic nie stracisz - gwarantuje no chyba że ktoś Cię okradnie - ktoś kto myśli jak TY
                        11 przykazanie nie kombinuj - zapamiętaj

                        Teoretycznie okłamywanie samego siebie
                        jest niemożliwe. W praktyce robi to
                        każdy z nas.

                        1. A gdzie ja... , JE Jacaw 26/11/04 18:47
                          ...podałem argument o tym, że oprogramowanie jest za drogie ?
                          Nie przypisuj mi rzeczy, których nie powiedziałem. Dla mnie brak środków finansowych nie jest usprawiedliwiniem kradzieży... problem w tym, że "piractwo" to nie kradzież.

                          Czy Ty w ogóle czytasz co ja piszę ? Czy któryś raz z rzędu mam Ci napisać, abyś wpier wykazał iż "piractwo" to kradzież, a dopiero potem posługiwał się tym terminem. Ani razu tego nie zrobiłeś !!!

                          Jak to z czego mają żyć (poza tym co mnie to obchodzi, z czego, to ich sprawa nie moja) ? Np. ze sprzedaży swoich produktów ! Przecież nie bronię im sprzedaży programów, co więcej mogą je sprzedawać na podstawie umowy, w której nabywca zobowiązuje się do tego, iż nie będzie kopiował tego programu.

                          Czyli sytuacja może być podobna do obecnej, z tą różnicą, że sprzedawca (programista) musi szczegółowo poinformować nabywcę o warunkach sprzedaży (domyślnie, nabywca może robić z produktem co chce) i w razie czego może domagać się od niego w sprawie cywilnej odszkodowania za złamanie warunków umowy.
                          Jednak, jeśli nabyca łamiąc umowę ze sprzedawcą udostępni kopię osobie trzeciej, to sprzedawca nie ma prawa domagać się odszkodowania od tej osoby trzeciej (co najwyżej sąd może nakazać tej osobie zwrot zakupiownego towaru, jednak to zależy od wielu dodatkowych czynników), co więcej jeśli osoba trzecia (nieświadoma, iż nabyła nielegalnie produkt) udostępni go innym osobom to zarówno ona jak i te osoby też nie popełniły przestępstwa.
                          Taka sytuacja powoduje też, że to sprzedawca musi udowodnić, iż nabyca złamał warunki umowy, a nie odwrotnie.

                          Socjalizm to ustrój, który
                          bohatersko walczy z problemami
                          nieznanymi w innych ustrojach

                          1. nie wiem skąd bierzesz soft , Hitman 29/11/04 15:20
                            ale wątpie byś kopiował bezpośrednio z orginału od rodziny np lub kolegi który Ci to udostęnił. Pewnie jednak ściągasz jak większość a wtedy kolego to już jest paserstwo - więc tutaj popełniasz wykroczenie a za paserstwo dostajesz tak samo jak za złodziejstwo wyroczek więc nie wmawiaj mi że piractwo to NIezłodziejstwo - nie widzisz tego??!!!

                            Teoretycznie okłamywanie samego siebie
                            jest niemożliwe. W praktyce robi to
                            każdy z nas.

  11. mam , dFour 24/11/04 11:41
    wersję kioskową

    i nie miałem błędu z kobietą w windzie
    rzadko się pojawia błąd z ai
    nie miałem problemów z teksturami - mam kartę GF2

    Tylko jakoś im dalej gram tym mniej ciekawie jest, kompletnie mnie już nie bawi "rozwalanie wszystkiego" anty gravity gunem.

    Denerwuje mnie tylkojedna ścieżka przejścia, a rola gracza ogranicza się do zgadnięcia w jaki to jedyny sposób wybrany przez autorów gry można pokonać dany problem.

    I powiedzcie mi, co ma wspólnego latarka z bieganiem? Bo ta "energia" jest wspólna dla nich, co jest dla mnie nielogiczne.

