Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
RECENZJE | Tanio i dobrze? Test projektorów Benq i Sanyo
    

 

Tanio i dobrze? Test projektorów Benq i Sanyo


 Autor: NimnuL | Data: 09/08/07

Tanio i dobrze? Test projektorów Benq i SanyoO projektorach multimedialnych pisałem już wielokrotnie na łamach naszego serwisu, począwszy od tanich i prostych modeli, a na górnej półce sprzętu skończywszy. W niniejszym artykule przedstawię Wam dwa nowe modele. Pierwszym z nich jest BenQ W500 - niedrogi projektor mający rozdzielczość obrazu 720p, przeznaczony do kina domowego. Drugi to dużo tańszy i prostszy Sanyo PLC-XW55 skonstruowany z myślą o zastosowaniach biznesowych i nauce. Jak oba te projektory poradzą sobie z powierzonymi im zadaniami? Sprawdźmy.
     

Wzornictwo BenQ W500

Już tradycyjnie na początku recenzji przeanalizujemy wizualną stronę sprzętu o jakim będzie mowa w tym artykule.


(kliknij, aby powiększyć)

BenQ swój produkt zaopatrzył w podstawowe elementy począwszy od dwóch typów przewodów zasilających, pilota wraz z kompletem baterii oraz instrukcji obsługi, a na przewodzie component skończywszy. Jedynie ostatni element wyróżnia wyposażenie tego projektora spośród konkurencji.


(kliknij, aby powiększyć)

Pilot, którym przyjdzie nam sterować funkcjami sprzętu, jest sporych rozmiarów. Przyciski są aktywnie podświetlane bursztynowym kolorem przez 10 sekund, co znacząco ułatwi nawigację w ciemnościach. Pomimo prostej linii obudowy pilot leży w dłoni bardzo dobrze, a sensowne rozmieszczenie guzików dodatkowo usprawnia nawigację. Jakość wykonania nie budzi żadnych zastrzeżeń, a materiały użyte do jego budowy są bardzo wysokiej jakości.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Wzornictwo W500 zdecydowanie wyróżnia go spośród konkurencji. Nie sposób odmówić mu nowoczesnego oraz eleganckiego wyglądu. Projektantom udało się uzyskać wizualną lekkość sprzętu, a to z pewnością dla wielu osób nie będzie obojętne. Na przedzie umieszczono kratkę wentylacyjną, czujnik IR, obiektyw oraz joystck sterujący jego położeniem.


(kliknij, aby powiększyć)

Właśnie temu ostatniemu elementowi warto poświęcić nieco więcej uwagi. Otóż klasyczne rozwiązanie regulujące przesunięcie obiektywu (funkcja Lens Shift) oparte jest na dwóch pokrętłach. Inżynierowie z BenQ zamiast nich zastosowali niewielki joystick. Czy jest to lepsze rozwiązanie? Według mnie nie, ponieważ nie daje aż tak dużej precyzji jak pokrętła. Zapewnia to jednak większą szybkość i łatwość manipulacji. Joystick lepiej też prezentuje się od strony wizualnej. Maksymalne przesunięcie obrazu to około 40% w poziomie i około 80% w pionie. Jeśli to jednak nie wystarczy, do dyspozycji mamy programową korekcje geometrii w pionie.

Na obiektywie znajdują się również dwa metalowe pierścienie - jeden sterujący ogniskową, drugi ostrością.


(kliknij, aby powiększyć)

Na bocznych ściankach umieszczono tylko kratki wentylacyjne.


(kliknij, aby powiększyć)

Na górnej ściance zamontowany został niewielki panel z kilkoma diodami oraz przyciskami, dzięki którym będziemy mogli sterować wszystkimi funkcjami projektora.


(kliknij, aby powiększyć)

Z tyłu zainstalowano panel z gniazdami dla sygnału wizyjnego począwszy od HDMI, d-Sub, composite video i S-Video, a na dwóch zestawach wejść component skończywszy. Nie zabrakło także wyjścia trigger, gniazda KensingtonLock, dwóch portów serwisowych (RS232 oraz mini USB), jak również czujnika IR oraz gniazda zasilania sieciowego.

