Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
B O A R D
   » Board
 » Zadaj pytanie
 » Archiwum
 » Szukaj
 » Stylizacja

 
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
OBECNI NA TPC
 
 » zibi13 13:01
 » cVas 13:00
 » rurecznik 12:59
 » Qjanusz 12:56
 » Tomasz 12:55
 » Chrisu 12:54
 » AdiQ 12:53
 » biEski 12:51
 » adolphik 12:49
 » Dhoine 12:46
 » Remek 12:46
 » stefan_nu 12:46
 » Fl@sh 12:42
 » abes99 12:41
 » rainy 12:41
 » Wolf 12:38
 » Killer 12:36
 » Carduin 12:36
 » Mariosti 12:35
 » Fantomas 12:33

 Dzisiaj przeczytano
 16004 postów,
 wczoraj 28075

 Szybkie ładowanie
 jest:
włączone.

 
ccc
TwojePC.pl © 2001 - 2024
A R C H I W A L N A   W I A D O M O Ś Ć
    

[OT - podatek cukrowy] Czy może mi ktoś wyjaśnić wg jakiej filozofii płacenie kolejnych... , Micky 3/12/18 20:42
podatków wpłynie na zdrowie człowieka lub klimat (Francja).\r\n\r\nhttps://biznes.interia.pl/...orzystne,2595017,4211

  1. pal sześć podatek , Kriomag 3/12/18 20:57
    mnie dziwi, że syrop glukozowo-fruktozowy który jest o wiele gorszy od cukru i o wiele szerzej stosowany ma normalnie czapkę niewidkę i nikt problemu nie zauważa, albo co gorsze - nie nakłada podatku na to gówno :/
    Pomijam, że smakowo też mocno produkty na tym tracą, każdy produkt z syropem odróżniam na ślepo od tego który jest słodzony cukrem... tfu

    1. dobra ale pytanie czy chodzi o , Wedrowiec 3/12/18 21:20
      cukry czy o cukier.

      "Widziałem podręczniki
      Gdzie jest czarno na białym
      Że jesteście po**bani"

    2. stary , endern 3/12/18 21:37
      ale rozumiem ze nie jesz w zwiazku z tym jabłek i innych owoców.
      Bo jakby nie patrzec to owoce są źródłem czystej fruktozy :D

      Serio mam polewke na te kolejne pseudo mody walki z kolejnym ZZZZŁEEEM w naszej diecie :D

      Najpierw były jajka, potem masło... a ostatnio syrop glukozofruktozowy.
      Szczegół że jemy dokladnie to samo z owocami.

      W zdrowej diecie kluczowy jest umiar i roznorodność. I to jest jedyna rzecz jaką powinno się promować.

      1. stary, w sumie już tak ;) , Kriomag 3/12/18 21:41
        poczytaj najpierw, fruktoza w owocach wchłania się zupełnie inaczej, np jedzenie jabłek jest ok ale picie soku jabłkowego klarownego już nie bo zostaje tam tylko fruktoza. Po szczegóły zapraszam na google.
        Od syropu glukozowego-.. masz cukrzycę dużo szybciej niż od zwykłego cukru.
        poczytaj o relacji - wprowadzenie syropu w stanach i kiedy zaczeła się u nich masowa otyłość :)

        1. stary , endern 3/12/18 22:14
          rzeklbym że nie musze czytać bo się zwyczajnie na tym znam :)
          Włącznie z tym że swego czasu posuwałem śliczną dietetyczkę ;)

          A o białej śmierci pamiętasz ;)?

          Równie dobrze mozesz robić zarzut pijącym soki z wyciskarek wolnoobrotowych :D.

          Glukoza i frutoza sa obok sacharozy ELEMENTARNYMI węglowodanami w przyrodzie.
          I powtórzę po raz kolejny, problemem nie są te węglowodany - ale ich nadużywanie - czyli spozywanie głównie pozywienia WYSOKOPRZETWORZONEGO.
          Stary, jak masz zroznicowana diete(wazywa, owoce, miecho, przetwory mleczne), to to że zjesz jogurt z syropem glukozofruktozowym nie ma ŻADNEGO znaczenia :)

          Ten syrop to kolejny wrog stworzony na otrzeby masowego konsumenta ktory posluguje sie prostymi schematami.

          1. Umiar jest wymagany, glukoza jest podstawowym paliwem komórek... , Micky 3/12/18 22:36
            ale jak to się ma do opodatkowywania podstawowego składnika odżywczego? I dlaczego ludzie nie protestują?

            1. jestem za , endern 3/12/18 22:47
              ludzie to w wiekszosci bezmyslna tusza wybierajaca najtaniej i najwygodniej.

              Tak samo jak z jednorazowymi reklamowkami.
              Rysio z mojego warzywniaka miesiecznie zużywał 100kg reklamówek. Teraz idzie 1/4.
              I to glupi ważywniak. a ile szło na zmarnowanie w pierwszym lepszym dyskoncie?

              1. aaaa , endern 3/12/18 23:12
                I Rysio nadal daje je za darmo!

              2. 100kg daje , Hitman 4/12/18 09:10
                ponad 17 tys foliówek tzw zrywek - nie da rady Panie..

                Teoretycznie okłamywanie samego siebie
                jest niemożliwe. W praktyce robi to
                każdy z nas.

                1. hmm , endern 4/12/18 13:29
                  6 dni w tygodniu
                  wychodzi dziennie 700 - jeden klient 3-4(pyry, marchewka, jablka, kalafior).
                  177 klientów dziennie przy 4.
                  18 klientow na godzine?

                  Rysio samych czeresni dziennie w sezonie sprzedaje 100kg. to masz 100 zrywek
                  A u Rysia stoi się w kolejce po 4-5 osob zawsze. W w piatek i sobote obsluguja 3 osoby.

                  Wg mnie realistyczne. Rysio nie baja, bo po co.
                  Dla niego to tylko koszt - dalej daje za darmo, bo miałoby to za duży impakt na jego model biznesowy.
                  Ale odnotował że samych tych dawanych teraz jest 1/4 tego co wczesniej

            2. koncerny , endern 3/12/18 22:49
              nauczyly spoleczenstwo ze w napoju musi byc weglowodanwo na 40kcal i idzie ladowanie pustych kalorii masowo.
              Na zachodzie sa kraje gdzie norma jest 32 czy mniej kcal. I znaczaco gorzej nie smakuje.
              A w skali 47mln obywateli o 1/3, 1/4 mniej cukru robi roznice.

