Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » Chrisu 16:49
 » Sarzyk 16:47
 » mgo 16:47
 » Wolf 16:44
 » MacLeod 16:44
 » ptoki 16:43
 » Kenny 16:42
 » DrLamok 16:40
 » Master/Pe 16:40
 » BoloX 16:39
 » abes99 16:36
 » kombajn4 16:33
 » resmedia 16:32
 » RusH 16:29
 » Kelso1 16:28
 » Ramen 16:25
 » Saturn64 16:24
 » w1lko 16:23
 » gigamiki 16:20
 » wolina 16:19

 Dzisiaj przeczytano
 16933 postów,
 wczoraj 24987

 Szybkie ładowanie
 jest:
wyłączone.

 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

[OT - kabareton powakacyjny] Kaczyński - za 15 lub 20 lat będzie w Polsce jak ... , Micky 2/09/18 13:36
... za zachodnią granicą. W Karl-Marx-Stadt ludzie protestują, ponieważ mordują ich imigranci. Już niedługo i u nas.

  1. Micky , endern 2/09/18 14:31
    daruj sobie wrzucanie tych swoich szybkich refleksji, ok?
    dzięki

  2. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo juz jest lepiej, a będzie jeszcze duzo lepiej , Emios 2/09/18 21:03
    i z zachodu będą spierd.../uciekać do Polski

    1. na bank , capri 3/09/18 08:39
      już walą drzwiami i oknami. może wyjedź czasem z tego Piździejowa Dolnego to zobaczysz różnicę i zrozumiesz czemu nikt tu nie przyjedzie? jest przepaść pomiędzy Polska, a Europą Zachodnią i jeszcze długo będzie.

      Quidquid latine dictum sit,
      altum videtur

      1. a ta przepaśc na czym polega ? podaj przykłady - poza pedałami i innymi zboczeniami , Emios 3/09/18 12:40
        bo tu zgadza się przepaść istnieje.

        1. ale masz jakieś twarde dane? , capri 4/09/18 09:21
          ilu więcej tych pedałów, nie mówiąc o zboczeńcach? ups...
          systematycznie bywam w NL, są ciapaci, są tacy, których wkurwiaja (mnie nie, bo tam bywam, mojego frjenda tak, bo tam mieszka), ale jakoś do powrotu skory nie jest, i nie jest to kwestia kasy. mieszka tam ~10 lat i przez ten czas jakoś ci ciapaci, pedały i zboczeńcy mu za skórę nie zaszli, bo wkurwiają samym jestestwem, waleniem w chuja, gdzie on zapierdala, a oni jarają blanty i mają wyjebane, ale przez tyle lat do jakiejś fizycznej konfrontacji nie doszło. czemu nie wraca? nazwałbym to ogólnie 'stylem życia', wyjściem na obiad do knajpy, gdzie właściciel z uśmiechem przywita, zagada, obsłuży, ludzie są życzliwi, a sąsiedzi pomogą, a nie "podłożą świnię". i nie są to moje obserwacje, ale jego, osoby, która żyje tam lata, doskonale zna holenderski i pierwsze 'zauroczenie' ma dawno za sobą. a tu? ten board to najlepszy przykład jak jest w tym kraju - rzygać się chce.

          @chris - kasa to nie wszystko, jeżdżę roczną, najwyższą wersją Mokki, mam dom za miastem na działce 2000m2 z pięknym widokiem, drugi (nowy, tegoroczny) samochód dla partnerki, motocykl i szafę pełną drogich, strzelających zabawek - myślisz że jest mi w stanie czymkolwiek zaimponować przeciętny mieszkaniec zachodu? nie sądzę, wiec kwestie materialne to nie jest dla mnie wyznacznik poziomu życia. gdybym był sam już dawno bym siedział w kraju z lepszym klimatem, ale moja partnerka nie jest fanem zmian, tym bardziej że dochodzi dziecko do tego. uciekłem z miasta, żeby być jak najdalej od tej naszej 'polskości' i kochanych rodaków pokroju blimusia, czy innego enderna - to jest jak rak, tego sie nie uleczy. Ramen ;)

          Quidquid latine dictum sit,
          altum videtur

      2. może jakiś przykład?!? bo nie zarabiam jakoś specialnie mniej niż moja ciotka w Hamburgu , chris_gd 3/09/18 20:14
        nie jeździ ani super extra lepszy ode mnie samochodem, ani nie ma dużo większego mieszkania, tak samo ją stać przyjechać do mnie, tak samo mnie stać pojechać do niej
        tak samo ona ma kredyt na mieszkanie tak samo ja, a jest nauczycielem, państwowa robota także nie dorabia na czarno jakbyś się pytał gdzie i jak pracuje
        ok, w większości przypadków jest różnica, ale przepaść o której piszesz to była 30 lat temu, dziś mieszkaniec dużego miasta jest w zupełnie innym miejscu niż nawet 10 lat temu, w 2007 pracowałem za 7 zł na godzinę nawet na fajki nie starczyło mimo niższych cen, dziś koleś, który robi na moim etacie ma 25zł, z fajek to mu reszta duża zostaje
        także z tym zachodem to wiesz ;) mają lepiej, ale przepaść to jest między nami, a ukrainą czy białorusią, pogadaj z ukraincami, jak robią za mniej niż minimalna, a i tak dla nich to bajka życie

