Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Recenzja obudów BitFenix Ghost i Prodigy
    

 

Recenzja obudów BitFenix Ghost i Prodigy


 Autor: DYD | Data: 22/11/13

Recenzja obudów BitFenix Ghost i ProdigyRecenzja BitFenix Ghost i ProdigyTym razem na warsztat trafiły dwie ciekawe konstrukcje różnego typu obudów firmy BitFenix. Pierwsza o nazwie Ghost to obudowa w rozmiarze obszernej Midi-Tower posiadająca w sobie kilka ciekawych rozwiązań, jak chociażby kieszeń typu 'hot-plug' dla dysków SATA. Druga - Prodigy - to rozmiar MiniITX, jednak potrafiąca w sobie pomieścić całkiem sporo sprzętu jak na obudowę przeznaczoną dla płyt w tym niewielkim rozmiarze. Zapraszamy do lektury artykułu.
     

BitFenix Prodigy



Wstęp

Obudowy, płyty i rozwiązania oparte na Mini-ITX cechują się małym rozmiarem i zostały docenione przez użytkowników tworzących na nich systemy Media-PC, czy HTPC do odtwarzania multimediów i cichej, ekonomicznej pracy. Co jednak jeśli z wykorzystaniem rozmiaru Mini-ITX chcemy zbudować wydajny system, wyposażony w normalny, pełnowymiarowy zasilacz, kartę graficzną, napęd 5.25" oraz kilka dysków HDD i SSD? Tutaj z pomocą przychodzi znany już na rynku model obudowy BitFenix Prodigy, który niedawno doczekał się także edycji dla płyt microATX - (model Prodigy M). Obudowa BitFenix Prodigy przeznaczona jest tylko do płyt w rozmiarze Mini-ITX i w swoim wnętrzu potrafi pomieścić i schłodzić całkiem sporo komponentów, oferując przy tym zgrabne wymiary wyróżniające rozwiązania typu Mini-ITX. Obecnie obudowa Prodigy oferowana jest w kilku wersjach kolorystycznych (czarna, biała, czerwona, włącznie z pomarańczowym), z oknem i bez. Do nas trafił model bez okna w czarnej, klasycznej wersji, którego cechy szczególne zaprezentujemy w niniejszej recenzji.

BitFenix Prodigy



Design i budowa Prodigy

Pierwsze co rzuca się w oczy po wyjęciu obudowy z szarego kartonu to ciekawy design, przypominający nieco kształt komputera firmy Apple - Maca Pro (wersji poprzedniej, nie tej najnowszej w kształcie walca). Obudowa jest równie szeroka (a nawet szersza bo liczy blisko 25cm) co klasyczne obudowy Midi-Tower, jednak wysokość jest już sporo mniejsza od Midi-Tower bo wynosi 40 cm łącznie z obszernymi wykończeniami z góry i z dołu. Prodigy wyróżnia przede wszystkim kształt spodniej i górnej części, który jest identyczny. W miejsce klasycznych nóg na których stoi obudowa mamy tutaj plastikowe, giętkie elementy, z matowym wykończeniem. W praktyce jak ktoś się uprze obudowa równie dobrze może stać do góry nogami. Dzięki takiemu rozwiązaniu możemy łatwo złapać obudowę za uchwyty w celu jej przenoszenia - mała uwaga, wewnętrzna część uchwytów ma ostrą krawędź co pogarsza komfort przy trzymaniu uchwytu dłonią. Elastyczne i giętkie "nogi" z kolei eliminują ewentualne wibracje i dobrze utrzymują wyposażoną w ciężkie komponenty obudowę. Trzeba jednak uważać, jeśli ustawimy Prodigy na biurku o delikatnej powierzchni (np. drewno), aby przesuwając obudowę nie porysować plastikiem naszej powierzchni.

