Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Muzyczna elegancja - test nowych odtwarzaczy iriver
    

 

Muzyczna elegancja - test nowych odtwarzaczy iriver


 Autor: NimnuL | Data: 03/07/07

Muzyczna elegancja - test nowych odtwarzaczy iriverMarki iriver z pewnością nie muszę nikomu przedstawiać. Od zawsze była ona kojarzona z wysokiej klasy odtwarzaczami muzyki. Nie dziwi więc fakt, że oferta tej firmy jest sukcesywnie poszerzana o coraz to nowocześniejsze modele. W niniejszym artykule mam przyjemność zaprezentować Wam dwie premiery kieszonkowych odtwarzaczy: rozbudowany Clix2 oraz skromny T60. W recenzji postaram się także odpowiedzieć na pytanie, czy iriver dokonał jedynie drobnych zmian kosmetycznych, oraz czy rzeczywiście nowe modele warte są Waszej uwagi. Zapraszam.
     

iriver Clix

Pozwólcie drodzy Czytelnicy, że na początku przedstawię oba odtwarzacze od strony wizualnej. Zacznijmy od modelu Clix2.


(kliknij, aby powiększyć)

Firma iriver doskonale wie jak robić opakowania do swoich produktów. Bardzo elegancka i prosta szata graficzna oraz przemyślana konstrukcja pudełek wewnątrz to już tradycja. Cieszy fakt, że producent przykłada uwagę do elementów tylko z pozoru nieistotnych.


(kliknij, aby powiększyć)

Wyposażenie podstawowe jest skromne i obejmuje słuchawki douszne, przewód USB, płytę z oprogramowaniem oraz instrukcję obsługi wraz z roczną gwarancją. Według mnie odpowiednim dodatkiem w tej klasie sprzętu byłoby ochronne etui, nie tylko chroniące odtwarzacz przed fizycznym uszkodzeniem, ale także umożliwiający przypięcie go do paska spodni. Szkoda, że producent o to nie zadbał.


(kliknij, aby powiększyć)

Słuchawki są identyczne jak w większości innych, nowych modeli iriver. Chociażby S10 testowany już na łamach naszego serwisu, został wyposażony w te same pchełki. Charakteryzują się one prostym wzornictwem, bardzo miękkim przewodem oraz prostą i małą wtyczką jack.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Większa część powierzchni frontu odtwarzacza zajmowana jest przez kolorowy wyświetlacz o przekątnej 2,2 cala. Przedni panel został zintegrowany z systemem nawigacji D-Click, dobrze znanym z modelu iriver U10. Pro forma wyjaśnię na czym to polega. Otóż w krawędziach przedniej obudowy wbudowano cztery przyciski, przez co odtwarzacz działa jak czterokierunkowy wybierak. To w połączeniu z przemyślanym oprogramowaniem fantastycznie ułatwia nawigację.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Na bokach obudowy umieszczono niezbędny zestaw dodatkowych guzików sterujących głośnością, a także przycisk o definiowalnej przez użytkownika funkcji. Nie zabrakło także gniazda słuchawkowego oraz USB, wbudowanego mikrofonu, przełącznika blokującego działanie przycisków oraz guzika zasilania.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Na tylnej ściance nadrukowano zestaw oznaczeń oraz objaśnienia funkcji przycisków.


(kliknij, aby powiększyć)

Clix2 jest względnie mały jak na swoje możliwości, natomiast opływowe linie obudowy nadają mu dodatkowo nowoczesności. Prostota konstrukcji sprawia, że Clixowi nie sposób odmówić elegancji. Warto nadmienić, że odtwarzacz ten występuje również w czarnej wersji kolorystycznej oraz limitowanej, czerwonej z wbudowaną pamięcią o pojemności 8GB.