          2. Poplułem monitor ;) , Bart 3/12/18 23:00
            Jutro idę dymać panią doktor i zostanę lekarzem. Pojutrze przelecę panią mecenas i zostanę prawnikiem!
            Ktoś wprowadził Cię w błąd. Wiedza nie przenosi się drogą płciową, tak przenoszą się choroby weneryczne!
            Syrop glukozowo-fruktozowy otrzymuje się z kukurydzy, co oznacza, że jest to gówno.
            Wszelkie produkty pochodzące z kukurydzy zostały wymyślone tylko po to, żeby amerykański farmer mógł się pozbyć swoich plonów. To był JEDYNY cel. Nikt nie miał tu na myśli zdrowia!

            1. zycie , endern 3/12/18 23:10
              to nie tylko bara bara ;P ma doktorat, wiec i bylo o czym rpzmawiac :P

              Stary, glukoza to glukoza... nie ma xnaczen8a z czego zostala wyprodukowa. Proponuje siegnac po ksiazke z chemii x postawowki :)

              1. Stary , Bart 4/12/18 00:34
                Glukoza to nie "Syrop glukozowo-fruktozowy".
                Stary, nie masz zielonego pojęcia co jest w tym zasranym syropie.
                Wiemy jednak po co powstał - nie dla zdrowia a po to by upchać w nim kukurydzę i wcisnąć ją w Twoje dupsko.
                Wygląda, że Twoja edukacja zakończyła się na książce, o której wspominasz ;)

                1. :DDD wytłumacz w takim razie(skoro twierdzisz ze to coś innego) , endern 4/12/18 09:01
                  mistrzu na czym polega roznica między glukozą a glukozą w syropie glukozo-fruktozowym :DDD

                  Dawaj masta :D

                  1. Endern. , Wolf 4/12/18 09:24
                    To nie glukoza, a poziom fruktozy w tym syropie jest niepokojący.
                    Czy substancja X jest dla ciebie dobra/obojętna/zła często stanowi jej dawka.
                    W przypadku fruktozy zawartej w owocach, prędzej byś zwymiotował niż był w stanie przyjąć takie jej ilości jakie stosowane są choćby w „wypiekach słodkich” jako zamiennik miodu.

                    Vey iz mir!

                    1. Przecież ... , Muchomor 4/12/18 10:26
                      ... trochę wyżej dokładnie to samo napisał...

                      Stary Grzyb :-) Pozdrawia
                      Boardowiczów

                    2. operujmy faktami, a nie ogólnikami , endern 4/12/18 11:10
                      jak masz konkretne liczby to dawaj - bo nie wiem co rozumiesz pod pojęciem wypieków słodkich i wymiotowania. Bo to retoryka jak z onetu.
                      Ile produktów dziennie jeszcz i w jakich ilosciach zawierajacych syrop?
                      Jak już pisałem, problem dotyczy produktów wysoko przetworzonych. Pytanie ile ich jesz.

                      Pytanie też jak czesto to jesz(codziennie?) i czy w ciagu dnia do kazdego posilku jesz wazywa/owoce(podstawy podstaw zywienia).
                      Rozumiem że nie uważasz ze zjedzenie takich wypiekow raz w tygodniu wywola cukrzyce?

                      Jak ja robię sobie dużo lepszy drozdzowy, to nie ma syropu.

                      Ja posluże się pierwszym przykladem z brzegu udowadniajacym ze twoj wywod jest slaby i jest klasyczna retoryką dla pozytecznych idotów.
                      Nie odbieraj tego osobiscie - sam fakt niewiedzy nie jest zly - problemem jest jak ludzie to kolportuja bezmyślnie. Świetnym przykładem jest tu BART.

                      typowe rzeczy ktore się je z syropem:
                      https://vitalia.pl/...op-glukozowo-fruktozowy.html

                      syrop glukozowo – fruktozowy zawiera 55% fruktozy i 42% glukozy

                      tani jogurt z syropem
                      https://vitalia.pl/.../noscale_9114_1447331143.jpg
                      w skladzie jest syrop i skrobia(węglowodan złożony) jako zagęszczacz.
                      Zwartość węglowodanów - 14g - w czym nieznana czesc to skrobia.
                      w 150g jogurtu mamy 21g nieznanych węglowodanow z czego część to fruktoza, skrobia i glukoza)
                      zakladajac optymistycznie ze 10g to fruktoza
                      Ja nie jem jogurtu codziennie/ co dwa trzy dni jeden
                      - rozumiem że od 10g fruktozy bys nie zwymiotował(abstrahując od sensu dyskusji o spozywaniu czegoś w formie czystej)? kobiety w ciazy badajac cukrzyce wypijaja roztwor z 75g. Fruktoza jest tak samo slodka jak sacharoza(klasyczny cukier)

                      sos bolosnki - zawartosc weglowodanow 11g na 100g - zawartosc fruktozy w 100g 6g - na posilek zjadasz maks 200g sosu? czyli w porcji fruktozy maks 12g. Do tego blonnik z pomidorow i makaronu(1,2g zwykly, ciemny 2,2g). Do tego jakas surowka z warzyw z blonnikiem. Blonnik nie niweluje, ale zmienia samo przyswajanie - wiec nie jest to picie czystej fruktozy.

                      i teraz owoce:
                      winogrono - 8g fruktozy
                      jabłka - 6g fruktozy.
                      http://www.ilewazy.pl/srednie-jablko
                      jedno srednie jablko 180g - czyli czystej fruktozy ok 11g.
                      Czyli dokładnie tyle samo co w jednym jablku lub 200g sosu bolonskiego
                      200g winogron wciagniesz za jednym razem? 16g fruktozy.
                      wiecej niz w jogurcie lub sosie bolonskim.


                      Dalej uważasz ze twoje argumenty mają JAKIKOLWIEK sens przy normalnej zbilansowanej diecie?

                      Generalnie do pozywienia syrop dodaje sie by slodzic - i jego poziom jest wlasnie zazwyczja ok tych 5g fruktozy na 100g(11g w sumie z glukoza - czyli 44kcal). Reszta węglowodanow w składzie to zazwyczaj wypelniacze/zageszczacze/budulec surowca - skrobia, sacharoza
                      Bo to daje porownywalna slodkosc ktora u nas sie stosuje w produkcji z napoi, zywnosci.


                      Tak ja mowilem - przy normalnym zywieniu to jest urban legend którym podniecaja sie BART'y analizując swoja diete z zenonami na/po siłce.