BitFenix Prodigy

BitFenix Prodigy

Z przodu obudowy znajduje się w całości perforowana czarna blacha, na której sadzono eleganckie srebrne logo firmowe oraz wycięcie na jeden pełnowymiarowy slot 5.25 cala. Front można względnie szybko zdjąć, ale dopiero po zdemontowaniu dwóch bocznych paneli. Po ich zdjęciu front utrzymuje się na czterech zatrzaskach, które po lekkim przyciśnięciu wyskakują z otworów i umożliwiają zdjęcie frontu. Wówczas mamy dostęp do montażu urządzeń w zatoce 5.25 cala i dołożenia ewentualnego, opcjonalnego chłodzenia z przodu. Standardowo producent umieścił z przodu jeden wentylator 120mm. Można dołożyć drugi o takim samym rozmiarze, ale przez to tracimy zatokę 5.25 cala, bo trzeba wymontować koszyk. Jednak aby poprawić chłodzenie z przodu, można tam zamontować w miejsce 120mm (lub zmienić jego pozycję), wentylator o większej średnicy (rozstaw śrub montażowych 150mm i 165mm). Wewnętrzna, blaszana przednia zaślepka 5.25 cala pełni też rolę dodatkowych dwóch otworów dla opcjonalnego wentylatora 120mm, więc po jej zdjęciu lepiej jej nie wyrzucać, bo może się kiedyś przydać.

BitFenix Prodigy

BitFenix Prodigy
Widok po zdjęciu frontowej ścianki

Boczne panele są skręcane na śruby, które dzięki pokryciu plastikiem i dość dużej wielkości bardzo łatwo odkręcić palcami. Patrząc od przodu na obudowę, lewy panel nie posiada nic prócz grubej i sztywnej, mocno perforowanej blachy. Więcej funkcji zawiera prawy panel. Na nim zostały zamontowane wszelkie wyprowadzenia w postaci (patrząc od góry) włącznika zasilania (power), przycisku reset, dwóch gniazd audio i dwóch kontrolek LED (zasilania i dysku). Są także dwa porty USB3.0 (mogące pełnić rolę także USB2.0 poprzez przejściówkę dołączoną przez producenta). Z racji tego, że z prawego panelu wychodzi okablowanie po złożeniu może być utrudniony dostęp do niego, gdyż napięte kable będą blokowały pełne zdjęcie panelu. Warto mieć to na uwadze. Jeśli wystąpi taka sytuacja, można odpiąć trzy kable od panelu i wówczas pozostaną tylko niewyjmowalne kable USB3.0, które są na tyle długie, że panel spokojnie można zdemontować. Panel boczny posiada także inną właściwość, tajemniczą plastikową kratkę zamontowaną na wewnętrznej stronie. We wnętrze kratki można wsunąć dwa dyski 2.5 cala, które przytwierdzane są śrubami, na upartego jest tam miejsce jeszcze na trzeci dysk 2.5 cala.

BitFenix Prodigy
Liczne wyprowadzenia na prawym panelu, a w plastikowej kratce montować można SSD

Spójrzmy teraz na górę urządzenia, na której oprócz wspomnianych wcześniej uchwytów jest coś jeszcze. Na plastikowy zatrzask jest tam zdejmowana, perforowana, blaszana pokrywa, po zdjęciu której otrzymujemy dostęp do instalacji wentylatorów na górze. W standardzie producent nie dodaje w tym miejscu żadnego chłodzenia, ale opcjonalnie jest możliwość instalacji dwóch chłodziw 120mm lub jednego o większym rozmiarze (rozstaw śrub 105mm). My zamontowaliśmy tam duże chłodzenie Thermalrighta, co można zobaczyć na zdjęciu poniżej.