Ubolewam jednak nad jeszcze jednym brakiem, tym razem w wyposażeniu dodatkowym. Otóż jak zapewne niektórzy z Was pamiętają, istniała możliwość dokupienia niewielkiej stacji dokującej do modelu U10. Znacząco poprawiała ona użyteczność odtwarzacza. Być może iriver zrezygnował z tego dodatku ze względu na bardzo słabe wyniki sprzedaży poprzedniej stacji.



iriver T60

T60 pod względem wyposażenia jest bliźniaczo podobny do Clixa.


(kliknij, aby powiększyć)

Wewnątrz opakowania znajdziemy słuchawki, przewód USB oraz instrukcję obsługi i płytę z oprogramowaniem. Jedyny dodatek stanowi bateria AAA. I tutaj uważam, że producent dopuścił się małego zaniedbania. Dorzucenie firmowej smyczy byłoby jak najbardziej na miejscu.


(kliknij, aby powiększyć)

Model słuchawek z zestawu jest identyczny jak w Clix2. Różni się jedynie kolorem.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

T60 swoimi kształtami nieco przypomina stary model T30, choć tak naprawdę jest on bezpośrednim następcą T50. Na jego przedzie zamontowano niewielki, bo mierzący 0,8 cala, kolorowy wyświetlacz. Obok niego zainstalowany został minijoystick umożliwiający wygodne sterowanie. Natomiast z lewej strony znajdziemy mikrofon. Uważam jednak, że nie jest to najlepsze miejsce dla niego. Umieszczenie go na krótszym boku byłoby lepsze.


(kliknij, aby powiększyć)

Po bokach rozmieszczono pozostałe elementy: gniazdo USB, szereg trzech przycisków funkcyjnych oraz przełącznik blokujący ich działanie.


(kliknij, aby powiększyć)

Z tyłu, pod klapką jest miejsce na jedno ogniwo zasilające typu AAA. Właśnie ze sposobu zasilania wynika większa grubość odtwarzacza niż w analogicznych konstrukcjach z zasilaniem wbudowanym na stałe. Pomimo tego, klasyczne źródło zasilania ma wielu zwolenników. W końcu nie zawsze jest możliwość podłączenia playera w celu naładowania ogniw, natomiast kiosk gdzie kupimy bateryjkę AAA znajdziemy bez trudu.


(kliknij, aby powiększyć)

Gniazdo słuchawkowe zainstalowano na jednym z boków, podobnie jak otwór umożliwiający nawleczenie np. smyczy.


(kliknij, aby powiększyć)

iriver T60 charakteryzuje się bardzo małymi rozmiarami, dzięki czemu bez trudu zmieści się w kieszeni spodni.


iriver T60, Clix oraz iAudio F1 (kliknij, aby powiększyć)

Jakość wykonania zarówno Clix2 jak i T60 nie budzi nawet najmniejszych zastrzeżeń. Użyte do budowy materiały są solidne, a dokładność wykończenia detali jest wręcz idealna. Trzymając te odtwarzacze w dłoni mamy pewność, że pieniądze zostały dobrze wydane.



Dane liczbowe

* MP3 oraz WMA 8-320kbps, OGG do Q10. MPEG4 QVGA @30fps. BMP do 24 bitów.

** Clix2 występuje także w wersji z 4GB wbudowanej pamięci oraz w limitowanej wersji 8GB. Istnieją także wersje T60 z zainstalowaną pamięcią o pojemności 1 oraz 4GB.

*** Dane producenta

Powyższa specyfikacja w przejrzysty sposób pokazuje z jak różnymi odtwarzaczami mamy tutaj do czynienia. Clix2 to rozbudowany, wielofunkcyjny player, w przeciwieństwie do prostego iriver T60 wyposażonego jedynie w podstawowe funkcje. W następnym rozdziale przekonamy się o ich użyteczności.

W mojej opinii Clix2 będąc urządzeniem zaawansowanym powinien odtwarzać także jakiś popularny, bezstratny format plików np. FLAC lub APE. Docelowa grupa odbiorców tego grajka jest przecież wymagająca. Chociaż tak naprawdę podczas codziennego używania, niuanse pomiędzy dobrze wykonaną kompresją stratną, a bezstratną nie będą zauważone. Pomimo tego obsługa jednego z powyższych typów plików byłaby niewątpliwym atutem.