                      1. no chyba , endern 4/12/18 11:13
                        ze uwazasz ze jedzenie owocow wywoluje cukrzyce - wtedy faktycznie twoj wywod ma sens.

                      2. W pelni sie z toba zgadzam, wspomnialem tylko ze... , Wolf 4/12/18 12:02
                        Jesli juz bic na alarm to z powodu poziomu fruktozy, nie glukozy.

                        https://www.sciencedirect.com/...307295?via%3Dihub

                        Problem w tym(obserwuje to na codzien patrzac co ludzie wrzucaja do sklepowych koszykow) ze masa ludzi nie ma pojecia co tak naprawde zjada, co to zbilansowana dieta, a wybor pozywienia czesto odbywa sie na zasadzie - smaczne i tanie to biore.

                        Vey iz mir!

                        1. bic , endern 4/12/18 12:20
                          to mozna z kazdego.
                          Problem nie w syropie glukozo-fruktozowym - tylko zbyt duzym udziale w diecie węglowodanów jako takich. I braku w diecie warzyw i owocow.
                          Ale to juz kwestia swiadomosci i stosowania podstaw zrownowazonej diety.

                  2. Ty naprawdę jesteś ekstremalnie głupi i naiwny :DDDDD , Bart 5/12/18 00:16
                    Ważne, żebyś był szczęśliwy. Czytaj te etykietki, przeliczaj i żyj zdrowo :)

      2. Polowe wiesz polowy nie. , ptoki 4/12/18 01:10
        Tak, syrop to te same czasteczki ale feler jest w tym ze je sie tego za duzo. Tak, zauwazyles to nizej, tyle ze dzis jedzenie jest tym nabijane i doslownie wszedzie jest ten syrop.

        I o ile fruktoza jest popularna o tyle nie jestes w stanie tyle jej pozyskac jedzac "naturalnie"

        No i zainteresuj sie jak fruktoza sie metabolizuje i czemu jest nazywana alkoholem bez nietrzezwosci.

        1. ptoki , endern 4/12/18 09:21
          ale ja to wiem :)
          Przecież pisałem o zróżnicowanej diecie powyżej :)
          Że zacytuję:
          "I powtórzę po raz kolejny, problemem nie są te węglowodany - ale ich nadużywanie - czyli spozywanie głównie pozywienia WYSOKOPRZETWORZONEGO.
          Stary, jak masz zroznicowana diete(wazywa, owoce, miecho, przetwory mleczne), przygotowaną w domu.

          Poza jogurtami z produktów mlecznych o czym napisałem, gdzie konkretnie jest w składzie syrop wśród podanych powyżej produktów? :)
          Normalny chleb razowy w mojej piekarni nie jedzie na syropie - to od razu czuc w smaku :)
          Tak samo jak upiekę drożdzowy z sliwkami :)
          Soki jak kupuje - to niedosladzane :)
          No i kupuje dobry tani ketchup z dawtony:
          https://3.bp.blogspot.com/...2Blagodny%2Bsklad.JPG
          dla nieczajacych - cukier w skladzie znaczy sacharoza

          Tu macie "niezdrowe" kopytka które kupuję raz na miesiąc z gotowego żarcia:
          https://2.bp.blogspot.com/...Bo/s1600/DSC02324.JPG
          Jakoś też nie ma syropu :D



          To jest cała moja dieta - ktoś mi wytłumaczy gdzie jest syrop :DDDD?

          No jak BART codziennie je gotowe zarcie z marketu, wpierd... tanie jogurty, pije dosładzane soki i napoje gazowane. No i skoczy do mcdonalds. To potem dupa Barcikowi rosnie jak nam tu diagnozowałeś swoj problem :))


          No i wlasnie powyższe emocje kolegów są DOSLOWNIE ilustracja tego z jakim bezmyslnym owczym pędem mamy do czynienia.
          Kolejna płachta dla pozytecznych idiotów nie rozumiejących co jedzą i w jakich ilościach.
          Szczegółów BART nie przyswoił, ale może sie poemocjonować na fajce z kumplami przed pójsciem na siłkę.

          Przy normalnej diecie problem nie istnieje, a w każdym razie jest ZNIKOMY.

          1. mnie np boli to, że , Kriomag 4/12/18 09:46
            nie można praktycznie kupić już chałwy czy lodów bez tego syropu. Niestety pomijając kwestie zdrowotne jest on po prostu bardzo nie smaczny, i w czasie jedzenia czuć, i po zjedzeniu, przez kilka minut zostaje posmak syropu na języku...

            1. bo jest ciut tańszy , Master/Pentium 4/12/18 10:13
              ale przede wszystkim łatwiejszy do stosowania w produkcji. A łatwiejszy->tańszy proces produkcyjny.

              Nie ma tego złego , co by się w gorsze
              obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
              włącz komputer :-)

              1. nom , endern 4/12/18 11:15
                chodzi tez o konsystencję i łączenie z produktem finalnym, zbrylanie, itd.

            2. lody z lidla , endern 4/12/18 11:21
              za 10zł:
              weglowodany -25g
              w tym cukry - 21g.
              Z tym ze w skladzie jest mowa o cukrze(sacharoza) i syropie.
              Nie wiem jaka czesc tego to fruktoza - ale nie obstawiam ze wiecej niz 1/3 - czyli 7g.

              Generalnie lody maja faktycznie duzo węglowodanów - z tłuszczami to juz w ogole nie jest zdrowy produkt.
              Ale tezy o strasznej fruktozie przy poziomie 7 na 100g sa generalnie slabe. A przy normalnej zroznicowanej diecie komiczne(no chyba ze jesz całe opakowanie litrowe codziennie)

          2. Czyli rozumiemy sie w polowie :) , ptoki 4/12/18 15:10
            Bo to ze one w nadmiarze sa zle wiemy oboje.
            Niuans jest tylko w tym ze cukier jest niezdrowy ale syrop jest bardziej niezdrowy od cukru. I tu sie chyba nie rozumiemy.
            Czemu sa zle to juz nieistotne.

            I nie rozumiemy sie tez w zakresie tego ze syrop fg jest po prostu wszedzie.
            I ktos kto chce sobie bilansowac diete musi wnikac w to co jest w jedzeniu w kazdym przypadku.
            Dzis w chlebie syropu nie ma. Ale moze byc w bulce. W chlebie zreszta tez, takim tostowym. I zdrowy rozsadek zaczyna szwankowac. Bo zakladajac ze w chlebie syropu nie ma popelnisz blad.

