Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » emigrus 20:29
 » cVas 20:26
 » Ramol 20:21
 » ini1 20:20
 » Artaa 20:20
 » metacom 20:12
 » Majster 20:10
 » burz 20:03
 » Wedelek 20:02
 » Dziadek Ż 20:00
 » Wedrowiec 19:56
 » Kenny 19:56
 » PCCPU 19:53
 » DYD 19:53
 » kemilk 19:47
 » yeger 19:47
 » resmedia 19:44
 » Sherif 19:44
 » coolio 19:43
 » rarek 19:41

 Dzisiaj przeczytano
 53581 postów,
 wczoraj 72839

 Szybkie ładowanie
 jest:
włączone.

 
ccc
TwojePC.pl © 2001 - 2026
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

Przemyślenia n.t. motoryzacji i filmów... , Chrisu 26/05/06 23:08
pewnie kogoś Wam będę przypominał ;)

1. Tak się zastanawiam. Co takiego rewolucyjnego jest w nowych samochodach? Płacimy coraz większe pieniądze za super, hiper nikomu niepotrzebne bajery tylko po co? A o co mi chodzi? Dokładnie o silniki... Nowe auto gdy się popsuje nie wystarczy go walnąć młotkiem w odpowiednie miejsce tylko jechać do mechanika, który pierwsze co zrobi to podłączy do niego komputer. Następnie (to niedawno było w Bundych i mi się bardzo spodobało) powie, że trzeba kupić nową bardzo drogą i bardzo europejską rzecz, na którą trzeba będzie czekać kilka tygodni. Oczywiście samochód, zanim dotarł do mechanika, odmówił posłuszeństwa w najgorszym możliwym momencie i to odmówił w jednej chwili - nie dając kierowcy nawet sygnału ze "coś go boli". Do tego coraz nowsze i coraz droższe rozwiązania mające wpływać na spalanie samochodu tak naprawdę niewiele dają... Czy wyobrażacie sobie obecny samochód za 30 lat? Czy wtedy jeszcze będą 30 letnie oldtimery, czy tylko takie koło 50 lat - ze starymi porządnymi silnikami ;). A spalanie? Hmmm. Mam fiestę 1.1 '89 (nowy model ;) ), pewnie silnik ma jeszcze ze starego modelu, a żeby było ciekawiej - skrzynia 4-biegowa. I co? I na trasie przy 100-120 (max osiągi pojazdu to 142) spala 5,5 l. Przy jeździe do 100 km/h spaliła około 4,5 litra. Fakt - zimą w mieście przy dojeździe do pracy spalanie wychodzi około 8 litrów... Tylko że to jest auto z gaźnikiem, 4 biegami i ma 17 lat!

2. Filmy.
Oglądałem niedawno Vabank. Film w którym nie przeklinają, można się dobrze rozerwać, nie nalewają się tam ciągle z sexu, a spokojnie 2x w roku można go obejrzeć nie nudząc się. Teraz? Bez k%&^* nie ma filmu, jedyne dowcipy są o penisach, a po wszystkim żałuje się, że ogladało się ten film, a nie poszło np na spacer...

I jeszcze jedno. Czy jeśli nie uzyskuje się dochodów trzeba w PL składać PITa?

/// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

  1. a ja , siaraps 26/05/06 23:40
    zauważyłem inną prawidłowość, że coraz mniej jest teledysków w których nie było by seksualnych podtekstów. Prawie każdy ukazuje roznegliżowane, wiercące tyłkami panienki. Co za dużo to nie zdrowo!

    "dziś to, co wczoraj trwałym było
    jutro istnieć przestaje"
    dj boom

    1. eee co Ty oglądasz , Dabrow 27/05/06 12:33
      Dani California - R.H.C.P. - żadnych rozbebłanych afroamerykańskich trzęsidup ((-;

      !!!!!TO JEST SPARTA!!!
      !Tu się nic nie zmienia!
      ------dabrow.com------

  2. hmm , kubazzz 26/05/06 23:57
    ad 1.
    nie wiem o co chodzi Ci dokladnie, wiem tylko ze roznica miedzy 20 letnim polonezem a nowym BMW 760i jest niemierzalna w granicach poznanej fizyki ;)
    ad 2.
    racja racja, ale nic z tym nie zrobisz

    ad siaraps
    tez racja i tez mnie to irytuje. najwieksze hity sa wyuzdane, wulgarne, perwersyjne, przeladowane sexem, golizna i bizantyjskim przepychem. no ale to jest juz na zywca teraz, bez kamuflowania, po prostu czysty biznes i czysty przekaz "CHCIJ TO!!".

