|
TwojePC.pl © 2001 - 2026
|
 |
Czwartek 2 lipca 2026 |
 |
| |
|
Zaczyna brakować gazów do produkcji mikroprocesorów Autor: Wedelek | źródło: WCCFTech | 05:44 |
(41) | Producenci półprzewodników mierzą się od niedawna z niedoborem kilku kluczowych gazów używanych w procesie produkcji układów scalonych. Mowa przede wszystkim o CO2, który jest kluczowym składnikiem wykorzystywanym w procesie czyszczenia wafli i struktur układów scalonych oraz WF6 (Sześciofluorek wolframu), który jest masowo używany w procesie tzw. pakowania (umieszczanie jądra krzemowego na płytce PCB) układów scalonych, w tym pamięci HBM i 3D NAND Flash.
Według The Elec problemem są niższe moce przerobowe w Korei Południowej oraz niepewność wokół dostaw ropy związanych z kryzysem na Bliskim Wschodzie, a jeden z przedstawicieli dostawców gazów przyznał wprost, że „nie ma praktycznej możliwości zwiększenia produkcji (CO2) w krótkim terminie".
Najbardziej odczuwają to Samsung i SK Hynix, których zapasy spadły poniżej miesięcznego zapotrzebowania. Co istotne mówimy tu o dużych ilościach, bo według szacunków Samsung zużywa 1800–2000 ton metrycznych CO2 miesięcznie, a SK Hynix 600–700 ton. Jeśli więc nic się nie zmieni, to czeka nas kolejny wzrost cen. |
| |
|
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
 |
K O M E N T A R Z E |
 |
| |
|
- Kolejny przykład delegacji produkcji do Chin. (autor: Kenjiro | data: 2/07/26 | godz.: 11:09)
Było fajnie i miło, gdy Chiny usłużnie pozwalały zagranicznym firmom rozwijać produkcję wielu kluczowych składników, a tu taka niespodzianka.
No, bo kto mógłby się spodziewać takiego zachowania monopolisty, gdy w historii można znaleźć mnóstwo takich przykładów, opisywanych nawet w podręcznikach do ekonomii, czy ekonomiki.
- zmiany klimatyczne pociągają za sobą m. in. to, (autor: Qjanusz | data: 2/07/26 | godz.: 14:01)
że stężenie dwutlenku węgla w atmosferze jest najwyższe od milionów lat. Aktualnie jest to ok 420 ppm.
Mądre i świadome organizacje powinny ukierunkować postęp chociażby w próby pozyskania CO2 z przyrody i utylizacji tam gdzie ten gaz jest potrzebny, a nie w AI generujące masowo idiotyczne klipy i obrazki
- Kenjiro (autor: Markizy | data: 2/07/26 | godz.: 14:28)
gdyby tylko ktoś nie sprowokował jednego kraju do ataku na sąsiadów. Ciekawe jak rozwiązali kwestie niedoboru helu.
- @03 (autor: bmiluch | data: 2/07/26 | godz.: 16:08)
moja żona regularnie kupuje hel w butlach, do baloników na urodziny
więc najwyraźniej sobie dobrze radzą
- sześciofluorek wolframu - (autor: TeXXaS | data: 2/07/26 | godz.: 21:09)
tam się robi warstwy, które są łączone tym wolframem... jeszcze dziś? Generatywny model ogarnia - wystarczy wrzucić
- bmiluch (autor: Markizy | data: 3/07/26 | godz.: 14:09)
tylko w balonach masz klase 4, w mikroprocesorach 6 jeszcze wyższa czystość. Pytanie czy polska w ogóle produkuje hell tej klasy.
- @Qjanusz (autor: rookie | data: 3/07/26 | godz.: 19:29)
Walka z CO2 to najglupiej wydane pieniądze i dewastacja gospodarki.
"Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 do atmosfery generowanego przez działalność człowieka nie wpłynie na zmiany klimatu na Ziemi. Pomimo tego, że największy wpływ na zmiany klimatu miała, ma i będzie mieć zmienna aktywność Słońca, to i tak powinniśmy dbać o ochronę naszego środowiska – pisze w artykule „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
Skoro aktywność słońca stoi za zmianami klimatu, na grzmota walczymy z CO2, zamykamy kopalnie, przemysł ucieka z Unii a energia z wiatraków i fotowoltaiki jest nie dość że potwornie droga to niestabilna. Wydajemy miliardy na magazyny energii a węgiel sam w sobie jest takim magazynem energii...
- @UP (autor: PCCPU | data: 3/07/26 | godz.: 21:40)
A reszta świata ma na to wyje...bane. Więc jaki jest sens że malutka Europa z tym walczy?
