Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Przegląd 6-ściu odtwarzaczy DVD/DivX Bellwood, Wiwa oraz Korr
    

 

Przegląd 6-ściu odtwarzaczy DVD/DivX Bellwood, Wiwa oraz Korr


 Autor: NimnuL | Data: 27/11/06

Przegląd 6-ściu odtwarzaczy DVD/DivX Bellwood, Wiwa oraz KorrRynek tanich, stacjonarnych odtwarzaczy filmów zdaje się już pękać w szwach. Nowych produktów oraz egzotycznie brzmiących nazw odtwarzaczy przybywa jak grzybów po deszczu. W takiej sytuacji trudno zdecydować się na coś konkretnego. Z drugiej jednak strony wszystkie odtwarzacze zaczęły się do siebie upodabniać, w końcu nie łatwo jest wymyślić coś nowatorskiego w tej dziedzinie. Należy więc spodziewać się raczej kosmetycznych zmian, niż jakiejkolwiek rewolucji.

W niniejszej recenzji omówię playery, które nie dość, że są w stanie odtworzyć prawie wszystko co położy im się na tacy, to dodatkowo kosztują śmiesznie niskie sumy pieniędzy. Czy jednak płacąc zaledwie 120zł – bo tyle należy wydać za najtańszy testowany tutaj model - otrzymamy dobry produkt spełniający nasze oczekiwania? Sprawdźmy to.


Brakuje tylko choinki, prawda? - kliknij, aby przejść dalej

     

Specyfikacja

Pomimo, że mamy do czynienia z aż sześcioma różnymi modelami odtwarzaczy, to pod względem technicznych możliwości są to produkty identyczne. Nie ma się temu co dziwić, bo tak naprawdę pomimo pozornie różnych firm, faktycznie mamy do czynienia z produktami Bellwooda.

Powyższa tabela wskazuje, że omawiane tu odtwarzacze powinny poradzić sobie niemal z każdym filmem. Poprawnie odtwarzane są filmy DivX oraz XviD kodowane także technologią QPEL, co na chwilę obecną jest już jednak standardem. Prawidłowo mają być też wyświetlane napisy z polskimi literami. Główne różnice pomiędzy omawianymi tutaj odtwarzaczami tkwią jednak na zewnątrz. Przekonajmy się jakie.



Wygląd

- Bellwood 301 USB

Dawno temu na łamach naszego serwisu prezentowałem już odtwarzacz Bellwooda, model 301A - dzisiaj przyjrzymy się jego następcy.


(kliknij, aby powiększyć)

Wyposażenie standardowe obejmuje komplet przewodów AV (tylko stereo), instrukcję obsługi oraz pilota wraz z bateriami. Słowem – niezbędne minimum zostało spełnione.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

W przyrodzie występują dwie odmiany kolorystyczne modelu 301 USB. Czarna, z którą mam do czynienia w teście oraz srebrną. Bellwood odznacza się bardzo klasycznym wzornictwem, dzięki czemu będzie on pasować do wystroju praktycznie każdego pokoju. Elegancka aczkolwiek bardzo prosta linia obudowy jest jednocześnie dość dyskretna. Nie ma tu zbędnych świecidełek i chromów. Centralnie na przednim panelu umieszczono tackę, natomiast z prawej strony znajduje się szereg przycisków sterujących. Dodatkowo z przodu umieszczono gniazdo USB, do którego podłączyć można np. odtwarzacz MP3 lub dysk wymienny. Bellwood swoimi wymiarami (szerokość 43cm) idealnie pasuje do pełno wymiarowego systemu HiFi.


(kliknij, aby powiększyć)

Umieszczony z lewej strony zielony wyświetlacz podaje podstawowe informacje na temat rodzaju nośnika, dźwięku oraz czasu odtwarzania. Dodatkowo numery rozdziałów zostały odseparowane, co znacznie zwiększa czytelność cyferblatu.


(kliknij, aby powiększyć)

Z tyłu znajdziemy zespół wyjść sygnałowych począwszy od analogowego audio 5.1 oraz stereo poprzez optyczne i cyfrowe wyjście coaxial, a na composite, S-Video oraz Component skończywszy. Nie zabrakło także gniazda Scart.
Jest tu więc wszystko co można chcieć od nowoczesnego odtwarzacza DVD tej klasy.

