Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » Wedelek 18:49
 » buddookan 18:48
 » Killer 18:48
 » zartie 18:48
 » KHot 18:47
 » michol 18:46
 » teneo 18:45
 » Grza 18:44
 » emigrus 18:43
 » kyusi 18:43
 » dancan 18:40
 » jaman 18:40
 » faf 18:39
 » MacLeod 18:39
 » rzymo 18:39
 » yanix 18:39
 » meister_b 18:36
 » bart30 18:36
 » wrrr 18:35
 » Grocal 18:35

 Dzisiaj przeczytano
 21350 postów,
 wczoraj 19521

 Szybkie ładowanie
 jest:
wyłączone.

 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

[OT] Zaslanianie tablic rejestracyjnych - Po co? , Wolf 1/04/14 15:21
W znakomitej wiekszosci ogloszen motoryzacyjnych(otomoto, autocentrum itd.) widze zasloniete tablice.
Dlaczego ludzie zadaja sobie jakikolwiek trud by je zaslaniac/wymazywac?

Kiedy przegladalem moje lokalne ogloszenia, trafiajac na oferte samochodu z zaslonietymi tablicami, w 9/10 przypadkow mozna strzelac na slepo ze samochod wystawia Polak.
Kiedy pytalem jednego dlaczego w ogloszeniu zaslonil tablice, stwierdzil ze nie wie, ale chyba wszyscy tak robia?!?
Zdziwil sie kiedy pokazalem mu ze prawie nikt...

Vey iz mir!

  1. chyba, żeby się sąsiad nie dowiedział ;) , bajbusek 1/04/14 15:37
    kiedyś chodziła opinia, że takie auta są łakomym kąskiem dla złodzieja bo na pewno odkupisz ... według mnie bez sensu.

  2. bo google zasłania , Menah 1/04/14 15:40
    na street view :) a tak na poważnie to nie wiem

    Wysłane z mojego Commodore 64

  3. Nie wiem , Bitboy_ 1/04/14 15:46
    też tego nie rozumiem.
    Wrodzona cebulakowatość czy co, nie wnikam, dla mnie to śmieszne i głupie, ale z drugiej strony - nie moje tablice, nie moja sprawa..
    Tak samo nie mam oporów przed wrzucaniem zdjęć samochodów z tablicami.
    O ile zdjęcie takie w sposób oczywisty nie doprowadzi do ustalenia właściciela (zdjęcie z bardzo charakterystycznymi detalami, lub wręcz zawierające portret właściciela) to można je spokojnie zamieszczać czy się to komuś podoba, czy nie.
    Zaznaczam, że nie zawsze tak było :)

    9600K@4.6,AorusEliteZ390,CryorigR1
    Ultimate,GskillRipjawsV360016GB,AsusGTX1070,
    Corsair HX520

    1. Na pewno nie głupie. Czytaj niżej :) , ptoki 1/04/14 15:48
      jak szukalem swojego to podany vin bardzo mi pomógł w zdecydowaniu sie ze jednak niebity tylko tak wygląda :)

      1. VIN a tablice to 2 inne sprawy , Bitboy_ 1/04/14 15:50
        mowa tutaj jest o nr. tablic, nie o VIN.
        I tak, głupie, bo jak ktoś zamazuje tablice to z automatu dostaje u mnie łatkę kombinatora, i włącza mi się lampka ostrzegawcza, a kupno czy choćby wyjazd w celu "oglądnięcia" przemyślałbym nawet nie 3, a 5 razy..

        9600K@4.6,AorusEliteZ390,CryorigR1
        Ultimate,GskillRipjawsV360016GB,AsusGTX1070,
        Corsair HX520

        1. Nie jojdaj. Tablice tez identyfikuja auto. Jak nie ma vin to i tablice mozna wpuscic , ptoki 1/04/14 21:05
          w pewne miejsca aby wybadac przeszlosc auta.

          Poza tym jak tablic nie widac to duzo trudniej poznac to samo auto na innych fotkach z innego ogloszenia.

          Ale jak nie wierzysz, Twoja wola.