            Inna sprawa to to ze idac do sklepu okazuje sie ze tam "nie ma nic do jedzenia" bo odrzucajac produkty z syropem, cukrowane, z bisfenolami, zostaje garstka zarcia.
            Ale to juz inna historia choc nieco zwiazana bo ci tu obok narzekaja ze ten syrop jest wszedzie i gdyby go zakazac to produkty by nie zniknely, byly by nieco drozsze ale i nieco mniej szkodliwe (bo to nadal cukier).

            1. nie trzeba , endern 4/12/18 15:28
              wnikać - wystarczy nie jesc wysoko przetworzonego jedzenia(gotowego).
              pyry z upieczonym kurczakiem i kalaforiem nie zawieraja syropu :)

              Wtedy syrop bedzie występował w diecie w ilości nie mającej większego znaczenia.
              Chleb tostowy to nie chleb - przynajmniej w Polsce ;)
              Serio kupic chleb z syropem z normalnej lokalnej piekarni to raczej wyzwanie ;) Cukier nie jest składnikiem standardowym chleba - w każdym razie na zakwasie ;)

              Poza tym opisałem powyżej koledze Wolfowi, że ilość fruktozy w syropie dodawanym chocby do sosu bolosnkiego lub jogurtu jest na poziomie jablka lub winogron.
              Więc nie powinno sie jesc idac tym tokiem rozumowania owocow :D

              Syrop to nie problem - o ile sie człowiek nie zazera dzien w dzien lodami, ciastkami produkowanymi masowo, czy gotowymi potrawami. No i spozywa sie warzywa i owoce.
              Serio nie jest to skomplikowane. A całe "zamieszanie" w okol syropu nic nie wnosi, ino produkuje wyznawocow takich jak BART.

              1. Fajnie sie tak gada :) tyle ze nie kazdy ma czas gotowac te pyry. , ptoki 4/12/18 16:31
                Konczysz robote o 16-tej, w domu jak dobrze idzie jestes na 17-ta.
                Gotowanie? To obiad zjesz na kolacje.
                Tez niezdrowo.

                Jesc w stolowce? Niby sie da, ale nie kazdego stac albo nie kazdy lubi.

                Ja moge sobie dac rade z gotowaniem ty pewnie tez. Ale nie kazdy moze. A gotowac na pare dni tez nie kazdy moze/lubi.

                W efekcie ludzie jedza to co im ktos naszykuje. A przemysl szykuje z cukrem i syropem.

  2. bardzo prosty problem , Master/Pentium 4/12/18 10:19
    główny składnik napojów typu Cola to cukier.
    Napoje te ogólnie są bardzo tanie i bardzo chętnie kupowane przez młodzież i ludzi (szczególnie tych mających swoje zdrowie gdzieś i/lub mających problem z rozumieniem zależności przyczyno-skutkowych).
    Wysokie spożycie tych napoi i innych słodyczy -> epidemia otyłości -> bardzo konkretne koszty medyczne w skali społecznej.
    Podatek ma na celu podwyższenie ich ceny i zredukowanie ich spożycia.
    Cukier i inne syropy słodzące są produkowane na skalę masową, są bardzo tanie i wskutek tego spożywane w bardzo nadmiernych ilościach.
    Jak do tej pory próby uświadamiania społeczeństwa niezbyt działają więc sięgnięto po środki ekonomiczne, te zwykle są bardziej skuteczne.

    Każda substancja w nadmiarze jest toksyczna, a spożycie cukru niestety zwykle jest często bardziej niż nadmierne. Ot i cała magia.

    Nie ma tego złego , co by się w gorsze
    obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
    włącz komputer :-)

    1. Tyle. , Muchomor 4/12/18 10:31
      I w tym miejscu powinna się dyskusja zakończyć. Jak to zwykle na boardzie, skończy się jednak na roztrząsaniu ...

      Stary Grzyb :-) Pozdrawia
      Boardowiczów

      1. No popatrz. A ciągle ludzie palą, piją i ćpią. A tu akcyza, podatki, banderole, CBŚ... , Micky 4/12/18 18:28
        jw.

    2. jednak niezupelnie , komisarz 4/12/18 10:32
      dam ci podobny przyklad - obecne protesty we Francji sa spowodowane podwyzkami cen paliwa. Socjal peka w szwach, do tego zlodziejstwo, budzet sie nie dopina od dizesiecioleci, wiec trzeba wiecej kasy zabrac od podatnika. Stad trzeba wymyslec nowy podatek, ale taki "szlachetny", dla dobra ludzi. Np. ochrona zdrowia lub ochrona srodowiska.

      Przeciez innym znacznie lepszym sposobem jest obnizenie podatku na "zdrowe" i "ekologiczne" alternatywy. Ale jakos tego nikt nie robi.

      Np. w Irlandii rzad oglosil plan pieciu lat obnizki podatkow dla srednio zarabiajacych, co wg. przedtsawionego planu nie jest cieciem tylko wolniejsza podwyzka. Tylze ze nawet te wolniejsze podwyzki beda w calosci skompensowane nowym podatkiem od emisji CO2, wiec rodzina z dwiema srednimi krajowymi zaplaci jeszcze wiecej, zwlaszcza jak ma dzieci. Znowu mamy szczytny cel.
      I zauwaz, ze to wszystko w czasach prosperity, jak teraz nie ma kasy w budzecie to co bedzie przy nastepnym kryzysie? Szykuja sie niespokojne czasy.

      Komisarz Ryba

      1. dodatkowo , komisarz 4/12/18 10:38
        wezmy inny przyklad - pozwolenia na emisje CO2. Zaden z krajow lub organizacji bijacych w bembenek o koncu swiata i nowej atlantydzie jakos nie wysuwa argumentu ze zamiast nieustannie karac (transferowaniem kasy do kabzy najbogatszych) moze warto by udostepnic energooszczedne i proekologiczne technologie po niskiej cenie dla kazdego kraju. Wtedy bym uwierzyl, ze mamy problem. Dzis nie wierze, bo jedyne co widze to nowe podatki, ale brak sensownych i globalnych ruchow w kierunku ograniczenia emisji.

        Komisarz Ryba

        1. O limitach wiadomo było od dawna , pwil2 9/12/18 14:40
          Ale zamiast iść w tym kierunku, promować odnawialne źródła energii, woleli zając się socjalem i jeszcze utrudniać rozwój alternatywnych źródeł energii.