- Korr 3358, 2258, 2218


(kliknij, aby powiększyć)

Akcesoria dołączone do trzech modeli odtwarzaczy Korr są niemal identyczne i obejmują instrukcję obsługi, pilota wraz z kompletem baterii oraz przewód AV (w modelach 2258 oraz 2218 jest to przewód stereo, a w modelu 3358 dołączono przewód 5.1).


Licząc od góry: Korr 2218, 2258, 3358 (kliknij, aby powiększyć)

Pod względem wzornictwa wszystkie odtwarzacze spod znaku Korr są niemal identyczne. Różnica sprowadza się jedynie do detali. Korr 2218 pozbawiony jest wyświetlacza, a swoimi rozmiarami (szerokość 255mm) nie pasuje do standardu systemu mini HiFi, który to ma szerokość 28cm. Model 2258 uzbrojono w niewielki wyświetlacz, natomiast Korr 3358 to nic innego jak poszerzona do 36cm wersja modelu 2258. Tak oto z jednego modelu zrobiono trzy :-) Przebiegłe i logiczne posunięcie.


(kliknij, aby powiększyć)

Wzornictwo Korrów jest dość nowoczesne i choć trudno doszukać się tutaj odrobiny elegancji to o krzykliwym czy efekciarskim wyglądzie też mowy być nie może. Można powiedzieć, że ich design jest młodzieżowy. Mi najbardziej przypadła do gustu linia modelu 2218. Pozbawiony wyświetlacza, bardzo mały odtwarzacz prezentuje się całkiem przyjemnie. Na przednim panelu Korrów znajdziemy kilka błyszczących przycisków sterujących oraz ciekawie zamaskowaną tackę na płytę.


(kliknij, aby powiększyć)

Czarna klapka podnosi się i spod niej dostojnie wysuwa się cieniutka tacka. Według mnie jest to całkiem eleganckie rozwiązanie nie burzące linii obudowy.


(kliknij, aby powiększyć)

Wyświetlacze Korrów są koloru bursztynowego co wygląda według mnie ładniej niż ograna już w tej klasie sprzętu zieleń. Niestety informacje niesione przez szereg cyfr są niezbyt czytelne co sprawia, że zamontowane tu wyświetlacze są bardziej ozdobą niż użytecznym dodatkiem. Dodatkowo efektywny kąt widzenia jest dość wąski ze względu na głębokie osadzenie cyfr oraz wypukłą szybkę. Pozbawiony cyferblatu Korr 2218 swój tryb pracy sygnalizuje podświetlonym pierścieniem. Kolor czerwony oznacza uśpienie, natomiast niebieski normalną pracę odtwarzacza.


(kliknij, aby powiększyć)

Tradycyjnie na tyłach zainstalowano szereg gniazd wyjściowych. Modele 2218 oraz 2258 wyposażono w optyczne, cyfrowe oraz analogowe wyjścia dla dźwięku, a także component, S-video oraz composite dla wizji. W modelu 3358 znajdziemy dodatkowo sześć analogowych wyjść dla dźwięku 5.1.

- Wiwa 128 USB oraz 238 USB


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Wyposażenie odtwarzaczy Wiwa również jest podobne. Instrukcja obsługi, przewód sygnałowy AV oraz pilot wraz z kompletem baterii to wszystko co tu znajdziemy. Jedynie piloty wyraźnie różnią się kształtem. Ten dodany do modelu 128 USB jest typowy i znany z poprzednich produktów Wiwy. Natomiast zupełnie inny dołączono do modelu 238USB. Jest on znacznie cieńszy bez żadnych profilowań.


(kliknij, aby powiększyć)

Obie Wiwy różnią się tylko wymiarami. Model 128 USB ma szerokość 28cm tym samym idealnie pasując do zestawu mini HiFi, natomiast model 238 USB o szerokości 43cm doskonale komponuje się z pełno wymiarowym zestawem grającym. Oba odtwarzacze Wiwy charakteryzuje dość proste ale jednocześnie eleganckie wzornictwo. Na polerowanym na połysk przednim panelu umieszczono kilka przycisków sterujących oraz gniazdo USB umożliwiające komunikację z pamięcią wymienną.


