Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2022
RECENZJE | Radeon 9000/9000 Pro
    

 

Radeon 9000/9000 Pro


 Autor: Kris | Data: 28/10/02

Radeon 9000/9000 ProPo dzikich wyczynach zaprezentowanych przez najmocniejszą obecnie kartę na rynku, czyli Radeona 9700 Pro przyszedł czas na uspokojenie nastroju. Można się wczołgać pod biurko i odnaleźć porzuconą po lekturze poprzedniego artykułu szczękę. Tym razem będzie zdecydowanie mniejszy stres zarówno dla wielbicieli wszelakich liczb związanych z wynikami testów jak i dla naszego chudego portfela. Nastrój podkreśli krótki i spokojny opis o charakterze konsumpcyjnym. Dzięki uprzejmości firm ABCData, Inter-Es oraz MiNt startuję z recenzją zestawu kart opartych na najsłabszym układzie ATI z letniego wysypu. Przedstawicielami gatunku są Radeon 9000 oraz wyżej taktowany Radeon 9000 Pro. Artykuł opiera się na pierwszych przetestowanych egzemplarzach serii 9000 i może kiedyś stworzy podwaliny otwartej na nowe karty "Wojny Kloników", czyli recenzji opisującej zmagania kompletu sprawdzanych na łamach serwisu TwojePC kart, zawierających te układy. Zapraszam do lektury...

Zgaga

Równocześnie z przygotowaniem pierwszego układu nowej generacji, przeznaczonego do napędzania najsilniejszych i tym samym najdroższych kart firma ATI Technologies postanowiła również uderzyć w rynek z przeciwnej strony. Dotychczasowy zawodnik ATI w tym segmencie, czyli Radeon 7500, choć dzielnie odpierał ataki GeForce 2Ti to jednak w starciu ze znacznie nowszym GeForce4MX 440 okazał się już trochę za słaby. Potrzebny był następca. Nie trzeba być specjalnym orłem, aby się domyśleć, że to właśnie GF4MX, a w zasadzie jego słabe strony były głównym źródłem natchnienia projektantów ATI.

Przeanalizowano wszystkie krytyczne uwagi pod adresem konkurencji i postanowiono zrobić układ, który przy zbliżonej cenie nie tylko będzie dysponował odpowiednią mocą, ale przede wszystkim będzie ucieleśnieniem niwelacji jego wad. Ktoś mógłby powiedzieć, że wystarczy obniżyć odpowiednio cenę Radeona 8500, ale ten z kolei wcale nie jest najlepszym króliczkiem do tego typu eksperymentów handlowych. Podstawowym jego grzechem jest niedostosowana do tego segmentu rynku technologia produkcji. Dla osiągnięcia pełnej funkcjonalności potrzebuje dodatkowych, zewnętrznych układów, ma duży pobór prądu, wymaga skutecznego chłodzenia, a do jego produkcji trzeba użyć droższej i trudniejszej do wdrożenia linii montażowej wykorzystującej więcej warstw laminatu. Sukces rynkowy GeForce4Ti 4200 spowodował wymuszenie znaczących obniżek cen Radeonów 8500, a wraz z topniejącym zyskiem zmniejszyło się proporcjonalnie zainteresowanie producentów. Te karty w zasadzie nigdy nie doszły do poziomu, który można by nazwać zalewem rynku a chętnych do ich wytwarzania pewnie dałoby się zmieścić na większej kanapie. Mam wrażenie, że Radeon 8500 w tym samym momencie, kiedy w końcu zaczął podobać się klientom, to w dziale finansowym ATI zaczął jednocześnie wydzielać niemiły zapaszek.

Nową bronią, która w założeniach ma wspierać klienta masowego nie powodując przy tym czkawki finansowej jest układ RV250, na którym oparte zostały karty Radeon 9000 oraz Radeon 9000 Pro. Oficjalna premiera nastąpiła 18 lipca 2002 i zgodnie z zapowiedzią ATI miesiąc później zabawki trafiły do sprzedaży. Nazwa kodowa RV250 wskazywałaby, że mamy do czynienia z uboższą wersją układu, który nigdy nie ujrzał światła dziennego (wersja „Value” od R250?). Spróbujmy rozebrać zwierza na moduły i przyjrzeć mu się dokładniej. Proponuję mały kącik kulinarny.



Przepis na mielońca

Do przygotowania kotleta RV250 potrzebne są następujące surowce i narzędzia: spory ochłap lekko przeterminowanego mięsa R200 (Radeon 8500), plaster starej, uschniętej słoniny RV200 (Radeon 7500) i niewielki kawałek świeżutkiej, drogiej cielęcinki R300 (Radeon 9700) oraz drylownica, ostry nóż i mała, tania 6-warstwowa, laminowana patelnia. Nakładamy fartuszek i rozpoczynamy pichcenie. Najpierw wycinamy z R200 smakowity, czteropotokowy moduł renderowania 3D zawierający osiem cudownie pachnących pesteczek TMU. Delikatnie drylujemy go z połowy pestek tak, aby na każdej żyłce została tylko jedna. Z tego samego kawałka mięsa odrywamy kontroler AGP, moduły HyperZ-II i SmoothVision oraz moduł przetwarzania geometrii. Następnie z R300 wyłuskujemy moduł ustawiania trójkątów, moduł interfejsów wyjściowych oraz jakiś mniejszy kawałek VideoShadera. Z tego, co pozostało z R300 robimy wywar, którym zalewamy wycięte z R200 moduły, bo bez połowy pachnących pestek stare mięso zaczyna wydzielać brzydki zapaszek. Wszystko dokładnie mielimy i formujemy naszego kotleta. Na koniec ze słoniny RV200 wykrajamy kostkę kontrolera pamięci i smarujemy nią naszą tanią patelnie. Mięso nie przywiera i choć może nie będzie się rozpływało w ustach to przynajmniej zaoszczędzimy na drogich garach. Mielońca RV250 smażymy na niewielkim gazie aż się zarumienieni. Potrawa jest dosyć smaczna, nieźle pachnie i co ważne można ją przyrządzić w niemal każdej kuchni. Wstępnie wydaje się dobrą propozycją dla tanich przyzakładowych jadłodajni, choć serwowana na odpowiedniej zastawie nadaje się nawet do renomowanych restauracji. Może nie grozi przejedzeniem, ale dla zdrowia warto czasem odejść od stołu bez uczucia przesytu.

