Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
Piątek 20 marca 2015 
    

Volkswagen pracuje nad samochodem elektrycznym o zasięgu ponad 1000 km


Autor: Giray | źródło: Overclockers.ru | 06:55
(38)
Choć informacja wydaje się być na pierwszy rzut oka mało związana z tematyką tego portalu to mówi o technologiach które najprawdopodobniej trafią do urządzeń przenośnych. W 2010 r, na Uniwersytecie Standforda w USA powstała firma QuantumSpace Corp. założona przez tamtejszych naukowców. Zajmuję się ona rozwojem ogniw elektrycznych. Niedawno udało jej się opracować nowy typ baterii, wykorzystującej elektrolit w postaci stałej, poza dużą pojemnością pozwalający także na szybkie ładowanie, a do tego odporny na samozapłon i pożar.

5% udziałów w QuantumSpace Corp. posiada Volkswagen, który chce wykorzystać ten rodzaj baterii w swoich autach, i to jeszcze w tym roku.

Nie znane są parametry tych pojazdów, ale szacuje się że zasięg ich może wynieść nawet 700 mil, czyli ponad 1100 km. Biorąc pod uwagę, że jest to wartość 3 - 4 razy większa niż w przypadku obecnie produkowanych samochodów elektrycznych, zastosowanie tego rozwiązania w do zasilania urządzeń przenośnych znacznie powinno poprawić komfort ich użytkowania, tym bardziej, że technologia wygląda na tyle opanowana, aby można było ją wdrożyć do masowej produkcji.

 

    
K O M E N T A R Z E
    

  1. Zasięg jest według mnie parametrem drugoplanowym (autor: NimnuL-Redakcja | data: 20/03/15 | godz.: 08:21)
    to krótki czas ładowania jest priorytetem w tych rozwiązaniach. Według mnie przy zachowaniu rozsądnej żywotności i ceny, rzeczywisty zasięg 500km i ładowanie do 100% w 1h byłby bardzo optymalnym rozwiązaniem.

  2. @1 Też jestem tego zdania (autor: skalak23 | data: 20/03/15 | godz.: 08:45)
    iż głównym problemem jest czas ładowania a nie zasięg sporej części społeczeństwa na początek wystarczającym byłby samochód którym można na jednym ładowaniu niezależnie od warunków atmosferycznych przejechać te 300 km ale żeby czas ładowania był jak najkrótszy najlepiej 15 min albo mniej. Wtedy by elektryki były dużo bardziej popularne.

  3. lifepo4 (autor: Adex1234 | data: 20/03/15 | godz.: 09:17)
    powinno skrócić czas ładowania i niestety troszkę pojemność

  4. up 1 i 2 (autor: ulan | data: 20/03/15 | godz.: 09:18)
    nie do końca macie racje, teraz zatankowanie samochodu jak ci się śpieszy zajmuje kilka minut. Tylko wtedy kiedy tyle samo zajmie uzupełnienie energii w samochodzie elektrycznym, zastąpi on samochody na paliwa.

  5. Bez sensu za każdym razem ładować w samochodzie (autor: jacoj | data: 20/03/15 | godz.: 09:55)
    Samochody powinny mieć wymienne akumulatory - podjeżdżasz na stację, wysuwają Ci spod podłogi samochodu np. 2-6 płaskich dużych baterii i wkładają naładowane - czas operacji około 1 minuty. W domu, w garażu sam możesz sobie podładować. Wtedy czas ładowania nie ma wielkiego znaczenia.

  6. @5 bardzo dobry pomysł (autor: ulan | data: 20/03/15 | godz.: 10:16)
    z jednym małym "ale" aku są w różnym stanie, rożnej jakości, na stacji twoje super aku mogliby wymienić na padake i co w tedy???

  7. @NimnuL (autor: Karak | data: 20/03/15 | godz.: 10:44)
    Tesla Model S jest bardzo blisko tych parametrów, 45 minut do 80% pojemności jeżeli dobrze pamiętam i zasięg blisko 500 km też jest. I niestety albo faktycznie max kilka minut na każdej stacji paliw jak mamy obecnie z benzyną albo dużo większy zasięg i powoli rozbudowywać stacje szybkiego ładowania. Inaczej będzie to nadal nisza.

  8. ulan (autor: NimnuL-Redakcja | data: 20/03/15 | godz.: 11:46)
    ale jeśli auto ma zasięg 500km a jedziesz w podróż 1000km to w między czasie robisz pit-stop na jedzenie i odświeżenie się - wówczas jest okazja do załadowania akku.

  9. @6 - uzupełniam (autor: jacoj | data: 20/03/15 | godz.: 12:03)
    A jaki problem zamontować w aku system wskazujący stopień zużycia? :-) Poza tym gdy wymieniają np 4 sztuki na raz, to szansa że dostaniesz wszystkie padnięte jest dużo mniejsza. No i na zwykłej stacji benzynowej tez nie wiadomo co tankujemy.

  10. a miałem nie pisać pod newsami tego kolesi ale sru (autor: Sławekpl | data: 20/03/15 | godz.: 12:17)
    mylicie się, wymiana aku to najprostszy sposób, tylko jeśli powstanie sieć takich stacji wtedy płacisz abonament i masz w nosie jakie aku dostaniesz bo zawsze dostaniesz takie by dojechać do następnego punktu i znów dostać naładowane, podobnie jest obecnie w centrach miast przy wynajmowaniu małych elektrycznych autek
    nie interesuje Cię nic, tylko wsiadasz i jedziesz
    NimnuL szybkie ładowanie wymaga potężnych stacji, bodaj 5-10 kW (przy kilku autach, jedno to 1 kW), a to się wiąże ze sporymi inwestycjami, trzeba położyć nowe linie wysokiego napięcia do takiej stacji


  11. akumulatory (autor: Giray | data: 20/03/15 | godz.: 12:17)
    mają to do siebie że trochę ważą i zajmują nieco miejsca - dlatego umieszcza się je tak aby ich obecność była jak najmniej odczuwalna oraz żeby nie podwyższały zbytnio środka ciężkości ani też nie przesuwały go za bardzo w kierunku którejś z osi. Dlatego konstruktorzy starają się je umieszczać w okolicy podłogi między osiami pojazdu. W takiej sytuacji do wymiany potrzebny byłby jakiś podnośnik, na dodatek są to na tyle ciężkie urządzenia ciężko by było je zmienić samemu. Myślę że lepszym rozwiązaniem jest jednak użycie sprężonego powietrza zamiast elektryczności, nie dość że rozwiązanie trwalsze to jeszcze bardziej ekologiczne.

  12. @9 wymiana (autor: skalak23 | data: 20/03/15 | godz.: 12:19)
    może jest najszybszą opcją tylko ile akumulatorów naładowanych musiała by mieć stacja i co w sytuacji jakbyś trafił na brak naładowanych dużo lepszą opcją jest szybkie ładowanie

  13. żeby (autor: Giray | data: 20/03/15 | godz.: 12:21)
    wymiana miała sens potrzebne jest też wprowadzenie jakiegoś standardu akumulatorów

  14. njlepszy byłby (autor: ulan | data: 20/03/15 | godz.: 12:31)
    moduł punktu zerowego ze stargate ;)

  15. hehe (autor: Giray | data: 20/03/15 | godz.: 12:32)
    ale ich chyba za wiele nie było? :P

  16. Ani wymiana akku ani ich ładowanie (autor: Marcel | data: 20/03/15 | godz.: 12:53)
    Dlaczego? Wymiana akku sama się nie zrobi = specjalizowany personel i koszta. Poza tym jak piszecie - normalizacja, a to nierealne: różne auta różne rozwiązania i potrzeby. Ładowanie te z nie bo to gigantyczne ilości energii na które nie ma obecnie (tysięcy) km kabli. Dlatego sporo producentów idzie w ogniwa wodorowe i to wydaje się rozsądne - szybkie uzupełnienie, wodór pozyskany np z wody i woda jako produkt uboczny.

  17. @11 (autor: jacoj | data: 20/03/15 | godz.: 13:04)
    A kto mówi aby te akumulatory samemu targać, benzyny też wiadrami z cysterny nie nalewasz tylko masz do tego specjalne urządzenie :-)

  18. @12 (autor: jacoj | data: 20/03/15 | godz.: 13:05)
    Ale przecież cały problem polega na tym, że obecnie nie ma szybkiego ładowania...

  19. Marcel ale przecież teraz aku w autach też masz standaryzowane (autor: Sławekpl | data: 20/03/15 | godz.: 13:08)
    więc co to za problem, odpowiednia automatyka też załatwi wymianę tak jak w wielopoziomowych automatycznych parkingach
    tylko do tego wszystkiego musi się zebrać kilku producentów i ustalić jakiś standard, na chwilę obecną nadal koncerny naftowe kombinują aby to się nie upowszechniło, więc za sensownym rozwiązaniem poczekamy jeszcze z 20-50 lat, choć próby już są


  20. @16 (autor: jacoj | data: 20/03/15 | godz.: 13:11)
    Wodór, owszem jest fajny tylko jest wielki problem z jego przechowywaniem - szczególnie w samochodzie - potężne zbiorniki ciśnieniowe (niebezpieczne) albo bardzo drogie i ciężkie rozwiązania z materiałem stałym w zbiorniku.

    Wiki:
    "Obecnie przechowywanie pod ciśnieniem 200-350 barów jest technicznie możliwe. Jednakże, gęstość objętościowa pozostaje wciąż około 10 razy niższa niż w przypadku benzyny." - czyli duży problem z zasięgiem


  21. @18 czytałeś (autor: skalak23 | data: 20/03/15 | godz.: 13:15)
    mój 1 komentarz głównym problemem jest obecnie czas ładowania i to właśnie jest problem który jak zostanie rozwiązany pozwoli upowszechnić się samochodom elektrycznym.

    Samochody na powietrze były by dobre tylko nie do każdego klimatu bo w naszym zimą co by rozgrzewało przednią szybę. Najlepszym wyjściem na obecną chwilę były by chyba tak jak napisał Marcel ogniwa wodorowe. tylko to pewnie nie przejdzie bo zbytnio by nie było jak podatków nałożyć.


  22. Co do szybkiej wymiany akumulatorów, to chyba coś przespaliście: (autor: Rhobaak | data: 20/03/15 | godz.: 13:28)
    https://youtu.be/H5V0vL3nnHY?t=56s

  23. @Rhobaak (autor: Karak | data: 20/03/15 | godz.: 13:42)
    Tak, to już działa w przypadku Tesli, podobnie jak ładowanie w 45 minut. Oczywiście problem jest z dostępnością takich punków - w PL o ile w ogóle są to pewnie na palcach jednej ręki można policzyć. Ale jeżeli ilość aut elektrycznych się powiększy poprawi się również infrastruktura ładowania i wymiany aku. W Norwegii słupki do ładowania (co prawda nie takiego szybkiego) można znaleźć w mieście prawie na każdej ulicy (i z tego co wiem póki co takie ładowanie jest tam zupełnie bezpłatne).

  24. @21 (autor: jacoj | data: 20/03/15 | godz.: 13:48)
    ale dyskutujemy o realnych dostępnych już dziś rozwiązaniach, które już teraz można zastosować, bez czekania na cudowne technologie.

    Na szybkie ładowanie akumulatorów, które obiecuje się nam od co najmniej 20lat, jakoś nie liczę...

    Prędzej pewnie wyhodują chomiki mutanty, które pod maską samochodu będą biegać w takich kółeczkach, połączonych ze skrzynią biegów i podajnikiem owsa (jako paliwo).
    :-D


  25. @News (autor: Karak | data: 20/03/15 | godz.: 14:12)
    Źródło mówi o zasięgu do 700 km, nie 700 mil.

    http://www.overclockers.ru/...bilej-do-700-km.html


  26. to musieli zmienic (autor: Giray | data: 20/03/15 | godz.: 14:18)
    w tytule były kilometry, w tekście mile, aż się zdziwiłem i przeliczyłem na kilometry (x1.6) i wyszło mi ich 1120

  27. A jakby tak ... (autor: NimnuL-Redakcja | data: 20/03/15 | godz.: 14:31)
    na skrzyżowaniach świetlnych wbudować w szosie indukcyjne stacje ładujące samochód, który przystanie na chwilę? Opłata odbywałaby się zbliżeniowo ... i do tego jakieś ogniwa fotowoltaiczne w dachu pojazdu. I jeszcze małe prądnice wiatrowe przy lusterkach.

    Wiem, wiem - fantasy ;>


  28. @NimnuL (autor: Karak | data: 20/03/15 | godz.: 14:50)
    Koszty vs zyski w takim przypadku wypadałyby raczej niekorzystnie - no i co w przypadku autostrad? Chyba, żeby zastosować takie ładowanie pod _każdą_ drogą asfaltową. No ale to jeszcze większe koszty. Dachy solarne już są stosowane przez niektóre samochody - zwykle zasilają klimatyzację, a nie ładują baterię, ale z tym raczej by nie było problemu, żeby dodać taką funkcjonalność, jedynie ilość energii uzyskiwanej w ten sposób jest nadal nieznaczna.
    Prądnice wiatrowe przy lusterkach może w mieście by wyszły na jakiś plus energetyczny, ale na trasie podejrzewam, że większe byłyby straty na oporach powietrza niż generowany przez nie prąd :)

    Ciekawe czy przyjmie się Toyota Mirai na ogniwa wodorowe - http://www.toyota.com/fuelcell/fcv.html
    Nadal wymagałoby to infrastruktury na stacjach i pewnie kolejnej generacji aby zwiększyć zasięg, ale przynajmniej szybkość ładowania byłaby zbliżona do tankowania benzyny przy jednoczesnych zaletach silników elektrycznych.


  29. dalej powtarzam (autor: Giray | data: 20/03/15 | godz.: 15:39)
    że sprężone powietrze rulez :)
    Jak może napędzać auto to i prądnice także, spreżarkę klimatyzacji tez, a przy okazji mniej palnych elementów w pojeździe


  30. Wymienne akumulatory są bez sensu (autor: Borat | data: 20/03/15 | godz.: 19:35)
    Są ciężkie i zajmują dużo miejsca. Z jednej stacji benzynowej korzysta nawet tysiąc pojazdów na dobę. Wyobrażacie sobie skład z taką ilością akumulatorów i ich ładowanie? To ogromne ilości zużytej energii oraz potworne koszty składowania i obsługi tych akumulatorów.

    Druga sprawa to trudno o jeden rodzaj akumulatora, który jest w stanie zasilić małe auto miejskie ważące 500 kg i dużego busa, Pick-upa ważącego 2 tony. A co z samochodami ciężarowymi? Oddzielne akumulatory do małych aut, inne do terenówek inne do ciężarówek a jeszcze inne do motocykli? Dzisiaj każdy z tych pojazdów od motocykla po TIRa można zatankować na tej samej stacji.

    Szybkie ładowanie to też nie rozwiązuje problemu. Wyobraźcie sobie, że te miliony pojazdów jeżdżących obecnie po drogach trzeba zacząć lądować. Przecież zużycie energii zwiększy się kilkakrotnie w porównaniu z tym co jest obecnie. Wyprodukowanie tej energii wymaga setek nowych elektrowni węglowych czy atomowych.

    Energia odnawialna nie pokryje tak ogromnego zapotrzebowania. Elektrownie wodne też niszczą środowisko i nie wszędzie są warunki do ich budowy. Energia słoneczna czy wiatrowa jest mało wydajna i dużej skali po prostu nieopłacalna. Produkcja siłowni wiatrowych czy paneli słonecznych nie jest ani tania ani ekologiczna. Wymaga wielu pierwiastków ziem rzadkich, których rafinacja jest uciążliwa dla środowiska bo powstają przy jej produkcji odpady toksyczne a nawet radioaktywne.


  31. Ladowanie indukcyjne (autor: Obidion | data: 20/03/15 | godz.: 19:44)
    A czemu nie myslec rozwiazaniami przyszlosci uzywajac technologi dzisiejszych... Czemu nie zainstalowac w miastach na kazdych swiatlach - kiedy technologia zostanie dopracowana - ladowania indukcyjnego... Oczywiscie wtedy kiedy ladowanie zejdzie w czasie do kilku- kilkunastu minut. Wtedy kupujesz abonament i system sam rozpozna czy ma ladowac czy nie. Za kilka lat uwazam ze takie rozwiazanie byloby mozliwe - wtedy na autostradach mozna by bylo budowac albo parkingi z ladowanie inukcyjnym albo oddzielne pasy do ladowania...

  32. @Obidion (autor: Borat | data: 20/03/15 | godz.: 21:43)
    Problem w tym, że taka infrastruktura to ogromne koszty a w krajach o dużej powierzchni takich ja USA czy Kanada gdzie odległości są ogromne nie ma racji bytu bo te koszt byłby astronomiczne.

    Kolejna sprawa to budowa takiego spójnego systemu zajmie dziesięciolecia.


  33. Reaktor torowy zalatwil by sprawe... (autor: gantrithor | data: 21/03/15 | godz.: 12:39)
    reaktor torowy nie jest tak skomplikowany i niebezpieczny jak dzisiejsze reaktory atomowe sa tez duzo latwiejsze w kontroli w razie awarji.
    Maly reaktor wielkosci silnika mogl by dostarczyc dosc bezpiecznej energi aby rozpedzic auto do 100km/h jedynym problemem jest temperatura.
    Sam tor "thorium" jest mineralem bezpiecznym mozna go przechowywac nawet w kieszeni spodni kilka gramow toru pozwolilo by dojechac do slonca i z powrotem.
    Problemem wiekszym niz cieplo wytwarzane przez rekator jest czlowiek szczegolnie ten nieodpowiedzialny jak by takiemu dac taki pojazd doprowadzilo by to do katastrofy.


  34. Reaktor (autor: Pider | data: 21/03/15 | godz.: 16:31)
    torowy oparty na ciekłych fluorkach jest przyszłością.
    https://www.youtube.com/watch?v=D3rL08J7fDA


  35. @Borat (autor: Obidion | data: 22/03/15 | godz.: 12:23)
    Koszty byly by takie same jak przy innych duzych instalacjach - pasy trzeba by bylo dodawac powoli - przy remontach drog - miasta mozna by bylo pokryc wczesniej. Nie sadze ze takie koszty dla bogatych krajow to problem - tam przebudowywuje sie ronda bo maja nadwyzke pieniedzy na infrastrukture - stawiaja swiatla tam gdzie one komplikuja sprawe...

  36. Bajki, bajeczki i wyciąganie kasy pod pozorem ekologii (autor: zartie | data: 23/03/15 | godz.: 10:48)
    Gdyby samochody elektryczne miały się upowszechnić, to przede wszystkim prąd do ich zasilania należałoby gdzieś i z czegoś wyprodukować, a potem przesłać. Koszt ogromny, straty spore, do tego bardzo nierównomierne obciążenie sieci. Warto też pamiętać, że w samochodzie silnik spalinowy dostarcza energii nie tylko do poruszania się, ale również do ogrzewania zimą i schładzania latem kabiny pasażerskiej.

  37. chciałbym zobaczyć (autor: Hitman | data: 23/03/15 | godz.: 11:04)
    sieć stacji szybkiego ładowania na 6-8 samochodów na raz - może w Dubaju stać by ich było..

  38. paradox (autor: NimnuL-Redakcja | data: 24/03/15 | godz.: 13:29)
    w Dubaju nie są zainteresowani rezygnacją z ropy :-)

    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.