Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » KHot 18:36
 » Rybeck 18:33
 » Armitage 18:32
 » emigrus 18:31
 » matali 18:29
 » Artaa 18:29
 » XepeR 18:28
 » steve 18:26
 » rookie 18:23
 » myszon 18:20
 » Arlathan 18:18
 » elliot_pl 18:16
 » malyy 18:08
 » ligand17 18:07
 » Kenny 17:59
 » Irys 17:58
 » slanter 17:57
 » Mademan 17:48
 » ngP 17:46
 » maciell 17:45

 Dzisiaj przeczytano
 48882 postów,
 wczoraj 72839

 Szybkie ładowanie
 jest:
włączone.

 
ccc
TwojePC.pl © 2001 - 2026
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

Czy windows napewno najgorszy szajs ? , masakrator 22/09/05 15:52
Witam szanownych boardowiczów :)

Zapewne wielu z Was dorabia czasami instalując windowsa i programy na komputerach "mniej zaawansowanych" użytkowników, co to sami nie potrafią. Naszła mnie taka refleksja: powszechna jest opinia że windows jest awaryjny, że trzeba go wymieniać itd i że wogóle jest be a linux debest a to nie do końca prawda. Wszystko zalezy od użytkownika.

Popatrzcie na swój przykład. Ile wam średnio działa windows bez ponownego instalowania ? Mi przeważnie koło roku czyli do wymiany sprzętu - wtedy trzeba wszystko przeinstalować, prawda że linuxowy serwer postoi dłużej ale czy w nim sie tyle miesza podczas użytkowania ? W windowsie sie instaluje wiele programów wywala itd, przy czym średnio zaawansowany użytkownik jest w stanie utrzymać go długo na chodzie bez zabijania :] Skąd więć opinia że windows jest bardziej zawodny i szybciej pada ?

Według mnie z powodu ludzi którzy go używają - jest to najczęściej instalowany system operacyjny ze względu na prostote obsługi (zero plików konfiguracyjnych i wymaganej wiedzy "jak to działa" pozwala na instalację windowsa przez prawie każdego), linux wymaga więcej od użytkownika. Czy używacie linuxa czy windowsa pewnie dziala on tak samo długo i niezawodnie ponieważ wiecie jak o niego dbać :]

Taka refleksja mnie naszła ponieważ kilku sąsiadom instaluje cyklicznie ( około 2 miesiące) windowsa od podstaw z powodu posiadania dzieci w wieku szkoły podstawowej i gimnazjum :D nawet jakbyście im dali najstabilniejszą wersje linuxa to po miesiącu nie byłoby co zbierać :] :D Żaden system nie jest odporny na użytkownika :D:D Wczoraj do 23 odwirusowywałem takiemu klintowi dysk. Oczywiście poprzednio zainstalowałem na kompie nortona ale syn stwierdził że to za słaba ochrona bo kolega powiedział że kasperski lepszy ;) Koleś wywalił nortona, zainstalował kaspersky i dla pewności pande jednocześnie :] Oczywiście bazy wirusów sprzed 2 lat :]:] I sie zdziwił że komputer zaczął wolniej działać po jakimś czasie ;) Ponad 200 wirusów na hdd :D Powiedziałem co sie stało i klepanie siedzenia :D

Swoją drogą pamiętam czasy gdy na swoim pierwszym komputerze instalowałem codziennie windowsa 95 :] Nie było netu i nie miałem gdzie przeczytać że amd k5 nawet po niewielkim podkręceniu robi sie niestabilny ;) :D Drugim powodem było że sprawdzałem co sie da wywalić z windowsa, tak żeby dalej działał :D Teraz ludkowie raczej nie mają takich problemów - wiadomo postęp i dostępność informacji np na tym boardzie. Sorry za przydługi monolog ;)

ps. mialem programik do ustawiania strony startowej w kompie który zaatakowało złośliwe ścierwo zmieniające startówke - ale zapomniałem jak to sie nazywało :P Wirusy wylecialy ale nie da sie zmienić startówki, pewnie coś w rejestrze namieszał. Zna ktoś program ? Na kompie jest norton 2005 ze wszystkimi aktualizacjami.