Opuszczamy naszą wirtualną kuchnię i wracamy do przyziemnych spraw technicznych. W zasadzie powyższy tekst ucieleśnia działanie oraz przesłanki producenta i dopiero testy wykażą czy produkt okaże się strawny. Przyszedł czas na skonfrontowanie możliwości nowego układu z konkurencją. Proponują książkę kucharską... Wróć. Proponuję następującą tabelę porównawczą.





Teoria smaku

Karty oparte na nowym układzie nazwano Radeon 9000 i pojawiły się na rynku w dwóch mutacjach różniących się taktowaniem oraz wyróżnikiem Pro w nazwie. Zalecane przez ATI zegary wynoszą dla wersji podstawowej 250/200MHz (rdzeń/pamięć) oraz 275/275MHz dla wersji Pro. Po przesianiu przez sitko architektury wewnętrznej przekłada się to na następujące teoretyczne dane wydajnościowe.

Zanim zacznę analizę możliwości to najpierw kilka słów o nazewnictwie. Podobnie jak było w przypadku budżetowego GeForce czwartej generacji (GF4MX) również nowy Radeon spotkał się z ostrą krytyką z powodu cyferki, którą go oznaczono. Nie trudno się domyśleć, że w oczach mniej zorientowanego konsumenta wyższy numer oznacza większą wydajność i w myśl tej zasady R9000 powinien być mocniejszą kartą niż R8500. Inni z kolei wytykają sugerowanie pierwszą cyfrą zgodności z numerem DirectX, więc R9000 powinien być kompatybilny z Dx9. Tak jak napisałem w recenzji GF4MX tak i teraz powtórzę, że po pierwsze nazewnictwo jest wewnętrzną sprawą producenta. Po drugie jedyny oficjalny materiał ATI odnoszący się do definicji nazw Radeonów, którym dysponuję wyraźnie stwierdza, że pierwsza cyfra nie ma nic wspólnego ani z DirectX ani z wydajnością i określa ona generację rdzenia w sensie czasu jego powstania. Dopiero trzy następne cyfry tworzą liczbę określającą wydajność względną w obrębie generacji. Innymi słowy 9000 oznacza najsłabszą kartą z 9-tego wysypu. Po trzecie i to chyba najważniejsze, że jakkolwiek by na to nie spoglądać to i tak jak zwykle jesteśmy mięsem, które w klasyczny sposób producent, za pomocą chwytu marketingowego nakłania do samodzielnego marszu w kierunku patelni. Osobiście śmieszą mnie słowa oburzenia, bo to jest biznes a nie kwestia sentymentu czy moralności. To jest walka a jedynym orężem klienta są właśnie recenzje podobne do tej, jaką wytrwale staram się właśnie napisać.

