|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
A R C H I W A L N A W I A D O M O Ś Ć |
 |
| |
|
[OT] Przygody z firmą TRIO /do Izy, DeathClawa, Pawła i wszystkich zainteresowanych , Auror 17/05/06 14:16 Witam wszystkich zainteresowanych moją sprawą ponownie.
W wielkim skrócie.
Z dziewczyną kupiliśmy Della poleasingowego w firie Trio w Warszawie dnia 07.01.2006.
7 dni po miesięcznej gwarancji siadła płyta. Zły na siebie wylałem swoje smutki na boardzie. Dzięki pomocy boardowiczów dowiedziałem się o niejakiej ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmiaine Kodeksu cywilnego (Dz. U. 2004, nr 96, poz. 959).
Na jej mocy sprzedawca sprzedający towar jest za niego odpowiedzialny nawet do 24miesięcy (nie krócej niż 1 rok) od daty sprzedaży, jeżeli zaistaniała usterka istniała w momencie sprzedaży towaru.
Z tym argumentem w głowie i skleconym na prędce podaniem na kartce zacząłem moją walke z firmą Trio. Podanie przyjęli 17.03.2006, a raczyli odpowiedzieć po wielu moich telefonach i "kontaktach z prawnikiem" dopiero 31.03.2006r.
Nie wiem czy już pisałem o sytuacji wręczania mi odpowiedzi przez szefa serwisu? Nawet jeżeli już to pisałem to nie odmówie sobie zrobienia tego jeszcze raz bo sytuacja była naprawdę przezabawna. Pan szef serwisu, nastawiony do mnie dosyć negatywnie przez moje ciągłe telefony i ogólną upierdliwość był od początku do końca przekonany o swojej racji (nie czytając ustawy dokładnie). Dnia którego przyszedłem po odbiór pisma "odmownego" od prawnika firmy powiedział że mają ją już na mailu i że za 5 minut ją wydrukuje i mi da ... ja w tym czasie powinienem wg. pana szefa serwisu spakować sobie mój popsuty komputerek do torby podróżnej i czekać na pisemko. Ja zacząłem pakować komputer: no cóż, nie udało się - myślę sobie. Do sądu ich o to pozywał nie będę.
Podczas pakowania przychodzi pan szef serwisu i daje mi pisemko. Po czym się oddala do swojej kanciapy. Ja się pytam czy nie ma nic przeciwko żebym dokładnie przeczytał "odmowę" zanim wyjdę z komputerem. Zgodził się ... o dziwo ;)
Jakież było moje zdziwinie (a jakie pana szefa serwisu), gdy okazało się że w odpowiedzi na moje pismo przeczytałem tekst następującej treści: (cytuję razem z błędami - moje komentarze w nawiasach kwadratowych)
Szanowny Pani [... ;) ...]
W odpowiedzi na Pańskie pismo z dnia 17.03.2006 zawierające prośbę o naprawę zakupionego u nas używanego komputera firmy Dell PIII 1000/256RAM/40GB/CD FDD/LAN/SB/VGA , uprzejmie informujemy, że komputer ten zostanie przez nas naprawiony zgodnie z przepisami art. 8 Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cwyilnego (Dz. U. 2004, nr 96, poz. 959). [no to to mnie na podłogę powaliło jak stałem w tym serwisie ... toż to zupełnie odpowiedź NIE w stylu firmy TRIO!]
Ze względu na fakt, że zakupiony przez Pana komputer jest urządzeniem wyprodukowanym przez firmę Dell na rynek Europejski i został zakupiony przez nas w ilości 400 szt. w maju 2005, nie jest obecnie możliwa wymiana komputer. [taaa.... jasne - na pewno kupiłem ostatni egzemplarz jaki mieli! .... pfffff......] Pański komputer zostanie przez nas przesłany drogą morską (przesyłka międzynarodowa) [drogą morską? gdzie do jasnej anielki? do USA? do Wybrzeża Kości Słoniowej?] do centralnego serwisu . Wszelkie koszty związane z naprawą komputera, w tym koszty przesyłki, zostana zapłacone przez naszą firmę. [no szkoda żebym płacił im za serwis, który mi się prawnie należy .... ale za przesyłkę morską niewiadomo gdzie]
Niezwłocznie [...ahaaa ...] po otrzymaniu z cntralnego serwisu naprawionego komputera skontaktujemy się z Panem telefonicznie oraz listem poleconym w celu ustalenia terminu odbioru naprawionego sprzętu.
Z poważaniem,
[pieczątka + podpis]
****
Zadzwoniłem do nich dzisiaj - tj. 17.05.2006 (7 tygodni bez 2 dni) - gdzie jest mój komputer i co jest grane?
Pan szef serwisu kazał mi chwilę poczekać, po 30s. odezwał się że: tak - pamięta i wogóle, ale nie jest mi w staine powiedzieć co się dzieje z komputerem, ani kiedy będzie. No to ja się pytam, jak to nie wie kiedy będzie? A on, że może za 2 tygdonie, za miesiąc, albo za 2 miesiące. NIE WIE!
