|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
A R C H I W A L N A W I A D O M O Ś Ć |
 |
| |
|
Ciekaw jestem czy ograniczenie prędkosci w ter.zabud. do 50 km/h zwiekszylo bezpieczenstwo , garnek 28/08/05 17:29 co myslicie o tym? czy zmniejszenie predkosci w terenie zabudowanym o 10 km/h w jakis znaczacy sposob zwiekszylo bezpieczenstwo? ktoś czytał jakies dane na ten temat...?- .:. , Shneider 28/08/05 17:30
zglos sie do policji. oni wiedza..:: Live at Trance Energy ::. - Wątpię... , Remek 28/08/05 17:45
Ci którzy nie przejmowali się ograniczeniem 60km/h nie przejmują się nadal, a policja nie robi nic, aby temu przeciwdziałać. - jak się zastosują.. , malyy 28/08/05 17:52
wszyscy do tego to tak, zobacz jak jest np u niemców, jak już coś się wydarzy to wgniecione lekko drzwi, zderzak itp. A u nas wystarczy czasem spojrzeć, masakra. Ale nie tylko w szybkości jest sprawa, kłania nam się kultura jazdy, stan aut...Pozdrawiam Andrzej - oraz , El Vis 28/08/05 20:02
stan dróg! Chyba nawet przede wsystkim.I don't suffer from insanity.
I actually quite enjoy it.
- nic nie zmienilo , Nikita_Bennet 28/08/05 17:56
no poza tym ze latwiej dostac mandat.
jak napisano wyzej - wariaci jezdzili niebezpiecznie i tak będą jezdzić
wezcie np niemieckie autostrady - jezdzi się tam szybko ale czy niebezpiecznie??? tak wiem mają lepsze drogi ale jesli mamy zle drogi to chyba czas je naprawiać a nie obnizac prędkosć max.nikita_bennet (at) poczta.onet.pl - zgadzam sie z Toba , wukillah 29/08/05 16:37
samo ograniczanie nie zwieksza bezpieczenstwa, jezeli
my sami sie nie ograniczamy. obecnie jazda pod
wplywem alkoholu jest przestepstwem.
czy liczba pijanych kierowcow spadla,w porownaniu z okresem,
kiedy bylo to wykroczeniem? nie sadze.
imho mozna zwiekszyc limity predkosci, ale to juz wymaga zmiany
naszej mentalnosci - kierowcow, pieszych, cyklistow i drogowcow.
niemcy moze i jezdza spokojnie, ale oni moga sie wyszalec na
autostradach, ktore nie maja nic wspolnego z naszymi.just d'oh it!
- hmm... , Grocal 28/08/05 18:00
"ale jesli mamy zle drogi to chyba czas je naprawiać a nie obnizac prędkosć max"
A co jest tansze? :/Na pewno, na razie, w ogóle...
Naprawdę, naprzeciwko, stąd...
Ortografia nie gryzie! - coz , Nikita_Bennet 29/08/05 22:15
gumka jest tansz niz wychowanie dziecka ktore ma przysc na swiat - tylko pamietaj kto będzie lozyl na twoją emeryturę.
trzeba myslec dalej niz koniec wlasnego nosa i wpajac to tlumokom przy korycienikita_bennet (at) poczta.onet.pl
- obnizenie predkosci do 15 kmh na godzine zmniejszy , kubazzz 28/08/05 18:20
ilosc wypadkow o 80% !!
moim zdaniem 50 a 60 to jest zadna roznica.
w modelu matematycznym jest, ale w rzeczywistosci nie ma.
poza tym ograniczenia predkosci sa u nas tak idiotycznie poustawiane ze czasem respektowanie ich wymaga niezlych akrobacji i dopiero wtedy robi sie niebezpiecznie.SM-S908 - hmm , 0r8 28/08/05 19:40
dawno temu czytalem artykul jak to w usa "gdziestam" zrobili eksperyment: obnizyli dopuszczalna predkosc maksymalna.
spowodowalo to wzrost wypadkow.
podwyzszenie limitu powyzej pierwotnego spowodowalo... zmniejszenie liczby wypadkow.
i niech nikt mi nie pisze ze tam sa lepsze drogi. bo sa tak samo do dupy jak u nas.
takze ile "naukowcow" tyle opinii.
mozesz przytoczyc ten model matematyczny o ktorym piszesz?- paranoja jest dopiero na autostradzie - 130 to jest jakas kpina , kubazzz 28/08/05 19:50
Kupujesz sobie Mercedesa E 500 [albo nawet niech bedze - Honda Accord] dodajesz gazu . 1..2..3..5..10..20..30 ooo 130, koniec jazdy. a tutaj trzeci bieg sie wlaczyl na automacie, 65dB halasu, radyjko sobie gra i ... spanko.
A kiedy kierowca moze troche syzbciej jechac i ma do tego warunki to duzo lepiej sie mu prowadzi. bo po pierwsze ma wymuszona koncentracje, po drugie jazda daje wieksze wrazenia wiec wyostrzaja sie zmysly, nie ma czasu na myslenie o pierdolach.
I to tez jest potwierdzone doswiadczalnie.
Nowoczesne auta sa po prostu zbyt dobre do takiej predkosci. Nudne krajobrazy autostradowe i leniwa predkosc potrafia zmeczyc.
U nas jest juz w ogole paranoja - ledwo kilka km autostrad, platnych, a i tak nie mozna szybciej pojechac. Tzn mozna, ale policja prowadzi intensywna kontrole radarowa tych odcinkow, na ktorych ilosc smiertelnych wypadkow oscyluje chyba w granicach bledu pomiarowego.SM-S908 - chcesz pojezdzic szybko ? , Meteor 28/08/05 20:34
Jedz sobie na Neurenburgering - mozna sobie wjechac i za drobna oplata pojezdzic do woli tak szybko jak dasz rade. Kupiles sobie szybki i drogi samochod, to stac Cie na 3 kolka.Tak, naleze do grupy trzymajacych
kierownice i jestem z tego dumny!
Pzdr. Univega,Author&Meteor - dla wyjasnienia , kubazzz 28/08/05 20:44
nie mam E 500:)
oczywiscie znam Nurburgring i jesli bede mial szybkie auto to na pewno tam zawitam.
ale nie chodzilo mi o szybka jazde na granicy bezpieczenstwa, a o problem sensownosci pewnych ograniczen.SM-S908 - ograniczenia sa po to, zeby pomyslec , Meteor 28/08/05 23:01
jesli jest jakies ograniczenie, to na 90% nie jest to bez przyczyny. Na swiecie to wiedza, ale my musimy do tego jeszcze dorosnac. Po prostu dopiero teraz w Polsce zaczyna byc wystarczajaco duzo samochodow, zeby pomyslec, czy koniecznie trzeba miec samochod, zeby sprawnie sie przemieszczac po miescie.Tak, naleze do grupy trzymajacych
kierownice i jestem z tego dumny!
