Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
Poniedziałek 16 sierpnia 2004 
    

Felieton: Wirtualnych jupiterów


Autor: Redakcja | 16:45
(40)
    "Onegdaj bywało inaczej" - zupełnie przed chwilą siadywało się przy ognisku, szeptało zaklęcia i odganiało wirusy. Epicentrum społeczności stanowiła starszyzna i to na jej barki spadały groźby decyzyjne. Dziś starszyzna przeniosła się np. na Wiejską, szkopuł w tym, że szacunek do niej pozostał w jaskiniach.

    Z jaskiń przenieśliśmy się do mrówkowców. Czy to dobrze, czy nie - pozostawmy kompetencji socjologów. Z zapyziałej nory zapomnieliśmy zabrać maczugę? Niekoniecznie… Drągal przeszedł drogę cywilizacyjnej udręki i procesu miniaturyzacji. Za pomocą wtyku RJ 45 wkraczamy do innej rzeczywistości. Maczuga ważyła nielicho, podczas gdy jej XXI-wieczny odpowiednik zaskakująco mniej. Człek z kawałkiem drzewa wyglądał wyjątkowo groźnie, dziś popłoch sieje przy klawiaturze. I jest to jednak odpowiedzialność, nie mniejsza niż bieganie po lesie z kijem. Internet stwarza nieograniczone wręcz możliwości, ale z drugiej strony łatwo o utratę kontroli nad sobą. To oczywiste, ale jak widać - nie dla wszystkich. W końcu za coś dostaje się BANA. W średniowieczu miałby człowiek klawe życie, ban to nikt inny, jak zarządca okręgu wojskowego na Węgrzech.

    Dziś rzeczywistość nie rozpieszcza, łamanie zasad internetowej społeczności kończy się skazaniem na wirtualną banicję. Czelność niedostosowania się do reguł najbardziej boli nastoletnią młodzież, która ma poważne problemy związane z brakiem własnej identyfikacji (dziś, po latach, się z tego zaśmiewamy, ale każdego to w mniejszym lub większym stopniu dotknęło). Potrzeba zaistnienia jest jednak silna, a spotęgowana faktem zupełnej bezkarności (banowanie kogokolwiek zawsze budziło ogromne kontrowersje, często administratorzy serwisów uginają się pod presją i odpuszczają sprawę). Nie ukrywam, że jestem przeciwnikiem kuksańców, takie metody to widomy znak bezradności (i bądź tu, bracie, dyplomatą...).

    Odpowiedzialność i trzeźwość wirtualnej starszyzny jest niezwykle ważna. Jeszcze ze szkoły podstawowej pamiętamy, że Król mieszkał na planecie numer 325:
"Rzekł monarcha:

- zakazuję ci ziewać.
- nie mogę się powstrzymać - odpowiedział Mały Książę, bardzo zawstydzony. - Odbyłem długą podróż i nie spałem.
- Wobec tego rozkazuję ci ziewać."

Administrator jest monarchą absolutnym, ale:

- "Jeśli rozkażę - zwykł mówić - jeśli rozkażę generałowi, aby zmienił się w morskiego ptaka, a generał tego nie wykona, to nie będzie wina generała. To będzie moja wina".
    Nie da się ukryć, że brak dyscypliny i panująca wokół nieregulaminowa swoboda to porażka starszyzny. Ktoś kule nosić musi. I właśnie.

    Moderator. Wróg naczelny. Bydlę jest tak sprytne, że jakiekolwiek próby wykręcania, naciągania, szarpania regulaminu czuje już na klatce schodowej, skąd chybcikiem do komputera i likwiduje źródło uciech anarchistów. Jak to mawiał słynny felietonista: "Co gorsza, przyrząd zdeformowany zachowuje się w sposób bardziej jeszcze nieprzewidywalny i szkodliwy dla struktur społecznych"*. Człowiek od średniowiecza nie wyleczył się z uroków bycia rycerzem i również dziś wizja zdobycia bronionej przez moderatora twierdzy jest nęcąca. I tworzą się wirtualne barykady, "ja" kontra "mod" (tu w ramach ewidentnej ofiary, nawet okrutna starszyzna PWN-u nie odpuszcza, warto sprawdzić w słowniku…). Kto silniejszy? Władza moderatora jest pozorna, pogoni rózgą, zamknie wątek, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by utworzyć nowy. To już element sportowej przepychanki, który jest szczególnie nęcący dla tzw. pokolenia Neostrady o mentalności zmiennego IP. Miano banity? Spokojnie, za parę godzin rozpocznie nowy żywot, nowa ksywka, nowe ajpi, dzieci z zapałkami… Kontrakcje są motywujące, w końcu gdzieś te hormony muszą się ulotnić (ten nawias pierwotnie służył mi do pomstowania nad stanem polskiej piłki i młodzieży, ale miłościwie…).