          Czy poczujesz sie lepiej jak napiszę:
          Zakrywanie tablic jest bezsensu bo czy je widac czy nie, nie robi róznicy. No, może niektórych ludzi z internetu denerwuje ;)

        2. hmm , Franz 2/04/14 06:52
          ale w UK czy gdzie tam autor mieszka to tablice są przypisane do auta raz na zawsze więc ich numer to prawie jak VIN

          Gdybym nie wymyslil elektrycznosci to
          NimnuL nadal by siedzial przed kompem przy
          swieczkach :)

          1. zawsze mozesz miec "private plate" w UK , Yorg 2/04/14 09:50
            albo tablice ze starszego auta (tak tak).

            W uk o tyle fajnie jest ze nawet po standardowych tablicach od razu widac kiedy auto bylo rejestrowane (z dokladnoscia do 6 miesiecy)

            GG: 1706185
            lub komórka :)

    2. najczesciej o cebulkowatosci , komisarz 1/04/14 22:03
      mowia swiezo upiczone sloiki. Po co od razu z kompleksami wyjezdzac?

      Komisarz Ryba

      1. Więc nie wpisuję się , Bitboy_ 2/04/14 08:26
        w Twój schemat, bo nie mam ani jednej cechy wspólnej z "słoikiem". Polacy są cebulakami w ogromnej części (podejrzewam że statystycznie na 10 obywateli płci męskiej, między 30 a 60 rokiem życia, spokojnie 5 do 6 z nich będzie przykładnym cebulakiem).
        Ludzie zawistni, zaściankowi, małostkowi, bez empatii, samolubni, gruboskórni, drażliwi, opryskliwi, cwani, ale tym samym religijni do bólu, o wysokim mniemaniu o sobie, i jak najgorszym o innych. W Polsce to norma, w innych krajach - skrajność. Im dalej na wschód tym takich ludzi więcej i cebulactwo bardziej "odczuwalne" .
        Deal with it.

        9600K@4.6,AorusEliteZ390,CryorigR1
        Ultimate,GskillRipjawsV360016GB,AsusGTX1070,
        Corsair HX520

        1. Nie potwierdzam. Ale ja ze śląska jestem. , ptoki 2/04/14 09:18
          Choc i opowieści o sąsiadach chłopaków spod wawy tez takiego obrazu nie dają.

          Wrednych ludzi wszedzie jest troche.

          Ale moge sie zgodzic ze Polacy są samolubni bo inaczej sie nie da. Jak człowiekowi zabierze sie większą połowę to naturalne jest że jak mu nie zostało wiele to i dzielic sie nie chce i o cokolwiek będzie walczył.
          Dla mnie to naturalne.

  4. Bo jak masz troche oleju w glowie to sobie poszperasz , ptoki 1/04/14 15:46
    tu i ówdzie i ci moze wyjść że dane auto miało wiele więcej kkm nabite juz 4 lata temu :)

    Albo możesz znaleźć poprzednie ogłoszenia gdzieś. Albo poszperać w bazach ubezpieczalni i znaleźć info o szkodzie wraz z przebiegiem.

    I tak dalej....

    1. To raczej VIN , Bitboy_ 1/04/14 15:48
      pozwala zweryfikować takie rzeczy, raczej trudno znaleźć takie informacje posiadając jedynie numery tablic. No chyba że ktoś pracuje/ma kontakty w policji :)

      9600K@4.6,AorusEliteZ390,CryorigR1
      Ultimate,GskillRipjawsV360016GB,AsusGTX1070,
      Corsair HX520

      1. U mnie... , Wolf 1/04/14 16:06
        Po wrzuceniu w system tablicy rejestracyjnej i oplaceniu kilku euro, o pojezdzie, ktory chcesz kupic mozesz dowiedziec sie dokaldnie wszystko co wiedzieli o nim ubezpieczyciele, instytucja robiaca przeglady, a czesto takze serwis i policja...

        Vey iz mir!

        1. to chyba , sew123 1/04/14 20:14
          nie mieszkasz w Polsce hehehehehe

          Nine Inch Nails to jest TO :)
          rFactor & Race 07 Driver.
          www.simracing.pl

      2. ujme to tak: , ptoki 1/04/14 21:07
        Jak sie usmiechniesz do swojego multiagenta ubezpieczeniowego to ci może wiele rzeczy powiedzieć.
        Zamiast agenta moze to byc warsztat robiący ogledziny.
        Albo znajomy policjant.