          5900X/64GB_ECC 5650G/128GB_ECC
          5600H/64GB/RTX3060 12700/96GB D5
          1350P/64GB_D5 30TB_SSD A7m3

      2. cukier jest bardzo tani , Master/Pentium 4/12/18 11:24
        nawet jeśli wyzerujesz podatek od "zdrowych alternatyw" to:
        1. One i tak będą droższe, cukier kosztuje dosłownie grosze w hurcie.
        2. Będziesz musiał zdefiniować te zdrowe odpowiedniki co będzie dużo trudniejsze niż zdefiniowanie kryteriów do tego podatku.
        3. Cena wspomnianych słodyczy się nie zmieni się więc ich spożycie zostanie na aktualnym poziomie ponieważ ludzie aktualni ich użytkownicy i tak nie są zainteresowani alternatywami (z rozmaitych powodów).

        Ogólnie prosty problem, proste (i niedoskonałe) rozwiązanie. Nadal nie czaję co tu jest problematyczne.

        Nie ma tego złego , co by się w gorsze
        obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
        włącz komputer :-)

        1. ja po prostu przeczytalem cale pytanie , komisarz 4/12/18 11:51
          "placenie kolejnych podatków wpłynie na zdrowie człowieka lub klimat (Francja)"

          i odnioslem sie do calosci problemu, a nie jednego przykladu.

          Ale nawet tutaj podatek jest rozwiazaniem zlym. Wzrost ceny napoju po podatku jest marginalny, widze to w Irlandii gdzie taki podatek wprowadzono.
          Zamiast podatku, takie rozwiazanie wydaje mi sie znacznie lepsze:
          1. kampania informacyjna o slodzikach poparta solidnymi badaniami; w koncu sa rakotworcze czy nie sa, jak na zdrowie czlowieka wplywa wycielanie insuliny stymulowanme smakiem przy faktycznym braku dodatkowego cukru w organizmie? TZN. - wplyw slodzikow na zdrowie.
          2. regulacje prawne ograniczajace udzial cukru w napojach.

          Sam podatek niczego nie rozwiazuje, bedzie nieskuteczny i slodziki dalej beda na cenzurowanym.

          Dodatkowo, zajmowanie sie specyficznym tematen napojow gazowanych jest dziwne. A co z batonikami, chipsami i innymi tego typu wyrobami? Nie moowiac juz o szkodliwosci miesa zaprawionego polepszaczami i napompowanego woda. Ludzie, w tym ja, nie ufaja takim rozwiazaniom bo po pierwsze politycy jak zwykle siegaja doi kieszeni zamiast cos sensownie rozwiazac, a po drugie patrzac na ogol inicjatyw, brak w tym strategii i glebszego sensu.

          Komisarz Ryba

          1. nom , endern 4/12/18 11:58
            z cukrem jest faktycznie problem. Koszt jest tak niski ze trudno tu wywolac reakcje u konsumenta.
            Jestem przeciwny takim mechanizmom - ale jedyne co ma sens - to za ta kase finansowac edukcaje spoleczna. Choc wiadomo ze u nas znajdzie sie wiele innych celow pobocznych jak kasa do wyszarpania jest.

            1. tylko to nie musi być % a kwotowe. , Wedrowiec 4/12/18 12:47
              Podajesz że gdzieś tam jest 6-11 gram. No to ustalmy stawkę 10 gr za 1 gram, nie ma znaczenia jak tani jest cukier czy zamiennik. I wtedy dopłata będzie 0,60-1,1 zł. A w takiej puszce coli masz prawie 30g cukru - więc cena x2. I tutaj już nie ma jak zejść z marży.

              Wprowadzić to można źle i bardzo źle.

              "Widziałem podręczniki
              Gdzie jest czarno na białym
              Że jesteście po**bani"

              1. podjąłbyś , endern 4/12/18 13:19
                jako polityk taką decyzję?

                1. nie wiem, , Wedrowiec 4/12/18 13:47
                  nie jestem specem w tym temacie i do speców dostępu nie mam. I takiej decyzji podejmować nie muszę.

                  Na pewno nie wprowadziłbym tego na zasadzie dosypania do czarnej dziury pod nazwą budżet. Ale pomysł - dowalmy na złe żarcie, obniżmy na dobre - przy założeniu że bilans jest na zero - nie jest według mnie złym pomysłem.

                  "Widziałem podręczniki
                  Gdzie jest czarno na białym
                  Że jesteście po**bani"

                  1. a ja wiem , endern 4/12/18 13:53
                    to jest samobojstwo wyborcze.
                    Pamietasz ile było ujadania na masło?

                    1. a od tej strony Ci chodzi , Wedrowiec 4/12/18 13:58
                      myślałem że od strony racjonalności bez powiązania z wyborcą i szansą na reelekcję.
                      Tak jak pisałem niżej - nie trzeba od razu za mordę, trzeba zmieniać trend. Myślę że kwestia 5-10 lat i można kompletnie zmienić przyzwyczajenia ludzi. A raczej ich poczucie smaku.
                      Wyobrażasz sobie potrawy bez soli? Ziemniaki bez soli? Ja nie, większość nie. Moja mama po roku w USA kompletnie odstawiła sól, zmieniło się jej odczucie smaku. Po prostu tam gdzie była się nie soliło niczego.

                      Tak samo słodzenie - kiedyś słodziłem 2 łyżeczki na szklankę herbaty. Rezygnacja i przyzwyczajenie do nowego standardu to kilka tygodni. Po pół roku herbata +2 łyżeczki cukru = słodki ulepek nie do wypicia. Mój tata nie słodzi w ogóle, kiedyś 2-3 łyżeczki.

                      "Widziałem podręczniki
                      Gdzie jest czarno na białym
                      Że jesteście po**bani"

                      1. .. kiedyś 2 , Wedrowiec 4/12/18 13:58
                        teraz słodzę jedną.

                        "Widziałem podręczniki
                        Gdzie jest czarno na białym
                        Że jesteście po**bani"

                      2. sam , endern 4/12/18 14:06
                        nie slodze od 16 roku zycia. Bo chciałem pic herbate a nie cukier.

                        Wg mnie to nie zadziała - tym bardziej ze wzrostem sily nabywczej spoleczenstwa na przestrzeni tych lat.

                        Poza tym zywność ma stosunkowo maly udział w kosztach zycia. A jest jedną z najpopularniejszych używek. Stąd popularność taniego śmieciowego żarcia
                        Na big macka stać najbiedniejszych - choc realtywnie drogi ten shit jest.