Pzdr. Univega,Author&Meteor - na swiecie ograniczenia maja przyczyne , kubazzz 28/08/05 23:29
a u nas nie zawsze.
co niektore znaki stoja nie wiadomo po co.
dlatego nie tylko kierowcy musza dorosnac, takze ci odpowiedzialni za obsluge drog.SM-S908 - ooo tak... , arczi 29/08/05 00:16
tylko ,ze 90% ma sens.
bylem cwaniakiem co na poczatku lat 90 pedzilem po niemczech i mialem gdzies ograniczenia bo .. tak naprawde nie byly potrzebne. jeden pas na nautostradzie wystarczy by jechac ze 160. a tutaj raz bec...widze 130-100-80-60 a ja dalej 140.... i co? zakret 90st. zrobilem co moglem ale i tak przod mojego forda "lekko" sie wygial o metalowe barierki.
wiesz? wole jednak zwracac uwage na znaki ograniczenia bo jednak po cos ktos je postawil.
pozdrawiam- hehe , kubazzz 29/08/05 00:33
jak mowie, trzeba miec czym, trzeba miec warunki i trzeba umiec.
pierwsze primo - ford to nie bmw, nigdy nie bedzie sie tak prowadzil :) [na to nie ma kontrargumentow:) ]
drugie primo - jak sie nie zna drogi to rzeczywiscie nie ma to sensu
trzecie primo ultimo - jak sie nie czuje ktos na silach, to nikt go nie zmusza
proste:)SM-S908 - .:. , Shneider 29/08/05 00:41
i trzeba byc glupim.
warunki mozesz miec tylko i wylacznie na torze. w odpowiednim samochodzie z kladka.
Twoje wypowiedzi sa bezsensowne i pozbawione jakiego kolwiek zdrowego rozsadku.
polecam. http://www.wreckedexotics.com/
mowisz "trzeba miec czym"??????
zastanow sie. chyba ze w przyszlosci chcesz odpowiadac za smierc kogos..:: Live at Trance Energy ::. - ŁO RANYYY, Shneider jaki TY glupi jestes! , kubazzz 29/08/05 01:09
ale po kolei:
1. kladka? kładką? chyba 'klatką'? [ok, ale to jest czepialstwo, nie mam o to zalu tak naprawde]
2. warunki do szybkiej jazdy nie sa TYLKO na torze. Tor jest do szalonej jazdy, na granicy bezpieczenstwa i praw fizyki.
3. wreckedexotics to strona ktora nie ma tu zadnego sensu. kazde auto mozna rozwalic.
Napisalem przeciez - trzeba miec warunki, umiec i miec czym.
Jak ktos ma dobre auto, ale nie umie nim jezdzic i nie zwaza na warunki to latwo je rozwali. nie wiem wiec co to mialo oznaczac.
Sa kierowcy ktorzy lanosem przy 90 potrafia sie efektownie rozpierdolic i zabic 5 osob. Sa tacy co potrafia Porsche rozstrzaskac na plocie.
Poza tym nikt nikomu [powtarzam sie juz] nie KAZE jezdzic szybko.
Niestety przykro mi ze nie doceniasz mojego wkladu w ten topic i nie przeczytales dokladnie o co mi chodzi.
Przy okazji - jechalem juz w swoim zyciu roznymi autami i z roznymi predkosciami po roznych drogach.
Najgorsze co przezylem, trauma, to byla jazda polonezem [jako pasazer] 400km z krakowa na polnoc polski. kierowca jechal ostroznie, mial doswiadczenie. nie przekraczal 110. mimo wszystko modlilem sie zeby ta jazda sie skonczyla, bo mialem wrazenie ze to auto sie zaraz rozleci.
druga w kolejnosci 'frajda' to przejazdzka fiatem 125p, po miescie.
jechalem tez kilkunstoma BMW i Mercedesami, najszybciej 260, na autostradzie w Polsce. Krotko bo krotko, ale nic sie nie stalo, a i jakiegos wielkiego stresu nie bylo. jedyna szansa na wypadek to byloby urwanie sie czegos od auto albo wyrosniecie czegos z ziemii, co raczej mozna bylo uznac za niemozliwe.
wszystko sie da, tylko trzeba miec glowe na karku i nie przeginac.
dasz jednemu czlowiekowi nozyczki to zrobi wycinanke ladna, a dasz drugiemu to zabije siebie i kilka innych osob.SM-S908 - .:. , Shneider 29/08/05 01:16
glupi sam jestes.
czy ja Ci prawie kazanie? czy ja pisze o Tobie glupi?
nie interesuje mnie ten topic. bo jest ze tak powiem oderwany od rzeczywistosci.
odpisalem tylko Tobie, na temat "miec czym" i "warunki".
nie wazne czym jedziesz, ani z jaka predkoscia. tylko o swoja rozwage.
prawie kazdy mlody predzej czy pozniej rozpierdoli auto albo siebie.
takze jesli popierasz szybka jazde to krotko mowiac. jestes glupi.
jezdzij se szybko, ale nie na drogach publicznych..:: Live at Trance Energy ::. - a widzisz tez umiesz mnie wyzwac , kubazzz 29/08/05 02:13
moja konkluzja - czy ograniczenie powstrzyma wariatow? nie. byc moze nawet niektorych podsyca.
za to ci ktorzy wiedza co i jak, niestety musza miec stres ze robia zbrodnie prawie. to jest bez sensu.
i przeczytaj to co napisalem jeszcze raz, wez pod uwage ze ja nie mam na mysli zatloczonego miasta.
jesli uwazasz ze to co napisalem jest bez sensu to albo jestes idiota albo palantem. sorry.SM-S908 - .:. , Shneider 29/08/05 02:19
spojrz na link ktory podalem. zauwazysz cze czesc wypadkow jest na autostradach miedzystanowych. pusto. prosta droga i kilka trupow.
niedawno w moim miescie omal 2 ludzi nie rozwalilo sobie czaszki. jechali sobie o 23 na bardzo prostym odcinku drogi zadnego samochodu. zatrzymali sie nad dziura 2m szeroka i tak samo gleboka, szeroka na cala jezdnie. droga hamowania ok 80metrow. wbili sie w gore piachu. mielu fukca ze nic sie nie stalo.
obejzyj gumball 3000. pewnie nie wiesz czemu co roku wielu z uczestnikow rozbija swoje mercedesy, ferrari itp.
i nie sa to amatozy. gdyz jezdza co roku.
teraz moge powiedziec ze jestes zakompleksionym palantem z klapkami na oczach.
baw sie dobrze..:: Live at Trance Energy ::.
- hmmmm strasznie madra Twoja wypowiedz. , arczi 29/08/05 08:51
jesli uwazasz ,ze BMW jest takie genialne jest to pojezdzij sobie audi quatro.
jezdzic kochany to ja umiem i tutaj umiejetnosci nie maja nic do rzeczy tak jak uwielu moich znajomych co potrafili trzasnac juz ponad milion kilometrow.
a drogi kochany to Ty nie znasz nigdy bo zawsze moze jakas niespodzianka stac za zakretem, nieprawdaz? trzeba tylko miec wyobraznie by to zrozumiec czego niniejszym serdecznie Ci zycze.
Pozdrawiam Arczi- ok ale wy nie mozecie zrozumiec , kubazzz 29/08/05 12:03
ze pewne sytuacje to i przy 110 sa niebezpieczne?
dlaczego 130 jest taka magiczna liczba ktora stala sie granica dopuszczalna???
wg mnie jest to juz nieaktualne ograniczenie.
tyle.
a co do BMW, taki przyklad dalem po prostu.SM-S908 - mozemy :) , arczi 29/08/05 13:48
tylko ,ze my bedziemy medzic w nieskonczonosc obawiam sie. Twoje argumenty ,ze motoryzacja poszla do przodu sa oczywiscie prawdziwe ale tez fizyka nie zmienila sie od wiekow.
zobacz jak zachowa sie auto gdy strzeli Ci guma przy 60, 90,120, i powiedzmy 150. lub najedz na gleboka kaluze etc.
nie twierdze ,ze 130 to magiczna bariera bo sam po autostradzie mykam szybciej. chodzi mi tylko o to ,ze po to ktos wymyslil ograniczenia bo mial ku temu powody.