        Ale jak nie wierzysz to spoko, mnie to nie przeszkadza :)

  5. zeby Urzad Skarbowy nie mial dowodow , digiter 1/04/14 15:50
    kupujesz u Niemca za 5000 euro a na granicy zglaszasz ze kupiles za 1000 euro. Sprzedajesz potem za 25000 zl a umowe spisujesz na 15000 zl.


    Piszcie do mnie per ty z małej litery

  6. podobnie jak kolega wyżej stwierdził , Hitman 1/04/14 16:09
    US - skoro ktoś handluje nie okazyjnie sprowadzonymi furami z umową in blanco to chce uniknąć powiązania z x samochodami, które sprzedał nie uiszczając stosownych podatków..
    Druga możliwość to znając nr rejestracji i telefon do właściciela łatwo być "pomocnym" w odzyskaniu skradzionego samochodu za drobną opłatą..
    I trzeci przypadek stosowany przez komisy - kiedy dany samochodzik jest niesprzedawalny w danej części Polski (z różnych przyczyn ) - to ląduje w zaprzyjaźnionym komisie w innym miejscu i nikt nie zadaje pytań dlaczego samochód z Gniezna ktoś sprzedaje w Krakowie - gdzie był wystawiony z innym np przebiegiem.. A nawet sprzedając prywatnie zbyt długo dane autko łatwo zrobić nową ofertę robiąc zdjęcia na nowo w innym miejscu - a dla kogoś kto szuka danego modelu jawi się jako nowa oferta, kupując jeszcze starter za 5zł mamy świeżo wystawioną sztukę.. ;))
    Tyle na szybko z życia wziętych przykładów..

    Teoretycznie okłamywanie samego siebie
    jest niemożliwe. W praktyce robi to
    każdy z nas.

  7. może , Franz 1/04/14 19:15
    cenią sobie prywatność ?

    Gdybym nie wymyslil elektrycznosci to
    NimnuL nadal by siedzial przed kompem przy
    swieczkach :)

    1. W jaki sposób... , Wolf 1/04/14 20:02
      Ktos moglby naruszyc moja prywatnosc znajac numer rejestracyjny mojego samochodu?
      Te same osoby, ktore zasłaniają numery, podają swój numer telefonu, email, a czesto tez wspominają gdzie parkują samochód, jeśli ktos miałby ochotę go obejrzeć.

      Vey iz mir!

      1. Tablice i kontakt. Numer fona czy email. To juz nie jest takie "jałowe" prywatnościowo. , ptoki 1/04/14 21:11
        Choć zgodze sie ze metod na zebranie danych osobowych jest masa i zazwyczaj lepsze niz szperanie po ogłoszeniach.

        Ale z drugiej strony jak ktos sprzedaje auto za 100kPLN a po jakimś czasie mówi że juz nieaktualne to majac numer i wtyke w ubezpieczalniach mozna ludzika namierzyc i zapolowac na jego kase.
        Niby szanse na takie cos są narazie mizerne ale nie dziwie sie ze ludzie nie chcą się za bardzo eksponować....

    2. A jak zaparkuje , perek 1/04/14 23:39
      pod kościołem/przedszkolem/burdelem/biedronką to też zasłaniają ?

      Powered by Intel 286 ;-)

  8. Ale czym się martwisz? Ty jesteś z tych zajebistych, musisz się zdystansować i edukować , michtar 1/04/14 20:59
    innych? Reputację przez narodowościowe połączenie ci psują, biedny miś.

    Maja ochotę to zasłaniają, nie bądź taki faszysta i nie płacz w internecie.



    1. I po co to pierdolenie... , Wolf 1/04/14 21:08
      Pytam bo mnie to ciekawi.
      Konkretnie ciekawi to jak bez numeru rejestracyjnego bądź vin sprawdzić dany samochód.

      Vey iz mir!

  9. Pewnie z tych samych powodów... , JE Jacaw 1/04/14 22:09
    ...dla których ludzie masowo nie umieszczają swojego nazwiska na liście lokatorów lub domofonie. Chodzi o ochronę prywatności... cokolwiek to znaczy.

    Wiele miałem dyskusji na ten temat, że to niby ryzykowne, że potem spam pocztowy przychodzi... sęk w tym, że ja nie ukrywam mojego nazwiska i do tej pory nie miałem z tego powodu problemów, a spamu na nazwisko praktycznie nie widuję w skrzynce. No i jakoś nikt nie potrafi mi podać konkretnego przykładu osoby, która miałaby z tego powodu problemy. Najzabawniejsze w tym jest to, że często osoby, które tak pieczołowicie ukrywają swoje nazwisko na liście lokatorów, jednocześnie na "twarzoksiążce" już takich oporów nie mają - a obecnie to raczej danych osobowych szuka się w necie, a nie przeglądając spisy lokatorów.

