Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2019
RECENZJE | Recenzja SteelSeries Rival 110 - solidny zawodnik
    

 

Recenzja SteelSeries Rival 110 - solidny zawodnik


 Autor: NimnuL | Data: 20/12/17

Recenzja SteelSeries Rival 110 - solidny zawodnikSprzęt dedykowany graczom, szczególnie ten sygnowany przez uznanych producentów, kojarzy się jednoznacznie z wycelowaniem nie tylko w precyzję i wygodę, ale też w portfel. SteelSeries pokazał jednak, że nie zawsze tak być musi i wśród myszy gamingowych jest miejsce na ‘tanio-a-dobrze’. Dwa lata temu przedstawiłem Wam Rival 100, który okazał się ciekawą i niedrogą propozycją dla gracza z ambicjami. Gryzoń nie był jednak pozbawiony wad. Czy tym razem będzie lepiej? I czy odświeżona wersja w podobnej do poprzednika cenie stawi czoła wymaganiom rynku na przełomie ‘17/’18? Sprawdźmy.
     

Liczby

Strona producenta: steelseries.com
Strona produktu: steelseries.com/gaming-mice/rival-110

Czujnik optyczny TrueMove1 to nowość, w którą wyposażono omawianego tutaj SteelSeries Rival 110. Sensor tej serii (TrueMove3) umieszczono również w Rival 310 oraz Sensei 310, które to miałem przyjemność na łamach naszego serwisu omówić. Szerzej na temat sensora optycznego rozpisuje się producent na swojej stronie steelseries.com. Plotki głoszą, że jest to customizowany Pixart () PMW3320 lub PMW3330. SteelSeries deklaruje, że TrueMove1 ten zdolny jest do śledzenia powierzchni 1:1 (w niewiadomym jednak zakresie czułości), co tłumaczy się na to, że przesunięcie myszki po podłożu przemieści kursor po ekranie o dokładnie tę samą wartość.

SteelSeries znacząco rozbudował rodzinę Rival w ostatnim czasie. Spektrum modeli, obok tutaj omawianego, wlicza także Rivala 300 (w dwóch odmianach), 310, 500 oraz 700. Nie zabrakło też Sensei 310. Ceny rozciągają się od ~150 do ~400zł.



Obrazy


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

SteelSeries Rival 110 cechuje minimalistyczny design. Obudowa w całości wykonana jest z matowego i solidnego plastiku. Boki z wytłoczeniami również wykonano z tworzywa sztucznego, tym razem profilowanego, z wytłoczeniami. Brak gumowych okładzin w tych miejscach powinien przedłużyć żywotność sprzętu, choć może odbić się na ogólnym komforcie użytkowania. Kształt myszy na pierwszy rzut oka jest symetryczny, ale przyciski boczne umieszczone są tylko z lewej strony. Na grzbiecie znalazł się dodatkowy przycisk domyślnie odpowiedzialny za przełączanie się pomiędzy dwoma, zdefiniowanymi poziomami czułości. Tradycyjnie już pomiędzy przyciskami głównymi znalazło się kółko z ogumieniem i wyraźnym bieżnikiem. Myszka przesuwa się po podłożu na 3 dużych podkładkach teflonowych. Na środku brzucha znalazł się wspomniany wcześniej sensor TrueMove1.

Jedyna uwaga, która nasuwa mi się w trakcie intensywnego obmacywania i obracania Rivala 110 w dłoniach, skierowana jest w przewód bez nylonowego oplotu. W zamian, długi na 2 metry, elastyczny kabel, powleczony został warstwą miękkiej gumy.

Całość sprawia wrażenie solidności. Nie doszukałem się braków w wykończeniu lub jakichkolwiek niedoróbek, a tym bardziej wyraźnych oszczędności poczynionych przez producenta.



Odczucia

Standardem w przypadku sprzętu SteelSeries stała się obecność dedykowanego programu Engine3. Soft wspiera nie tylko myszki czy klawiatury ale również słuchawki i podkładki.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

SteelSeries dokłada starań, aby utrzymywać wysoki poziom sprzętu dla graczy pomimo przycięcia jego ceny. Rival 110 nie traci znacząco na funkcjonalności w porównaniu do jego droższych braci. Nadal mamy do dyspozycji spory zakres ustawień, efektów świetlnych oraz makra. Wśród dwóch poziomów czułości dostosujemy również parametry przyspieszenia/opóźnienia, przyciągania kątowego oraz częstotliwości próbkowania. Każdy z sześciu przycisków jest programowalny, a ustawienia z Engine3 zapisywane są w wewnętrznej pamięci myszki, dzięki czemu podpięcie jej do innego komputera nie wymaga ponownej konfiguracji, a nawet obecności Engine3.

SteelSeries Rival 110 używałem w grach FPS, przygodowych i zręcznościowych jak również w programach biurowych i graficznych. W żadnym momencie nie czułem się ograniczony możliwościami śledzenia myszy. Nie odnosiłem wrażenia, że gryzoń stanowi wąskie gardło podczas komunikacji z komputerem. Nie wykryłem akceleracji wstecznej, problemów z jitterem czy też ze śledzeniem podłoża, za które posłużyła podkładka SteelSeries DeX, blat stołu, tania materiałowa podkładka oraz kartka papieru.

Rival 110 ze względu na uniwersalny kształt daje się złapać w dowolny sposób. To tak naprawdę rozmiar dłoni oraz potrzeba chwili lub przyzwyczajenia skłonią do konkretnego chwytu.

Przyciski wydają z siebie przyjemny dla ucha klik z wyczuwalną odpowiedzią pod palcem. Dotyczy to także przycisków dodatkowych. Rolka pracuje cicho, z wyraźnym skokiem i odpowiednim oporem. Rival 110 prowadzi się po podłożu bardzo lekko. Ślizgacze stawiają niewielki opór, a niska masa myszki ułatwia jej prowadzenie. Boki myszki pozbawione gumowej wyściółki okazują się dość wygodne w odbiorze.

Wyraźny deseń wytłoczony na ich powierzchni zapewnia dobre trzymanie. Osobiście wolę silikonowe wytłoczenia, jednak plastikowe rozwiązanie zwiększa odporność na zużycie w trakcie intensywnego katowania gryzonia. Coś za coś.



Wnioski

Pozytywna opinia nasuwa się sama. SteelSeries Rival 110 to minimalistyczne rozwiązanie dla graczy, oferujące wysoką precyzję sterowania za rozsądne pieniądze. Atrakcyjny wygląd podkreślony dwustrefowym podświetleniem oraz matowa i szorstka obudowa dopełniają dzieła. Spartańskie wykonanie jest zapowiedzią długowieczności - nie ma silikonowych okładzin bocznych podatnych na zużycie. Nowoczesny czujnik zapewniający wysoką precyzję śledzenia wraz, wygoda użytkowania oraz użyteczne oprogramowanie składa się na produkt, który ma szansę znaleźć wielu zwolenników. Rival 110 powinien zaspokoić potrzeby wymagającego ale oszczędnego użytkownika.