|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
A R C H I W A L N A W I A D O M O Ś Ć |
 |
| |
|
Przedświąteczne kawałki , Darek K. 23/12/04 19:21 Kelner brał urlop i temu co go zastępuje tłumaczy:
-Słuchaj jutro czwartek, zawsze przychodzi pięciu
gości, to niemowy. Ale nic się nie martw. Ile palców
ci pokażą tyle przynieś im piwka.
Okey.
czwarteczek, goście wchodzą i od drzwi pokazują jeden
paluch. Kelner już wiedział o co chodzi i przynosi im
po piwku. Za chwilę pokazują dwa paluchy. Zaniósł im
po dwa piwka. Za jakiś czas znowu po dwa paluchy i
znowu zaniósł im piwka. nagle patrzy a oni siedzą z
otwartymi ustami, oczy jakoś tak dziwnie mają
zamknięte nie wiedzial co robić, zadzwonił do tego
kelnera którego zastępuje i opowiedział mu co jest
grane.
- Spoko, nic się nie martw, daj im pośpiewać.
Patologiczna rodzina na wiejskiej melinie ...
najebana Krycha mówi do Zdzicha:
- Zdzichu, kurwa ja chcę mieć komórke.
Wszyscy mają, ja też chcę ...
- A tam daj mi spokój stara, pij !!!
- Zdzichu komórke chcę !!! - marudzi i
marudzi cały wieczór Krycha.
- Dobra tam dobra, pij !!! - odburknął
wkurzony już Zdzisiek
Krycha się upiła i zasnęła, a Zdzisiek
najebany wyszedł na
plac, wziął kilka desek i gwoździ, pozbijał jej
komórkę i poszedł spać.
W nocy, nawalona ekipa wracająca z imprezy,
zobaczywszy nową
komórkę napisała na deskach sprayem: "Krycha to kurwa".
Wstaje Zdzisiek na mega kacu, wychodzi i
widzi na komórce napis: "Krycha to ..." i drze się do Krychy:
- Krycha wstawaj kurwa ... sms przyszedł !!!
Od lat kocham ta sama kobiete. Zona mnie zabije, jak
sie dowie!
Mamy z zona sposób na szczesliwe pozycie malzenskie.
Dwa razy w tygodniu idziemy do przytulnej
restauracji, troche wina, dobre jedzenie... Zona
chodzi we wtorki, a ja w piatki.
Ktos mi ukradl wszystkie karty kredytowe, ale nie
zamierzam zglosic tego na Policje. Zlodziej wydaje
mniej niz moja zona.
Wszedzie zabieram moja zone, ale zawsze znajduje
droge powrotna.
Zapytalem zone: "Gdzie chcialabys pójsc na nasza
rocznice?" Ona na to:
"Gdzies, gdzie jeszcze nie bylam". Wiec mówie: "Moze
do kuchni?"
Zawsze trzymamy sie za rece. Jak puszcze, to zaraz
robi zakupy.
Moja zona caly czas robi zakupy. Raz jak chorowala
przez tydzien, to trzy sklepy zbankrutowaly.
Zona ma elektryczna sokowirówke, elektryczny toster,
elektryczny piecyk do chleba. Kiedys powiedziala, ze
ma tyle gadzetów, ze nie ma gdzie usiasc.
Wiec jej kupilem krzeslo elektryczne.
Moja zona uwielbia robic zakupy w Auchan. Przynosze
jej tam poczte dwa razy w tygodniu.
Pojechalismy z zona do hotelu, w którym spedzilismy
nasza noc poslubna. Tylko, ze tym razem ja zostalem w
lazience i plakalem.
Dostalismy z zona pokój z lózkiem wodnym w hotelu.
Zona nazwala go MorzemMartwym.
Zona zrobila sobie maseczke blotna i wygladala
swietnie przez dwa dni.
Potem bloto odpadlo...
Trzy tygodnie temu nauczyla sie prowadzic, a w
zeszlym tygodniu nauczyla sie celowac....
Wracam do domu, a w duzym stoi samochód. Pytam, jak
to zrobila. A ona: "To proste, w kuchni skrecilam w
lewo..."
Ostatnio podrózujac po kraju, postanowilem zrzucic 60
kilo tluszczu. Zostawilem zone na CPN-ie...
Kumpel wyjasnil mi ostatnio, dlaczego nie chce sie
zenic. Twierdzi, ze obraczki wygladaja, jak malutkie
kajdanki...
Żona miała dość zachowania swojego męża, a w
szczególności jego zbyt częstych wypadów z kolegami
na piwo i powrotów w stanie mocno wskazującym.