    Socjalizm to ustrój, który
    bohatersko walczy z problemami
    nieznanymi w innych ustrojach

    1. a jakie konkretnie , marcool 2/04/14 09:47
      czerpiesz korzyści z umieszczenia swojego nazwiska na liście lokatorów?

      1. Jak... , JE Jacaw 2/04/14 09:54
        ...ktoś chce mnie odwiedzić, to nie ma problemu aby znaleźć moje mieszkanie. Czyli nie utrudniam po prostu innym niepotrzebnie życia.

        Socjalizm to ustrój, który
        bohatersko walczy z problemami
        nieznanymi w innych ustrojach

        1. aha , marcool 2/04/14 12:40
          czyli "argument" z serii "że potem spam pocztowy przychodzi". Tak myślałem:) Cała ta akcja z podawaniem/niepodawaniem nazwisk ma znaczenie czysto psychologiczne. Niektórzy lepiej się czują z podanym nazwiskiem a inni wręcz przeciwnie i tyle.

          1. Niezupełnie... , JE Jacaw 2/04/14 12:50
            ...sam miałem kilka razy sytuację, że szedłem do znajomych i zatrzymywałem się na domofonie, bo nie wiedziałem, gdzie mam dzwonić. Trzeba było wtedy dzwonić na komórkę z pytanie, a który numer mieszkania macie ? Albo jak zapomniałem komórki, czekać aż ktoś otworzy. I to nie są wirtualne sytuacje w stylu "bo spam może przyjść" tylko realne moje doświadczenia.

            Zresztą moja żona była właśnie przeciwna umieszczaniu nazwiska na domofonie, ale się uparłem, bo właśnie argumentowałem to tym, że ludzie często nie pamiętają dokładnego adresu (z numerem mieszkania). Ona twierdziła, że raczej pamiętają... a potem sama przyznała mi rację, że faktycznie jest z tym problem, jak właśnie staliśmy pod drzwiami bloku znajomych i nie wiedzieliśmy, gdzie dzwonić bo nie było nazwiska.

            Owszem nie jest to może argument typu, że bez tego świat ulegnie zagładzie, ale po co utrudniać innym życie ? Szczególnie teraz kiedy, jak ktoś chce dane osobowe to szuka je w sieci, a nie na spisach lokatorów.

            Socjalizm to ustrój, który
            bohatersko walczy z problemami
            nieznanymi w innych ustrojach

            1. Albo spisuje z dowodu zostawionego w zastaw za , ptoki 2/04/14 12:55
              wózek w markecie :)

              Smiechłem kiedyś na babe jak dziecko chciałem w takim "hilekopterze" przewieźć i baba powiedziała że 5zł i dowód chce :)

              Jak powiedziałem że dowodu nie dam to powiedziała że prawo jazdy tez może być :)

            2. no to dokładnie , marcool 2/04/14 14:01
              tak jak pisałem - sprawa psychologii/gustu. Ty się źle czujesz ze świadomością, że raz na 5 lat jakiś znajomy będzie musiał wyciągnąć komórkę, ja natomiast źle się czuję ze świadomością, że każdy przechodzący menel czyta moje nazwisko.

              1. No cóż... , JE Jacaw 2/04/14 14:52
                ...chyba nie dojdziemy do porozumienia, to nie jest sprawa gustu. No chyba, że dla Ciebie każde ułatwienie życia innym to tylko kwestia gustu. Jeśli mnie coś nic nie kosztuje, to wręcz głupio innym utrudniać życie z powodu jakiegoś "widzimisie" ?

                Dodatkowo, jeśli wszyscy zaczęliby brać przykład z Ciebie to pośrednio sam sobie utrudnisz życie, a jak ze mnie to sobie je ułatwiam. Generalnie przy ocenie niektórych zachowań, właśnie trzeba zrobić taki eksperyment myślowy: co by było gdyby inni robili tak jak ja ?

