Twoje PC  
Zarejestruj się na Twoje PC
TwojePC.pl | PC | Komputery, nowe technologie, recenzje, testy
M E N U
  0
 » Nowości
0
 » Archiwum
0
 » Recenzje / Testy
0
 » Board
0
 » Rejestracja
0
0
 
Szukaj @ TwojePC
 

w Newsach i na Boardzie
 
TwojePC.pl © 2001 - 2022
Wtorek 28 lipca 2020 
    

Valorant: o co chodzi w nowej strzelance


Autor: materiały partnera | 05:45
Jeśli jesteś fanem gry Overwatch lub Counter Strike: Global Offensive, na pewno słyszałeś już o nowej strzelance, jaką jest Valorant. Zanim jednak zostaniesz mistrzem tej gry, warto poznać kilka faktów na jej temat.






O co chodzi w grze Valorant?


Valorant pewnie wkroczył na ogromny rynek gier F2P (free to play). Choć od lat królują na nim Dota 2 oraz League of Legends, wciąż jest sporo miejsca dla nowych rozgrywek. Zwłaszcza gdy za ich jakość ręczy Riot Games, odpowiedzialny m.in. za powstanie LoL. Taka gra nie może przejść niezauważona.


Jak sprawnie zwiększyć swoje szanse na sukces w produkcji od Riot Games, podpowie ten stworzony specjalnie do gry Valorant poradnik. Znajdują się tam wszystkie wskazówki dla graczy, którzy chcą od podszewki poznać ten świat. Zanim jednak na dobre rozsmakujemy się w tej nowej, doskonałej strzelaninie free to play, sprawdźmy, skąd się wzięła. Początkowo Valorant miał nosić tytuł Project A. Pod tą nazwą zapowiadany był jako mocna konkurencja dla gry Counter-Strike: Global Offensive, co dla obserwatorów rynku było sporym zaskoczeniem. W końcu nikt dotąd nie śmiał odebrać pozycji CS:GO na rynku FPS. Ostatecznie Project A przekształcił się w Valorant i w wersji beta ujrzał światło dzienne w pierwszych miesiącach 2020 roku. Co otrzymujemy wraz z nową grą? W kwestii rozgrywki nie ma rewolucji – dwie przeciwne drużyny wyposażone w imponujący arsenał broni walczą o zwycięstwo. Zobaczymy tu ten sam sprzęt, co w CS lub projektach Valve. Kilogramy żelastwa, które musimy na siebie załadować, sprawiają wprawdzie, że poruszamy się wolniej, ale wystarczy zamienić broń na nóż, by zdecydowanie zwiększyć szybkość ruchów. Postaci mają sporo umiejętności, które pomogą w rozwoju rozgrywki – można się teleportować, mieć wizje, przechodzić przez ściany i korzystać z wielu innych udogodnień. Rywalizacja jest naprawdę ostra, a zwycięża ekipa, która pokona przeciwnika w 13 bataliach.


Dokąd kroczy Valorant?


Choć to dopiero wersja beta, wielu fanów zastanawia się, czy Valorant wkroczy do świata e-sportu. Przed grą jeszcze długa droga, jednak jej podobieństwo do CS:GO pozwala przypuszczać, że również w tym przypadku powstanie konkretny terminarz rozgrywek. Faktem jest, że wokół gry zaczyna robić się coraz głośniej. Aby dostać się do wersji beta, należy otrzymać dostęp od Riot Games, czyli producenta gry. W tym celu konieczna jest rejestracja na stronie Valorant. Kolejne kroki to postępowanie według instrukcji, choć nie ma co liczyć, że dostęp zostanie przyznany od razu. Niezbędne będzie śledzenie przez kilka godzin transmisji na żywo. Na szczęście dla fanów, liczba przyznanych dostępów do zamkniętej wersji beta stale rośnie. A co was czeka, gdy już dostaniecie się do gry? Emocjonująca rozgrywka, maksimum adrenaliny i mnóstwo dobrej zabawy. Valorantowi trzeba jednak poświęcić trochę czasu. Wskoczenie tam na kwadrans czy pół godziny to zdecydowanie za mało, by wziąć udział w rozgrywce. A trzeba przy tym pamiętać, że wygrywa ta ekipa, która przetrwa w 13 rundach. Przyjmując, że jedna z nich trwa średnio 50 minut, można stwierdzić, że Valorant to pożeracz wolnego czasu.


 

    
K O M E N T A R Z E
    

Jeszcze nikt nie napisał komentarza.

    
D O D A J   K O M E N T A R Z
    

Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.