Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
Niedziela 2 grudnia 2012 
    

2 grudnia 2012


Autor: Kris | źródło: Kultowy LEO | 01:00
(2)
Pomysł na nowy felietonik opanował mnie zupełnie nagle. Na słowo „kultowy” reaguje z reguły alergicznie. Najczęściej jest to wytrych marketingowy, ułatwiający pozbycie się muzealnego sprzętu. Jednak wydaje mi się, że jestem w stanie wskazać kilka wyjątkowych przedmiotów, które mógłbym uznać za godne tego określenia.

W przypadku smartfonów, ustalenie kultowego sprzętu wydaje się stosunkowo proste.
Ile znacie telefonów, na których można uruchomić wszystkie kolejne Androidy do 4.1.2 włącznie, zarówno stary Windows Mobile 6.5, jak i Windows Phone łącznie z niedostępną oficjalnie wersją 7.8, MeeGo czy Ubuntu? Telefon, na którym można mieć jednocześnie parę systemów i uruchamiać je w zależności od potrzeb? Telefon, który wciąż doskonale może spełniać swoje pierwotne zadania pomimo, że ma już niemal cztery lata? Ja znam tylko jeden taki smartfon.

Kiedy w 2009 roku trafił do mnie, to nie spodziewałem się, że nasza znajomość przetrwa tak długą próbę czasu. Pewnie wielu z Was wie doskonale, że piszę o HTC Touch HD2, znanym też pod kodową nazwą LEO. Niektórzy może zastanawiają się skąd się wzięła ta wieloplatformowość?



HTC był w tamtych czasach największym producentem smartfonów. LEO był dla nich konstrukcją przełomową. Starsze telefony można w skrócie nazwać palmtopami z modułem telefonicznym. Oprócz kilku podstawowych operacji, to praktycznie nie dawało się tego obsługiwać palcami. Niezbędny był rysik. Wynikało to z faktu użycia rezystancyjnej warstwy dotykowej i okienkowego systemu. Rewolucja, którą w dotykowcach rozpoczął Apple była nie do zatrzymania. HTC opracował nową platformę sprzętową, opartą na pojemnościowym ekranie i procesorze Qualcomm Snapdragon. To był czas końca Windows Mobile. Wraz z telefonem pojawiła się ostatnia mutacja, wywodzącego się jeszcze z palmtopów systemu. W związku z tym, że LEO był pierwszym modelem HTC bez rysika, to aby lepiej opanować stary system stworzono specjalną nakładkę o nazwie Sense. Sense w połączeniu z gigantycznym, na owe czasy, ekranem 4.3” miał umożliwić stosunkowo wygodną obsługę systemu. Nikt już jednak nie miał wątpliwości, że to koniec ery starych okienek w telefonach.

Microsoft próbował ratować się nowym systemem Windows Phone 7.0, ale nie ma co ukrywać, że roczne opóźnienie kosztowało go gigantyczną utratą rynku. Do sklepów i operatorów telefonii komórkowej wkroczył tryumfalnie Google ze swoim systemem Android (G1 czyli HTC Dream). Jako, że HTC miał gotowe odpowiednie platformy, więc zapewniał sprzęt dla obydwu nowych systemów. Zarówno HTC Desire HD (Android) jak i HTC HD7 (Windows Phone 7.0) miały hardware wywodzący się wprost z modelu HD2. Oprogramowanie szybko wydostało się z fabryk i zaczęły się pojawiać nieoficjalne kompilacje tych systemów na HD2.

Pierwotny Windows Mobile 6.5 pożył na moim HD2 ponad rok. Pod koniec, przy życiu trzymała go głównie Automapa, która w tym czasie dostępna była tylko na PNA lub właśnie na Windows Mobile. Nastała era Androida. Pierwsze jego wersje uruchamiane były z karty, poleceniem z poziomu WM6. W końcu przyszedł czas na całkowite pozbycie się starego systemu. Odpowiedni program ładujący w obszarze startowym NAND i mamy zupełnie nowy telefon.



Z upodobaniem instalowałem kolejne mutacje systemu Google. Można było testować zarówno same systemy, jak i nakładki poszczególnych producentów. HD2 był tak dobrze oprogramowany systemowo, jak żaden inny telefon na świecie. Oczywiście problemów było niemało. Zarządzanie energią i stabilność nie stały na najwyższym poziomie. Sam hardware miał też parę ograniczeń. Najbardziej doskwierała stosunkowo niewielka ilość pamięci na system i aplikacje. Niezbędne było stosowanie licznych sztuczek umożliwiających wykorzystanie karty microSD w częściowym zastępstwie szybszej, wbudowanej pamięci. Zabawa była przednia ale, jak to się często u mnie zdarza, wszystko w końcu powszednieje.

Na szczęście po roku zabawy kolejnymi Androidami pojawiło się nowe, odżywcze zastosowanie dla dosyć już leciwego HD2. Chodzi o dedykowaną dla LEO kompilację Windows Phone 7.0, a za chwilę, choć jeszcze przed oficjalną premierą, wersję 7.5. Wprawdzie bateria kończyła się zdecydowanie za szybko, to jednak była to niepowtarzalna okazja porównania zupełnie innych światów systemowych na tej samej platformie sprzętowej. Muszę przyznać, że nowy system Microsoft sprawiał się na HD2 nadzwyczaj dobrze. Zdecydowanie stabilniej i nieporównanie płynniej niż Android. Aby było ciekawiej, skonfigurowałem telefon tak, że w menu startowym mogłem wybierać albo WP7.5, albo Androida. Nie znam drugiego tak cudacznego telefonu.



Oto właśnie kultowy (bez cudzysłowu!) HTC Touch HD2. Choć już od ponad roku większość czasu spędza na odpoczynku, bo po mieście biegam najczęściej z Samsungami z Androidem, to wciąż się czasem przydaje. Parę miesięcy temu testowałem na nim system Windows Phone 7.8. Tak, tak, ten który Microsoft ma wydać w przyszłym roku, jako update większości obecnych komórek z wersją 7.5.

Skąd pomysł na ten mikro felietonik? Jak zobaczyłem w zeszłym tygodniu zrzut ekranu HD2 z pierwszą, zdecydowanie nieśmiałą jeszcze wersją najnowszej , microsoftowej „ósemki” to pomyślałem sobie, że być może znowu się ten antyk do czegoś przyda.

Prawda, że to niesamowity smartfon?

 

    
K O M E N T A R Z E
    

  1. tak, (autor: warcab1234 | data: 5/12/12 | godz.: 20:19)
    prawda, kupiłem go po to by mieć androida i wp 6,5.

  2. uwaga raczej ogólna (autor: bwana | data: 6/12/12 | godz.: 01:21)
    uwaga! zaczynam uwagę:

    Fajnie, że zaistniał tutaj ten blog, zdecydowanie ożywiła się strona "newsowa" TPC. Do tego Autor pisze z przyjemną dla ucha swadą a i ciekawie.


    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.