(kliknij, aby powiększyć)

Przeźroczysta tacka typu slim z wnętrza odtwarzacza wysuwa się bardzo cicho i spokojnie.


(kliknij, aby powiększyć)

Zestaw gniazd wyjściowych umieszczonych z tyłu jest podobny do poprzedników. Znajdziemy tutaj gniazda fonii: optyczne, cyfrowe oraz analogowe 5.1 i stereo, a także wyjścia wizji: component, S-video, video oraz Scart.


(kliknij, aby powiększyć)

Jednokolorowe wyświetlacze w Wiwach także nie należą do gatunku użytecznych. Numerów rozdziałów nie wyróżniono w żaden sposób od reszty cyfr co skutecznie utrudnia odczytanie informacji. Wyświetlacz w modelu 238U jest nieco większy niż u swojego mniejszego brata, jednak nie zwiększa to jego praktyczności. Jakość wykonania wszystkich odtwarzaczy jest bardzo podobna i stoi na dobrym poziomie. Użyte materiały są niezłej jakości i nie sprawiają wrażenia tandety. Plastikowe przednie panele nie skrzypią i nie uginają się, a blaszana obudowa nadaje sporą sztywność konstrukcji. I choć klapka maskująca tackę Korra mogłaby być solidniejsza to ogólnie nie mam zastrzeżeń co do wykończenia tych urządzeń.


(kliknij, aby powiększyć)

Piloty wszystkich omawianych tutaj odtwarzaczy są niemal takie same. Są dość duże, toporne i niezbyt wygodne. Jednocześnie jakość ich wykonania pozostawia sporo do życzenia. Takie same piloty można spotkać np. w odtwarzaczach Manta. Jedynie pilot sterujący Wiwą 238U wyróżnia się spośród towarzystwa. Jest wykonany bardzo solidnie i pomimo, że szerokość i długość jest podobna do konkurencji to w dłoni leży znacznie lepiej. Najpewniej za sprawą dość cienkiej budowy.


(kliknij, aby powiększyć)

Dla każdego coś dobrego. Pomimo, że wewnątrz omawiane tutaj odtwarzacze są niemal identyczne to na zewnątrz sprawiają wrażenie kompletnie różnych urządzeń. I bardzo dobrze, dzięki temu grono potencjalnych odbiorców jest dość szerokie.



Informacje użytkowe

- Oprogramowanie


(kliknij, aby powiększyć)

Po uruchomieniu każdy odtwarzacz powita nas innym ekranem tytułowym.


(kliknij, aby powiększyć)

Oprogramowanie zaszyte we wszystkich trzech playerach Korr jest takie samo. Jedynie model 3358 w zakładce dotyczącej dźwięków oferuje bardziej rozbudowane opcje. Menu jest bardzo ubogie i nie oferuje zbyt wielu ustawień. Nie mamy choćby kontroli nad sposobem wyświetlania ustawień w filmach DivX.


(kliknij, aby powiększyć)

Oprogramowanie Wiwy oraz Bellwooda jest tożsame. Jedyna różnica tkwi w zaimplementowanej w Bellwoodzie funkcji CD to MP3, o której więcej napiszę nieco niżej. W związku z powyższym w dalszej części artykułu oprogramowanie Bellwooda oraz Wiwy traktować będę jako jedność, o ile nie zaznaczę inaczej. Menu odtwarzaczy oferuje bardzo dużo ustawień dotyczących napisów. Możemy wybrać ich wielkość, kolor oraz tło. Dodatkowo możemy ustawić kilka efektów dźwiękowych oraz korektor dźwięku. Krótko mówiąc jest w czym szperać.


(kliknij, aby powiększyć)

Ciekawą opcją wyróżnia się produkt Bellwooda. Nazwano ją „CD to MP3”, a pozwala ona na ripowanie płyty CD Audio do plików MP3 lub WMA oraz bezpośrednie ich kopiowanie do pamięci zewnętrznej podłączonej do gniazda USB.