Projektor jest w stanie obsłużyć rozdzielczości od 640x400 do 1980x1080 włącznie, a także sygnał video: NTSC, PAL, SECAM, EDTV, HDTV (480i, 480p, 576i, 576p, 720i, 720p, 1080i, 1080p).


(kliknij, aby powiększyć)

Pod spodem znajdują się dwie wykręcane nóżki, klapka zabezpieczająca dostęp do lampy, kratka wentylacyjna z wymiennymi filtrami powietrza oraz otwory umożliwiające podwieszenie projektora pod sufitem.


(kliknij, aby powiększyć)

Wykręcane stopki pozwalają unieść przód projektora o około 2cm co w połączeniu z przesuwaniem obiektywu powinno dać wystarczającą elastyczność pozycjonowania wyświetlanego obrazu.

Jakość materiałów użytych do budowy BenQ W500 jest bardzo wysoka, a solidność konstrukcji w mojej opinii przewyższa nawet czterokrotnie droższego Epson TW-1000. Obudowa w żadnym miejscu nie skrzypi i nie ugina się, natomiast metalowe przyciski i pierścienie na obiektywie jeszcze bardziej poprawiają i tak już dobre wrażenie wysokiej jakości.



Wzornictwo Sanyo PLC-XW55

Standardowym wyposażeniem projektora Sanyo jest pilot zdalnego sterowania wraz z kompletem baterii, przewód zasilający oraz VGA, a także instrukcja obsługi na krążku CD.


(kliknij, aby powiększyć)

Konstrukcja pilota jest bardzo prosta. Niewielka, kanciasta obudowa raczej przeciętnie leży w dłoni, natomiast rozmieszczenie przycisków nie jest nazbyt intuicyjne. Sporo czasu minęło zanim przyzwyczaiłem się do sterowania, a i wtedy nie szkło mi to zbyt sprawnie.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Projektor Sanyo pod względem wyglądu jest bardzo spartański. Na przedzie nie znajdziemy nic prócz obiektywu, czujnika IR oraz kratki wentylacyjnej. Obiektyw chroniony jest zasuwaną, półprzeźroczystą osłoną. Nad obiektywem umieszczono natomiast pokrętło do regulacji ostrości. Niestety dostęp do niego jest wyraźnie ograniczony. Projektora nie wyposażono w funkcję Lens Shift ani zoom, co znacząco utrudni właściwe dostosowanie obrazu do ekranu. Odchylenie obiektywu jest tu stałe, w stosunku 6:1 (góra/dół).


(kliknij, aby powiększyć)

Przód projektora można unieść o około 3cm natomiast do wyregulowania powstałych na skutek tego zniekształceń trapezoidalnych w pionie posłuży programowa korekcja w zakresie +/- 20 stopni.


(kliknij, aby powiększyć)

Po bokach rozmieszczono kratki wentylacyjne, nic więcej.


(kliknij, aby powiększyć)

Na górnej ściance znajdziemy zestaw trzech diod sygnalizacyjnych oraz kilku przycisków umożliwiających sterowanie funkcjami projektora.


(kliknij, aby powiększyć)

Tradycyjnie na tyle umieszczony jest panel z zestawem gniazd sygnałowych, w skład których wchodzi wyjście i wejście d-Sub (RGB, SVideo, Component), kompozytowe Video, wejście i wyjście jack oraz wejście RCA dla audio. Jest tu także gniazdo KensingtonLock, zasilania sieciowego oraz port serwisowy. Dodatkowo niemal połowę powierzchni tylnej ścianki zajmuje wylot wentylacyjny.


(kliknij, aby powiększyć)

Pod spodem projektora znajdziemy klapkę zamykającą komorę z lampą oraz otwory umożliwiające podwieszenie sprzętu pod sufitem. Wloty wentylacyjne umieszczone z przodu i z tyłu chronione są wymiennymi filtrami powietrza.

Jakości wykonania Sanyo PLC-XW55, podobnie jak w przypadku BenQ nie można niczego złego zarzucić. Obudowa jest solidna i sztywna, podobnie jak użyte do budowy materiały.