Chciałbym teraz przejść do krótkiego opisu kilku wybranych możliwości funkcjonalnych nowego układu i ich znaczenia. Skoncentruję się na różnicach w stosunku do Radeona 8500.
  • Kontroler pamięci: Zastosowano ten sam najprostszy, pojedynczy 128-bitowy kontroler, jaki znamy z pierwszych generacji Radeonów. Dzięki temu nowe karty mogą w zasadzie schodzić z tych samych linii produkcyjnych, które dotychczas tłukły płytki pod Radeona 7500. Takie rozwiązanie owocuje też zmniejszeniem samego rdzenia, który pozbawiony jest modułu przełącznika (switch) znanego z kontrolerów krzyżowych oraz polepsza własności energetyczne. Oczywiście z stosunku do bardziej skomplikowanych rozwiązań tracimy na niektórych możliwościach optymalizacji wykorzystania magistrali pamięci.
  • Cieniowanie pikseli: Tym razem trudno pisać o zapożyczeniu, bo takiej architektury nie da się znaleźć w innych produktach ATI. Zastosowano cztery strumienie renderowania z pojedynczymi jednostkami teksturowania. Oczywiście takie rozwiązanie powoduje, że układ ma mniejszą wydajność modułu cieniowania od Radeona 8500, jeśli oprogramowanie umożliwia multitexture, ale z drugiej strony wydaje się bardziej uniwersalne od architektury 2x2 zaimplementowanej w konkurencyjnym GF4MX. Najważniejsze jest jednak to, że "ekonomiczne" cięcia nie objęły kompatybilności sprzętowej z DirectX 8.1 i pozostawiono Pixel Shader spełniający specyfikację v1.4. Możliwe jest też nałożenie sześciu tekstur w jednym cyklu renderowania, ale zabiera to oczywiście więcej cennych taktów zegara.
  • Geometria: Ten sam pojedynczy potok, który znamy z Radeona 8500 skojarzono z nowym, wydajniejszym modułem ustawiania trójkątów, zapożyczonym wprost od Radeona 9700. Teoretycznie, jeśli się potem nie "potknie" na cieniowaniu pikseli to może przetworzyć ramkę z prostym shaderem na dużej ilości wierzchołków szybciej niż Radeon 8500.
  • Przetwarzanie filmów: W nowym układzie zaimplementowano również znaną z Radeona 9700 technologię ATI FullStream umożliwiającą wykorzystanie shadera do poprawiania i modyfikowania "w locie" przepływającego przez układ strumienia obrazu filmowego. Prawdę mówiąc, na razie jestem sceptycznie nastawiony, co do realnych możliwości szerszego wykorzystania tej technologii. Reszta pozostaje niezmienna w stosunku do Radeona 8500. Było dobrze i jest dobrze. Po szczegóły można sięgnąć do innych recenzji Radeonów.
  • Interfejsy ekranowe: Kolejny import z Radeona 9700. Podwójny Ramdac 400MHz, zintegrowany TV-out do 1024x768, nowszy moduł TDMS dla LCD oraz 10bitowa precyzja koloru zostały zaspawane bezpośrednio w rdzeniu. Zero dodatkowych kosztów i komplikowania PCB. Możemy spodziewać się, co najmniej tak samo dobrej jakości obrazu na podstawowym monitorze, jaką miał Radeon 8500 oraz lepszej od niego, jeśli porównamy drugie wyjście.
  • Inne: Pozostałe technologie zostały importowane od Radeona 8500 w zasadzie bez modyfikacji. Mamy te same algorytmy filtrowania anizotropowego, supersampling FSAA, HyperZ II czy TruForm. Tym ostatnim ATI specjalnie się nie chwali, co niektórzy przyjęli za pewnik eliminacji tej funkcji z samego układu i zrzucenie realizacji na procesor tak jak w przypadku Radeona 7500. Osobiście sądzę jednak, że wynika to raczej z faktu, że Radeon 9000 znacząco słabnie w TruForm ze względu na mniej wydajną architekturę. Na słabszych procesorach spadek mocy jednak nie jest tak silny jak na programowym TruForm Radeona 7500.


Po lewej TruForm włączony, po prawej wyłączony





Menu

W związku z łatwością wdrożenia produkcji Radeona 9000 oraz potencjalnym zyskiem płynącym z jego sprzedaży zaroiło się w cennikach. Oczywiście początek należy do "wiernych" przyjaciół ATI, którzy już wcześniej oferowali karty oparte na układach Radeon. Należy pamiętać, że mnogość nazw produktów, jakie można dostrzec na naszym rynku nie odpowiada ilości fabryk, w których zostały one wyprodukowane. Podstawową przyczyną jest nadawanie i promowanie nowych oznaczeń dla przepakowywanych kart OEM innych producentów. Kolejne zamieszanie powoduje niejednorodność nazewnictwa serwowana w cennikach przez rodzimych handlowców. Jeden produkt oznacza się określeniem producenta i inny poprzez wylansowaną przez niego markę. Typowe przykłady taki nazw to Atlantis (Sapphire) czy Excalibur (HIS) a spośród firm, które nie produkują własnych kart wymienić można Mint, X-Power, Club3D, ART, Procomp itd. Testując konkretny produkt staram się zawsze przyporządkować go do realnego producenta, bo hardware i jego walory użytkowe są niezmienne niezależnie od nazwy handlowej czy pudełka, które go zawiera. Choć sama karta jest oczywiście podstawą określenia klasy produktu to nie należy oczywiście pomijać firmy, która się pod nim podpisuje, bo ma to bezpośredni wpływ nie tylko na cenę, ale również szereg dodatkowych parametrów, do których można zaliczyć okres gwarancji, serwis, wyposażenie dodatkowe, oprogramowanie czy załączoną instrukcję.

W tym miejscu chciałbym polecić uwadze czytelnika artykuł, który w pewnym zakresie może stanowić bazę do zrozumienia niniejszego opracowania oraz zaoferować kilka istotnych uzupełnień w zakresie obejmującym wszystkie karty zbudowane na układach ATI. Chodzi o "Wojny Klonów", czyli porównanie znaczącej części dostępnych na rynku kart Radeon 8500.

Znajdziemy tam między innymi objaśnienia opisów, część zagadnień związanych ze sterownikami czy wyjściem telewizyjnym oraz metody testowe. Pora przejść do dokładniejszego opisu konkretnych zestawów Radeon 9000 i Radeon 9000 Pro.



X-Power: Radeon 9000 64MB TV-out DVI (Sapphire OEM)

  

  

  
Aby powiększyć zdjęcia kliknij!