    SM-S908

    1. ech kubazzz - jak nie wiesz co powiedzieć to lepiej nic nie mów... , Chrisu 27/05/06 07:40
      nie chodziło mi o malucha i super wypasionego mietka... Chodziło mi o auta porównywalnej klasy z silnikiem o takiej samej pojemności...

      /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

      1. tez jest roznica , kubazzz 27/05/06 12:49
        przeciez.
        szukasz na sile jakis wad teraz, obrzydzasz sobie, a pomijasz cale dekady zmian, ktorych nie widac od razu.

        SM-S908

        1. wieksze zaokroglenia? , Ranx 27/05/06 13:08
          czy moze bardziej okragle kola?
          popatrz chocby na pralki - 20 lat temu byla frania a teraz masz automacik zo zwazy zmierzy poczeka na 2 taryfe i po cichutku wypierze a moze i nawet wysuszy.
          a samochody? lepsze hamulce? ewolucja. lepsze materialy? norma. wieksza moc z tej samej pojemnosci? zgoda. ale jakim kosztem? trwalosci samochodu? sa wozki ktore maja powiedzmy 80 lat i dalej jezdza. a w razie problemow bierze sie mlotek i kawal drutu i dalej sie jedzie:) wiec...

          o roztramtajdany charkopryszczańcu...

          1. za parę lat , Dabrow 27/05/06 13:51
            żeby mieć przy sobie narzędzia do auta będizesz musiał zacząć od laptopa (albo przynajmniej palma) i lutownicy precyzyjnej. Mechanika będzie marginalna... (-;

            Poparcie 100%
            Poza tym wśród starszych aut jest więcej tych z jajem i chaRRakterem. Współczesne jakieś takie nijakie w większości...

            !!!!!TO JEST SPARTA!!!
            !Tu się nic nie zmienia!
            ------dabrow.com------

            1. no np , angicom 27/05/06 15:36
              taki camaro lub jakis frot mustang
              to sa bryki moich marzeń

              http://angicom.pl

              1. miało byc , angicom 27/05/06 15:36
                ford ....4ta fortuna robi swoje

                http://angicom.pl

            2. eee tam - jak sie nie chce w nowych autach niczego dostrzec to sie nie uda , kubazzz 27/05/06 17:11
              ja nie rozumiem tej dyskryminacji.
              chyba to wynika z tych wlasnie sentymentalnych niespelnionych marzen z mlodosci i dziecinstwa.
              Nie mowie, ze te auta nie maja duszy, ale bez przesady. Wtedy tez byly dziadowe auta i teraz tez sa rewelacyjne pojazdy.

              SM-S908

              1. Kubazzz - inaczej , Dabrow 27/05/06 21:44
                nowe auta też są fajne, ale z roku na rok coraz mniej modeli mi się podoba, coraz mniej z nich ma coś unikalnego - są coraz bardziej podobne. A dawniej - wiadomo było co jest ford, co audi co peugeot co BMW a co Mesio... (-; Chociaż - nowe cls'ki są całkiem całkiem ładne, gelenda też trzyma fason - ale to nie jest nic nowego (-; A taki np. ML - lipa jakich mało - fura dla karczka ze złota bransoletą na łapie (((-;
                A ze współczesnych - niespełnione zapewne marzenie to Saab aero X. Kosmos auto... Ten kokpit otwierany i w ogóle wygląd szpicenklasse!
                Odp. do pewnego elementu z wątka poniżej - zmieniło się imho na gorsze materiałowo a nie na lepsze - włąsnie po to co napisałeś tutaj: http://twojepc.pl/boardPytanie111328.htm#p - żeby auto nie było zbyt trwałe. Poza tym jest 1000 razy więcej elementów które sie moga zepsuć, a ich naprawa do prostych nie należy. I to jest clou i idea fix wypowiedzi Ranxa (jeśli rozumiem i nadaję na jego częstotliwości). Jakoś mam ogromną (wiem - mało mi do szczęścia potrzeba) frajdę z jazdy 11letnią micrą, żadnej klimy cudów itp. Otweiram szyberdach i rura. I się wcale nie martwię że za 200km muszę smarować bo to wynalazłeś chyba gdzieś pomiędzy swoimi zdjęciami gołych dup (-; Ogólnie Kuba - nowe autka też są fajne ale wśród tych starych jest więcej tych które zadają szyku (-; I tyle. IMHO. PZDR