- @rookie (autor: bmiluch | data: 3/07/26 | godz.: 23:18)
przedstawianie Piotra Wolańskiego jako eksperta od klimatu jest równie sensowne, co chodzenie do szewca by naprawił popsuty parasol
gość się zna na silnikach, a nie na klimacie
- @rookie (autor: bmiluch | data: 3/07/26 | godz.: 23:20)
o, a tutaj ostatnie zdanie z jego życiorysu na wikipedii
"Nominowany do nagrody Klimatycznej Bzdury Roku 2021 za artykuł o zmianach klimatu w tygodniku „Wprost”[20][21]."
- jest wiele artykułów naukowych o wpływie słońca na klimat (autor: ekspert_IT | data: 4/07/26 | godz.: 08:22)
Here are 5 links highlighting work and arguments from professors who attribute climate variations to the Sun:Professor Valentina Zharkova (Northumbria University): Her research focuses on solar cycles and kinetic models. In this discussion of her solar cycle research, she argues that modern global warming trends are heavily dictated by the Earth's changing distance to the Sun and natural solar cycles rather than CO2.
Professor Henrik Svensmark (Danish National Space Institute): Known for pioneering the "Cosmic Ray Hypothesis," his report titled Force Majeure: The Sun's Role In Climate Change details his argument that standard radiative forcing equations vastly underestimate the Sun’s amplified influence on the ocean and cloud structures.
Professor Nicola Scafetta (University of Naples Federico II): He frequently uses multi-proxy data to challenge IPCC computer simulations. His peer-reviewed study, Empirical assessment of the role of the Sun in climate change, claims that standard global climate models omit crucial alternative solar processes and overstate human-induced warming.
Professor Willie Soon (Center for Environmental Research and Earth Sciences): An astrophysicist who has long campaigned against the mainstream consensus, his work and public lectures—such as Challenges of the detection and attribution of global warming—aim to demonstrate that solar variability and natural ocean currents are underestimated in modern climate modeling.
Professor Nir Shaviv (Hebrew University of Jerusalem): A prominent astrophysicist who collaborates frequently on solar-driven climate theories. His perspectives on historical correlations between cosmic radiation, the solar magnetic wind, and ice-age cycles are extensively reviewed and debated in pieces like the ResearchGate Climate Change and Solar Variability Overview.
- dlaczego 1000 i 2000 lat temu było cieplej skoro nie było przemysłu (autor: ekspert_IT | data: 4/07/26 | godz.: 08:46)
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/...b9c&s=10
Jednoznacznie oznacza to, że teoria o morderczym dwutlenku węgla nie pasuje do faktów.
- E nie tak to nie (autor: etranger | data: 4/07/26 | godz.: 11:06)
Europa ma być z założenia kimś kto niesie kaganek qrwa oświecenia, wiec mamy redukować, przyjmować (widomo co, celowo nie pisze kogo) i płacić, bo jak powszechnie wiadomo nasze pieniądze maja największy wpływ na klimat. Działalność człowieka ma wpływ na środowiska naturalnego i ja tego nie neguje. Ale wczoraj sobie znalazłem projekt ustawy zjebanych zielono-lewicowych pajaców z chowu wsobnego którzy wymyślili sobie ze dla dobra planety, opodatkują każdy gigabajt danych ściągnięty z Internetu. Nie to nie jest sen narkomana, ta banda pajacow chce cos koło 0.10 euro za każdy gigabajt, ale oczywiście nie od nas użytkowników, nie nie , oni to beda pobierali od od Netflixow, youtoubow, Steamow, Epicow. Według nich to przez nich planeta plonie. Powiem wam tak, ze po blisko 30 latach w tym zjebanym do granic możliwości kraju, jestem absolutnie pewny ze Rewolucja Francuska nie tylko zjadła swoje dzieci ale tez tak zubożyła pule genów ze nie dość ze sa pojebani jak lato z radiem i teledyski Eleni to jeszcze qrwa chow wsobny był przez dziesięciolecia praktykowany. A potem się wszyscy dziwią ze jeden świński blondyn popłynął na wyspę i eliminował chore osobniki, jak qrwa myśliwy dbający o pogłowie zwierząt w lesie . Projekt parti PS inaczej zjebanych socjalistów i jest częścią większego pakietu nazywającego się „Vivre libres”, qrwa "zyc wolnym" no czy to nie jest dowod na to ze to chow wsobny?
- rookie (autor: Markizy | data: 4/07/26 | godz.: 20:15)
pomysł był dobry tylko realizacja zawiodła, to co produkowało CO2 wywalili do innych krajów. A nie na tym to powinno polegać.
@PCCPU
może jeszcze chiny mają na to wywalone budując największą liczbę reaktorów atomowych i inwestując z OZE?
https://www.ekologia.pl/...wansowanych-w-oze-2025/
https://www.nagramy.pl/...a-sie-zielonym-gigantem/
@ekspert_IT
przemysłu nie było tak zaawansowanego ale nie znaczy że było więcej drzew.
https://www.historycy.org/...x.php?showtopic=46550
https://www.youtube.com/watch?v=Ad2QKI3-9Kc
Przyczym wtedy w obiegu było wiecej CO2 znajdującego się na powierzchni, teraz dorzucamy spore ilości tego pod ziemią.
