Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2020
Wtorek 17 lutego 2015 
    

Czy warto stosować zamienniki tuszy i tonerów?


Autor: Artykuł reklamowy | 12:00
(12)
Większość użytkowników drukarek i kserokopiarek uważa oryginalne materiały eksploatacyjne za stosunkowo drogie. To właśnie dla ich potrzeb swoją ofertę wciąż udoskonalają i poszerzają producenci tzw. zamienników, które są tańszymi odpowiednikami tuszy i tonerów wprowadzanych do sprzedaży najwięksi i najbardziej znani światowi wytwórcy sprzętu drukującego. Użytkownicy mają więc niełatwy wybór - cena zamiennych odpowiedników bywa niższa nawę o ponad 50% od oryginału. Czy jednak tańsze może być równie dobre? A może korzyści, jakie przynosi stosowanie oryginalnych tuszy i tonerów rekompensuje różnicę cenową względem zamiennych materiałów eksploatacyjnych?

Wady zamiennych tuszy i tonerów

Stosowanie zamienników ma tylko jedną, choć bardzo istotną zaletę - niższe koszty zakupu. Jak już zostało wyżej wspomniane, różnią się one w zależności od konkretnego modelu drukarki lub kserokopiarki, lecz w tym porównaniu zawsze wypadają znacznie korzystniej, czasem nawet o ponad 50%. Jednak okazuje się, że toner tonerowi i tusz tuszowi nierówny, a wyższa cena oryginalnych materiałów wiąże się z ich jakością i wykorzystywanymi w produkcji technologiami.

Po pierwsze, firmy produkujące urządzenia drukujące projektują je z myślą o tworzonych przez siebie rozwiązaniach technologicznych, w tym tonerach i tuszach. Cząsteczki zamienników zazwyczaj mają inną lepkość i wymiary, dlatego ich współpraca z podzespołami drukarek nie jest tak dopracowana. W przypadku często używanych urządzeń zazwyczaj nie stanowi to problemu, jednak gdy drukarka jest przez pewien czas nieużywana, zastosowane w niej zamienniki mogą powodować zaschnięcie i zablokowanie głowic drukujących lub innych elementów wewnętrznych.

Kolejną z wad zamienników względem oryginalnych tuszy i tonerów jest efektywność. Dane techniczne, poparte doświadczeniami użytkowników wskazują, że mimo podobnej pojemności, przy tym samym stopniu zaczernienia tonery oryginalne pozwalają wydrukować więcej stron przed wyczerpaniem kartridża.

Zamienne tonery nie zawsze są fabrycznie nowymi materiałami eksploatacyjnymi - często są to oryginały po regeneracji przeprowadzonej przez odpowiednią firmę. Może to oznaczać, ze obecny w nich bęben jest już zużyty, a przez to z każdą kolejną stroną jakość druku może się pogarszać. Większe jest także ryzyko natrafienia na wadliwy egzemplarz, który już od samego początku spowoduje wyraźnie obniżoną jakość wydruku (dla niektórych modeli niższa jakość druku względem tonerów i tuszy oryginalnych jest wręcz normą). Bywa, że firmy produkujące zamienniki mają znacznie mniej rygorystyczną kontrolę jakości, co skutkuje znaczna ilością wadliwych wkładów dostępnych na rynku. Trzeba zaś pamiętać, że niektóre wady mogą skutkować nawet awarią drukarki.

Problem stanowi także gwarancja na drukarkę lub kserokopiarkę, która w wielu przypadkach przestaje być uznawana, gdy wykorzystuje się nieoryginalne wkłady z tuszem lub barwnym proszkiem. Jest to skutek badań statystycznych, które wskazują, że drukarki, w których wykorzystuje się zamienne materiały eksploatacyjne, ulegają awariom częściej, niż te, w których stosowano wkłady markowe.

Ostatnią z niedogodności jest to, że używanie zamienników oznacza rezygnację z wszystkich tych rozwiązań technologicznych, które firmy opracowują na rzecz ekologii oraz komfortu i zdrowia użytkowników. Trzeba bowiem pamiętać, że tonery wykonuje się z drobniutkiego proszku, który może unosić się w powietrzu i wraz z nim trafiać do układu oddechowego osób znajdujących się w pobliżu drukarki.

Podsumowując, używanie zamiennych materiałów eksploatacyjnych wiąże się z pewnymi niedogodnościami oraz ryzykiem, którego użytkownik urządzenia musi być świadomy. Z tego powodu, mogą być one lepszym wyborem dla tych, którzy oszczędności stawiają wyżej, niż pewność bezawaryjnej i bezproblemowej pracy. Jeżeli jednak użytkownikowi zależy na jakości oraz trwałości urządzenia drukującego, warto dołożyć pewną kwotę i kupić oryginalne tusze lub tonery.



Źródło
Artykuł powstał przy konsultacji z pracownikami firmy Xerolux - centrum kserokopiarek.


