Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
Poniedziałek 14 listopada 2011 
    

Testy bezprzewodowego ładowania pojazdów elektrycznych


Autor: DYD | 09:58
(48)
Qualcomm ogłosił pierwsze testy bezprzewodowego ładowania samochodów elektrycznych (Wireless Electric Vehicle Charging - WEVC). Pierwsze testy mają rozpocząć sie na początku 2012 roku i obejmą 50 samochodów elektrycznych. Podczas testów zostanie wykorzystana technologia bezprzewodowej, indukcyjnej transmisji energii firmy Qualcomm, która pozwala na wydajne transfery energii elektrycznej. Kierowca parkuje auto a system automatycznie przechodzi w tryb ładowania sprawiając, że staje się to zupełnie bezproblemowe. Qualcomm współpracuje przy tym projekcie z rządem Wielkiej Brytanii, biurem Burmistrza Londynu oraz instytucją odpowiadającą za transport w Londynie.

Test, który będzie częściowo przeprowadzony w tzw. Tech City, dzielnicy Wschodniego Londynu otrzymującej duże wsparcie rządu, ma wzmocnić oraz zachęcić innowacyjne technologicznie firmy - mające siedziby w tej części miasta - do tworzenia nowatorskich projektów związanych z rozwojem i uatrakcyjnieniem użytkowania samochodów elektrycznych.

Premier David Cameron powiedział, "Technologia bezprzewodowego ładowania jest wielkim krokiem naprzód dla branży pojazdów elektrycznych i jestem zachwycony, że londyńskie firmy będą jednymi z pierwszych, które będą mogły korzystać z tych testów. Kreatywne, zaawansowane technologicznie rozwiązania takie jak to są niezwykle istotne ponieważ pracujemy w tej chwili nad wzmocnieniem naszej gospodarki a decyzja aby testy zostały przeprowadzone w Tech City pokazuje, że Wielka Brytania jest idealnym miejscem dla innowacji i inwestycji."

Addison Lee, największa firma taksówkowa w Wielkiej Brytanii oraz Chargemaster plc, europejski operator infrastruktury służącej ładowaniu pojazdów elektrycznych również zgodziły się uczestniczyć w londyńskich testach WEVC.

Kierownictwo programu Wireless Electric Vehicle Charging w skład którego wchodzą przedstawiciele następujących instytucji: TfL, biuro Burmistrza Londynu oraz Rządu będzie nadzorować testy. Są one otwarte dla wszystkich firm takich jak producenci samochodów, które pragnęłyby w nich uczestniczyć. Firmy powinny rejestrować się na stronie www.qualcomm.com/wireless-ev-charging.


 

    
K O M E N T A R Z E
    

  1. a juz myslalem (autor: Kosiarz | data: 14/11/11 | godz.: 10:03)
    ze cos jak wynalazki tesli :)

  2. to jest chyba kpina z ludzi (standard juz) (autor: MayheM | data: 14/11/11 | godz.: 10:05)
    wczoraj testowali w automaniaku samochod elektryczny, jakis opel ampera. Ma silnk elektryczny + generator pradu spalinowy. I co? I spalanie benzyny wychodzi ok. 7l/100km czyli tyle samo co w innym benzyniaku mozna osiagnac, a ampera kosztuje 160tys...

  3. A jakie straty na przesył? (autor: ramkanazdjecia | data: 14/11/11 | godz.: 10:33)
    Nie lepiej trochę pomęczyć się z kablem i nie mieć strat na bezprzewodowym przesyle prądu?

  4. Testy - testami... (autor: Kenjiro | data: 14/11/11 | godz.: 11:10)
    A ja się pytam, kto za ten prąd zapłaci? Tworząc system bezprzewodowego zasilania aut trzeba mocno pomyśleć jak się zabezpieczyć przed 'bezpłatnym' ładowaniem. W zasadzie to jest niemożliwe w 100% - pojawią się "pirackie" modyfikacje aut, które będą umożliwiać odpowiedni proceder.