BitFenix Prodigy

BitFenix Prodigy
Po zdjęciu pokrywy miejsce na instalację opcjonalnego chłodzenia, widać na zdjęciu zamontowany cooler 140mm Thermalrighta TR-TY-141

Przejdźmy teraz na tył obudowy. Po pierwsze jest tu zamontowany przez producenta wentylator 120mm. W razie potrzeby są dodatkowe otwory na większą jednostkę chłodzącą (140mm), którą możemy wymienić w miejsce standardowego coolera. Są wyprowadzenia dla dwóch kart rozszerzeń, można więc zamontować kartę graficzną zajmująca dwa sloty. Nad slotami kart rozszerzeń znajduje się jeszcze mała zaślepka, której otwór po zdemontowaniu zaślepki może posłużyć do przeciągnięcia kabli z wnętrza obudowy na zewnątrz (np. chłodzenia wodnego, czy kabla USB3.0 jak w naszym przypadku). Poniżej znajdziemy wyprowadzenia I/O płyty głównej, która będzie montowana poziomo w obudowie. A na samym dole jest miejsce na pełnowymiarowy zasilacz ATX (maksymalna długość zasilacza może wynieść 160mm), który wkładamy do obudowy od zewnątrz, wcześniej zdejmując blaszaną przykrywkę skręconą czterema śrubami (takie same jak przy bocznych panelach, łatwo można odkręcić palcami).

BitFenix Prodigy

Spód obudowy posiada łatwo wyjmowalny filtr przeciwkurzowy, zbierający nieczystości przy wylocie powietrza z zasilacza ATX (szkoda że zabrakło filtrów z przodu i u góry) oraz mocowanie koszyka HDD/SDD. BitFenix Prodigy cechuje się sporą modularnością wnętrza, więc w razie potrzeby zmiany położenia lub usunięcia dolnego koszyka, można go przy pomocy sześciu śrub zdemontować. Do tematu koszyków wrócimy w następnym akapicie.

BitFenix Prodigy



Poznajmy wnętrze, wkładamy sprzęt i testujemy

Po zdjęciu paneli bocznych, górnej pokrywy i frontu otrzymujemy dość swobodny dostęp do wnętrza Prodigy. Jak wcześniej już wspominałem, płytę Mini-ITX osadzamy poziomo nad koszykiem zasilacza ATX. Koszyk zasilacza ma dodatkowe miejsca po bokach, co umożliwia np. upchanie tam okablowania, zwłaszcza jeśli nie mamy w pełni modularnego zasilacza. Dodatkowe otwory w ściankach koszyka zasilacza umożliwiają bardziej dyskretne i precyzyjniejsze prowadzenie okablowania. Mimo niskiej wysokości obudowy można w środku "upchnąć" całkiem sporo sprzętu. Konstrukcja obudowy umożliwia montaż wysokiego chłodzenia, jest miejsce na jednostki chłodzące o wysokości (od procesora do górnej ścianki jest około 175mm). Można zamontować dwuslotowe karty graficzne o długości 170mm a po zdjęciu górnego koszyka 3.5 cala także karty o długości do 320mm. Po demontażu koszyka dysków można także zastosować chłodzenie wodne.

BitFenix Prodigy

BitFenix Prodigy

Jeśli chodzi o dyski, napędy i urządzenia w rozmiarach 5.25 cala, 3.5 cala i 2.5 cala to jest sporo możliwości konfiguracyjnych. Mamy jedną zewnętrzno-wewnętrzną zatokę 5.25 cala, którą można zdemontować, np. w celu zamontowania dodatkowego chłodzenia od frontu. Są dwa koszyki na dyski 3.5 calowe - górny na trzy dyski oraz dolny na dwa dyski. Standardowo koszyki są zamontowane w ten sposób, że dyski będą wkładane z lewej strony (patrząc od frontu). Można jednak wyciągnąć koszyki (górny beznarzędziowo, dolny już przy użyciu śrub) i zmienić orientację dysków na prawą stronę (system ten producent nazwał jako "FlexCage").