Sprawy techniczne

Skoro zapoznaliśmy się z wizualną stroną omawianego sprzętu, warto rzucić okiem na ich techniczne aspekty.

(1) - Żywotność lampy ściśle zależy od trybu jej pracy.
(2) - W obu modelach najniższy poziom hałasu uzyskiwany jest w trybie ekonomicznym lampy. W trybie normalnym hałas w BenQ zwiększa się do 32dB. Producent Sanyo nie podaje wartości dla tego trybu.

Już powyższa tabela pokazuje, że oba projektory należą do całkowicie różnych segmentów sprzętu. Z tego też powodu nie może być mowy o bezpośrednim ich porównaniu. Model W500 jest znacznie bardziej rozbudowanym projektorem od produktu Sanyo. Ma większą rozdzielczość matrycy, wyższy współczynnik kontrastu oraz zmiennoogniskowy obiektyw z funkcją Lens Shift. To wszystko z całą pewnością złoży się na to, że W500 znacznie lepiej poradzi sobie z wyświetlaniem filmów.

Warto również zwrócić uwagę na niewielkie rozmiary BenQ. To projektor należący do tej samej klasy jak testowane niedawno Epson TW700 i Sanyo Z5, jest od nich jednak o ponad 1kg lżejszy i o kilka cm węższy. W szczególności bardziej kompaktowe rozmiary (również wizualne) mają duże znaczenie gdy sprzęt będzie postawiony w pokoju.

Zastosowania biznesowe (np. prezentacje) są znacznie mniej wymagające, z tego też powodu urządzenia przeznaczone dla tego segmentu są prostsze. W rezultacie rozdzielczość obrazu XW55 jest niewielka, a proporcje boków wynoszą 4:3. Niski jest tu też współczynnik kontrastu, w zamian jasność wynosi aż 2000ANSI lumenów.

Ciekawostką jest natomiast fakt, że wszystkie produkowane dotąd projektory BenQ wyposażone były w przetwornik obrazu DLP. Model W500 jest więc pierwszym projektorem z wbudowaną technologią 3LCD. Niestety jak dotąd nie udało mi się ustalić przyczyn tej zmiany. Więcej o różnicach pomiędzy obiema technologiami przeczytacie tutaj.



Oprogramowanie - BenQ W500


(kliknij, aby powiększyć)

Menu w BenQ W500 dostępne jest m.in. w języku polskim co z pewnością ucieszy wielu użytkowników. Czytelność i łatwość dostępu do poszczególnych opcji to także spore zalety. Do dyspozycji jest sześć zakładek, w których pogrupowano wszelkie możliwe ustawienia począwszy od podstawowych opcji dotyczących wyświetlania (kolory, kontrast, jasność itd.), a na zaawansowanych ustawieniach jak automatyczna przysłona, zarządzanie kolorami czy poziom czerni skończywszy.


(kliknij, aby powiększyć)

Do dyspozycji mamy dwa poziomy czerni: 0IRE oraz 7,5IRE.


(kliknij, aby powiększyć)

Jaśniejszy tryb pracy lampy jest przydatny głównie wtedy gdy pomieszczenie nie jest całkowicie zaciemnione.


(kliknij, aby powiększyć)

Do wyboru są cztery zdefiniowane profile kolorów oraz trzy miejsca w pamięci na własne ustawienia.



Oprogramowanie - Sanyo PLC-XW55


(kliknij, aby powiększyć)

Menu w Sanyo jest proste i jednocześnie wyjątkowo nieczytelne. Wyświetla się w lewym górnym rogu ekranu i oparte jest na małych, kolorowych ikonach. Wszystkie ustawienia pogrupowano w siedmiu zakładkach. Ustawimy tutaj podstawowy zestaw opcji dotyczących obrazu, sposobu wyświetlania, temperatury kolorów, trybu kolorystycznego i pracy lampy itd.


(kliknij, aby powiększyć)

Moc lampy w XW55 można regulować w trzech stopniach: normalna (najjaśniejsza), automatyczna (adaptacyjna) oraz ekonomiczna (najciemniejsza).