                !!!!!TO JEST SPARTA!!!
                !Tu się nic nie zmienia!
                ------dabrow.com------

                1. Hmm... , DJopek 27/05/06 21:59
                  Ale wiesz - dawniej samych marek aut było o wiele mniej, już nie mówiąc o ilości modeli i wyprodukowanych sztuk...
                  A teraz? Masówka poza nielicznymi wyjątkami za ogromne pieniądze.

                  Nie widzę przeciwskazań aby te dzisiejsze auta (niektóre oczywiście ;) były tak samo kultowe za parędziesiąt lat jak te stare które chwalimy teraz...

                2. micra ma 11 lata a nie 80 , kubazzz 27/05/06 22:16
                  a ja pisalem z tym smarowaniem o wlasnie takich:)
                  Nowe auta tez sie wyrozniaja. Ale! Jest ich po prostu wiecej!
                  Kiedys bylo mniej modeli, rzadziej i w ogole mniej samochodow. To byl rzad wielkosci mniej. Firmy sprzedawaly nie milion a 100 tysiecy.
                  Komu sie snilo w latach 50 czy 60 ze Mercedes bedzie mial prawie caly alfabet modeli?:)
                  Co do tej frajdy - faktycznie moze masz frajde z micry, ale to nie przekresla mozliwosci osiagniecia przyjemnosci w nowym aucie.
                  Czemu jest takie rownanie w dol?
                  Ze skoro stare auto jest w miare wygodne, daje jakas frajde i dowiezie do celu, tzn ze nowe jest pewno gorsze.
                  Teraz po prostu tempo rozwoju technologii i wdrazania jest duzo wieksze i dlatego to sie wydaje, ze traci fason.
                  Ale - takie BMW Z8. w sumie auto XXI wieku, a juz klasyk. A z drugiej strony - syrena w latach 60 jako auto dla koneserow? watpie zeby ktos tak powiedzial wtedy... :)

                  BTW - ja dalej nie mam problemu z odroznieniem co AUDI, BMW lub Mercedes. Te auta maja dziesiatki charakterystycznych rozwiazan stylizacyjnych.
                  Co prawda jest taki dziwolag jak Honda FR-V co zostal mocno "zainspirowany" chyba elementami z mercedesa i bmw. dziwne ze sie nikt o to nie doczepil.

                  SM-S908

                  1. (-: , Dabrow 27/05/06 23:05
                    ja nie neguję że nowe też może być frajdą - ale Kuba - idzie o to że były prostsze, w motoryzacji postęp poszedł w skomplikowanie i stworzenie produktu który przestał być user friendly. Musisz mieć speca... O tyle... O nic innego nie idzie. A honda - ja tam wolę inne modele. Choćby starego Legend'a czy accorda (tego starszego) fajne bryczki.

                    !!!!!TO JEST SPARTA!!!
                    !Tu się nic nie zmienia!
                    ------dabrow.com------

                    1. hmm - ja akurat bardzo lubie sobie czytac lub najlepiej testowac , kubazzz 28/05/06 00:51
                      nowinki:)
                      nowe auta jezdzic jezdza, a ze maja czasem cos wiecej lub trudniej je naprawic.. czy to czyni je trudniejszymi w obsludze? nie wydaje mi sie. ja czasem przesiadam sie do vw 1300 [garbus] rocznik 1970 mojego dziadka i szybko stwierdzam, ze wcale nie jest tak bardzo user friendly ;)
                      Sie czlowiek zmeczy jak to prowadzi.
                      A potem wsiadam do drugiego, auta, automat na D przelaczam i jade. Kierownica jednym palcem da sie krecic, ciszej wygodniej i szybciej.
                      Fakt, w VW mozna na swiatlach gaznik przestawic, a poziom oleju mierzy zwykly bagnet, ale czy akurat to jest miara przyjaznosci?:)