BitFenix Prodigy

Koszyki posiadają beznarzędziowe tacki montażowe na dyski 3.5 cala. Wykonane zostały z plastiku i sprawiają wrażenie dość delikatnych i giętkich, jednak po włożeniu dysku są względnie sztywne. Dyski na tacce montuje się na cztery wciski z gumowymi podkładkami antywibracyjnymi. Tacki trzymają się względnie stabilnie w koszyku, w przypadku wystąpienia wibracji można dodatkowo wzmocnić je tradycyjnymi dodatkowymi dwiema śrubami. Łącznie można więc włożyć do pięciu dysków 3.5 cala lub tacki wykorzystać dla dysków 2.5 cala (wówczas montaż już na tradycyjne śrubki). W przypadku dysków 2.5 cala pamiętajmy, że dwa (a nawet trzy) można umieścić na ściance prawego panelu, zaś w przypadku rezygnacji z koszyka 3.5 cala, można je też przytwierdzić do ścianki zasilacza (dwie sztuki) i jeden na spodzie obudowy. Reasumując sumarycznie może być w jednym momencie: dwa (i jeden na "dziko") dyski 2.5 cala na bocznym panelu i pięć 3.5 cala w koszykach (lub w miejsce 3.5 cala modele 2.5 cala).

BitFenix Prodigy
Tacki montażowe HDD i SSD

BitFenix Prodigy
Koszyk dysków

BitFenix Prodigy
Wyposażenie Prodigy: instrukcja, śruby montażowe i przejściówka z USB3.0 na USB2.0

My do wnętrza włożyliśmy po pierwsze starszy zasilacz SilverStone o mocy 560W z dość dużą ilością wiązek nie odpinanych, które spokojnie można było umieścić po bokach zasilacza (te niewykorzystane). Jako płytę główną wykorzystaliśmy nieco zmodowaną (w kwestii chłodzeznia) wersję Sapphire PURE Mini E350 z układem AMD Fusion APU E-350, wyposażoną w 8GB pamięci SO-Dimm Kingstona. Oprócz tego jeden dysk SSD 96GB Kingstona, i dwa dyski 3.5" HDD Seagate 4TB. Płyta główna miała usunięte oryginalne chłodzenie (bardzo głośne) i w jego miejsce został doczepiony wentylator Noctua 120mm (nad radiatorem) oraz dodatkowo jeden opcjonalny wentylator na górze w postaci 140mm Thermalrighta TR-TY-141. Aby lepiej kontrolować chłodzenie dodatkowo umieściliśmy w zatoce 5.25 cala Scythe Kama Panel 3.1, posiadający m.in. kontroler obrotów dwóch wentylatorów. Panel Scythe umożliwił także skorzystanie z USB3.0 z frontu, gdyż płyta główna nie posiada wyprowadzeń wewnętrznych dla USB3.0. Nie zabiegaliśmy zbytnio o ład w środku obudowy, chodziło głównie o sprawdzenie chłodzenia. W tej konfiguracji wykonaliśmy kilka testów.

BitFenix Prodigy

BitFenix Prodigy

BitFenix Prodigy

BitFenix Prodigy
Montaż nawet długich kart dwuslotowych nie stanowi problemu

Chłodzenie sprawdziliśmy w dwóch trybach (odtwarzanie Full-HD) i maksymalne obciążenie. Sprawdzaliśmy temperatury procesora, GPU, dysków twardych oraz odczyt temperatury z radiatora CPU umieszczony manualnie, starając się utrzymywać prędkości obrotów wentylatorów na minimum. W obudowie były dwa coolery umieszczone w standardzie (przód/tył 120mm kręcące się z prędkością 1000rpm) oraz dwa dodatkowo zamontowane: jeden przy procesorze (Noctua 120mm) oraz jeden na górze (Thermalright 140mm). Temperatura otoczenia wynosiła 24°C .