Typowe pudełko uniwersalne X-Power znane już z kart Radeon 8500 z dodatkowym, złotym nadrukiem "Golden Edition". W środku znajdziemy oprócz samej karty dwie płytki CD, przejściówkę DVI->CRT i kabel S-Video. Pierwszy CD zawiera sterowniki (WinXP v6102 z czerwca br.) i oprogramowanie dedykowane dla R9000. Oprócz HydraVision i kilku mniej istotnych elementów okazało się, że na płytce znajduje się kompletny pakiet ATI Multimedia Center w wersji 7.7. Na drugiej płytce zawarto oprogramowanie CyberLink PowerDVD 4.0 XP czyli jeden z najlepszych na rynku programowych odtwarzaczy filmów w formacie DVD. Dopisek "Golden Edition" wskazuje właśnie na dołączenie tego programu. Karta X-Power dostarczona została przez dystrybutora, firmę Inter-ES i okazuje się, że występuje w dwóch wersjach różniących się właśnie tym krążkiem oraz oczywiście ceną. W związku z tym, że "złota edycja" kosztuje tylko 20 zł więcej to biorąc pod uwagę klasę tego playera warto się nią zainteresować. Oczywiście, jeśli nasz pecet jest wyposażony w odpowiedni napęd DVD. Przyjrzyjmy się samej karcie. W poprzednio testowanym X-Power R8500 pudełko zawierało OEM wyprodukowany przez Joytech'a i prawdę mówiąc nie grzeszył on jakością. Tym razem ku swojemu zdziwieniu z folii wyciągnąłem kartę produkcji Sapphire'a. Żeby było jeszcze ciekawiej to nie ten najtańszy model, ale droższy, wyposażony w komplet wyjść CRT, DVI i TV. Karta posiada pasywny układ chłodzenia (brak wentylatora) a rdzeń przykryty jest sporym, czarnym radiatorem. Zastosowano 64MB pamięci DDR SDRAM wykorzystujących kości Hynix 4ns. Taktowanie 250/200MHz. BIOS v8.000. Nietypowym dodatkiem jest zworka PAL-NTSC pozwalająca na zmianę domyślnego standardu wyjścia telewizyjnego bez wymiany BIOSa. Jak dla mnie jest to przydatne dla tych użytkowników, którzy mają na stałe podłączony telewizor a jednocześnie posiadają monitor nie działający w trybach 50Hz. Przełączenie na NTSC powoduje start obydwu wyjść w 60Hz a po wgraniu sterowników można już dowolnie zmienić standard.

Po włożeniu karty do peceta i uruchomieniu najpierw należy chwilę rozkoszować się ciszą spowodowaną brakiem wentylatora, po czym instalujemy sterowniki. Mocną stroną karty jest świetna jakość obrazu 2D generowanego na monitorze. Mogę z czystym sumieniem polecić kartę do współpracy z każdym monitorem 19" niezależnie od jego klasy. Tak dobrą ostrość osiągnąłem w "średnich" trybach (do 1280x1024@85Hz) jedynie na kartach ATI R9700 i Hercules R8500. Nawet moja ATI R8500 i Matrox Parhelia w tych trybach okazały się słabsze. O produktach konkurencji nVidia nawet nie wspominam. Kartę udało się podkręcić do wartości 280/230MHz (rdzeń/pamięć). W związku z tym, że właśnie taktowanie pamięci jest czynnikiem szczególnie dotkliwie ograniczającym wydajność to w zasadzie podkręcanie niewiele wnosi. Wyjście telewizyjne również nie rozczarowuje, choć wydaje mi się, że ATI R9700 ma jednak większą intensywność kolorów. Pozwoliłem sobie również sprawdzić obraz na drugim wyjściu monitorowym po zastosowaniu dołączonej przejściówki. Było tylko minimalnie gorzej niż na głównym wyjściu i o klasę lepiej niż w kartach R8500 (zewnętrzny Ramdac). Karta jest dostępna w sprzedaży detalicznej Inter-ES (z możliwością wysyłki za pobraniem) za 380 zł (wersja bez PowerDVD ok. 360 zł) i objęta została 24-mięsięczną gwarancją.





Super Cyclotron IX: Radeon 9000Pro 64MB TV-out DVI (SuperGrace Retail)

  

  

  
Aby powiększyć zdjęcia kliknij!

Z firmy ABCData przyjechał SuperGrace w wersji Pro. Smętna, azjatycka kolorystyka dużego pudełka i równie uboga zawartość. Oprócz karty znajdziemy w środku przejściówkę Composite, kabelek Composite i dwa CD. Pierwszy zawiera sterowniki (WinXP v6102) oraz HydraVision. Na drugim umieszczono zestaw oprogramowania InterVideo: WinDVD v3.1, WinCoder v1.5, WinProducer v1.0SE. Niestety są to wersje już nieźle trącające myszką i dodatkowo mocno okrojone wersją OEM. Sama karta sprawia znacznie korzystniejsze wrażenie. Duży, montowany na kołkach radiator oraz niewielki zintegrowany wentylator. 64MB dobrych pamięci DDR Hynix 3.3ns. Taktowanie 275/275MHz. Bardziej rozbudowany moduł stabilizatora. BIOS v8.000.

Nadszedł czas na próby bojowe. Jako, że wcześniejsze karty tego producenta zawierające układ R8500 nie należały do czołówki jakościowej wśród klonów to ciekawiło mnie czy podobnie niekorzystne wrażenie będę miał po testach R9000Pro. Pierwszą zmianą na lepsze, jaką mogłem usłyszeć był nowy model wentylatora. Znacząco mniej denerwujący, choć do pełni szczęścia jeszcze mu trochę brakuje. Zdecydowanie mniejszy poziom hałasu, ale niestety do odgłosu, który się z niego wydobywa wkradł się dosyć nieprzyjemny wysoki, świdrujący ton. Przyzwoitą klasę udowodnił natomiast sam radiator, bo po odkręceniu i wymontowaniu z niego wentylatora karta działała stabilnie, choć dla spokoju sumienia należałoby pewnie trochę zmniejszyć taktowanie samego rdzenia. Jakość obrazu 2D mogę określić jako akceptowalny. Po krótkiej adaptacji pozostałem na trybie 1152x864@85Hz. Mimo tego, że do poprzednio testowanego Szafira jest spora różnica to jednak wydaje mi się, że obraz jest lepszy niż w starszych modelach SuperGrace. Generalnie do tańszych 19-stek można go użyć bez szkody dla oczu. Nie powinien być to jednak podstawowy plus, dla którego kupuje się tą kartę, bo wśród produktów nVidia można znaleźć karty dysponujące tą samą klasą wyjścia monitorowego. Wyjście telewizyjne działało podobnie jak u Szafira. Brak przeciwwskazań. Warto jednak zwrócić uwagę, że karta domyślnie odpala NTSC i w sterowniku należy wybrać odpowiedni dla naszego telewizora standard PAL. Kartę udało się podkręcić do wartości 280/300MHz (rdzeń/pamięć). Biorąc pod uwagę domyślne taktowanie nie jest to specjalny wyczyn. Cyclotron'a można spotkać w sklepach za ok. 500 zł a dystrybutor daje na niego 24-miesiące gwarancji.