                      SM-S908

          2. tak jasne, kolejna mitomania , kubazzz 27/05/06 17:08
            ze stare auta sie nie psuja.
            auto co ma 80 lat to przed kazda jazda i co 200km wymaga przegladu albo co najmniej smarowania polowy elementow i regulacji wszystkiego, a teraz robisz to co 15 tysiecy kilometrow.
            Twoje sady opieraja sie na zbytnich uproszczeniach i sentymentach, a to bywa mocno zawodne!!
            Nie zabronie Ci w to wierzyc, ale to jest bez sensu raczej.

            SM-S908

            1. hmm , Ranx 27/05/06 19:08
              to podaj mi jak bardzo zmienily sie samochody.
              za przytocze taki przyklad telewizora ktory jeszcze kilkanascie lat temu mial banke z proznia a dziescia liat temu tylko takie banki. obecnie masz plazmy lcdki oledy i inne wynalazki wielkosci od cala do >100 pobierajace ulamki dawnych mocy o kolorach jakich nie snilo sie 50 lat temu. ze nie wspomne o rozdzialkach i mozliwosci wykorzystania.
              pokaz mi jak bardzo zmienil sie silnik (jako w zasadzie podstawowy el samochodu).
              krotko mowiac obron to co powiedziales. a wtedy i ja bede wiedzial wiecej:)

              o roztramtajdany charkopryszczańcu...

            2. a i nie napisalem ze sie nie psuja. , Ranx 27/05/06 19:09
              tylko ze byly twardsze i generalnie prostsze do naprawy. a to zasdnicza roznica.
              ja sie obawiam ze nowoczesnego silnika w przydomowym warsztacie nie naprawisz....

              o roztramtajdany charkopryszczańcu...

              1. co sie zmienilo? bardzo duzo. , kubazzz 27/05/06 21:09
                np technologie bezposredniego wtrysku paliwa stosowane na masowa skale. elektroniczne sterowanie zaplonem, ktore poprawia caly proces spalania mieszanki.
                zmiana materialow dzieki czemu elementy sa trwalsze.
                TO JEST duzo!
                Zreszta nie wiem do czego ten wywod ma prowadzic?
                Wiesz - LCD to samo co stary Rubin robi - pokazuje ruchome,kolorowe obrazki. Zmienila sie jakosc odbioru, zmienila sie technologia.
                Samochody dalej maja ta sama zasade dzialania, ale zmienila sie jakosc elementow i czasem ich konstrukcja.
                Teraz nie wystepuja juz dolnozaworowe konstrukcje, a bardziej skomplikowane, gornozaworowe na ogol z dwoma walkami rozrzadu na jeden rzad cylindrow.
                Skutecznosc silnikow zmienila sie gigantycznie. Popatrz jaka moc potrafi uzyskac silnik benzynowy z jednego litra, bez doladowania.
                Kiedys to bylo 20KM teraz czesto ponad 100KM.
                Zobacz jak zmienil sie poziom halasu i wibracji generowany przez silniki. To nie tylko kwestia dodatkowych materialow wygluszajacych.
                Zobacz jaka dynamike ma przecietne auto osobowe - taka jaka ferrari w latach 60. Tylko ze tamto ferrari psulo sie 100x czesciej i ciezko by sie tym jezdzilo w dzisiejszym ruchu bo nie mialo zadnego wspomagania sprzegla, kierownicy, hamulcow, bylo glosne i palilo duzo wiecej benzyny.

                Rzeczywiscie, trudno naprawic dzisiejsze auto majac do dyspozycji mlotek i drut. Ale auto ktore ma 30 lat - tak samo trudno. Trzeba bylo miec kilkadziesiat kluczy roznego typu, trzeba bylo wiedziec gdzie czego szukac, i trzeba bylo wiedziec co sie zepsulo.
                Ta wiedza sie zmienia bo zmieniaja sie samochody.
                Telefonu komorkowego sam teraz nie naprawisz, ale przeciez jeszcze 20 lat temu telefon tarczowy mozna bylo rozmontowac i zlozyc do kupy na zajeciach technicznych w skzole.