co do jakosci aut obawiam sie ,ze to jest wlasnie argument PRZECIW :) bo jesli jestes tak pewny swojego auta to ta pewnosc moze byc zwodnicza. "A mam ESP to dam rade na zakrecie". "a mam 170 koni to dam rade wyprzedzic" itp.
taka pewnosc w penym momencie moze Ciebie i innych zgubic.
wiesz. wielu traktuje droge jako miejsce do wyzycia sie i to tak naprawde jest najgorsze. bo ponadtonowy bolid to nie sa juz zarty. tak jak ostatnio gwoniaz ,ktory zabil kilka osob w momencie kiedy stracil panowanie nad pojazdem bo za szybko jechal. on przezyl inni nie. i uwierz mi on tez byl pewny swoich umiejetnosci i auta.
to jest naprawde dlugi temat i kazdy ma prawo do wlasnego zdania. dlatego bede obstawal przy swoim obawiam sie :)
pozdrowienia i bezpiecznej drogi zycze
Arczi
- Kumpel , m@rcin 28/08/05 18:22
był w Londynie i tam prędkość jest ograniczona do niebywałego poziomu 80 km/h.Czyli co? mozna jeździć szybko jak również bezpiecznie...| 13700k| Strix z790 | 3x27 "|
| Nvme 2 TB | AX 860i |
| Rtx 3080 | 2x16 7200 cl 34 | - przejedz sie do naszych sasiadow , Banan 28/08/05 18:43
konkretnie mam na mysli slowacje.
tam jak jest napisane 50, to naprawde lepiej jechac te 5 dyszek a nie wiecej, bo mozna wypasc na zakrecie :) po prostu oni nie daja ograniczen na wyrost, tylko tyle co naprawde mozna pojechac. czyli mowiac krotko: jak jest 50, to jedziemy 50, a nie jak w polsce 70 (50+ przepisowe 20).
aaa, nie mowie o jedzdzie sportowej czy ekstremalnej...- już nie 20 , PKort 28/08/05 20:13
przekroczenie prędkości o 10km/h to już 100 mandatu + 2 punkty karne.Heavy Metal or no metal at all
whimps and posers - Leave the Hall !! - to muszę zacząć uwazac , Nikita_Bennet 29/08/05 22:21
jadąc do domciu mam teren zabudowany czyli max 50 (60) a zdarza mi się nie zejsc ponizej 115.
przez moją wiochę jezdzi 3 gosci co znam (ograniczenia 50(60)). ponizej 100 zaden nie schodzi. fakt ze za kolkiem spedzili większosc zycia to jedno a drugie to to ze czasem jezdzą wolniej niz prędkosci max na znakach.nikita_bennet (at) poczta.onet.pl
- dziś wróciłem z Radomia , Fantomas 28/08/05 18:47
w jedną stronę trzymałem prawie niezmiennie 90-100km/h .. spokojnie, dostojnie, bez szalenstw, bez zagrozen ... w drugą strone juz o wiele szybciej (ojej no noga swiezbiła na dwu pasmowce z poboczem :)) ) i w pewnej chwili pokazało sie i 160km/h ..
ale ogólnie jak widze idiotyczne znaki ograniczajace na tej trasie np. do 60-70km/h to wydaje mi sie, ze postawili to jacyś robole na polecenie policjantów, azeby Ci mogli sobie dorobic do pensji .. :))
ahaaa ... a tak w wogole najlepszym ograniczeniem predkosci jest cena benzyny !!!!!!!!!!!.... jezeli nie wyłapałes(aś)
złosliwosci to przeczytaj raz
jeszcze ... - sadze, ze cos dalo , Meteor 28/08/05 19:11
bo teraz ludzie jezdza 50-70 km/h zamiast 60-80 km/h. Do Niemiec jeszcze nam baaardzo daleko. Polacy nie potrafia po prostu jezdzic wolno i to jest najwiekszy problem. Ale sie naucza, bo dzisiejsze korki juz wyraznie zwalniaja tuch w miescie. A bedzie tylko gorzej.Tak, naleze do grupy trzymajacych
kierownice i jestem z tego dumny!
Pzdr. Univega,Author&Meteor - AFAIR , PKort 28/08/05 19:20
to ilość wypadków w skali roku zmniejszyła się o 40% bodajże - no, może 30% - dane dla Wawy. O ile nie jestem fanem tego pomysłu, to jednak tutaj musiałem uznać jego wyższość. I nie jeździ się wcale zauważalnie wolniej - w stolycy część świateł dostrojono do tej prędkości i można przemknąć przez pół miasta w kilka minut, bez hamowania. Pod warunkiem, że wszyscy zgodnie tyle jadą - trafi się jeden "sportowiec", który zacznie zmieniać co chwila pasy, i średnia prędkość drastycznie spada.Heavy Metal or no metal at all
whimps and posers - Leave the Hall !! - bu cha cha cha! , j23 28/08/05 19:41
Ale się "badacz" związków przyczynowo-skutkowy znalazł... Lepiej zbadaj w Polskiej Izbie Paliw Płynnych o ile zakupy paliwa wśród kierowców zmalały, a w GUS, o ile spadła ilość przejeżdzanych rocznie przez przeciętnego kierowcę kilometrów...
Następny twój "odkrywczy" wniosek: jeżdząc wolniej szybciej się jedzie... Nie jestem Warszawiakiem (na szczęście), ale czy tam nie otwarto aby jakiegoś mostu i trasy w omawianym okresie, kŧóry by bardziej niż ograniczenie prędkości tłumaczył usprawnienie ruchu?
Marnujesz się!-znajdź pracę w marketingu! Być może dzięki tobie w TV kiedyś usłyszymy reklamę:
-Badania użytkowników samochodów Jaguar wykazały u nich znacznie mniejszą ilość próchnicy zębów niż u użytkowników przeciętnych marek samochodów! Polskie Towarzystwo Stomatologiczne zachęca do kupna samochodów Jaguar! :-))))))))))))Dumny nosiciel moherowego beretu!
Me gustan tomar mis copas
Żubrówka es lo mejor! - miało być pod AFAIR , j23 28/08/05 19:44
PKorta...Dumny nosiciel moherowego beretu!
Me gustan tomar mis copas
Żubrówka es lo mejor! - Weź się , PKort 28/08/05 19:45
puknij w ten pusty łeb. Przeczytaj dokładnie to, co napisałem, przemyśl, sprawdź organoleptycznie, a dopiero na końcu formułuj wnioski. Howgh!Heavy Metal or no metal at all
whimps and posers - Leave the Hall !! - nie mogę :-) , j23 28/08/05 19:50
Primo: w przeciwieństwie do ciebie, nie mam łba, tylko głowę. Secundo: moja głowa nie jest pusta, jak twój łeb. Wniosek: twoje porady są do bani i nie mam najmiejszej chęci się do nich stosować. :-)Dumny nosiciel moherowego beretu!
Me gustan tomar mis copas
Żubrówka es lo mejor! - to się nie stosuj , PKort 28/08/05 20:11
Mamy demokrację. Przynajmniej do czasów wyborów.Heavy Metal or no metal at all
whimps and posers - Leave the Hall !!