Mint: Radeon 9000Pro 64MB VIVO DVI (HIS OEM)

  

  


Aby powiększyć zdjęcia kliknij!

Karta została dostarczona przez firmę MiNt. Klasyczne, małe, uniwersalne pudełko Minta. Zerowy magnetyzm dla oczu. W środku oprócz karty znajdziemy: 3 CD, niewielką instrukcję, przejściówkę DVI->CRT, rozgałęzienie VIVO (wejścia i wyjścia S-Video oraz Composite) oraz kabelek Composite. Pierwszy CD zawiera sterowniki (WinXP v6094 z maja br.) oraz HydraVision. Na drugim znajdziemy CyberLink PowerDVD XP v4.0 do odtwarzania filmów w tym formacie. Na trzecim mamy typowy dodatek dla kart VIVO w postaci oprogramowania edycyjnego CyberLink PowerDirector v2.1 VE. Instrukcja jest bardzo uboga, ale przynajmniej "jest" i znajdziemy w niej również kilka informacji w rodzimym języku. Sama karta jest dosyć ciekawie skonstruowana, bo moduł wejścia-wyjścia opiera się na układzie ATI Rage Theater, który wlutowano w spory dodatkowy kawałek laminatu przyczepiony do "głównej" płytki specjalnym złączem. Oczywiście nie trzeba specjalnego obycia z klonami ATI, aby rozpoznać produkt koreańskiej firmy Hightech Information Systems (HIS). Chłodzenie nie sprawia zbyt dobrego wrażenia. Niewielki, dosyć luźno osadzony radiatorek na kołkach ze zintegrowanym wentylatorem. Pamięci takie same jak w przypadku SuperGrace, czyli Hynix DDR 3.3ns. Taktowanie 275/275MHz (rdzeń/pamięć).

Po zainstalowaniu i odpaleniu karty okazuje się, że wentylator HIS'a po raz kolejny rozczarowuje. Jest ciut głośniejszy od SuperGrace i dawkuje uszom równie nieprzyjemne tony. Nie rozumiem działania producentów R9000 w kwestii chłodzenia, bo przecież jedną z zalet tych układów jest możliwość zastosowania chłodzenia pasywnego. Wystarczy odpowiedni radiator. Obraz 2D jest klasycznie dla HIS'a bardzo dobry. Trochę gorszy od rewelacyjnego Szafira, ale znacznie lepszy niż SuperGrace. Każda 19-stka powinna poczuć się zadowolona po podłączeniu do tej karty. Wyjście telewizyjne natomiast działało trochę słabiej niż na pozostałych kartach, choć na pewno nie odrzucało jakością. Nie miałem też problemów z uruchomieniem wejścia wizyjnego, choć pewnie dla mniej zorientowanych użytkowników ATI VIVO problemy mogą się piętrzyć, bo trzeba czasem zastosować dosyć dziwaczne "chwyty". Napiszę w skrócie jak to wygląda dla WinXP. Instalujemy sterowniki (v6166) graficzne oraz sterowniki VIVO (ATI WDM v6125v5). Oczywiście jak najnowsze. Po zresetowaniu pojawia się w systemie urządzenie wejściowe umożliwiające capture do trybu 352x288. Instaluję wtedy oprogramowanie ATI MMC (w sam raz pod ręką miałem v7.6) w dowolnej opcji (wyłączyłem wszystkie checkbox'y). Po resecie możliwości capture rozrastają się do 720x576 i można odinstalować ATI MMC (sama instalacja pomaga). Do łapania ramek można użyć niemal dowolnego softu, ale należy pamiętać o tym, że np. słynny VirtualDub nie udostępnia okienka do zmiany standardu z domyślnego NTSC na PAL. Jeśli chcemy koniecznie używać tego programu to najpierw musimy użyć innego, kompatybilnego z ATI oprogramowania (np. załączony PowerDirector lub polecany iuVCR) aby zmienić domyślny standard (system "pamięta" zmianę aż do restartu) i dopiero wtedy użyć VirtualDub'a. Kartę udało się podkręcić do wartości 290/310MHz. Można ją kupić w sklepie wysyłkowym Mint'a za 600 zł a gwarancja obejmuje okres 24-miesięcy.