Podsumowanie: BitFenix Prodigy

BitFenix Prodigy to ciekawa propozycja dla osób, pragnących zbudować czy to wydajny zestaw PC oparty na platformie Mini-ITX, czy też rozbudowany serwer NAS/Media-Player wyposażony w kilka dysków 3.5 i 2.5 cala. Obudowa oferuje spory wachlarz modyfikacji, instalacji chłodzenia, w tym także rozwiązań opartych na cieczy. Nie ma problemu z instalacją wysokich ochłodzeń, czy też dwuslotowej grafiki. Trzeba jednak mieć na uwadze, że przy większej ilości sprzętu konieczne jest przemyślane prowadzenie okablowania i po złożeniu całości dostęp do niektórych elementów będzie utrudniony. Ale coś za coś, jeśli chcemy w małej puszcze upchnąć wiele sprzętu. Obudowa BitFenix Prodigy wyceniana jest obecnie na około 315zł (najniższa cena).





BitFenix Ghost



Wstęp

Teraz zaprezentujemy coś w klasycznym wymiarze Midi-Tower, czyli model BitFenix Ghost przeznaczony dla płyt ATX (a także Micro-ATX i Mini-ATX), który stara się poprzez kilka rozwiązań wyróżnić wśród dość szerokiej oferty konkurencyjnych modeli. Znaki szczególne tego modelu to zewnętrzna zatoka typu hot-plug dla dysków twardych i SSD, dzięki której zwykłe napędy wewnętrzne SATA można podłączać podczas pracy systemu. Oprócz tego obudowa cechuje się specjalnym pokryciem blachy, dzięki której powierzchnia jest przyjemna w dotyku i nie zostawia zbyt wiele odcisków palców. Na uwagę zasługują także drzwi frontowe, których kierunek możemy zmienić, spora ilość portów USB, specjalne maty wyciszające oraz sporo miejsca do zagospodarowania w środku. Zacznijmy więc od właściwości zewnętrznych.

BitFenix Ghost



Design i budowa Ghost

BitFenix Ghost

"Duch" występuje w jedynej (przez niektórych uznawane jako "jedynej słusznej") wersji kolorystycznej "black/black" (czarne jest zarówno wnętrze jak i pokrycie zewnątrz). Drobny, choć wyróżniający się akcent innego koloru niż czerń na obudowie to srebrne logo producenta umieszczone na dużych, frontowych drzwiach obudowy. Trzeba przyznać, że logotyp wyjątkowo udał się producentowi i stanowi całkiem miły smaczek w obudowach BitFenix - można rzec, mała rzecz, a cieszy. Design obudowy jest stonowany, bez szczególnie agresywnych akcentów. Konstrukcja została prawie w całości zabudowana, włącznie z dolną częścią, w której widzimy łuk przysłaniający nogi obudowy. Jest niewielka opcja moddingu obudowy, w postaci doklejenia oświetlenia LED do spodu obudowy. Jeśli chcemy, aby nasza obudowa miała takie fikuśne podświetlenie od spodu (coś a'la podświetlenie nadwozia w autach) nic nie stoi na przeszkodzie ;-) trzeba tylko dokupić specjalne oświetlenie "Alchemy LED Strips" oferowane przez BitFenix w kilku kolorach.