                        1. u nas akurat żywność ma dość duży udział , Wedrowiec 4/12/18 14:14
                          w wydatkach, poza tym jak odliczysz koszty które muszą być poniesione (czynsz, media itp) to z kasy o której decydujesz - na co dzień dużej części społeczeństwa zostaje właśnie to co wydają na żarcie. Często też dlatego kupują szajs, nie stać ich na coś lepszego.
                          Pytanie jakie mamy opcje - czy prawnie w ogóle da się walczyć z tym czymś innym niż podatkiem - bo na nic więcej nie pozwoli nam unia (mówię o zwalczaniu a nie o edukacji).

                          "Widziałem podręczniki
                          Gdzie jest czarno na białym
                          Że jesteście po**bani"

              2. i dlaej nie wiem gdzie jest sens , komisarz 4/12/18 13:20
                jak cos jest szkodliwe to mozna to uregulowac, szczegolowe przepisy dotyczace co i ile mozna w przypadku zywnosci sa standardem. Podatek dalej nie ma sensu, nawet jak napoj zdrozeje o zlotowke to i tak bedzie kupowany.

                Komisarz Ryba

                1. tylko czy nie jest tak , Wedrowiec 4/12/18 13:49
                  że unia pozwoli na dowalenie podatku a na zaostrzenie norm (czy w ogóle ich wprowadzenie) się nie zgodzi?
                  Czy jest możliwe np. wprowadzenie zakazu sprzedawania w Polsce produktów zawierających olej palmowy?
                  Czy jest możliwe ograniczenie zawartości oleju palmowego do np. max 5%?

                  "Widziałem podręczniki
                  Gdzie jest czarno na białym
                  Że jesteście po**bani"

                  1. mozliwe ze UE jest przeszkoda , komisarz 4/12/18 15:30
                    nie wiem. Jezeli jest to Polexit.

                    Komisarz Ryba

              3. i zacznie się przemyt , Hitman 4/12/18 13:26
                ze wschodu, i cała szopka z mordowaniem przemysłu produkującego napoje kolorowe i przy okazji dostaną po głowie produkty w stylu miód..

                Teoretycznie okłamywanie samego siebie
                jest niemożliwe. W praktyce robi to
                każdy z nas.

                1. miod z cukru? , endern 4/12/18 13:32
                  to nie miod tylko cukier o smaku miodu.
                  Bądzmy precyzyjni.

                  1. najprawdziwszy miód , Hitman 4/12/18 14:27
                    składa się z glukozy i fruktozy - skoro opodatkujesz cukier\ syrop glukozowo-fruktozowy to rykoszetem dostanie miód..
                    A tak na marginesie miód dostępny w szeroko rozumianym handlu jest mniej lub bardziej zawsze oszukany..

                    Teoretycznie okłamywanie samego siebie
                    jest niemożliwe. W praktyce robi to
                    każdy z nas.

                2. wóda, pety, , Wedrowiec 4/12/18 13:53
                  narkotyki inne - jasne, przemyt rośnie. Ale i tak stanowi mniejszość - z 1/4 to szara strefa. Wydaje mi się że w przypadku soczków i oranżady jednak takiej skali by nie było.

                  Poza tym to jest przecież kwestia przyzwyczajenia - pewnie z 40 lat temu tego co teraz sprzedają większość z nas by nie była w stanie zjeść w "normalnej" ilości, byłby paw. Więc nie chodzi żeby od razu za mordę i wyciąć tylko zmniejszać zawartość - a obecnie raczej się zwiększa i jakość się pogarsza.

                  "Widziałem podręczniki
                  Gdzie jest czarno na białym
                  Że jesteście po**bani"

          2. oczywiście masz trochę racji , Master/Pentium 4/12/18 12:08
            ale wiemy już społeczeństwo jako takie jest odporne na kampanie informacyjne.
            Jakoś nadal widzę sporo palaczy po tylu latach kampanii informacyjnych.
            Ogólnie temat rzeka, taki podatek jest IMHO najprostszym rozwiązaniem choć jeśli podnosi cenę napoju/słodyczy tylko marginalnie to znaczy że jest źle zaprojektowany i nie spełnia swojej funkcji.
            PS. Nie oczekuj od polityków strategii i głębszego sensu. Baa, nie oczekuj tego od większości ludzi, w końcu mamy takich polityków jakch sami wybieramy czyli na własny obraz i podobieństwo ;)

            Nie ma tego złego , co by się w gorsze
            obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
            włącz komputer :-)

            1. a na papierosy nie ma akcyzy? , komisarz 4/12/18 13:21
              i jak widac nie pomoglo. Tu nie chodzi o zdrowie, tylko o kase.

              Komisarz Ryba

              1. ale skoro szkodzi , Master/Pentium 4/12/18 13:42
                a ludzie są tępi to czemu by nie dorobić i jednak choć trochę ograniczyć problem? Widzisz jakiś minus oprócz słabej implementacji pomysłu?
                W skali społeczeństwa ten podatek to jednak nie będzie jakieś koszmarne obciążenie. Zdecydowanie głupsze i wyższe się niestety płaci.
                PS. Akcyza trochę pomogła, palacze kupili zawsze ciut mniej. Aczkolwiek oszałamiającego sukcesu nie było i nie będzie, to jest kombinacja nałogu i ludzkiej głupoty - mocne połączenie.

                Nie ma tego złego , co by się w gorsze
                obrócić nie mogło - jak nie wierzysz
                włącz komputer :-)

          3. Wzrost ceny jest marginalny, ale skutek jednak jakiś jest. , Muchomor 4/12/18 19:40
            Kilka lat temu wybuchła w mediach afera gdy porównano zawartość cukru w płatkach kellogsa na Wyspach, do tych kontynentalnych. Oczywiście u nas sporo więcej. Pijarowo wyglądało to bardzo słabo dla firmy, ale nic się nie zmieniło. Po wprowadzeniu podatku poziom cukru w płatkach został od razu obniżony. Wiele napojów, nie pochodzących od tych największych marek, obniżyło poziomy cukru w napojach - kupuję czasem IceTea w Lidlu i wiem, że tak się stało nie tylko z tym.
            Producenci jak CocaCola i PepsiCo nic sobie oczywiście z tego nie robią i raczej na tym nie tracą, ale coś jednak drgnęło. Tedy wiemy już, że należy uprzykrzać życie producentom, a nie konsumentom, bo ci drudzy mają w d*pie co robią ze swym zdrowiem.
            Oczywiście, nie mogę się nie zgodzić z opinią, że uprzykrzanie im życia przez odgórne regulacje mogłoby być jeszcze bardziej skuteczne, jednak, z ewentualnych kar, bogaci się wywiną. Nie wywiną się za to od płacenia podatku, bo to chyba jedyna sfera, w której organy państwa niestrudzenie nękają wszystkich po równo.