                CZESTO sie wydaje, ze teraz auta sa mniej trwale, ze duzo kosztuja, a nic w nich nie ma. Ale warto sie zastanowic czy na pewno to jest sluszna teza. Po pierwsze wcale nie sa takie drogie, jesli nie bedziemy zawezac rynku do Polski tylko. Sa wrecz bardziej dostepne. Po drugie - golf 1986 a golf2006 - proste porownanie pokaze ile sie zmienilo. Gola blacha w pierwszym i wygodne, przytulne wnetrze w drugim. A cena relatywnie nie jest wyzsza.
                Sposob uzytkowania samochodow tez sie zmienil - kiedys jazda wiazala sie z przygotowanie. Moj dziadek mial w latach 70 skode i zawsze przed dluzsza trasa sprawdzal kola, zagladal w podwozie, dolewal olej, regulowal bebny hamulcowe, regulowal gaznik.
                A teraz - wsiadasz i jedziesz 2000 km dolewajac paliwo i sluchajac radia w powiewie klimatyzacji.
                A ruch, predkosci i odleglosci duuuuzo wieksze. Oznacza to, ze kazde nowe auto jest narazone na duuuzo wieksze obciazenia.
                Rozpedz [niewazne juz jak] zwykla warszawe m20 do 200kmh to sie pewno rozleci;)
                Wszystkie elementy dzisiejszych samochodow musza krotkotrwale znosic duzo wieksze obciazenia.
                Poza tym, nie ma co tragizowac - jakosc nowych aut nie jest zla. Apetyt rosnie w miare jedzenia, dlatego te narzekania.
                Oldtimery sa fajne, ale tylko dlatego ze maja jakas przeszlosc, ich wyglad czasem budzi nostalgie. Ale technicznie na dzisiejsze czasy sa przestarzale i ludzie nimi na codzien nie jezdza. Bo jest to okropnie niewygodne. I co z tego ze moze latwiej je naprawi, jesli bedzie musial to robic duzo duzo czesciej.

                SM-S908

                1. hmm , 0r8 28/05/06 00:42
                  hehe, no wlasnie. jedyna roznica pomiedzy golfem '86 a '06 to wyglad zewnetrzny i wykonczenie wnetrza. male silniki jakie gowniane byly, takie nadal sa.
                  a wieksze silniki, mimo, ze mocniejsze to osiagi i spalanie daja takie samo jak 20 lat temu ze wzgledu na koniecznosc targania zbednych kilogramow.
                  a to przeciez 20 lat roznicy! w prawie kazdej innej dziedzinie techniki to jest przepasc.
                  a w autach? mi sie rownie wygodnie jezdzi 560SE z '86 jak S'ka z '06. ale ja sie nie znam ;-))) dla mnie nadal ideal to M635CSi z koncowki produkcji :D

                  ps. klekoty to inna sprawa - podyktowana cenami ropy i benzyny - jakby takie problemy mieli 20 lat temu to tez by sie za dizle wzieli ;-)

              2. hmmm , bartek_mi 27/05/06 21:23
                nigdy komarkiem nie jezdziles? albo junakiem, czy wsk?
                zawsze cieklo spod uszczelek, nie palilo jak chcial kierowca, a jak kopnelo sie za duzo to sie zalewal i dawaj klucz do swiec i od poczatku :)
                i do tego pseudo hamulce :)
                a teraz zasiadz do jakiegos glupiego 5-letniego bandita :>

                dzisiaj jest jutrzejszym wczoraj

  3. coż , okobar 27/05/06 00:06
    ad1. mam wrażenie że zwykły młoteczek będzie jeszcze długo potrzebny....ponieważ nie stać nas będzie np. na BMW chociażby M5
    ad2. są filmy i filmy... wybieraj te które chcesz obejrzeć a nie te które możesz obejrzeć.... niby niewielka róznica ale jednak... wiem że o fajne filmy coraz trudniej ale zawsze możesz wstąpić do mnie:)

    adPS. Pitu chyba nie ale musisz jakis papierek o braku dochodu przedłożyć...tak jakoś mi świta

    PS. cóż nuuuudda, ciężki dzień...czy tylko czas na przemyślenia wyskoczył?

