Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
Czwartek 1 września 2011 
    

Uwaga na fałszywe karty z rodziny GeForce!


Autor: Wedelek | źródło: Nordic Hardware | 12:53
(23)
Firma Nvidia oficjalnie poinformowała, że do obiegu trafiły podrobione karty graficzne z logo GeForce. Niektórzy, nieuczciwi producenci montują bowiem w swoich kartach graficznych słabsze GPU od Nvidia i sprzedają pod inną nazwą, za wyższą cenę. Rzecz jasna taki produkt, z niezgodną specyfikacją techniczną nijak ma się do produktu "oryginalnego", a po fabrycznym OC czasami pojawiają się problemy ze stabilnością, na czym cierpi marka Nvidii.

Aby tego uniknąć producent nawołuje do zakupu kart tylko u sprawdzonych, autoryzowanych sprzedawców. Nie wiadomo jakie kroki podejmie firma z Santa Clara by wyeliminować zaistniałą sytuację.

Nie jest to zresztą pierwszy przypadek "fałszowania" kart GeForce, a w 2008 roku jeden z producentów postanowił zmienić specyfikację modelu GeForce 8800 GT bez konsultacji z Nvidia.

 

    
K O M E N T A R Z E
    

  1. cos smierdzi (autor: RusH | data: 1/09/11 | godz.: 13:04)
    pewnie ktos zbankturowal i inna firma kupila tanio chipy, a teraz nvidia robi antyreklame bo nie chce second hand market

  2. @ 1 (autor: Muchomor | data: 1/09/11 | godz.: 13:09)
    hehehe... pomyślałem dokłandie o tym samym.

  3. i kolejny "nieuczciwy" producent (autor: ghs | data: 1/09/11 | godz.: 13:48)
    okroi ofertę tylko do produktów amd

  4. niezla sciema (autor: VP11 | data: 1/09/11 | godz.: 14:31)
    Czyli te najnowsze karty graficzne, ktore sie palily przy overlockingu wlasnie byly sprzedawane nieuczciwymi producentami ??

  5. ... (autor: Deathraw | data: 1/09/11 | godz.: 16:00)
    Z innej beczki: czy jak mam 4850 i na upgrade grafiki chcę wydać dodatkowo max 200zł to jest coś sensowniejszego niż drugi radek do CF?

  6. @4 tak samo pomyślałem xD (autor: Dather | data: 1/09/11 | godz.: 16:37)
    Te palące się karty to były podróby tak?
    Nadal się zastanawiam co zrobili w związku z gtx 590, miała być nowa rewizja a tu nagle wszystko ucichło i wszyscy zapomnieli o fajerwerkach :E


  7. Uwaga na fałszywe karty z rodziny GeForce! (autor: Marucins | data: 1/09/11 | godz.: 17:29)
    "Nie wiadomo jakie kroki podejmie firma z Santa Clara by wyeliminować zaistniałą sytuację."

    Jak to jakie. Identyczne jak Apple. Nic nie zwojuje z podróbkami z Chin to przyczepił się do Samsunga.
    nVidia przyczepi się do AMD o rzekome patenty z których korzysta Radeon ;)


  8. @5. (autor: RoXall | data: 1/09/11 | godz.: 21:27)
    Tak jest lepsze rozwiązanie sprzedaj 4850 i kup 5850.
    OC koło 40% - żaden wyczyn. CF 4850 nawet tu nie podskoczy ze swoim marnym OC.

    CF to problemy - głośno, hałas, marne OC, mikroprzycięcia i niedopracowane stery.


  9. @RoXall (autor: Deathraw | data: 1/09/11 | godz.: 22:04)
    Dzięki, ale mój radek pójdzie za góra 200zł, więc do 5850 conajmniej 300zł bym musiał dorzucić, no chyba że znasz kogoś kto za 400zł sprawną puści;).5830 niby jeszcze jest, ale to już gtx460 lepszy.

  10. @up (autor: Plackator | data: 1/09/11 | godz.: 22:06)
    HD5850 nowy od sapphire kosztuje 400zł, zresztą było o tym na twojepc, wiem że na pixmani ostatnio kupiło się parę za 400zł.

  11. @10 (autor: Deathraw | data: 1/09/11 | godz.: 22:24)
    Niestety już nie widzę nigdzie w takiej cenie.Cóż będę szukał dalej, jakbym za 400-450 znalazł to bym brał od razu :).

  12. up. (autor: piobzo | data: 1/09/11 | godz.: 22:35)
    zawsze możesz oczko wyżej 6850 powinien być w podobnej cenie..

  13. @piobzo (autor: Deathraw | data: 1/09/11 | godz.: 22:52)
    Dzięki tylko była mowa o max 200zł,a 6850 poniżej 550zł nie znalazłem.Wczoraj spotkałem się z opinią że niewarto żebym grafę zmieniał, tylko lepiej proca z e8400@4.1 na 955BE O.O.
    Wogóle na rynku jakiś krach czy co?Pół roku-rok temu pamiętam że gtxy 460 można było dorwać za 450zł, a teraz dorwanie za 500zł jest niemożliwe.