  12. pierdzielisz chłopie jak potłuczony , sgdave 24/11/04 11:45
    raz - gry nie masz
    dwa - nie grales
    trzy - opierasz sie na tym co slyszales

    wyspij sie, pooddychaj i przeczytaj jeszce raza- a najlepiej zagraj i napisz dopier


    wrrrr

    Kazde 60 Sekund Zlosci Pozbawia
    Ciebie Minuty Radosci

    1. A co to ma do rzeczy ? , JE Jacaw 24/11/04 12:01
      Jeszcze raz powtórzę, nie oceniam fabuły gry !!! Bo tu są sprzeczne relacje, jedni mówią, że super, a inni, że starsznie liniowa - takie teksty pojawiają się choćby w tym wątku.
      Ocena fabuły jest zawsze kwestią dyskusyjną - bo to kwestia gustu, jednak ocena techniczna to co innego.

      Oceniam tylko ilość problemów technicznych jakie pojawiły się po wydaniu gry. I teraz pomyśl - gdybym miał nawet tą grę i w nią grał, to co z tego ? Moje pojedyncze doświadczenie byłoby niereprezentatywne (nawet, gdybym napotkał tysiące problemów, bo może miałbym pecha i trafił na jedyny wadliwy nośnik jaki został wypuszczony), więc i tak musiałbym opierać się na opiniach innych (na tym co słyszałem), ewentualnie mógłbym zrobić profesjonalne badanie statystyczne wśród nabywców HL2. Moją ocenę opieram też na tym, że po premierze FarCry, Doom 3 nie zauważyłem takiej sytuacji jak po premierze HL2.

      Oczywiście mogę się mylić, bo mogę mieć pecha i trafiać tylko na opinie o problemach z HL2. Jednak jest to mało prawdopodobne, ale oczywiście możliwe.

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. moze dlatego ze wiecej jest fanow HL niz FC czy doom'a , sgdave 24/11/04 12:16
        moze wiekszosc ma piraty i na tym polega ich problem. Byla oczekiwana bardziej niz Domm czy FC i wydaje mi sie ze nie powinno dziwic nikogo poruszenie jakie wywoluje. Swoje opinie oparles na tym co przeczytales. Moze gdyby zrobic badania wsrod tych co kupowali gre orginalna i posluchac ich opini twoje wnioski bylby zupelnie inne. Pograj troche w orginal, wtedy sie wypowiedz. Pozatym jesli jakas gre kupi 1000 osob i 10 % z nich zauwazy blędy i o tym powiadomi to mialbys 100 postów. Ale jesli gre kupilo 10000 to postow byloby juz tysiąc.

        Poniosło Cie...

        Kazde 60 Sekund Zlosci Pozbawia
        Ciebie Minuty Radosci

        1. Jak już napisałem... , JE Jacaw 24/11/04 13:15
          ...gdzieś w tym wątku. To czy grałem w tej kwestii nie ma znaczenia, wręcz przeciwnie mogłoby to zniekształcić obraz po przez subiektywne doświadczenie. Opieram się na opiniach przeczytanych w sieci i jako, że nie mam możliwości przeprowadzenia profesjonalnego badania wśród nabywców gry to te informacje muszą mi wystarczyć.

          Oczywiście mogę się mylić, ale i tak opinia oparta na tym jest o wiele bardziej obiektywna i bardziej prawdopodobna niż opinia oparta tylko na własnych doświadczeniach.

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

  13. Kompletnie się nie zgadzam, kolego , pachura 24/11/04 11:52
    1. Nie słyszałem o nikim kto miałby bugi na legalnej wersji.