  5. @MayheM - Twoja wypowiedź to kpina (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 11:20)
    Po pierwsze jet to auto miejskie, które napędzane i tankowane jest z gniazdka. Spalanie to 0l/100km.
    W przypadku gdybyś nie miał dostępu do prądu, możesz posłużyć się prądnicą która spala nie 7l/100km, a okrągłe 1,6l/100km

    Cena bierze się z tego, że jeżdżąc po mieście gdzie masz stacje ładowania akumulatora, spalanie benzyny to ZERO. Co więcej, auto odzyskuje energię elektryczną np z hamowania
    Spalanie dynama z kolei to już bajka.

    @ramkanazdjecia
    straty oczywiście są, ale niwelowane są wygodą "tankowania" Stajesz na parkingu, idziesz do sklepu na zakupy, do pracy czy na kawę, a auto bez kabelków podłączania, odłączania działa dalej. Po prostu wysiadasz, wsiadasz i jeździsz.

    Wg mnie pomysł zajebisty w swojej prostocie i wygodzie użytkowania.


  6. @Qjanusz (autor: MayheM | data: 14/11/11 | godz.: 11:25)
    przeczytaj jeszcze raz to co napisalem i zastanow sie czy na to co napisalem odpowiadasz.

    Po 2, jesli chodzi o auto z watka, albo jakiekolwiek inne elektryczne, ktore powstaje w scislej wspolpracy z lobby paliwowym, to akumulatory po roku beda do wymiany, a ich koszt osiagnie cene zwyklego samochodu spalinowego. Co dalej pozostaje kpina.


  7. @Kenjiro (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 11:34)
    w pierwszej fazie płaci burmistrz (w przypadku newsowego testu), a docelowo będą systemy oparte najprawdopodobniej na pre-paidzie.

  8. Delphi... (autor: x_nerve | data: 14/11/11 | godz.: 11:35)
    ...zdaje się zaprojektowało i przetestowało taki system. Ilość przesyłanej energii to ok 3kW, jeśli dobrze pamiętam - całkiem nieźle na start.
    Co do akumulatorów - rzecz rzeczywiście nie wygląda najlepiej. Akumulatory kwasowe głębokiego wyładowania są bardzo ciężkie i przeżyją tylko kilkaset cykli wyładowania. Akumulatory polimerowo jonowe - co prawda o wiele lżejsze i wydajniejsze (trwałość kilka razy wyższa - podobno oczekuje się żywotności kilkunastoletniej w cyklu miejskim), to są niemożebnie drogie...


  9. BTW> (autor: x_nerve | data: 14/11/11 | godz.: 11:43)
    Izrael ma szeroko zakrojony plan wdrożenia pojazdów elektrycznych, jako głównego środka transportu dla ludności (Better Place). Żal, że u nas nie stać elit rządzących na pójście w tym kierunku(razem z pozyskiwaniem energii elektrycznej z siłowni atomowych).

  10. @MayheM (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 11:45)
    napisałem ile na prawdę spala generator w Amperze
    http://www.motofakty.pl/artykul/opel_ampera_2.html
    i zdecydowanie nie jest to 7l/100km do czego się odniosłem.

    Podaj jeszcze proszę źródło, które udowadnia że auta hybrydowe powstają w ścisłej współpracy z lobby paliwowym

    Co do żywotności aku:
    "...obydwa rodzaje akumulatorów uzyskają żywotność odpowiadającą okresowi eksploatacji samochodu, czyli ponad 12 lat lub 250.000 kilometrów przebiegu."
    http://www.e-autonaprawa.pl/...la-motoryzacji.html

    Na prawdę, nowe nie gryzie...


  11. dokładnie! (autor: x_nerve | data: 14/11/11 | godz.: 11:50)
    Stojąc w korku codziennie zastanawiam się ile pieniędzy wyrzucam w błoto tylko przez to, że silnik pracuje, a ja nie zbliżam się do celu ani o metr....
    W takim samym momencie silnik elektryczny nie pobiera prądu...