Dodatkowo w tabeli specyfikacji uwzględniłem model U10, którego przedstawiłem kiedyś na łamach naszego serwisu. Clix2 to tak naprawdę następca U10, choć nie bezpośredni. Pomiędzy nimi stoi jeszcze U10 Clix, czyli U10 z nieznaczącymi poprawkami. Dopiero różnica pomiędzy U10, a Clix2 jest zauważalna, aczkolwiek nie tak duża jak można by się było spodziewać po całkowicie nowym modelu. Clix2 odtwarza filmy z płynnością aż 30fps (w przeciwieństwie do 15fps w U10/Clix), a także animacje Macromedia FlashLite 2.0 (w U10 była to wersja 1.1). Clix2 jest także nieco lżejszy i cieńszy, za to o 1cm szerszy. Cała reszta jest niemal identyczna. Szkoda, że nowy model nie otrzymał większego wyświetlacza, np. 3''.



Menu

Przyjrzyjmy się oprogramowaniu zaszytemu wewnątrz odtwarzaczy.


iriver T60


iriver Clix2

Ze względu na różną wielkość wyświetlaczy producent zastosował odmienne rozwiązania interfejsu. Menu w T60 jest oparte na czytelnych ikonach, natomiast Clix2 komunikuje się z użytkownikiem wyłącznie za pośrednictwem tekstu. Według mnie w obu przypadkach czytelność jest równie dobra.


iriver T60


iriver Clix2

Większość ustawień odtwarzacza znajdziemy w jednym miejscu, w stosownej zakładce. To wygodne rozwiązanie, a ilość opcji pozwala w znacznym stopniu dostosować odtwarzacz do indywidualnych potrzeb chyba każdego użytkownika.

Niestety nie wszystko jest tu idealne. Warto zwrócić uwagę na spolszczenie oprogramowania w Clix2. To duża zaleta, jednak tłumaczenie nie jest staranne oraz całkowite. Co prawda nie doszukałem się żadnych literówek, natomiast błędy w tłumaczeniu są. Record (w sekcji radia) zostało przetłumaczone jako Jakość nagrywania, natomiast Record Quality jako Tuner FM, a w sekcji dyktafonu pojawiła się opcja Głos zamiast Record Quality. Nie podoba mi się także tłumaczenie Odtwarzać wszystko (zamiast Play All). Znacznie lepiej zamiast tego brzmiałoby Odtwórz/odtwarzanie wszystko/wszystkiego. Custom EQ czy też Sleep Timer pozostawiono natomiast bez tłumaczenia. W T60 pomimo, że w opcjach dostępny jest język polski, jego zaznaczenie nie spowoduje zmiany tłumaczenia, nadal pozostanie język angielski. Nie jest to jednak przypadłość wyłącznie naszego języka. Nie działa również np. niemiecki, szwedzki czy czeski. Za to japoński, koreański czy chiński wyświetla się bez problemów :-)

W iriver T60 dostępna jest prosta przeglądarka danych umożliwiająca wygodne poruszanie się po katalogach. Niestety mały ekranik wyświetla jedynie trzy linie nazw co w efekcie nie zapewnia dużej wygodny podczas przeglądania. Jednak lepsze to niż nic.

W Clix2 przeglądanie danych rozwiązano w dwojaki sposób. W pierwszym wystarczy wybrać odpowiedni odtwarzacz (np. filmów), by na ekranie pojawiła się lista wyłącznie z plikami filmowymi. To bardzo wygodne rozwiązanie, choć nie wszystkim musi ono przypaść do gustu. Tradycjonalistom pozostaje klasyczna przeglądarka umożliwiająca poruszanie się po wybranych katalogach i plikach. Za jej pomocą można też uruchomić wszystkie dane jakie tylko Clix2 jest w stanie odtworzyć. W obu modelach nie ma jednak możliwości usuwania danych z poziomu menu.