  14. @Deathraw (autor: G.S.S. | data: 2/09/11 | godz.: 22:12)
    Crisis zaatakował ponownie, złotówka się osłabiła to i ceny poszły w górę (widać to m.in. na wykresach cen wielu produktów na skapiec.pl). Teoretycznie można poczekać na nową serię (7xxx), ale pamiętam, że kiedyś składając komuś komputer postanowiłem poczekać na serię 6xxx w nadziei, że 5xxx szybko stanieje... Stanieć, to owszem - staniała, ale bynajmniej nie szybko ;).
    Słowem - płać i płacz ;).


  15. @G.S.S. (autor: Deathraw | data: 3/09/11 | godz.: 00:03)
    No to szkoda że rząd "nie ma na to wpływu", "nic nie może zrobić" bo teraz nie mam za co grafy kupić fajnej i chyba jeszcze z 4850(dzisiaj o dziwo przeszło 3dmarka, test RE5 i mafii 2 na 750/2400 i się nie wysypał O.O) trochę pobędę, no chyba że Darkness 2 będzie nie wyrabiać to wtedy coś kupię z konieczności, ew jak 5850 gdzieś znajdę za 4 stówy.

  16. @Deathraw (autor: G.S.S. | data: 3/09/11 | godz.: 11:19)
    Z tego co się orientuję sprawy mają się następująco: rząd stara się jak może obniżyć wartość złotówki (m.in. poprzez skup interwencyjny) po mimo, że dla polskiego eksportu słaba złotówka jest lepsza. Przyczyną ma być fakt, że większość długu państwowego jest rozliczana w euro i dolarach, więc słaba złotówka zwiększa kwotę zadłużenia (w złotych), a zadłużenie w ostatnich kilku latach znacznie wzrosło i zbliżyło się do 50% PKB. Po przekroczeniu tego progu wchodzą specjalne sankcje (m.in. brak możliwości zaciągania kolejnych długów). Taka sytuacja tuż przed wyborami była by nieciekawa dla platformy (jak wytłumaczyć ludziom, że "tanie państwo" zaciągnęło najwięcej długów od czasów Gierka?). Choć skoro udało się przepchnąć "reformę" OFE z przyklaskiem społeczeństwa, to w sumie i tu może im się udać...

  17. @G.S.S. (autor: Deathraw | data: 3/09/11 | godz.: 14:38)
    No tak, afera z krzyżem też przyćmiła 23% vat i szybciej o nim zapomnieli niż o becikowym.Tylko że z tego co tu napisałeś to wychodzi na to , że chcą najpierw dobić gospodarkę, żeby potem się umocniła, jednak polska gospodarka pokazała niejednokrotnie że nieruszana się trzyma, a ruszana zaczyna mieć problemy.Ta cała sytuacja mnie śmieszy.Ludzie są głupi i zdanie wyrabiają sobie zgodnie z tym co media powiedzą.Poprzednie rządy były bombardowane przez TV i ludzie jakoś się zniechęcili.Czy to do Kaczyńskiego czy do Lewicy, a teraz wszyscy jakby mieli zamydlone oczy i nie widzieli że dzieją się poważniejsze rzeczy w pańswie niż zmiana lektur szkolnych czy siatka po zakupach.Żeby było jasne.Nie oceniam tych rządów tylko to jak ludzie przyjmowali ich kolejne porażki.

    A co do skupu interwencyjnego to jak to dokładnie działa?Państwo skupuje produkty i co potem z nimi robi rozdaje między podatników czyli Nas wszystkich?

    Co do lepszości słabej złotówki dla eksportu to nie do końca to rozumiem.Owszem ilościowo rośnie, ale czy nie jest tak że mamy z tego mniej pieniędzy, co za tym idzie mniej zarabiamy i mniej się rozwijamy?