(kliknij, aby powiększyć)

W projektorze zapisano cztery zdefiniowane profile obrazu, natomiast do dyspozycji są jeszcze cztery dodatkowe ustawienia użytkownika.



Procedura testowa

Projektory podłączane były do karty graficznej ATi Radeon X300 przewodem VGA, a także do odtwarzacza DVD Denon DVD-1920 przewodem HDMI. Obraz rzutowany był na ekran Avers Altus 15 (biały, matowy).

Syntetyczny test przeprowadziłem na podstawie programu Nokia Monitor Test, który wyświetlany był w rozdzielczości natywnej projektora. Dodatkowo jakość obrazu oceniałem na podstawie zdjęć, filmów 720p, DVD oraz gier komputerowych. Test przebiegał po uprzednim skalibrowaniu obrazu oraz kilkunastominutowym rozgrzaniu sprzętu.

Proces kalibracji przeprowadziłem na podstawowym poziomie. Do zastosowanego ekranu i poziomu zaciemnienia pokoju dostosowałem najlepszy możliwy poziom bieli, czerni, nasycenia kolorów i ostrości. W tym celu skorzystałem ze stosownej aplikacji Digital Video Essentials.

Więcej informacji na temat kalibracji znajdziecie poniżej: Przypominam jednocześnie, że wszelkie zdjęcia ekranu znacząco odbiegają od tego co zobaczymy w rzeczywistości. Wynika to z tego, że każdy z Nas korzysta z innego monitora i karty graficznej. Różne są ustawienia obrazu (jasność, kontrast, temperatura kolorów czy ich nasycenie) co w połączeniu z fizycznymi możliwościami wyświetlania (rodzaj matrycy) sprawia, że u każdego obraz wyświetlany jest nieco inaczej. Do tego dochodzi to, jak aparat rejestruje obraz (jego rozpiętość tonalną i postrzeganie kolorów). W rezultacie zdjęcie przedstawia przetworzony (przez co przekłamany) obraz stanu faktycznego.



W praktyce

Na początek przedstawię Wam przykład tego jaki obraz wyświetlany jest przez projektor BenQ W500.


(kliknij, aby powiększyć)

Nasycenie kolorów jest bardzo dobre. Barwy są żywe, głębokie i wyglądające naturalnie. O idealnej czerni nie może być tutaj mowy, jednak w przybliżeniu można mówić o kolorze czarnym, a nie szarym. Rezultat bardzo przypomina ten uzyskiwany przez Epson TW700 lub Sanyo Z5.

Jasność maksymalna wynosząca 1100ANSI lumenów jest w zupełności wystarczająca do komfortowej projekcji w pomieszczeniach okrytych półmrokiem, natomiast w całkowicie zaciemnionych pokojach z powodzeniem można skorzystać z ekonomicznego trybu lampy. Obraz wyświetlany jest równomiernie bez zauważalnych ciemniejszych bądź jaśniejszych fragmentów.

W projektorze BenQ zaimplementowano funkcję automatycznej przysłony, która może działać w dwóch trybach: włączony lub wyłączony. Jej uaktywnienie pozwala na uzyskanie kontrastu na poziomie 5000:1. Mechanizm przysłony działa idealnie cicho i stosunkowo szybko w skutek czego czasami przy naprzemiennie (jasne-ciemne) zmieniających się scenach można zauważyć efekt pompowania obrazu. Nie zakłóca to jednak w istotny sposób seansu. Rozpiętość tonalna obrazu jest spora, dzięki czemu szczegóły w światłach i cieniach są dobrze widoczne.

Zainstalowany w W500 obiektyw jest bardzo dobrej jakości. Ostrość obrazu jest na wysokim poziomie niezależnie od przesunięcia optyki i użytej ogniskowej. Nie zaobserwowałem również występowania aberracji chromatycznych.

Według mnie do pełni szczęścia brakuje jedynie większego "zoomu" obiektywu, choćby 1,5x. Dało by to większe możliwości manipulacji obrazem. Przypomnę, że obiektywy konkurencji (np. Sanyo Z5 i Epson TW700) mają zoom wynoszący aż 2x.