                Socjalizm to ustrój, który
                bohatersko walczy z problemami
                nieznanymi w innych ustrojach

                1. echh , marcool 2/04/14 15:50
                  to tanie moralizatorstwo z drugiej części mogłeś sobie podarować. A co do meritum. Sam napisałeś "Jeśli mnie coś nic nie kosztuje, to wręcz głupio innym utrudniać życie z powodu jakiegoś "widzimisie" ?" No właśnie, Ciebie nic nie kosztuje to nie utrudniasz, mnie kosztuje to "utrudniam".

                  Dla Ciebie moja fobia jest "widzimisie", bo przecież co mi może zrobić jakiś tam menel z ulicy, którego gówno obchodzę. I masz rację. Tak samo jak np. arachnofobia jest "widzimisie" bo co Ci może zrobić 1,5cm pająk :)

                  A teraz eksperyment myślowy dla Ciebie: idziesz razem ze znajomym do pubu, prowadzą tam dwie drogi: jedna przez park, druga przez osiedle. Dojście pierwszą zajmuje 5min a drugą 5min i PIĘĆ SEKUND. Znajmomy proponuje: "słuchaj, czy możemy iść przez osiedle, bo przez park nie lubię chodzić, jakoś źle się tam czuję?"
                  Twoja odpowiedź:
                  a) "Zwariowałeś? nie będę dla twojego widzimisie tracił 5 sekund mojego cennego czasu"
                  b) "jasne, nie ma sprawy, dla mnie to bez różnicy"

                  Reasumując, tak jestem egoistycznym bucem, gdyż wybieram mieć spokój na co dzień kosztem PIĘCIO-SEKUNDOWEGO wybrania numeru przez ewentualnego znajomego raz na kilka lat:)

                  1. to przytocz , myszon 2/04/14 22:06
                    jakie to złe rzeczy się działy gdy miałeś swoje nazwisko na skrzynce/domofonie.

                    1. Dokładnie... , JE Jacaw 3/04/14 09:03
                      ...podaj jakiś konkret, ja podałem. I nie są to wymyślone przypadki, a faktyczne sytuacje, oczywiście nie super częste i przez nie świat się nie zawali, ale jednak są.

                      I dałeś super porównanie do arachnofobii, jak wiadomo jest to choroba i powinno się ją leczyć. Oczywiście można z tym żyć, ale nie zmienia to faktu, że jest to stan chorobowy i niepożądany, czyż nie ? Czyli w zasadzie przyznałeś mi rację, bo chyba nie powiesz mi, że fajnie mieć arachnofobię i jest to tak samo fajny stan jak jej brak ?

                      Każdy ma prawo robić jak mu wygodnie (póki ewidentnie nie szkodzi innym, ale to już inna bajka), jednak niekiedy trzeba szczerze przyznać, że moje postępowanie jest nieco głupie, ale nie chcę tego zmieniać, bo np. nie jest to warte wysiłku. Natomiast nie należy się na siłę upierać, że moja postawa jest tak samo właściwa jak inna i nie widać różnicy.

                      Socjalizm to ustrój, który
                      bohatersko walczy z problemami
                      nieznanymi w innych ustrojach

                      1. Jacaw , marcool 3/04/14 14:12
                        Szkoda, że nic nie zrozumiałeś z mojego postu. Jeszcze bardziej przykro, że dalej uważasz, że możesz nieznanemu gościowi sadzić teksty pani przedszkolanki. Daj znać jak wrócisz do formy.

                        1. Ech... , JE Jacaw 3/04/14 14:26
                          ...jak ja lubię takie argumenty, to skoro jestem tak tępy, to może mi łaskawie łopatologicznie to wytłumaczysz ?

                          Dodam, że nie jest to tanie moralizatorstwo z mojej strony, po prostu wyraźnie widać, że przyszła do nas głupia moda i jestem pewien, że przynajmniej 90% tych co ukrywają swoje nazwiska nie ma pojęcia czemu tak robi i nawet nie są tego wstanie wytłumaczyć fobią jak Twoja. Zresztą pewnie tak samo jak z tymi rejestracjami i działa to na zasadzie: bo inni/wszyscy też tak robią.

                          Socjalizm to ustrój, który
                          bohatersko walczy z problemami
                          nieznanymi w innych ustrojach

                          1. 123 , marcool 4/04/14 02:45
                            Łopatologticznie:

                            Zgadzam się, że "wywieszenie" nazwiska jest racjonalne i powiedzmy "społecznie użyteczne". STATYSTYCZNIE. Gdyż bywają przypadki (jak mój), gdzie zachowaniem bardziej racjonalnym i pro-społecznym będzie "niewywieszenie".