Konsumpcja

Po obejrzeniu "towaru" przyszedł czas, aby przekonać się, co jest on naprawdę warty. Najciekawsze są oczywiście bezpośrednie porównania, więc przygotowałem zestaw kart, które w istotny sposób nie różnią się ceną od Radeonów 9000 i 9000 Pro. Konkurencję nVidia reprezentowały dwie karty, znanej z jakości firmy Gainward. Jednym z nich jest wciąż dostępny w sprzedaży, weteran porównań GeForce3 Ti200 w bogatszej wersji VIVO natomiast drugą najwydajniejsza mutacja MX'a na pamięciach BGA, czyli GeForce4MX 460. Za udostępnienie kart dziękujemy niezawodnej w takich wypadkach firmie Multimedia Vision, dystrybutorowi Gainwarda. Spróbuję również za ich pomocą, poprzez zmianę taktowania zasymulować działanie układów GF4MX440 oraz GF3Ti500 (oczywiście zdaję sobie sprawę z różnic timingów pamięci). W sklepach wciąż dostępne są karty Radeon 8500, więc naturalne jest, że i one będą próbować swoich sił w tym zestawieniu. Również dla nich postaram się zrobić mutację zegarów.

Podstawą do porównania możliwości kart były testy przeprowadzone na systemie Pentium4 2.4GHz 512MB PC800 oraz Windows XP. Tak mocna platforma nie jest oczywiście potrzebna, aby cieszyć się płynną obsługą nowych gier, ale im jest ona wydajniejsza tym łatwiej z wyników testów wyciągać wnioski dotyczące różnic wydajności samych kart. Nie widzę potrzeby robienia porównań na słabszym sprzęcie, bo w zasadzie nic konkretnego to nie daje w kwestii samych kart. Odpowiednio silny procesor potrzebują gry, a nie karty graficzne 3D wyposażone w tryb "pure hardware" (wbrew niektórym obiegowym teoriom). Aktualne, najbardziej w tym względzie wymagające gry potrzebują do płynnego działania 1.2-1.4GHz (na szczęście są to nieliczne przypadki). Jeśli jesteśmy posiadaczami słabszych platform to należy się liczyć z tym, że niektóre gry nie będą działały tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Im słabszy procesor tym będzie ich więcej. Nie stanowi to jednak bariery dla samej karty. Przez porównywanie średnich ilości fps na zbyt łatwych do przełknięcia dla nowych kart testach niektórzy wykuli ambitne teorie zwane potocznie skalowaniem kart z procesorem. Jak dla mnie jest to głównie skalowanie samych wyników i odpowiada jedynie częściowo realnym odczuciom grającego. Dlatego właśnie osobiście nie widzę sensu robienia takich porównań. Może kiedyś znajdę czas na napisanie specjalnego artykułu poświęconego tym zagadnieniem gdzie podstawą objaśnienia tematu będą kompletne wykresy wartości chwilowych fps przejścia demka testowego dla kart i procesorów z różnych klas wydajnościowych a nie tylko zaciemniające obraz wartości średnie. Tyle tytułem wstępu.

Gary z różnoraką strawą podgrzane, więc zapraszamy karty do stołu. Wyżerkę zaczyna "spaczowany" Unreal Tournament 2003 Demo. Najnowszy zakalec od Epic'a. Shadery i inne pikantne sosy. Podobnie jak w poprzedniej recenzji używam skryptów fly-by z Antalusa przygotowanych przez HardOCP.

Niezła masakra. Na szczęście to tylko liczby, bo użyłem spec ustawień testowych, które zmusiły karty do ponadnormatywnego wysiłku. Na "normalnych" ustawieniach tak źle nie jest. Tym nie mniej testuję karty a nie gry, więc przygotowałem im taki właśnie pasztecik. Wśród zestawu kart na wyróżnienie zasługuje GF3Ti500, który pożarł przeciwników oraz obydwa MXy, które działały fatalnie i do tego nie odpalały efektów Pixel Shadera. Radeony 9000 gdzieś w środku stawki. W zasadzie nie ma się, czego wstydzić. Skopały konkurencję i wyświetliły ładny obraz. Warto zwrócić uwagę, że w tym porównaniu Radeon 8500LE wcale nie wypadł lepiej od tańszej "braci". Niesamowite jest też wzmocnienie GF3 przy zwiększeniu taktowania.

Tym razem zaawansowana gra OpenGL w postaci półmiska z Jedi Knight II. Demko testowe o beznadziejnej nazwie JK2FFA. To właśnie jedna z tych fatalnie napisanych gier gdzie poziom minimalnych fps potrafi miejscami zejść poniżej 25 fps, jeśli nie zapewnimy systemowi procesora rzędu 1.2GHz. Niezależnie od karty. Niestety wyniki średnie testów na słabszych maszynkach nie wskazują na taką masakrę.

Jak widać gra nie sprawiła specjalnych problemów wszystkim kartom. W wyższym trybie odskakuje Radeon 8500. Najsłabiej o dziwo wypada GF3. R9000 i MXy chodzą podobnie.

Zagryziemy teraz Aquanox'em. Kolejna trudna do przełknięcia potrawa. Gra wykorzystująca Direct3D 8.0. Godnym polecenia pieprzykiem jest efekt wybuchów, na których rozłożyła się niejedna karta.

Znowu Radeony "górą". MX'y nie są w stanie dotrzymać kroku "dziewiątkom". Niestety wyniki dobrze świadczą o zachowaniu gry. Na najsłabszych kartach trzeba zrezygnować z niektórych ustawień, aby odzyskać płynność.

Czas na popularny Return to Castle Wolfenstein. W zasadzie obecne karty nie mają problemów ze odpowiednim wsparciem.