    2. Nawet na piratach, powyższe bugi są proste w obejściu (jeden: zainstalować najnowsze drivery, drugi: dopisać linijkę do autoexeka, trzeci też był rozwiązany). Nie są to bugi typu "cała gra się wykrzacza, komputer wybucha i połowa plików z dysku znika", a Ty piszesz że HL2 to "najbardziej zabugowana gra wszechczasów". Chyba nie słyszałeś o polskim Chrome'ie ;)

    3. Gra jest bardzo, bardzo dobra. Dobrze chodzi na słabym sprzęcie (DirectX 7.0). Bardzo dopracowana. Interesująca, zróżnicowana fabuła (np. prowadzenie dwóch pojazdów), rewolucyjne zastosowanie fizyki (nie tylko ragdolle zsuwające się po schodach po zabiciu, ale np. użycie dźwigni czy bloczka do otwarcia przejścia). Piękne postacie NPC-ów z mimiką i gestykulacją. Nie ma się więc co dziwić, że jej produkcja tyle trwała... D3 ma każdy etap identyczny, wszystko w małych pokoikach, fizyka do niczego się nie przydaje, inteligencja potworów jest znikoma. Choć ma oczywiście swoje mocne strony.

    4. "nie masz połączenia z internetem to nici z grania" - cóż, znak czasów... na PC 486 z S3Virge też nie pograsz. Skoro wiesz że połączenie z internetem jest konieczne do grania, a nie masz sieci - nie kupujesz... od biedy zawsze można ściągnąć jakiś no-steam crack.

    1. To kolejno... , JE Jacaw 24/11/04 12:14
      1. W tym wątku ktoś pisze o zacinaniu się oryginalnej gry.

      2. Napisałem "najdłużej oczekiwana najbardziej zabugowana gra wszechczasów", a to różnica... bo chodzi o połączenie tych 2 rzeczy: ciągłego przekładania premiery i niedopracowania gry. W Chrome grałem, ale osobiście nie miałem z nią problemów, z wyjątkiem tego, że na moim sprzęcie gra ledwie ciągła, więc sobie ją podarowałem.

      3. Jeszcze raz - nie oceniam fabuły i efektów gry ! Tym bardziej, że już w tym wątku pojawiły się na ten temat sprzeczne opinie. Ty mówisz, że super, a powyżej inni pisali, że strasznie liniowa. Nie wiem, nie grałem, nie wypowiadam się w tej sprawie.

      4. Znak znakiem, ale skoro chcę grać w singla to po cholerę mi internet ? Nawet MS w XP przewidział taką opcję i dał możliwość rejestracji przez telefon. Chociaż i tak nie podoba mi się ta polityka. Bo zazwyczaj wygląda to tak, że zabezpieczenia uderzają w legalnych użytkowników np. konieczność wkładania płytki, jakieś tam aktywacje, rejestracji itp. Ale to już w sumie całkiem inny temat.

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

  14. eee tam długo oczekiwana tez byłą : ROME: Total War - taaaa to dopiero ma bugów ! , trol 24/11/04 11:53
    razem z bugami w spolszczeniu: z 1 000 będzie

    1. Możliwe... , JE Jacaw 24/11/04 12:15
      ...ale nie nic nie słyszałem na ten tamat, więc się nie wypowiadam. Mogę jedynie powiedzieć, że dużego minusa u mnie zarobili też twórcy Heroes IV za błędy w tej grze.

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. Mi sie zdaje ze ostatnio poprostu coraz trudniej sprostać wymaganią graczy - szczególnie , trol 24/11/04 14:20
        jak na cos długo czekają . Twórcy czasem tez daja pupy : wydaja gry niedopieszczone z przyczyn marketinjgowych lub hmmm ? z lenistwa ?

      2. Mój ranking najbardziej zabugowanych gier , sebtar 24/11/04 14:22
        z autopsji (sam w nie grałem):
        1. Sin (stara gra, bez patcha niemożliwy do skończenia)
        2. Chrome (chyba j.w. miałem pożyczony oryginał i mi się nie udało)
        3. Sacred - tu sytuacja jest kuriozalna, bo wgranie najnowszego patcha powoduje że gry skończyć się nie da ;-)
        W porównaniu do wymienionych DOOM3 i HL2 to szczyt dopracowania kodu ;-)

        Demokracja to władztwo intrygantów,
        wybieranych przez głupców.