Powiedział również, że prawnik to sprawdzał i że oni to zrobią, ale ustawa nic nie mówi na temat terminu, jaki na to mają. No to ja się uśmiechnałem do słuchawki i mówie że ustawa na pewno o tym mówi i że ją sobie przestudiuję. Szef serwisu na to że jak znajde to on sam jest ciekawy i żebym mu powiedział. Nie ma sprawy.
Jak wrócę dzisiaj ze wszystkich zajęć to zamierzam pogrzebać w ustawach, ale tutaj prośba do bardziej zorientowanych - czy znajdę to wogóle w tej ustawie? Czy może jest jakaś inna, dopełniająca ustawa, o której prawnik firmy Trio (ani ja) nie wiedział, w której to sa podane dokładne terminy - ile czasu ma firma na naprawę komputera?
Gdzie tego szukać?
Czuje że znowu jestem robiony w wała. A już myślałem że ta firma Trio to jednak porządna firma, skoro mi takie ładne pismo dała 31.03.2006 - że naprawią i wogóle.
Tyle tylko że taki sprzęt poleasingowy (1000Mhz/256DDR/40GB) to traci na wartości z każdym tygodniem.
Dziewczyna, dla której kupiny był ten sprzęt już od wielu tygodni ma nowiutki komputer na A64, z gwarancją na każdą część!
Co ja zrobie z takim serwisowanym Dellem, za powiedzmy pół roku? Kupiłem go za 540zł, a sprzedam za x miesięcy za 350-300zł?
Inna sprawa, że ja wraz z dziewczyną wyjeżdżamy na wakacje do USA na 3 i pół miesiąca, potem wracamy na tyzdzień i znowu wylatujemy na stypendium na pół roku - nie będzie miał się kto tą sprawą nawet zająć pod naszą nieobecność .... FUCK! miałem nadzieję że to załatwimy przed wyjazdem .... :-/portnicki.com
+++++++++++++
portnicki@gmail.com - to powiedz , celt 17/05/06 15:18
firmie TRIO, ze niedługo wybierasz się do USA i sam odbierzesz komputer z serwisu "centralnego" :D
A tak poważnie to próbowałeś zainteresować jakąś gazetę, urząd tym problemem? (jak by się nie wahał)
Z tej całej historii to można naprawdę zrobić świetny reportaż.
np. do Uwaga! w TVNEverything should be made as simple as
possible, but no simpler - hehe , maciell 17/05/06 15:36
wiedzialem,ze tak to sie skonczy "Dziewczyna, dla której kupiony był ten sprzęt już od wielu tygodni ma nowiutki komputer na A64, z gwarancją na każdą część!" stare przyslowie mowi zyd traci 2 razy. Pozdrawiam ludzi kupujacych na allegro i zycze szeroookiej drogi. Co do tego serwisu wydaje mi sie,ze skontaktowali sie z prawnikiem i sa dobrze przygotowani. A nie wymienia ci z prostej przyczyny to byl sprzet uzywany wiec oni pewnie nie mieli na niego gwarancji i po prostu musieli by ci oddac sianko. Skoro wykosztowali sie na prawnika to moim zdaniem nie odzyskasz tego siana.Historia jest wypisana na piaskach
Arrakis... - ale o co cho? , Auror 17/05/06 15:47
po pierwsze to nie kupiłem tego na allegro, ale normalnie w sklepie. Byłeś w sklepie Trio? Handlują różnym sprzętem - zarówno nowym jak i używanym.
Mają średniej wielkości sklep w centrum Warszawy - koło samej giełdy komputerowej.
To nie było kupowane zupełnie w ciemno. Następna sprawa że moja dziewczyna wcale nie potrzebowała nowego, wypasionego sprzętu, bo zastosowania do Word + net + muzyka. Nic więcej. Nowy sprzęt się kupiło siłą rzeczy, skoro stary nawalił - komputer w domu mojej dziewczyny jest bardzo potrzebny bo używany codziennie przez wszystkich domowników.
Może i jest to jakaś nauczka dla nas, ale czy to znaczy, że mam nie walczyć z firmą Trio i sobie odpuścić?