Na wszystkich kartach gra się podobnie. W 1600x1200 jak widać kilka kart dostaje małej zadyszki. Kolejne punkty dla R9000. MXy muszą uznać wyższość nowych konkurentów. Po prawdzie to jednak jedynie zwycięstwo punktowe, bo realnie nie widzę specjalnych różnic.

Wracamy do Direct3D. Max Payne. Nienajnowszy, ale wciąż budzący respekt. Test oparty na specjalnym demie. Wyniki mniej więcej odpowiadają możliwościom kart, ale nie należy z nich wyciągać wniosków, co do realnych fps w czasie gry.

W zasadzie zbliżony poziom konkurentów. Po raz kolejny warto zwrócić uwagę na niewielkie różnice do starszych Radeonów.

W końcu potrawa OpenGL, która nawet zapachem nie przypomina żadnego z Quake'ów. Rodzynek. Serious Sam.

Znowu R9000 lepszy od bezpośredniego konkurenta. Fakt, że to wszystko są różnice mało spektakularne i nie wiem czy ktoś byłby w stanie to wyczuć w czasie gry.

Giants Citizen Kabuto. Emerytowany kiler układów graficznych.

W najwyższych trybach GF3 wyraźnie odskakuje od stawki. Reszta podobnie. Znowu nie można napisać o przewadze R8500 nad R9000.

To już w zasadzie relikt minionej epoki. Quake3 Arena. Obowiązkowy test, który w końcu powinien ustąpić miejsca nowszym. Może nie tym razem. Proste demo testowe.

Wyniki stawiają wyżej starsze karty, ale realnie specjalnie bym się tym nie przejmował.

Test, który nigdy mi nic specjalnego nie powiedział, ale robię go dla przyzwoitości i dla potomnych. Może kiedyś ktoś znajdzie sposób na interpretację wyników. Commanche 4 Demo Benchmark Test.

Spec różnic ja tu nie widzę. GF3 ma jakieś problemy z teksturami (chyba problem nowych sterowników) a MX wstydliwie przyznaje się do braku obsługi Pixel Shadera. Gra się w sumie podobnie.

To w zasadzie nie jest klasyczny test. Kiedyś udało mi się zapamiętać miejsce w Medal of Honor, które z bliżej nieznanych przyczyn sprawia problemy kartom ATI i z przyzwyczajenia sprawdzam nim również inne karty.

Dwie ciekawostki. Po pierwsze MX ma kłopoty takie same jak Radeony a po drugie R9000 radzi sobie minimalnie lepiej jak R8500.

Teraz trochę futurystki. CodeCreatures. Demko testowe wymaga posiadania karty 128MB, więc wyniki kart 64MB bardziej pokazują optymalizację transferu AGP niż ich rzeczywiste możliwości.

MX odmówił kategorycznie wykonania testu ze względu na brak zgodności z Dx8. Reszta działa podobnie. Nie dziwi brak różnic pomiędzy kartami ATI.

Z ostatniego gara wyciągnąłem "kultowy" 3DMark 2001 SE (build 330).


3DMark 2001 SE 1024x768x32 (default) (kliknij, aby powiększyć)

Chyba nie muszę komentować. Gratka dla każdego "numerologa".


3DMark 2001 SE 1600x1200x32 (kliknij, aby powiększyć)

Przejście do wyższego trybu w zasadzie nic specjalnego nie wnosi. Również nie widzę sensu komentowania.

Jeśli wyniki testów nie do końca przekonują czytelnika to nie pozostaje mi nic poza potwierdzeniem tezy, że średnio licząc Radeon 9000 jest nieco wydajniejszy od GF4MX440 a Radeon 9000 Pro od GF4MX460. Również warto zwrócić uwagę na to, że w zasadzie nie ma realnie dużej różnicy pomiędzy R9000Pro a R8500LE, choć uwidacznia się ona w szczególnych wypadkach.



Deserek

Smaczku powinny dodać efekty specjalne, serwowane przez testowane karty. Szczególnymi względami wśród konsumentów cieszą się filtrowanie anizotropowe i pełnoekranowy antyaliasing. Zobaczmy czy w przypadku kart z niższej półki możemy dodać sobie szczyptę tej przyprawy.

Najpierw kilka słów o filtrowaniu anizotropowym. W przypadku GF4MX sterownik umożliwia dla D3D tryb 2x stąd dla przypomnienia dałem "gwiazdkę" przy nazwie karty. Niewielki spadek wydajności tych kart przy odpaleniu tego efektu wiąże się niestety również z podłym stopniem filtrowania i w zasadzie nie powinienem zawierać w tabeli wyników dla tych kart.


Po lewej stronie Anizo wyłączone, po prawej Anizo na Geforce3


Po lewej stronie Anizo na Radeonie 9000, prawej Anizo na GF4MX

W przypadku GF3 mamy do czynienia z odpowiednią jakością obrazu, ale z kolei następuje znaczny spadek mocy, który w Aquanox uniemożliwia płynną grę. W przypadku kart ATI mamy do czynienia w wybiórczym algorytmem, który choć ma pewne minusy (np. sample dwuliniowe) to zdecydowanie wypada najlepiej wśród testowanych kart. W przypadku tak trudnej do strawienia gry stosowanie dodatkowych ulepszaczy w zasadzie mija się z celem, ale przynajmniej można zanalizować ich wpływ na wydajność poszczególnych układów. Reasumując możemy w zasadzie użyć tylko Anizotropa i tylko w przypadku układów ATI. W przypadku nVidia tak znaczący spadek wydajności związany jest również z faktem, że w D3D układy po włączeniu filtrowania anizotropowego nie są w stanie jednocześnie przetwarzać kilku tekstur. Kolejny przykład należy do grupy OpenGL.