    Wielka jest potęga słowa. Ktoś kiedyś stwierdził (niech historia będzie mu łaskawa…), że do realizacji marzeń wystarczy 640 KB pamięci, inny zaś nazwał się "dópą" i bezczelnie uzurpuje sobie prawo do tantiem (a Urząd Patentowy od 1918 roku na brak pracy nie narzeka). Jaka jest moc prowokacji? Dwubiegunowość - smrodek ulatnia się na skutek dezaprobaty tzw. Towarzystwa Wzajemnej Adoracji ("skoro kolega kiwa palcem, to dlaczego i nie ja…", bywa i tak) albo taki los spotyka jego samego. Sytuacji, kiedy prowokacja triumfuje i gości na stałe jest niewiele - o dziwo, dość nowoczesne przecież społeczeństwo wirtualne pachnie (i bynajmniej nie przelotnie) konserwatyzmem obyczajowym. Są ustalone normy, każdy skok w bok jest ciosem dla stabilizacji forum dyskusyjnego. I jest to całkowicie zrozumiałe. Intrygom zaś sprzyja anonimowość - kto z nas nie zasmakował bycia 20-letnim umięśnionym macho albo delikatną 19-latką (drapiąc się po owłosionych plecach w oczekiwaniu na odpowiedź…). Syndrom Neostradowej Generacji (zresztą tyczy się to wszystkich, tak dla uogólnienia) pozwala na wyciągnięcie dwóch wniosków. Człowiek spełnia rolę "samotnego wśród tłumu", zyskuje szacunek, ale skazuje się tym samym na bycie w cieniu wydarzeń i co najwyżej grę w barażach. Z drugiej strony ma szansę być w pierwszej linii frontu, skupiać na sobie uwagę tłumu, to jemu podaje się ręcznik w momencie, kiedy potknie się przy pisaniu tysięcznego posta. I nie ma w tym nic zdrożnego, o ile człowiek pamięta o Horacjańskim umiarze, w pogoni za liderem peletonu zachowa twarz i choć odrobinę godności.

    Będę twardo upierać się przy stwierdzeniu, że w wieku dorastania potrzebę akceptacji środowiskowej często wypiera się do podświadomości, stawiając siebie w sytuacji "ja kontra wy, stare pryki". Konfrontacje i wynikające z nich tarcia potwierdzają jedynie słuszność takiego działania. Potrzeba zaistnienia jest jednak wielka i musimy się z tym pogodzić. A że często jest to żenujący teatr jednego mima. Cóż, zapomniał wół jak cielęciem był… Błędy popełniamy przez całe życie. Pozostaje jedynie kwestia granic tolerancji dla takich wybryków. Każdy ma własną, a skoro tak, to i tak ostateczne słowo należy do starszyzny. I kropka.

    PS. Bezmiar dobrodziejstw współczesnych mediów. Oj, tak. Wprawdzie z telewizorem wziąłem rozbrat i nie całkiem humanitarny (o ile trzeszczenie łamiącego się plastiku na schodach może być czymś gorszącym), za to z portalem informacyjnym - niekoniecznie. Brawo Otylia!

________
* niechybnie Ludwik Stomma

4. nad ranem, 16 sierpnia 2004r.

Felieton popełnił Spieq

 

    
K O M E N T A R Z E
    

  1. lol swietne :) super sie czyta i rozmysla (autor: Nazgul | data: 16/08/04 | godz.: 16:59)
    swietna robote spieq, ten text mnie zmusil do myslenia, sam nie wiem czemu " Miano banity? Spokojnie, za parę godzin rozpocznie nowy żywot, nowa ksywka, nowe ajpi, dzieci z zapałkami…" pozdrawiam

  2. noooo (autor: Dabrow | data: 16/08/04 | godz.: 17:15)
    no właśnie no... koment samoistny.