        Pozdrawiam

        1. o jeszcze mi sie przypomniało n awyspach gówna leca w rurach przy oknie - no to przepaść , Emios 3/09/18 23:16
          tu trzeba przyznać kolejną racje.

          Czyli mamy pedalstwo i gówna za oknem. Jak tam kolego capi dawaj dawaj

        2. minimalne zarobki , Hitman 4/09/18 08:45
          w Niemczech to w przeliczeniu 6tys złotych ( 8.84E na godzinę) - no ja tu widzę przepaść i to nie tylko w stosunku do nas..

          Teoretycznie okłamywanie samego siebie
          jest niemożliwe. W praktyce robi to
          prawie każdy z nas.

          1. podaj ceny - papierosów, sera, miesa w stosunku do naszych cen , Emios 4/09/18 12:37
            12345

            1. mają tam LIDLa , Artaa 4/09/18 13:39
              kilka razy kupowałem, niektóre rzeczy taniej niż w kraju,
              ale nie wiem jak teraz w 2018 roku może strasznie podrożało...
              ale pewnie ktoś wie i napisze

            2. fajek nie palę , Hitman 4/09/18 13:49
              i nie polecam..
              Trochę stare dane https://www.wiadomoscihandlowe.pl/...-niemcz,43515
              ale od tamtego czasu raczej nie było powodów drastycznych podwyżek u nich..
              Zresztą nawet gdyby było 2 x drożej żarcie - to którą część budżetu idzie Ci na jedzenie 4 - 8 w zależności od zarobków..

              Teoretycznie okłamywanie samego siebie
              jest niemożliwe. W praktyce robi to
              prawie każdy z nas.

    2. Ehh, a masz jakieś dane do tego , Master/Pentium 6/09/18 12:23
      w NL na ulicy z ciapatymi czuję się bezpieczniej niż w Polsce.
      Miałem tylko kilka stosunkowo agresywnych zaczepek - 100% Polaków :(.
      Sorki ale do kultury osobistej i podejścia do życia to do NL dzieli nasz przepaść albo i kilka.
      Co do homo i innych podobnych. Spotkałem kilku, nie rozumiem w czym problem. Co mnie obchodzi co robią u siebie z łóżku i z kim. Żaden mnie nie zaczepiał ani się narzucał ze swoją orientacją. Ludzie jak inni. Naprawdę mam ciekawsze problemy.
      PS. Wiem już gdzie są polskie lesbijki jakby co :))))

      Nie ma tego złego , co by się w gorsze
      obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
      włącz komputer :-)

      1. ekhm , endern 6/09/18 13:38
        jak czesto zdarzały Ci się zaczepki w kraju?
        Bo szczerze mówiąc zbyt wielu sytuacji takich z swojego zycia nie pamiętam.

        1. tak co 1-2 miesiące, zwykle pod osiedlowym sklepem (albo innym podobnym)? , Master/Pentium 6/09/18 14:17
          i nie była to dziura zabita deskami tylko jedno z większych miast na dolnym śląsku.
          Tutaj pijanych ludzi nie widzi się często, a jeśli już kogoś takiego zobaczysz to na 98% będzie to Polak. Zobaczenie upierdliwego pijaka w sklepie wymaga max 2 dni - sprawdzane za każdym razem jak jestem w kraju.
          No i tutaj nikt nie usiłuje mnie zabić samochodem co w Polsce nadal niestety zdarza się stanowczo zbyt często (najczęściej przez wymijanie na przejściach).

          Nie ma tego złego , co by się w gorsze
          obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
          włącz komputer :-)

          1. no to , endern 8/09/18 17:57
            dosc waskie te twoje spektrum doswiadczen(pijak przed monopolowym i idiota za kółkiem) - i na bazie jego kreujesz dosc dziwny wizerunek całego kraju i społeczeństwa.