            Stary Grzyb :-) Pozdrawia
            Boardowiczów

            1. rozumiem miał być dowcip? , Wedrowiec 4/12/18 22:01
              "Nie wywiną się za to od płacenia podatku, bo to chyba jedyna sfera, w której organy państwa niestrudzenie nękają wszystkich po równo."

              Serio?

              "bogaci się wywiną". Bogaci to mają w ***, inna sprawa że zazwyczaj ten problem ich nie dotyczy - raczej wcinają paszę na zupełnie innym poziomie.

              "Widziałem podręczniki
              Gdzie jest czarno na białym
              Że jesteście po**bani"

              1. i generalnie cała idea polega , Wedrowiec 4/12/18 22:03
                na zadbaniu o tych biednych i mniej kumatych. Im ktoś mądrzejszy i bardziej zamożny tym pasza wyższej jakości. Co najwyżej truje się innymi wynalazkami. Colę w ilościach hurtowych spożywa plebs a nie 1%.

                "Widziałem podręczniki
                Gdzie jest czarno na białym
                Że jesteście po**bani"

              2. Przy obecnej ... , Muchomor 4/12/18 22:40
                ... opcji politycznej - nie ma mowy. Poza tym, nawet jak się wywiną, to wciąż pozostaje faktem, że tutaj przekręty ścigane są najbardziej zajadle. Przypadek Apple i Irlandii pokazuje, że nawet najbogatsi muszą czasem wybulić grubą kapuchę.

                Stary Grzyb :-) Pozdrawia
                Boardowiczów

                1. o_O , Wedrowiec 4/12/18 22:48
                  to poczytaj sobie dokładnie te teksty jak to apla ścignęli.
                  Póki co obecnie mamy transfer polskich podatków do Irlandii i za pośrednictwem IR do gugla.

                  Ale tak można do usranej śmierci...
                  G sprzedał w PL reklamy za 1 mld zł. Rynek EU. Polskie firmy wpłaciły 1 mld PLN guglowi. Z tego też powodu zapłaciły 180-190 milionów złotych podatku mniej - koszty. Czyli fizycznie ta kasa popłynęła do IR. W IR G zamiast 180-190 mln PLN (bo minus koszty) zapłacił (nie wiem, przy jabłku czy innym korpo podawali stawkę rzędu 0,25%-1%) drobne do budżetu. IR jest do przodu. G jest do przodu. PL jest ostro w D.

                  Jabłko ma na koncie więcej niż niejedno państwo średniej wielkości jest warte.
                  Trump płacił podatki mniejsze % niż jego sekretarka.

                  Rąbani są średniacy.

                  "Widziałem podręczniki
                  Gdzie jest czarno na białym
                  Że jesteście po**bani"

                  1. Ścignęli ... , Muchomor 5/12/18 10:18
                    ... Ejpla, ścigną i googla. Akurat, to jedno jest pewniejsze niż jakieś potencjalne kary. Jak to mówią: są 3 rzeczy pewne w życiu człowieka...

                    Stary Grzyb :-) Pozdrawia
                    Boardowiczów

      3. Hmm. , Muchomor 4/12/18 12:51
        Ciężko się nie zgodzić, bo wydaje mi się powoli, że każde państwo na Starym Kontynencie robi się podatkowo opresyjne. Jednak w przypadku cukru (syropu) używanie go stało się zbyt masowe, tanie i powszechne. Tanie, a generuje ogromne koszty.Ciężko już kupić produkt, w którym się tego nie używa. Ludzie są (statystycznie) głupi i leniwi i nie przestaną z własnej inicjatywy pompować to w siebie. Poza tym, coraz trudniej tego pilnować, kiedy stało się to gówno tak powszechnie używane. Wydojenie społeczeństwa to ekstra korzyść, więc dlatego politycy tak łatwo na to poszli, ale tu chyba nie było innego wyjścia. Nie potrafimy dotrzeć do konsumentów, to ograniczamy to na wyższym poziomie. Precedens to nie jest, bo tych już było pełno, droga na skróty - tak, znieczulanie mas na kolejne podatki - też, ale chyba nie da się inaczej.
        BTW. Przykład Irlandii chyba nie jest trafiony. To nie pustki w kasie państwowej (budżecie) są problemem, bo kasy jest w bród. To rozpasane programy socjalne, na które nigdy nie będzie wystarczająco kasy. Czego ostatnio najwięcej w irlandzkich mediach? Za mało budownictwa socjalnego. Jakby to faktycznie był problem, że patologicze rodziny, które nigdy nie skalały rąk pracą, nie mają gdzie upychać coraz to kolejnych latorośli, które też do pracy nigdy nie pójdą. Nigdy na to nie nastarczymy, a to tylko jeden taki przykład z głównego nurtu.

        Stary Grzyb :-) Pozdrawia
        Boardowiczów

        1. Irlandia jedzie na deficycie , komisarz 4/12/18 13:26
          mimo boomu i wzrostu. Oczywiscei ze socjal jest problemem, z wielu powodow - z jednej strony jest go za duzo, z drugiej kazda wizyta u znachora pierwszego kontaktu min. 60 euro i przepelnione szpitale. Tak wiec kasy jest w brod ale jej brakuje i uwazam ze to dobry przyklad - bo nie chodzi o to ze mozna by kase wydawac inaczej, tylko ze rzad chce wydawac jej wiecej i przy okazju klamie ze sa ciecia podatkow.

          Komisarz Ryba

          1. Hehe, ... , Muchomor 4/12/18 17:15
            ... no jasne, że politycy robią politykę, ale nie tylko w IRL, ale prawie wszędzie tak samo. Każdy rząd kłamie i chce wydawać więcej, bo kupuje za to głosy wyborców. Przykład dobry i owszem, ale są podatki, które bolą mnie o wiele bardziej - jak taki np. Household Tax.
            Obyś nie miał racji i oby Sugar Tax jednak zaczął coś zmieniać, ale nie wykluczam, że g*wno to da, choć takiej pewności jak ty nie mam.