Prędkość ripowania odbywa się z prędkością 1x, więc pozostawia to sporo do życzenia. Także procedura jaką należy wykonać, aby zripować muzykę nie jest łatwa do zapamiętania. Niemniej jednak instrukcja obsługi dokładnie opisuje wymagane czynności. Najbardziej wytrwałym odtwarzacz oferuje możliwość tworzenia katalogów oraz nadawanie nazw plikom. Generalnie funkcja sprzętowego kompresowania muzyki jest bardzo ciekawa biorąc pod uwagę fakt, że nie każdy ma w domu komputer lub też nie wszyscy potrafią obsługiwać oprogramowanie do ripowania. Według mnie funkcja "CD to MP3" choć pozostawia nieco do życzenia, to jest całkiem użytecznym dodatkiem.


(kliknij, aby powiększyć)

Do gniazd USB na przednim panelu odtwarzaczy Bellwood oraz Wiwa można podłączyć urządzenie pracujące w systemie UMS. Po chwili na ekranie pojawi się zawartość pamięci podłączonego pendrive, odtwarzacza MP3 czy nawet aparatu cyfrowego. Jest to bardzo użyteczna funkcja, dzięki której np. za sprawą dysku twardego, można zamienić odtwarzacz w multimedialne centrum rozrywki.

- Odtwarzacz filmów


(kliknij, aby powiększyć)

Po włożeniu płyty na ekranie wyświetli się jej zawartość katalogów i plików. W Bellwoodzie oraz Wiwie odpowiedni plik z napisami należy wczytać jeszcze przed załadowaniem filmu. W playerze Korr natomiast po uruchomieniu filmu na ekranie pojawi się okno z listą plików tekstowych będących w tym samym katalogu co wczytany film.

We wszystkich odtwarzaczach poprawnie wyświetlane są napisy TXT w formacie czasowym i klatkowym (TMPlayer, mDVD, MPL2, SRT).


(kliknij, aby powiększyć)

Pomimo, że nie mamy żadnego wpływu na sposób wyświetlania napisów przez Korry to odtwarzacze te i tak nieźle radzą sobie z napisami. Szkoda, że nie można wyłączyć tła spod liter, wiele osób woli „gołe” napisy. Bellwood oraz Wiwa w tej dziedzinie zdają się być niedoścignione.

Filmy można przewijać w obie strony z prędkością do 16x w Korr oraz do 64x w pozostałych dwóch playerach.

W całym teście nie udało mi się położyć ani jednego odtwarzacza na żadnym filmie. Bez zająknięcia są odtwarzane filmy DivX oraz XviD także kodowane technologiami Qpel i GMC, z bitrate nawet do 6000kbps.

Zarówno odtwarzacz Bellwooda jak i Wiwa posiadają skaler umożliwiający wyświetlanie obrazu w rozdzielczości HD do 720p (1280x720) włącznie.

Port USB zaszyty w odtwarzaczach Wiwa oraz Bellwood pracuje w standardzie 1.1. Stanowi więc wąskie gardło dla filmów kodowanych z wysokim bitrate. W praktyce okazało się, że materiał o strumieniu 2000kbps (z dźwiękiem AC3) jest prawidłowo odtwarzany, natomiast obraz i dźwięk w dynamicznych scenach w filmach z bitrate 3000kbps zaczynają się już rwać. Jednak nie powinno stanowić to jakiegoś problemu. Nawet dwupłytowe wersje filmów DivX z AC3 kodowana jest z bitrate poniżej 2Mbps.

Odtwarzacze prawidłowo rozpoznają dysk twardy o pojemności 160GB (prawdopodobnie i z pojemniejszym napędem nie będzie problemów, ale nie miałem możliwości tego sprawdzić).

- odtwarzanie muzyki


(kliknij, aby powiększyć)

Podczas odtwarzania muzyki na ekranie odtwarzaczy Korr niewiele się dzieje. Widać upływający czas oraz nazwy plików. Niestety wszelkie nazwy zostały ograniczone do 15 znaków przez co czasem nie uda nam się odgadnąć jaki katalog właśnie oglądamy. Sytuację nieco ratuje fakt, że u dołu pływa pasek wyświetlający wszystkie informacje zaszyte w Tagach MP3.


(kliknij, aby powiększyć)

W Bellwoodzie i Wiwie sytuacja wygląda lepiej. Widoczne są długie nazwy plików i katalogów, a na ekranie podczsa odtwarzania wyświetlany jest graficzny equalizer. Dodatkowo w odtwarzaczach zaszyto kilka tematycznych ustawień dźwięku oraz efekty przestrzenne. We wszystkich omawianych tu playerach muzykę można odtwarzać pojedynczo, losowo lub w pętli, w obrębie katalogu lub całej płyty.