    AMD 3800+ 2.01GHz 3.00 GB RAM
    GF 7600 GS, M2N4 SLI
    Win XP SP3

  4. hmmm , Nazgul 27/05/06 00:20
    sa filmy takie, nawet teraz... ;) np. Las Vegas Parano :D ogladam srednio co 2 miesiace, albo Brain Donnors

    people can fly, anything
    can happen...
    ..Sunrise..

  5. wiec tak: , Fantomas 27/05/06 01:06
    ad 1: samochody coraz bardziej przypominaja chinszczyzne ...
    chociaz nie powiem, z tanich samochodow o wiele bardziej wole jezdzic w pracy Fiatem Panda niz Fiatem Uno czy Seicento .. nie iadomo , czy Panda dozyje 20 lat... to juz jest inne zagadnienie ..

    no dobrze, ale czy nie lepiej i wygodniej (chociaz na pewno komfortowiej) jezdzi sie Volvo S40 niz Volvo 740 ?

    oczywiscie nadal mozesz jezdzic Fiesta ale widzisz .. nie wybierzesz sie tym samochodem w trase np 1000-1500 km bez obaw i bez zmeczenia ...

    analogicznie ja mam takie samo porownanie ze swiatem idacym "do przodu" pod wzgledem komorek .. do niedawna miałem Nokie 6150 a teraz mam 6310i i dzis posłuchałem sobie wykładu nt wyzszosci telefonu .. 100 generacji nad moją .. zapytalem sie wprost "kolego czy przez Twoj telefon lepiej słychac rozmowce niz w mojej ? " i urwał sie "koledze" watek ...

    ad 2: Jasminium ... ogladał kolega Chrisu ten film ?

    .... jezeli nie wyłapałes(aś)
    złosliwosci to przeczytaj raz
    jeszcze ...

    1. ad 1 mieszasz , Ranx 27/05/06 07:31
      ja juz to gdzies pisalem i zgadzam sie z kolega chrisu na ten temat.
      nie chodzi o komfort jazdy bo taki sam (powiedzmy ze porownywalny) dawaly Ci tez samochody i 20 lat temu. i w obu przypadkach sa to auta raczej drogie. wiec nie kombinuj i wal na temat:P
      kolega nieprzypadkowo poruszyl temat silnika bo jak wiadomo z urwanym tylem da sie jechac (choc te obecne "kontrolowane" strefy zgniotu to tez ciekawa rzecz :P) ale z nawet delikatnym defektem nowego silnika stoisz. ja pamietam jak stado sasiadow stalo kolo zlomiastej syrenki i ja naprawialo. wszyscy byli antytalentami technicznymi ale mimo ich wysilkow to autko dalej jezdzilo. a teraz?

      o roztramtajdany charkopryszczańcu...

    2. nie? , Chrisu 27/05/06 07:41
      jechałem nią już takie trasy - bez zmęczenia. Fakt przydałaby się klima ale cóż ;). A jeśli auto jest sprawne technicznie to czego się obawiać?

      /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

      1. ale nowa fiesta jechaloby sie na pewno lepiej , kubazzz 27/05/06 21:24
        i wcale niekoniecznie drozej.
        kurde przeciez duzo sie zmienilo!
        Oba Cie dowiaza w to samo miejsce, tyle ze roznica bedzie w jakosci.
        Uparcie trzymacie sie tych aut z najnizszych segmentow, w ktorych postep idzie znacznie wolniej. Ale tez jest widoczny!
        Wez nawet Yarisa a starlet z pierwszego roku produkcji. Oba gowniane, ale yaris jakby mniej.

        SM-S908

  6. Ja wiem czy płacimy coraz więcej za te auta... , sebtar 27/05/06 10:05
    Ale co do reszty to się zgadzam - mam jakieś takie badziewie co się zwie Yaris (większe mi na prawdę nie potrzebne), jeżdzi toto zupełnie dobrze i się wcale nie psuje ale jestem więcej niż pewien że za 10 lat to będzie to kupa złomu której nikt nie będzie w stanie uruchomić bo elektronika dawno się sp.. a części już nie bedą robić. W obecnych autach jest za dużo tandetnej elektroniki, najlepiej widać to w autach francuskich w których potrafi się ona psuć niemal od razu, przynajmniej z tych co miałem do czynienia, nie wiem jak jest w koreańcach czy nowych fiatach.
    2. Większość obecnie kręconych filmów to dno, więc co się dziwisz, lepiej sobie coś poczytaj. A co do teledysków i muzyki, to wygrana Lordiego na Eurowizji dla mnie świadczy najlepiej o tym że ludzie mają coraz bardziej dosyć puszczanej w tv i radiach popowej mdłej papki dla kochających inaczej.