Gdyby chociaż w połowie tak mi sie
chciało, jak mi sie nie chce ....

  1. A czemu warto instalować antywirusa chyba nikogo nie musze przekonywać , masakrator 22/09/05 16:01
    Wystarczy np przeczytać chociaż dzisiejszą prasę http://wiadomosci.wp.pl/...288,prasaWiadomosc.html poza tym kiedyś w sieci padło mi 7 kompów w bloku :/ a później dzwonią ludzie że net nie działa i kiedy przyjde naprawić :]
    Okropność - zna ten ból pewnie każdy administrator amatorskiej sieci np w bloku lub w firmie ;)

    Gdyby chociaż w połowie tak mi sie
    chciało, jak mi sie nie chce ....

  2. gdybyś na tym linuksie zainstalował wszystko co trzeba , kicior 22/09/05 16:17
    i sam ewentualnie dodawał potrzebne rzeczy w przyszłości, a dzieci i inni pracowali na swoich kontach, nie tykając roota, to stałby nietknięty właściwie aż coś by się porąbało ze sprzętem. Problem z windą jest taki, że 90% ludzi pracuje na co dzień na koncie z pełnymi prawami admina (i włączonym automatycznym logowaniem, bo mają panike w oczach jak ich się komputer pyta o hasło i na samą myśl o wpisaniu loginu i hasła już ich rece bolą) co skutkuje szybkim zgonem systemu. Z kolei użytkownik linuksa pracujący na co dzień na koncie roota się nie zdarza, bo byłby uważany przez innych za psychicznie chorego samobójcę (z czym się z resztą zgadzam).

  3. nie wiem czy chodzi ci o ten program , dawidy 22/09/05 16:24
    ale wiem, ze jak kiedys z nic nie moglem zmienic strony startowej, to pomogl chyba CWShredder

    102594

  4. hmmm, pozwole sie nie zgodzic , gorky 22/09/05 16:27
    to nie jest kompletne ustosunkowanie sie do tego co napisales, raczej krotkie wyrywkowe mysli

    > Żaden system nie jest odporny na użytkownika

    Jezeli pominac uzywanie exploitow itp., to w Linuksie jedyne co moze zepsuc uzyszkodnik to swoje konto (tj. ustawienia swoich programow).
    Do reszty nie ma uprawnien. A i rekonstrukcja jest duzo prostsza (przekopiowanie /etc/skel), zadnego Rejestru, wszystko jest jasne i proste.

    > linuxowy serwer postoi dłużej ale czy w nim sie tyle miesza podczas użytkowania

    Uzywam Linuksa na komputerze z ktorego korzystam non-stop. Gram, programuje, przeprowazdam obliczenia, ogladam filmy, slucham muzyki. Oprocz tego komputer robi za serwer, ale jest przede wszystkim typowym 'multimedialnym' pecetem.

    Poniewaz korzystam z testowej wersji PLD, wiec aktualizacje i zmiany oprogramowania (lacznie z jadrem systemu) sa bardzo czeste. A od chwili instalacji (gdzies poltora roku) nie zauwazylem najmniejszego spowolnienia pracy systemu czy czegokolwiek co wskazywaloby na to, ze w ciagu najblizszych paru lat musialbym system reinstalowac.
    Dodam jeszcze, ze w ciagu tego czasu zmienilem procesor, grafike, RAM, dodalem dysk - nic nie wymagalo jakiejkolwiek reinstalacji czegokolwiek.