Odtwarzacz można dodatkowo uatrakcyjnić na skutek zmiany tapet. Wzory mogą się zmieniać automatycznie - na każdy dzień inny. Pliki tematów kolorystycznych zapisane są w formacie SWF, zatem można stworzyć je samemu jeśli propozycje producenta się nie spodobają.



Testy - dźwięk

Informacja: w celu ocenienia jakości wydobywającego się z odtwarzaczy dźwięku podłączyłem do nich słuchawki Sennheiser PMX100. Podczas testu odtwarzane były pliki MP3 @320kbps.


iriver T60


iriver Clix2

Odtwarzacz muzyki w obu playerach jest przejrzysty, choć oczywiście czytelność w Clix2 dzięki większemu ekranowi jest lepsza. Dodatkowo umożliwia on wyświetlenie obrazka (np. okładki) dla konkretnego utworu. Ilość zdefiniowanych ustawień dźwięku w obu przypadkach jest duża. Clix2 ma 7 profili dźwięku natomiast T60 aż 10. Co więcej, do dyspozycji jest też jedno ustawienie użytkownika oraz SRS WOW HD. Ten zestaw zaawansowanych ustawień dźwięku pozwoli dostosować go do potrzeb nawet najbardziej wymagających słuchaczy.

A jak prezentuje się jakość dźwięku? W obu odtwarzaczach jest bardzo podobna i plasuje się na bardzo wysokim poziomie. Dźwięk jest wyjątkowo dynamiczny, czysty i szczegółowy. Bas jest miękki i głęboki, a tony średnie i wysokie detaliczne. Opcje SRS WOW pozwalają na kontrolowanie szerokości i głębokości sceny, a także dynamiki dźwięku. Jeśli więc poświęcimy nieco czasu na precyzyjne ustawienie wszystkich opcji, zadowolenie z odsłuchu będzie pełne.

Co ciekawe, oba odtwarzacze grają stosunkowo naturalnie. Gdy korektor dźwięku ustawiony jest na pozycję normalną, dźwięk nie jest płaski czy wyprany z życia. Oczywiście walory odsłuchowe można znacząco wzbogacić dzięki mnóstwu ustawień. Chyba każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

Wbudowany w odtwarzacze wzmacniacz radzi sobie z napędzeniem nawet słuchawek o impedancji 32ohm. Choć wtedy grają one wyraźnie ciszej. Brak mocy odczuwalny jest w szczególności w T60. Należy mieć to na uwadze kupując dodatkowe słuchawki.

Widać natomiast, że na spadku cen sprzętu mocno ucierpiały dołączone do zestawu słuchawki. W obu modelach są to identyczne pchełki znane już z iriver S10. Kiedyś w playerach iriver można było spotkać słuchawki marki Sennheiser. Niestety czasy się zmieniły. Pchełki z kompletu Clix2 oraz T60 grają bardzo przeciętnie. Przez to stanowią bardzo wąskie gardło dla odtwarzacza. Dźwięk wydobywający się z pchełek iriver jest płaski, wyprany z dynamiki i przede wszystkim sztuczny. Pomimo, że T60 jest odtwarzaczem stosunkowo tanim i prostym to nawet on zasługuje na znacznie lepsze słuchawki, o Clix2 już nie wspominając. Warto przypomnieć, że słuchawki dołączane do iriver U10 są znacznie lepszej jakości niż te omawiane tutaj. Osoby chcące czerpać przyjemność ze słuchania muzyki powinny wraz z odtwarzaczem zaplanować zakup lepszych, markowych słuchawek, choćby takich za 50 czy 100zł.



Testy - pozostałe funkcje

W tym rozdziale zajmiemy się głównie Clixem2, bo jedynie on oferuje dużo dodatkowych funkcji. Zacznijmy więc od odtwarzacza filmów.