        1. a to mnie zmartwiłes bo własnie z wielkim trudem " zdobywam" Chrome :/ , trol 24/11/04 14:23
          mam nadzieje ze tam path pomaga.

          1. No jak ja próbowalem grać , sebtar 24/11/04 16:00
            to patcha jeszcze nie było... i utknąłem w jakimś domku... a ile razy się gra wykrzaczała to...

            Demokracja to władztwo intrygantów,
            wybieranych przez głupców.

  15. cała ta... , konraf 24/11/04 13:46
    ...debata porusza wiele kwestii, jednak jedna jest według mnie najwazniejsza: ta rejestracja on-line.
    Bo np. chcialbym sobie (i to bardzo) kupic HL2, nie mam netu, nie mam telefonu zeby nawet podłaczyc modem telefoniczny, zabulic rachunek i porejsetrowac i posciagac co tam trzeba....i co? Okazuje sie, ze gra jest nie dla mnie. Producent sam sobie zawęził rynek odbiorcow. W miare nowoczesny komputer ma wielu, dostep do netu niekoniecznie. HL2 nie nazywa sie HL2-Multiplayer wiec tak jak JE Jacaw napisał, po kiego mi net, ja chce tylko na oryginale sobie pograc w singla.

    Bartek
    www.aztec.pl
    konraf@aztec.pl

    1. No to kup oryginał i zainstaluj nosteam-patcha... , pachura 24/11/04 15:15
      ...wątpię czy jakieś BSA mogłoby się do tego doczepić, skoro masz pudełko/fakturę...

      1. Nie jestem pewien... , JE Jacaw 24/11/04 17:04
        ...bo chyba nie wolno ingerować w programy i samo krakowanie legalnego oprogramowania jest niezgodne z prawem. Mogę się oczywiście mylić. :-)

        Socjalizm to ustrój, który
        bohatersko walczy z problemami
        nieznanymi w innych ustrojach

  16. te problemy dotyczyły tylko wersji kioskowej... , Abisai 24/11/04 14:48
    bo korsarze mieli kłopoty ze stworzeniem porządnego release'u - np. Emporio byli najszybsi ale co z tego jak od razu mieli nuke'a :)
    Potem wyszły jakieś fixy etc.
    To o czym piszesz w zadnej mierze nie jest winą Valve :)

    Ash nazg durbatuluk...

    abisai[małpa]o2.pl

  17. JE Jacaw tak czasto wspominasz o tych prawach autorskich ze: , Emeryt 24/11/04 19:42
    zdecydowalem sie cos napisac. Mowisz ze nie zgadzasz sie z tym i ze to (mowiac oglednie) bzdura. Zastanow sie jak Ty sam postepujesz, taki przyklad oczywiscie mozesz sie z nim nie zgodzic bo Ty tak tego nie widzisz ale mimo wszytko napisze.
    Masz rodzine i fajne mieszkanie ,w mieszkaniu zrobiles sobie tak jak chciales (twoje prawa autorskie) meble ,malowanie ustawienie i.t.d i teraz dam sobie reke uciac ze jak wychodzisz z tego mieszkanie to je zamykasz to samo robisz wyjezdzajac na urlop . Czy Twojm zdaniem zamykanie mieszkania to nie chronienie Twojch praw autorskich i patentowych??????? Jak zostawisz otwarte to ci okradna i co ?? TY sie napracowales wydales iles tam pieniedzy na urzadzenie a taki 'zgret ' ktory ma w dupie 'prawa autorskie 'przyjdzie i wyszysci ci mieszkanie , czy o to Tobie chodzi??? .
    Zobacz co robia wytworcy sprzetu audio ,samochodow po jaka cholere montuja zamki ,cuda na kiju a Ty na koncu zakladasz 'szyne kolejowa' na kierownice aby Ci nikt nie ukradl.
    Fajnie ktos juz tu napisal napisz jakas gre ,program poswiec 2-3 lata pracy ,wpadnij w dlugi i na koncu okarze sie ze o kant dupu potluc twoja prace i czas bo sasiad podprowadzil Twoj produkt i wyposcil na rynek zarabiajac kupe kasy.
    Moze jestem starej daty ale to co Ty proponujesz to istny absurd i do tego jestes odporny na argumenty jak Tytan na kule karabinowe,
    To co zrobila firma wypuszczajaca HL2 (aktywacja ) to jeden ze sposobow ochrony praw autorskich a to ze sa ludzie ktorym sie nie podoba taki sposob ,no coz nie kazdemy wszytko moze sie podobac.