    > linux wymaga więcej od użytkownika

    Mysle ze najnowsze dystrybucje (Ubuntu, Mandriva) obalaja ten mit. Wiekszosc problemow wynika z nawykow pochodzacych od Win.
    A jezeli pominac kwestie administracji to juz zupelna nieprawda.
    Moja mama - osoba zupelnie nietechniczna - z powodzeniem pracuje na komputerze z Linuksem. Nie zauwazylem zeby wymagalo to od niej jakiejkolwiek wiedzy o funkcjonowaniu systemu - a juz na pewno nie wiekszej od tej jaka jest potrzebna do pracy z Windowsem.

    > Czy używacie linuxa czy windowsa pewnie dziala on tak samo długo i niezawodnie
    > ponieważ wiecie jak o niego dbać

    I tu musze sie nie zgodzic. Jeszcze dwa lata temu uzywalem rownolegle Win i Lin. Naklad pracy jaki musialem wlozyc w utrzymanie windowsa w pelnej sprawnosci byl nieporownywalnie wiekszy (chociazby reczna edycja Rejestru, czyszczenie go po kazdym odinstalowanym programie, itp.). A i tak bylo wyczuwalne spowolnienie pracy w porownaniu ze swieza instalacja.
    Jednoczesnie mialem od kilku lat zainstalowanego RedHata, takze wielokrotnie aktualizowanego. Do tego byl to system od ktorego zaczynalem moja przygode z Linuksem, wiele rzeczy bylo przez mnie zrobionych nie tak jak powinny byc...
    I przy zdecydowanie mniejszym nakladzie pracy, system ten chodzil prawie tak, jakby byl swiezo instalowany.
    Gdyby nie moja migracja na PLD i dziwne ustawienia niektorych rzeczy (prawa dostepu na 777 :) ) pewnie smigalby do dzisiaj...


    Oczywiscie, glowna teza, ze wszystko zalezy od uzytkownika jest poprawna.
    Ale dalej obstaje przy zdaniu, ze Linux jest latwiejszy w utrzymaniu.
    Windowsa zostawilem na jednej malej partycji, uzywam go tylko do grania w Sturmovika.
    I juz raczej nic mnie nie przekona do powrotu do tego systemu.

  5. wszystko jest kwestią przyzwyczajenia , masakrator 22/09/05 16:56
    Jeśli ktoś rozpoczął przygode z komputerem od linuxa będzie oczywiste dla niego że to najłatwiejszy na świecie w obsłudze system operacyjny :P Tymaczasem większość ludzie ma pierwszy kontakt z windowsem np w szkole podstawowej więc z zasady liux jest "straszniejszy" i dla tych "co sie znajom" :P

    Jeżeli chodzi o szybkość psucia systemu to pewnie nie przeprowadzono takich badań i nie zostaną przeprowadzone. W linuxie ograniczysz userowi prawa dostępu do plików konfiguracyjnych i uniemożliwisz skasowanie plików systemowych. W win xp też możesz to zrobić. Ale pytanie czy to robisz ? :P W 99 % jak instalujesz komuś windowsa to dajesz mu prawo do instalowania i wywalania programów i pełnego dostępu do dysku bo to w końcu jego komp :]

    Daj swój wspaniały serwer w ręce 13 latka i daj mu prawa roota i dostęp do netu to zobaczysz co zostanie z systemu ;) Może ze względu na swoją wiedzę będziesz w stanie to naprawić ale chwile by to pewnie zajeło czasu.

    Windows jest piękny bo jest prosty i wszystko robi za użytkownika. jest to jego największa zaleta ale i wada. Do końca nie wiadomo jak działa i użytkownik nie ma nad nim takiej kontroli jak nad linuxem który jest w końcu systemem otwartym, którego działanie może poznać każdy kto chce. O windzie sie wie tyle ile Bill chce żebyśmy wiedzieli czyli w zasadzie niewiele i dlatego programy się wieszają, w zasadzie nie da się nieraz ustalić przyczyny padu systemu. Wszystkie programy mogą mieć mniejsze lub większe problemy z kompatybilnością z windowsem.