- @12 (autor: Kenjiro | data: 4/07/26 | godz.: 20:36)
Piszesz bzdury, 1000 i 2000 lat temu było zimniej o prawie 1'C średnio: https://naukaoklimacie.pl/...y-globu-w-naszej-erze
Miliony lat temu było cieplej, ale nie było ludzi i przy obecnej technice by zginęli szybciej od dinozaurów. Teraz też wyginiemy przy obecnym podejściu "jakoś to będzie", bo za chwilę nie będzie wody w glebie, tylko w powietrzu, huragany 100 km/h to będzie codzienność, a skoki temperatury jak w środku pustyni będą nad morzami.
Głupi człowiek będzie się zapierał rękami i nogami, by nie zmienić status quo, ale rzeczywistość nie będzie na to patrzeć i nas po prostu zmiecie, a przy okazji 99% żyjących stworzeń większych od bakterii.
- @15. (autor: pandy | data: 5/07/26 | godz.: 01:14)
Daj spokój - ta strona jest tak samo wiarygodna jak te wszystkie modele klimatyczne które nie są weryfikowalne empirycznie w żaden sposób - jest ileś modeli zmian klimatu a żaden z nich mimo że na ich podstawie buduje się całą nie pokrywa się z obserwowanymi zjawiskami - klimat się zmienia bo klimat jest rzeczą dynamiczną i podlega nieustannym zmianom - zauważ że w powszechnym dyskursie o zmianach klimatu empiryczne dowody zostały zastapione KONSENSUSEM naukowym - to tak jakby zastąpić 2+2=4 KONSENSUEM że 2+2=jest między 2.75 a 5.25 i średnio ok 4.0.
Na klimatyzmie korzystają przeróżni zaradni życiowo influenserzy - prawnicy, dziennikarze, publicyści robiący za tzw niekwestionowane autorytety wspierane różnej maści grantozą naukową ubraną w przeróżne tytuły naukowe.
To nie są naukowcy tylko wyznawcy - co z tego że specializowane satelity do obserwacji stężeń CO2 w powietrzu ujawniły że np pomijana przez klimatystów Afryka (bo przyjęto dogmat o tym że za emisję CO2 odpowiada cywilizacja białego człowieka) odpowiada za ok 50% globalnej emisji CO2 i nic z tym nie da się zrobić.
Klimatyści zakładają że gęstośc stacji pomiarowych i dokładnośc metod pomiaru 200 lat temu i teraz była taka sama - pięknie skalują dane by udowodnić z góry założoną tezę.
Różnej maści profesura po prostu z tego żyje - laureat nagory Nobla - niejaki Al Gore jest pod koniec lat 90 ubiegłego wieku influensował że będzie globalne ochłodzenie - Hollywood robił na ten temat mrożące krew thrillery jak to idzie fala zimna i zamraża nowojorczyków w oka mgnieniu - gdzieś tam w parę lat przestawiono wajchę i nagle z globalnego ochłodzenia zrobiono globalne ocieplenie a tymczasem w teraz mamy najwięcej niedzwiedzi polarnych i najwieksze czapy lodu na południowej półkuli.
Nikt nie neguje zmian klimatu - problemem są nieudowodnione empirycznie hipotezy że to człowiek za nie odpowiada chociaż jedno większe kichnięcie Słońca może zdmuchnąć życie na całej Ziemi.
- @16 (autor: djXone | data: 5/07/26 | godz.: 20:28)
nie ma co tlumaczyc, ludzie to tylko wyznawcy teorii. Człowiek za wszelką cene chce wierzyć, że jest kimś ważnym i ma wpływ na wszystko. Tak mamy wpływ na to jakim powietrzem oddychamy itp. ...
Przy pierwszych testach atomowych też mieli obawy, że zniszczą planetę, a jednak tak się nie stało...
To tak jak daliśmy sobie wmówić, że wszyscy mamy długi itp. i za wszystko musimy płacić, wodę, powietrze, itd.
- @pandy (autor: bmiluch | data: 6/07/26 | godz.: 06:10)
"Afryka [...] odpowiada za ok 50% globalnej emisji CO2"
a potrafisz podać źródło tych danych?
- @16 (autor: Kenjiro | data: 6/07/26 | godz.: 09:48)
Ależ ja nic nie pisałem o tym, czy bezwzględnie człowiek spowodował taką sytuację, widać za to korelację pomiędzy temperaturami, a pewnymi działaniami człowieka.
Nauka polega na tym, że próbuje się znaleźć regułę odpowiadającą rzeczywistości i póki co modele klimatyczne wiążące zmiany wywołane przez człowieka z temperaturami najlepiej opisują rzeczywistość.