- s.j23 , capri 28/08/05 22:21
s.j23Quidquid latine dictum sit,
altum videtur
- zdecydowanie zwiększyło , vaneck 28/08/05 20:50
szanse pieszych. Z prostego wzoru na energię kinetyczną widać jak zależy ona od prędkości. Potrącony pieszy ma o wiele większe szanse przeżycia. Różnica tych 10 km/h przedkłada się na ok. 40% większą energię uderzenia co w przypadku potrąconego dziecka decyduje o życiu lub śmierci.A little less conversation, a little more action
please - nie obraz sie ale... , Grza 28/08/05 21:15
jest to typowa gadka profesorka 'w temacie' ktory to sie madrzy swoja teoretyczna wiedza na prawo i lewo :/ pytanie bylo bardziej praktyczne niz teoretyczne... Ja osobiscie uwazam ze powinni sie wziasc za budowanie porzadnych drog a nie stawiac debilne ograniczenia - bo tak najprosciej :/- nie obraź się ale... , vaneck 28/08/05 21:54
ta wiedza jest dostępna dużo poniżej profesury. No ale praktykanci za kierownicą wiedzą wszystko lepiej. Ja osobiście żyję w kraju gdzie drogi są najlepsze w Europie a ograniczenie prędkości do 50 km/h w terenie zabudowanym obowiązuje conajmniej od wczesnych lat 80.A little less conversation, a little more action
please - porzadne drogi :) , arczi 29/08/05 00:12
najlepsze w holandii a przed kazdym przejsciem dla pieszych ograniczniki dla aut. nie ma gdzie poszalec. porazka prawda?
stosunek praw w/g mnie powinien byc taki.
1. pieszy
2. rowerzysta
3. auto
a przy 50 naprawde pieszy ma o WIELE wieksze szanse uwierz :)
pozdrawiam
- masz racje , kubazzz 28/08/05 21:33
ale tak jak mowie - tylko w modelu komputerowym gdzie kazde auto i pieszy maja rozrysowane wektory, dane, ograniczona ilosc zmiennych, a droga ma stala przyczepnosc i idealna nawierzchnie.
w rzeczywistosci te ograniczenia to pic na wode. irytuje, a bezpieczenstwa nie zmieniaja. nikt nie potrafi tego w zaden sposob nawet stwierdzic.
wiekszosc wypadkow spowodowanych przekroczeniem predkosci nie byla spowodowana tym ze ktos jechal 60, a jakby jechal 50 to by nic sie nie wydazylo. to jest bardizej skomplikowane. zwlaszcza ze 50 kmh to jest predkosc smieszna dla dzisiejszych samochodow. na drugim biegu ja osiagaja. niektore w czasie okolo 3 sekund.
dlatego uwazam ze pomimo swojej slusznej idei, ograniczenie predkosci do 50kmh nie ma sensu.SM-S908 - wg twoich argumentów , vaneck 28/08/05 21:49
ograniczenie 60 km/h też nie ma sensu. Prędkość śmieszna, osiągana w 3,4 s. Technika ruchu drogowego to cała gałąź nauki i wiele można stwierdzić. Dzięki modelom, wektorom możesz cytuję: "trzeci bieg sie wlaczyl na automacie, 65dB halasu, radyjko sobie gra i ... spanko" Tobie dano tę szansę, daj ją innym. I nie wypinaj się na wektory, bo to są dowody w sprawach karnych wypadków i za wektor można nieźle beknąć.A little less conversation, a little more action
please - hehe nie do konca , kubazzz 28/08/05 22:20
nie uwazam ze totalny brak ograniczen powinien byc.
uwazam ze OBNIZANIE predkosci dopuszczalnej w momencie keidy motoryzacja i technika sie rozwija, a ruch staje sie wiekszy jest bez sensu. na dodatek ograniczenie z niskiej predkosci 60kmh do niewiele nizszej 50kmh.
Uproszczone modele fizyczne sa niedoskonale.
W rzeczywistosci roznica miedzy 50 a 60 to tylko wieksze pole do popisu dla radarowcow. Poza tym nikt nikogo nie zmusza do szybkiej jazdy.
Ja zgadzam sie, ze w miescie powjnno byc ogolne ograniczenie, pal licho czy 50 czy 60kmh. Ale wazne zeby byly tez SENSOWNE ograniczenia dodatkowe i wyjatki od ograniczen. Np na ulicy gdzie ja mieszkam jest 40kmh, moim zdaniem slusznie bo jest wasko i niektore domy sa tuz przy jezdni. NIestety ograniczenie to jest lamane, ale NIGDY nie widzialem policji zeby kogos zlapala za to. Zdarza sie ze Jelcz z przyczepa do lania asfaltu pedzi jak popierdolony 80kmh [jak na Jelcza to juz 2 warpy].
Za to czesto policja lapie na wideoradary na 3 pasmowych trasach w miescie, gdzie nie ma przejsc, a ograniczenie to 70. A jak ktos 90kmh pojedzie to bach go!
A na autostradach to jest w ogole kosmos. 130 kmh to w przypadku dobrych aut jest naprawde wielka irytacja. Dlatego wiekszosc nie przestrzega. To jest martwy przepis. Oczywiscie drogowka moze rypac mandaty po 500 albo i 1000zl i po 10 punktow karnych. Formalnie za gigantyczne przewinienie, a praktycznie za nic.
Ograniczenie jak sama nazwa wskazuje to jest forma nakazu, ktory powstal w wyniku jakiegos szczegolnego powodu. Ograniczenie predkosci w zatloczonych miastach z powodu gestej sieci drog, licznych skrzyzowan i ruchu pieszych, rowerzystow etc.
Zgadzam sie, moze byc.
Na autostradzie?? eeee? dlaczego? nie wiadomo...
Nie ma skrzyzowna, co najmniej 2 szerokie pasy + pas bezpieczenstwa + pas miedzy jezdniami, profilowane lagodne zakrety, dobra nawierzchnia, dobra widocznosc. ale nie, nie wolno szybko bo...[???] NIE BO NIE - NO MEANS NO.
Prawda jest taka - jazda Polonezem z predkoscia 130kmh jest duzo bardziej niebezpieczna i niepewna niz jazda BMW 750i z predkoscia 180kmh o czym sam sie przekonalem. Ale ten pierwszy przypadek to jazda zgodna z przepisami, formalnie 'bezpieczna', a ten drugi to przekroczenie predkosci o 50kmh, najwyzszy mandat i piractwo drogowe, dobrze ze nie linczuja za to. Wszysto jest niestety wzgledne. Ograniczenie do 200kmh mialoby juz wiekszy sens.SM-S908 - 130 to jest szybko , vaneck 28/08/05 22:58
problem jest ten, że nie jesteś na autostradzie sam. Nadmierna prędkość jest zagrożeniem dla innych. Ty możesz być pewnym swojej 750-ki ale kierowca poloneza podczas wyprzedzania jelcza może zareagować nieprawidłowo albo wogóle na samochód nagle (180 kmh) zbliżający z tyłu się lewym pasem. Wiem, teoretyzjuę, więc z doświadczenia ci powiem że jak stracisz kontrolę nad samochodem to nic ci nie pomoże. Nawet rozwijająca się technika i motoryzacja. Uproszczone modele fizyczne, hymm... Racja, pluńmy na to. Weź sobie pooglądaj rzeczywiste modele szczegółowe: zdjęcia z wypadków. Przy owinięciu się samochodu o drzewo nie pomagają wzmocnione słupki ani poduszki powietrzne. Zostajesz sprasowany, twój korpusik nie stawia żadnego oporu, zostaje miażdżony, wyginany i rozrywany. Viel Spaß!A little less conversation, a little more action
please - oj wiem o co Ci chodzi , kubazzz 28/08/05 23:17
ale ciagle przeciagasz w druga skrajnosc. 180 to jest duzo, ale kiedy widze ze jakis polonez wlecze sie 130 przede mna to po prostu zwolnie, roznica predkosci to tylko 50kmh, majac 750i nie mam problemu zeby to zrobic.
problem jest jesli kierowca umownego poloneza zacznie sie nerwowo zachowywac - czyli najczesciej oznacza to hamowanie.
ja nie postuluje jazdy ZAWSZE 180kmh, a tylko postuluje mozliwosc legalnej jazdy z taka predkoscia.