                            To jest przypadek mojego zachowania w konkretnej i specyficznej sytuacji. Na podstawie tego Ty zaczynasz między wierszami budować postać złego marcool'a, który zapewne w każdej sytuacji utrudnia ludziom życie.I w tym momencie wpadasz na pomysł, żeby to swoje wyobrażenie mojej osoby skarcić matczynym "a gdyby tak każdy rzucił papierek na chodnik". No chyba nie oczekujesz, że będę w tym uczestniczył? :)

                            1. Oj... , JE Jacaw 4/04/14 07:46
                              ...wybacz, ale to chyba Ty źle zrozumiałeś co ja piszę. Nie buduję postaci złego marcool'a. Moja wypowiedź miała charakter ogólny i to Ty postanowiłeś ze mną polemizować.

                              Jeśli dobrze teraz Ciebie zrozumiałem, to przyznałeś mi ogólnie rację. Przy czym zdaję sobie sprawę, że są uzasadnione sytuacje takiego działania lub osoby, które mają jakąś fobię na tym punkcie, a uznały, że walka z nią jest mało opłacalna. Natomiast jestem pewien, że większości tak postępujących to nie dotyczy i robią tak, bo... inny tak też zrobili.

                              I żeby nie było, że ja jestem święty, człowiek popełnia wiele błędów, które często są wynikiem tego, że się nad czymś nie zastanowi, tylko robi na czuja lub po prostu bo inni tak robią. Co jest uzasadnione, bo trudno, abyśmy przy każdym kroku wszystko dogłębnie analizowali - tak się nie da żyć. Natomiast co innego jak już ktoś zwróci nam na coś uwagę, wtedy warto się zastanowić, czy faktycznie nie robimy coś głupiego i ewentualnie to zmienić.

                              Socjalizm to ustrój, który
                              bohatersko walczy z problemami
                              nieznanymi w innych ustrojach

                              1. no widzisz , marcool 4/04/14 10:24
                                to jest właśnie tak proste, nie trzeba było walić 100 postów żeby to zrozumieć, chociaż wiem że to uwielbiasz:)

                                Natomiast dalej masz problem ze zrozumieniem, że troszeczkę się zagalopowałeś w swoim "uogólnianiu". Ale to już nie mój problem.

                                Z mojej strony EOT. Pozdrawiam

  10. zapewne ci co zasłaniają mają jakąś spiskową teorię , Artaa 1/04/14 22:58
    czemu to robią... ;-)

    Sporo aut sprzedałem i nigdy nie zasłaniałem.

  11. Znajomemu ukradli samochód i jednym z , sofolok 2/04/14 00:01
    Pierwszych pytań na policji było "Czy wystawiał Pan ogłoszenie o sprzedaży i było widać tablicę", może to w jakiś sposób naprowadza na odpowiedź.

    Pozdrawiam
    Marcin

    Pozdro.

    1. Nadal nie. , Wolf 2/04/14 00:04
      Tablica jest widoczna wszędzie, cały czas.

      Vey iz mir!

      1. ale nie jest widoczny , Hitman 2/04/14 09:02
        nigdzie numer telefonu ani dokładna specyfikacja - a jak ktoś kradnie na zamówienie to szuka konkretnej sztuki i takie dane mu pomagają..

        Teoretycznie okłamywanie samego siebie
        jest niemożliwe. W praktyce robi to
        każdy z nas.

        1. Dlaczego wiec... , Wolf 2/04/14 09:21
          Ludzie, ktorzy zaslaniaja tablice, jednoczesnie podaja numer telefonu, email i info o tym gdzie zaparkowany jest samochod?

          Vey iz mir!

          1. napisz do gościa , Demo 2/04/14 09:56
            albo zadzwoń i spytaj dlaczego to zrobił :)

            napisalbym swoj config,ale sie nie
            zmiescil:(

            1. Juz pytalem jednego loklanie... , Wolf 2/04/14 10:12
              Powiedziel ze wszyscy tak robia :)

              Vey iz mir!

              1. nie wszyscy , Artaa 2/04/14 20:38
                ja i sporo osób nie

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2020, TwojePC.PL