Pokaż choć jeden naukowy (czyli zbadany i powtarzalny) model wskazujący, że zmiany wywołane przez człowieka nie przekładają się na temperatury. Póki co, to widzę tylko kontestację wyników naukowych w rodzaju "nie wierzę" i zero badań naukowych pokazujących odmienne przyczyny. Zdanie niektórych naukowców, że jest inaczej bez przeprowadzenia badań jest warte równie niewiele, co żula z "doświadczeniem życiowym".
- @bmiluch (autor: pandy | data: 6/07/26 | godz.: 23:29)
Poszukaj sobie wyników obserwacji emisji gazów z satelity OCO-2 - NASA od 2014 roku publikuje wyniki obserwacji które negują znaczną część twierdzeń klimatystów - większość CO2 w atmosferze pochodzi ze źródeł naturalnych a Afryka stała się istotnym źródłem CO2 i innych gazów cieplarnianych (potencjał cieplarniany metanu który powstaje w procesie beztlenowego gnica materii organicznej to 80 krotność potencjału CO2 a mimo to EU chce zalewać ziemie orne i produkować bagna w których materia organiczna będzie gnić na potęgę).
Za skandaliczne uważam niszczenie naukowców próbujących naukowo określać zależności między modelami a rzeczywistymi skutkami wzrostu stężenia CO2 w atmosferze tak jak stało sie to w wypadku pracy:„Konsekwencje klimatyczne procesu nasycenia absorpcji promieniowania w gazach" - każda próba empirycznego określenia wiarygodności hipotez dotyczacych antropogenicznej emisji CO2 spotyka się z histerią tego zgniłego pseudonaukowego mainstreamu który żyje z grantów ocieplania klimatu. Podobną histerię okazuje się wszystkim którzy mówią że to Słońce i jego aktywność determinuje cały klimat na Ziemi - zdaniem klimatystów Słońce to tylko sympatyczne źródło energii odnawialnej w fotowoltaice...
- @19. (autor: pandy | data: 6/07/26 | godz.: 23:56)
No więc nie widac - mamy hipotezy i modele budowane wokół tych hipotez - same modele nie są weryfikowalne empirycznie i często same sobie przeczą - nawet średnia wypadkowa tych modeli nie pokrywa się z wynikami obserwacji - niedziwedzie polarne maiły już 10 lat temu wyginąć a tymczasem jest ich najwięcej z historii obserwacji... w tym roku pobito rekord temperatury w Polsce o .2C a tymczasem za punkt odniesienia służy wynik sprzed 100 lat gdzie nie znamy ani warunków pomiarowych ani dokładności samego pomiaru oraz niepewności. Pisałem już wczesniej że w celach propagandy klimatystycznej spiną się w ciągłość dane pomiarowe o nieznaje dokładnośći i znacznie mniejszej ilości próbek z danymi współczesnymi i na tej podstawie buduje się nieweryfikowalne hipotezy - modele produkują krzywe wzrostu temperatury które nie pkrywają sie obserwacjami więc twórcy modeli ręcznie modyfikują modele tak by uzyskać korelacje obserwacji z symulacjami.
Klimatyzm oskarżył człowieka o emisję CO2 będącą wynikiem spalania paliw kopalnych ale same paliwa kopalne to przecież dawne rośliny - materia organiczna która zamieniła CO2 w dawnych czasach w rośliny które potem zamieniły się w węgiel czy zwierzęta które jadły rośliny i zwierzęta roślinożerne by zamienić się w ropę naftową - to CO2 już na planecie Ziemia było a my musilibyśmy zużyć wszystkie paliwa kopalne by jedynie powrócic do sytuacji która była a czasach tych roślin i zwierząt... Życie istniało i było bardzo bujne mimo stężeń CO2 wielokrotnie większych niż obecnie.
Cała ta ideologia wymusza zieloną transformację w sytuacji gdy kilogram suchego krowiego łajna jest magazynem większej ilości energii niż kilogram najnowcześniejszych akumulatorów... W Formule 1 jako magazyn energii używano nie akumulatorów ale koła zamachowego bo jest ono zwyczajnie doskonalsze - jako ludzkość nie mamy technologii by zrobić to co próbują wymusić klimatyści a nie mając technologi de facto niszczymy zasoby bardziej niż gdyby skupić się na oszczędzaniu i poszukiwaniu rzeczywistych alternatyw dla paliw kopalnych.