    Spiequ (((-;


  3. Nic dodać, nic ująć (autor: McIsland | data: 16/08/04 | godz.: 17:40)
    po prostu, cała dÓpa (niekoniecznie w stringach)

  4. Hyhy nieezłe :))) (autor: Wedrowiec | data: 16/08/04 | godz.: 17:41)
    Przykład TAW nawet dziś mieliśmy... tak jak od roku mamy w jednym miejscu;)

    No ale kiedyś to byłi naczej... ;)


  5. No i właśnie (autor: Wedrowiec | data: 16/08/04 | godz.: 17:41)
    spieq to dÓpa.
    Pamiętajcie o tym drogie dzieci.


  6. Hehe, moje drogie TWA: (autor: spieq-Redakcja | data: 16/08/04 | godz.: 17:55)
    a jakieś błędy??? Wytykać.

    PS. dzięki wielkie forumowiczom psilabu, my opisywanych wyżej problemów nie mamy, a oni - owszem. Zalało ich trollstwo, wiele refleksji powstało już podczas rozmów z nimi.


  7. błędy? (autor: Dabrow | data: 16/08/04 | godz.: 18:03)
    człowieku poloniście błędy? Czy my samobójcy? Z taką dÓpą nie będziemy walczyć! (-;

  8. Może specjalnie dÓpę (autor: McIsland | data: 16/08/04 | godz.: 18:17)
    gdzieś wsadził, co by nas sprawdzić

  9. Chodzi mi o stronę merytoryczną, a swoją drogą - (autor: spieq-Redakcja | data: 16/08/04 | godz.: 18:25)
    palnąć Was to minimum kontrreakcyjne, hre.

    Poza tym chętnie podejmę dyskusję nt. kondycji dyskusji na forach.

    Ołwer.


  10. A my wytkniemy ale nieee, nie tak od razu. (autor: Wedrowiec | data: 16/08/04 | godz.: 18:29)
    Na linjkę <plask> trzeba zasłużyć ;)

  11. Z rozmyślań przy szlifowaniu bramy (autor: McIsland | data: 16/08/04 | godz.: 18:43)
    "O ile lepsze są poniedziałkowe dÓpowe felietony, od piątkowych spotkań z FT",
    kondycja widać oczywiście jaka jest, można by przy tym kratę albo dwie opróżnić, ale ja muszę dalej szlifować tą pier @#^%^%$ bramę, uciekam


  12. bardzo ciekawie napisane (autor: ixxos | data: 16/08/04 | godz.: 19:02)
    :))
    jako stały i długotrwały użytkownik usenetu "widziałem i przeżyłem już różne dziwy :D
    najazdy hordy trolli, antytroli, moralizatorów, netetykietowców i innych dziwnych osobników z różnych niezydentyfikowanych światów i planet"
    a szczególnie jak odkryłem to forum
    http://www.forum.o2.pl/forum.php?id_f=23
    (ludziom o słabych nerwach i nadpobudliwym nie polecam co można tam zauważyć :D)
    - i chyba już mnie nic nie ździwi... ;)
    i wszystko co na takich forach się dzieje traktuje z przymróżeniem oka


  13. No tak. (autor: Agnes | data: 16/08/04 | godz.: 19:08)
    Oklaski, brawa.
    A ja w kropce.


  14. Hmm... (autor: marcin79 | data: 16/08/04 | godz.: 19:24)
    Delikatny przerost formy nad treścią...? Niepotrzebnie...

    Prościej.


  15. Tugeder: (autor: spieq-Redakcja | data: 16/08/04 | godz.: 19:41)
    ixxos: sprawdziłem to, faktycznie momentami się jeży włos, zwłaszcza z tym testosteronem,heh. Przymrużenie oka z punktu widzenia zwykłego użytkownika jest dobrą metodą ("po cholerę sobie krwi napsuć..."), gorszy zgryz ma gospodarz serwisu.

    Agnes: w kropce. No tak, bycie moderatorem jest nobilitujące, ale często to praca Syzyfa (bywa, że i z winy samego moda, ciężko znaleźć dobrą metodę między liberalizmem a kompletnym zamordyzmem. Jeszcze dochodzi fakt traktowania każdego jednostkowo. "Głupota niejedno ma...")

    marcin79: cel-pal. Chyba trafiony. Dużo zostało odsiane, DYD nie pozwolił.