Nie ma się co oszukiwać. Sanyo XW55 nie najlepiej nadaje się do wyświetlania filmów.


(kliknij, aby powiększyć)

I nie mam tu na myśli stosunkowo niskiej rozdzielczości, bo ona całkowicie wystarczy do wyświetlania filmów DVD lub DivX. Nasycenie obrazu kolorami pozostawia nieco do życzenia. Szybko odczujemy niedosyt i odniesiemy wrażenie, że to co widzimy na ekranie jest nieco wypłowiałe. Także niski kontrast nie polepszają odbioru. Czerni w żaden sposób nie uświadczymy, można tu śmiało mówić zaledwie o jasnym odcieniu szarości. To w połączeniu z proporcjami boków 4:3 sprawi, że kadr panoramicznego filmu będzie otoczony dużymi, jasnymi prostokątami. Co więcej. Brak funkcji zoomu, a przede wszystkim Lens Shift są ostatnimi gwoźdźmi do trumny. Po prostu oglądanie filmów na tym projektorze nie jest komfortowe. Do czego zatem projektor Sanyo najlepiej się nadaje? Dokładnie do tego do czego został zaprojektowany, czyli do wyświetlania wszelkich prezentacji czy to w biznesie czy też edukacji.


(kliknij, aby powiększyć)


(kliknij, aby powiększyć)

Rozdzielczość XGA oraz proporcje boków 4:3 sprzyjają tym zadaniom. Jasność maksymalna wynosząca 2000ANSI lumenów umożliwia wyświetlenie czytelnego obrazu nawet w słabo zaciemnionych pomieszczeniach. Ostrość rzutowanego obrazu jest natomiast idealna na całej powierzchni ekranu. Jednakże warto zwrócić uwagę na fakt, że geometria wyświetlanego obrazu pozostawia nieco do życzenia. Górna krawędź obrazu jest wygięta w łuk. W praktyce nie mając punktu odniesienia nie jest to aż tak bardzo widoczne jak na zdjęciach.

Potwierdza się więc znana od dawna prawda głosząca, że nie ma rozwiązań w pełni uniwersalnych. Sanyo XW55 bardzo dobrze nadaje się do szeroko pojętych zastosowań biznesowych, natomiast nie ma sensu zaprzęgać go do wyświetlania filmów. Dokładnie odwrotnie sprawa wygląda w przypadku W500 od BenQ. Ten projektor znakomicie radzi sobie w kinie domowym, natomiast niższa jasność oraz proporcje boków 16:9 utrudniają zastosowanie go np. w prezentacji.

W przypadku wyświetlania gier oba projektory poradzą sobie równie dobrze, choć ze wskazaniem na BenQ. Wyższa jasność przemawia za XW55 natomiast cała reszta już za W500.



Pozostałe informacje

Zamontowany w projektorze BenQ wentylator nie oszczędzi naszych uszu. Według producenta hałas powinien kształtować się na poziomie 28dB w trybie ekonomicznym lampy oraz 32dB podczas normalnej pracy. Liczby nie wyglądają źle, jednak w praktyce okazuje się, że szum wydobywający się z wnętrza projektora jest spory i stanowczo za duży jak na model przeznaczony do kina domowego. O ile poziom hałasu w trybie ekonomicznym można zaakceptować (choć z trudem) to już wycie wentylatora przy maksymalnej jasności lampy po prostu przeszkadza podczas oglądania filmów.

Szkoda, że producent nie poświęcił więcej uwagi temu elementowi. Zastosowanie większego wentylatora i zmniejszenie jego prędkości obrotowej byłoby zbawienne. Zresztą jak pokazała praktyka projektor nie grzeje się mocno. Nawet w upalny dzień wydmuchiwane powietrze było po prostu bardzo ciepłe, a nie gorące jak z wielu innych projektorach jakie miałem okazję testować.