- @pandy (autor: bmiluch | data: 7/07/26 | godz.: 14:19)
dobra, zwykle nie chce mi się przekonywać innych; jest mi wszystko jedno co inni myślą, ale co tam:
- "większość CO2 w atmosferze pochodzi ze źródeł naturalnych" - no tak - i co z tego? do tej pory się mniej więcej balansowało, ale dodatkowe 30% CO2 sprawia, że przestaje się balansować
- "metan" - pasuję, musiałbym za dużo czytać i pisać
- "Konsekwencje klimatyczne procesu nasycenia absorpcji promieniowania w gazach" - ogólenie błąd autorów polega na tym - nie ma nasycenia takiego, żeby od pewnego poziomu stężenia CO2 nic się nie zmieniało; po prostu im więcej
CO2 tym mniej skuteczne w pochłanianiu promieniowania podczerwonego jest dodatkowe CO2, ale nadal zwiększenie stężenia zwiększa absorbcję promieniowania - czyli może jest to zależność np. logarytmiczna, ale nie dochodzi do nasycenia
- "Za skandaliczne uważam niszczenie naukowców[...]" - a czy Ty jesteś teraz otwarty na argumenty? nie wydaje mi się
- @bmiluch (autor: pandy | data: 7/07/26 | godz.: 22:23)
Po pierwsze wymiana poglądów czy dyskusja nie powinna opierać się na założeniu że kogoś przekonasz.
Ad1 - jeszcze raz - paliwa kopalne to głównie rośliny które rosły miliony lat temu - równoważenie? nigdy nie było równoważenia tylko cykliczność pewnych procesów - nawet klimatyści nie mogą negować czegoś takiego jak to że dla współczesnych roslin optymalne stężenie CO2 to jakieś 1100ppm a śmierć wszystkich roślin to ok 180ppm - obecnie mamy 430ppm przy 260 praktycznie zamiera proces fotosyntezy. wraz z ocieplaniem rośnie aktywność roślin zwłaszcza w ocieplających sie oceanach w których to zreszta powstaje bardzo duzó CO2 jak i jest pochłaniana jego większość (bardzo dużo uwagi poświeca się lasom na lądach które łacznie pochłaniaja mniej niż 20% globalnego CO2 - większość CO2 jest pochłaniana przez rośliny i inne organizmy w wodzie)
ad 2 - metan czyli CH4 - jego GDP to ok 76...82 w zależnośći od źródła - GDP ditlenku węgla to 1 i jest on częścią naturalnego cyklu życia planety - w ujęciu statystycznym największy efekt cieplarniany daje para wodna (78%) - nie możemy wyeliminować ani pary wodnej ani CO2 bo umrzemy - za to możemy metan ale ten z jakich względów cieszy sie w UE szczególnymi względami (bo wydobycie metanu w Rosji nie wiąże sie za jego wyciekami do atmosfery).
ad3 - dochodzi do nasycenia bo nie możesz zwiększyć stęzenia CO2 powyżej pewnego poziomu (nie będziesz mial węgla i tlenu by go wyprodukować) - w niszczeniu naukowców mówię o próbach rozgrywania wartości naukowej prac w oparciu o tytuły naukowe (tu profesora tam inżynierowie), rankingu periodyku który publikuje prace i innych moim zdaniem nie naukowych i nie merytorycznych cech a tak to zostało zaprezentowane na propagandowej stronie naukaoklimacie gdzie po prostu ludzie opłacani przez klimatyczne lobby nie pozwolą na żadne watpliwości - jest dogmat antropogenicznego CO2 jako głównego powodu ocieplania klimatu.
Jestm otwarty na argumenty - zamykam się na propagandę - jako człowiek który żył w komunie i słuchał zakazanego Rok 1984 Orwella w zagłuszanym Radio BBC wyrobiłem w sobie odruch alergii na propagandę - nie lubię "konsensusów naukowych" - prawdziwa nauka to przede wszystkim kwestionowanie tego co nie jest zweryfikowane w sposób obiektywny, powtarzalny i doświadczalnie.
Zmuszony jestem słuchać TVN i jak np w czasie tej zimy były bardzo niskie temperatury to komentarze wątpiące w globalne ocieplenie zbywano że nie można na podstawie epizodycznych anomalii kwestionować ocieplenia ale teraz jak była fala upałów to oczywiście był to kluczowy argument na poparcie tezy o globalnym ociepleniu - pełno było bardzo mądrych głów osób eksperckich z całym bagażem naukowych tytułów przed nazwiskiem oraz innych niekwestionowanych ekspertów (to nic że cie niekwestionowani eksperci nie są absolwentami kierunków przyrodoznawczych a często są absolwentami kierunków humanistycznych czy np prawnych) które budowały właśnie taki obraz że jak jest zimno to tak naprawde nic nie znaczy a jak jest ciepło to jest to potwierdzenie niezweryfikowanych hipotez których nawet nie wolno krytycznie weryfikować bo z automatu stajesz sie faszystą siejącym klimatyczny denializm. Jest jeszcze parę innych obszarów życia w których fakty nie maja znaczenia - znacznie ważniejsze są przekonania, przeświadczenia itp - taki 'tryumf woli' tyle że robiony przez innx Leni Riefenstahl...