  18. @Deathraw (autor: G.S.S. | data: 3/09/11 | godz.: 17:54)
    Myślę, że aktualnemu rządowi nie zależy za bardzo ani na osłabieniu ani na wzmocnieniu gospodarki, chodzi jedynie o to, aby nie dobić do ustawowego progu 50% w czasie kampanii wyborczej. Do tego służyć mają skupy interwencyjne naszej waluty. Ot po prostu państwo ma trochę rezerw w walutach obcych i w złocie, więc za nie kupuje złotówki (duże ilości). Dzięki temu popyt na PLN rośnie, a z nim cena. Jaki konkretnie ma to wpływ na gospodarkę? Cóż - na pewno słaba złotówka oznacza większy eksport, ponieważ gdy sprzedajemy za granicą produkt za powiedzmy 100 euro, wtedy przy słabszej złotówce (załóżmy 1E=4,5PLN) dostajemy 450zł. Przy silnej złotówce dostajemy 350zł. Jeszcze inaczej można przedstawić to tak: koszt wyprodukowania i transportu produktu X wynosi 1000zł. Aby nie stracić przy kursie 1E=5PLN producent musi sprzedać go za granicą za min 200E. Przy mocniejszej złotówce (np. 1E=4PLN) cena min to już 250E, a konkurencja (z innych krajów) nie śpi ;). Słowem im tańsza/słabsza złotówka tym tańsze są nasze produkty za granicą, tym chętniej są więc kupowane. Działa to także w drugą stronę - zagraniczne firmy rozliczające się np. w euro czy $ chętniej wtedy inwestują w Polsce, ponieważ mniej ich to kosztuje gdy złotówka jest słabsza (wydadzą mniej euro na tyle samo PLN).
    Jedyny problem ze słabą złotówką to ceny produktów sprowadzanych z zagranicy (w tym części komputerowych... ;). Słowem faktycznie gdy nasza waluta się osłabia, relatywnie biedniejemy (stać nas na mniej rzeczy "luksusowych", jak elektronika, wyjazdy zagraniczne, itp.). Dużym problemem w przypadku Polski jest także fakt, że większość wykorzystywanej przez nas energii pochodzi z importu (po za węglem i - częściowo - gazem). Więc przy słabszej złotówce drożeje paliwo i produkcja (korzystająca z gazu, jak huty, czy z ropy jak wytwórnie plastyku). Ostatecznie robi się po prostu drożej (no ale taniej już było ;).
    Swoją drogą te informacje o skupach interwencyjnych pochodzą od mojego brata (studiuje ekonomię). To tak a propos źródła ;).

    Zgadzam się całkowicie co do zamydlenia oczu, zasłaniania ważnych spraw wykreowanymi "problemami", itp. Jakiś czas temu słuchałem w radiu audycji nt. "siły" wstydu w społeczeństwie. Tj. jak bardzo wstyd może mieć wpływ na nasze poczynania. Wydaje mi się, że to co udało się dzisiaj głównie PO, to spowodowanie, że popieranie największej partii opozycyjnej (a więc największego zagrożenia politycznego dla PO) jest... wstydliwe. Fakt, że PiS często pomagał w wykreowaniu takiego wizerunku platformie (PR nie jest ich mocną stroną), ale nie jest to dobre dla demokracji. Swoją drogą ciekawe jest to, że gdy jeden Kaczyński był premierem a drugi prezydentem, mówiło się o zagrożeniu dla demokracji, a teraz gdy PO ma na prawdę pełnię władzy (od prezydenta, przez parlament, senat po samorząd lokalne) oraz duży wpływ na media nikt nie widzi problemu... ;)

    Ups... znowu się rozpisałem ;).


  19. @G.S.S. (autor: Deathraw | data: 4/09/11 | godz.: 09:42)
    O to mi chodziło, ale cieszę się że to rozwinąłeś i rozwiałeś moje wątpliwości.Chodziło mi właśnie głównie o to, że przez to że część rzeczy potrzebnych do produkcji pochodzi z importu i mimo tego że cena jest wyższa, może sprzedajemy więcej wcale nie musimy więcej zarabiać.Niestety krótko mówiąc wszystkie te kroki hamują rozwój gospodarki, a co za tym idzie PKB, bo logicznym jest że im złotówka jest słabsza tym mniej rzeczy mogą ludzie za nią kupić i tym mniej ktoś na tym zarobi i odda do państwa.W sumie to sam się dowiem jak to dokładnie jest z wartością PLN dla firm które się produkcją eksportowo czysto zajmują.Studiuję mechanikę i pewnie jeszcze nieraz będę zwiedzał jakąś firmę związaną z przetwórstwem tworzyw sztucznych.

  20. @Deathraw (autor: G.S.S. | data: 4/09/11 | godz.: 19:26)
    Nom, niestety wydaje się, że nie ma idealnej recepty na wartość złotówki. Jak to w życiu :).

    Zwiedzanie firm w ramach zajęć niby praktycznych - miałem to na PW - ot wycieczki... ;) No ale popytać faktycznie można.


  21. @G.S.S. (autor: Deathraw | data: 4/09/11 | godz.: 20:54)
    U mnie to były zajęcia dodatkowe, na zasadzie kto się wpisał na listę to miał obowiązek się tam stawić.Tamta firma robiła dla Bosch'a np elementy do chłodnic też jakieś deski rozdzielcze, chyba dla Renault.Tak czy siak napewno byli na kontraktach, więc ciekawe czy wtedy dostają po d*pie czy warunki zabezpieczające pozwalają im wyjść z takich wahań walutowych.

  22. @Deathraw (autor: G.S.S. | data: 5/09/11 | godz.: 21:51)
    Biorąc pod uwagę zamieszanie z opcjami walutowymi parę lat temu, to pewnie większość tych firm nie jest zabezpieczona przed wahaniami kursów (no chyba, że odrobili lekcję ;).

  23. ej panowie (autor: Krax | data: 14/09/11 | godz.: 10:11)
    to portal o koputerach:p
    gospodarki i tuska w to nie mieszajmy co?


    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.