Po wybraniu tej opcji na ekranie pojawi się lista klipów. Aby zostały one poprawnie wyświetlone, muszą mieć rozdzielczość 320x240 pikseli oraz z płynność obrazu wynoszącą do 30. klatek/s. Niekompatybilne klipy filmowe należy uprzednio przekonwertować w dołączonym do zestawu oprogramowaniu. Rozdzielczość materiału zapewni wysoką jakość obrazu, natomiast aż 30fps sprawi, że oglądanie filmu będzie komfortowe. Oczywiście o ile w ogóle wpatrywanie się w mały ekranik może być wygodne. Według mnie odtwarzacz ten dobrze nadaje się podczas oglądania np. teledysków czy krótkich filmików, natomiast pełnometrażowe filmy chyba lepiej obejrzeć na czymś większym. Warto nadmienić, że podczas oglądania video można używać dowolnego korektora dźwięku.

Prosta przeglądarka zdjęć umożliwia wyświetlanie obrazów zapisanych w plikach JPG. Najlepsze rezultaty uzyskuje się, gdy ich rozmiar jest zgodny z rozdzielczością ekranu. Jednak odtwarzacz radzi sobie także z większymi zdjęciami, nawet kilka Mpix. Aczkolwiek skalowanie obrazu nieznacznie obniża jakość fotografii, przez co na krzywych krawędziach obiektów można zaobserwować ząbkowanie. Zdjęcia można przeglądać ręcznie lub w automatycznym pokazie slajdów. Podczas wyświetlania obrazów można również słuchać muzyki. W T60 jest przeglądarka obrazków zapisanych w plikach BMB (do 24b), ale biorąc pod uwagę wielkość wyświetlacza - mikroskopijną dla tego celu - można tą funkcję śmiało pominąć milczeniem.

Niestety mocno zawiodła mnie przeglądarka plików tekstowych.

Pomimo, że można wskazać język tekstu, to polskie znaki nie są wyświetlane poprawnie. Funkcja ta jest jednak mocno rozbudowana. Umożliwia ustawienie aż trzech rozmiarów czcionki, a także płynne i automatyczne przewijanie tekstu. Podobnie jak w zdjęciach i tutaj można słuchać muzyki jednocześnie czytając tekst. Szkoda, że pod tym względem producent nie ulepszył swojego produktu, U10 także miał problemy z polskimi ogonkami.


(kliknij, aby powiększyć)

Clix2 ma również odtwarzacz plików SWF, dzięki czemu można w wolnej chwili np. pograć w proste gierki flash lub obejrzeć jakiś odcinek Happy Tree Friends.


iriver T60


iriver Clix2

Wbudowane w oba odtwarzacze radio gwarantuje dobrą jakość odbioru audycji. Dźwięk nie jest mocno zakłócany nawet podczas spaceru w mieście. Jednak idealnie czysty odbiór jest rzadki. Pamięć na stacje radiowe ma pojemność 20. pozycji, natomiast audycje można nagrywać w plikach MP3 w jednym z trzech poziomów jakości (maksymalnie 128kbps).

Oba odtwarzacze mają także funkcję dyktafonu.


iriver T60


iriver Clix2

Dźwięk zapisywany jest tak samo jak w przypadku radia, w plikach MP3 w jednej z trzech poziomów bitrate (do 128kbps). Jakość zapisu jest dobra, choć w Clix2 jest zdecydowanie lepsza. Dźwięk nie jest tak stłumiony jak w T60. Ilość szumu jest również stosunkowo nieduża. Dyktafon powinien nadać się nie tylko do sporządzenia notatek głosowych, ale także do zarejestrowania wykładów w dobrze nagłośnionej sali. Dodatkowo na uwagę zasługuje funkcja VOR, która nie jest często spotykana w odtwarzaczach muzyki.

Poniżej znajdziecie próbki zapisu dźwięku, w obu przypadkach mikrofony były skierowane w stronę osoby mówiącej:



Wrażenia z użytkowania

Zarówno T60 jak i Clix2 mogą pracować w trybie UMS - w systemach operacyjnych widziane jako wymienna pamięć oraz MTP - w Windows XP SP2 widziane jako urządzenie multimedialne.