  12. @x_nerve (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 11:55)
    tak idealnie to też nie jest. Stojąc w korku, wentylator/klimę/ogrzewanie zawsze trzeba czymś nakarmić. Jednak zdecydowanie nie jest to klasyczne, korkowe chlanie 7-15 l/100km

  13. Qjanusz (autor: akslow | data: 14/11/11 | godz.: 12:37)
    Nie wierze w to spalanie. Jesli wyladujesz akumulatory i autko bedzie musialo jeżdzić tylko z generatora to jakos musisz mu dostarczyc te 150KM. Ampera spali wiecej niz podobne auto o tej samej mocy (chyba ze ogranicza moc).

  14. hehe brytyjski premier i burmistrz Londynu (autor: GULIwer | data: 14/11/11 | godz.: 12:41)
    we francuskiej Cytrynie :D

  15. Tak naprawdę (autor: agnus | data: 14/11/11 | godz.: 12:45)
    Ty my wszyscy jeździmy aktualnie przeżytkami. Silnik spalinowy jest w odwrocie. Broni się jeszcze jak dyski talerzowe - bo niskie koszty produkcji. Ale liczby mowią same za siebie. Nasze dzieciaki będą już zapindalały elektrykami a na nasze wspominki dystrybutorów benzyny i diesla będą się ironicznie uśmiechać.

  16. @akslow (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 12:47)
    to drugie co piszesz. Moc spadnie z 150 do 86 KM, a moment z 370Nm do 130Nm

    Dynamo jest tylko przedłużeniem zasięgu działania i dotelepania się do gniazdka. Gdyby paliło tyle do klasyk spalinowy, to zabawa traciła by sens.

    @GULIwer - myślę ze kolesie dawno wyleczyli się a takich kompleksów ;-)


  17. Qjanusz (autor: akslow | data: 14/11/11 | godz.: 12:53)
    zgodze sie. W praktyce z zalet energii elektrycznej skorzystamy tylko na krotkich dystansach (w zalezności od zasiegu jaki pozwola uzyskac akumulatory). To wlasnie dotelepanie sie mnie osobiscie martwi ;). Przyszlosc tych napedow widze w miastach natomiast na trasach, nadal bedziemy jezdzic samochodami z paliwami plynnymi. Chyba ze nastapi postep w magazynowaniu energii elektrycznej. Moze jakis superkondensator.

  18. @akslow (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 13:13)
    auto miejskie to auto miejskie

    na aku przejedziesz do 80km. Rzadko kto robi co dzień więcej po mieście (do pracy i z powrotem). Wieczorkiem ładowanie przez 4 godziny, a na trasie od 80 kilometra do pięćsetnego całe 1,6l/100km z mniejsza dynamika jazdy.

    Do mnie to przemawia.


  19. @qjanusz (autor: akslow | data: 14/11/11 | godz.: 13:22)
    oj chyba znacznie mniejszą dynamiką. Zbyt bardzo wierzysz w pomiary producenta. Z gorki pewnie je robili ;), przy hamowaniu i ladowaniu akumulatorów ;P. Wybacz ale przy 1,7 litra auto nawet pod wzniesienie nie wjedzie :)

  20. @akslow (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 13:32)
    wybaczam :-)
    Nieporozumienie wzięło się z tego, że w Twoim przekonaniu ŚREDNIE spalanie mierzy się zawsze pod górkę ;-) Wtedy przyznaję 1,7 jest nie do uzyskania.

    silnik spalinowy na postoju spala porównywalnie do spalania ŚREDNIEGO. Patrz mniej więcej od ok 3:30
    http://www.youtube.com/watch?v=FijY4Fs6NcY


  21. @qjanusz (autor: akslow | data: 14/11/11 | godz.: 13:40)
    srednie spalanie: z gorki, hamowanie silnikiem wiec i odzysk energii

  22. @akslow (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 13:53)
    średniego spalania nie mierzy się tylko ani pod górkę ani tylko z górki.

    http://www.motofakty.pl/...zyc_zuzycie_paliwa.html


  23. Niby fajne, ale jednej rzeczy tu brakuje (autor: JE Jacaw | data: 14/11/11 | godz.: 13:55)
    Jakiegoś sensownego postępu odnośnie gromadzenia energii elektrycznej. Niby te wszystkie elektryki są fajne, ale mam wrażenie (zresztą nie tylko odnośnie aut), że postęp odnośnie akumulatorów nie nadąża za resztą. I myślę, że dopóki nie nastąpi tu jakiś sensowny przełom, to takie samochody się zbytnio nie upowszechnią.