    Demokracja to władztwo intrygantów,
    wybieranych przez głupców.

    1. ja mam , Nazgul 27/05/06 10:54
      z fiatow Bravo i Pande, Bravo '97, Panda '04 i jesli chodzi o Pande to smiga bardzo fajnie, nic sie w niej nie zepsulo, zawieszenie ciuchutko wybiera nierownosci. Jesli natomiast chodzi o moje Bravo, to juz autko ma kilka latek, ja go mam od roku. Jesli chodzi o elektronike to dziala ok, jedynie co mi strzelilo to przeplywomierz, ale to moja wina przez gaz. Zawieszenie... jak go kupilem to zmienilem amorki, a teraz po 35 tysiacach wahacze musialem. Poza tym wszystko cacy, a auta uzywam do jezdzenia ;) pozdr

      people can fly, anything
      can happen...
      ..Sunrise..

  7. heh , LooKAS 27/05/06 17:34
    jezdze 20letnim passatem, i w zasadzie opinia mechanikow jest taka, prawie zadne dzisiejsze auto nie dozyje w takim stanie takiego wieku. Komfort? mam wiecej miejsca niz w nowych wersjach. Siedzenia? z trawy morskiej (oparcia), po 300-400 km, nic mnie nie boli, u znajomego w nowej (bodajzde 99) vectrze po 100km zaczynam sie wiercic i wyginac. Komfort jazdy? Jak sie dba o auto to jedynie wspomniany brak klimy przeszkadza.

    1. ale czy wiesz o tym, ze auto NIE JEST projektowane zeby jezdzilo wiecznie? , kubazzz 27/05/06 21:15
      Ty tez za 100 lat bedziesz kupa odpadow biologicznych.
      Samochod srednio jest na 10 lat projektowany, a im mniejsze auto tym ten okres sie skraca.
      Po co robic niezniszczalny czolg co przejedzie milion kilometrow i nawet nie zaskrzypi.
      Takie auto kosztowaloby dopiero duzo.
      A praktycznie nikomu to nie jest potrzebne, a juz najbardziej producentowi;)
      Ilu z was ma jeszcze skarpety albo buty z 1992 roku? Przeciez to tylko 14 lat minelo. Dla samochodow to nic, a kiedys stare buty na pol zycia szewc szyl, a teraz to 3 lata i koniec.uuu...

      SM-S908

      1. porównania masz zarąbiste... , Chrisu 27/05/06 22:11
        ja mam skarpety 14 lat i co ;) ??
        a przykład 1kkm masz choćby w mietkach. Mój wujo miał 240D - sprzedawał go jak miał 550kkm - bez remontu silnika.

        /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

        1. no moj , kubazzz 27/05/06 22:21
          ojciec mial dwa razy w123 i to byly niezniszczalne samochody, w sumie zeby on nie jechal to trzeba bylo go z premedytacja uszkodzic. Benzynowa wersja, przez pol zycia przeciazana przez innego wlasciciela, pol miliona kilometrow i jezdzil.
          Ale co z tego... ? Nowa E-klasa jest miliard razy ladniejsza i wygodniejsza i o wiele lepiej sie prowadzi. I ja sie o tym przekonalem i moj ojciec tez i co z tego ze beczka byla niezniszczalna jak po prostu byla stara i odstawala od epoki aktualnej. Nie jezdzilo sie tym tak dobrze jak w 1982 moglo sie jezdzic.

          SM-S908

          1. pewnie jeździsz autostradami , Chrisu 27/05/06 22:32
            ciekawe że w kamizelkach właścicieli starych aut nie widzę...

            /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

            1. hmm - nie kumam , kubazzz 28/05/06 00:56
              o co chodzi :)
              autostrad mamy w Polsce ile mamy wiec sie do nich nie ograniczam;)))))

              SM-S908

              1. widzisz... , Chrisu 28/05/06 07:39
                nie mówię o naszych autostradach...

                /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2026, TwojePC.PL