Jakość dźwięku i obrazu we wszystkich odtwarzaczach jest podobna i stoi na dobrym poziomie typowym do całej reszty odtwarzaczy tej klasy. Nie ma się do czego przyczepić, nie ma też co wychwalać. Jest poprawnie i basta.

Odtwarzacze firmy Korr okazały się być bardzo ciche i szybkie za razem. Mechanizm napędu płyty jest niemal bezgłośny, a filmy i muzyka wczytywane są błyskawicznie. Znacznie gorzej przedstawia się tutaj wczytywanie zdjęć. Już fotografia 1Mpix ładuje się kilka sekund, natomiast ujrzenia 5Mpix zdjęcia możemy się nie doczekać nigdy.

Pod względem szybkości oraz hałasu Bellwood oraz Wiwa niewiele ustępują Korrowi. Wiwa jest jednak najgłośniejsza, gdy kręci płyną, natomiast podczas odtwarzania muzyki z wnętrza Bellwooda czasem dobiega do nas irytujący świergot.



Kilka słów na koniec

Po lekturze niniejszego artykułu może się zdawać, że nowoczesne odtwarzacze DVD/DivX osiągnęły kres swoich możliwości. Czy można sobie życzyć czegoś jeszcze do pełni szczęścia? Owszem. Ja chętnie zobaczyłbym jeszcze możliwość dowolnego skalowania i rozciągania w pionie filmów MPEG4 oraz przesuwania napisów w czasie.

Przyglądając się bliżej omawianym tu odtwarzaczom stwierdzam z pełnym przekonaniem, że są to aktualnie najciekawsze propozycje na rynku tanich odtwarzaczy DVD/DivX. Teoretycznym konkurentem dla omawianych tu odtwarzaczy mogą się wydawać odtwarzacze marki Manta. W rzeczywistości jednak pomimo takich samych możliwości, produkty Manty są droższe i nieco gorzej wykonane. Według mnie wybór jest więc prosty.

Korr 2218 – cena 120zł / Korr 2258 – cena 135zł / Korr 3358 – cena 145zł

    + śmiesznie niska cena
    + odtwarza wszystkie filmy łącznie z QPEL i GMC
    + poprawne wyświetlanie polskich napisów
    + wykonanie dobrej jakości
    + niewielkie rozmiary i cicha praca

    - brak możliwości konfiguracji napisów
    - niestandardowe rozmiary odtwarzaczy


Wiwa 128U – cena 155zł / Wiwa 238U – cena 185zł

    + poprawne wyświetlanie filmów DivX/XviD z QPEL oraz GMC
    + bardzo duże możliwości konfiguracji napisów
    + gniazdo USB
    + atrakcyjna cena
    + wygodny i solidny pilot (Wiwa 238U)
    + dobra jakość wykonania

    - niezbyt wygodny pilot (Wiwa 128U)


Bellwood 301U - cena 225zł

    + poważny i elegancki wygląd
    + gniazdo USB
    + funkcja sprzętowej kompresji muzyki
    + odtwarza wszystkie filmy łącznie z QPEL i GMC
    + poprawne wyświetlanie napisów oraz duże możliwości ich konfiguracji
    + wykonanie na dobrym poziomie

    - nieco głośny podczas odtwarzania muzyki
    - skomplikowana procedura kompresji muzyki


Wszystkie testowane tu odtwarzacze są godne polecenia, ale dwa modele w szczególności:

TwojePC WYRÓŻNIENIE!
Korr 2218 za świetny stosunek możliwości do ceny. Jest to zgrabny i bardzo prosty odtwarzacz odtwarzający wszystko co można zapragnąć, a jednocześnie kosztuje zabawnie niską sumę pieniędzy.

Wiwa 128U za wysoką jakość oraz możliwości przy jednoczesnym zachowaniu bardzo niskiej ceny. To odtwarzacz, który nie tylko dobrze wygląda, ale i dobrze odtwarza wszystko co położy mu się na tacy. Dodatkowo gniazdo USB zwiększa jego możliwości, a mnogość konfiguracji napisów dopełnia szczęścia.