Po jednym z takich wieczorów mąż w stanie kompletnego
upojenia wrócił do domu i padł nieprzytomny na łóżko.
Żona jak zawsze rozebrała go do snu, ale tym razem
zrobiła coś więcej - wepchnęła mu palcem do tyłka
prezerwatywę w taki sposób aby kawałek wystawał na
zewnątrz. Rano, jak zawsze mąż aby poczuć się lepiej
wszedł pod prysznic. Myje się, myje...w pewnej chwili
zaczyna myć tyłek i co.... Co to jest? Wyciąga z
tyłka prezerwatywę......
Żona w tym czasie przygotowuje w kuchni śniadanie.
Gdy wykąpany mężulek przychodzi do kuchni , żona pyta:
- Jak się wczoraj bawiłeś? Jak żyją Twoi koledzy?
Mąż pełnym rozgoryczenia głosem odpowiada:
- Koledzy? Ja już nie mam kolegów"
Zdarzyło się pewnego razu, że Unia Europejska
posiadła złomowisko w samym środku pustyni. Unia
orzekła, że ktoś może dokonać kradzieży ze
złomowiska, zatem stworzyła stanowisko nocnego stróża
i zatrudniła do tej pracy człowieka. Następnie Unia
powiedziała:
- Jak stróż nocny może wykonywać swoją pracę, kiedy
nie dostał instrukcji?
Stworzyła zatem Unia Dział Planowania i zatrudniła
dwoje ludzi - jednego do pisania instrukcji, drugiego
do odmierzania czasu pracy. Następnie Unia Europejska
rzekła:
- Skąd mogę wiedzieć, czy nocny stróż wykonuję swą
pracę prawidłowo?
Zatem Unia stworzyła dział Kontroli Pracy i
zatrudniła dwoje ludzi, jednego do zbadania problemu,
a drugiego do pisania raportów. Następnie Unia
powiedziała:
- W jakiś sposób należy tym wszystkim ludziom
płacić.
Unia stworzyła więc stanowisko referenta do spraw
obliczania czasu pracy i księgowego, po czym
zatrudniła na te stanowiska dwoje ludzi. I rzekła
Unia:
- Kto będzie odpowiadał za tych ludzi?
I Unia stworzyła Dział Administracji i zatrudniła w
nim troje ludzi - kierownika administracyjnego, jego
zastępcę i sekretarkę. I Unia oznajmiła:
- Przez rok przekroczyłam budżet o 18 tysięcy, muszę
zatem dokonać cięć w budżecie.
I zwolniła Unia z pracy nocnego stróża
- Co Jakubowska może przynieść mężowi do więzienia?
- gazety lub czasopisma ;)
Kowboj wchodzi do saloonu i od samych drzwi krzyczy:
- Sto dolarów dla każdego, kto rozśmieszy mojego
konia!
Kilku mężczyzn bezskutecznie próbuje to uczynić, w
końcu podchodzi Indianin i szepcze coś koniowi na
ucho. Ten wykłada się na grzbiet i rży bezustannie.
Mężczyzna wypłaca "stówę" Indianinowi, a koń nadal
rży... Po godzinie kowboj błaga aby za
kolejną "stówę" ktoś uspokoił zwierzę. Indianin
ponownie podchodzi do konia, który nagle popada w
melancholię i płacze. Kowboj błaga - za "stówę"
oczywiście - żeby Indianin wytłumaczył mu, w jaki
sposób doprowadził konia do tak odmiennych stanów.
Oto co usłyszał:
- Na początku powiedziałem twojemu koniowi, że mam
penisa większego niż on. Za drugim razem mu
pokazałem...
Znalazła dziewczyna lampę. Gdy ją czyściła wyskoczył
z niej Dżin.
- Przelecieć cię w dupcię ? - zapytał
- Ależ co ty........ nie !!!!
- To może stosuneczek oralny? - pyta dalej Dżin
- Nie - odpowiada dziewczyna
- A po bożemu ?
- Wykluczone.
- To ja lecę - mówi Dżin i szykuje się do odejścia
- Zaraz, zaraz - woła dziewczę - a trzy życzenia?
- Ty już przecież wszystkie trzy wykorzystałaś.
Spotykają się dwaj sąsiedzi na ulicy.
- Czy uprawiał sąsiad seks we troje ? - pyta jeden
- Jeszcze nie - odpowiada zapytany
- A chce sąsiad ?
- Oczywiście.
- To biegnij pan szybciutko do domu.Everything that has a beginning has an end - Hehe - niektóre świetne :))))))) , DJopek 24/12/04 11:22
jw :) |
|
|
|
 |
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL |
 |
|
|
|