Transfer danych prezentuje się na dobrym poziomie w tej klasie produktów. Szczególnie dobrze wygląda zapis i odczyt dużych plików w Clix2. Blisko 5MB/s jest wynikiem lepszym niż ten uzyskiwany przez niektóre pamięci przenośne. Rezultat uzyskany przez T60 jest typowy jak na odtwarzacz muzyki.

Skoro jesteśmy przy liczbach, opowiem o czasach. Prędkość włączania Clixa wynosi nieco ponad 1s, natomiast jego wyłączenie trwa 3s. T60 na włączenie potrzebuje 4. sekund, natomiast na wyłączenie, czasu o połowę krótszego. Zatem wyniki obu odtwarzaczy są bardzo dobre.

Producent optymistycznie podszedł do czasu zasilania na baterii. Wbudowany w Clix2 akumulator w teorii powinien zapewnić około 23h odtwarzania muzyki oraz około 5h filmów. Natomiast szacunkowy czas pracy T60 ma wynosić około 18h podczas słuchania muzyki. W praktyce Clix działał około 17h podczas słuchania muzyki oraz nieco ponad 4h podczas wyświetlania filmów. To według mnie i tak niezłe wyniki. Ładowanie akumulatora w Clix2 trwa nieco ponad 2h. T60 z zainstalowanym akumulatorem AAA o pojemności 850mAh pracował przez około 15 godzin czyli wynik także jest przyzwoity.

Warto jednak pamiętać o tym, że na czas pracy bardzo mocno wpływa intensywność używania wyświetlacza oraz ustawiona jego jasność, a także typ odtwarzanych plików.

Obsługa odtwarzaczy iriver jest bardzo wygodna. W T60 zainstalowano sprawdzone i lubiane sterowanie przy użyciu minijoysticka. Dzięki temu poruszanie się po menu czy zawartości pamięci jest proste i szybkie. Pod tym względem jeszcze lepiej wypada Clix2. Opatentowany przez iriver system D-Click zapewnia wyjątkowo intuicyjne i niezwykle wygodne sterowanie odtwarzaczem oraz jego funkcjami. Jak dotąd jest to najlepsze rozwiązanie z jakim spotkałem się w odtwarzaczach przenośnych.

Oba playery iriver wyposażono w bardzo różne wyświetlacze. Ze względu na swoją wielkość i rozdzielczość najprzyjemniejszy dla oka jest ten z Clix2. Niemniej jednak ekranik w T60 spełnia swoją funkcję na podstawowym poziomie. Choć szczerze mówiąc w takim prostym odtwarzaczu klasyczny, monochromatyczny wyświetlacz LCD byłby całkowicie wystarczający. Jasność ekranów jest na tyle duża by komfortowo korzystać z nich nawet w bardzo słoneczny dzień.



Podsumowanie

T60 to prosty odtwarzacz muzyki, natomiast Clix2 to kieszonkowe centrum rozrywki. Który z nich trafia w Wasze potrzeby, zadecydujcie sami. Jedno jest pewne. Zarówno iriver T60 jak i Clix2 z pewnością są warte zainteresowania wymagających użytkowników. Skierowane są one jednak do dwóch różnych grup odbiorców. Oba odtwarzacze łączy natomiast solidność wykonania oraz wysoka jakość dźwięku. Należy jednak pamiętać o zmianie słuchawek z zestawu, dopiero wtedy muzyka rozwinie skrzydła.

Jak się jednak przekonaliśmy, iriver dokonał jedynie kosmetycznych zmian w swoich produktach. Nie ma sensu by np. posiadacze U10 lub tym bardziej U10 Clix przesiadali się na Clix2, a użytkownicy np. T30 nagle zamienili go na T60. Oba zaprezentowane tu odtwarzacze to tylko kolejne, nowoczesne playery, tak naprawdę nie oferujące niczego nowatorskiego. Pomimo tego uważam, że to fajny sprzęt wart uwagi podczas zakupów.




  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

MP3Store.pl      MP3Store.pl