    1. Niezupełnie... , JE Jacaw 25/11/04 00:08
      ...bo w przypadku np. mieszkania to jest rzeczywista strata, a w przypadku praw autorskich utrata domniemanych profitów (które nawet nie jest pewne, czy by rzeczywiście były). Jeśli skopiuję płytkę, to autor programu nadal ma swój program, a jeśli ukradnę mu samochód to już go nie ma.
      Z prawami autorskimi i patentami jest jeszcze jedne problem - co za takowe uznać ? Tzn. czy chodzenie po ulicy można opatentować ? Czy (jak już wspomniałeś) wygląd mieszkania też jest pracą artystyczną podlegającą prawom autorskim ?

      A twórca zazwyczaj zarobi, bo będzie pierwszy z danym wyrobem i dzięki temu przez pewien czas będzie miał monopol. A później będzie zarabiał, bo albo wyrobi sobie markę, albo skorzysta ze snobizmu (czyli, ktoś chce mieć np. książkę z oryginalnym podpisem autora). Oczywiście wykradanie dzieła jest przestępstwem, bo wtedy narusza się cudza własność (i nie chodzi tu nawet o samo dzieło) np. cudzy komputer, mieszkanie itp. Ale jak już Twórca opublikuje swoje dzieło, to wtedy powielanie go nie jest powinno być karane.

      Ewentualnie jeszcze dopuszczam prawa autorskie w ich pierwotnej formie (chociaż też mi się to nie podoba), gdy miały one chronić twórców przed wyzyskiem ze strony wydawców. Czyli jeśli sprzedawałeś dane dzieło to musiałeś twórcy dopalić "działkę", ale jeśli nie zarabiałeś na tym to nie. Zgodnie z zasadą, że odpalałeś twórcy procent ze swojego zarobku, a skoro zarobek jest 0 to i działka wynosi 0.

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. Oj, JE Jacaw , Emeryt 25/11/04 02:45
        Widze ze obojetnie co ludzie pisza (wlacznie ze mna ) to i tak nie przyjmujesz tego do wiadomosci.Twoj wywod o zabagowaniu HL2 jest totalnym nieporozumieniem i napisales stek bzdur i za cholere nie chcesz zmienic zdania. Tak sie sklada ze mam orginal tej gry i moge podpisac sie pod tym co sporo ludzi mowi gra mozna powiedziec pod wzgledem dopracowania jest jedna z najlepszych i opierajac sie na opiniach piratow powinienes wogole nie zabierac glosu.
        Juz kiedys dawno temu (pewnie jeszcze nie chodziles po tej ziemi) przerabialem wypociny " komunistow" o tym ze jestesmy z tej samej gliny ,mamy takie same zoladki i.t.p pierdoly a Ty z uporem maniaka chcesz wrocic do tego zeby wszytkim po rowno:)))). Chodzenia po ulicy nie mozna opatentowac ale za to mozna opatentowac nowa metode otrzymywania energi elektrycznej n.p do napedu samochodow elektrycznych ale na to nie wpadles tylko wypisujesz pierdoly.
        Nie wiem czy nie zalapales tego co napisalem ale widze ze nie , w skrocie chodzi mi ze kazdy i prawie wszytko probuje zabezpieczyc i nie dziw sie ze wytworcy gier czy softu tez to robia. Ciezko sie czyta to co piszesz ale jak to sie mowi "wolnosc Tomku w swojm domku" :))
        Pozd.