BitFenix Ghost

BitFenix Ghost

BitFenix Ghost

Spójrzmy teraz na górną część obudowy, na której znajduje się jedna z głównych ciekawostek modelu BitFenix Ghost. Górna część posiada obłe kształty, wykonane z matowego plastiku dobrej jakości. Z początku znajdziemy tam panel I/O złożony z dwóch kontrolek LED (dyski i zasilanie), dwóch portów USB 3.0, dwóch USB 2.0, oraz złączy audio. Wszystkie złącza są pionowe, więc w ten sposób (od góry) wkładamy np. pamięci pendrive. Znajdziemy także duży przycisk "Power" i obok mniejszy "Reset". Za panelem I/O znajdziemy tajemniczą skrytkę, której klapka po naciśnięciu w miejscu "push" podnosi się i daję dostęp do złącza SATA III 6Gbit/s (+zasilanie). Możemy tam wcisnąć jeden dysk - zarówno 2.5" jak i 3.5". Włożenie dysków jak bardzo łatwe, trochę gorzej z ich wyjęciem. Przy wyciąganiu dysków 3.5" wymagana jest dość spora siła i precyzja, zaś dysk 2.5" z uwagi na swój mały rozmiar ciężko wygodnie chwycić. Po kilku próbach idzie już nieco sprawniej. Za koszykiem dla dysku znajduje się czarna blaszana pokrywa, która także po wciśnięciu schodzi z obudowy. Pod nią znajduje się dużo przestrzeni, którą można wykorzystać np. ma zamontowanie chłodnicy do chłodzenia cieczą lub wentylatorów powietrznych (opcjonalnie: 230mm x 1 lub 200mm x 1 lub 140mm x 2 lub 120mm x 2).

BitFenix Ghost

Front obudowy to prawie w całości pojedyncze drzwi, zakrywające dostęp do trzech zatok 5.25", jednej 3.5" oraz kratki wentylacyjnej. Drzwi wykonane zostały z plastiku, po bokach są blaszane kratki wentylacyjne, a od wewnątrz została wklejona mata wyciszająca o grubości 7mm. Ciekawie zaprojektowano przednie drzwi obudowy. Można zmienić kierunek ich otwierania w zależności od własnych preferencji. Aby zdjąć drzwi z plastikowych kołków, należy ścisnąć element blokujący zawias. Należy robić to precyzyjnie, aby nie ułamać elementów zawiasów, gdyż materiał użyty do tego to w całości plastik. Wewnętrzne uchwyty drzwi są przykręcane na śruby, więc w razie ułamania można starać się poprosić producenta o przysłanie zapasowej części. Dwustronne rozwiązanie jest wygodne, jednak trzeba mieć na uwadze dość delikatne mocowanie zawiasów i dość toporne zamykanie drzwi. Częste otwieranie drzwi może być trochę irytujące w tej obudowie. Jeszcze jedna ciekawostka - jeśli nie zamontujemy z powrotem blokady zawiasu, można korzystać jednocześnie z drzwi otwieranych w lewo i w prawo, dowolnie wedle potrzeby.

BitFenix Ghost

Kratka wentylacyjna, podobnie jak zaślepki slotów 5.25/3.5" wykonana została z blachy i można ją zdjąć po wciśnięciu w lewym-górnym i lewym-dolnym miejscu. Od wewnętrznej strony włożony został materiałowy filtr przeciwkurzowy. Zdjęcie klapki daje dostęp do zainstalowanego przez producenta jednego wentylatora 120mm (opcjonalnie można dołożyć drugi, lub po zdjęciu 120mm zamontować jeden 140mm). Jeśli nie korzystamy z chłodzenia u góry obudowy, producent dodał plastikową pokrywę, którą wkładamy zamiast perforowanej blachy.

BitFenix Ghost

Panele boczne wyróżniają się dwiema cechami. Po pierwsze zostały pokryte specjalną warstwą mieszanki glazury i metalicznego pyłu (producent nazwał ten sposób pokrycia "NanoChrome Surface Treatment"), dzięki czemu oprócz ładnego efektu wizualnego, blacha jest przyjemna w dotyku (posiada gładką powierzchnię, nie mylić z lustrzanym wykończeniem), zaś efekt palcowania jest tam mniej widoczny. Druga cecha to wytłumienie paneli od wewnątrz przez maty wyciszające (4mm, nie tak grube jak w przypadku drzwi frontowych). Same panele nie posiadają zbyt grubej blachy (0,9mm), nie mają też żadnych wycięć na chłodzenie czy też instalację okien. Są względnie sztywne i lekkie.