- @23. errata (autor: pandy | data: 7/07/26 | godz.: 22:25)
GWP a nie GDP
- pandy (autor: Markizy | data: 8/07/26 | godz.: 08:44)
a jak rosja podlega pod regulacje EU ? I tak właśnie jest że wydobycie gazu w rosji wiąże się z jego wyciekiem do atmosfery bo mają przestarzałą infrastrukturę w fatalnym czesto stanie. Zresztą EU ma zakazać kupna tego surowca z rosji w 2027
https://www.iea.org/...global-methane-tracker-2026
"Sektor euroazjatycki: Według powiązanych danych IEA, Rosja odpowiada za około 60% wszystkich emisji metanu w Eurazji, co bezpośrednio obrazuje nieszczelność tamtejszych systemów."
ogólnie największe wycieki mają chiny i usa, przy czym ci drudzy przy obecnej polityce trumpa mnie nie dziwią.
warto skorzystać z AI do wyszukania raportów
https://crudeaccountability.org/...y-implications/
Nawet jeśli dla roślin dopuszczalne jest 1200ppm nie oznacza że dla ludzi też ta sama granica jest (pryzmuje się poniżej 1000ppm). To że mamy zapas wynika też w dużej mierze z miejsca pomiaru. W miastach proporcje mogą być inne łącznie z ilością bardziej szkodliwego czadu. Przecież dla wielu przeciwników klimatu takie rzeczy jak egr, katalizator czy dpf tą są zbędne wynalazki ekologiczne.
- @25 (autor: Markizy | data: 8/07/26 | godz.: 08:52)
jeszcze jedna rzecz, rośliny do fotosyntezy potrzebują koniecznie wody, wiec jeśli deszczy będzie mniej, pojawi się więcej pustyni bez wody tym bardziej spadnie absorpcja co2 przez przyrodę. Do tego zniszczenie gleb (jeśli obszar zmieni się w pustynię) które nawet po sztucznym nawodnieniu nie będą się nadawać dla uprawy wielu roślin.
Zakładanie że mamy jeszcze zapas może być złudne, a poziom wody w kredzie był znacznie wyższy niż dziś. Badania tamtego okresu też są nie do końca pełne ponieważ przyjmuje się że 1/3 lądu z tamtego okresu znajduje się dziś pod wodą.
- @pandy (autor: rookie | data: 8/07/26 | godz.: 11:14)
Ciekawe argumenty przytoczyłeś, ale ostatniego pokolenia (oby to było ostatnie pokolenie tak nierozgarniętych ludzi) i tak nie przekonasz...
- @pandy (autor: bmiluch | data: 9/07/26 | godz.: 00:13)
tak, wiedziałem że to strata czasu
kiedyś byłem na wykładzie z astronomii w obserwatorium
pewien gość przyszedł z zapisanym przez siebie zeszytem i zaczął po wykładzie wypytywać prowadzącego; skończyło się pytaniem dlaczego pewne teorie (w które on najwyraźniej wierzył) dotyczące wszechświata są zwalczane i niezbyt popularne
odpowiedź była dość brutalna: historyjki, to może sobie każdy opowiadać; może sobie pan w nie wierzyć, lub nie, może pan wierzyć w coś co jest obecnie przyjęte albo w jakąś niszową teorię - nie ma to większego znaczenia - to i tak tylko pana wiara; jeżeli się chce na prawdę coś wiedzieć, a potem nawet wykazać, to trzeba umieć to sobie policzyć; bez tego jest się tylko wyznawcą<kropka>
a propo teorii spiskowych - myślę, że dużo większy sens od badania globalnego ocieplenia jest zadanie sobie pewnego pytania - dlaczego w latach 60 w USA typowa rodzina 2+4 mogła się utrzymać z jednej pensji, a teraz 2+2 nie wydoli
- @Markizy (autor: pwil2 | data: 9/07/26 | godz.: 16:09)
Poziom CO2 jest globalnie równomiernie jednolity - 405+ na ten moment i od wielu dekad rośnie w tempie zastraszającym.
Wystarczy sobie kupić porządny miernik CO2 i można obserwować jak rośnie w domu, dopóki się nie przewietrzy porządnie mieszkania. Bez porządnej wentylacji i otwartych non stop okien nie ma szans na okolice 400 w mieszkaniu. Wystarczy przymknąć okna i łatwo przekroczyć 1000, 2000.
- c.d. (autor: pwil2 | data: 9/07/26 | godz.: 16:10)
Kolejne pokolenia przy wietrzeniu osiągną 500, 600, tak samo jak dla nas jest nieosiągalne uzyskanie 300 jednostek jak w dawnych czasach.
- c.d. (autor: pwil2 | data: 9/07/26 | godz.: 16:12)
Wraz z rosnącymi wartościami CO2 spadają zdolności umysłowe - powtarzalne, zmierzalne coraz gorsze wyniki im wyższe wartości CO2.