Poza tym wypadki polegajace na najechaniu na tyl auta na autostradzie to rzadkosc, na ogol dotycza trudnych warunkow [mgla, deszcz, sniezyca] i raczej niskich predkosci, albo glupich kierowcow ktorzy nie wiedza jak dziala tempomat [aczkolwiek to tez jest juz powoli rozwiazywane].
Opanowanie za kierownica jest wazne, ocena wlasnych umiejetnosci i mozliwosci samochodu. Bo znam takich co nie maja czym, nie potrafia i nie maja warunkow, ale pojada 90 bo tak wolno. i sie wrabie. a inny bedzie umial, bedzie mial czym i bedzie mial warunki, pojedzie 230 i nic sie nie stanie.
Uwazam ze jedyna zaleta ograniczenia 130 sa wieksze wplywy do budzetu z tytulu mandatow.
Co do tych modeli fizycznych - bron Boze nie kwestionuje ich istoty, ale bazowanie tylko na nich jest bledne [co sam potwierdziles mowiac o wypadkach]. A wiekszosc argumentacji na temat ograniczen predkosci [nie mowie o analizie wypadkow] to proste wyliczenia matematyczne - o tyle i tyle zmniejszy sie Ek, tyle skroci sie droga hamowania, tyle cos tam, tyle cos tam. a w rzeczywistosci, kiedy doda sie pominiety pierdyliard czynnikow okaze sie ze wszystko jest inaczej.
Dlatego nie zawsze to do mnie przemawia.
I tak na zlych polskich drogach to mozna sie czasem traktorem wpierniczyc w drzewo.SM-S908 - a co do ciebie przemówi? , vaneck 28/08/05 23:54
wrócmy do miasta. Ograniczenie do 50 powiduje zmiejszenie energii ok. 40 procentowe. Od kogo wolisz dostać pięścią w gębę? Wyszkolonego boksera zawodowego wagi ciężkiej czy papierowej?A little less conversation, a little more action
please - nie no ok , kubazzz 29/08/05 00:07
zmniejszy.
jesli bedzie roznica 60.00000 kmh - 50.000000 kmh = 10.00000.
a tak naprawde to bedzie okolo 60, potem okolo 50, okolo 10 mniej. a najczesciej cos pomiedzy 50 a 60, czyli tak jak bylo.
tylko ze wypadki bez hamowania to rzadkosc.
istotniejszym argumentem bylaby roznica w czasie reakcji [odcinek przejechany zanim kierowca zacznie reakcje] i roznica w drodze hamowania. tutaj jest juz bardzo mala roznica. wprawdzie zakladajac ze czas reakcji kierowcy i systemow samochodowych to 1sekunda, to roznica wynosi 3metry [tyle wiecej przejedzie samochod ktory 'pedzi' 60 a nie 50] jest to jakis argument, ale to i tak nie jest wszystko niestety.
jednak juz napisalem - zgadzam sie na ograniczenia w miescie, ale zeby mialy naprawde SENS i zeby byly rzetelnie egzekwowane, a nie nasrane radary tam gdzie najlatwiej zlapac.SM-S908
- a ja Ci powiem tak , Meteor 28/08/05 23:05
juz przy 70 km/h masz mniejsze niz male szanse, ze calo wyjdziesz z wypadku. Przy 100 km/h mozna juz liczyc szanse, ze w ogole z tego wyjdziesz zywy. Dotyczy to kazdego samochodu, nawet z 5 gwiazdkami NCAP.Tak, naleze do grupy trzymajacych
kierownice i jestem z tego dumny!
Pzdr. Univega,Author&Meteor - hmm , 0r8 28/08/05 23:11
no to po co ograniczac do 130kmh jak powyzej 70kmh juz i tak wszystko jedno?
jak juz sie mam rozwalic to raz a porzadnie. - no oczywiste , kubazzz 28/08/05 23:22
NCAP sa robione przy 64kmh [czolowe].
Ale czemu wszystko przerabiamy do sytuacji skrajnych. Naprawde malo osob [poza samobojstwami] rozbija sie bez wczesniejszego hamowania.
Dlaczego od razu nie zalozyc, ze predkosc przy zderzeniu to predkosc maksymalna auta?
bez sensu to jest...
Poza tym ja wciaz mowie o autostradach [i ewentualnie dorgach ekspresowych] a wy wciaz o miescie.
To sa dwie diametralnie rozne sytuacje!!
A co smieszne - wszyscy tak strasznie niby popieraja ograniczenia predkosci, ale swiatel mijania to cwaniaki nie wlacza, mimo ze to duzo bardziej poprawia bezpiecznestwo, nawet w miescie, niz jazda 10% wolniej.SM-S908 - A z tymi światlami też ciekawa sprawa , Agnes 28/08/05 23:30
polecam art z Przekroju z 18 sierpnia.Metafizyka: - Poznaj, proszę, to jest
Fizyk, a to jego Meta... - hehe , kubazzz 28/08/05 23:31
fajnie ze polecasz, ale nic mi to nie mowi.
tego przekroju nie mam, juz nie kupie, a ty nic nie zdradzilas:)
ok, od razu powiem - jak sa zle ustawione to nie jest dobrze, na pewno nie. a 30% aut w Polsce ma zle ustawione.SM-S908 - Oj, toż w necie jest, no , Agnes 28/08/05 23:35
linek:
http://przekroj.com.pl/...amp;id=310&Itemid=51Metafizyka: - Poznaj, proszę, to jest
Fizyk, a to jego Meta... - ach widzisz , kubazzz 28/08/05 23:38
a ja przywyklem ze w necie to juz nic legalnie nie ma za darmo;) [a zwlaszcza archiwalnych artykulow]SM-S908 - ogolnie - bullshit jak zwykle , kubazzz 28/08/05 23:46
rowerzysta nieoswietlony i tak juz teraz jest niebezpieczny, a pieszy na pasach to pieszy na pasach,a poza pasami nie powinien przechodzic.
teraz jak jest ladny listopadowy dzien tez jezdzi sie na swiatlach i jakos nikt nie narzeka na wybiorcza prace mozgu.
Ale efekt ten wystepuje np w kwietniu, kiedy polowa kierowcow jezdzi na swiatlach a polowa bez swiatel.
Tylko ze czloweik ma od tego mozg i oczy zeby patrzyl i myslal, a nie jak jakies zwierzatka, dawal sie łudzic zmyslom.
to jest taki przekret bandy oszolomow [mowie o tym DaDRL], cos w stylu mowienia ze chodzenie w czarnych butach powoduje raka.SM-S908 - Jako rowerzysta... , Remek 29/08/05 08:37
mogę sie wypowiedzieć, że szlag mnie trafia, gdy widzę na jezdni nieoświetlonych dupków na rowerach. To, że sami ryzykują, to małe piwo, bo to ich życie, ale są często przyczyna wypadków będą zuważonymi w ostatniej chwili wymuszają nagłą reakcję na kierowcy. To co wkurza najbardziej, to fakt, że często mają rower za pare tysięcy, ale lampek za przynajmniej kilkadziesiąt złotych to już nie kupią, bo po co.
Argumentowanie, że technika się rozwija i samochody są coraz szybsze, więc ograniczenia są "be", jest trochę naiwne. Niemniej jednak fakt, że dużo zależy od samych kierowców, a zwłaszcza ich mentalności. Wystarczy z boku obserwować styl jazdy naszych rodaków. Zmiana pasa co kilka sekund, gwałtowne hamowanie, brak świateł mijania przy zmianie pasa albo przy skrętach, wciskanie sie na trzeciego, środkowy palec, klakson, piąty bieg na odcinku kilkuset metrów dzielących dwa skrzyżowania. Ruch jest rwany, szarpany. Wystarczy porównać to do ruchu w Londynie, gdzie miałem okazję być. Różnica diametralna. Płynnie, równo i zapewne szybciej dzięki temu. No ale u nas tak już jest. Nie pokażesz, że masz lepszy samochód, że Ci się spieszy, że inni to dresy, to nie jesteś Polakiem. Podobnie na boardzie jest przecież. Masz inne zdanie, to jesteś śmieć i nie powinieneś sie odzywać.