    Pozdrawiam niezwykle serdecznie.


  16. dyskusja na temat poziomu dyskusji? (autor: Seba78 | data: 16/08/04 | godz.: 19:57)
    hmmm... Co by tu napisać? Może o sobie. Kurcze... na codzień spokojny, zrównoważony, poważny, tutaj we mnie coś wstępuje. Emocje wygrywają, nie sposób ich kontrolować. czasami zadaję sobie pytanie, dlaczego robię z siebie idotę, walcząc o pierdoły... walcząc z wiatrakami, walcząc z trolami (trolami? sam jestem niewiele lepszym trolem)... heh
    tak wogóle to ten tekst skłonił mnie do zupełnie innych przemyśleń... sprawa moderatorów, szeryfów i innych... A co mnie to obchodzi... Dlaczego wogóle ja tu siedzę??? o to jest pytanie.
    ps... czy mi się wydaje czy TPC znalazło tą równowagę między liberalizmem a zamordyzmem? pewnie dla każdego co innego...


  17. Seba78: (autor: spieq-Redakcja | data: 16/08/04 | godz.: 20:37)
    >>ps... czy mi się wydaje czy TPC znalazło tą równowagę między liberalizmem a zamordyzmem? pewnie dla każdego co innego...

    ___________________________
    Najwyraźniej tak jest. Zupełnie naturalnie zniknął problem forumowego chamstwa, spamerstwa (pamiętacie???) i trollowania.

    I obywa się bez moderatorów, co w przypadku naszego serwisu daje dużo do myślenia...


  18. Trolli zawsze było wiele, (autor: Sławekpl | data: 16/08/04 | godz.: 20:40)
    Trolli zawsze było wiele,
    Nie tylko PCLab jest liderem,
    Agnes z sił już opada,
    Gdy widzi nowy post Pisarza :-)))))))


  19. nie boj nie boj (autor: Mackie Messer | data: 16/08/04 | godz.: 20:44)
    niech tylko wprowadza ajpi ver.6. ;)) Spoko feieton. Ale jakos nie moge dojrzec jednoznacznej pionty.

  20. Sławek (autor: Agnes | data: 16/08/04 | godz.: 20:46)
    Heh, dzięki, uśmiechnęłam się.

  21. Mackie: (autor: spieq-Redakcja | data: 16/08/04 | godz.: 20:51)
    Puenty nie ma, ponieważ nie ma wg mnie jednoznacznego i skutecznego rozwiązania... Zresztą ludowa prawda - ile łbów, tyle pomysłów.



    Sławekpl - witamy, hehe, a z komentarzem trafiłeś w DOBRY moment, uwierz.


  22. No tak, jakby tu powiedzieć, (autor: sebtar | data: 16/08/04 | godz.: 21:41)
    czego dusza nie widzi tego kobyłka kule nosi. Poza tym OK!

  23. Ignorowanie (autor: McIsland | data: 16/08/04 | godz.: 21:41)
    co, ja będe więcej pisał

  24. co do treści - nie wypowiem się wcale. (autor: Seadog | data: 16/08/04 | godz.: 21:55)
    Ale nie dołączę do chóru chwalącego bezkrytycznie formę.

    <constructive criticism>
    "Onegdaj" = "przedwczoraj", chyba miało być "drzewiej"?

    Nie rozumiem zdania "Czelność niedostosowania się do reguł najbardziej boli nastoletnią młodzież (...)". W końcu "czelność" to "zuchwałość, arogancja". To jak, arogancja boli tą młodzież? i czyja ta arogancja, ich własna?

    "...która ma poważne problemy związane z brakiem własnej identyfikacji " - znaczy, tożsamości? Problemy niedookreślonej tożsamości? Samookreślenia?

    "Dwubiegunowość - smrodek ulatnia się na skutek dezaprobaty tzw. Towarzystwa Wzajemnej Adoracji (...) albo taki los spotyka jego samego." Jego samego, tzn. kogo? Smrodka?
    </constructive criticism>


  25. ktoś się upalił? (autor: h-doc | data: 16/08/04 | godz.: 22:24)
    czy tylko kogoś ręka świerzbiła? Forma zawiła, a treść dałoby się upakować w kilka zgrabnych zdań. No ale cóż - trzeba rozwijać zdolności oratorskie...
    pozdrówka!