Czy to moja wina że robią ludzi w bambuko i handlują sprzętem, który działa przez pierwsze 5 tygodni?portnicki.com
+++++++++++++
portnicki@gmail.com - powaznie chcesz wiedziec , maciell 17/05/06 16:05
to ci powiem. Tak to twoja wina. Sprzetu komputerowego, ktory ma juz pare latek i wiadomo,ze pracowal ten sprzet w jakies firmie dzien w dzien po 8 albo wiecej godzin sie po PROSTU nie kupuje. Zaryzykowaliscie i padaka, a teraz masz wielkie halo. Gdyby byli pewni tego sprzetu to gwarancja nie bylaby na 7 dni. Ja bym juz nie kupil po tej informacji. A jak myslisz skad oni maja te kompy z centrali w USA ? Dorwali jakiegos handlowca z allegro. Zreszta ja na maila dziennie dostaje z 40 email od firm handlujacymi tymi wynalazkami. Czy nie wezme 2 palet albo wiecej. Oczywiscie gwarancja rozruchowa 14 dni. Grzecznie im napisalem, ze maja spadac na drzewa. Ogolnie jezeli sie czegos w zyciu nauczylem to tego,ze nikt niczego za darmo nie daje i ze do okazyjnych zakupow czesciej sie doklada niz zarabia. Zaloze sie, ze takich jak ty oni mieli wiecej przypadkow,ale poniewaz to jest warszawka to maja to w dupie. To ze paru klientow straca to dla nich pikus. Najwyzej za 4 miechy zmienia adres i nazwe firmy. Tak jak to robil slawetny wezyr w Poznaniu. I jeszcze jedno jezeli komputerek jest tak potrzebny w domu to naprawde warto bylo brac po uwage sprzet uzywany ? Bo teraz to jestes w plecy wiecej niz 540 zl policz sobie czas,nerwy,dojazdy,pisemka itp. itp.Historia jest wypisana na piaskach
Arrakis... - głupoty gadasz , ligand17 17/05/06 16:15
Taki używany sprzęt może pracować jeszcze baaardzo długo. Po prostu firma TRIO leci sobie ze wszystkimi w kulki niezależnie, od tego, czy kupuje się u nich używany komputer za 500zł, czy nówkę za 5000.- nie znam , maciell 17/05/06 16:24
tej firmy TRIO. Po ich podejsciu do sprawy mozna sie domyslic tylko jednego, ze maja to gleboko w dupie. A co za tym idzie nie maja zamiaru wymienic,naprawic,oddac pieniadze. Co do wczesniejszego postu podtrzymuje to co napisalem w zyciu bym nie kupil komputera UZYWANEGO z 7 lub 14 dniowa gwarancja rozruchowa i jezeli ktos podchodzi inaczej do tematu to ma w sobie zylke hazardzisty i tyle w temacie.Historia jest wypisana na piaskach
Arrakis...
- Ech, poczytaj ustawę , ligand17 17/05/06 16:13
Art 8 ustawy:
1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wy- miana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione.
4. Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać naprawy ani wymiany albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy naprawa albo wymiana narażałaby kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się stosownego obniżenia ceny albo odstąpić od umowy; od umowy nie może odstąpić, gdy niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna. Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia.
A zatem idź do firmy TRIO i zażądaj na piśmie, żeby określiil dokładny termin naprawy albo napisali, że nei są w stanie załatwić sprawy w przeciągu najbliższych 7 dni. Następnie nabywca skłąda oświadczenie, że tak długi termin naprawy jest dla niego nieakceptowalny, bo naraża go na znaczne niedogodności (nie ma komputera, nie może wykonywać zawodu, etc) i, powołując się na pkt 4 art 8 ustwy odstępuje od zawartej umowy. I żądasz pieniędzy, które wyłożyliście na ten komputer. Koniec, kropka. Jakby robili jakieś problemy, powiedz "OK, proszę chwilkę poczekać, skonsultuję się z Rzecznikiem Konsumentów" - jak nie zadziała natychmiast, to idziesz do tego rzecznika i prosisz o pomoc w tej sprawie.- Dobry pomysł. , DeathClaw 17/05/06 18:04
A jeżeli będą robili problemy po tym co zaproponował kolega ligand17, to:
- idź do nich i poproś grzecznie o przedstawienie jakiegokolwiek dowodu na to, że wysłali rzeczony komputer do naprawy;
- jak odmówią, to postrasz ich sądem i rządaj natychmiastowego zwrotu pieniędzy, albo sprawnego towaru - postaraj się aby wszelkie działania miały swoje odbicie w piśmie czyli np. odmowa wydania sprawnego sprzętu lub gotówki;
- jak nie zmiękną, to niestety zostanie tylko powyższy urząd;
- zakładam, że masz wszystkie dokumenty odnośnie zakupu i drogi reklamacyjnej (?)... więc zbierz je i uporządkuj chronologicznie;
- ściągnij i wydrukuj wzór pozwu - http://www.ms.gov.pl/sprawy_cywilne/form1_p.doc
- uzupełnij, ew. poproś o pomoc rzecznika konsumentów (nieodpłatna pomoc);
- najlepiej jeśli skorzystasz z pomocy rzecznika, gdyż z racji swojego doświadczenia zna się na tym najlepiej.
Jeżeli sąd właściwy dla Ciebie nie jest przeładowany sprawami, to TRIO powinno dostać nakaz zapłaty po 1-2 tygodniach od momentu wniesienia pozwu. Potem, to już tylko komornik zostanie :).
IMO warto zastosować powyższe rozwiązania - ludziska kruszyli kopię w sądzie o kwoty rzędu 12 PLNów, a tu mamy do czynienia ze znaczną sumą.- hihi , ligand17 17/05/06 18:20
Jeśli TRIO się zgodzi na sąd konsumencki (a nóż widelec?), to ten na 99% rozstrzygnie sprawę na korzyść Aurora. A wtedy od razu można wnieść o postawienie firmy TRIO w stan upadłości z powodu niewypłacalności :-D
|
|
|
|
 |
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL |
 |
|
|
|