Dodam dla ułatwienia. Nie mam prawa jazdy.
- Zwiększyły się korki i ilość mandatów , buti 28/08/05 22:30
Ludzie jeżdzą przestraszeni, anemicznie. Mniejsza predkość = mniej pojazdów przejeżdża skrzyżowanie na jednym cyklu świateł. Z resztą przy obecnym stanie dróg mogliby znieść ograniczenia i tak szkoda zawieszenia na szybką jazde. Prawdziwa przyczyna wypadków to stan dróg i brak sygnalizacji gdzie są potrzebne, a nie nadmierna prędkość. - taaaa ja jak mam 50 na liczniku to .... , arczi 29/08/05 00:08
czuje sie jak uczestnik filmu z 19go wieku. wszyscy jakby dookola szybciej zyli ;) a tak na powaznie to wkurza mnie fakt ignorowania ograniczen. jest 40 nalezy jechac 40 etc.
gowniarze ktorym nadmiar testosteronu uderzyl do glowy powinni zdjac noge z gazu i naprawde zastanowic sie nad tym co robia.
osobnym problemem jest jakosc naszych drog i brak dwoch pasow ruchu. psychopatow nie brakuje niestety. kilkaset tysiecy juz zrobilem i wiele trupow widzialem i tak od jakiegos czasu moja predkosc przelotowa spadla ze 180 do 110 tym bardziej ,ze mam dwojke dzieci za plecami. wstyd mi ,ze bylem takim idiota. rzekl bym debilem .ktory nie szanowac zycia innych o swoim nie wspominajac. ehhh mozna by tak dlugo.
reasumujac 50 to lekka przesada. 60 jest OK. ale to 60 POWINNO byc egzekwowane i to z cala surowoscia !!!!
P.S.
polacy jezdza jak jacys nawaleni trawa nastolatkowie. czasami mi za nas wstyd :(
pozdrawiam. - tak sobie czytam... , carlosA 29/08/05 02:36
i mam wrażenie, że Ci którzy tak ostro bronią przepisów, raczej nie mają doświadczenia na drodze, jeździjcie tyle na ile panujecie nad samochodem, dam sobie rękę uciąć, że dziadek w kapeluszu nie wychamuje z 40 km/h kiedy, ja to zrobię z 70 km/h, ograniczenia są potrzebne, ale na litość bogów wszelakich nie róbcie z tego podstawowej przyczyczyny wypadków, bo polskie drogi nie są przystosowane do tego, że samochody jeżdżą w ogóle, daleko mi do maxa Kubazza, ale trudno nie podzielić jego zdania, to nie tylko fizyka i model matematyczny decyduje, bo przy hamowaniu z 100km/h najwięcej drogi zajmuje czas reakcji kierowcy. (btw. mam przejechane 300 tys. km i nigdy nie dane mi było dotknąć zderzakiem innego samochodu, a średnia moich punktów karnych nie przekroczyła 17)#whatever - ups... , carlosA 29/08/05 02:38
wyhamuje rzecz jasna.. (a przecież to piwo było zimne ;) )#whatever - jak widze debila w miescie , Ranx 29/08/05 09:13
rżnacego 70 przed pasami to uwierz mi - marzy mi sie rakietnica i centralny mierzony od niechcenia strzal w szybkie (kwestie tego ze zabija mnie szczatki danego barana pomijam - fizyki nie oszukasz).
owszem Ty wyhamujesz. ale ja tego nie wiem. a przed dziadkiem lecacym 40 mysle ze zdaze przeskoczyc. bo o tym ze ktorys z was sie zatrzyma to nie mam co marzyc. nawet na pasach. no chyyyba ze sa swiatla.
wiec miarkuj swoje wypowiedzi nt bezpiecznej jazdy i popierania kubazza. ten koles to faszysta ale na szczescie (na nieszczescie?) nie ma jeszcze swojego wymarzonego wozka (rachu ciachu i RIP) bo w miescie jak jest 50 powinniscie jechac 50 i koniec. jestem takim samym uczestnikiem ruchu jako pieszy ale polski kierowca ma mnie tak gleboko w dupie ze ja osobiscie jestem za ograniczeniem predkosci do 30km/h i karami dozywocia za lamanie. zysk bylby wieloraki - mniej samochodow wiec bezpieczniej, czystsze powietrze i mniej nerwow moich i innych uczestnikow ruchu.
to pisalem ja jarzabek ktorego regularnie usiluja przejechac na pasach w drodze do pracy.o roztramtajdany charkopryszczańcu... - a jak ja w miesci powiatowym widze ofiary , Nikita_Bennet 29/08/05 22:26
ktore lazą przez barierki bo do pasow jest 60 metrow bądz goscia ktoremu malo co nie zapier******m lewarkiem bo wtagnął mi na przejsci dla pieszych (wymosil pierwszenstwo). bądz ludzi ktorzy stoją przed przejsiem i nie mogą się zdeydowac czy wejsc czy nei lub fajtlapy ktore lecą do przejscia bo akurta chca zdązyc a wchodząc na przejscie zwalniają choc przepisy mowią cos i na ten temat to jedyne co widze to gaz do dechy i ręczny aby gosciowie lub palantowi w gaciach zrobilo się ciasno. piesi w mojej okolicy to najgorsi uczesnicy ruchu - potwierdzają to ludzie którzy czasem odwiedzają moje rejony.nikita_bennet (at) poczta.onet.pl - kubazzz nie szalej z tymi nickami... , Ranx 30/08/05 07:52
a wracajac.
owszem. piesi tez sa debilami. ale z dalszej czesci Twojej wypowiedzi kto jest wiekszym....
i nie ma tlumaczenia. dla takich jak Ty "panienko" kara smierci za glupote. kiedys nie zdazysz shamowac. i mam nadzieje ze nie ja bede na tych pasach.o roztramtajdany charkopryszczańcu... - coz , Nikita_Bennet 5/09/05 21:58
kubazzz??? - nie kumam.
panienka??? zle trafiles. oddkąd pamiętam byłem facetem.
co do mego sposobu na pieszych. piesi boją się pisku opon.
prawko od '98 do teraz i zero wypadkow.
obecnie zdarza się po 6-8 godzin za kolkiem nawet.
zadnych mandatów, nawet za zle parkowanie.
kcesz się czepiac???? oki ale nie mnie.
swoje wiem.mozna jezdzic szybko i bezpiecznie a przepisy są dla wszystkich a nie kazda osoba ma tyle doswiadczenia, jezdzi zawsze wypoczęta, zna doskonale trasę (przedszkola,zaulki skąd mogą wylezc ludzie) i wie jaka jest droga. uwazam ze limit 50 km/h jest smieszny i dla "sredniaka" jest oki bo usredniająć zdolność wszystkich uczestnikow ruchu oraz stan nawierzchni powinien byc pewnie nizszy. niestety wybacz ale znam swoje okolice i mysle ze nalezę do ludzi ktorzy jako nieliczni w moich okolicach jeżdzą szybko co nie znaczy niebezpiecznie. samochody są dla ludzi i mozna nimi jezdzic szybko tak samo jak vodka jest dla ludzi ale trzeba ją umiec pic z głową i wiedzieć z kim.