 

    
K O M E N T A R Z E
    

  1. czy warto? - oczywiście i to zawsze (autor: Sławekpl | data: 17/02/15 | godz.: 22:11)
    tych bzdur nawet nie czytałem, wystarczył mi nagłówek, niech zejdą z cenami, przestaną kombinować, dawać startowe tusze czy tonery z 1/3 a czasem mniejszą zawartością to będzie można pisać o tym czy warto kupić oryginał, obecnie nie warto

  2. @1 - nie zawsze (autor: ili@s | data: 17/02/15 | godz.: 23:03)
    zabilbym jakby mi do nowej Konici za 15 tysi wsypali jakis g..ny zamiennik jak oryginalny toner na 25tys kartek kosztuje 170zł

  3. ili@s tylko tu chodzi o popularny sprzęt a nie drogi (autor: Sławekpl | data: 17/02/15 | godz.: 23:15)
    do tanich drukarek nie opłaca się kupować oryginałów, a takich w polskich domach jest większość, w firmach też najczęściej są te tańsze

  4. @3 Firmom nie opłaca się kupować drukarek (autor: Lates | data: 18/02/15 | godz.: 08:12)
    bezpieczniej zlecić to na zewnątrz i płacić tylko za wydrukowaną stronę nie przejmując się tonerami czy serwisowaniem sprzętu.

  5. Wystarczy popatrzec na cene HP CE285A (autor: rookie | data: 18/02/15 | godz.: 09:34)
    http://www.morele.net/...h/ffinder/0/1/0/?q=ce285a
    Oryginal na 1600 stron kosztuje 225zl.
    Zamiennik firmy Printe na 1600 stron kosztuje 59zl.
    Drukowalem na oryginalnym starterze a teraz juz na jednym z kolejnych zamiennikow i stwierdzam ze nie ma zadnej roznicy w jakosci. A skoro tak, wole produkt 4x tanszy :)


  6. 4 bezpieczniej moze i tak (autor: RusH | data: 18/02/15 | godz.: 09:54)
    do czasu az sie okaze ze zewnetrzna firma nie wyrabia i twoja stoi bo sobie nie radza z jakas awaria
    no i na pewno nie taniej


  7. Brother (autor: belixa | data: 18/02/15 | godz.: 10:37)
    I zamienniki z allegro. 20 sztuk za 40 zł. Zazwyczaj biorę 10 czarnych reszta kolor.

    Za drukarkę 300 zł. Czarny wymieniam raz na 2 tygodnie. Drukuję naprawdę sporo aczkolwiek mało treści na papierze dlatego nie mogę przeprowadzić testów wydajnościowych.


  8. ... (autor: radonix | data: 18/02/15 | godz.: 11:30)
    Może doczekamy się już wkrótce czasów, kiedy to firmy produkujące drukarki, pójdą na mały kompromis i będą obniżały ceny materiałów eksploatacyjnych.

    Za ''mniej'' dostaną więcej (choć trzeba brać pod uwagę fakt, że czasami ceny sprzętu są zaniżane i firmy odbijają sobie tę cenę, poprzez droższe np. tonery). Cest la vie :-)


  9. trochę to inaczej wygląda (autor: grubas | data: 18/02/15 | godz.: 12:09)
    producenci sprzętu obniżają świadomie ceny drukarek licząc na "zwrot inwestycji" przy sprzedaży tonerów. Jeśli zdecydowali by się na obniżenie cen tonerów o połowę to cena drukarki była by o połowę lub więcej droższa wiec w perspektywie czasu nie wiem czy zwykły użytkownik byłby z tego zadowolony.

    Ja osobiście polecam zamienniki ale tylko do drukarek monochromatycznych. Mając w zakładzie Szajsungi napinają jak złe na zamiennikach za 30% ceny oryginału i nigdy nie usłyszałem że coś jest z nimi nie tak.


  10. U mnie w firmie jadą TYLKO na zamiennikach (autor: adamakonto | data: 19/02/15 | godz.: 21:04)
    i to od kilku lat i drukarki nadal dzialaja i nic sie nie dzieje.
    U siebie w domu wymienialem ostatnio czarny tusz nr. 350 XL w swoim HP i ten stary (Oryginalny!) z ciekawosci rozebralem i co? Gąbka byla napelniona fabrycznie do 2/3 wysokości. Taki to kuźwa oryginał super hiper. Teraz kupilem zamiennik w nizszej cenie i mam gdzies pazernosc HP.


  11. @adamakonto (autor: kombajn4 | data: 20/02/15 | godz.: 07:17)
    hehe widzę że HP znalazło nowy sposób na kantowanie przy wielkości tuszy. Jakiś czas temu była afera gdy jeden wkurzony użytkownik który stwierdził że drukuje coraz mniej stron na takich samych oryginalnych tuszach HP porównał wielkość gąbki w oryginalnych tuszach HP do tej samej drukarki ale z różnych lat produkcji i z czasem gąbeczka stawała się coraz mniejsza aż zajmowała ułamek objętości plastikowej obudowy. A oznaczenie tuszu i wydajność oczywiście nadal bez zmian wedle producenta.

  12. @kombajn (autor: rookie | data: 20/02/15 | godz.: 12:32)
    mililitr za chwile okaze sie za duza wartoscia, producenci zaczna stosowac mikrolitry (oby nie nanolitry :P) do oznaczen na pudelkach...

    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.