- @28. (autor: pwil2 | data: 9/07/26 | godz.: 16:14)
Przeciętni Amerykanie korzystali z napływu taniej siły roboczej. Do utrzymania rodziny 2+4 wystarczył dach nad głową, trochę jedzenia. Dawniej jak ktoś był słabszy to umierał i nie trzeba było nakładu na służbę zdrowia. Domy każdy potrafił/mógł budować, byle miał kawałek ziemi.
- Markizy (autor: pandy | data: 9/07/26 | godz.: 19:27)
UE może sobie zakazywać ruskiego metanu ale nie zmieni to tego że już za chwilę Niemcy wymuszą przeprosiny z Rosją. Polska ma w OZE zainstalowane ponad 50% mocy wytwórczej ale tylko 31% energi pochodzi z OZE - to się zwyczajnie rozjeżdza bo w greę wchodzi capacity factor (swoją drogą o tym jak technicznie zacofanym krajem jesteśmy świadczy brak polskojęzycznej wersji hasła capacity factor). Ponad 60% rachunku za energię elektryczną w Polsce to opłaty związane z OZE a będzie tego jeszcze więcej...
Poziom 1000..1200ppm uważany jest za bezpieczny (najwyższy) ale do 5000ppm uważanego za groźny jest to zdecydowanie daleko.
Co do wody to przecież będzie jej więcej z nie mniej poza tym najwięcej CO2 absorbują oceany a nie rośliny lądowe - im więcej wody i im jest ona cieplejsza tym większa aktywnośc roślin i organizmów absorbujących CO2 (np zakwity sinic u nas na Bałtyku są przykładem działania mechanizmów somoregulacji klimatu Ziemi).
Nie mam problemu z transformacją energetyczną, samochody elektryczne są lepsze od spalinowych - problemem ludzkości jest brak technologii taniego wytwarzania energii na żądanie (tu rozwiązaniem jest energetyka temojądrowa) a w wypadku OZE brak technologii pozwalających tanio, bezpiecznie dla środowiska magazynować ogromne ilości energii.
Budujemy bloki gazowe na importowany metan gdy moglibyśmy budować bloki węglowe nadkrytyczne i superkrytyczne o warotsciach sprawności przekraczajacych 47% i dodatkowo zasilać je biomasą oraz dalej powiększać sprawnośc wykorzystując ciepło odpadowe np silniki Stirlinga - dałoby się pewnie w ten sposób spełnić warunki eko bez wchodzenia w biliony złotych wydawanych na import gazu i technologii .
Te biliony do 2040 to skąd będą? Jak dotąd wydaliśmy na transformację energetyczną pona 300 miliardów zł a tearz w ciagu 15 lat mamy wydać jakieś 3 biliony zł - energia elektryczna jest już w Polsce niezwykle droga i co gorsza jej koszt to zaledwie 40% rachunku który opłacamy. Dopłaty do taniej energii z OZE to ponad połowa wartości rachunku...
- @bmiluch (autor: pandy | data: 9/07/26 | godz.: 19:38)
a spoko - jak strata czasu to strata czasu
co do liczenia - liczyć można np patyczki, zapałki, koraliki... klimatyści nie potrafią liczyć - zadaj AI pytanie o to by policzyła ci ile tysięcy km2 turbin wiatrowych Vestas V236 o mocy 15MW (V236 bo to największa turbina), przyjmij że capacity factor dla instalacji onshore będzie ok 0.35, przyjmij że średnica rotora to 280m, odległość między turbinami powinna być 6 do 10 średnic rotora (przy czym zalecane w dużych farmach by zwiększyć sprawność fary jest zwiększenie odległości między turbinami do 15 średnic rotora).
- @bmiluch (autor: pandy | data: 9/07/26 | godz.: 19:44)
rzecz jasna ile tysięcy km2 terytorium Polski zajmą farmy wiatrowe zbudowane z najelpszych obecnie dostępnych turbin wiatrowych (zignoruj że V236 jest na offshore bo typowe turbiny onshore oferuja o połowę mniejszą moc zainstalowaną).
W 2024 Polska zużyła 168.956 TWh przyjmij że żuzycie energii będzie wzrastać co roku o 10% (wymóg zielonej transformacji np odchodzenie od samochodów spalinowych w firmach).
polecam policzyc - wychodzą bardzo ciekawe wyniki...
- @pwil2 (autor: bmiluch | data: 10/07/26 | godz.: 02:40)
"Do utrzymania rodziny 2+4 wystarczył dach nad głową"
nie
to dlatego:
https://economicsfromthetopdown.com/...ty-pay-gap/
- @pandy (autor: bmiluch | data: 10/07/26 | godz.: 03:06)
zupełnie nie zrozumiałeś podanej historyjki
opłakujesz biednych, niedocenianych autorów, którzy twierdzą, że dalszy wzrost CO2 nie będzie mieć wpływu na klimat
jest to tylko twoja wiara, bo nie umiesz sprawdzić czy mają rację
- @bmiluch (autor: pandy | data: 10/07/26 | godz.: 17:37)
Nie wiem skąd to dziwne założenie że nie zrozumiałem podanej przez ciebie historyjki być może jesteś osoba doświadczona syndromem illusory superiority a być może tylko ofiarą efektu Dunninga Krugera - widzę też że niechętnie korzystasz z własnych rad by coś policzyć - zaproponowałem ci byś z pomocą jakiegoś LLM srawdził sobie ile turbin wiatrowych potrzeba by zaspokoić zapotrzebowanie energetyczne Polski - kogo mielibyśmy napaść by zrealizować ideologię klimatyzmu?