po drugie prawo jest dla ludzi a nie ludzie dla prawa.nikita_bennet (at) poczta.onet.pl - a z tą panienką , Nikita_Bennet 5/09/05 22:00
to mnie wq******snikita_bennet (at) poczta.onet.pl - odpusc nerwy , Ranx 6/09/05 08:57
nick wskazuje na narwana babke:)
(wypowiedz na malolata:P)
akcja jest taka ze nie wiesz gdzie i co wyskoczy i powinno sie mimo wszystko jezdzic spokojniej.
bo nawet jadac spokojnie mozna trafic na debila (nie tylko pieszego) i z nie swojej winy zrobic komus krzywde. a im szybciej jedziesz tym wieksze jest ryzyko. proste.
a do szybkiej jazdy zawsze sa tory czy inne zamkniete odcinki.
i jak bedziesz mial 30 lat prawko i 0 wypadkow to wtedy pogadamy.o roztramtajdany charkopryszczańcu... - za 30 lat to mnie ktos ubije ;> , Nikita_Bennet 6/09/05 21:55
to ze moze cos wyskoczyc to wiem i to znam z zycia (traktor z przyczepą słomy totalnie nioswietlony z podporządkowanej z gówniarzami na słomie to chyba dobry przyklad lub kombajn z nie zlozonym hederem na drodze o szer 6 metrow gdzie heder ma 4,5 metra a drzewa są po obu stronach, bądź też dzik/sarna któych mamy jeszcze w lasach i przez które muszę jeździć 40 na godzinę a nie dopuszczalne 90). znam zycie i znam te przypadki ale mimo tego uwazam ze mozna jezdzic szybko i bezpiecznie (choc powyzej 160 nie jezdze nigdy bo to samobójstwo). wiem tez ze im szybciej jadę tym droga hamowania jest duzo szybsza i raczej w praktyce jest większa niz tylko czterokrotnie z powodu psychiki kierującego.
co do tego ze będę mial 30 lat za kolkiem - znajdzie sie taki co powie - zrob 40 to pogadamy.
co do panienki - Nikita to panienka??? wezmy nikite chruszczowa - tak to byla panienka choc owszem moj nick wywodzi się od imienia kobiety.
i dalej nie wiem o co biega z kubazzemnikita_bennet (at) poczta.onet.pl
- Garnek, a tu masz jakieś dane liczbowe na ten temat , Agnes 29/08/05 08:57
http://www.bzt.most.org.pl/rap_wwa0900.htm
Tylko Warszawa, ale coś tam można poczytać.Metafizyka: - Poznaj, proszę, to jest
Fizyk, a to jego Meta... - Uwazam, ze predkosc powinna byc dostosowana do jakosci drog. , Ziola 29/08/05 09:39
I tyle.
Jakie drogi w Polsce sa, kazdy wie. Drogi lokalne sa beznadziejne, nowe autostrady czesto bez pasa awaryjnego. O miastach wspominac lepiej nie bede... moze nazwa "Wroclaw" wystarczy...
A dla maniakow predkosci.. ;) Polecam wyjazd do Norwegii. Tam na autostradach (jest ich ze 100 km ;) ) dozwolona maksymalna predkoscia jest 90kmh - poza tym 80kmh. Ale takie maja tam warunki ;)
PozdrawiamJestem rasista i nie wstydze sie tego -
pigwy to lepsze jablka - zwlaszcza w plynie. - moje trzy grosze , Grocal 29/08/05 09:45
Najpierw moja subiektywna odpowiedz na postawione w watku pytanie. Otoz uwazam, ze zmniejszenie predkosci dozwolonej w terenie zabudowanym z 60 do 50 kph poprawilo bezpieczenstwo, chociaz nieznacznie. Dlaczego nieznacznie? Bowiem w Polsce kultura jazdy jest tragiczna. Sam mam prawo jazdy od 9 lat, jezdzilem i jezdze dosc duzo po wszelakich drogach i nie mam "ciezkiej nogi" i staram sie nie lamac przepisow.
Czy 50kph jest dobra maksymalna predkoscia w miescie? Mysle, ze tak. Pod warunkiem, ze wszyscy sie do tej predkosci dostosuja. Nie bedzie korkow, wypychania sie, wyprzedzania prawym pasem, trabienia na kierowcow jadacych przepisowo (czesto zdarza mi sie byc celem takich "drogowych obelg"). Jezeli przy 50kph szansa przezycia dla poszkodowanego potraconego pieszego zwieksza sie, to jestem za. 50kph mozna wkalkulowac w czas dojazdu do pracy/szkoly itp. To nie tragedia, jezeli np. samochodem do pracy dojedziesz 10 minut dluzej niz przy v=60kph. Jak dla mnie kazdy przepis, to przepis. Prawo jest prawem i w szczegolnosci na drodze, gdzie naprawde bezpiecznie nie jest, nalezy go przestrzegac.
No i jeszcze sprawa kubazzza, carlosA i innych "super-kierowcow". Dla mnie kazdy, kto przekracza dozwolona predkosc, nie wazne w jakim samochodzie, nie wazne gdzie, to morderca i/lub samobojca (w tym drugim przypadku, to nawet polecam - gatunek sie oczysci zgodnie z naturalnym prawem selekcji). Ograniczenia zostaly stworzone w jakim celu, tym celem jest bezpieczenstwo jazdy, plynnosc, wieksza pewnosc na drodze. Wiara we wlasne mozliwosci, w mozliwosci auta czy inne super-czynniki, ktore pozwalaja jechac 160kph i wiecej, to mrzonki. Znam wielu takich marzycieli, a raczej znalem... Nigdy w zyciu nie uwierze, ze ktos jest w stanie zareagowac w normalnych, drogowych warunkach przy duuuzej predkosci tak samo jak ktos w tych samych warunkach przy niskiej predkosci. To FIZYCZNIE NIEMOZLIWE!! Praw fizyki nie przeskoczysz nawet najwieksza wiara we wlasne mozliwosci i mozliwosci BMW czy innego Mercedesa. Osobiscie boje sie kazdego kierowcy, ktory np. na trojmiejskiech obwodnicy zaiwania 130 i wiecej... Nie wierze i juz! Nie znam kierowcy, nie znam auta, nie wiem co sie moge spodziewac po kims, kto pedzi z niedozwolona predkoscia, lamie plynnosc ruchu, lamie prawo!
Dla przypomnienia! Znacie pana Krzyska Holowczyca? Nie ulega watpliwosci, ze to bardzo dobry kierowca, ze doskonale jezdzi przy kazdej predkosci, ze panuje nad autem jak nikt inny. Jest najwiekszym oredownikiem poprawy bezpieczenstwa ruchu drogowego. Od kiedy wyluzowal z rajdami udziela sie i publicznie i prywatnie, aby uzmyslowic ludziom jak wazne jest bezpieczenstwo na drodze. Chcesz jechac jak wariat, poznac swoje mozliwosci, zaufac sobie i swemu autu? Jedz na JKSy, rajdy mlodych, czy na normalne rajdy lub tor wyscigowy. Droga publiczna, to droga publiczna. Przepisy to przepisy. I kto tego nie rozumie, ten nie powinien jezdzic samochodem...Na pewno, na razie, w ogóle...
Naprawdę, naprzeciwko, stąd...
Ortografia nie gryzie! - mialo byc , Grocal 29/08/05 09:48
"niewazne" a nie "nie wazne"Na pewno, na razie, w ogóle...
Naprawdę, naprzeciwko, stąd...