        1. Oj, Emeryt... , JE Jacaw 25/11/04 08:29
          ...czytam, czytam... ale widzę, że Ty nie czytasz, bo:

          1. Trudno mi ocenić, które wypowiedzi są od osób mających oryginała, a które od tych z piratem, więc jak napisałem już tu kilka razy może, że się mylę w sprawie ilości bugów, ale odnośnie aktywacji przez internet zdania nie zmieniam.

          2. Przypisywanie mi inklinacji komunistycznych nie jest dobrym pomysłem (proponuję poczytać moje wypowiedzi na boardzie), jestem liberałem i dlatego nie podoba mi się prawne ograniczenie mojej wolności.

          3. Jak to dobrze, że kiedyś nie było prawa autorskich i patentów, bo teraz mielibyśmy straszne problemy w życiu codziennym: tantieny dla spadkobierców wynalazcy koła, problemy z reprodukcjami obrazów znanych artystów itp. Jakoś nie zauważyłem, aby nawet sami artyści mieli jakieś opory w korzystaniu z cudzych dzieł, które ze względu na czas powstania nie są objęte ochroną praw autorskich.
          Pomyśl o tym z ilu rzeczy w życiu korzystamy, które mogłyby być chronione bądź patentem, bądź prawem autorskim... jednak na szczęście w czasach kiedy powstały takie prawa nie istniały.

          Oczywiście jako zwolennik liberalizmu gospodarczego, jestem zwolennikiem wolności umów i np. producent może w swojej umowie zastrzec sobie pewne prawa (oczywiście w zgodzie z obowiązującym prawem), jednak powinienem zostać o tym poinformowany dokładnie przy zakupie. Jeśli tego nie uczyni to moge robić z produktem co mi się podoba. Więc jeśli nabywca złamie taką umowę, to może zostać w procesie cywilnym pociągnięty do odpowiedzialności... ale tylko ta osoba, która wyraziła zgodę na takie, a takie zasady dystrybucji. Np. kupujący zgadza się, że nie może kopiować płyty i jeśli mu się udowodni, że to zrobił to jest karany za złamanie umowy. Ale jeśli ktoś nabył taką płytę bez wyrażania zgody na w/w umowę to nie można go karać - oczywiście pod warunkiem, że nie wszedł w jego posiadanie w sposób nielegalny.

          Teraz jest to postawione na głowie. W przypadku umów handlowych to pokrzywdzony musi udowodnić, że druga strona złamała warunki umowy... a w przypadku praw autorskich jest odwrotnie: to oskarżony musi udowodnić, że nabył produkt legalnie.

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

          1. No bo inklinacje komunistyczne przypisać jest , sebtar 25/11/04 08:42
            najłatwiej jak już brak argumentów przemawiających za naszą wspaniałą demokracją, wolnością, itp. I tylko po co nam ta wolność, jak niedługo nic nie będzie wolno? Wbrew pozorom, USA są najbardziej zniewolonym krajem na świecie, spójrzcie na to wszystko z innej strony...

            Demokracja to władztwo intrygantów,
            wybieranych przez głupców.

            1. no i tak jest najprosciej... , xmac 26/11/04 23:02
              masz racje!
              coraz czesciej widze, ze ludzie nie umieja czytac, tzn. nie rozumieja tego, co czytaja - jakby mieli papke z mozgu
              rok 1984 coraz blizej, zamiast dalej :_(

              dual&mobile power
              XMAC

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL