Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » dipsha35a 07:34
 » BONUS 07:34
 » MARtiuS 07:31
 » bier 07:31
 » arra 07:30
 » dugi 07:29
 » easymike 07:23
 » DYD 07:22
 » m@rcin 07:20
 » Kool@ 07:13
 » kombajn4 07:07
 » Micky 07:01
 » bajbusek 07:00
 » Emios 06:42
 » hokr 06:40
 » loccothan 06:36
 » blimek 06:35
 » Gab 06:17
 » elliot_pl 06:08
 » Ar3cK 05:47

 Dzisiaj przeczytano
 5265 postów,
 wczoraj 24186

 Szybkie ładowanie
 jest:
wyłączone.

 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

Jazda bez prawa jazdy po drogach niepublicznych, poza strefą zamieszkania i strefą ruchu , Doczu 8/11/18 18:38
Sprawa wygląda następująco. Jakiś czas temu odbyłem kurs prawa jazdyi oczywiście jak każdy, przystąpiłem do egzaminu tzw. "Państwowego", którego nie zdałem. Zaniechałem kolejnych prób, ale ostatnio zachciało mi się znów zostać posiadaczem PJ. Wiem ze w tym celu musze wykupić 5h jazd w auto szkole, oraz przystąpić ponownie do egzaminu państwowego. Ale nie w tym rzecz.
Chciałbym się podszkolić z jazdy na własną rękę. Bez stresu z instruktorem i "na własnych zasadach", i tu dochodze do clou pytania. Czy są jakieś bumagi, z którymi musiałbym sie zapoznać by móc na drogach, które nie sa drogami publicznymi, strefą zamieszkania i strefą ruchu poćwiczyć jazdę, bez wchodzenia w konflikt z prawem ?
Teoretycznie Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym określa zasady poruszania się właśnie w strefach ruchu, zamieszkania i po drogach publicznych, ale czy jesli nie określa pozostałych miejsc (np. prywatnych posesji itp)
Będę wdzięczny za konkrety.

  1. możesz , capri 8/11/18 19:01
    tam gdzie wymieniłeś, albo inaczej: wszędzie tam gdzie nie precyzuje tego ustawa

    Quidquid latine dictum sit,
    altum videtur

    1. o ile pozwoli mu zarządca drogi , brygi 8/11/18 19:11
      Albo właściciel terenu w przypadku kiedy nie ma zarządcy

  2. hmm.. , ghostmc 8/11/18 19:12
    sęk w tym że 99% dróg które znasz to drogi publiczne, nawet jeśli o tym nie wiesz bo to przecież jakaś tam droga na uboczu pod lasem - to też jest droga publiczna - nie krajowa, nie powiatowa ale na pewno gminna.

    Pozostałe 1 % dróg to drogi prywatne = czytaj leżą na prywatnym terenie i jeśli masz do niego dostęp, pozwolenie właściciela i nie stwarzasz zagrożenia- możesz jeździć autem do woli, tylko nie po pijaku bo akurat tą kwestię reguluje się poprzez przyjęcie pojęcia obszaru jako ruch lądowy więc gdzie byś nie wsiadł za kierownicę po piwku jesteś przestępcą, nawet na swoim podwórku :)

    What a beautiful creature.
    Wish him luck, boys.

  3. Może zmiana instruktora? , brygi 8/11/18 19:14
    Na takiego, co nie stresuje ;) Te dodatkowe godziny to coś nowego? Na początku roku zdawałem i po oblanym nie musiałem nic dodatkowo wyjeździć.

  4. O ile wiem to na , Bitboy_ 8/11/18 19:31
    prywatnym terenie możesz sobie jeździć czym chcesz :)
    I ile chcesz.
    Dotyczy to również prywatnych parkingów czy placów manewrowych.

    9600K@4.6,AorusEliteZ390,CryorigR1
    Ultimate,GskillRipjawsV3200 8GB,AsusGTX1070,
    Corsair HX520

    1. Oczywiście najlepiej w obecności , Bitboy_ 8/11/18 19:32
      właściciela lub najmniej za zgodą (najlepiej pisemną) :)

      9600K@4.6,AorusEliteZ390,CryorigR1
      Ultimate,GskillRipjawsV3200 8GB,AsusGTX1070,
      Corsair HX520

  5. Dodam jeszcze... , brygi 8/11/18 19:39
    W sumie co to za jazda "w koło komina"... Bez innych uczestników ruchu, znaków itd.
    No offence Doczu, ale post sugeruje, że masz problemy z podstawami. Jak nie ogarnąłeś tego przez 30 godzin, to może po prostu nie jesteś stworzony do prowadzenia auta? :)

    PS Na czym Cię uwalili?

    1. może chce poćwiczyć plac , Demo 8/11/18 19:44
      do tego ruch nie jest mu potrzebny.

      napisalbym swoj config,ale sie nie
      zmiescil:(

      1. No kurde... , brygi 8/11/18 19:51
        Łuk? Ruszanie ze wzniesienia? Bo tyle + dwa randomowe pierdy z budowy auta robisz dziś na egzaminie

        1. jak kiedyś uczyłem żonę , Demo 8/11/18 19:54
          (zdała za 1 razem, nie wiem jak) bo chciała zacząć jeździć, to plac (jeszcze wg starych zasad) robiła śpiewająco. Wjazd do garażu tyłem, koperta, łuk tyłem...Ale łuk przodem kasowała słupki koncertowo. I bądź tu mądry :P

          napisalbym swoj config,ale sie nie
          zmiescil:(

          1. Nie ogarniesz :D , brygi 8/11/18 20:03
            W oczekiwaniu na swoje egzaminy się napatrzyłem na takie aparatki/aparatów. Jeden typ to skończył wyjazd tyłem z łuku na łuku obok :D

    2. przeciez... , metacom 8/11/18 19:48
      ...on nie o sobie pisze...

      Największą sztuczką Szatana jest to,
      że ludzie w niego nie wierzą.

      1. a o kim? , komisarz 8/11/18 19:58
        ...

        Komisarz Ryba

  6. Bez sensu. Jak cie instruktor wnerwia to idz do innej szkoly. , ptoki 8/11/18 19:50
    Idz, zaplac za te 5h i sie ucz jezdzic w normalnym ruchu. Dupe masz kryta. Koszt niewielki. Lykniesz.

    Nauczysz sie jezdzic bo te 5h to sporo. Idz i powiedz ze chcesz 2-3 lekcje po 2h. I zrob te uczciwe 2h cięgiem w miescie.

    5h to nie jest malo. Mozna nabyc odruchow i sobie wyrabiac nawyki.

    Nie kombinuj jak kon pod gorke. Jazda z instruktorem nie moze byc stresujaca. Jak jest to zmien go na innego. Jestes klient. masz prawo do instruktora ktory cie nauczy na spokojnie.

    *dopuszczam ze moze instruktor niewinny a nerwy masz sam od siebie, na to nikt nie poradzi. Ale na drogach pozamiejskich to sie psinco nauczysz. Wiec to bez sensu.

    1. dokładnie , Carat 8/11/18 20:52
      takie jazdy na drodze polnej to może miałyby sens dla kogoś kto pierwszy raz w życiu ma styczność z autem i chce ze spokojem ogarnąć pedały itp.
      Tak jak tutaj to tylko jazdy z instruktorem doszkalające.
      Stres podczas egzaminy to inna sprawa.
      Ja zdałem za 2 razem, bo za pierwszym był jakiś egzaminator popierdoleniec, który nonstop krytykował, że za niskie obroty, że nie wykorzystuję mocy silnika w maluchu itd. Egzaminator uważał, że jak jestem facet to urodziłem się z kierownicą w ręku i przychodzi mi to samoistnie.
      Za drugim razem egzaminator był już ormalnym człowiekiem i nic nie komentował, nie wprowadzał nerwowej atmosfery, bo jak sam mówił przed egzaminem nie interesuje go jak będę jechał, ma być zgodnie z przepisami. Tak samo z manewrem parkowania, nie będzie latał z linijką i mierzył odległości, ma być równolegle, a jak nie zostawię sobie miejsca na otwarcie drzwi to w praktyce najwyżej będę wysiadał od strony pasażera :P
      Miło do dziś wspominam tego egzaminatora, zero negatywnych emocji, tylko pochwały jak zrobiłem dobry manewr albo jak prawidłowo uzasadniłem dlaczego wykonałem dany manewr.
      Wielu egzaminatorów to byli ludzie, którzy leczyli swoje własne kompleksy i mieli radochę jak udupili jak największą ilość chętnych na prawko. Dla gminy to też był jakiś tam przychód i nieformalnie mówiło, że się część egzaminatorów dostaje prowizje za uwalony egzamin.
      Ale to były daaaawne czasy ;)

      1. teraz zdałbyś śpiewająco, bo to eko jazda byłaby;) , Chrisu 9/11/18 08:35
        123

        /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

        1. dla mnie atmosfera , Carat 9/11/18 16:17
          jest ważna, a jak taki egzaminator wprowadza niepotrzebnie nerwowość to już prosta droga do oblania.

          Zresztą wtedy to było dla mnie śmieszne.
          Za pierwszym razem oblałem z powodu wymuszenia pierwszeństwa.
          Drugie podejście zrobiłem gdzieś po ok. 2-3 miesiącach przerwy.
          Wystarczył inny człowiek i egzamin zaliczyłem, Fakt był to dla mnie nieziemski stres ale egzaminator nie wprowadzał dodatkowej nerwówki swoimi komentarzami i idiotycznymi uwagami.
          Nie miałem w rodzinie nikogo z samochodem, abym mógł sobie ćwiczyć na sucho, dla mnie samochód to była zupełna nowość ale dałem radę i teraz to się mogę pośmiać z tego jak zdawałem, choć w tamtej chwili było to mega przeżycie ;-)
          Pojęcie ECO DRIVING nie było mi wtedy znane i instruktorowi pewnie też nie, poznałem je dopiero w 2010 roku będąc na takim szkoleniu, jeżdżąc Skodą Superb. Można powiedzieć, że moja jazda maluchem na egzaminie to był taki ekstremalny ECO DRIVING :D

        2. Ja zdawałem w 2004 roku , Bitboy_ 9/11/18 19:00
          A + B.
          A za pierwszym razem, B za drugim, uwalił mnie bo dotknąłem słupka. Niby miałem prawo do korekty, ale jak to wtedy ujął pięknie egzaminator "...wiesz młody, w prawdziwym życiu nie ma drugiej szansy".
          Nie wiem jak jest teraz, ale wtedy się też naoglądałem niezłych "pacjentów". Widziałem na własne oczy gościa który przy łuku wrzucił wsteczny i pojechał koncertowo, tylko nie w tą stronę xD

          9600K@4.6,AorusEliteZ390,CryorigR1
          Ultimate,GskillRipjawsV3200 8GB,AsusGTX1070,
          Corsair HX520

      2. Ja odniosłem wrażenie... , brygi 9/11/18 09:47
        Że teraz patrzą na czym ujebać, a nie czy ktoś potrafi jeździć.
        Typ mi otworzył drzwi od swojej strony jak stałem na czerwonym do lewoskrętu, żeby zobaczyć czy przypadkiem linii nie przejechałem... Finalnie ujebał za 4km/h więcej na 20-stce... (w miejscu które znam doskonale i wiem, że ludzie potrafią znienacka wyskakiwać na jezdnię. Po prostu obserwowałem co się dzieje w koło, a nie tępo patrzyłem na licznik)

  7. Może jednalk lepiej z instruktorem, abyś egzaminu na wstecznym nie robił. , Micky 8/11/18 20:11
    jw.

  8. Stres z instruktorem? , NimnuL-Redakcja 8/11/18 20:25
    Stres to będziesz miał na drodze w prawdziwym ruchu ulicznym - to jest najdziksza dżungla. A prawdziwy stres będzie jeśli nieumiejętnie jadąc zrobisz komuś kuku.

    Gdyby nie wymyślono elektryczności,
    siedziałbym przed komputerem przy
    świeczkach.

    1. Eeee no szefie, nieeeee. Ja mialem stres z egzaminatorem ostatnio , ptoki 8/11/18 21:20
      jak zdawalem po 20 latach ponownie a nie na drodze.

      Dostalem trzy kreski na minus bo za pomalu jezdzilem :)
      Ale zdalem. I to byl stres. A nie tam jakies rozmowy kwalifikacyjne ;)

      1. Stres na rozmowach kwalifikacyjnych , NimnuL-Redakcja 9/11/18 06:36
        jest po stronie pracodawcy, w końcu to on musi wypaść na tyle dobrze, żeby pracownik go wybrał.

        Samemu w polu to sobie może złych nawyków narobić. Rozumiem ideę, i popieram zwiększenie praktyki zanim się wyjedzie w ludzi. Ja też uczyłem się poza kursem (równolegle z kursem) ale obok był mój ojciec i pilnował oraz uczył.

        Gdyby nie wymyślono elektryczności,
        siedziałbym przed komputerem przy
        świeczkach.

        1. ja zakładam, że , Robak 9/11/18 07:16
          jakiś kierowca z nim na tych drogach będzie. Przecież musi dojechać do tego miejsca po publicznych.

      2. "bo za pomalu" , Demo 9/11/18 07:31
        Podlasie :D?

        napisalbym swoj config,ale sie nie
        zmiescil:(

        1. slunsk :)) , speed 9/11/18 07:35
          pisowca chcesz z niego zrobic?:))

        2. no jechalem se spokojnie 45-55 ale za czasem bylo dozwolone 60 to mnie , ptoki 9/11/18 09:27
          instruktor poganial. A ja jakos ostatnio po prostu wolniej jezdze.

          No i dostalem trzy minusy :)

          1. ale panie, co to za wymowa , Demo 9/11/18 10:02
            "bo za pomału" :D? W moich stronach mówi się "pomału" lub "za wolno" ale "za pomału"? Pierwsze słyszę :D

            napisalbym swoj config,ale sie nie
            zmiescil:(

            1. Ciesze sie ze ci poszerzylem slownictwo :) , ptoki 9/11/18 14:16
              Tak sie godo pod tarnowskimi górami.

              1. ale nie mówisz , Demo 9/11/18 14:54
                "ty się dla mnie podobasz" :D?

                napisalbym swoj config,ale sie nie
                zmiescil:(

                1. pszajesz mi? , ptoki 9/11/18 15:23
                  nie probuj logiki stosowac do jezyka. Ostatnio czytalem dywagacje czy mowic w czy na ukrainie, nie znajdziesz reguly a jak znajdziesz to nie jest stosowana. Szczegolnie na slasku gdzie niemiecki, czaski, polski, troche ruskiego i mase regionalizmow sie miesza.

                  Pod tarnowskimi gorami godo sie inaczej, w bytomiu inaczej, w rudzie inaczej, inaczej pod opolem inaczej w okolicach rybnika.
                  Kazdy inaczej i kazdy dobrze, bo sie rozumieja.

                  Tak sie godo i tyle. :)

                  1. ciekawostka , Demo 9/11/18 15:31
                    mam znajomego z okolic Cieszyna. Wszyscy zaciągają, że człowiek śmiech musi hamować, rodzina jego zaciąga, a on czyściutka, radiowa polszczyzna, dykcja miód. Pytam WTF? Otóż...robi kuchnie i specjalizuje się w klientach bardziej kasiastych: lekarze, prawnicy itd. A Ci w jego okolicach są w ogromnej większości przyjezdni. Czuł, że jest traktowany nieco jak taki polski "redneck" więc się nauczył mówić tak jak mówi. Ciągle jestem w szoku jak z nim rozmawiam.

                    napisalbym swoj config,ale sie nie
                    zmiescil:(

                  2. pod opolem , Chrisu 10/11/18 09:29
                    To w każdej wiosce jest inna gwara. U mnie w pracy jedna sprzątaczka jak zacznie mówić po swojemu, to druga z drugiej strony Opola mieszkająca jej nie rozumie (choć ta drugą też gwara mówi)

                    /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

  9. ćwicz do woli , Artaa 8/11/18 21:42
    co nie jest zabronione...
    ;-)


    jak już opanujesz na 200% ruszanie cofanie parkowanie i używanie sprzęgła bez palenia w dowolnej sytuacji, idź na 3 lekcje po 2 godziny z instruktorem, pierwsza w średnim ruchu np koło 11, pozostałe w ogniu - czyli powroty z pracy ;-)

    1. czyli te 2 w ruchu , Chrisu 9/11/18 08:29
      Na nic się nie przydadzą, bo i tak w korku będzie stał ;)

      /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

  10. "Na własnych zasadach" , Remek 8/11/18 22:22
    To raczej postępów nie zrobisz. Potrzebny jest dobry instruktor.

  11. I bardzo dobrze ze chcesz sobie pojezdzic bez sresu, , speed 9/11/18 00:30
    Nauczysz sie ( ocykasz sie ) ze zmiana biegow jak i kiedy i te wszystkie malutkie duperelki i jak wiedziesz w ulice to nie bedziesz sie stresowal kiedy i jak mam zmienic bieg i.t.d tylko bedziesz zwracal uwage to na to co sie dzieje w kolo ciebie .
    Ja bym chcial widziec tych mistrzow kierownicy co sa przeciwni temu jak bym ich posadzil w takiem fiacie 125p 1970 rocznick gdzie dzwignia zmiany biegow jest przy kierownicy :)))))))))))))))))))) 99% sesrala by sie ze strachu jak tym mozna jezdzic:)))
    Ja uczylem sie jezdzic na pastwiku i po ponad 50 latach nawet w L.A nie mam problemu :)))
    Popieram to co chcesz zrobic i neguje to co ci sugeruja .

    1. Wiedza tak samo przydatna jak wkuwanie tablicy Mendelejewa na pamięć , NimnuL-Redakcja 9/11/18 06:38
      mówię o tym Maluchu. Jeździłem Syreną z dźwignią przy kierownicy. Nic szczególnie trudnego.

      Gdyby nie wymyślono elektryczności,
      siedziałbym przed komputerem przy
      świeczkach.

      1. Wkuwanie tablicy Mendelejewa, której nie trzeba wkuwać, ponieważ jest logicznie ... , Micky 9/11/18 06:42
        skonstruowana, jest niezwykle pouczające i pozwala rozumieć zachowanie związków chemicznych w określonych środowiskach.

        1. Masy atomowe i inne detale są logiczne? :) , NimnuL-Redakcja 9/11/18 07:44
          Nie mówię o położeniu i grupowaniu, bo tu faktycznie logika jest Anna detale są do wkłucia.

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

          1. Masy atomowe są właściwościami pierwiastków, nie muszą być logiczne. , Micky 9/11/18 09:50
            jw.

            1. tak, ale to się właśnie wkuwało na pamięć , NimnuL-Redakcja 9/11/18 11:45
              przynajmniej w mojej szkole. Wyrywkowo liczbę i masę atomową trzeba było znać ponad położenie, stan skupienia itp. Ogólniak, profil ogólny.

              Gdyby nie wymyślono elektryczności,
              siedziałbym przed komputerem przy
              świeczkach.

              1. Zawsze musisz coś zakuć. Moja przygoda z chemią zaczęła się w siódmej klasie ... , Micky 9/11/18 16:05
                ... podstawówki, dziś nawet nie pamiętam jak to było na początku.

                1. i skończyła na ... , Seba 9/11/18 17:53
                  ... ósmej, więcej klas raczej nie masz.

                  1. bzzz, bzzzz, bzzzzz - pac. Dobranoc :) , Micky 9/11/18 19:14
                    jw.

                    1. pierdziałeś i się zesrałeś .... , Seba 9/11/18 21:37
                      zgadłem ?

      2. A kiedy to bylo ? Bo cos czas mi sie nie zgadza:))) , speed 9/11/18 06:44
        ______

        1. 105tka była produkowana do 1983 chyba , PrzeM 9/11/18 07:10
          jak Nim trafił na jako tako utrzymany egzemplarz to i w 1990 mógł machać wajchą :)
          Ja 105tką ojca jeździłem w 1984 :)

          PrzeM

          above the mind - powered by meat...

          1. 105 i 105L , speed 9/11/18 07:20
            Machac to mogl ale wyjechac w miasto takim juz wyjezdzonym to bylo wyzwanie :)))) Najlepsze byly 125p z poczatku produkcji ,ja poganialem takiego z 1970 roku tam biegi przelaczaly sie jak w automacie na wybojach:)))) .
            Taki luksus jak syrena to ja nie doczekalem ,tluklem sie skoda spartak 1952 a przed tem DKW .

            1. ja prawko robiłem , Demo 9/11/18 07:52
              na skodzie 105 (tzn. Tata kupił do tyrania dla mnie/ brata/ mamy). Wszyscy 3 na niej zrobiliśmy prawko, ćwiczyliśmy plac a potem jeździliśmy. Szkoda, bo kupiona w świetnym stanie, a po 3 latach naszego użytkowania zrobił się z niej szrot :/

              napisalbym swoj config,ale sie nie
              zmiescil:(

        2. PJ mam od '99 , NimnuL-Redakcja 9/11/18 07:49
          a kolega do dziś ma i okazjonalnie jeździ 105, mój dziadek sprzedał taka o 2003...

          Gdyby nie wymyślono elektryczności,
          siedziałbym przed komputerem przy
          świeczkach.

          1. maluch, 105, czy Twój dziadek ma coś jeszcze w garażu? , Chrisu 9/11/18 08:33
            Wprawdzie malucha już i tak kupiłem, to nadal żałuję że te 10? lat temu nie wybrałem się do Ciebie ;)

            /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

            1. Fiat Uno fire , NimnuL-Redakcja 9/11/18 08:44
              chyba 1.4 LPG ;) nic ciekawego niestety.

              Gdyby nie wymyślono elektryczności,
              siedziałbym przed komputerem przy
              świeczkach.

              1. ja właśnie na syrenę poluję ;) , Chrisu 9/11/18 09:44
                i chyba wiem jak ją zdobędę - nie wiem tylko czy właściciel na taką zamianę pójdzie ;)

                /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

  12. Pany - dziękuję za rady... , Doczu 9/11/18 07:20
    ... generalnie w ruchu miejskim sobie radzę. Wyjazd
    na miasto" nie jest dla mnie problemem. Ani mnie to nie stresuje, anie nie jestem uciążliwy dla pozostałych uczestników ruchu. Nie mam problemów z dynamika jazdy czy zachowaniem się na drodze. Problem mam z "czuciem auta przy parkowaniu" . Jak skręca, jak się zachowuje przy parkowaniu itp.
    Największe problemy miałem przy parkowaniu przodem. Do koperty czy na zawracaniu tobiłem to "od strzała". Nie jestem jakimś ułomkiem, ale zwyczajnie się stresuję w takich sytuacjach (co mnie wkurza bo za młodego miałem wszystko w tyle) no ale z wiekiem człek inaczej postrzega pewne sprawy. Także jestem zdania że w wieku 45 lat nie powinno się robić PJ, no ale tak mnie sytuacja zmusiła. Mam już dość proszenia się córy czy zony żeby mnie zawiozły na ryby :)
    Czyli jak rozumiem nie ma odrębnych przepisów do jazdy poza drogami publicznymi, wystarczy się oprzeć na Ustawie PoRD

    1. P.S. speed - w PL nie latamy samolotami "na ryby" :) , Doczu 9/11/18 07:29
      Tzn mozemy. Ale nam się nie chce :P

      1. Ja chodze ,czasami rowerkiem a czasami samochodem , speed 9/11/18 07:32
        Jeszcze na glowe nie upadlem aby samolotem leciec na ryby:))))

        1. Dobra dobra... Kiedyś opisywałeś trip, gdzie lecieliście samolotem... , Doczu 9/11/18 09:21
          ... i łowione z tego so pamiętam było. Ale tej Kanady Ci zazdroszczę. Marzy mi się tam wyjechać i odciąć się od problermów...(nie mam na myśli dłużnikówA)

          1. To jest jak ciekawostka :)) , speed 10/11/18 01:42
            Ja przekonalem sie ze wystarczy przejsc sie 300m zamoczyc kija i wyciagniesz to samo co na dalekiej polnocy. Ale lata sie nie na ryby tylko :))))))

    2. Podzwon po kursach. Oni maja swoje place manewrowe. Pewnie , ptoki 9/11/18 09:31
      nie beda chcieli duzo abys sobie mogl na tych placach pocwiczyc.
      Jak maja pacholki z kojkami to fajnie, jak nie to zrob sobie takie z butelek wypelnionych piaskiem.

      Ale jak chcesz tylko cwiczyc parkowanie to jaknajbardziej mozesz to robic na jakims placyku wewnetrznym.

      Powodzenia.

      1. Obgadywałem, ale albo korzystają z placów wyodrębnionych z PoRD, albo za wynajem źyczą... , Doczu 9/11/18 10:08
        ... sobie równowartość godziny jazdy na Ich sprzęcie. Odpuściłem

  13. z tym próbowaniem samemu to średni pomysł, bo bardzo łatwo o nawyki , lejnamur 9/11/18 07:51
    które tobie mogą wydawać się ok, a jeździć nie potrafisz, więc źle to ocenisz
    nie kombinuj, bierz lekcje, ucz, ucz, ucz i jeszcze raz ucz, każdy ma tam stres, większość musi podchodzić kilka razy

    1. Dzięki za "dobre rady"... , Doczu 9/11/18 09:24
      ... ale z jazdą w ruchu miejskim sobie radzę a uczyć się chciałbym od dobrych a nie od "wyrobników". Tak że daruj sobie tego typu rady chyba że jesteś w stanie operować konkretami, więc "operuj". Odbiór...

    2. Pozwolę się nie zgodzić... , JE Jacaw 9/11/18 11:20
      ...oczywiście ryzyko istnieje, ale jeśli robi się to z głową to takie ćwiczenia mogą coś dać.
      Chodząc na kurs prawka, sam w międzyczasie trenowałem na placu manewrowym parkowania itp. i myślę, że mi się to przydało, bo potem nie miałem problemów ze zdaniem egzaminu.

      Socjalizm to ustrój, który
      bohatersko walczy z problemami
      nieznanymi w innych ustrojach

      1. To są kwestie indywidualne , Carat 9/11/18 15:54
        Jeden będzie ćwiczył np. na Uno, a zdawał na Yarisie i mu to pomoże, a innemu różne auta i przyzwyczajenia tylko rozwalą cały system.
        Ja uważam, że najlepiej ćwiczyć dokładnie na takiej samej marce auta na jakim będzie się zdawało.
        Jak już umiesz jeździć to zmiana auta to nie problem, bo po kilkudziesięciu km można auto na tyle wyczuć, że jeździ się bez większego stresu.
        Ale jeśli ktoś się dopiero uczy na prawko to nie jest to takie oczywiste.

        Zresztą egzamin u mnie to było jedno.
        Prawdziwa nauka była dopiero na własnym samochodzie i po tysiącach km i godzinach za kółkiem człowiek nabierał praktyki, obycia i poznał swoje auto na tyle, aby czuć się w miarę pewnie, choć w sumie to całe życie człowiek się uczy.

        1. Masz całkowitą rację... , JE Jacaw 10/11/18 12:28
          ...ale zakładam, że Doczu najlepiej siebie zna i ocenił, że mu to pomoże.

          Ja zdawałem na Yarisie, a ćwiczyłem na Felici. Ale na egzaminie kojarzę babkę, która przed praktycznym sobie powtarzał coś w stylu: światła to dźwignia po lewej, raz przekręcamy postojowe, dwa razy mijania itd. Więc podejrzewam, że jej taka nauka w innym aucie mogłaby rozwalić system.

          Uważa też, że jeździć się uczę cały czas, bo na początku człowiek się uczy techniki, pewności siebie itp., a potem trzeba cały czas się uczyć, aby nie być za pewnym i nie popaść w rutynę i/lub brawurę. :-)

          Socjalizm to ustrój, który
          bohatersko walczy z problemami
          nieznanymi w innych ustrojach

  14. Trening czyni mistrza! Dlatego polecam ćwiczenia poza drogami publicznymi. , Zbyl 9/11/18 09:24
    Z własnego doświadczenia wiem, że takie ćwiczenia "oswajają" z pojazdem, pozwalają nabyć prawidłowych odruchów, kierowca przestaje myśleć "prawa noga na gaz i hamulec lewa na sprzęgło" tylko robi to odruchowo. I najważniejsze przestaje się stresować ponieważ nie musi się rozpraszać myśląc o tym co należy zrobić z pedałami, drążkami, przełącznikami itp.

    "Nie ma takich bredni, w które ludzie nie byliby
    w stanie uwierzyć." S. Lem

    1. wszystko siedzi w głowie, mnie nauczył jeździć śp. dziadek jak miałem jakieś 9-10 lat , lejnamur 9/11/18 11:12
      ledwo do pedałów sięgałem, stary maluszek, ssanie miał koło ręcznego, później lata leciały śmigałem taty mercedesem "beczką" także wielkie i ciężkie, czy manual, czy automat, nie robiło bo potrafiłem, poszedłem na kurs i nóżki miękie, koleś się wydzierał, sprzęgło, wolniej, pasy, lusterko, hu... strzelił cały spokój, później egzaminy, pierwsze podejście luzik, bo wiedziałem, że mało kto idzie za 1 razem na plus, przy 3 już miałem spoczone czoło
      to po prostu trzeba przejść, nie ma drogi na krótko