Nikogo nie opłakuje - ubolewam nad stanem współczesnej nauki w którym dowody zastąpiono tzw "konsensusem naukowym" - próby badania rzeczywistości są zaś tępione z gorliwością charakterystyczną dla stalinizmu. Najśmieszniejsze w tym jest to że sami klimatyści nie są w stanie policzyć tego co wyznają. A o moje umiejętności się nie martw.
- @bmiluch (autor: pandy | data: 10/07/26 | godz.: 17:40)
A tu historyjka która opisuje "naukowość" klimatyzmu - daj znać czy ją zrozumiałeś.
"Radziecki naukowiec przeprowadza badanie narządów słuchu muchy. Wysunął tezę, że mucha, z uwagi na brak widocznych uszu, słucha odnóżami.
złapał muchę, wyrwał jej skrzydełka, położył na blacie i mówi:
- Nu, mucha, idzi. - Mucha idzie.
Wyrwał jedną parę nóg, położył muchę na blacie i mówi:
- Nu, mucha, idzi. - Mucha idzie.
Wyrwał drugą parę nóg, położył muchę na blacie i mówi:
- Nu, mucha, idzi. - Mucha z trudem, ale idzie.
Wyrwał trzecią parę nóg, położył muchę na blacie i mówi:
- Nu, mucha, idzi. - Mucha nie idzie.
Naukowiec zadowolony zapisuje wynik doświadczenia:
- Po wyrwaniu wszystkich odnóży mucha ogłuchła."
- CO2 (autor: pwil2 | data: 16/07/26 | godz.: 00:10)
Poziom 1000-1200ppm na zewnątrz oznacza, że będziesz miał 2-4 krotności w mieszkaniach. Sprawdźcie jaki wpływ mają takie 1000+ppm na funkcjonowanie człowieka, pracę mózgu, wyniki w rozwiazywaniu zadań logicznych.
- @pwil2 (autor: pandy | data: 17/07/26 | godz.: 18:03)
ile stuleci zajmie nam osiągnięcie tego poziomu stężenia CO2 ? - 1000..1200 ppm to wartość optymalna z punktu widzenia budowy aparatu szparkowego roślin którym rosliny oddychają (pobierają CO2 i wydalają), nikt nie pisał o tym że to wartość optymalna dla człowieka - co ważne gdybyśmy spalili cały węgiel kamienny, brunatny i ropę naftową to co najwyżej przywrócimy stężenie CO2 do poziomu który istniał na Ziemie w momencie przed powstaniem złóż paliw kopalnych - jednak jest to mało prawdopodobne bo znaczna część zasobów pozostanie poza możliwościami wykrycia i eksploatacji. Jako ludzkość musimy dotrwać do produkcji energi z syntezy termojądrowej - wtedy można robić transformację energetyczna - w tej chwili ludzkość nie posiada technologii pozwalających na odejście od paliw kopalnych.
W tej chwili Polska potrzebuje rocznie 170TWh energii elektrycznej - w 2040 roku będziemy potrzebować co najmniej 270TWh - by zaspokoić obecne potrzeby Polski potrzebujemy 122 tysiące turbin wiatrowych rozmieszczonych równomiernie w kwadracie o boku ok 1000km - czyli Polska jest za mała bo mamy może 800km w najszerszym miejscu... co proponujecie w takiej sytuacji (a te 122 tysiące turbin wiatrowych to przy założeniu że capacity factor jest na poziomie 0.35 - realny capacity factor w Polsce to 0.25 a więc tych turbin potrzeba jeszcze więcej) - jak dokonać transformacji energetycznej ? mamy wywołać wojnę (wojny) i napaść na sąsiadów by powiekszyć dwukrotnie terytorium Polski?
Ludzie wykonajcie troche prostych działań arytmetycznych, to nie wykracza poza szkołę podstawową... przecież to się nie spina już na wejściu a teraz doliczcie do tego problemy z gromadzeniem energii (magazyny) - jak to zrobić, ile to będzie kosztowało i kto za to zapłaci?
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
 |
D O D A J K O M E N T A R Z |
 |
| |
|
Aby dodawać komentarze, należy się wpierw zarejestrować, ewentualnie jeśli posiadasz już swoje konto, należy się zalogować.
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
|
|