Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
Piątek 18 stycznia 2013 
    

Darmowy antywirus Microsoftu po raz kolejny gorszy od konkurencji


Autor: Wedelek | 11:06
(28)
W 2009 roku Microsoft oddał w ręce użytkowników darmowego antywirusa Microsoft Security Essentials który wywołał mały wstrząs na rynku darmowych programów dbających o bezpieczeństwo naszego komputera. Niestety szybko okazało się, że darmowy antywirus Microsoftu mimo iż chwalony, nie ma szans z płatną konkurencją, co obnażyły testy AV-Test. Od momentu premiery opisywany program ani razu nie uzyskał certyfikatu tej organizacji, który dałby mu miejsce w czołówce. Niedawno popularne antywirusy poddano kolejnej próbie i Microsoft Security Essentials znów poległ na placu boju.

Najgorzej antywirus Microsoftu radził sobie z wykrywaniem ataków typu 0-day i wykrywaniem relatywnie nowych zagrożeń i chociaż większość prób infekcji była blokowana, to i tak konkurencja przeważnie radziła sobie lepiej.



Okazało się, że najlepszymi antywirusami na chwilę obecną są Bitdefender: Internet Security 2013, Trend Micro: Titanium Maximum Security 2013 oraz F-Secure: Internet Security 2013.



W testach brane są pod uwagę trzy aspekty:
1) Ochrona:
a) przed atakami typu 0-day
b) wykrywanie złośliwego oprogramowania, które pojawiło się na "rynku" w ostatnich 2-3 miesiącach
c) wykrywanie złośliwego oprogramowania, które od dawna krąży po sieci
2) Naprawa - czyszczenie i przywracanie komputera do stanu używalności po wykryciu infekcji
3) Użyteczność - ilość błędnych komunikatów, blokad oraz wpływ antywirusa na działanie systemu

 

    
K O M E N T A R Z E
    

  1. lol (autor: MacLeod | data: 18/01/13 | godz.: 11:42)
    "..że darmowy antywirus Microsoftu mimo iż chwalony, nie ma szans z płatną konkurencją"
    A ktory darmowy ma szanse? Wszystkie darmowe to ograniczone "demo" albo BADZIEW.


  2. Avast i kropka. (autor: belixa | data: 18/01/13 | godz.: 11:52)
    No, chyba że mamy owy posiadacz jest downem i/lub ogląda 5 godzin dziennie pornole na różnych stronach. Nie wspominając o nieumiejętnym szukaniu wszelakich plików. No to wtedy format co tydzień i nadal jest ok ;)

  3. Najlepiej nie instalowac (autor: cris22 | data: 18/01/13 | godz.: 12:27)
    zadnego. Wiekszosc z tych polecanych to wielkie krowy, ktore zamulaja nawet najszybszy sprzet... A i tak gdy przyjdzie co do czego nie uratuja skory (wplyna moze tylko na samopoczucie wlasciciela ze jest "bezpieczny"). Od ponad roku jade na samym firewallu + NAT, robie regularne backupy systemu, troche rozsadku przy korzystaniu z sieci i nie mam zadnych problemow z faktu iz nie posiadam programu antywirusowego...

  4. @03 (autor: Conan Barbarian | data: 18/01/13 | godz.: 13:12)
    Zgadzam się - mulenie komputera przez te antywirusy jest okropne. Całą przyjemność z posiadania szybkiej maszyny kończy się po zainstalowaniu takiego softu. Dodam jeszcze, że wszelkie mało bezpieczne rzeczy wygodnie jest robić na maszynie wirtualnej a host stosować wyłącznie do pracy i bezpiecznych zastosowań.

  5. no ale programik MS nie muli kompa i tu jego siła. (autor: Seba78 | data: 18/01/13 | godz.: 13:30)
    Zabezpiecza przed podstawowymi zagrożeniami. Można spokojnie wetknąć pendriva bez obaw o katastrofę.

  6. Wedelek (autor: Markizy | data: 18/01/13 | godz.: 13:47)
    mógłbyś się pokusić o link do pełnej listy dla win7
    http://www.av-test.org/...r/windows-7/novdec-2012/

    Co do antywiursa to używam Avire, jakoś nie odczuwam mulenia kompa to nie wiem, przy czym korzystam z darmowego klienta. A co do działania to nikt jeszcze nie wymyślił softu w 100% idioto odpornego, wiec jak się trochę rozsądku wnykarze to prawie każdy antywirus okaże się skuteczny.


  7. MS już się wytłumaczył z wyników tego testu (autor: Soulburner | data: 18/01/13 | godz.: 13:56)
    http://blogs.technet.com/...test-test-results.aspx

  8. mulenie kompa? (autor: LooKAS | data: 18/01/13 | godz.: 14:08)
    na gownianym celeronie G550 / 6GB Ram/ i zwyklym talerzowcu 1TB od hitachi roznica w wydajnosci po zainstalowaniu Norton IS2013 - zadna, jedynie odczuwalna zmiana jest wolniejszy start systemu.

  9. ... (autor: djXone | data: 18/01/13 | godz.: 14:45)
    avast, porazka, najwiecej z nim problemow, avira obciaza mocno kompa, ms najlepszy, znikome obciazenie, wystarczajaca ochrona, wykryl mi zlosliwe opro, ktorego avira i avast nie wykryl, a bylo powodem mulenia calego windowsa.

    Ogolnie polecam ms, w wiekszosci wypadkow wystarczy i nie ma uporczywych reklam, tak wiec takie propagandy antyreklamowe na mnie nie działają.


  10. Najlepiej to pracować na koncie bez uprawnień administracyjnych (autor: NimnuL-Redakcja | data: 18/01/13 | godz.: 15:04)
    i ograniczyć możliwość zapisu na dysk C poza profilem. Do instalacji używać poleceń "uruchom jako" i konta administracyjnego o zmienionej nazwie i z sensownym hasłem. Do tego trochę zdrowego rozsądku i jesteśmy bezpieczni. Przeciętny komputer nie leży w zakresie zainteresowania hakerów, więc włamań bym się nie obawiał.

  11. Szybkie pytanie (autor: kombajn4 | data: 18/01/13 | godz.: 15:11)
    Używam Comodo Internet Security Free a tego pakietu nawet nie ma na tej liście. Powinienem sie martwić ? Wydaje mi sie że comodo daje sobie rade całkiem sprawnie, od dawna nic mi sie na kompie nie działo

  12. Comodo Internet Security Free (autor: Mario2k | data: 18/01/13 | godz.: 17:37)
    Zawsze byl w czolowce jezeli nei najlepszy posrod darmowych antivirusow , sam go uzywalem przez lata

  13. używam tego MSE... (autor: 5eba | data: 18/01/13 | godz.: 19:28)
    od paru lat na wszystkich kompach i nigdy nie było problemów, w dodatku zżera tyle zasobów, że jest praktycznie niezauważalny. Chodzi w tandemie z firewallem od comodo.
    W firmie do 10 kompów też jest darmowy.
    Mam sceptyczne podejście do tego typu "testów".


  14. "i nigdy nie było problemów" (autor: RusH | data: 18/01/13 | godz.: 23:15)
    dobre :))
    znaczy ze nikt jeszcze w nic w mailu nie kliknal

    chodzby taki metasploit chyba generuje indywidualnie customowe trojany ktore przeskocza wiekszosc tych ntyvir bez problemu bo po prostu nie sa w bazie sygnatur

    antyvir to jak szczepienie sie przed zeszloroczna grypa


  15. A ja nie mam problemu (autor: TeXXaS | data: 18/01/13 | godz.: 23:35)
    W maile klikam, po stronach chodzę - czasem tylko dostaję komunikat, że wine się posypał... :D
    Nie no - dzieciaki czasem coś przywloką, więc jakiś AV jest potrzebny. Pen drive mają, w szkole na kompach różne rzeczy są...


  16. Najlepszym Antywirusem (autor: LoneStarr | data: 19/01/13 | godz.: 00:06)
    jest instalacja Innego Systemu Operacyjnego spoza stajni Majkrosoftu.

  17. @LoneStarr (autor: kombajn4 | data: 19/01/13 | godz.: 06:55)
    hehe też racja, ale obawiam się że na drugi liczący się na rynku system operacyjny(Android) też już są wirusy(a przynajmniej tak słyszałem bo sam jeszcze nie zaobserwowałem). Ale takie podejście jest tylko w połowie słuszne. W 2007 roku, zaparłem się i siedziałem na Ubuntu. U mnie hulało wszystko, zero problemów, ale jak z pendrivem poszedłem do sklepu komputerowego coś wydrukować to koleś się pieklił że na penie mam wirusa.

  18. @14 (autor: 5eba | data: 19/01/13 | godz.: 09:30)
    no chyba logiczne, że w zestawie z antywirem używa się zdrowego rozsądku. Prezerwatywa też nie chroni przed wszystkim ;)

  19. @5eba (autor: kombajn4 | data: 19/01/13 | godz.: 11:04)
    na rozluźnienie dyskusji: Co robi jeż w fabryce prezerwatyw? Kinder niespodzianki ;)

  20. RUSH (autor: Dabrow | data: 19/01/13 | godz.: 14:41)
    właśnie strzeliłeś w stopę z tą grypą - szczepionki opierają się na znanych odmianach - nie na tych które mogą się pojawić... Działa to na zasadzie zabezpieczenia przed znanymi szczepami, a nowe są ich mutacjami - im więcej różnych znanych jest "zablokowane" tym większa szansa że nowe mutacje też nie będą miały łatwo... (-;
    Do innych kolegów co piszą że po co komu antyvir - weźcie sobie w firmie gdzie jest kilkadziesiąt/kilkaset kompów pilnujcie tych jednostek bez choćby zabezpieczonego antyvirem (samym tylko fw) serwera tak popracujcie... Gratuluję dbałości o wypełnienie czasu zajęciem - wasza wiara w roządek ludzi siedzących przy klawiaturach jest niesamowita.... (-;


  21. up. (autor: piobzo | data: 19/01/13 | godz.: 14:43)
    "wasza wiara w roządek ludzi siedzących przy klawiaturach jest niesamowita" - bo nie czytali książki Mitnicka...

  22. yyy przepraszam (autor: Krax | data: 19/01/13 | godz.: 14:49)
    bo chyba do tej pory byłem zielony w temacie... jak można chronić komputer przed atakami 0-day?
    z tego co pamiętam to niema czegoś takiego jak skuteczne zabezpieczenie i każdy system/soft jest do obejścia... pytanie tylko czy się to zainteresowanym opłaca.


  23. ad 22 (autor: Dabrow | data: 19/01/13 | godz.: 21:10)
    oczywiście że każdy system i zabezpieczenie pewnie jest do obejścia - kwestią jest tu współczynnik celowości do nakładów poniesionych.
    Ale inną rzeczą jest niefrasobliwość i nierozwaga (a czasem niewiedza posunięta do głupoty wręcz) osób będących "normalnymi" użytkownikami sprzętu biurowego np... I im większa szansa zapewnienia sobie spokoju przed ich błędami i pomyłkami tym moim zdaniem lepiej ((-;


  24. ad22 (autor: piobzo | data: 20/01/13 | godz.: 01:23)
    no bo jakby na to nie patrzyć, to śmierdzi jakimś kiczem strasznym, że niby jak ten antywirus, wykrywa luki w zabezpieczeniach i pobiera aktualizacje?

  25. 0-day to kryterium sponsorowane (autor: ghs | data: 21/01/13 | godz.: 09:59)
    wiadomo że M$ ma inercję wydawania softu, który jest tylko promilem produkcji, nieporównywalnie większą od dostawcy wyspecjalizowanego li tylko w ochronie.

  26. a słyszeli o heurestyce? (autor: TheW@rrior | data: 21/01/13 | godz.: 12:22)
    Przecież antywirusy mogą wykrywać exploity 0-day na podstawie zachowania się danej aplikacji przy wykorzystaniu mechanizmów heurestyki. Aby obejść kontrolę kodu na podstawie bazy wirusów wystarczy go odpowiednio spakować dlatego też testuje się 0-day sprawdzając mechanizmy antyvirusa.

    Swoją drogą ciekawa argumentacja MS, 0,03% osób miało 0-day więc nie ma się czym martwić. Reszty nie wykryliśmy ale to nie problem, format i reinstalka to norma w windzie ;-)


  27. up. (autor: piobzo | data: 21/01/13 | godz.: 18:05)
    Ale przecież mechanizm heurystyki szuka podobnych(przybliżonych).. a 0-day opierają się na lukach i mechanizmach nie udokumentowanych, rozumiem, że można korzystać w wykrywaniu nowo pojawiających się eksploitów z poza bazy danych, opartych o stare luki softwarowe, ale no dalej nie kminie jak niby oni testują odporność na luki w oprogramowaniu które nie są jeszcze odkryte...

  28. @26 (autor: ghs | data: 22/01/13 | godz.: 09:42)
    a o lobbingu słyszał? gdyby nie 0-day to darmowy MSE nie odbiegałby zbytnio od płatnego softu konkurencji na co branża "ochronna" nie może sobie pozwolić. O-day jak najbardziej chroni, chroni interesy Nortona, Kaspersky'ego i innych z kręgu. 0-day a heurystyka to dwie różne bajki, z jednej książki, ale różne

    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.