    2. +1. , Pawelec 10/11/18 01:25
      Ja PJ mam dawno (93r) za sobą. Też jeździłem czym popadnie bez PJ po drogach ale czasy były inne. Ale na PJ syna się naszykowałem. Pierwsze jazdy zaczynał na 126p. jako 17latek miał opanowaną samą mechanikę jazdy ze zdejmowaniem nogi ze sprzęgła i biegami bez patrzenia. Mocno się starałem nie spaczyć swoimi nawykami. Poszedł na kurs. Std 30h z instruktorem, od razu miasto, połowa kursu spędzona na parkowaniu po osiedlach. Testy zdał za pierwszym razem ale egzamin z jazd miał defacto 2 miesiące po ostatniej jeździe. Na tydzień przed egzaminem zapakowałem gagatka w fokusa mk1 i w miasto. W sobotę i w niedzielę kiedy ruch jest mniejszy w Wawie. Legalne toto nie było. W razie stłuczki koszta w plecy. W razie kontroli MIAŁEM plecy... Śmiem twierdzić że bez tych 700 km w ostatni morderczy tydzień gnój by nie zdał. "Czucie" samochodu było żadne. Efekt był - zdał za pierwszym. Dziś jeździ codziennie Celicą mk7. Zrobił z 10kkm bez dzwona. Sadzam go we wszystko co mogę, od 126p poprzez w210 automata i galaxa do 911 włącznie. Ćwicz! Dużo! Tylko problem z miejscem jest. Ja mam dobry układ miejscowy bo na ćwiczenia kaszlakiem mam kilkaset metrów drogi która nie jest drogą publiczną, po mieście liczyłem na fart i znajomego z drogówki. Ale w razie draki bierz pod uwagę koszta i żegnaj się z PJ na jakiś czas.
      Tak nawiasem. Wielu motocyklistów wychodzi z domu, wsiada i jeździ żeby SOBIE POJEŹDZIĆ. Samochodziarzy takich nie znam wielu (no dobra - znam 2ch).
      Ćwicz. Dużo. Łatwiej walczyć z nawykami ja masz opanowaną samą mechanikę jazdy i czynności wykonujesz bezwiednie. Będziesz się zastanawiał nad pierwszeństwem jak nie będziesz się zastanawiał jaki masz bieg albo czy włączyłeś "kierunek". Te rzeczy masz robić mechanicznie.

      Tom Drwal
      LAS Ltd.

  15. Jazda samemu bez instruktora daje , digiter 9/11/18 12:21
    Możesz się spokojnie zastanowić czego nie umiesz. Ćwiczyć to dziesiątki razy bez ponaglania osoby trzeciej. Pod supermarketami są duże place puste w wolne niedziele.

    Piszcie do mnie per ty z małej litery

  16. dobrze kombinujesz , ili@s 9/11/18 16:48
    z tymi jazdami poza droga publiczna , tylko jako instruktora wez sobie kogos kogo sie najbardziej boisz, tzn takiego kto cie bedzie najbardziej stresowal. Jak z takim typem (np. tesciowa) dasz rade jezdzic to potem egzaminator to pikus :D
    ps
    mowie z doswiadczenia - uczylem corke jezdzic - po kazdej lekcji wysidala zaplakana, ale kurs zaliczyla prawie eksternistycznie i prawko za pierwszym razem zdala i jestem pewny ze nigdy nie spojrzy na lewarek zmiany biegow w czasie jazdy :D

  17. 50 lat na karku i bez prawa jazdy , blimek 9/11/18 18:43
    co z Ciebie za chłop :p

    ALT-TAB - serwis, komputery i inne bajery.
    Przyjdź, napisz, zadzwoń.

    1. ma ludzi od tego , Demo 9/11/18 22:09
      żeby go wozili :D

      napisalbym swoj config,ale sie nie
      zmiescil:(

    2. blimuś!! Przemuś!! mój Ty drogi kolego , chris_gd 13/11/18 21:43
      piekło zamarza!! takie samo zdanie mamy na jeden temat
      też zawsze jak przy piwku siedziemy i jeden kumpel "no muszę wreszcie na prawko iść" to zawsze nasuwa mi się, kur... co z Ciebie za chłop
      patrzy ile lat było trzeba czekać na wspólne zdanie :D

      Pozdrawiam

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2019, TwojePC.PL