Sytuacja w zasadzie zbliżona do poprzedniego przykładu. Swoją drogą nie spodziewałem się, że GF4MX jest tak słaby w pełnoekranowym antyaliasingu. W przypadku Fsaa x4 najlepiej radzi sobie GF3, choć Radeony wcale nie pozostają daleko w tyle.

W przypadku UT2003 okazuje się, że najlepszy efekt osiągnąć można właśnie na R9000Pro po włączeniu filtrowania anizotropowego. Z bliżej nieznanych mi przyczyn nie mogłem natomiast wykonać na kartach ATI testów Fsaa+Anizo. Za każdym razem pod koniec testu następował restart komputera.


3DMark 2001 SE 1024x768x32
Filtrowanie Anizotropowe (kliknij, aby powiększyć)

Kolejne dwa przykłady wykorzystujące 3DMarka 2001 w zasadzie nie wnoszą nic nowego.


3DMark 2001 SE 1024x768x32
Filtrowanie Anizotropowe + Pełnoekranowy Antyaliasing (kliknij, aby powiększyć)

Analizę wyników pozostawiam czytelnikowi.

Po tej sporej dawce liczb spróbuje zebrać własne odczucia w kilka bardziej wyrazistych tez. W przypadku nowych Radeonów możemy z powodzeniem stosować filtrowanie anizotropowe niezależnie od wymagań stawianych przez grę. W przypadku mniej obciążających aplikacji nie ma również problemu z FSAA x2. Niezależnie od użytego efektu osiągnięte wyniki są lepsze niż w przypadku konkurencyjnych układów GF4MX. Po raz kolejny R9000Pro udowodnił, że posiada możliwości zbliżone do R8500LE.



Rachunek

Spośród testowanych kart Radeon 9000/9000 Pro nie mam wątpliwości, że wszystkie zasługują na przyznanie znaków jakości, bo pomimo konkretnych większych lub mniejszych wad i zalet nie jestem w stanie żadnego z nich zdecydowanie odradzić z powodu nieakceptowanego poziomu jakości czy stabilności działania.

TwojePC - Jakość i dobra cena! X-Power: Radeon 9000 64MB TV-out DVI (Sapphire OEM)

Doskonała jakość za świetną cenę. Do tego komplet wyjść i możliwość pracy dwumonitorowej. Trudno będzie znaleźć lepszą propozycję w zakresie do 400 zł. Jedyną realną wadą jest brak przejściówki Composite.


TwojePC - Jakość! Super Cyclotron IX: Radeon 9000Pro 64MB TV-out DVI (SuperGrace Retail)

Największą wadą jest nieco słabszy obraz niż w pozostałych, testowanych R9000. Poza tym niezłe chłodzenie i wydajne pamięci. Karta nie powinna rozczarować nabywcę, choć mam wrażenie, że za tą cenę można znaleźć lepsze propozycje wśród wersji Pro.


TwojePC - Jakość! Mint: Radeon 9000Pro 64MB VIVO DVI (HIS OEM)

Gros wątpliwości budzi układ chłodzenia tym nie mniej robi to, co do niego należy. Podstawową zaletą karty jest oczywiście wejście wizyjne. Jeśli go nie potrzebujemy to nie widzę specjalnego sensu płacenia za niego. Oprócz tego do plusów można zaliczyć wydajne pamięci, dobrą jakość obrazu i kompletne wyposażenie. Minimalnie słabiej wypada jedynie wyjście telewizyjne.


Spośród tych trzech przetestowanych kart chciałbym szczególną uwagę zwrócić na X-Power Radeon 9000 (Sapphire OEM). Doskonały stosunek jakości do ceny. Świetna karta dla mniej zasobnych w gotówkę graczy lub tych użytkowników, którzy traktują gry bardziej pobłażliwie natomiast chcą za niewielką cenę zapewnić przyzwoity poziom obrazu gwarantujący pełne wykorzystanie zalet swojego monitora czy konfiguracji dualnych. Jak dla mnie jest to karta od której powinna zaczynać się każda budżetowa konfiguracja multimedialna. Mam nadzieję, że X-Power szerzej rozwinie współpracę z Sapphire Technology bo jest to aktualnie jeden z lepszych producentów kart z układami ATI.

Nie ukrywam, że nowe karty Radeon 9000 i Radeon 9000 Pro bardzo mi się spodobały. W przypadku tańszej wersji taktowanej 250/200MHz w zasadzie trudno znaleźć na rynku coś, co mogłoby być lepszą propozycją do 400 zł. Nieco więcej wątpliwości nasuwa analiza możliwości wersji Pro. Wprawdzie odpowiadający cenowo układ GF4MX460 jest moim zdaniem mniej interesującą propozycją, ale z kolei za ok. 550 zł można kupić dobrze podkręcające się wersje GF3Ti200 oraz wciąż jeszcze dostępne układy Radeon 8500LE. Wprawdzie w wielu przypadkach Radeon 9000 Pro nie ustępuje w wydajności swojemu poprzednikowi to jednak niektóre gry lepiej wykorzystają architekturę Radeona 8500. Przeznaczając wyższą kwotę pieniędzy osobiście raczej starałbym się kupić starszy układ ATI.


  Sprzęt do testów dostarczyły firmy:

INTER-ES      INTER-ES

ABC Data Actebis      ABC Data Actebis

MINT      MINT

Multimedia Vision      Multimedia Vision