  24. @23 (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 14:13)
    to prawda. O przełomie pisze się elaboraty już od kilku lat, łącznie z takimi pierdołami jak w linku poniżej:
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1386521.html

    Realne natomiast jest "tylko" ulepszanie dostępnych technologii, co czyni np spółka zawiązana przez Bosch i Samsung (SB LiMotive)


  25. Jedna zecz (autor: Lukx | data: 14/11/11 | godz.: 14:15)
    ja jestem za utkami na wodor zamiast an prad z jednego malego powodu. Jak auta beda na prad pomyslcie tylko jak wysoko skocza ceny pradu dla domostw ( ppzreciez nei pozwola sobie na strate ze ladujesz w domu a nei na stacji ladujacej - zaplaca za to wszyscy ) a z wodorem zaplaca tylko kierowcy za zmiany cen paliwa. domowu urzytkownik bedzie wmiare bezpieczny.

  26. @23 (autor: akslow | data: 14/11/11 | godz.: 14:32)
    napedy mozna bylo robić od pierwszych ukladow energoelektronicznych. Problemem zawsze byly akumulatory.

  27. @Qjanusz i @Lukx (autor: JE Jacaw | data: 14/11/11 | godz.: 14:36)
    No właśnie, ja też czytam od kilku dobrych lat o "przełomowych" projektach, które są tuż tuż i... i jak 5-6 lat temu wkładałem np. do aparatu akumulatorki AA 2500 to takie same wkładam obecnie. Przez 5 lat praktycznie nic się nie zmieniło lub bardzo niewiele. Widać to choćby po telefonach, postęp pozwolił zrobić z urządzenia do dzwonienia mały komputer, ale kwestia jego zasilania pozostawia wiele do życzenia.

    A druga sprawa, to jak słusznie zauważył kolega @Lukx - pytanie co będzie z ceną prądu jak się to upowszechni ? Skoro teraz w cenie paliwa większość to podatki, to pewnie jak skończy się okres "promocji" na elektryki, to politycy coś wymyśla, aby budżet na tym nie "stracił". I ta cała rewolucja może się nam odbić finansową czkawką. Teraz często się mówi, że elektryki są ekonomiczne jeśli chodzi o koszt paliwa, przy czym właśnie zapomina się o tym, że gdyby nie akcyza itp. rzeczy to to porównanie już nie byłoby aż tak korzystne.


  28. @qjanusz (autor: MayheM | data: 14/11/11 | godz.: 16:40)
    wczoraj byl test omawiany w automaniaku, srednie spalanie generatora podczas testu wynioslo wlasnie 7l/100. Na samym aku auto moze przejechac max 70km.

  29. oj Qjanusz Qjanusz (autor: morgl | data: 14/11/11 | godz.: 16:56)
    Chevrolet Volt/Opel Amera przejeżdza na akumulatorach ~65 km. pozostałe 35 km na benzynie. Stąd zużycie paliwa to 1,6 l/35 km, czyli 4,6 na setkę. Dokładniej: na za każdą setkę za wyjątkiem pierwszej.

    Zagadka: na 100 km potrzeba 15-20 kWh (energochłonność ruchu), w 1,6 litra benzyny jest 13-14 kWh. Jaka musi być sprawność układu napędowego by osiągnąć taki wynik?

    Ooo, czyżbyś zobaczył perpetuum mobile?


  30. @25 ja tez jestem za pojazdami na wodor... (autor: gantrithor | data: 14/11/11 | godz.: 17:05)
    wodor jest latwy do uzyskania wystarczy zasilacz i rdzenie starych bateri 12v i juz mozna sobie produkowac wodor ,przestalem sie tym bawic kiedy sloik wybuch mi w dloniach.
    Nie wiem jak tam z filtrowaniem i skadowaniem ale sama produkcja wodoru jest ultra latwa.
    Tak czy siak do wytworzenia wodoru nie trzeba duzo energi i mogla by wystarczyc energia sloneczna juz dzis panele sloneczne maja wydajnosc ponad 40%.


  31. @30 produkcja (autor: M1ras | data: 14/11/11 | godz.: 18:14)
    wodoru może i jest łatwa, chociaż nie przesadzałbym z tym. Za to magazynowanie wodoru to już skomplikowana sprawa. Przechowywanie wodoru wymaga zbiorników zrobionych z kompozytów żeby zachować sensowny stosunek wagi zbiornika do zmagazynowanego w nim gazu. Z kolei skroplenie wodoru za WIKI:
    "Wodór w normalnych warunkach jest bezbarwnym gazem bez zapachu i smaku. Jego temperatura wrzenia wynosi 20,28 K. Ze względu na bardzo niską temperaturę krytyczną skroplenie powietrza i większości innych gazów oraz wodoru przeprowadza się obecnie metodą ekstrakcyjną. Wykorzystuje się w niej fakt, że większość gazów rozprężając się bez wykonywania pracy ulega oziębieniu (dodatni efekt Joule'a-Thomsona). Metoda ta wymaga wstępnego ochłodzenia wodoru do temperatury około 200 K. W wyższych temperaturach wodór rozprężając się podwyższa bowiem swoją temperaturę (ujemny efekt Joule'a-Thomsona).

    Wodór został skroplony po raz pierwszy w 1883 roku przez Karola Olszewskiego i Zygmunta Wróblewskiego, którzy zastosowali oziębianie wodoru sprężonego do 19 MPa wrzącym tlenem. Skroplenie wodoru metodą ekstrakcyjną zostało przeprowadzone w 1898 roku przez Jamesa Dewara. Skroplony wodór jest cieczą bezbarwną o gęstości 0,07 g/cm³. Wrząc gwałtownie pod zmniejszonym ciśnieniem, stopniowo obniża swoją temperaturę i zmienia się w ciało stałe."

    A to wszystko wymaga dostarczenia enegii.

    Panele słoneczne mają sporo niższą wydajność niż piszesz, chyba że coś mnie ominęło


  32. #28 #29 (autor: Qjanusz | data: 14/11/11 | godz.: 18:30)
    ok, doszukałem i doczytałem. Zwracam honor. 1,6l/100km. Pierwsze 100km.

  33. 10 tonowy wozek widlowy VNA (autor: wrrr | data: 14/11/11 | godz.: 19:10)
    ktory wjezdza na wysokosc 7-8pieter razem z kierowca, potrafi na 1 ladowaniu pracowac dwa trojzmianowe dni, i bynajmniej nie stoi w korku tylko dzwiga ciezary

    tak wiec wydajne akumulatory sa, tylko niestety - kosztuja :)

    a po polsce od wielu lat (pogrzebcie w googlach) smiga paru amatorow adaptujac silniki z takich wlasnie wozkow widlowych (sztaplarek), niewyszukane akumulatore, proste, tanie rozwiazania - i jezdza smiejac sie ze stacji benzynowych (100km na pradzie to cos w rodzaju 3 zlotych)


  34. qjanusz dales sie nabraz na chamerykanski marketing (autor: RusH | data: 14/11/11 | godz.: 21:53)
    Volt to badziewie, robia je tylko dlatego ze dostali na to celowe dotacje od rzadu US

  35. MayheM,dlaczego kpiny?? (autor: speed | data: 15/11/11 | godz.: 06:49)
    Mialem przyjemnosc pojezdzic Voltem i zeby nie kosztowal 55tys $ a 40tys to sporo ludzi by go kupilo.
    N.p moja zona przez 10 lat jezdzac tym autem nie spalila by nawet litra benzyny, a prad w manitobie w 100% pochodzi z elektrowni wodnych i jest bardzo tani (moze nie bardzo ale tani). Nawet w Winnipeg (miasto wielkoscia porownywalne do Warszawy, powierzchniowo oczywiscie) malo kto do celow prywatnych robi wiecej niz 40-50Km dziennie.Zona jezdzi juz cztery lata pol-elektrykiem i chora jest jak czasami musi jechac moim autem,.Osobiscie tez wole hybryde bo super sie jezdzi .
    W 2012 prawie wszyscy wielcy gracze somochodowi wprowadza polelektryki na rynek i co ciekawe ludzie na to czekaja.
    Nie chodzi o to ze ekonomicznie to za bardzo dobrze nie wyglada ale aby mniej spalac tej benzyny bo pewnie ropa kiedys sie skonczy (do czego nie jestem przekonany )ale lepiej dmuchac na zimne . Stare dziatki kupia maja kase i dla nich 20-30tys w ta czy w tamta nie gra roli zreszta do grobu nie zabiora:)).
    Ja mialem okazje jezdzic Voltem z pelnym wyposarzeniem i autko super szkoda ze nie robia samych benzynowcow bo mieli by wielu kupcow.


  36. @RusH (autor: Qjanusz | data: 15/11/11 | godz.: 08:14)
    nabranie się nabraniem, ale nie zgadzam się że takie auto to badziewie.
    To przyszłość, którą zachwycają się prawie wszystkie redakcje motoryzacyjne. Ja się również po d tym podpisuję, mimo że posiadam auto z trzylitrowym silnikiem V6, które ma ogromne gardło i jeszcze więcej mocy.


  37. Niestety, prąd ma zasadniczą wadę... (autor: Kenjiro | data: 15/11/11 | godz.: 09:22)
    Ktoś musi go wyprodukować, a jak dotychczas produkcja prądu wcale nie jest "czystsza" od spalania benzyny/ropy. Dużo czystsze jest spalanie gazu, a czy widzicie gdzieś producentów samochodów, którzy produkują samochody z instalacją gazową z podtytułem EKO?
    Trzeba się pogodzić, że instalacja prądowa jest tylko zamiennikiem, który wcale nie ma być bardziej EKO, tylko ma napędzić więcej kasy producentom energii, którzy od lat biją się z dostawcami ropy o prymat na rynku konsumenckim.
    Mało tego, jest wiele projektów polegających właśnie na spalaniu różnych innych mieszanek typu wodór czy gazy pochodzenia biologicznego, ale jakoś o nich nie słychać, bo produkcja tego typu rozwiązań nie jest na rękę żadnemu z wielkich.


  38. @Kenjiro (autor: Qjanusz | data: 15/11/11 | godz.: 10:47)
    w przypadku prądu masz przynajmniej alternatywę (farmy wiatraków, słońce, atom itd...)

    Ropa to one way ticket. Z naszego punktu widzenia może brzmi to jeszcze niedorzecznie, ale za jakieś 10-20 lat kiedy autka na prąd będą równorzędną opcją do benzyniaków i diesela, takie rozwiązanie może okazać się zbawienne.


  39. btw... (autor: Qjanusz | data: 15/11/11 | godz.: 10:52)
    "EKO" w sensie EKOlogii to wg mnie tylko wytrych marketingowy.
    Branża spożywcza jest tego najlepszym przykładem.

    Bardziej ma sens w kontekście EKOnomii. Tyle tylko że liczyć każdy sam potrafi i nikt zielonego znaczka nie potrzebuje.


  40. Nie będzie inaczej... (autor: sean | data: 15/11/11 | godz.: 12:54)
    Rachunek jest prosty. Główny przychód do budżetu państw to podatki z paliwa. Przychód musi być na poziomie X bo jak będzie niższy niż X to finanse padną. Jeśli przychody z paliw spadną to pieniędzy trzeba będzie szukać gdzieś indziej. Gdzie? Odpowiedź nasuwa się sama. Niestety ludzie są od tego żeby płacić, a nie od tego, żeby nie płacić. Na dodatek w naszym pięknym kraju ekologia jest bardzo droga, jak wszystko.

  41. polecam obejrzec sobie (autor: mikay | data: 15/11/11 | godz.: 13:48)
    Top Gear, w ktorym Clarkson z Mayem testuja dwa autka elektryczne (Nissana i Peugeota). Jak dla mnie to dramat a nie samochod. Dlaczego? Da sie na tym przejechac jakies 100km. Ladowanie trwa 13h!!! a jego koszt jak chlopaki powiedzieli to od 2do 8 funciakow (w zaleznosci od kogo sie prad bierze) czyli bez rewelacji. Nissan chce wprowadzic szybkie ladowanie. Efekt? Okres zycia akumulatorow (ktory nominalnie trwa max 10 lat w idealnych warunkach) kosztujacych bagatela 7k funtow skraca sie do 2 lat. Poza tym koszt zakupu takiego auta to naprawde majatek. A ciekawe jak bardzo ekologiczna jest utylizacja tych akumulatorow?

    A co do testu tego Opla. To taki troche dziwny sprzet, bo z tego co mowili to tam silnik spalinowy sluzy jako agregat pradotworczy. Jak dla mnie ciekawe rozwiazanie i zdecydowanie bardziej praktyczne niz takie elektryczne autka


  42. @mikay (autor: Qjanusz | data: 15/11/11 | godz.: 14:07)
    elektryczne auta dopiero raczkują, a koncepcje na nie dopiero się docierają z rzeczywistością. Są wśród nich koncepcje całkiem udane, jak i kompletnie głupie.

    Wg mnie hybryda szeregowa od Opla należy do pierwszej grupy. Reszta albo zdechnie, albo maksymalnie upodobni się do tych z grupy udanych.


  43. Opla. To taki troche dziwny sprzet (autor: RusH | data: 15/11/11 | godz.: 22:49)
    chevy vold/opel dzialaja na tej samej zasadzie co lokomotywy od >60 lat. Silnik spalinowy pracujacy ze stalym RPM (mniejsze spalanie, mniejsze rozmiary) podpiety pod generator, silnik elektryczny napedza kola.


    co do pradu to mamy na ziemi 3 zrodla ktore sie nie skoncza i jedno bardzo dlugotermonowe
    sa to
    -slonce (tylko ~polowa doby)
    -wiatr (bardzo nieregularne)
    -woda (wymaga mega inwestycji)

    -atom (jedyne co pozwoli nam przetrwac gdy skonczy sie wegiel i ropa)

    Wegiel skonczy sie za jakies 50 lat, ropa za jakies 20lat. Skonczy w sensie nie bedziemy w stanie pokryc zapotrzebowania przy maksymalnym wydobyciu, wydobycie z roku na rok bedzie coraz mniejsze (tak jest z ropa juz od 10 lat).


  44. Ropa nie skonczy sie nawet za 100lat (autor: speed | data: 16/11/11 | godz.: 02:33)
    CEO of Shell Canada, Clive Mather, estimates Canada's reserves to be 2 trillion barrels (320 km3) or more, essentially 8 times more than Saudi Arabia, the IEA (International Energy Agency) lists Canada's reserves as being 178 billion barrels (2.83×1010 m3)
    To bylo w 2006 roku. W 2008 podali co zmierzyli w SK doszlo prawie 600 miliardow
    I Tego co wiedza dzisiaja (co odkryli i pomierzyli ) jest prawie 4 biliony barylek.
    A co jest i ile na polnocy??? a jest .
    Tak samo jest z innymi krajami ,Norwegia ,Wenezuela i arabami .To ze jest jej duzo to tez nie swiadczy aby ja marnowac .
    Na samej Alasce jest gazu przynajmniej na 200-300lat tak szacuja.
    W Manitobie jest tez sporo ale praktycznie jej nie wydobywaja jedynie cos okolo 20tys barylek dziennie a mogli by pompowac ponad 0,5 mil barylek dziennie.
    Lepiej kupowac od norwegow i wenezueli a jak podejdzie cena do 1000$ za barylke to bedzie sie swoja sprzedawac:)))


  45. to że ropa jest syrowcem samo onawialnym, pisało się już w 1757 (autor: Qjanusz | data: 16/11/11 | godz.: 08:41)
    tzn pisał konkretnie uczony z Rosji Michaił Łomonosow. Reszta dyskutowała i zarzucała mu kłamstwo. Dalej to historia jak z Kopernikiem.

    Prawdziwy problem to zaspokojenie potrzeb rynku, do którego w kolejce ustawiły się kraje przeżywające ogromne wzrosty gospodarcze (np Chiny). Wzrastający popyt, stała podaż... wiadomo o co chodzi.


  46. Oczywiście, że lobby paliwowe pilnuje, żeby te samochody zbyt mało nie paliły (autor: zartie | data: 16/11/11 | godz.: 13:41)
    Wszystkie obecne hybrydy mają dużo za duże silniki, takie samochody nie mogą być oszczędne! Silnik hybrydy powinien mieć pojemność 700 - 800 ccm i moc ok. 30 - 35 KM, wtedy może pracować z maksymalną sprawnością. Takie samochody były testowane już w latach 90. i paliły poniżej 3l/100 km.

  47. speed (autor: RusH | data: 17/11/11 | godz.: 00:29)
    piszesz o oil sands, zeby to wydobys to trzeba to wykopac, tego sie nie da pompowac, co z tego ze jest ropa jak nie ma jak jej wydobyc z odpowiednia predkoscia?
    moze ktos kiedys wymysli jak sie do niej dostac poza strip mining, ale sposob bedzie powiedzmy 10x drozrzy or pompowania i juz mamy rope po 1000 zamiast 100 za barylke = nagle zywnosc tez jest 10x drozsza i ludzie maja troche wieksze zmartwienia od tego jak dojada do pracy (namely czy cos dzisiaj zjem)


  48. #47 ,nic nie trzeba kopac (autor: speed | data: 17/11/11 | godz.: 05:07)
    na dzien dzisiejszy z piaskow dziennie ciagna okolo 1,5 miliona barylek dziennie. Co do kosztow to w 2008 roku aby produkcja ropy z piaskow byla oplacalna to cena barylki musiala byc min 72-75$ na dzien dzisiejszy (gdzies czytalem nie pamietam zrodla) juz przy 50$ jest to oplacalne . Problem jest z ludzmi nie ma kto pracowac i dlatego takie sa kolosalne zarobki w tamtych rejonach .
    SK ma tez wielkie zasoby i przynajmniej na terenie bardziej 'cywilizowanym' Na razie nikt sie nie rwie aby wydobywac tego na lapu capu i ile sie da , szkoda. Kanada rocznie zuzywa okolo 900milionow barylek tak ze to co znaja wystarczy na okolo 10tys lat a ile jest jeszcze nieodkrytych pokladow??.
    Zloto,diamenty,nikiel,potas, miedz,uran latwiej sie kopie a jest tego od groma.
    Mam niedaleko dwie kopalnie zlota znam kilku ludzi (geologow) czasami pogadamy to cos wiem na ten temat.
    Zobacz jakie cuda sa tutaj , dowoz zywnosci praktycznie transport kolowy i lotniczy, Cena benzyny i oleju napedowego w ostatnich 10 latach poszla prawie 300% (litr benzyny kosztowal 54 centy a kosztuje prawie 1,40$
    Ceny zywnosci od mleka po kawior poszly okolo 15-20% (dziesiec lat) .Pierdolenie ze jak cena benzyny i.t.d skoczy 10-20% to reszta tez podskoczy tylko u was skacze 10-15 % a unas 0.5% unas sa kapitalisci a u was normalni zlodzieje , doskonale o tym wiesz bo widze ze ostro dajesz na banki i.t.d
    I masz racje banki w Polsce to nawieksza mafia ktora powinno sie roz&^%$(lic.


    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.