Sanyo XW55 jest tylko nieznacznie cichszy od W500. Producent określa poziom hałasu w trybie ekonomicznym na 25dB. Faktycznie, śmiało można powiedzieć, że projektor ten pracuje cicho. Niestety przy pełnej jasności hałas znacząco wzrasta, jednak nie jest to nazbyt istotne gdyż na sali konferencyjnej nie będzie to przeszkadzać. Wnętrze Sanyo mocno się nagrzewa co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę moc lampy wynoszącą aż 200W. Ale i to ma drugorzędne znaczenie. Problemem podczas konferencji może być natomiast wyciekanie światła z wnętrza obudowy. Otóż okazało się, że przez tylne kratki wentylacyjne doskonale widać okolice lampy. Patrząc na nie pod odpowiednim kątem można zostać nawet oślepionym. Natomiast widzowie siedzący za projektorem będą skutecznie rozpraszani, a ich uwaga odciągana od ekranu szczególnie gdy w pomieszczeniu będzie panował mrok.

Monofoiczny głośnik zamontowany w XW55 spełnia swoją rolę i nadaje się do stworzenia tła dźwiękowego podczas konferencji. Nic ponad to.

Uruchamianie BenQ W500 trwa 34 sekundy. Po tym czasie na ekranie pojawi się obraz z sygnału wejściowego. Wyłączenie projektora następuje natychmiast po naciśnięciu przycisku, jednak jeszcze przez dwie minuty wentylator chłodzi podzespoły. Pod tym względem Sanyo prezentuje się niemal identycznie. Projektor jest gotowy do pracy już po około 37s, a wyłączanie następuje od razu po naciśnięciu przycisku. Wentylator będzie chłodził wnętrze obudowy jeszcze przez 2 minuty. Na koniec porozmawiajmy o kosztach i eksploatacji.
Obaj producenci udzielają trzyletniej gwarancji na projektor, a Sanyo dodatkowo jeden rok na lampę. Gwarancja BenQ na lampę jest krótsza i wynosi 6 miesięcy. To bardzo typowe okresy gwarancyjne. Również szacowana żywotność lampy w BenQ nie wyróżnia się niczym spośród konkurencji: 2000h w trybie normalnym oraz 3000h w trybie ekonomicznym. Inaczej wygląda to w przypadku Sanyo. Tutaj czas pracy lampy oszacowano na zaledwie 1500h w trybie normalnym oraz 2000h podczas ekonomicznej eksploatacji. To bardzo mało, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że podczas prezentacji prawdopodobnie wyłącznie używać będziemy maksymalnej jasności. Koszt lampy w obu przypadkach jest podobny i wynosi około 1300zł.

Lampa to jednak wydatek, który przyjdzie po dłuższym czasie używania projektora. Wraz z projektorem warto zakupić dedykowany ekran, a ten tani nie jest. Rozpiętość cen jest ogromna i zależy od wielkości ekranu, jego typu, producenta oraz stopnia zaawansowania konstrukcji. Jednak na wydatek rzędu 1000zł należy się przygotować. Choć oczywiście szukając oszczędności można rzutować obraz np. na białą ścianę w pomieszczeniu.



Słowo na koniec

BenQ W500 jest swoistym debiutem na rynku projektorów 3LCD o rozdzielczości 720p. Trzeba jednak przyznać, że debiutem bardzo udanym.

Jest to produkt całkowicie porównywalny do Epson TW700 czy Sanyo Z5, a jednak kosztujący aż o ponad 1500zł mniej! Za cenę około 3400zł otrzymamy zatem sprzęt gwarantujący bardzo wysoką jakość obrazu, a którego jedyną poważną wadą jest zbyt głośna praca.

Sanyo PLV-XW55 to sprzęt prosty i tani, bo kosztujący nieco ponad 2200zł. Jednakże nawet w obliczu tak niskiej ceny nie jest to najlepszy możliwy zakup, kiedy weźmiemy pod uwagę jego wady. Wybór projektorów biznesowych w podobnej cenie jest przecież spory: Mitsubishi SD105U, LG DS125, Epson EMP-X3, Optoma EP709, NEC LT265 i wszystkie one wyglądają podobnie lub nawet lepiej od Sanyo - przynajmniej na papierze.