    Przykłdaem jaskrawym niech będą pakiety biurowe. Najlepszy jest office bo działa, po zainstalowaniu np open office różnie to bywa, podczas gdy pod linuxem open office działa bezbłędnie.

    Każdy ma swoje racje a prawda jak zwykle gdzieś po środku ... ;)

    Gdyby chociaż w połowie tak mi sie
    chciało, jak mi sie nie chce ....

    1. właśnie o to chodzi , kicior 22/09/05 18:04
      że dawanie 13 latkowi, czy komukolwiek kto ma blade pojęcie, dostępu do konta administratora jest dla mnie chore, kontem roota powinien sie bawić ktoś kto wie co robi i nie przetłumaczysz mi, że jest inaczej. Ja w tej chwili w domu mam od kilku lat tylko linuksa, w pracy od "zawsze", żona nie widzi w tym problemu. Półtora roku temu pojechałem do rodziców i "sterroryzowałem" brata - zainstalowałem im linuksa jako jedyny system - on się przyzwyczaił i za nic nie wróci do windy, rodzice nie mają problemu z obsługą.
      Moje zdanie jest takie: NIE KAŻDY powinien mieć pełne uprawnienia.

  6. Zależy czyj Windows i jak używany. , sebtar 22/09/05 18:11
    Ja miałem tego samego XP ponad 3 lata bodaj. Przeinstalowany został głównie dlatego że został wymieniony dysk na drastycznie inny (z IDE 40 GB na SATA 250 GB). Jeden warunek - Windows ten chroniony jest kompem-bramą-firewallem chodzącym na Debianie ;-) W sumie żalezy do czego - jak dla mnie to jak na razie desktop to Windows a serwer to Linux. Głównie z powodu kłopotliwości instalacji i działania sterowników grafiki, szczególnie jeśli sprzęt jest nowy tj. chipset i karta graficzna pochodząca z przed pół roku lub mniej. A w serwerze linuxowym w sumie interfejs graficzny jest na buca, i tak wszystko konfiguruje się mieszając w konfigach w trybie tekstowym.

    Demokracja to władztwo intrygantów,
    wybieranych przez głupców.

  7. Widać że o Linuksie masz bardzo blade pojęcie... , j23 22/09/05 18:56
    Z tymi ciągłymi instalacjami i deinstalajami programów podałeś bardzo dobry przykład. Właśnie w Linuksie, dzięki systemowi zarządzania pakietami deb czy rpm NIE POWODUJE TO NARASTANIA ENTROPII W SYSTEMIE (prawie...), ponieważ ten system o lata świetlne wyprzedza system zarządzania oprogramowaniem w Windows. W 99.9% odinstalowanie softu w Linuksie nie pozostawia śmieci jak w Windows (gdzie w 99.9% przypadków odinstalowanie softu zostawia np. śmieci w rejestrze). Możliwość wzajemnych konfilktów bibliotek programów w deb czy rpm jest o rzędy wielkości mniejsza niż w Windows. Np. w Windows o to, by później instalowany program nie podmieniał dll'a oprogramowania zainstalowanego wcześniej na starszą wersję musi dbać... AUTOR SOFTU! To chore podejście, zakładające 100% profesjonalizm autorów instalek! W deb czy rpm dba o to system zarządzania softem. To system w Linuksie podaje zależności, czyli pakiety na które wpłynie instalowany soft. Windows się tego nie dorobiło.

    Linux, mając 20 letni uniksowy dorobek systemu wielodostępnego, sieciowego i wielowątkowego, ma bezporównania lepiej od Windows rozbudowane zarządzanie prawami dostępu i uprawnieniami użytkowników, oraz ich lepszą separację od sprzętu.