  26. Seadog: (autor: spieq-Redakcja | data: 16/08/04 | godz.: 23:16)
    Dziękuję. W końcu. Nie miałem najlepszego dnia (nocy?), gdy to pisałem.

    "Dwubiegunowość..." też mi nie pasowało, zapomniałem skorygować. Tych dwóch pozostałych, szczerze!, nie wyczułem.

    Konstruktywnie. Tak jak lubię.


  27. poprostu spieq (autor: siaraps | data: 16/08/04 | godz.: 23:33)
    i tyle

  28. forma faktycznie (autor: Auror | data: 16/08/04 | godz.: 23:43)
    trochę ciężkawa jak dla mnie -> 19latka ogłupionego kompjuterem ;)

    co to ortów .... jeżeli nie ma żadnych ah'ów ani acha'ów to się nie czepiam :)

    i jeszcze co do:
    >>ps... czy mi się wydaje czy TPC znalazło tą równowagę między liberalizmem a zamordyzmem?

    - faktycznie coś w tym jest.
    Cieszę się że jestem członkiem właśnie naszej TCP'owej społeczności, a nie jakiejkolwiek innej :)


  29. a Puenta jest: (autor: Nazgul | data: 17/08/04 | godz.: 00:24)
    "Brawo Otylia" :)))

  30. spieq a czytales ty kiedykolwiek Diune Franka Herbera? (autor: Nazgul | data: 17/08/04 | godz.: 00:44)
    Bo jakos tak mi sie Twoj tekst z tym kojarzy, nie wiem dlaczego :)

  31. Nazgul: (autor: spieq-Redakcja | data: 17/08/04 | godz.: 01:12)
    Owszem.
    Hehe.


  32. merytorycznie ciężkie (autor: blimek | data: 17/08/04 | godz.: 07:30)
    momentami wymaga większego wysiłku, przemyślenia zrozumienia, polecam felietony Skiby we Wprost , choc i w tym odnajuje pewne podobizny do w/w.
    Aczkolwiek czyta sie fajnie ->zawsze to jakaś odmiana
    Ale znów nic nie napisano o nowym patchu do Far cry


  33. plosie dociepie siem do ciegoś :) (autor: Chrisu | data: 17/08/04 | godz.: 08:09)
    " Człek z kawałkiem drzewa"
    Jak już to drewna :D


  34. Duneeee...... (autor: depesz | data: 17/08/04 | godz.: 08:39)
    :-)

  35. hyhy ano siadaj, laska (autor: NimnuL-Redakcja | data: 17/08/04 | godz.: 10:49)
    super.

  36. brawo szpieq! :-) (autor: fiber | data: 17/08/04 | godz.: 12:32)
    bardzo miło się czytało... i nic dodać, nic ująć.
    pozdrawiam.


  37. Brawo, spieq. (autor: GregorP-Redakcja | data: 17/08/04 | godz.: 16:57)
    Brawo, Otylia.

  38. cenzura ??? ps ixxos :) (autor: RusH | data: 18/08/04 | godz.: 23:32)
    cenzura ? :/ a nie lepiej popatrzec jak to robia ludzie powazni ? (slaszdot)

    ixxos o2 jeast suuper :) uwielbiam czytac o klocach na klate hehe , no i laska z polykiem to juz praktycznie legenda :)


  39. Hmmm. (autor: Mms | data: 19/08/04 | godz.: 12:36)
    Trzeba sie glebiej zastanowic czytajac to.

  40. Ilu jeszcze (autor: Kit | data: 23/08/04 | godz.: 21:39)
    Po przeczytaniu powyższego, przemknęło mi przez łepetynę ilu jeszcze myśli podobnie? Czy to skaza wieku, czy tęsknota za dojrzałym otoczeniem? A może brak przystosowania do zmian, znów na lepsze i śmiałego patrzenia w świetlaną przyszłość? Pytania pytania pytania.... Tylko na odpowiedzi ktoś założył embargo. Jednak skoro myślacych podbnie jest tak wielu, to czemu jest ich tak mało... i dlaczego następcy nie nadchodzą, przecież tyle się zrobiło by ich ukształtować godnie. Piękne felietony takie jak te nie mogą być wesołe, prawda Spieg'u?

    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.