BitFenix Ghost

Tył obudowy Ghost zawiera po pierwsze zamontowany przez producenta wentylator 120mm. Pod nim są trzy blaszane otwory, które np. mogą posłużyć jako wyprowadzenia kabli do chłodzenia cieczą. Zabrakło gumowych zaślepek otworów, po usunięciu blaszaków. Schodząc niżej znajdziemy wyprowadzenia dla 7 kart rozszerzeń oraz pod nimi miejsce na zasilacz ATX. Zaślepki kart rozszerzeń zamontowane są bez śrub.

BitFenix Ghost

Na spodzie obudowy jak wspominaliśmy wcześniej można zamontować opcjonalnie dwie listwy z oświetleniem LED (o nazwie "Alchemy LED Strips"), w blaszanym spodzie są specjalne wycięcia na poprowadzenie kabli do zasilania oświetlenia. Obudowa stoi na czterech gumowych nogach, co daje jej dobrą stabilność, ale praktycznie uniemożliwia suwanie jej po powierzchni. Innymi słowy, aby ją ruszyć, trzeba ją podnieść. Na spodzie znajdziemy także filtr przeciwkurzowy, przyczepiany na sześć małych magnesów. Zbiera on kurz wędrujący do wentylatora zasilacza ATX oraz ewentualnie dodatkowego chłodzenia (140mm lub 120mm) montowanego obok zasilacza.

Ghost w środku i w testach

Czas zajrzeć do wnętrza naszego "ducha". Kryje ono zaczynając od góry stały, metalowy koszyk na trzy urządzenia 5.25" montowane beznarzędziowo. Jeśli chcemy takie urządzenie zamontować wpierw trzeba zdjąć blaszano-plastikową zaślepkę z przodu obudowy, z czym nie ma problemu. Następnie we wnękę wsuwamy np. napęd DVD lub Blu-ray, który w pewnym momencie zostanie zablokowany przez zatrzask. W razie potrzeby można go dokręcić tradycyjnymi śrubami, choć bez tego zatrzask trzyma stabilnie napęd. W obudowie zmieszczą się bez kolizji z płytą główną ATX urządzenia 5.25" o długości do 21 cm.

BitFenix Ghost

Pod wnękami dla 5.25" znajduje się mniejszy metalowy koszyk dla dysków 2.5" montowanych na specjalnych tackach - również beznarzędziowo. Montaż dysku na plastikowej tacce jest prosty i szybki. Dysk zamontowany na tacce wkładamy do koszyka, który może wpadać w wibracje (dotyczy tylko dysków mechanicznych 2.5", przy SSD nie ma to znaczenia). Maksymalnie do tego koszyka możemy tam włożyć trzy dyski 2.5". Koszyk ten ma jeszcze jedną ciekawą właściwość - można odkręcić jego jedną ściankę i przesunąć ją na równią z osią ścianki górnej i dolnej, przez co uzyskamy z niego koszyk na dyski 3.5" (zamiast 2.5"). Czyli taki mały transformers.

Dolny koszyk nie jest już ruchomy i pomieści on do czterech dysków HDD 3.5" montowanych beznarzędziowo na plastikowych tackach z antywibracyjnymi mocowaniami. Te już siedzą zdecydowanie bardziej solidnie od tych w koszyku dla 2.5". Tacki te są też przystosowane do montażu dysków 2.5" (na tradycyjne śruby).

Jeśli chodzi o odległości, to do obudowy bezkolizyjnie wejdzie karta graficzna (licząc płytkę karty PCB ze śledziem) o długości do 335 mm (przy koszyku 2.5"), do 310 mm kiedy korzystamy z koszyka 3.5" w miejscu 2.5" oraz do 430 mm, kiedy w ogóle nie korzystamy ze środkowego koszyka. Jeśli chodzi o chłodzenie procesora i jego maksymalną wysokość to może być to konstrukcja do 160 mm. Nad górną krawędzią płyty głównej jest 40 mm przestrzeni, która daje swobodę przy prowadzeniu np. kabla zasilania sekcji CPU.