    Prosty przykład: taka "prosta" sprawa jak organizacja katalogów: w Windows program wszystko co jego wali do swojego katalogu, a do tego zwykle śmieci po katalogach systemowych, a nawet... wali dll'e czy pliki konfiguracyjne do głównego katalogu z systemem operacyjnym(!). I teraz proszę zadbać o prawidłowe ustawienie praw dostępu do tego dla wielu użytkowników... Linux jak Unix binarki daje do katalogu binarek, konfigi do katalogu konfigów, helpy do katalogów helpów, a pliki które wolno zmieniać użytkownikowi do jego katalogu domowego itp. Po za swoim katalogiem domowym użytkownik nie ma uprawnień zapisu, niekiedy wykonywania, a często nawet wiedzy co tam jest... Bez trudu rzeczy, których nie wolno nadpisywać (np. binarki systemowe), można dać na osobną partycję ZE SPRZĘTOWĄ BLOKADĄ PRZED ZAPISEM. Prawda że wirusom w takim środowisku MUSI być trudniej działać, a użytkownikowi o przestępszym zamyśle coś zepsuć?

    Do tego np. kernel monolityczny Linuksa vs. mikrokernel Windows. To zupełnie coś innego dla wirusa podmienić sterownik wkompilowany (nawet jako moduł) w pracujący kernel (praw dostępu w przestrzeń kernela nie ma nawet administrator), a zupełnie co innego podmienić sterownik w Windows... Fakt że kompilacja jajka nie jest najporęczniejsza, ale dzięki temu każde kompilowane jajo może być inne, co też drastycznie utrudnia napisanie wirusa działającego na każdym czy włam.

    Ogólnie na ten temat można pisać całe książki. Dowodem jest ilość wirusów na system Linux... Nie można tego tłumaczyć tylko małą popularnością Linuksa, bo przecież były wirusy na mniej popularne systemy (komórki, Amigę, Atari ST, Apple itp.), bo Linux jest np. w WIĘKSZOŚCI SERWERÓW WWW, a te są przecież najbardziej dostępne! Do tego naprawdę nie brak chętnych, którzy chcieliby przejść do historii jako twórcy pierwszej masowej epidemii na Linuksie, niestety dla nich-nie potrafią napisać takiego wirusa na ten system...

    Dumny nosiciel moherowego beretu!
    Me gustan tomar mis copas
    Żubrówka es lo mejor!

  8. winda "myśli" za użytkownika i to jest , robo1007 22/09/05 19:50
    jej największa wada - pozwala to wprawdzie na "łatwiejszy start" dla użyszkodników mniej zaawansowanych, bo większość rzeczy da się wyklikać, blokuje jednak możliwości poprawy działania systemu, dość nieoptymalnie szasta zasobami no i bezustanne plagi wirusów powodują że od czasu do czasu ma się robotę u rodziny, znajomych etc z reinstalacją windy od zera.
    Ruszenie linuksa bez elementarnej wiedzy o systemie jest praktycznie niemożliwe, ale system ten można idealnie skonfigurować do własnych potrzeb,zwykły użytkownik w praktyce nie ma możliwości uszkodzenia systemu, linux o niebo lepiej zarządza zasobami - jego architektura jest po prostu lepsza, a i jak podejdzie się do zagadnienia z pokorą i poszuka to i brakujące biblioteki się znajdą, większość sprzętu ruszy, da się i muzyki posłuchać i odpalić serwer ftp jak trzeba no i świety spokój z trojanami, wirusami, adware, spyware, MSware - tylko kwestia czasu i chęci żeby wszystko dopieścić. A jak się coś bardzo nie podoba to man c++ i poprawiamy.
    Zresztą jeszcze kwestia jakości - zupełnie czego innego oczekujemy od produktu za który wykłada się sporą kasę a co innego system tworzony przez entuzjastów za 0 zł. Nikt przecie nie sprzedaje aut w wersji beta, prebuild RC2 i mówi że za 2-3 lata wyjdą "poprawki" na wycieki oleju, zacierające się silniki, odpadające koła, piszczące hamulce etc.

    A7N8X AXP 1466@2222 FSB 386 :),
    radek 8500 HIS 2x256 Twinmos
    MTec, Vortex2, Voodoo2,

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL