Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
Wtorek 3 listopada 2015 
    

Słuchawki Sennheiser Orpheus za bagatela 50000 euro


Autor: DYD | 21:15
(17)
Sennheiser zapowiada po 25 latach następcę legendarnych słuchawek Orpheus. Nowy Orpheus jest systemem elektrostatycznych słuchawek z lampowym przedwzmacniaczem, w którym technologia ma jeden cel: dać użytkownikowi najlepsze brzmienie, jakie jest dziś możliwe w słuchawkach. System słuchawek łączy w sobie wyjątkową koncepcję budowy wzmacniacza z niezwykle starannie dobranymi materiałami oraz najwyższą jakością wykonania. Orpheus to dzieło sztuki, a dzieła sztuki mają swoją cenę. Te słuchawki, wytwarzane w całości w Niemczech, będą kosztować około 50 tys. euro i będą dostępne od przyszłego roku. Oficjalna premiera polska z możliwością odsłuchu: luty 2016 (obowiązują zapisy).

Poniżej oryginalne info prasowe przedstawicieli Sennheiser w Polsce:

Budowa high-endowych słuchawek, których brzmienie jest tak niesamowite, że czujemy się tak, jak byśmy byli w sali koncertowej, a także tworzenie wrażeń akustycznych, które przewyższają wszystko to, co było dotychczas możliwe do usłyszenia – to wizja i motto Sennheiser. Na przełomie lat 1990/1991 marka osiągnęła dokładnie to. Wówczas Sennheiser szturmem opanował świat audio z inżynieryjnym dziełem sztuki, w którym zburzono wszystkie wcześniejsze koncepcje i wyeliminowano ograniczenia w skuteczności pracy słuchawek. Orpheus stał się ikoną branży audio i był uznawany za najlepszą konstrukcję słuchawek na świecie – aż do teraz.

W nowym Orpheusie otrzymano bezprecedensowe wrażenia słuchowe w połączeniu z najwyższą precyzją reprodukcji dźwięków i stworzeniem niepowtarzalnie realistycznej przestrzeni akustycznej. „Przedstawiając model Orpheus, ponownie przesuwamy granice i udowadniamy, że kolejny raz ustanawiamy nowe punkty odniesienia w zakresie doskonałości dźwięku i zmieniamy przyszłość świata high-endowego audio.” - powiedział Daniel Sennheiser, prezes firmy i wnuk założyciela.

Mając na względzie stworzenie następcy legendarnego Orpheusa, który będzie cały czas stanowił referencyjny produkt dla całej branży, Sennheiser niestrudzenie pracował nad innowacyjnymi rozwiązaniami technicznymi, konsekwentnie wykonując kolejne testy wcześniej zastosowanych koncepcji akustycznych z wykorzystaniem wszystkich nowych i obecnie dostępnych rozwiązań w celu wybrania optymalnych materiałów. Przez prawie dekadę nasi główni projektanci, inżynierowie i konstruktorzy poświęcali swój czas i talent na stworzenie następcy Orpheusa. I właśnie opracowali system słuchawek, który jest poza jakimikolwiek porównaniami. „Jesteśmy niezwykle dumni z tego absolutnie wyjątkowego produktu”, powiedział dr Andreas Sennheiser, drugi z braci-prezesów firmy. „Orpheus pokazuje możliwości naszej firmy w zakresie innowacji i stanowi wyraz wspólnego zaangażowania wszystkich naszych pracowników w dążeniu do perfekcyjnego dźwięku”.

Reprodukcja dźwięków, które są tak naturalne, jak to tylko możliwe i precyzyjne w każdym szczególe: wraz z nowym systemem słuchawkowym Orpheus firma Sennheiser przybliżyła się do tego ideału bardziej, niż ktokolwiek i kiedykolwiek wcześniej. Sercem wzmacniacza jest osiem lamp elektronowych, które przetwarzają sygnał wejściowy. Z powodu ich wrażliwości na zakłócenia odbierane za pośrednictwem powietrza, obudowa została zrobiona z marmuru Carrara, a moduł wzmacniacza jest zawieszony w niej niezależnie. Same lampy mają oddzielną obudowę, której konstrukcja została opatentowana. W jej skład wchodzą dodatkowe bańki ze szkła kwarcowego doskonale ekranujące od otoczenia. Za stopniem wzmacniacza lampowego znajduje się opatentowany stopień wzmacniacza o ultra wysokiej charakterystyce impulsowej, który jest bezpośrednio zintegrowany z nausznikami. Wynik takiego połączenia jest imponujący: wzrost efektywności o 200 procent w porównaniu do innych produktów. Sennheiser lokuje koncepcję nowego wzmacniacza w klasie, którą specjaliści audio określają jako Cool Class A. W zakresie niskich częstotliwości, Cool Class A zapewnia moc klasy A przy każdej głośności. W przypadku pasma częstotliwości wysokich oraz ultra wysokich, wzmacniacz przełącza tryb swojej pracy z klasy A do zwykłej klasy AB. Następuje to jednak tylko w przypadku, gdy odsłuchiwany materiał będzie zawierać bardzo nietypowe spektrum częstotliwości. „Cool Class A to znakomite rozwiązanie: sygnał muzyczny jest reprodukowany bez zniekształceń, a słuchawki nie przegrzewają się”, powiedział Axel Grell, Portfolio Manager Audiophile w firmie Sennheiser. „Przeprowadziliśmy bardzo obszerne analizy sygnału oraz liczne próby odsłuchowe, a także szczegółowe testy w celu precyzyjnego określenia, jak wysoki powinien być poziom natężenia prądu dla danej częstotliwości, aby osiągnąć ten niesamowity rezultat.”

Każdy z ponad 6000 elementów był dobrany bardzo starannie, a ich właściwości akustyczne były skrupulatnie oceniane, aby po znalezieniu optymalnej konfiguracji połączyć je w całość. Procesy, jakie zostały wybrane do wytworzenia poszczególnych elementów, także były dobierane w ten sposób. Zdecydowano się na użycie membran o precyzyjnej grubości 2,4 mikrometra, które pokryto powłoką platyny specjalnie opracowaną metodą. Dzięki zastosowaniu unikalnego systemu przetwornika, nowy Orpheus ma pasmo przenoszenia w zakresie od 8 herców do ponad 100 kiloherców. Jest to zakres częstotliwości, który znacznie przekracza możliwości ludzkiego słuchu. Niemniej tak ekstremalnie szeroki zakres charakterystyki częstotliwościowej ma określony wpływ na wrażenia słuchowe, ponieważ sprawia, że w zakresie częstotliwości, które słyszymy, dźwięki w słuchawkach są praktycznie pozbawione zniekształceń. Dla częstotliwości jednego kiloherca i przy ciśnieniu akustycznym wynoszącym 100 decybeli, całkowite zniekształcenia harmoniczne systemu słuchawkowego wynoszą zaledwie 0,01 procent. Oznacza to, że dźwięki źródła audio są reprodukowane ze znacznie większą wiernością i bardziej szczegółowo w porównaniu do wszystkich innych produktów w świecie audio.

Orpheus może współpracować z bardzo szerokim zakresem źródeł analogowego oraz cyfrowego sygnału audio. Oprócz wejść symetrycznych, system słuchawek posiada również niesymetryczne gniazda wejściowe. Odbierane sygnały są zmieniane w postać symetryczną przed ich dalszym przetwarzaniem. W celu przekształcenia sygnału cyfrowego w sygnał analogowy, system Orpheus wykorzystuje chip ESS SABRE ES9018 – układ scalony będący referencyjnym modelem w dziedzinie konwerterów cyfrowo-analogowych. Łącznie znajduje się tu osiem konwerterów audio DAC, które pracują z rozdzielczością 32-bitową i z maksymalną częstotliwością próbkowania wynoszącą aż 384 kHz lub też z sygnałami DSD z częstotliwością 2,8 MHz oraz 5,6 MHz w przypadku symetrycznych sygnałów analogowych. Układy elektroniczne zostały zoptymalizowane pod kątem w pełni symetrycznej konstrukcji systemu Orpheus.

Po wciśnięcia kontrolera głośności, wszystkie kontrolery na ścianie przedniej powoli wysuwają się z obudowy, zanim lampy elektronowe z ich osłonami ze szkła kwarcowego uniosą się nad podstawą i zaczną świecić. Na koniec szklana osłona zostaje automatycznie podniesiona, pozwalając na wyjęcie słuchawek. „Naszym celem było też zapewnienie zmysłowych doświadczeń przy wykorzystaniu najwyższej jakości materiałów” - mówi Axel Grell.

Marmur, który wybrano na obudowę wzmacniacza, pochodzi z Carrary we Włoszech i jest to ten sam gatunek marmuru, który Michał Anioł wykorzystywał do tworzenia swoich rzeźb. Orpheus został opracowany w głównej siedzibie firmy Sennheiser w Niemczech i będzie również tam produkowany. System referencyjny Orpheus będzie dostępny na rynku od połowy 2016 roku, a jego cena będzie wynosić około 50 tysięcy euro.

Zapraszamy na wystawę Audio Video Show, która odbywa się w dniach 6-8 listopada w Warszawie. Sennheiser zajął miejsce na Stadionie Narodowym, w loży VIP nr 101. Podczas tego wydarzenia będzie można zapisać się na oficjalną polską premierę nowego systemu Orpheus.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)



(kliknij, aby powiększyć)


 

    
K O M E N T A R Z E
    

  1. hmm (autor: Mario2k | data: 3/11/15 | godz.: 22:30)
    Potem sie dziwic ze jak ktos wygra banie euro to mozna ja na pierdoly wydac w dwa dni.
    Wzmak+sluchawki 50k hiendowy player cd/bd 20k


  2. @01 (autor: lcf | data: 3/11/15 | godz.: 23:04)
    Ciekawe jaki procent ludzi uważających się za audiofili potrafił by odróżnić w podwójnie ślepej próbie brzmienie Orpheusa od powiedzmy takich HD800 :).

  3. podoba mi sie customowa zlota farba na xmosie (autor: RusH | data: 4/11/15 | godz.: 02:48)
    XMOS XS1-L16A = $15, ale damy zlota farbe i jakosc dziwieku oraz cena od razu podskakuje :DDDDD

    lcf odroznic KAZDY, wskazac ktory jest ktory juz tylko polowa :D

    50K to budzetowa linia, sa losie budujacy systemy audio za $x milionow, bogatemu nie zabronisz


  4. Brzmienie do 3x rzeczywistsze (autor: MayheM | data: 4/11/15 | godz.: 08:25)
    niż na żywo. Bajka.

  5. na ostatnim zdjęciu (autor: kombajn4 | data: 4/11/15 | godz.: 09:24)
    to zdaje mi się, czy to jest sama obudowa słuchawek bo głośnika w środku nie widać?

  6. lcf (autor: Markizy | data: 4/11/15 | godz.: 10:42)
    odróżnić idzie, ale wszystko zależeć będzie od źródła dźwięku i typu słuchanej muzyki.

  7. jestem ciekaw kiedy sę popsuje (autor: Sławekpl | data: 4/11/15 | godz.: 13:10)
    ten system podnoszenia lamp :P
    obudowa z marmuru - toż to będzie strasznie ciężkie bydle, a nie widać by kabel od słuchawek był jakoś bardzo długi
    pokój odsłuchowy zaprojektowany pod słuchawki xD


  8. Po prostu (autor: loccothan | data: 4/11/15 | godz.: 13:52)
    Piękne :D

  9. @kombajn4 (autor: n1x0n | data: 4/11/15 | godz.: 18:29)
    to są elektrostaty a nie dynamiczne ;)

  10. No dobra zaraz (autor: kombajn4 | data: 5/11/15 | godz.: 00:04)
    mnie melomani rozjadą ale jakby wywalić z tego zestawu wzmacniacz lampowy i dać nowoczesną jednostkę tranzystorową, to można by się pozbyć marmuru z obudowy. Całość przestała by może wyglądać tak widowiskowo , ale była by pewnie o 70% tańsza w produkcji. Że nie wspomnę że tak naprawdę wzmacniacze lampowe nie mają jakiejś tam super hiper przewagi nad tranzystorowymi po prostu zapewniają "nostalgiczną" barwę dźwięku.

  11. @kombajn4 (autor: loccothan | data: 5/11/15 | godz.: 03:15)
    Lampy dają przedewszystkim brak jakichkolwiek zniekształceń tzw. "fali dźwiękowej" i tu jest Baba Cmentarna pogrzebana.
    Po drugie Lampy teraz są segmentem S-Hi-End -> gdzie sprzęty np. Pyramid kosztują bagatela od 40-200k USD, przy czym są również CD/B-Ray odtwarzacze z tzw. Poduszką powietrzną (notabene na sztucznym płóco-sercu ;-) czyli płytka unosi się/nie leży, oraz są Winyle na "pasku" gdzie żeby uniknąć drgań silnik jest ustawiony z boku/poza gramofonem mającym za podstawę 20-40kg płytę Marmurową/Granitową.
    Są takie sprzęty (byłem nie raz na odsłuchu) że pałka boli ;-)
    A dźwięk, hmm Bajka.


  12. od piątku w stolycy audio...file będą mieli orgazmy na stojąco (autor: Sławekpl | data: 5/11/15 | godz.: 15:35)
    tyle super hiper lux sprzętu zgromadzonego prawie w jednym miejscu, że ręczników papierowych może zabraknąć w toaletach xD

  13. @loccothan (autor: kombajn4 | data: 5/11/15 | godz.: 21:17)
    Skąd do diaska wzięła ci się teoria że wzmacniacz lampowy nie zniekształca dźwięku? Wszystkie publikacje jakie kiedykolwiek czytałem porównujące wzmacniacze lampowe z tranzystorowymi zaznaczają wyraźnie że lampowe zniekształcają dźwięk nadając mu "ciepły" charakter dzięki czemu dźwięk staje się przyjemniejszy w odbiorze. ALE ZNIEKSZTAŁCONY względem źródła.
    Tu jest dość ciekawy opis tego co z dźwiękiem robi wzmacniacz lampowy:
    http://www.elportal.pl/...2003/edw_2003_06_s60.pdf


  14. Sławekpl (autor: Migimax | data: 5/11/15 | godz.: 22:51)
    Ta obudowa w sam raz do blatu kuchennego. Ciekawe zatem co wsadzić do salonu ;-)

  15. Migimax gdy jest zamknięta to mnie bardziej pasuje (autor: Sławekpl | data: 6/11/15 | godz.: 00:28)
    do łazienki, jako jakaś toaletka, czy umywalka z akcesoriami :)

  16. A najsmieszniejsze jest to (autor: pandy | data: 6/11/15 | godz.: 15:00)
    ze pierwsza wersja Orpheusa byla wyceniana 5x taniej - o ile umiem liczyc nie mamy 5 krotnej inflacji od tego czasu (ostatnie 10 -15 lat).
    Po prostu jest tak ze bardzo wysoka cena jest elitarna sama w sobie - producenci nie musza sie juz starac - wystarcza dwie rzeczy limitowana edycja i wysoka cena by miec zagwarantowany sukces...

    A co do wzmacniaczy lampowych - oczywiscie ze znieksztalcaja one dziwek i to w stopniu wiekszym niz wzmacniacze polprzewodnikowe - to jeden z glownych zarzutow zwolennikow lampowcow ze tranzystory sa klinicznie chlodne i analityczne a lampa osladza i ociepla dzwiek...
    Kazdy wzmacniacz lampowy zwlaszcza w wersji nie OTL to jeden wielki znieksztalcacz (sam transformator wyjsciowy potrzebny by konwertowac impedancje to w najlepszym razie kilka dziesiatych % znieksztalcen - zazwyczaj ok 1 -2% - setki, tysace razy wiecej niz sredniej klasy polprzewodnikowe).
    oczywiscie w wypadku napedzania alktrostatow (a wiec i Orpheusa) nie mamy transofmratora ale dalej daleko lampom do neutralnosci oferowanej przez polprzewodnikowce...


  17. pandy tylko tu raczej chodzi o to czy słuchacz (autor: Sławekpl | data: 6/11/15 | godz.: 16:18)
    jest zadowolony z końcowego efektu, jeśli tak, to te zniekształcenia przy lampie najwyraźniej mu nie przeszkadzają
    a o gustach się nie dyskutuje :)
    mnie osobiście lampa nie odpowiada, nie lubię jak coś mi wprowadza zmiany, chcę słuchać tak jak twórca/realizator ustawił, a lampa to takie granie pod siebie


    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.