            Stary Grzyb :-) Pozdrawia
            Boardowiczów

            1. A ile , endern 4/12/18 18:15
              Standardowo warta jest chata w itlandii?

              1. W Dublinie, ... , Muchomor 4/12/18 19:22
                ... to nówki zaczynają się od 350k. Używki powoli 200-250, w zależności od stanu.
                Poza stolicą sporo taniej.
                Mieszkania z socjalu nie odbiegają zazwyczaj od standardu. Nie mogą być budowane w odosobnieniu, jak w PL, by nieroby nie czuły się wykluczone. Na nowo powstających osiedlach zwykle jeden blok jest przeznaczony na socjal. Zwykle jest to spore uprzykrzenie dla pozostałych, bo mieszka tam sporo nieciekawego elementu. Czynsze jakie płacą, to dosłownie grosiki. Po 20 latach mogą je wykupić za ułamek ceny i są do przodu na gruby szmal, nawet jak w życiu rąk pracą nie splamili ... Itd., itp.

                Stary Grzyb :-) Pozdrawia
                Boardowiczów

        2. Najskuteczniejsza droga do rozumu prowadzi przez portfel , zartie 4/12/18 15:20
          Od paru lat co odważniejsi lekarze przebąkują, że obwinienie o choroby cywilizacyjne tłuszczów było największą pomyłką medycyny w XX wieku. Owszem, część tłuszczów jest szkodliwa, np. izomery trans, ale głównym winowajcą okazują się cukry.
          Ważne, żeby podatek czy akcyza to nie były jedyne formy, powinna być też kampania informacyjna i ograniczenia nałożone na producentów. Niestety z drugiej strony barykady mamy słodziki, które mają bardzo silne lobby. Słodziki też są szkodliwe, a niektóre z nich się nie rozkładają i trafiają do środowiska. Poziom zawartości acesulfamu K w Sekwanie jest mierzalny!

          Gdybym dostawał złotówkę za każde przekleństwo pod adresem Microsoftu już dawno byłbym milionerem

          1. to moze byc prawda albo kolejna polprawda , komisarz 4/12/18 15:32
            jak z maslem i margaryna. Akurat lekarze nie sa specjalistami od zywienia.

            Co do slodzikow to absolutnie sie zgadzam i na tym polega problem - cukier zly a slodzik tez zly.

            Komisarz Ryba

            1. Człowiek Żart , endern 4/12/18 15:55
              bredzi i nie ma elementarnej wiedzy. Ino powtarza co przeczytał na onecie.
              Tłuszcze to cholesterol -> a ten to po prostu zawał prędzej lub odpowiednio później.
              Należy to równoważyć bardzo zdrową zroznicowaną dietą, nnkt i całą paletą związków naturalnie występujących w nieprzetworzonym pozyiwnieniu.

              1. Eeeee nie. Cholesterol to z tluszczami nawet w jednym wagonie nie siedzi. , ptoki 4/12/18 16:33
                Pomalu temat tluszczy jest odklamywany w mediach. Niesmialo i nie do konca w dobrym kierunku ale wiater sie zmienia.

                1. choresterol i tluszcze to jedna rodzina , komisarz 4/12/18 16:40
                  https://pl.wikipedia.org/wiki/Lipidy

                  wiec nie przesadzajmy.

                  Komisarz Ryba

                  1. Przesadzajmy. cytat: , ptoki 4/12/18 17:19
                    Lipidy (gr. λίπος, tłuszcz) – szeroka grupa występujących w naturze związków chemicznych.

                    Hint. Szeroka. sterole sa tez zaliczane do alkoholi, w tej samej grupie sa tez woski. To taka rodzina jak my i hindusi. Niby koligacja jest. Ale nie bardzo...

                    Nie. w kontekscie dyskusji tluszcze nie sa zwiazane z cholesterolem.
                    W sensie ze jedzenie tluszczow nie wplywa na to ile cholesterolu jest w organizmie i czy to szkodzi. Jak sie nie zgadzasz to pogadaj z eskimosami. Tymi co tluste foki jedza.

                    Zreszta jak widze to ostatnio google pluje dosyc dziwnymi linkami na te tematy wiec wiadomo ze cos sie dzieje.

              2. Jak widać dymanie dietetyczki nie pomogło , zartie 4/12/18 20:21
                Przepływ był w drugą stronę.

                Gdybym dostawał złotówkę za każde przekleństwo pod adresem Microsoftu już dawno byłbym milionerem

    3. dokladnie , endern 4/12/18 11:23
      kwintesencja problemu.
      ale zenki z siłki cala mitologie zaraz robia na temat fruktozy :D

    4. Cieszę się, że ludzie którzy lubią płacić za nic. , Micky 4/12/18 17:02
      jw.

  3. tak myslałem że cena cukru jest za niska - kupiłem 180kg wystarczy na ok 500l napoju , Emios 4/12/18 13:27
    12345

  4. to ja jeszcze coś powiem, , Chrisu 5/12/18 11:08
    pamiętam "dawne" czasy jak jedynymi chipsami były prażynki ziemniaczane. Tak, były słonawe - pewnie w całej paczce było tyle soli ile teraz jest na jednym dorodnym chipsie popularnej marki.
    Pewnego razu wpadłem na pomysł by będąc w innych krajach sprawdzać jak smakują popularne rzeczy u nas i w tych krajach. I... zdziwko. W Hiszpanii te chipsy mają może 1/3 soli, która jest u nas!
    Pewnie podobnie jest z napojami. Czy napój ma 18g cukru, czy 8 - dla mnie jest jednakowo słodki. Choć może inaczej. Ten pierwszy jest akceptowalnie słodki, a ten drugi... Błeeee...
    Natomiast dla mnie chamstwem jest to, że w jednym kraju taka coca-cola może być słodzona cukrem, a w innym wciskany jest aspartam czy inne badziewie.

    Od dłuższego czasu szukam czegoś, co mogłoby poleżeć trochę w szafce, a co mógłbym zjeść w pracy jak mnie głód przyciśnie. No i by nie była to zupka chińska. Niedawno zobaczyłem jakieś "naturalne" batoniki 50g za ~4 zł. Czytam skład - ziarna, śliwki, kakao. I już prawie dobrze było, a na końcu - olej palmowy...

    /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

    1. Do szuflady w pracy - sledzie z lidla. Niemieckie :) , ptoki 5/12/18 15:05
      Ale dobre.

      1. kurczę, nie mam własnego zaplecza, tylko wspólne... , Chrisu 5/12/18 15:37
        śledzie odpadają ;)

        /// GG# 1 110 10 10 11 100 10 \\\

    
All rights reserved ® Copyright and Design 2001-2024, TwojePC.PL