Ortografia nie gryzie! - Howgh !!! , Remek 29/08/05 10:27
Popieram w 100%
- Duża UWAGA , BONUS 29/08/05 10:32
niestety fizyka ma pewne prawa, może niektórzy powinni wrócić do szkoły albo słuchać na lekcjach fizyki a nie BMW pod ławką rysować?
Droga hamowania rośnie do kwadratu prędkości, czyli podwojenie prędkości wydłuży drogę hamowania czterokrotnie, potrojenie - dziewięciokrotnie !!!
przykład
jedziesz 50 lub 70 i w tym samym miejscu widzisz zagrożenie i zaczynasz hamować . Pytanie jaką prędkość będziesz miał gdy jadący 50 zatrzyma się? .....
No ile ?
50 km/h
i o tym trzeba pamiętać ...
Czyli jak jest w mieście 50 to się jedzie 50
a za miastem 90 (no chyba że jest droga ekspersowa/autostrada)
ale tego w Polsce nie ma :( zawsze możesz trafić na ciągnik abo coś w tym stylu i z 90 jesteś wstanie wyhamować na ~50 m a ze 130 potrzebujesz już dobrze ponad 100m
Pozdro
BONUS
PS W tym roku jak byłem w Czechach to jechałem ichną drogą ekspresową (do Pragi) i ponad 80 km jechałem równo 130 km/h za S 600 jak wszyscy .... prócz aut z polskimi tablicami które slalomem wyprzedzały wszystkich i wszystko :( - dobra bo widze ze znowu jest dym , kubazzz 29/08/05 12:13
z grubsza chodzilo mi o to :
DLACZEGO 130 jest taka granica na autostradzie?
SKAD ta magiczna liczba, ktora od chyba 30 lat sie nie zmienia!
I dlaczego dla niektorych ktos kto jedzie 150 to morderca!
Ja powtarzam, PREDKOSC NIE ZABIJA!!!!!!!!!!!!!! Gdyby tak bylo to ja juz mialbym na koncie ze 20 osob zabitych i sam powinienem zginac z 10 razy.
smierc przynosi brak rozwagi kierowcy, slabe drogi, niesprawne auto, alkohol.
Moim zdaniem na autostradach sa warunko zeby jezdzic szybciej niz 130.
To ograniczenie i tak nie zatrzymuje wariatow, a daloby szanse poruszac sie sprawniej innym kierowcom.
BTW- az byscie sie zdziwili jak ja czasem ostroznie jezdze...
ech - chyba jeszcze nie mozecie zrozumiec o co mi chodzilo.
tak jak z tymi limitami na neostrade - przeciez to dla naszego dobra, kazdy kto przekracza to pirat i zlodziej itd jakis psychol.
[wiem, inna ranga ale podobne zaslepienie]SM-S908 - chymmmm , BONUS 29/08/05 12:33
Może dlatego że droga hamowania rośnie ??
I powiedzmy przy 100km/h widzisz że za 100m stoi coś w poprzek drogi zatrszymujsz się gdzieś po 60 m (20m przejdziesz zainm zareagujesz a potem 40m hamowania)
przy 130 km/h zatrzymasz się gdzieś w okolicach tych 100 m
przy 150 km/h zatrzymasz się gdzieś około 150 m
Pozdro
BONUS
PS nie piszę że nie można jeździć 200km/h tylko trzeba mieć gdzie .. a w Polsce nie ma :( w wielu miejscach ustawowe 90 jest za dużo
- hehehe :D , Tummi 29/08/05 12:18
"Predkosc nie zabija, to nagle zatrzymanie sie zabija" - Top Gear :DDD
hehe :D
T.www.skocz.pl/uptime :D - masz rację... , Seba78 29/08/05 14:28
prędkośc nie zabija. Tylko głupota... bądź gotowy.www.nieruchomosci-gil.pl - Szczerze? Nie mam pojęcia czy jest bezpieczniej. , El Vis 29/08/05 14:56
Mnie to ograniczenie denerwuje, prawie nigdy nie jeżdze przepisowo. Było 60 jeździłem ok. 60 teraz jest 50 i jeżdze ok. 60. Dla mnie ta prędkość jest dobra. 50 powinno być wylko w miejscach szczególnie niebezpiecznych. Na wszystkich dwójezdniowych w terenie zabudowanym powinno być ok. 90.
Audostrady - Samochody mogą być zdolne jechać te 200 ale ograniczeniem jest człowiek i jego niedoskonałość. Przy 130 szanse na wychamowanie w niebezpiecznej sytuacji są dużo większe. Inna sprawa jeśli by było można jechać 180 na autostradzie bezkarnie to myślę że cała masa ludzi wypozażonych w "śmiercionośne polonezy" jechała by tyle ile wlezie bo przecież można, a to było by już bardzo niebezpieczne zarówno dla prowadzącego jak i dla innych użytkowników drogi.I don't suffer from insanity.
I actually quite enjoy it. - jedno male spostrzezenie , Meteor 29/08/05 17:36
jak dyskusja schodzi na samochody, to wszysscy staraja sie udowodnic, ze sa lepszymi samcami, niz sie od nich oczekuje. "Jezdze szybko i bezpiecznie", "jezdze 200 km/h i nie mialem nigdy wypadku", "Jezdze 60 i tak mi wygodnie". Wsiadzcie sobie kiedys na rower, przejedzcie swoje miasto w godzinach szczytu, to zauwazycie, ze nawet jadac 30, da sie komfortowo dotrzec z punktu A do B w przyzwoitym czasie. Nagle zobaczycie, ze jadac wolniej wcale nie dojezdza sie do celu pozniej. Rower dosc dobrze leczy manii predkosci.Tak, naleze do grupy trzymajacych
kierownice i jestem z tego dumny!
Pzdr. Univega,Author&Meteor - .:. , Shneider 29/08/05 18:15
tak sobie przeczytalem Twoja wypowiedz i cholera 100% racja.
na swoim przykladzie moge potwierdzic :-).:: Live at Trance Energy ::.
- zwiększyło , Chrisu 29/08/05 19:26
ale spalanie. O ile wiele aut na 4 biegu przy 60 km/h sobie miło mruczało tak przy 50 trzeba jechać na 3.
Powiem kilka słów na tematy, które się tu przewinęły.
1. Niemcy. Przeważnie dobre autostrady, z ograniczeniem 130 km/h lub wiecej. Tak naprawdę nikt tam gdzie jest 130 nie sprawdza ile kto jedzie! Zauważcie, że fotoradary są ustawiane na ograniczeniach - bo po to tam są ograniczenia prędkości.
Do tego na innych drogach też nie są tacy "święci". Jechałem sobie 90km/h i bez przerwy byłem wyprzedzany.
Zauważcie, że tam przez miasto droga przelotowa (jeśli nie ma obwodnicy) to przeważnie ograniczenie 70km/h (lub więcej).
2. Czechy - zobaczcie jak jeżdża po polskich drogach (po swoich zresztą też). Wydaje mi się, że daleko nam do ich brawury. Do tego w try miga wybudowali mnóstwo dróg szybkiego ruchu - a nie mówili o autostradach - jak u nas.
3. Polska. Ograniczenia 70km/h przed prawie każdym zakrętem (później nikt nie zważa na ograniczenia, aż nie natrafi na zakręt gdzie TRZEBA zwolnić do tylu), tereny "zabudowane" o długosci 100-200 metrów (lub takie gdzie domów wcale nie widać), policja stojąca 150 m przed końcem terenu zabudowanego, w miejscu gdzie od kilkuset metrów nie ma już domów, drogi krajowe o szerokości ~4metrów, o dziurach nie wspomnę, "autostrady", itp.
No ale łatwiej zganiać wszystko na prędkość... /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\ |
|
|
|
 |
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL |
 |
|
|
|