            1. mówię o swoich odczuciach , Master/Pentium 9/09/18 11:34
              jakby nie patrzeć na drogach spędza się trochę czasu więc dużo mniej debili za kółkiem=> większe poczucie bezpieczeństwa. Patrz statystyki. Sorki, ale takie są realia, różnica w kulturze jazdy w NL i PL to jest naprawdę przepaść. Aha - mandaty tu są bardzo dotkliwe a w przypadku wypadku z rowerzystą masz defaultowo przechlapane => dużo mniej szybkich i wściekłych za kierownicą.
              Do tego dodaj:
              - podejście do ludzi w sklepach (no może z wyjątkami w polskich i tureckich sklepach)
              - podejście do ludzi w urzędach, tu ci wyjaśnią, pokombinują aby CI pomóc. Nawet balasting (skarbówka) najpierw chce wyjaśnić sprawę a ne wlepić ci mandat.
              - dużo większe zaufanie do ludzi w zasadzie wszędzie(sklepy, ośrodki, urzędy, policja itd.)
              - stosunek ludzi do policji i vice-versa - zdecydowanie mniej wrogi.
              - ludzie zwykle uśmiechnięci, zdecydowanie mniej demonstrowanej agresji (wyjątki są zwykle niestety polakami/rosjanami).
              - zdecydowanie lepszy stosunek płac do cen
              - dużooo mniej "pojebana" (sorry, inaczej tego w Polsce określić się nie da) scena polityczna.

              To oczywiście NIE jest raj i bez znajomości minimum ANG ma się ostro pod górkę ale jednak pod względem poczucia bezpieczeństwa i ogólnej kultury między ludzkiej w NL jest dużooo lepiej.

              PS. Nie wiem czemu sporo ludzi w PL pyta się mnie właśnie o zagrożenie ze strony emigrantów. Podpowiem że obraz w polskich mediach ma się nijak do faktycznej rzeczywistości. Przynajmniej w NL.

              Nie ma tego złego , co by się w gorsze
              obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
              włącz komputer :-)

              1. ja też , endern 9/09/18 20:50
                Ale wychodzisz z blednego założenia - ze to ludzie są źli. Gdy to system jest zly bo pozwala na patologiczne zachowania.
                I teraz kwestia dojrzalosci systemowej państwa i społeństwa by tego rodzaju patologie efektywnie wyrugówać z biegiem lat.
                Sam wspominasz że mandaty są duze. Kwestia kiedy u nas w koncu zastosuje się te rozwiazanie, skonczy sie przyzwolenie spoleczne i tacy ludzie zaczna byc traktowani jak przestępcy. Po prostu potrzebujemy az odpowiedni szeryf dojdzie do władzy.
                U nas jest 20 lat po komunie. Oni wypracowywali te schematy przez ostatnie 50 lat.

                A faktycznych idiotów obstawiam że wszędzie jest taki sam procent.
                Teraz przez miesiąc byłem w Danii. I tam też nie ma problemu na drodze - bo wysokie mandaty i brak przyzwolenia.
                Przez ten miesiąc miałem jedynie dwie sytuacje z idiotami na drodze. Jednej byłem autorem ja ;), a drugiej duńczyk. Poza autostradą tam praktycznie nikt nie wyprzedza. Bo nie ma takiej potrzeby. Tylko u nas dziczy się wydaje że musi i sobie potem dorabia teorie ze praca, ilosc godzina na kółkiem czy inne usprawiedliwiacze. Tylko wyobraźni brakuje jak się kogoś innego zyciem ryzykuuje wyprzedzając na trzeciego.
                Kwestia poukładania społeczeństwa.

                Mieszkałem parę lat na jednym osiedlu w Poznaniu i problem panów pijących na ławeczce nie istniał. Pojawił się po tym jak otworzyli w poblizu "Nabiałek". Podpowiem że nie tylko nabiał sprzedawali.
                Na aktualnym osiedlu problem nie istnieje.
                To że problem istniał tam gdzie mieszkałeś, wynikał tylko z tego że wyczajnie wszyscy wszystko mają w dupie a włodaże nie dbają o dobro wspólne.

                - Szczerze mówiąc nie dostrzegam problemu w sklepach. Lubię zagadać i pozartować 80% ZAWSZE miło. Ale to tez kwestia tego że jak ci przyjdzie ktos z krzywą miną nie umiejący powiedziec dziekuję - to się dostosowuje człowiek do klienta
                - Wyboraż sobie ze jak miałem odebrac dowód osobisty w moim miejscu zameldowania - to zapytalem się czy mama moze odebrac bo mi sie nie oplaca specjalnie. Oczywiscie ze nie da się, ale Pani dała mi do podpisania od ręki formularz odbioru i powiedziała by mama wpadła.
                Znajomy nie moze sie nachwalić jak wszytko da się załatwić od ręki w urzędach pod Poznaniem.
                Zmiana mentalności w urzędach to kwestia czasu i przełożonych. Zmienia się ewidentnie z biegiem czasu.
                - Jak żyję już trochę - to miałem dwie scysje z Policją. W obu ustawili się w miejscach do "brania mandatów". I im powiedziałem że to chamówa.
                Więc jak masz zatargii z Policją, to może problem leży gdzie indziej?
                - Stary, scena polityczna jest wszędzie TAKA SAMA. Po polityka i pieniądze wszędzie działają tak samo. To że nie ma widocznych przejawów tego to tylko wyraz tego jak zakamuflowane to jest. I tym bym się w sumie martwił. Bo uważam że im wieksza samoswiadomosc wyborcy tym lepsze decyzje on podejmuje przy urnie. A w konekwencji jest to lepsze da systemu i Pańtwa.


                Przepraszam, ale brzmisz jak typowy Polak z syndromem "a u nas zagramanicą, to jest lepiej niż w tej glupiej Polsce". Nie starasz sie być bardziej holenderski niz Holendrzy ;P?
                Nie twierdze ze nie jest lepiej. Stwierdzam że po pierwsze to wszystko się powoli zmienia. A po drugie by było epiej wystarczy trochę prostych systemowych działań - które tylko będą kwestią czasu.

                1. trochę nam dyskusja zjezdza z tematu , Master/Pentium 10/09/18 08:49
                  1. Pierwotnym pytaniem na które odpowiadałem była teza że ludzie wracają do Polski ponieważ za granicą czują się bardziej zagrożeni. To oczywiście jest także kwestia GDZIE wyjechali i SKĄD w Polsce. Ale pod spodem ujrzałem tezę (niesłusznie?) że powodem zagrożenia za granicą są emigranci. No coż, przynajmniej w NL tego nie nie widać. Tzn ani fali powrotów ani fali zagrożenia.
                  2. Kwestia powodów różnic kulturowych, społecznych i ekonomicznych w PL vs NL to kwestia na kilka książek i nie jedną ksiązkę. Oczywiście masz trochę racji ale ja odpowiadam dlaczego czuję się w NL bezpieczniej a nie dlaczego w PL jest gorzej.
                  3. W PL się poprawia? Trochę tak, trochę nie. Patrząc z boku i czytając niepolską prasę specjalnie fajnie nie jest. Trochę jest dziwnie kiedy sąsiad pyta się mnie czy wyjechaliśmy z PL z powodów politycznych bo czyta trochę o naszej polityce i jest zaniepokojony. Coż, ja też jestem.
                  4. Obsługa w urzędach w PL się faktycznie poprawia i jest znacznie lepiej niż było. Jednak do poziomu NL jeszcze trochę brakuje, głównie naszej skarbówce.
                  5. Nie mam i nie miałem zatargów z Policją. Jednak widziałem parę chamskich sytuacji jako świadek a i polowanie fotoradarami to jest spory wałek w PL. Tutaj nie uświadczysz fotoradaru na pustej i równej drodze. Za to może się spodziewać odcinkowych pomiarów prędkości :). Radary jak stoją to w miejscach które mają sens. I nie widzi się wszędzie lotnych brygad radarowych.
                  6. Nie, nie wszędzie scena polityczna jest taka sama. Wszędzie są różni ludzie, wszędzie politycy kłamią itd. Ale poziom paranoi (głównie PIS ale nie tylko) i przekręcania rzeczywistości jest u nas niepokojąco wysoki. Z boku to wygląda trochę jak narodowy socjalizm (faszyzm). A takie imprezy nie kończą się dobrze.
                  7. Nie, nie staram się być bardziej holenderski niż Holendrzy. Staram się się poprostu jakoś żyć i dogadywać z ludźmi. Zresztą Holendrzy też są różni, jedni są spoko, innych lepiej omijać, jak wszędzie.
                  Jednak średnio rzecz biorąc kontakt z nimi jest mniej stresujący niż z rodakami (choć to też ulega poprawie).

                  Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                  obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                  włącz komputer :-)

      2. tylko ze NL jest sto lat za murzynami w porownaniu do , Kenny 21/09/18 18:56
        FR lub DE (udala mi sie gra slow :P). A juz nie daj boze pojedz na poludnie, szczegolnie francji... Lyon, Tuluza... hordy afrykanow, wypelzajace uj wie skad, szczegolnie wieczorami, ptrzace tylko kogo by tu obrabowac, i mowie tu o samym centrum miast, a nie jakichs szemranych przedmiesciach. Łażą, zaczepiaja, kradna, robiia co chca.

        Duzo podrozuje sluzbowo (min 25% czasu), ergo ponad 3 miesiace w roku spedzam w roznych krajach europy. Doszlo do tego ze unikam projektow we FR... tam jest najgorzej, az sie odechciewa wychodzic z hotelu...

        .:Pozdrowienia:.

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2019, TwojePC.PL