Na spodzie obudowy montujemy zasilacz ATX, który nawet przy długości 180 mm umożliwia dodatkowo instalację opcjonalnego 120 mm chłodzenia na spodzie. Pod zasilacz można włożyć cztery, gumowe podkładki antywibracyjne, które producent dołącza do zestawu.

Z tyłu obudowy jest całkiem sporo miejsca na prowadzenie okablowania pod tacką płyty głównej. Odległość pomiędzy krawędzią obudowy a tacką wynosi 21 mm, co daje dość sporą swobodę na umieszczenie tam okablowania. Na samej tacce mocującej płytę główną znajdziemy duże wycięcie przy mocowaniu chłodzenia CPU oraz cztery otwory do przeciągania kabli. W otwory można włożyć gumowe zaślepki załączone w wyposażeniu przez producenta.

BitFenix Ghost

BitFenix Ghost

Do testów obudowy skorzystaliśmy z płyty głównej microATX Intela DH87RL z procesorem Intel 4770K, pamięcią 2x4GB ADATA, chłodzenie SilverStone AR01, zasilaczem Antec High Current Pro 750W, dyskiem SSD 2.5", dwoma dyskami 3.5" Seagate 4TB oraz kartę graficzną NvIdia GTX 470 z chłodzeniem Accelero XTREME Plus o długości blisko 300 mm. Montaż był wygodny i szybki, a pokaźna ilość miejsca w środku umożliwia upakowanie sporej ilości sprzętu. Problem stanowiły tylko dyski 3.5", których okablowanie SATA musi być w wersji kątowej. Okablowanie dysków wychodzi przy prawym panelu obudowy i jest tam na tyle wąsko, że przy standardowych kablach SATA będzie problem z domknięciem panelu. Producent nie bardzo przemyślał tę kwestię, gdyż po stronie dysku na którym nie ma okablowania zostaje niewykorzystana przestrzeń.

W tej konfiguracji wykonaliśmy kilka testów. Chłodzenie sprawdziliśmy w trzech trybach: idle, odtwarzanie Full-HD i maksymalne obciążenie. Wentylatory działały na minimum i we wszystkich trybach były praktycznie niesłyszalne. Obudowa bardzo dobrze tłumi hałas. Sprawdzaliśmy temperatury procesora, GPU oraz dysku twardego. W obudowie były dwa coolery umieszczone w standardzie (przód/tył 120mm kręcące się z prędkością 1000rpm). Temperatura otoczenia wynosiła 24°C .



Podsumowanie: BitFenix Ghost

Konstrukcja BitFenix Ghost to udany model obudowy typu Mid-Tower o stonowanym wyglądzie i obszernym wnętrzu. Dzięki wykorzystaniu specjalnej metalicznej mieszanki pokrywającej boczne panele uzyskano ciekawy efekt wizualny, zmniejszając przy tym widoczność nieprzyjemnego efektu palcowania. Na uwagę zasługuje zewnętrzna kieszeń typu "hut-plug" umożliwiająca szybkie podpięcie dysku, obustronne drzwi oraz cztery porty USB, do wykorzystania przez urządzenia peryferyjne. Obudowa jest świetnie wyciszona, a dołączone chłodzenie (2 x 120mm) działa bardzo cicho i wydajnie chłodząc komponenty przy bardzo niskim poziomie hałasu. Lekki minus za źle rozlokowane umieszczenie dysków 3.5", dla których trochę brakuje miejsca na kable SATA. Trzeba także uważać na dość delikatne mocowanie drzwi frontowych bo plastikowe wykonanie może nieprzetrwać przy zbyt nonszalanckim otwarciu lub próby zdjęcia drzwi.




  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

Dystrybutor CaseKing.pl      Dystrybutor CaseKing.pl